Wyrok z 27 czerwca 2025, sygn. I Ca 452/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt: I 1 Ca 452/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 czerwca 2025 r.
Sąd Okręgowy we Włocławku Sekcja Odwoławcza I Wydziału Cywilnego
w składzie:
Przewodniczący: SSO Mariusz Nazdrowicz
po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 2025 r. we Włocławku
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa I. K.
przeciwko K. B.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Rejonowego we Włocławku
z dnia 26 sierpnia 2024 r., sygn. akt I C 1141/23 upr
I.
odrzuca apelację pozwanej w części dotyczącej rozstrzygnięć zawartych w punktach
2. (drugim) i 4. (czwartym) wyroku;
II. oddala apelację pozwanej w pozostałej części;
III. oddala apelację powódki w całości;
IV. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
SSO Mariusz Nazdrowicz
Sygn. akt I 1 Ca 452/25
Włocławek, 27 czerwca 2025 r.
ZARZĄDZENIE
1. odnotować i zakreślić numer sprawy w rep. Ca;
2. odpisy wyroku doręczyć pełnomocnikom stron – poprzez PI, bez pouczeń;
3.
przedłożyć z wnioskiem o uzasadnienie lub po upływie terminu do jego wniesienia
i dołączeniu e.p.o. akta sprawy zwrócić Sądowi Rejonowemu we Włocławku, zwracając uwagę na konieczność podpisania przez Przewodniczącego protokołu publikacji wyroku z 26 sierpnia 2024 r.
SSO Mariusz Nazdrowicz
Sygn. akt I 1 Ca 452/24
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy we Włocławku zasądził od pozwanej K. B. na rzecz powódki I. K. kwotę 13.729,27 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 lipca 2022 r. do dnia zapłaty (pkt 1) i oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 2). Tytułem zwrotu kosztów procesu zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 1.835,13 zł wraz z odsetkami, o których mowa w art. 98 § 1 ( 1 )k.p.c. (pkt 3). Nakazał również ściągnąć od powódki z zasądzonego roszczenia na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego we Włocławku kwotę 311,46 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa (pkt 4), zaś od pozwanej nakazał pobrać kwotę 950,01 zł (pkt 5) tytułem pozostałej części tych kosztów.
Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony.
Powódka zaskarżyła wyrok w części oddalającej powództwo co do kwoty 4.500 zł
z odsetkami ustawowymi od tej kwoty oraz w części orzekającej o kosztach postępowania objętej punktem 3. i 4. wyroku. Domagała się zmiany zaskarżonego wyroku i zasądzenia na jej rzecz kwoty 18.229,27 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 lipca 2022 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenia na jej rzecz kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wydanemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
- błędną ocenę stanu faktycznego polegającą na przyjęciu, że K. B. poniosła koszty pogrzebu w wysokości 2.000 zł oraz poniosła koszty postawienia pomnika w wysokości 2.500 zł, choć pozwana nie miała prawa do grobu, wobec czego nie mogła ponieść kosztów pogrzebu oraz kosztów postawienia pomnika
- przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na przyjęciu, że zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala na uznanie, że w sprawie wystąpiły przesłanki do skutecznego pomniejszenia masy spadkowej co do kwoty 4.500 zł.
