sygn. V Ca 2137/24 7 sierpnia 2025 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 7 sierpnia 2025, sygn. V Ca 2137/24

Data orzeczenia 7 sierpnia 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział V Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Aleksandra Koman-Rykowska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #V Wydział Cywilny Odwoławczy #wyrok

sygn. akt V Ca 2137/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

17 lipca 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: sędzia (del.) Aleksandra Koman-Rykowska

Protokolant: Jakub Słonawski

po rozpoznaniu w dniu 17 lipca 2025 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa S. N.

przeciwko Skarbowi Państwa Komendantowi (...) Policji

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie

z dnia 7 maja 2024 r., sygn. akt XVI C 578/22

1.  oddala apelację

2.  zasądza od S. N. na rzecz Skarbu Państwa Komendanta (...) Policji kwotę 900 (dziewięćset) złotych tytułem kosztów procesu w instancji odwoławczej wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w przedmiocie kosztów do dnia zapłaty.

Aleksandra Koman-Rykowska

sygn. akt V Ca 2137/24

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 15 marca 2022 roku powód S. N. wniósł o zasądzenie od strony pozwanej Skarbu Państwa – Komendanta (...)Policji kwoty 7221,57 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie wskazanymi szczegółowo w pozwie oraz zażądał zwrotu kosztów procesu.

Uzasadniając żądanie wskazał, że przed przejściem na emeryturę policyjną (zakończył służbę dnia 12 lutego 2009 roku) wypłacono mu ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop w zaniżonej wysokości tj. stosując mnożnik 1/30 miesięcznego uposażenia zamiast 1/21, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 7/15. Pozwany dnia 2 lutego 2021 roku wydał decyzję odmawiającą mu wypłaty wyrównania świadczenia, od której to decyzji powód się nie odwołał. Podstawy odpowiedzialności strony pozwanej powód upatrywał w treści art. 417 § 1 k.c. w zw. z art. 417 1 § 1 k.c. tj. wobec wydania bezprawnego aktu prawa tj. art. 115a ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. (Dz.U. Nr 30, poz. 179 ze zm.). W wyniku wypłacenia świadczenia w zaniżonej wysokości powód poniósł zaś szkodę.

W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o odrzucenie pozwu, ewentualnie oddalenie powództwa oraz zasądzenie zwrotu kosztów procesu. Wniosła także o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego Skarbu Państwa - Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i zwolnienie od dalszego udziału w sprawie, podkreślając iż nie jest właściwym statio fisci Skarbu Państwa. Strona pozwana podniosła nadto, iż roszczenie jest przedawnione oraz że powód nie wykorzystał wszelkich możliwości, aby dochodzić wypłaty wyrównania świadczenia na drodze administracyjnej i sądowoadministracyjnej, czym przyczynił się do niezaspokojenia swojego roszczenia i co wyklucza związek przyczynowo – skutkowy między szkodą, a działaniem strony pozwanej.

W replice powód podtrzymał stanowisko oraz zaoponował słuszności zarzutu przedawnienia, powołując się nadto na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

Postanowieniem z dnia 11 marca 2024 roku Sąd Rejonowy odmówił odrzucenia pozwu.

Wyrokiem z dnia 7 maja 2024 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie w pkt 1. oddalił powództwo zaś w pkt 2. zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1800 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Od wyroku Sądu Rejonowego apelację wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości.

Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:

1. przepisów prawa materialnego tj.:

a. art. 417 § 1 k.c., 417 1 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie polegające na przyjęciu przez Sąd I instancji, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 października 2018 r. sygn. K 7/15 stwierdzający, że art. 115a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji [Dz.U. z 2017 r. poz. 2067 oraz z 2018 r. poz. 106, 138, 416, 650, 730, 1039, 1544 i 1669] w zakresie, w jakim ustala wysokość ekwiwalentu pieniężnego za 1 dzień niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego lub dodatkowego w wymiarze 1/30 części miesięcznego uposażenia, jest niezgodny z art. 66 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 zdanie drugie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nie daje podstawę do żądania naprawienia szkody za bezprawie normatywne spowodowane ww. artykułem ustawy o Policji;

