sygn. SNO 6/12 30 marca 2012 Sąd Najwyższy

Uchwała SN SD z 30 marca 2012, sygn. SNO 6/12

Data orzeczenia 30 marca 2012
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący SSN Jerzy Grubba
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #uchwała SN SD
UCHWAŁA Z DNIA 30 MARCA 2012 R.
SNO 6/12
Przewodniczący: sędzia SN Jerzy Grubba (sprawozdawca).
Sędziowie SN: Dariusz Dończyk, Mirosław Bączyk.
S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem protokólanta w
sprawie sędziego Sądu Okręgowego po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 30 marca
2012 r. zażaleń sędziego i jej obrońcy na uchwałę Sądu Apelacyjnego  Sądu Dyscypli-
narnego z dnia 7 listopada 2011r., sygn. akt: ASDo (...), w przedmiocie zezwolenia na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej
uchwalił:
1. u c h y l i ć r o z s t r z y g n i ę c i a zawarte w pkt 2 zaskarżonej uchwały,
2. u t r z y m a ć w m o c y zaskarżoną uchwałę w pozostałej części,
3. kosztami sądowymi postępowania odwoławczego o b c i ą ż y ć Skarb Państwa.
U Z A S A D N I E N I E
X. Y. jest sędzią Sądu Okręgowego w A. W dniu 10 sierpnia 2011 r. Prokuratura
Okręgowa w C. wystąpiła z wnioskiem o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialno-
ści karnej tego sędziego w związku z wypadkiem drogowym, w którym pokrzywdzony
został D. W.
Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu tego wniosku w sprawie AS-
Do (...) uchwałą z dnia 7 listopada 2011 r.:
1/ zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Okręgowe-
go X. Y. za czyn z art. 177 § 1 k.k., polegający na tym, że w dniu 17 maja 2011 r. w C.,
kierując ulicą W. samochodem osobowym marki „Renault Clio”, nieumyślnie naruszyła
zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodowała nieumyślnie wypadek, nie za-
chowując szczególnej ostrożności podczas zmiany pasa ruchu z lewego na prawy i nie
2
zastosowując się do oznakowania poziomego poprzez przejechanie przez linię ciągłą, w
wyniku czego najechała na lewy bok motoroweru marki „Magnus Solatio”, kierowanego
przez D. W., co skutkowało upadkiem pokrzywdzonego i powstaniem u niego obrażeń
ciała w postaci złamania kostki bocznej podudzia prawego, które naruszyły czynności
narządu jego ciała na okres powyżej 7 dni,
2/ na podstawie art. 129 § 2 i 3 u.s.p. zawiesił sędziego Sądu Okręgowego X. Y. w
czynnościach służbowych i obniżył o 25% wysokość jej aktualnie otrzymywanego wyna-
grodzenia na czas trwania zawieszenia.
Uchwała ta została zaskarżona zażaleniami wymienionego sędziego i jej obrońcy.
Sędzia X. Y. podniosła zarzuty:
I. a) obrazy art. 80 § 2c u.s.p. i art. 128 u.s.p. w zw. z art. 313 § 2 k.p.k., polegające
na braku dokładnego określenia zarzucanego czynu, w sytuacji gdy zezwolenie na pocią-
gnięcie do odpowiedzialności karnej zawiera w sobie możliwość wydania postanowienia
o przedstawieniu zarzutów, czyli powinno spełniać wymogi dotyczące tego postanowie-
nia, a zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej dotyczy konkretnego czy-
nu (ścisła konkretyzacja czynu), gdyż do wymienionego wyżej zezwolenia musi zaistnieć
uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, albowiem w innym przypadku mogło-
by dojść do wydania zezwolenia odnośnie innego czynu,
b) obrazy art. 80 § 2f u.s.p. i art. 128 u.s.p. w zw. z art. 6 k.p.k., tj. naruszenia prawa
do obrony poprzez odmowę zapoznania się z dokumentami dołączonymi do wniosku pro-
kuratora,
c) obrazy art. 9 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. poprzez zaniechanie dokonania
przez sąd z urzędu jakichkolwiek ustaleń faktycznych, mając na uwadze złożone przez
obwinioną wyjaśnienia, o treści odmiennej niż przyjęta przez prokuratora. Sąd Apelacyj-
ny dopuścił się naruszenia obowiązku działania z urzędu i dociekania prawdy, po tym jak
uprzednio pozbawił sędziego realnego prawa do obrony,
d) obrazy art. 80§2c u.s.p. i art. 128 u.s.p. w zw. z art. 7 k.p.k., polegającej na do-
wolnej ocenie zgromadzonych dowodów skutkującej błędnym ustaleniem i przyjęciem,
że:
– linia rozdzielająca dwa pasy ruchu, przez którą przejechała obwiniona, jest linią
ciągłą, o której mowa w § 86 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw
Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów dro-
3
gowych oraz bezkrytycznym przyjęciu w opisie czynu, że sędzia nie zastosowała się do
oznakowania poziomego poprzez przejechanie przez linię ciągłą,
– zeznania świadka A. L. są w całości wiarygodne,
– wyjaśnieniom złożonym przez obwinioną nie należy dać wiary,
– dobry stan zdrowia, uzasadniający wypisanie ze szpitala obwinionej, nie mógł ulec
pogorszeniu.