Pozwana kwestionując wyrok w całości wniosła o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za I i II instancję według norm przepisanych. Wydanemu orzeczeniu zarzuciła zarówno naruszenie przepisów postępowania jak i prawa materialnego. W ramach pierwszej grupy zarzutów wskazała na uchybienie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
- przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i błędne uznanie, że pozwana nie zdołała wykazać, że to ona poniosła koszty ze środków znajdujących się na koncie bankowym po H. S. związane z zakupem łóżka, materaca, wózka i stojącej toalety, zaś przeprowadzone postępowanie dowodowe jednoznacznie wskazało, że te rzeczy zostały zakupione niejako ze wspólnych środków pozwanej i ojca powódki w sytuacji, gdy Sąd jedynie stwierdził, że H. S. był stroną silniejszą ekonomicznie niż K. B., a dochód miesięczny pozwanej wynosi około 1250 zł,
- brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego polegającej na wybiórczej ocenie dowodu z przesłuchania powódki i uznanie w części jej zeznań za niewiarygodne, tj. jakoby powódka miała nie opiekować się zmarłym ojcem i to K. B. była obciążona obowiązkiem opieki i organizacji pogrzebu, a także iż zeznania pozwanej na ostatnim terminie rozprawy uległy zmianie w zakresie okoliczności dotyczących przeznaczenia wypłaconych przez nią środków pieniężnych z konta bankowego w dniu 9 sierpnia 2021 r. w sytuacji, gdy zebrany materiał dowodowy potwierdza, że I. K. przestała się interesować ojcem po tym jak zachorował onkologicznie, a K. B. za wypłacone środki dokonała zakupu łóżka, materaca, wózka i stojącej toalety, a pozostałą część spożytkowała na bieżące wydatki (konsumpcję), w tym zakup pieca,
- przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i uznanie zeznań świadka A. B. za niewiarygodne w części w jakiej wskazywał, że powódka nie przyjeżdżała i nie odwiedzała ojca, jak również by H. S. miał twierdzić, że córka odwiedza go tylko wtedy, gdy potrzebuje pomocy finansowej, w sytuacji gdy świadek w trakcie zeznań na rozprawie 22 lutego 2024 r. wskazał jedynie, że jak bywał w domu u H. S. i swojej matki to I. K. wtedy nie przyjeżdżała i nie odwiedzała swojego ojca.
Z kolei obrazy prawa materialnego upatrywała w naruszeniu:
- art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że pozwana powinna była liczyć się z obowiązkiem zwrotu uzyskanej korzyści w sytuacji, gdy dysponowała udzielonym pełnomocnictwem bankowym przez H. S. niespełna miesiąc przed śmiercią, tj. 13 lipca 2021 r., a pozostałą wypłaconą kwotę z rachunku bankowego (po wcześniejszym zakupie sprzętu medycznego) przeznaczyła na dobra konsumpcyjne, bieżące opłaty, częściowo spłatę zadłużenia u komornika oraz zakup pieca,
- art. 5 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i uznanie, że postępowanie dowodowe nie wykazało aby powódka nie opiekowała się swoim ojcem w sytuacji, gdy przestała się nim interesować od czasu wykrycia u niego choroby nowotworowej, a następnie w sposób niegodny nakazała rozebrać pomnik postawiony zmarłemu przez K. B., a także chciała przejąć najmowany przez jej ojca lokal, który ostatecznie dostał się w posiadanie pozwanej na skutek zawartej umowy najmu z Gminą L., a nadto prawomocnym postanowieniem z 12 sierpnia 2022 r. odmówiono wszczęcia dochodzenia w sprawie o czyn z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 1 k.c. z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego.
W odpowiedziach na apelacje strony wniosły o ich oddalenie oraz zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanej w części odnoszącej się do rozstrzygnięć zawartych w punkcie
2. i 4. zaskarżonego wyroku podlegała odrzuceniu jako niedopuszczalna.
Pozwana zaskarżyła bowiem orzeczenie Sądu I instancji także w zakresie, w jakim wytoczone przeciwko niej powództwo zostało oddalone, a więc pozytywne dla siebie rozstrzygnięcie oraz orzekającej o ściągnięciu od powódki nieuiszczonych kosztów sądowych, a więc w części w jakiej wyrok jej nie dotyczył. Wyklucza to istnienie interesu prawnego w jego zaskarżeniu. Pokrzywdzenie orzeczeniem (gravamen) polegające na niekorzystanej dla strony różnicy między zgłoszonym przez nią żądaniem a sentencją orzeczenia, wynikającej z porównania zakresu żądania z treścią rozstrzygnięcia, stanowi przesłankę dopuszczalności środka zaskarżenia (v. uchwała Sądu Najwyższego z 15.05.2014 r III CZP 88/13, OSNC 2014/11/108). Tylko powód może zaskarżyć wyrok w części oddalającej jego żądanie, natomiast strona pozwana nie jest legitymowana do zaskarżenia orzeczenia w tej części.
