sygn. II Ca 325/24 29 kwietnia 2025 Sąd Okręgowy we Wrocławiu

Wyrok z 29 kwietnia 2025, sygn. II Ca 325/24

Data orzeczenia 29 kwietnia 2025
Sąd Sąd Okręgowy we Wrocławiu
Wydział II Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Dasiewicz-Kowalczyk
Tagi
#Sąd Okręgowy we Wrocławiu #II Wydział Cywilny Odwoławczy #wyrok

Sygn. akt II Ca 325/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 kwietnia 2025 r.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: SSO Małgorzata Dasiewicz - Kowalczyk

po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2025 r. we Wrocławiu

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. we W.

przeciwko Towarzystwu (...) S.A. w W.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu

z dnia 31 października 2023 r.

sygn. akt II C 1009/22

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej 900 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

SSO Małgorzata Dasiewicz – Kowalczyk

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy stosownie do art. 505 13 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku ograniczył do wyjaśnienia podstawy prawnej orzeczenia z przytoczeniem przepisów prawa.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Wywiedziony środek zaskarżenia jako niezasadny podlegał oddaleniu.

Strona powodowa powołując się na umowę cesji wierzytelności dochodziła w niniejszym postępowaniu od strony pozwanej jako ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody, odszkodowania za skutki zdarzenia z dnia 27 czerwca 2022 r., w wyniku którego doszło do uszkodzenia samochodu A. S. i M. S. marki F. (...) o nr rej (...). Wobec uzyskania przez poszkodowanego pokrycia przez ubezpieczyciela tylko części całej szkody w kwocie 14.652,52 zł ( wyliczonej przez stronę pozwaną z uwzględnieniem także tzw. zamienników o porównywalnej jakości ), strona powodowa wniosła o zasądzenie dalszej kwoty w wysokości 11.661,24 zł w tym kwoty 600 zł zwrotu kosztów prywatnej ekspertyzy.

Fakt powstania szkody, jak również odpowiedzialność strony pozwanej, co do zasady nie były w sprawie sporne. Spór między stronami sprowadzał się do ustalenia wysokości powstałej szkody a tym samym należnego stronie powodowej odszkodowania z tytułu naprawy pojazdu. Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż jedynym kryterium przy ustalaniu wysokości szkody jest celowość i ekonomiczna zasadność wydatkowania przez poszkodowanego kosztów i uznał, iż powodowi – jako następcy prawnemu poszkodowanego – należna była kwota 21 573,59 zł przy przyjęciu do naprawy auta części oznaczonych symbolem Q. A skoro w toku postępowania likwidacyjnego strona pozwana wypłaciła kwotę 14 652,52zł, to do zasądzenia pozostała kwota 6 921,07 zł. W ocenie Sądu Rejonowego strona pozwana nie wykazała, aby poszkodowany naruszył zasadę minimalizacji szkody i współdziałania z ubezpieczycielem odmawiając przyjęcia oferty naprawy uszkodzonego pojazdu w ramach warsztatów współpracujących z ubezpieczycielem i oferującym rabaty. Nie było podstaw, w ocenie Sądu I instancji, aby odpowiedzialność strony pozwanej ograniczała się do kosztów naprawy dokonanej w sieci naprawy ubezpieczyciela z uwzględnieniem stosowanych tak rabatów na części i materiały lakiernicze. Obniżone stawki za części, materiały i roboczogodzinę wynikające z umów zawartych z ubezpieczycielem i obowiązujące wyłącznie w rozliczeniach z tymże, nie maja charakteru rynkowego i nie powinny zostać uwzględnione.

Strona pozwana we wniesionej apelacji zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. polegający na dowolnej ocenie zaoferowanych przez stronę pozwaną dokumentów tj. umów z dostawcami części zamiennych i materiałów lakierniczych, a także naruszeniu art. 361 k.c. w związku z art. 354 § 2 k.c. i art. 826 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwą wykładnię w zakresie obowiązku minimalizacji rozmiaru szkody.