Podnosząc powyższe zarzuty, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej uchwały i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zaś na wypadek nie podzielenia przed-
stawionych wyżej zarzutów dodatkowo podniosła zarzut:
II. obrazy art. 80 § 1 u.s.p. w zw. z art. 1 § 2 k.k. i art. 128 u.s.p. polegającej na nie-
uwzględnieniu wszystkich okoliczności wpływających na stopień społecznej szkodliwości
czynu, a w konsekwencji niesłuszne uznanie, że czynu tego nie cechuje znikoma społecz-
na szkodliwość.
W przypadku podzielenia tego zarzutu skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonej
uchwały i nieuwzględnienie wniosku o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności
karnej.
Obrońca w swym zażaleniu podniósł zarzuty:
I. rażącego naruszenia prawa procesowego mającego wpływ na treść uchwały:
– art. 80 § 2f u.s.p. i art. 6 k.p.k., 424 k.p.k. poprzez wydanie w dniu 20 październi-
ka 2011 r. postanowienia o uwzględnieniu wniosku prokuratora o nieudostępnienie do
wglądu B. H. akt V Ds 40/11/S, niewłaściwe jego uzasadnienie, polegające na niewska-
zaniu okoliczności dających podstawę do stwierdzenia, iż dobro postępowania przygoto-
wawczego stoi na przeszkodzie do zapoznania się z nimi, czego konsekwencją było rażą-
ce naruszenie prawa do obrony w postępowaniu, polegające na niemożności ustosunko-
wania się do zebranych przez prokuratora dowodów uprawdopodabniających w sposób
dostateczny fakt popełnienia przestępstwa opisanego we wniosku,
– art. 7 k.p.k. polegającego na dowolnej ocenie wyjaśnień B. H. złożonych na posie-
dzeniu poprzez nie danie im wiary w sytuacji, gdy Sąd obdarzył wiarygodnością depozy-
cje świadków, których nie przesłuchał, naruszając tym samym zasadę bezpośredniości.
Podnosząc powyższy zarzut, obrona wniosła o uchylenie uchwały i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania.
Jako kolejny podniesiono zarzut:
4
II. obrazy prawa materialnego, a to art. 1§2 k.k., poprzez jego niezastosowanie w sy-
tuacji, gdy z okoliczności zdarzenia, rodzaju i charakteru naruszonego dobra, rozmiaru
wyrządzonej szkody, sposobu i okoliczności popełnienia czynu, rodzaju naruszonych re-
guł ostrożności i stopnia ich naruszenia ocenionych kompleksowo wynika, że stopień spo-
łecznej szkodliwości czynu jest subminimalny i spada poniżej progu stanowiącego o jego
przestępności.
Konsekwencją uwzględnienia tego zarzutu powinno być, zdaniem obrony, uchylenie
zaskarżonej uchwały i nieuwzględnienie wniosku prokuratora.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:
Żaden z zarzutów podniesionych w obu skargach nie zasługiwał na uwzględnienie.
Nie jest przekonująca argumentacja skarżącej przywołana w punkcie I-a zażalenia.
Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem, że sposób sformułowania uchwały uniemożliwia
precyzyjne ustalenie zakresu odpowiedzialności, w jakim Sąd zezwolił na pociągnięcie
sędziego X. Y. do odpowiedzialności karnej. Z całą pewnością zawarty w uchwale opis
czynu należy uznać za konkretny. Nie można kwestii tej przecież analizować wybiórczo i
należy dostrzegać, że czyn, co do którego zezwolono na ściganie karne sędziego, jest
identyfikowany zarówno poprzez wskazanie czasu jego zaistnienia, jak i miejsca, jego
opis, ale także kwalifikację prawną. Nie sposób zatem przyjąć, iż brak skonkretyzowania,
na tym etapie postępowania, na czym konkretnie polegało ewentualne „niezachowanie
szczególnej ostrożności” podczas zmiany pasa ruchu może nasuwać jakiekolwiek wątpli-
wości co do tożsamości czynu, którego dotyczy uchwała.