b. art. 417 1 § 1 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. w zw. z wyrokiem TK z dnia 30 października 2018 r. sygn. K 7/15, poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu przez Sąd 1 instancji, iż brak jest istnienia związku przyczynowego między szkodą powoda, a wydaniem niezgodnego z Konstytucją RP przepisu w postaci art. 115a ustawy o Policji;

c. art 442 1 § 1 k.c. w zw. z art 5 k.c. oraz art. 123 pkt 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że zgłoszenie przez pozwanego zarzutu przedawnienia nie nastąpiło w warunkach określonych w art. 5 k.c. oraz ewentualnie poprzez błędne przyjęcie, że w sprawie nie doszło do przerwania biegu przedawnienia.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w poprzez:

- uznanie powództwa w całości tj. co do kwoty 7221,57 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 17 listopada 2018 r. do dnia zapłaty;

- zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu w postępowaniu przez Sądem I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;

- zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu przed Sądem II instancji według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Wobec tego, że Sąd Okręgowy nie zmienił ani nie uzupełnił ustaleń faktycznych Sądu I instancji, jak również nie przeprowadził uzupełniająco postępowania dowodowego, to na podstawie art. 387 § 2 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego ograniczono do wyjaśnienia jego podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa, wskazując własne rozważania bez powielania uzasadnienia Sądu I instancji, które jest znane stronom i stanowi element akt sprawy.

Apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie.

Wskazać bowiem należy, iż pomimo zasadności części zarzutów odnoszących się do naruszenia przepisów prawa materialnego, zaskarżony wyrok odpowiada prawu i należało utrzymać go w mocy. Sąd Rejonowy trafnie ocenił zasadnicze aspekty sprawy, a uchybienia dostrzeżone w toku analizy apelacji nie miały takiego charakteru, że mogłyby skutkować jego zmianą lub uchyleniem.

Tytułem wstępu wskazać należy, że zasady odpowiedzialności Skarbu Państwa na gruncie czynów niedozwolonych są uregulowane w sposób szczególny w Kodeksie cywilnym, albowiem nie jest wymaganą przesłanką wina po stronie funkcjonariusza publicznego władzy publicznej. W konsekwencji Skarb Państwa może odpowiadać także w sytuacji braku winy konkretnego funkcjonariusza. Co więcej, ustawodawca przewidział odpowiedzialność dodatkową na zasadach słuszności. Jak stanowi przepis art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Natomiast w myśl art. 417 1 § 1 k.c. jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Nadto zgodnie z § 4 tego artykułu, jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. Przy zastosowaniu tych przepisów – w braku odmiennej regulacji – znajdzie zastosowanie przepis ogólny art. 361 k.c. Stanowi on w § 1, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (§ 2).

Mając powyższe na uwadze, należało w pierwszej kolejności odnieść się do kwestii legitymacji biernej wskazując, że w niniejszej sprawie podmiotem biernie legitymowanym był Skarb Państwa - Komendant (...) Policji, nie zaś Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, jak wywodził pozwany. Roszczenie powoda wynikało bowiem ze stosunku służby, a zatem specjalnego rodzaju stosunku zatrudnienia o charakterze administracyjnoprawnym. Należy wskazać, że zgodnie z art. 6g ustawy o Policji, Komendant (...) Policji, komendant wojewódzki Policji, komendant powiatowy (miejski) Policji wykonują swoje zadania przy pomocy podległych im komend, a komendant komisariatu Policji przy pomocy komisariatu. Wynika z tego, że komenda jest jedynie aparatem pomocniczym komendanta. Nie może więc działać jako statio fisci Skarbu Państwa. Organem Policji są więc komendanci poszczególnych komend. Z art. 5 ust. 1 ustawy o Policji wynika, że centralnym organem administracji rządowej, właściwym w sprawach ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego, jest Komendant (...) Policji, podległy ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych. Z kolei ust. 2 tego przepisu stanowi, że Komendant (...)Policji jest przełożonym wszystkich funkcjonariuszy Policji, zwanych dalej "policjantami".