W pierwszym rzędzie rozważając kwestię naprawy pojazdu przez poszkodowanego i jej wpływu na rozstrzygnięcie w tej sprawie, należało uznać, iż koncepcja strony apelującej co do ujęcia szkody nie zasługuje na akceptację. Stanowisko strony apelującej nie odpowiada powszechnie akceptowanemu w piśmiennictwie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądowi odnośnie momentu powstania szkody w postaci uszkodzenia pojazdu mechanicznego w wyniku wypadku komunikacyjnego. Wskazać należy, iż wedle art. 822 k.c., w wyniku zawarcia urnowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz, której została zawarta umowa ubezpieczenia. Świadczenie ubezpieczyciela obejmuje zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości poniesionej przez poszkodowanego szkody (art. 805 k.c.). Wysokość zaś odszkodowania należy ustalać według zasad określonych w art. 361 k.c. i art. 363 k.c.

Z przywołanego art. 822 § 1 k.c. wynika, że obowiązek ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej polega na zapłacie określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone przez ubezpieczonego osobom trzecim, a więc na spełnieniu świadczenia pieniężnego. Poszkodowany może, według swojego wyboru, żądać od ubezpieczyciela zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej ustalonej zgodnie z metodą różnicy. Przepis art. 822 § 1 k.c. modyfikuje normę wynikającą z art. 363 § 1 k.c. bowiem jedynie tylko w ten sposób, że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca w roszczenie o zapłatę kosztów restytucji. Powstanie roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela o zapłacenie odszkodowania, a tym samym jego zakres odszkodowania, nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy ma taki zamiar. Niezależnie od tego, czy poszkodowany w wypadku samochodowym dokonał już odpowiedniej naprawy samochodu, to sam obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela pojawił się już z chwilą wyrządzenia poszkodowanemu szkody. Roszczenie odszkodowawcze w ramach ustawowego obowiązku ubezpieczenia komunikacyjnego OC powstaje już z chwilą wyrządzenia szkody tj., właśnie w chwili nastąpienia wypadku komunikacyjnego i pojawienia się dalszych przesłanek odpowiedzialności sprawcy na podstawie art. 436 k.c. Obowiązek naprawienia szkody nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy samochodu i czy w ogóle zamierzał dokonać takiej naprawy w przyszłości. Należy zatem wyraźnie odróżnić sam moment powstania szkody i roszczenia o jej naprawienie od daty ewentualnego naprawienia rzeczy (samochodu), bowiem dla powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela istotne znaczenie ma sam fakt powstania szkody, a nie fakt naprawienia samochodu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018r. II CNP 43/17, wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2018r., II CNP 32/17, wyrok Sądu Najwyższego z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, uchwała Sądu Najwyższego z 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, wyroki Sądu Najwyższego z 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88 i z 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, uchwała Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003r. III CZP 32/03).