Z powyższych względów apelacja pozwanej w omówionym zakresie podlegała odrzuceniu jako niedopuszczalna, o czym na podstawie art. 373 § 1 k.p.c. orzeczono w punkcie I. (pierwszym) sentencji.
Natomiast w pozostałym zakresie apelacja K. B. okazała się bezzasadna i podlegała oddaleniu. Apelacja powódki także podlegała oddaleniu jako pozbawiona uzasadnionych podstaw.
Przed przystąpieniem do dalszych rozważań należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy dokonał w sprawie poprawnych ustaleń faktycznych. Były one przydatne do jej rozstrzygnięcia. Poprzedził je również prawidłową oceną zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, która nie przekroczyła granic określonych w art. 233 § 1 k.p.c. Ustalenia te Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne, czyniąc je zarazem podstawą własnego orzekania. Z poczynionych ustaleń Sąd Rejonowy wyciągnął jednak nieprawidłowe wnioski. Antycypując dalsze rozważana, choć treść wydanego w sprawie orzeczenia w przedmiocie żądania pozwu ostatecznie okazała się trafna, niemniej Sąd Okręgowy nie podzielił oceny prawnej żądania powódki dokonanej przez Sąd I instancji.
Mając zarazem na uwadze, że Sąd II instancji jako Sąd merytoryczny ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i w razie konieczności uzupełnić podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy na etapie postępowania apelacyjnego - w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu przed sądem I instancji – dokonał dodatkowych ustaleń odnośnie stanu zdrowia H. S. w ostatnich dniach życia oraz przebiegu wydarzeń w godzinach porannych w dniu jego śmierci 9 sierpnia 2021 r.
W dniu 6 sierpnia 2021 r. (piątek) K. B. spotkała się z H. S. w szpitalu. Pomimo pandemii COVID-19 i obowiązującego zakazu odwiedzin pacjentów pozwolono jej wejść na Oddział. Tego dnia poinformowano partnerkę o stanie zdrowia H. S. i złych rokowaniach.
(dowód: zeznania pozwanej sekwencja czasowa rozprawy w dniu 29 lipca 2024 r. 01:27:46 - 01:31:45 – k. 169, dokumentacja medyczna – k. 151)
Stan H. S. w dniach 5 i 6 sierpnia 2021 r. był średnio-ciężki, kontakt z nim był zachowany, okresowo nielogiczny. Był on pacjentem leżącym, korzystał z tlenu. W dniu 5 sierpnia 2021 r. rano doszło do krwawienia. W dniu 7 sierpnia 2021 r. jego stan ogólny był ciężki, kontakt zachowany - logiczny. Natomiast w dniu 8 sierpnia 2021 r. przed godziną 6 rano jego stan był średnio - ciężki, kontakt zachowany okresowo nielogiczny. Po godzinie 17 stan był już ciężki, był apatyczny, śpiący, zaś około godzinę przed śmiercią bardzo ciężki.
(dowód: dokumentacja medyczna – k. 151)
K. B. otrzymała telefon ze szpitala z wiadomością o śmierci H. S. rano w poniedziałek 9 sierpnia 2021 r. Około godziny 7 zadzwoniła do I. K. informując ją, że ojciec powódki nie żyje.
(dowód: zeznania powódki, sekwencja czasowa rozprawy w dniu 29 lipca 2024 r. 00:25:39 -00:29:52 – k. 165)
Po godzinie 7:20 pozwana wraz ,,Panem C. nieznane; dalej: C.) pojechała na zakupy oraz do Banku Spółdzielczego w L.. Była w nim chwilę po godzinie 8, wybrała z rachunku H. S. kwotę 18.200 zł, po czym wróciła do domu. Następnie wraz z G. Z. po godzinie 9 pojechała po powódkę aby pozałatwiać formalności związane z pochówkiem partnera.