Powód pełnił służbę jako policjant do 12 lutego 2009 r. kiedy przeszedł na emeryturę. Wówczas Komenda (...)Policji naliczyła i wypłaciła mu ekwiwalent za 78 dni urlopu wypoczynkowego i dodatkowego, co wynika z akt sprawy (pismo k. 11, 13, 14) i czemu pozwany nie zaprzeczał. W świetle powyższego należało stwierdzić, że powód prawidłowo oznaczył organ jednostki organizacyjnej, z której działalnością w myśl art. 67 § 2 k.p.c. wiązało się dochodzone przez niego roszczenie.

W dalszej kolejności wskazać należy, że dla właściwej oceny zasadności roszczenia konieczne było uprzednie odniesienie się do skutków prawnych wyroku Trybunału Konstytucyjnego (dalej: TK) z dnia 30 października 2018 r., sygn. akt K 7/15, ogłoszonego w Dzienniku Ustaw z dnia 6 listopada 2018 r., poz. 2102, a zwłaszcza jego znaczenia dla funkcjonariuszy zwolnionych ze służby przed datą jego ogłoszenia. Dopiero w tym kontekście możliwa była miarodajna ocena stanowiska prezentowanego przez stronę pozwaną.

Zasadniczy argument strony pozwanej opierał się na twierdzeniu, iż w dacie ustania służby powoda brak było normy ustawowej stanowiącej wystarczającą podstawę prawną do wypłaty ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wysokości innej niż przewidziana w art. 115a ustawy o Policji w brzmieniu obowiązującym przed ogłoszeniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 października 2018 r., sygn. akt K 7/15. Według strony pozwanej, ponieważ ustawodawca nie wprowadził regulacji retroaktywnie dostosowującej system prawny do wyroku Trybunału, nie można było domagać się wyrównania świadczenia przyznanego wcześniej na podstawie obowiązującego wówczas przepisu, nawet jeżeli został on później uznany za niezgodny z Konstytucją. Stanowiska tego Sąd Okręgowy nie podziela. W ocenie bowiem Sądu odwoławczego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 października 2018 r., wywołał skutek derogacyjny ex nunc, a tym samym z tą datą utraciła moc obowiązującą norma prawna, zgodnie z którą ekwiwalent za każdy dzień niewykorzystanego urlopu odpowiadał 1/30 miesięcznego uposażenia. Zgodnie z art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP orzeczenie Trybunału ma moc powszechnie obowiązującą i jest ostateczne, a przepis uznany za niezgodny z Konstytucją traci moc z dniem ogłoszenia wyroku, chyba że Trybunał wskaże inny termin utraty mocy. Tym samym z dniem 6 listopada 2018 r. ustała możliwość stosowania art. 115a ustawy o Policji w brzmieniu sprzecznym z Konstytucją RP. Od tego momentu każdy organ władzy publicznej, w tym Komendant(...)Policji, był zobowiązany do dokonywania wykładni zgodnej z Konstytucją, w szczególności w odniesieniu do świadczeń objętych ochroną wynikającą z art. 66 ust. 2 Konstytucji. Obowiązek ten wynika bezpośrednio z zasady legalizmu, wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, nakazującej organom władzy publicznej działanie na podstawie i w granicach prawa.

Należy zatem stanowczo stwierdzić, że źródłem szkody nie była decyzja administracyjna Komendanta (...) Policji ( dalej: (...)) nr (...) z dnia 2 lutego 2021 r., lecz niekonstytucyjna norma prawna, która doprowadziła do wydania tej decyzji w sposób sprzeczny z obowiązującym porządkiem konstytucyjnym. Decyzja ta stanowiła jedynie wtórny przejaw zastosowania wadliwej regulacji. Tym samym zaistniała sytuacja objęta hipotezą art. 417 ( 1) § 1 k.c., przewidującego odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez wydanie aktu normatywnego, którego niezgodność z Konstytucją została stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny. Nie znajduje zatem zastosowania art. 417 ( 1) § 2 k.c., który dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy szkoda wynika bezpośrednio z wydania indywidualnej decyzji administracyjnej, a poszkodowany nie doprowadził uprzednio do jej wzruszenia. W realiach niniejszej sprawy, jak już wskazano, to nie decyzja, ale zastosowana w jej treści norma prawna, której konstytucyjność została zakwestionowana była bezpośrednim źródłem uszczerbku majątkowego powoda.

