Postanowienie z 5 maja 2025, sygn. V Ca 877/25
Sygn. akt V Ca 877/25
POSTANOWIENIE
Dnia 5 maja 2025 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Wiesława Śmich
po rozpoznaniu w dniu 5 maja 2025 r. w Warszawie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z wniosku M. B. (1)
z udziałem J. W., A. N., B. W.
o stwierdzenie nabycia spadku po T. W.
na skutek apelacji wnioskodawczyni
na postanowienie Sądu Rejonowego w Piasecznie z dnia 20 listopada 2023 r., sygn. akt I Ns 254/21
postanawia:
1. oddalić apelację;
2. ustalić, iż wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą we własnym zakresie koszty związane ze swoim udziałem w postępowaniu apelacyjnym.
Wiesława Śmich
Sygn. akt V Ca 877/25
UZASADNIENIE
Postępowanie nieprocesowe zainicjowane przed Sądem Rejonowym w Piasecznie (sygn. akt I Ns 254/21) dotyczyło stwierdzenia nabycia spadku pozostałego po T. W.. Wnioskodawczyni M. B. (1) domagała się stwierdzenia nabycia spadku po ww. na podstawie testamentów z 15 października 2003 roku i z 3 grudnia 2016 roku. Uczestniczki A. N. i J. W. przyłączyły się do wniosku, natomiast uczestnik postępowania B. W. domagał stwierdzenia nabycia spadku po spadkodawcy na podstawie ustawy, przy czym kwestionował autentyczność testamentów sporządzonych przez spadkodawcę.
Wnioskodawczyni i uczestniczki ostatecznie wnieśli o stwierdzenie nabycia spadku po T. W. na podstawie testamentu z 15 października 2003 roku, natomiast uczestnik B. W. wnosił o stwierdzenie nabycia spadku na podstawie ustawy.
Postanowieniem z 20 listopada 2023 roku Sąd Rejonowy w Piasecznie (sygn. akt I Ns 254/21) stwierdził, że spadek po T. W., synu S. i B., zmarłym 28 grudnia 2016 roku w W., mającym ostatnie miejsce zwykłego pobytu w M., na podstawie testamentu własnoręcznego z 3 grudnia 2016 roku, otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy w Warszawie na rozprawie 18 września 2017 roku, w sprawie sygn. II Ns 339/17, z dobrodziejstwem inwentarza nabyły (punkt I): A. N. z domu W., córka T. i J., ur. w dniu (...) w W. – w ½ części (podpunkt a), M. B. (1), z domu W., córka T. i J., ur. w dniu (...) w W. – w ½ części (podpunkt b). W punkcie drugim (II) sąd rejonowy orzekł, że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie, natomiast w punkcie trzecim (III) tytułem kosztów sądowych pobrał na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piasecznie: od uczestniczki A. N. kwotę 1 000,00 zł (podpunkt a), od uczestnika B. W. kwotę 1005,91 zł (podpunkt b), od uczestniczki J. W. kwotę 1 000,00 zł (podpunkt c).
Na powyższe rozstrzygnięcie apelację złożyła wnioskodawczyni M. B. (1). Zaskarżyła postanowienie sądu I instancji w części, tj. w zakresie punktu pierwszego, podpunktu „a”, w części stwierdzającej, że nabycie nastąpiło na podstawie testamentu z 3 grudnia 2016 roku, a także w części stwierdzającej, że do spadku powołana jest A. N.. Wnioskodawczyni zaskarżyła również apelacją orzeczenie o kosztach postępowania, a to - co do obciążenia jej oraz J. W. tymi kosztami. Skarżąca w części motywacyjnej apelacji wskazała, że zarzuca sądowi rejonowemu nie odrzucenie testamentu z 3 grudnia 2016 roku dotyczącego majątku osobistego małżonki zmarłego. Stwierdziła, że powołuje nowe fakty i dowody, które nie były znane sądowi rejonowemu. W tym zaś kontekście podała, że w 1991 roku A. N. zwróciła się do rodziców o pomoc w postaci darowizny na 20.000.000,00 zł. A. N. chciała przeznaczyć te pieniądze na zamianę mieszkania. Następnie wnioskodawczyni podała, że ostatnia wola sporządzona 3 grudnia 2016 roku dotycząca majątku osobistego żony w M., powstała na skutek wielu nacisków ze strony A. N., która uważała, że żadne z rodziców w sposób właściwy nie wyznaczyło swojego spadkobiercy. Zdaniem wnioskodawczyni, A. N. próbowała przekonać rodziców, by udali się do notariusza i tam sporządzili testament notarialny, a pod wpływem nacisków ze strony najstarszej córki w ostatnim zapisie testamentowym ojciec miał przypisać A. N. udział w spadku w wysokości ½. Według M. B. (1) nie było to jednak jego wola. Wyraziła ocenę, że spadkodawca chciał ustanowić swoją najmłodszą córkę – tj. wnioskodawczynię, jedyną spadkobierczynią. W zakresie nowych dowodów wnioskodawczyni wskazała na skan ze swojego pamiętnika, w którym miała odnotować propozycje złożone B. W. przez rodziców w ramach zabezpieczenia jego przyszłości.