(dowód: zeznania pozwanej sekwencja czasowa rozprawy w dniu 29 lipca 2024 r. 02:35:28-02:38:43 - k. 172)
Powyższych ustaleń dokonano w oparciu o zeznania stron złożone na rozprawie w dniu 29 lipca 2024 r. oraz treść pozyskanej ze szpitala dokumentacji medycznej H. S.. Sąd Okręgowy w szczególności nie dał wiary K. B., że udając się do banku w poniedziałek 9 sierpnia 2021 r. od samego rana nie wiedziała jeszcze o śmierci partnera, a telefon ze szpitala otrzymała dopiero po powrocie do domu. W tym zakresie Sąd Rejonowy nie zajął stanowiska. Niemiej okoliczności sprawy układają się w spójną i logiczną całość pozwalając na wyciągnięcie z nich jednoznacznych wniosków, że pozwana - wbrew swoim twierdzeniom - wybierając środki z konta bankowego wiedziała już o śmierci H. S..
Przede wszystkim powódka zeznała, że pozwana zadzwoniła do niej i poinformowała o śmierci H. S. 9 sierpnia 2021 r. po 7 rano. Pozwana zaś wprost wskazała, że wyszła z domu po 7:20. i „przy okazji weszła do banku”. Nie sposób przy tym nie dostrzec, że w banku była tuż po jego otwarciu – chwilę po 8 rano. Z informacji dostępnych w Internecie wynika bowiem, że Bank Spółdzielczy w L. jest otwierany właśnie o godzinie 8 (przy czym w soboty placówka jest nieczynna) i tak też najprawdopodobniej było w 2021 roku. Zarazem jej zachowanie - pośpiech od samego rana - nie został w żaden logiczny sposób wytłumaczony. Ponadto - choć pozwana z okoliczności związanych z brakiem wiedzy o śmierci partnera w chwili wybierania pieniędzy - wywodziła korzystne dla siebie skutki prawne to jednak celem wykazania, że ze szpitala zadzwoniono do niej około 9 rano nie przedłożyła choćby historii połączeń telefonicznych ani też - pomimo powoływania przez strony licznych świadków w toku postępowania - nie zawnioskowała o przesłuchanie w tym charakterze C., a który niewątpliwie miałby wiedzę o czym rozmawiali w samochodzie, jak zachowywała się pozwana, czy wydawała się być czymś poruszona, itd.
Wbrew forsowanym przez siebie tezom pozwana nie miała żadnych podstaw by przypuszczać, że akurat 9 sierpnia 2021 r. H. S. wyjdzie ze szpitala. Przeczą temu zapisy w dokumentacji medycznej, w świetle których jego stan od 5 sierpnia 2021 r., kiedy doszło do krwawienia coraz bardziej się pogarszał. Opisywany był jako średnio-ciężki, a potem już ciężki. Również kontakt z chorym generalnie był zachowany, ale okresowo nielogiczny. Co znamienne, pozwana 6 sierpnia 2021 r. w piątek podczas odwiedzin w szpitalu została poinformowana przez personel o stanie zdrowia H. S. i złych rokowaniach. Także okoliczność, że została wpuszczona na Oddział i pozwolono jej spotkać się z chorym pomimo pandemii Covid-19 i obowiązującego w szpitalu zakazu odwiedzin świadczy o powadze sytuacji. Nadto skoro pozwana (jak twierdzi) rozmawiała z partnerem przez telefon jeszcze w sobotę i niedzielę, musiała zdawać sobie sprawę z pogarszającego się sukcesywnie stanu jego zdrowa. W tych warunkach doprawdy nie mogła w sposób uzasadniony zakładać, że właśnie 9 sierpnia 2021 r. wyjdzie on ze szpitala.