W ocenie Sądu Okręgowego nie można podzielić stanowiska strony pozwanej, że brak było obowiązku wypłaty ekwiwalentu w podwyższonej wysokości byłym funkcjonariuszom zwolnionym ze służby przed ogłoszeniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
w sprawie K 7/15. TK nie ograniczył skutków orzeczenia jedynie do przyszłych stosunków prawnych. Przeciwnie, konsekwencją uznania przepisu za niekonstytucyjny było nie tylko wyeliminowanie go z obrotu prawnego, lecz także obowiązek przyjęcia, że nie może on stanowić podstawy rozstrzygnięcia - nawet w odniesieniu do spraw uprzednio rozpoznanych, jeśli roszczenia z nich wynikające nie uległy jeszcze przedawnieniu. W szczególności nie może być zaakceptowane podejście organów Policji, zgodnie z którym przepis art. 115a ustawy o Policji w brzmieniu sprzed 6 listopada 2018 r. miał nadal znaleźć zastosowanie do świadczeń przysługujących osobom zwolnionym wcześniej, jeżeli wypłata ekwiwalentu nastąpiła przed ogłoszeniem wyroku. Taka wykładnia prowadziłaby w istocie do obejścia skutków wyroku TK i tym samym naruszałaby zasadę bezpośredniego stosowania Konstytucji (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP), zasadę zaufania obywatela do państwa i prawa (art. 2 Konstytucji RP), a w dalszej konsekwencji prawo do sprawiedliwego wynagrodzenia za pracę (art. 66 ust. 2 Konstytucji RP). Należy również podkreślić, że ustawodawca, wykonując wyrok TK, winien był w sposób kompletny i systemowo spójny uregulować również sytuację prawną funkcjonariuszy takich jak powód, a więc tych, którzy zostali zwolnieni ze służby przed dniem 6 listopada 2018 r., lecz których roszczenia majątkowe pozostawały nadal aktualne i możliwe do dochodzenia. Postępując odmiennie, ustawodawca dopuścił się zatem w tym zakresie deliktu legislacyjnego, polegającego na zaniechaniu dostosowania przepisów ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 6 listopada 2018 r., do wymagań konstytucyjnych wynikających z art. 66 ust. 2 w zw. z art. 31 ust. 3 zdanie drugie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zaniechanie to, odnoszące się do treści art. 115a wspomnianej ustawy w zakresie, w jakim regulował sposób wyliczania ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy lub dodatkowy funkcjonariuszy, w tym powoda, doprowadziło do sytuacji naruszającej zasadę ochrony praw nabytych oraz zaufania obywatela do państwa prawa. Nie sposób bowiem zgodzić się z poglądem, jak chce tego pozwany, że brak w porządku prawnym normy prawnej, która określałaby mechanizm naliczania ekwiwalentu zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 października 2018 r., sygn. akt K 7/15, skutkuje brakiem podstawy prawnej do wydania przez organy decyzji w przedmiocie ponownego przeliczenia i wypłaty świadczenia. Takie stanowisko ignoruje doniosłość orzeczenia TK, które w świetle art. 190 ust. 1 i 2 Konstytucji RP ma moc powszechnie obowiązującą, a akt normatywny uznany za niezgodny z Konstytucją traci moc obowiązującą z dniem ogłoszenia wyroku. Skoro zatem Trybunał wskazał, że świadczeniem ekwiwalentnym za jeden dzień niewykorzystanego urlopu ma być wynagrodzenie za jeden dzień roboczy, obowiązek ten musi być respektowany przez wszystkie organy władzy publicznej, także w braku nowelizacji przepisów ustawowych.

Sąd rozpoznający sprawę niniejszą w pełni podziela pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 czerwca 2022 r., sygn. akt III OSK 3966/22, iż sytuacja prawna jednostki, która była adresatem niekonstytucyjnej regulacji, nie może być uzależniona od sprawności legislacyjnej parlamentu. Brak interwencji ustawodawczej nie może pozbawiać obywatela możliwości skutecznego dochodzenia ochrony prawnej. Tym bardziej, że w samym wyroku TK określono precyzyjnie sposób wyliczania ekwiwalentu oraz wskazano, że powinien on odpowiadać wartości wynagrodzenia za jeden dzień roboczy. W odniesieniu do niniejszej sprawy oznacza to, że powód, jako funkcjonariusz Policji, który został zwolniony ze służby przed dniem 6 listopada 2018 r., a któremu przyznano ekwiwalent w stawce wynikającej z niekonstytucyjnego przepisu art. 115a ustawy o Policji (1/30 miesięcznego uposażenia za jeden dzień urlopu) – został poszkodowany przez brak legislacyjnego dostosowania przepisów do standardu konstytucyjnego. W konsekwencji, świadczenie ekwiwalentne wypłacone powodowi było zaniżone, a wynikła z tego tytułu szkoda realna i wymierna.