Wskazując na najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, przytoczyć należy wyrok z dnia 20 października 2021r (I NSNc 150/20) w którym Sąd Najwyższy , iż powstanie roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela o zapłatę odszkodowania, a tym samym zakres odszkodowania , nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał (w ogóle lub w części) restytucji i czy ma taki zamiar. Zasady naprawienia szkody muszą być zawsze identyczne (wyrok Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2021 r., I NSNc 78/21). W postanowieniu Sądu Najwyższego z 16 grudnia 2021 r., III CZP 66/20, wskazano, iż w przypadku dokonania przez poszkodowanego naprawy w większym zakresie niż technicznie uzasadnione uszkodzeniami z danego wypadku lub zwiększenia wartości pojazdu na skutek użycia do naprawy nowych części, o wysokości odszkodowania nie decydują faktycznie poniesione koszty naprawy, a celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty, które pozostają w związku przyczynowym ze zdarzeniem wywołującym szkodę i powinny zostać wydatkowane na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego. Hipotetyczne koszty naprawy są zatem wyznacznikiem wysokości należnego poszkodowanemu odszkodowania, skoro niezależnie od naprawy pojazdu, powinno ono odpowiadać kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku. Stanowisko w powyższym zakresie należy uznać za ugruntowane, co wskazał też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 marca 2022 r. (I NSNc 184/21), zauważając, że jego poglądy dotyczące zagadnienia wysokości świadczeń z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) sprawcy kolizji drogowej wypłacanych przez zakład ubezpieczeń na rzecz właściciela pojazdu uszkodzonego w wyniku kolizji szczegółowo podsumowano w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18. Wskazano w nim, że pokrycie kosztów naprawy pojazdu stanowi jedynie szkodę następczą, a szkodą bezpośrednią jest uszkodzenie pojazdu i już w momencie jej wystąpienia powstaje odpowiedzialność sprawcy i ubezpieczyciela. Podkreślono, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, iż powstanie roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależą od tego czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego nie pozostawia wątpliwości, że rozmiar dokonanych napraw i poniesionych w związku z nimi kosztów nie ma zasadniczego wpływu na sposób ustalania wysokości odszkodowania (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/01). Wskazać jednocześnie trzeba, iż reguły przepisu art. 361 § 1 i 2 k.c. nakazują przestrzeganie zasady pełnego odszkodowania w granicach adekwatnego związku przyczynowego ( uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r. III CZP 68/2001, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2003 r. III CZP 6/2003).

Odnośnie natomiast stosowanych rabatów, których rozliczenia domaga się strona pozwana, to w uchwale z dnia 6 października 2022r. (sygn. akt III CZP 119/22) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, iż w formule „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” nie mieści się jakikolwiek automatyzm, a w szczególności jednoznaczne i odgórne przesądzenie, że odszkodowanie przysługujące od zakładu ubezpieczeń z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może być każdorazowo obniżone o rabaty oraz ulgi na części i materiały służące do naprawy pojazdu. Sąd wskazał, iż nie można z góry wykluczyć możliwości uwzględnienia rabatów i ulg, o ile na podstawie okoliczności konkretnej sprawy będzie możliwe przyjęcie, że mieszczą się one czy wręcz współkształtują niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. Kwestia ta należy generalnie do materii postępowania dowodowego. Niezbędne jest ustalenie, czy faktycznie ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są s tosowane przez ubezpieczyciela na rynku lokalnym, zaś możliwość skorzystania z nich przez poszkodowanego nie jest związana z jakimiś szczególnymi trudnościami. Ocena przy tym w tym zakresie powinna być ostrożna. Nie można nie zauważyć, że odwoływanie się do rzekomych rabatów i ulg może stanowić łatwy sposób na sztuczne obniżenie odszkodowania należnego poszkodowanemu, jak też godzić w jego prawo wyboru sposobu likwidacji szkody czy też w prawo podjęcia decyzji, aby samochodu w ogóle nie naprawiać. Sąd Najwyższy wskazał na podkreślaną już w orzecznictwie konieczność utrzymania ochrony interesów poszkodowanego w rozsądnych granicach. Jeśli zatem ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są faktycznie stosowane przez zakład ubezpieczeń za pośrednictwem współpracującej z nim i dostatecznie rozbudowanej na rynku lokalnym sieci warsztatów naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi, to tak rozumiane ceny mogą stanowić niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy.

Również w nowszej uchwale w sprawie III CZP 142/22 z dnia 8 maja 2024 r., Sąd Najwyższy uznając, że poprzednia uchwała nie rozwiała szeregu wątpliwości wskazał, iż jeśli poszkodowany naprawił już pojazd, to wysokość odszkodowania nie zależy od ulg i rabatów możliwych do uzyskania przez poszkodowanego od podmiotów współpracujących z ubezpieczycielem, a jeżeli poszkodowany nie poniósł jeszcze kosztów naprawy pojazdu ani nie zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać przeciętnym kosztom naprawy na lokalnym rynku, z uwzględnieniem możliwych do uzyskania przez poszkodowanego ulg i rabatów, chyba że skorzystaniu z tych ulg i rabatów sprzeciwia się jego uzasadniony interes.