Trzeba również zwrócić uwagę na twierdzenia pozwanej o rzekomym przeznaczeniu środków wypłaconych przez nią z konta bankowego, które było wyjątkowo niespójne, a wręcz labilne.
K. B. raz twierdziła, że wybrana gotówka miała być przeznaczona na opiekę i leczenie H. S. po – według niej – planowanej hospitalizacji, a on miał wyjść ze szpitala właśnie w dniu śmierci. Jednocześnie w ogóle nie określiła dlaczego aż tak wysoka suma miała być nagle potrzebna na jego leczenie, że wybrała z konta prawie wszystkie środki, choć wcześniej - odkąd zachorował - przez okres niemal miesiąca ani razu nie zaszła konieczność skorzystania z udzielonego jej upoważnienia i pobrania środków z konta. Taka potrzeba nie zaistniała nawet kiedy ze wspólnych środków dokonywała zakupów niezbędnego sprzętu medycznego. Innym razem wskazywała (k.169), że 6 sierpnia 2021 r., kiedy odwiedziła H. S. w szpitalu, ten polecił jej wypłatę środków z konta, bo jak wyjdzie ze szpitala to załatwią jakąś sprawę (nie mówił jaką). Nie wyjaśniła jednak dlaczego widząc w jakim stanie zdrowia jest jej partner nie protestowała i nie dociekała na co miała być przeznaczona gotówka ani nie postrzegała jako ryzykowne przechowywania w mieszkaniu tak wysokiej sumy. Zaledwie około 15 minut później (k. 169) stwierdziła z kolei, że środki te - zgodnie z wolą H. S. - miały być przeznaczone dla niej jako forma zabezpieczenia, aby nie musiała prosić się nikogo o pieniądze i aby córka zmarłego ich nie otrzymała. Twierdzenia te były jednak gołosłowne. Przeczy jednak temu zachowanie H. S.. Skoro 13 lipca 2021 r. na początku swojej choroby udzielił pozwanej pełnomocnictwa do konta (wiedział jak oraz że może to uczynić), to jeśliby nie chciał, by córka po nim dziedziczyła - nie mogąc uczynić na rzecz K. B. dyspozycji wkładem na wypadek śmierci w oparciu o art. 56 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. ,,Prawo bankowe” (tekst jedn. Dz.U.2024, 1646) - mógł sporządzić testament, w którym do dziedziczenia powołałby pozwaną. Tego jednak nie uczynił.
Wyjątkowa chwiejność pozwanej w swoich twierdzeniach świadczy o tym, że ona sama tak naprawdę nie wiedziała, na co miały być przeznaczone wypłacone przez nią środki. Wszystkie jej tłumaczenia - jak słusznie ocenił Sąd Rejonowy – stanowiły wyraz przyjętej taktyki procesowej zmierzającej do osiągnięcia korzystnego dla niej wyniku sprawy.
Pozbawione podstaw – także w świetle zeznań pozwanej – były również zarzuty, że powódka nie interesowała się ojcem, zwłaszcza gdy zachorował. Zarówno świadkowie jak i sama pozwana potwierdzili, że relacje ojca z córką były normalne, odwiedzali się nawzajem (k. 170). Co więcej, kiedy H. S. zachorował i przebywał w szpitalu oraz po jego śmierci powódka przebywała w miejscu zamieszkania ojca. Zostawała także na noc. Wówczas wspierały się nawzajem z pozwaną. Razem decydowały też w sprawach pogrzebu - załatwiały formalności, uzgodniły miejsce jego pochówku na cmentarzu komunalnym (na którym była pochowana matka powódki), a nie w L. (1) (gdzie życzył sobie zmarły). Zarazem bezpodstawne są twierdzenia pozwanej, że w czasie choroby partnera nie mogła liczyć na pomoc jego rodziny i sama opiekowała się zmarłym. H. S. chorował zaledwie przez kilka tygodni – od około lipca 2021 r. (19 lipca 2021 r. odbyło się konsylium onkologiczne, a 9 sierpnia 2021 r. zmarł). Niewątpliwie na samym początku choroby pozwana z racji wspólnego zamieszkiwania sprawowała opiekę nad partnerem, co przyznała również powódka. Niemniej przez większość czasu swej choroby przebywał on w szpitalu. Nadto był to okres pandemii Covid-19, kiedy obowiązywał zakaz odwiedzin chorych w szpitalu. Na marginesie, niezrozumiałe są tezy pozwanej, jakoby pobyt H. S. w szpitalu, podczas którego zmarł, był planowany. Przecież trafił on do szpitala 25 lipca 2025 r. w trybie nagłym, zaledwie dzień po poprzedniej (planowanej) hospitalizacji.