We wnioskach apelacji wnioskodawczyni domagała się zmiany postanowienia sądu rejonowego przez uznanie dziedziczenia na podstawie testamentu z 15 października 2003 roku oraz stwierdzenia, że powołaną do całości spadku po T. W. jest M. B. (1). Wniosła także o obciążenie kosztami sądowymi, które zostały poniesione przez nią i J. W. – uczestnika B. W..
Pismem z 15 lutego 2024 roku wnioskodawczyni przedstawiła uzupełnienie apelacji. Podtrzymała poprzednie twierdzenia i wnioski, prezentując dalsze ich uzasadnienie.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Apelacja wnioskodawczyni okazała się nieuzasadniona.
Sąd Okręgowy podnosi, iż Sąd Rejonowy prawidłowo i w sposób wszechstronny przeprowadził postępowanie dowodowe, zaś ustalony na tej podstawie stan faktyczny nie wymaga żadnego uzupełnienia i jest wystarczający również do rozstrzygnięcia apelacji, dlatego Sąd II instancji ustalenia te przyjmuje za własne, podkreślając jednocześnie, iż podziela w pełni, przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, ich ocenę prawną.
Z treści zarzutów apelacji wynika, iż w zasadzie sprowadzają się one do naruszenia przez Sąd Rejonowy, przy ocenie materiału dowodowego, zasady swobodnej oceny dowodów, wynikającej z art. 233 §1 k.p.c., przez stwierdzenie nabycia spadku na podstawie testamentu z 3 grudnia 2016 roku, w sytuacji gdy istniał również testament wcześniejszy z 15 października 2003 roku. Powyższy przepis daje wyraz obowiązywaniu zasady swobodnej oceny dowodów stanowiąc, iż „sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”. W realiach niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż przepis ten nie mógł zostać naruszony przez sąd I instancji w sposób w apelacji wskazany, bowiem zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy stwierdził nabycie spadku na podstawie testamentu późniejszego zgodnie z art. 947 k.c. Z kolei ocena ta została poprzedzona prawidłowo ustalonym stanem faktycznym i odpowiednim zastosowaniem przepisów prawa materialnego.
Sąd I instancji słusznie stwierdził, że sporną kwestią było - czy testament z 15 października 2003r. i testament z 3 grudnia 2016r. należy traktować jako powołanie spadkobiercy (spadkobierców) do całości spadku, czy też jedynie jako zapis (czy przedmioty wymienione w testamentach, w dacie ich sporządzenia wyczerpywały cały spadek, bądź prawie cały spadek). Pozytywnie należy odnieść się także do aktywności Sądu Rejonowego zmierzającej do ustalenia czy wobec sporządzenia nowego testamentu 3 grudnia 2016 roku, poprzedni testament został odwołany, czy też zapisy obu testamentów są ze sobą do pogodzenia. Odpowiedzi na powyższe pytania stanowiły w zasadzie przedmiot wywiedzionej apelacji.
W ocenie Sądu Odwoławczego nie było wątpliwości, że spadkodawca T. W. sporządzając testament 15 października 2003 roku przeznaczył jedynej spadkobierczyni testamentowej, swojej córce M. B. (1) przedmiot majątkowy, który wyczerpuje prawie cały spadek. Tym samym uczestniczkę M. B. (2) należało traktować jak spadkobierczynię T. W. powołaną do całości spadku na mocy testamentu własnoręcznego z 15 października 2003 roku. Z kolei spadkodawca T. W. sporządzając testament 3 grudnia 2016 roku przeznaczył spadkobierczyniom A. N. i M. B. (1) przedmiot majątkowy, którego wartość wyczerpuje prawie cały spadek. Z tego względu, testamentu z 3 grudnia 2016r. nie należało traktować jak zapisu zwykłego, a powołanie do całości spadku, w udziałach po ½ części. Następnie odwołując się do treści art. 947 k.c., sąd I instancji zwrócił uwagę, że testamentu T. W. z 15 października 2003 roku nie da się pogodzić z testamentem z 3 grudnia 2016 roku. Sąd Odwoławczy w pełni podziela tę ocenę. Nie budziło wątpliwości, że poprawnie zastosowane przez Sąd Rejonowy przepisy prawa materialnego musiały skutkować przesądzeniem, że powołanie do całości spadku dwóch córek, M. B. (1) i A. N. w udziałach po ½ części, wyklucza wcześniejsze powołanie do całości spadku jedynie M. B. (1). Warto w tym miejscu dodać, że testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możliwe najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Należy też przyjmować