Tak samo należy potraktować argumenty skarżącej o wyjściu przez Sąd poza grani-
ce wniosku prokuratora poprzez zawarcie w uchwale wskazania o „zajechaniu drogi mo-
torowerzyście”. Nie może wszak budzić wątpliwości, że takie doprecyzowanie na czym
miałoby polegać zachowanie sprawcy wypadku w żaden sposób nie wykracza poza zakres
znamion czynu z art. 177 § 1 k.k., za który to czyn miałaby ewentualnie ponieść odpo-
wiedzialność skarżąca.
Zarzut postawiony przez skarżącą w pkt I-b jest tożsamy z pierwszym zarzutem
„procesowym” przedstawionym w zażaleniu jej obrońcy, co pozwala na ich łączne omó-
wienie. I te zarzuty nie mogą być uznane za zasadne. Przede wszystkim, nie sposób zgo-
dzić się ze skarżącymi, że Sąd nie dostrzegł zmiany treści art. 80 § 2g u.s.p., która nastą-
piła 2 stycznia 2009 r. (ustawa z dnia 18 grudnia 2008 r. – Prawo o ustroju sądów po-
5
wszechnych, Dz. U. z 2008 r. Nr 223, poz. 1457). Wszak jednoznacznie z treści uzasad-
nienia postanowienia z dnia 20 października 2011 r. wynika, że Sąd ten dostrzega fakulta-
tywność swojej decyzji w przedmiocie wglądu do dokumentów dołączonych do wniosku
prokuratora, skoro posługuje się on formułą, że wobec zastrzeżenia prokuratora „Sąd
Dyscyplinarny może (podkreślenie SN) odmówić sędziemu wglądu do dokumentów dołą-
czonych do wniosku” (k.41v). Można co prawda mieć zastrzeżenia, co do przedstawionej
przez ten Sąd argumentacji, czy wzgląd na nieuzasadnione uprzywilejowywanie sędziego
w procesie karnym, w stosunku do sytuacji procesowej innych osób, powinien być po-
strzegany jako istotniejszy niż analiza racjonalności zastrzeżenia poczynionego przez
prokuratora, jednak nie sposób przyjąć, że Sąd sytuacji tej nie badał lub że nie dostrzegł
zmian w obowiązujących w tym względzie przepisach. Jako istotniejsze zauważyć jednak
należy, że rozpoznawana sprawa, na obecnym etapie postępowania, nie jest w najmniej-
szym stopniu skomplikowana dowodowo i w istocie nie istnieją w niej takie dowody, któ-
rych treść nie byłaby znana skarżącej. Jej obrona sprowadza się natomiast do odmiennego
opisu zdarzenia niż przyjęła to prokuratura w ślad za zeznaniami pokrzywdzonego i opi-
nią biegłego. Nie można zatem przyjąć, że omawiana decyzja Sądu, w realiach niniejszej
sprawy, naruszyła prawo do obrony skarżącej.
Nie można także podzielić zarzutu podniesionego w pkt I-c. W decydującej mierze
opiera się on na przyjętej przez skarżącą linii obrony i twierdzeniu, że to pokrzywdzony
podjął manewr wyprzedzania jej pojazdu z prawej strony, przez zatoczkę autobusową.
Takie twierdzenie stoi jednak w sprzeczności z treścią opinii biegłego z zakresu rekon-
strukcji wypadków drogowych. Opierając się na tej opinii, Sąd nie uznał w tym względzie
za wiarygodne twierdzeń skarżącej. Uznanie wniosków tej opinii za przekonujące zwal-
niało Sąd od obowiązku prowadzenia w tym zakresie z urzędu dalszego postępowania
dowodowego.