Oczywiście pozwana w czasie choroby H. S. dokonywała zakupów niezbędnego sprzętu medycznego (przy czym materac przeciwodleżynowy akurat bezspornie zamówiła powódka, a pozwana za niego zapłaciła) oraz leków i żywności. Sąd meriti wbrew zarzutom apelacji tych faktów nie zakwestionował. Niemniej powyższych zakupów dokonywała nie z własnych, lecz ze wspólnych środków jej i partnera (którego sytuacja finansowa była niewątpliwie lepsza niż pozwanej). Ponadto te wydatki K. B. poniosła jeszcze przed jego śmiercią, a nie z środków pobranych przez nią z rachunku w dniu 9 sierpnia 2021 r. i których dotyczy niniejsze postępowanie. Sugestie jakoby pozwana musiała zaciągnąć kredyt na leczenie partnera nie zostały potwierdzone. Istnieniu takiej potrzeby przeczy choćby wysokość oszczędności zgromadzonych na rachunku przez zmarłego. Nadto sama pozwana wskazywała, że do 9 sierpnia 2021 r. nie wypłaciła żadnych środków z konta, gdyż nie było takiej potrzeby ani większych wydatków. Sprawia to, że wersja pozwanej już prima facie oka jest niewiarygodna. Niezależnie od powyższego, kwestie te pozostawały bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Omówione powyżej okoliczności tworzą spójną i logiczną całość sprawiając, że w całokształcie uwarunkowań sprawy za wiarygodne należało uznać zeznania I. K., iż K. B. zadzwoniła do niej około 7 rano z informacją o śmierci jej ojca. Pozwalało to również na przyjęcie domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.), że wcześniej od samego rana w poniedziałek 9 sierpnia 2021 r. pozwana musiała otrzymać telefon ze szpitala z wiadomością o śmierci H. S.. Należy zwrócić uwagę, iż zgodnie z art. 28 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (tekst jedn.: Dz.U.2025.450) podmiot leczniczy wykonujący działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne jest obowiązany w razie pogorszenia się stanu zdrowia pacjenta, powodującego zagrożenie życia lub w razie jego śmierci niezwłocznie zawiadomić wskazaną przez pacjenta osobę, instytucję lub przedstawiciela ustawowego. Kierując się zasadami doświadczenia życiowego – w przypadku śmierci pacjenta w nocy – za niezwłoczne zawiadomienie należy uznać poinformowanie o tym fakcie najbliższych z samego rana, właśnie około godziny 6-7 rano, tuż po porze nocnej. Kryterium tego nie spełnia powiadomienie około godziny 9, za czym optowała pozwana i co nie zostało niczym poparte.
Wszystko to prowadzi to do wniosku, że K. B. podejmując środki z konta wiedziała o śmierci H. S.. Pozwalało to na przypisanie pozwanej odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, wobec czego Sąd Rejonowy wadliwie częściowo uwzględnił roszczenie na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu. Zarazem ustalenie samodzielnie przez Sąd odwoławczy podstawy prawnej rozstrzygnięcia, jeżeli znajduje ona uzasadnienie w udowodnionych przez stronę okolicznościach faktycznych nie oznacza orzeczenia ponad żądanie pozwu w myśl art. 321 § 1 k.p.c. (v. wyrok Sądu Najwyższego z 20.07.2007 r., I CSK 144/07, Lex nr 469991). Należy również pamiętać, że możliwość zakwalifikowania powołanej podstawy faktycznej według różnych podstaw prawnych nakłada na Sąd obowiązek ich rozważenia i zastosowania jednej z nich, nawet odmiennej od wskazanej przez powoda (v. wyrok Sądu Najwyższego z 14.12.2017 r., V CSK 121/17, Lex nr 2460480).