Dokonując zatem analizy przedstawionego materiału dowodowego podnieść należy, iż ubezpieczyciel, wskazując na wykonanie kalkulacji z uwzględnieniem rabatów na części zamienne czy materiały lakiernicze, posługiwał się ogólnikami. Wskazano bowiem jedynie, iż w celu nabycia części zamiennych i materiałów lakierniczych w cenach uwzględnionych w kalkulacji należy skontaktować się z ubezpieczycielem. Jednocześnie zaznaczono, że zakup materiałów i części po cenie wyższej będzie weryfikowane prze ubezpieczyciela do cen z kosztorysu. Nie wskazano, jak nazywa się rzeczony podmiot/podmioty oferujący ceny z rabatem, gdzie się znajduje, co uniemożliwiało jakąkolwiek weryfikację tych cen. Dla uzyskania informacji o tym podmiocie i dla możliwości nabycia od niego oczekiwanych części wymagane było pełne pośrednictwo ubezpieczyciela. W toku postępowania strona pozwana załączyła dopiero ( do akt szkody) umowy o współpracy dotyczące części zamiennych i materiałów lakierniczych.

Przede wszystkim z treści porozumień wynika, że rabat miałby być naliczany od ceny detalicznej obowiązującej w danym punkcie sprzedaży albo wskazywana była kwota rabatu bez sprecyzowania od jakiej ceny były naliczana. Nie wiadomo zatem ostatecznie jaka byłaby cena w punkcie udzielającym rabaty i czy np. cena uwzględniająca rabat nie byłaby wyższa mimo to, od cen wskazanych przez biegłego sądowego w kalkulacji czy z nimi zbieżna. Nie mówiąc już o utrudnieniach związanych z kontaktowaniem się z tymi podmiotami, które znajdują się w G., G., G., co ma istotne znaczenie zwłaszcza jeśli chodzi o zakup materiałów lakierniczych, gdyż niejednokrotnie związane jest to z koniecznością dostarczenia próbki.

Analizując powyższe wyłania się zatem wniosek, iż uprawniony chcąc dokonać likwidacji szkody, aby zrealizować oczekiwanie ubezpieczyciela co do wartości odszkodowania obowiązany jest do podejmowania dodatkowych czynności (szukać części/materiałów o cenach jak w kalkulacji ubezpieczyciela, jak ich nie znajdzie skontaktować się z nim by uzyskać informacje o dostawcy który sprzeda je z rabatem, po uzyskaniu tych danych zamówić części u wskazanego dostawcy jeśli w ogóle są dostępne, znaleźć warsztat naprawczy, który wykona naprawę według kosztu ubezpieczyciela nadto przy użyciu części od innego dostawcy niż ten z jakim współpracuje warsztat), co jednak nie gwarantuje mu w każdym przypadku naprawienia szkody według symulacyjnych wskazań i wyliczeń ubezpieczyciela. Finalnie zatem trudno przyjąć w tej sprawie by zakup części z rzeczonym rabatem na jaki wskazuje strona pozwana, faktycznie zmniejszył szkodę do granic wskazywanych przez ubezpieczyciela. Zaproponowana przez stronę pozwaną forma nabycia części/materiałów koniecznych do restytucji stanu technicznego pojazdu do stanu sprzed zdarzenia, jest w ocenie Sądu Okręgowego uproszczoną próbą zmniejszenia zakresu odpowiedzialności finansowej ubezpieczyciela i zaniżenia wartości należnego uprawnionemu odszkodowania, zawierając przy tym swoiste ograniczenia prawa wyboru poszkodowanego nie dające się wprost pogodzić z kompetencją uprawnionego do wyboru sposobu i formy naprawienia szkody. Poszkodowany ma bowiem bez wątpienia prawo do tego, aby za ustaloną kwotę odszkodowania móc naprawić pojazd w wybranym przez siebie warsztacie naprawczym, lub naprawić go samemu jeśli ma takie umiejętności, zaś rabaty nie są elementami powszechnie obowiązujących cen na rynku części zamiennych.