Zarzut I-d wiąże się z drugim zarzutem procesowym postawionym w zażaleniu
obrońcy, co również pozwala na ich łączne omówienie. Zarzut postawiony w tej części
zażalenia przez skarżącą jawi się jako wręcz niezrozumiały. Nie jest bowiem jasne, czy z
przedstawionych przez nią wywodów miałoby wynikać, że Sąd, prokurator oraz biegły
błędnie przyjęli, iż linia rozdzielająca pasy ruchu w miejscu zaistnienia wypadku jest linią
ciągłą (na co mogłyby wskazywać odwołania do załączonej przez skarżącą dokumentacji
fotograficznej oraz stwierdzenia o przerwach w tej linii), czy też w ocenie skarżącej, linia
6
ta, choć oznaczona jako ciągła, nie spełnia prawnych wymogów tego znaku poziomego
(czego dowodzić miałyby odniesienia do treści § 86 ust.1 rozporządzenia w sprawie zna-
ków i sygnałów drogowych). Stwierdzić jednak należy, że pierwszy z przytoczonych ar-
gumentów jest po prostu nie przekonywujący, nawet w świetle dokumentacji fotograficz-
nej przedstawionej przez skarżącą, co do drugiego zaś wypada jedynie stwierdzić, że na-
wet gdyby ostatecznie okazało się, że znajdująca się na miejscu zdarzenia linia ciągła nie
spełnia wszystkich kryteriów wynikających z rozporządzenia Ministrów Infrastruktury
oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i
sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393 ze zm.) i tak nie zwalniałoby to skarżącej
od obowiązku zastosowania się do nakazów związanych z istnieniem tego znaku, do cza-
su, aż nie zostanie on usunięty. Trudno również przyjąć, że zastrzeżenia do zeznań świad-
ka A. L. przedstawione w zażaleniu, choć niewątpliwie zasługujące na uwagę, wnoszą
cokolwiek istotnego do sprawy, w sytuacji, gdy świadek ta nie zeznała, aby widziała, w
jakich okolicznościach doszło do zaistnienia wypadku, a w szczególności, czy pojazd
skarżącej zajechał drogę pokrzywdzonemu. Kolejną kwestią stawianą w zażaleniu skarżą-
cej jest odmowa dania wiary jej wyjaśnieniom w kwestii szybkości z jaką poruszał się
pojazd pokrzywdzonego oraz złego samopoczucia skarżącej bezpośrednio przed zdarze-
niem. Ustosunkowując się do tych zagadnień, stwierdzić należy, że prędkość motoroweru
została ustalona zarówno w oparciu o zeznania pokrzywdzonego jak i opinię biegłego,
który ocenił całokształt zdarzenia, w tym uwzględniając szybkość pojazdu, którym kie-
rowała sędzia X. Y., które to ustalenie nie jest kwestionowane w sprawie. Na tą nieznacz-
ną szybkość wskazują zresztą również i stosunkowo niewielkie uszkodzenia zarówno cia-
ła pokrzywdzonego, jak i obu pojazdów. Stąd wniosek biegłego, że prędkość, z jaką poru-
szały się oba pojazdy, nie miała decydującego znaczenia dla zaistnienia ich kolizji. Zu-
pełnie odrębną natomiast kwestię stanowią rozważania dotyczące stanu zdrowia skarżącej
podnoszone w obu zażaleniach. Bezsprzecznie ma rację Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apela-
cyjny wskazując, że stan zdrowia skarżącej musiał być dobry skoro zdecydowała się ona
na jazdę samochodem tego dnia. Brak też na obecnym etapie postępowania powodów,
aby wiązać możliwość nagłego pogorszenia się stanu zdrowia sędziego X. Y. z jej wcze-
śniejszym pobytem w szpitalu. Trudno również nie zgodzić się z Sądem w tym, że złego
samopoczucia skarżącej nie potwierdzało jej zachowanie bezpośrednio po zdarzeniu.
Stwierdzić zatem wypada, że choć okoliczności takiej nie można wykluczyć, brak obecnie
7
jakichkolwiek dowodów potwierdzających wiarygodność wyjaśnień skarżącej w tym za-
kresie. Jednocześnie nie ma powodów, aby taką odmowę dania wiary wyjaśnieniom w
jakikolwiek sposób wiązać z faktem, że osoba składająca te wyjaśnienia sprawuje urząd
sędziego – na co wskazuje obrona. Wszak wszystkie strony toczonego postępowania im-
munitetowego domagają się od sądu, aby właśnie dokonał on oceny wiarygodności zgro-
madzonych dotąd dowodów. To właśnie w wyniku takiej oceny, dokonanej rzetelnie i z
poszanowaniem zasad procesowych, powinno być wydane rozstrzygnięcie w postaci pod-
jętej uchwały. Nie sposób zaś przyjąć domniemania wiarygodności wyjaśnień składanych
w tym postępowaniu przez sędziego, które oparte byłoby wyłącznie na fakcie sprawowa-
nia urzędu sędziowskiego.