Stosownie do treści art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę obowiązany jest do jej naprawienia. Przesłankami odpowiedzialności deliktowej są: zaistnienie szkody, wystąpienie zdarzenia, za które ustawa czyni odpowiedzialnym określony podmiot oraz związek przyczynowy pomiędzy czynem niedozwolonym, a szkodą w tej postaci, że stanowi jego zwykłe następstwo.
W realiach sprawy zachowanie pozwanej bez wątpienia było bezprawne, skoro pobierając środki z rachunku bankowego już po śmierci H. S. nie była już do tego uprawniona, gdyż udzielone jej pełnomocnictwo zgodnie z art. 101 § 2 k.c. wygasło z chwilą śmierci mocodawcy. Z tą chwilą wszystkie prawa i obowiązki majątkowe, będące w posiadaniu spadkodawcy w chwili jego śmierci weszły w skład spadku (art. 922 § 1 k.c.). Jako że wiedziała wówczas o śmierci partnera jej zachowanie było również naganne i zawinione. O intencjonalnym działaniu pozwanej przy wypłacie gotówki świadczy też fakt, że nikomu o tym nie powiedziała. Także istnienie adekwatnego związku przyczynowego między pobraniem środków z konta a poniesieniem przez powódkę szkody majątkowej nie budzi wątpliwości. Pomniejszenie masy spadkowej po ojcu powódki bez wątpienia stanowi normalne następstwo pobrania środków z konta - zdarzenia, z którego wynika szkoda. W konsekwencji - wobec przypisania pozwanej odpowiedzialności deliktowej - irrelewantne dla rozstrzygnięcia pozostawało, że zużyła wypłacone z rachunku bankowego środki, a apelacja pozwanej okazała się bezzasadna.
Natomiast w apelacji powódki formalnie podniesiony został wyłącznie zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. Niemniej I. K. nie tyle kwestionowała w niej ustalenia faktyczne Sądu, będące zazwyczaj skutkiem wadliwej oceny dowodów, co bardziej nie zgadzała się z ich oceną prawną dokonaną przez Sąd. Bliższa analiza podniesionych zarzutów wskazuje, że generalnie nie dotyczyły one sfery ustaleń faktycznych, zawartych w wydzielonej części uzasadnienia po słowach: „Sąd ustalił...”, lecz stanowiły próbę podważenia wniosków wyciągniętych z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a zatem subsumpcji stanu faktycznego pod określoną normę prawną. Zarzuty te nie miały więc charakteru procesowego, a materialnoprawny, gdyż skarżąca za ich pomocą kwestionowała tak naprawdę wnioskowanie Sądu na podstawie prawidłowo zgromadzonego materiału dowodowego i poczynionych ustaleń faktycznych oraz dokonaną przez Sąd I instancji ocenę uprawnienia powódki do domagania się zwrotu pobranych przez pozwaną środków, a które zostały przeznaczone na pokrycie kosztów pogrzebu H. S. oraz postawienie nagrobka. Stąd też podniesione w ramach tego zarzutu zagadnienia podlegają analizie, ale w ramach poprawności stosowania prawa materialnego, głównie art. 5 k.c. Sąd odwoławczy ma bowiem obowiązek właściwego zastosowania prawa materialnego, choćby jego naruszenie nie zostało wytknięte w apelacji, co jednak w przypadku sporządzenia środka odwoławczego przez profesjonalnego pełnomocnika musi budzić duże zdziwienie.