taką interpretację testamentu, aby utrzymać rozrządzenia spadkodawcy w mocy i nadać im rozsądną treść (art. 948 k.c.). Zatem w kontekście wyrażonych w apelacji twierdzeń należało dostrzec, że ani w 2003 roku, ani w 2016 roku, spadkodawca w żadnym z testamentów nie przeznaczył jakichkolwiek przedmiotów majątkowych dla swojej żony J. W. czy syna B. W.. Dodatkowo, w testamencie z 3 grudnia 2016 roku T. W. w ostatniej części wprost wskazał, niejako uzasadniając dokonane rozporządzenie majątkowe, że syna B. W. pomija z uwagi na to, że otrzymał on już mieszkanie w G.. Nie można również nie zauważyć, że w obu testamentach spadkodawca nie powołał do dziedziczenia zarówno żony jak i syna. Efektem badania powyższych zbieżności dwóch testamentów była ocena Sądu Rejonowego, iż ostateczną wolą spadkodawcy było uczynienie spadkobierczyniami w częściach równych tj. po 1/2 jedynie córek A. N. i M. B. (1). Stanowisko skarżącej zaprezentowane w środku odwoławczym, zmierzające do podważenia tej oceny, stanowi wyłącznie nieuzasadnioną polemikę z poprawnie przeprowadzonymi rozważaniami Sądu Rejonowego. W szczególności Sąd Okręgowy popiera wnioski płynące z tych rozważań, które sprowadziły się do uznania, że doszło do odwołania testamentu z 15 października 2003 roku, albowiem nie można pogodzić testamentów z 15 października 2003 roku i 3 grudnia 2016 roku w zakresie postanowień tam ujętych, w świetle art. 946 k.c. i art. 947 k.c..
Nie było podstaw do uwzględnienia twierdzeń skarżącej, w których starała się przekonywać, iż A. N. wywierała nacisk na spadkodawcę, by ten w ostatnim zapisie testamentowym przypisał jej udział w spadku w wysokości ½. Wnioskodawczyni nie przedstawiła żadnych obiektywnych dowodów na tę okoliczność, posiłkując się w tym względzie zaledwie swoimi domysłami i przemyśleniami. Z pewnością tezy te nie mogły wywołać aprobaty Sądu Odwoławczego. Podobnie należało odnieść się do podjętej przez wnioskodawczynię próby zdefiniowania ostatecznej woli spadkodawcy. Na tej płaszczyźnie skarżąca wyraziła ocenę, że spadkodawca chciał ustanowić swoją najmłodszą córkę – tj. wnioskodawczynię, jedyną spadkobierczynią. Zdaniem Sądu Okręgowego skarżąca wbrew zapewnieniom wyrażonym w apelacji i piśmie stanowiącym jej uzupełnienie, nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów mogących zmienić optykę na prawidłowe rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego. Nie powołała nowych faktów, wcześniej nieznanych, a co szczególnie istotne – takich, które z uwagi na swoją merytoryczną wartość mogłyby wpłynąć na podważenie ustalonej przez Sąd Rejonowy ostatecznej woli spadkodawcy. Z cała pewnością dowodu takiego nie mogą stanowić przywołane zapiski z pamiętnika wnioskodawczyni.
Zarówno orzeczenie o kosztach postępowania wyrażone w punkcie drugim (II) zaskarżonego postanowienia, jak i odnoszące się do ponoszenia kosztów sądowych (punkt III zaskarżonego postanowienia) były poprawne tak co ich podstawy normatywnej, jak i przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy wyliczenia tych kosztów. Sąd Odwoławczy nie dopatrując się możliwości ingerencji w prawidłowe orzeczenie w przedmiocie kosztów, podzielił zapatrywanie Sądu Rejonowego, iż wnioskodawczyni i uczestnicy byli w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania, dlatego też powinni koszty ponieść w równych częściach.
W tych okolicznościach zdaniem Sądu Okręgowego, nie było podstaw do uwzględnienia apelacji wnioskodawczyni i dlatego orzeczono o jej oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. (punkt 1).
O kosztach postępowania apelacyjnego sąd odwoławczy orzekł w punkcie drugim (2), ustalając zgodnie z ogólną zasadą ponoszenia kosztów w postępowaniu nieprocesowym (art. 520 §1 k.p.c.), że wnioskodawczyni i uczestnicy ponoszą we własnym zakresie koszty związane ze swoim udziałem w postępowaniu apelacyjnym. Zasada ujęta w art. 520 §1 k.p.c. jest nienaruszalna w sytuacji, w której uczestnicy są w równym stopniu zainteresowani wynikiem postępowania lub - mimo braku tej równości - ich interesy są wspólne. Taka zaś sytuacja miała miejsce w przedmiotowej sprawie.
Sędzia Wiesława Śmich