Na koniec zaś rozważań dotyczących naruszenia art. 7 k.p.k., ustosunkowując się do
argumentacji skarżącej, wskazać należy, że z całą pewnością nie można wiązać niemoż-
ności ustalenia, czy pokrzywdzony miał możliwości uniknięcia wypadku, z przyjęciem,
że przyczynił się on do zaistnienia wypadku.
Ostatnie zarzuty podniesione w obu zażaleniach dotyczą obrazy prawa materialnego
w postaci dokonania przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji błędnej oceny stopnia
społecznej szkodliwości zaistniałego czynu. Podstawową kwestią, na którą wskazać nale-
ży na wstępie tych rozważań, jest to, że z całą pewnością Sąd Dyscyplinarny przedstawił
w uzasadnieniu swej uchwały rozważania dotyczące tej kwestii. Ocenę w tym zakresie
oparł głównie na analizie stopnia naruszenia zasad ruchu drogowego oraz spowodowanej
szkodzie.
Jako całkowicie bezzasadne w tej części, ocenić należy zarzuty obrońcy skarżącej.
Trudno bowiem oceniać stopień szkodliwości popełnionego czynu w oparciu o wyjaśnie-
nia, które nie zostały uznane za wiarygodne. Dotyczy to okoliczności związanych ze sta-
nem zdrowia skarżącej. To samo stwierdzenie można odnieść do kwestii przyczynienia
się pokrzywdzonego do zaistnienia zdarzenia. Przyszłe postępowanie karne prowadzone
w tym zakresie może oczywiście przynieść nowe dowody w tym względzie, co spowo-
dować może diametralnie różną ocenę tych okoliczności, obecnie jednak dowodów takich
nie ma, jak i nie ma informacji o istnieniu takich dowodów.
Jedną z zasadniczych kwestii, na które należy wskazać obronie odnośnie przedsta-
wianej przez nią argumentacji w zakresie oceny stopnia społecznej szkodliwości zarzuca-
nego czynu, jest to, że kwestionowanie poprawności zastosowania prawa materialnego,
8
zawsze musi opierać się na przyjęciu, że prawidłowo ustalone zostały okoliczności fak-
tyczne tego zdarzenia. Wskazywanie zatem na wątpliwości co do prawidłowości ustalenia
prędkości z jaką poruszał się pokrzywdzony, nie może być uznane za przekonywujący
argument na potwierdzenie naruszenia przez Sąd art. 1 § 2 k.k. i art. 115 § 2 k.k.
Żadnym zaś argumentem w omawianej kwestii nie jest, całkowicie błędne przeko-
nanie obrony, że zezwolenie na obecnym etapie postępowania na pociągnięcie sędziego
X. Y. do odpowiedzialności karnej, przesądzi w przyszłym procesie karnym o jej winie.
Takie rozumowanie nie tylko nie ma żadnego oparcia w racjonalnych argumentach, ale
stanowi niczym nie usprawiedliwiony atak na przekonanie o bezstronności i niezawisłości
sądu, który ewentualnie, w przyszłości, sprawę będzie rozpoznawał. Nie jest przecież
oczywiste nawet to, czy postępowanie karne, które obecnie dopiero wejdzie w fazę postę-
powania przygotowawczego prowadzonego przeciwko osobie, w ogóle wkroczy w etap
postępowania sądowego.
Zdecydowanie bardziej konkretną argumentacją w swym zażaleniu posługuje się
skarżąca. Choć i w tym wypadku, ze względów wręcz oczywistych, nie sposób zgodzić
się z twierdzeniem, że jakiekolwiek istotne znaczenie dla ustalenia stopnia społecznej
szkodliwości ocenianego czynu może mieć to, czy pokrzywdzony nosił opatrunek gipso-
wy przez 4 czy 6 tygodni. Różnica ta bowiem jest tak niewielka, iż nie może sama w so-
bie wpłynąć na zróżnicowanie ocen w tym zakresie.