Bez większego znaczenia pozostaje było to, czy powódce przysługiwało prawo do grobu. Tzw. opłata pokładowa została przecież pokryta z zasiłku pogrzebowego (k. 168) i nie ulega wątpliwości, że to pozwana poniosła koszty pogrzebu ponad kwotę zasiłku pogrzebowego (k. 165). Dokonała ona bowiem dopłaty (do dłuższej trumny) w wysokości 2.000 zł. Poniosła również koszty w wysokości 2.500 zł z tytułu wystawienia i rozbiórki nagrobka.
Oceniając zasadność żądania powódki zwrotu również kwoty 4500 zł poniesionej w istocie przez pozwaną tytułem kosztów pogrzebu należy pamiętać, że zgodnie z art. 922 § 1 k.c. do długów spadkowych należą koszty pogrzebu spadkodawcy w takim zakresie, w jakim pogrzeb ten odpowiada zwyczajom przyjętym w danym środowisku. Ponadto jak stanowi art. 55 ust. 1 pkt 1 prawa bankowego - w przypadku śmierci posiadacza rachunku (…) bank jest obowiązany wypłacić z rachunku: kwotę wydatkowaną na koszty pogrzebu osobie, która przedstawiła rachunki stwierdzające wysokość poniesionych przez nią kosztów – w wysokości nieprzekraczającej kosztów urządzenia pogrzebu zgodnie ze zwyczajami przyjętymi w danym środowisku. Kwota wypłacona zgodnie z ust. 1 pkt 1 nie wchodzi do spadku po posiadaczu rachunku (ust. 1). Przyjmuje się, że przepis ten dotyczy także kosztów postawienia nagrobka – odpowiadającego zwyczajom miejscowym (red. A. Mikos-Sitek, P. Zapadka, Prawo bankowe. Komentarz, Warszawa 2022, art. 55 prawa bankowego). Stąd też w zakresie kwoty 2000 zł dopłaconej do kosztów pogrzebu oraz 2500 zł poniesionego przez nią kosztu nagrobka pozwana w istocie byłaby uprawniona pobrać środki z konta. Nie ulega wątpliwości – co sama powódka przyznała – że postawiony przez pozwana pomnik był klasyczny, wpisujący się w zwyczaj. Również argumenty powódki, jakoby grunt na cmentarzu miał być specyficzny i w jej ocenie – po upływie kilku miesięcy od śmierci H. S. (przed 1 listopada) - było jeszcze za wcześnie na postawienie nagrobka, były niezrozumiałe. Skoro zaś jak twierdzi ta apelująca nie została uiszczona opłata za wjazd na teren cmentarza przy zachowaniu minimum dobrej woli kwestię tą najprawdopodobniej udałoby się bez problemu uregulować. Bez wątpienia pozwana podejmując decyzję o wystawieniu nagrobka kierowała się pozytywnymi pobudkami, zaś powódka - choć zadecydowała o jego rozebraniu - sama przez prawie 4 lata od śmierci ojca żadnego nie postawiła.
Mając powyższe na uwadze obie apelacje okazały się bezzasadne i podlegały oddaleniu, o czym Sąd orzekł w punkcie II i III sentencji na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o przepis art. 100 k.p.c. znosząc je wzajemnie. Obie strony przegrały bowiem sprawę w zakresie wniesionych przez siebie apelacji, wygrywając w części dotyczącej apelacji przeciwnika.
SSO Mariusz Nazdrowicz
Sygn. akt I1 Ca 452/24
Włocławek, 4 sierpnia 2025 r.
ZARZĄDZENIE
1. odnotować złożenie uzasadnienia;
2. odpis wyroku wraz z pisemnym uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanej (poprzez PI, bez pouczenia);
3. przedłożyć z zażaleniem na rozstrzygnięcie o odrzuceniu apelacji, o kosztach postępowania apelacyjnego lub po upływie terminu do jego wniesienia i dołączeniu e.p.o. akta sprawy zwrócić Sądowi Rejonowemu we Włocławku.
SSO Mariusz Nazdrowicz