Skoro zatem w procesie wyceny wysokości szkody przyjmuje się czynniki niewystępujące na rynku lub też występujące sporadycznie (co stało się udziałem ubezpieczyciela), to należy uznać, że nie jest to obiektywna wycena kosztów naprawy pojazdu. Co za tym idzie, brak było podstaw w okolicznościach tej sprawy do zastosowania dla ustalenia odszkodowania cen części zamiennych i materiałów lakierniczych z uwzględnieniem rabatów powoływanych przez ubezpieczyciela, nie poddających się weryfikacji, tak w postępowaniu likwidacyjnym, jak i sądowym. Tym samym, jak finalnie zasadnie uznał Sąd Rejonowy kierując się zasadą pełnego odszkodowania, należna stronie powodowej kwota odszkodowania powinna uwzględniać ceny i stawki uwidocznione w opinii biegłego sądowego w wariancie przyjętym przez Sąd I instancji przy zastosowaniu części zamiennych oznaczonych symbolem Q bez rabatów na części i materiały lakiernicze, których uwzględnienia domagała się strona pozwana.

Ponadto podkreślić należy, iż jak wynikało z kosztorysu sporządzonego przez stronę pozwaną, wysokość kosztów naprawy została skalkulowana przy zastosowaniu także tzw. zamienników o porównywalnej jakości, a rabaty zostały uwzględnione tylko przy częściach zamiennych typu O. W sprzeciwie od nakazu zapłaty, strona pozwana wnosząc bowiem o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego domagała się uwzględnienia rabatu tylko przy częściach z grupy O. D. wyceny szkody Sąd I instancji przyjął natomiast części Q, co do których strona pozwana, jak wynikało z powyższego, nie przewidywała rabatów. Strona pozwana wniosła apelację od całego rozstrzygnięcia zawartego w punkcie I, nie wyliczając jednak w jaki sposób niezastosowanie rabatów na części zamienne, wobec przyjęcia naprawy częściami Q, wpłynęło na zawyżenie odszkodowania ( skoro nie kwestionowano ostatecznie naprawy tymi częściami a nie np. zamiennikami, które zastosowała strona pozwana przy wycenie szkody ) i naruszenie przez poszkodowanego obowiązku minimalizacji szkody. Podobnie jest, jeśli chodzi o materiały lakiernicze. W kosztorysie strony pozwanej przyjęto kwotę materiałów lakierniczych i części zamiennych już z rabatami z tym, że nie wiadomo, jak zostały one skalkulowane od jakich bazowych kwot i w jakiej wysokości rabaty uwzględniono. W piśmie strony pozwanej z dnia 5 czerwca 2023 r. i załączonej do niego kalkulacji wynikają potrącenia na materiały lakiernicze i części zamienne, których suma nie pokrywa się jednak z wartością przedmiotu zaskarżenia.

Zarzuty zatem zawarte w apelacji mając powyższe na uwadze, były bezzasadne.

Wskazane wyżej względy skutkowały oddaleniem apelacji na podstawie art. 385 k.p.c. (pkt I sentencji).

O kosztach postępowania apelacyjnego (pkt II sentencji) orzeczono wedle zasady odpowiedzialności za wynik sprawy statuowanej przez art. 98 k.p.c. Strona powodowa wygrała w postępowaniu apelacyjnym, co uzasadniało zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej jako przegrywającej zwrotu kosztów postępowania o których zasądzenie wniosła w odpowiedzi na apelację, złożonej przez pełnomocnika reprezentującej stronę powodową także w postępowaniu przed Sądem I instancji, a na które złożyły się koszty zastępstwa procesowego w stawce minimalnej 900 zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 i § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, które zasądzono wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie zgodnie z art. 98 § 1( 1 ) k.p.c.

SSO Małgorzata Dasiewicz-Kowalczyk

Sygn. akt II Ca 325/24

ZARZĄDZENIE

1.  (...);

2.  (...).