Nie jest przekonujący argument skarżącej odwołujący się do sankcji karnej przewi-
dzianej w art. 177 § 1 k.k. Przedmiotem oceny sądu badającego stopień szkodliwości za-
istniałego czynu nie jest bowiem zestawienie szkodliwości tego czynu z innymi czynami
zabronionymi przez Kodeks karny, lecz ocena dokonana w ramach danego typu czynu
zabronionego. Nie może wszak budzić wątpliwości, że czyny kwalifikowane z tego sa-
mego przepisu mogą charakteryzować się znikomym, jak i wysokim stopniem społecznej
szkodliwości. Różny może być też stopień zawinienia sprawcy, co stanowi już okolicz-
ność wpływającą na wymiar kary.
Zgodzić się należy ze skarżącą, że na szczęście pokrzywdzony w wyniku wypadku
nie doznał długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Łączenie jednak tej okoliczności,
zwłaszcza w kontekście oceny karygodności zaistniałego czynu, z faktem uzyskania przez
niego odszkodowania od ubezpieczyciela, trudno wręcz komentować. Z całą zaś pewno-
9
ścią, nie sposób uznać tego argumentu za taki, który mógłby spowodować oczekiwany
przez skarżącą skutek.
Również w przypadku zarzutów skarżącej, wskazać należy, tak jak w odniesieniu do
argumentów jej obrońcy, że nie sposób przyjąć, iż Sąd dokonał wadliwej oceny szkodli-
wości czynu w sytuacji, gdy nie uznał części jej wyjaśnień za wiarygodne. Dotyczy to
kwestii ustalenia przyczyn, dla których skarżąca zmieniła pas ruchu.
Trudno też przyjąć za ważki argument to, że do momentu wykonania manewru, któ-
ry jest przedmiotem postępowania, skarżąca „prowadziła pojazd zgodnie ze wszystkimi
regułami ruchu drogowego”. Kwestia ta przecież, jako nie mająca żadnego znaczenia dla
rozstrzyganej sprawy, nie była przez nikogo badana.
Niewątpliwie natomiast ważkie znaczenie dla oceny stopnia szkodliwości popełnio-
nego czynu ma fakt, że do naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym doszło
nieumyślnie. Nie można jednak oceniać stopnia naruszenia reguł ostrożności na gruncie
niniejszej sprawy w sposób taki, jak uczyniono to w zażaleniu. Po raz kolejny bowiem
skarżąca, opierając się na prezentowanej, swojej wersji wypadku, wskazuje, że w istocie
nie naruszyła żadnych reguł poruszania się po drodze. Tym samym, rzecz po raz kolejny
sprowadzona została do kwestii oceny wiarygodności jej wyjaśnień, nie zaś oceny stopnia
społecznej szkodliwości czynu, którego prawdopodobieństwo zaistnienia ustalił Sąd Dys-
cyplinarny pierwszej instancji.
Żadne zatem z twierdzeń przedstawionych na poparcie zarzutu II zażalenia nie pod-
waża słuszności argumentacji przedstawionej przez Sąd Apelacyjny, a każdorazowo po-
przestaje na powtarzaniu przyjętej linii obrony. Zabieg taki, z istoty swojej, nie może być
skuteczny na etapie postępowania odwoławczego, którego przedmiotem, co do zasady,
jest treść podniesionych w zażaleniu zarzutów.
Sąd Najwyższy, dostrzegając natomiast nieumyślny charakter czynu będącego
przedmiotem niniejszego postępowania oraz nowelizację u.s.p., orzekł o uchyleniu punktu
drugiego zaskarżonej uchwały.
Z dniem 28 marca 2012 r. wszedł w życie znowelizowany art. 129 § 2 ustawy z dnia
27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 203, poz.
1192). Zmiana ta spowodowała, że sąd dyscyplinarny z urzędu, obligatoryjnie, zawiesza
sędziego w czynnościach służbowych tylko wówczas, gdy wydaje uchwałę zezwalającą
na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej za przestępstwo umyślne ścigane z
10
oskarżenia publicznego. Taka sytuacja nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Zawieszenie
w czynnościach służbowych sędziego nie jest też niezbędne po to, aby zapewnić prawi-
dłowy przebieg postępowania karnego. Nie ma zatem potrzeby dalszego stosowania tego
zawieszenia. Tylko zaś zawieszenie w czynnościach służbowych, w omawianej sytuacji
procesowej, może pociągać za sobą skutek w postaci obniżenia wynagrodzenia sędziego
(art. 129 § 3 u.s.p.). Również zatem i to rozstrzygnięcie należało uchylić.
Kierując się przedstawionymi wyżej rozważaniami, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscypli-
narny orzekł jak na wstępie.