Zdaniem Sądu Okręgowego prawidłową metodologię wyliczenia należnego świadczenia wyznacza art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach, interpretowany w świetle orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Przepis ten, w związku z art. 115a ustawy o Policji w brzmieniu sprzed 6 listopada 2018 r., należy wykładać zgodnie z zasadami konstytucyjnymi tj. tak, by świadczenie odpowiadało ekwiwalentowi za jeden dzień roboczy. Odpowiada temu przelicznik 1/21 miesięcznego uposażenia, stanowiący uśrednioną liczbę dni roboczych w miesiącu. Wyrok TK usunął z systemu prawnego niekonstytucyjne rozumienie art. 115a ustawy o Policji, na mocy art. 190 Konstytucji RP. W konsekwencji zarówno sądy, jak i organy administracji publicznej zobowiązane są dokonywać wykładni tego przepisu w zgodzie z wyrokiem TK, co wynika również z zasady nadrzędności Konstytucji nad ustawami zwykłymi (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP).

W świetle powyższego pozwany, wypłacając powodowi ekwiwalent według zaniżonego mnożnika 1/30 miesięcznego uposażenia naruszył obowiązujące prawo. Powód winien był otrzymać świadczenie odpowiadające mnożnikowi 1/21 miesięcznego wynagrodzenia za każdy dzień niewykorzystanego urlopu. Oznacza to, że różnica pomiędzy wypłaconą, a należną kwotą tj. 7221,57 zł stanowi rzeczywistą i wymierną szkodę majątkową, którą należy kwalifikować jako wynikłą z bezprawnego zaniechania legislacyjnego. Powód niespornie doznał szkody odpowiadającej różnicy między przyznanym mu ekwiwalentem pieniężnym, a należnym zgodnie z wykładnią TK. Szkoda ta pozostaje w adekwatnym, normalnym związku przyczynowym z zaniechaniem ustawodawcy w zakresie implementacji wyroku TK do przepisów ustawy o Policji, co znajduje uzasadnienie w art. 361 § 1 k.c. Gdyby bowiem ustawodawca nie dopuścił się zaniechania legislacyjnego sytuacja prawna powoda byłaby inna, a decyzja Komendanta (...)Policji z dnia 2 lutego 2021 r. nie mogłaby zostać oparta o normę niekonstytucyjną.

Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego, powód nie był zobligowany do uprzedniego wzruszenia decyzji Komendanta (...) Policji z 2 lutego 2021 r., albowiem szkoda nie wynikała z tej decyzji, lecz z samego aktu normatywnego, którego niekonstytucyjność została stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny. Oznacza to, że w rozumieniu art. 417 1 § 2 zd. 2 k.c. droga sądowa była otwarta bez konieczności uprzedniego wyczerpania środków administracyjnych.

Powyższe oznacza zatem, że roszczenie powoda było słuszne co do zasady. Mimo to jednak powództwo zostało prawidłowo oddalone z uwagi na podniesiony i prawidłowo oceniony przez Sąd Rejonowy zarzut przedawnienia roszczenia.

Oceniając zarzut apelacji dotyczący nieprawidłowego zastosowania przepisów regulujących przedawnienie roszczenia oraz instytucję nadużycia prawa podmiotowego Sąd Okręgowy uznał za niezasadne zarzuty naruszenia art. 442 1 § 1 k.c. w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 123 pkt 1 k.c., co prowadzi do wniosku, że ostatecznie zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego odpowiada prawu.

Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że roszczenie powoda o zapłatę odszkodowania z tytułu szkody powstałej wskutek zaniechania legislacyjnego uległo przedawnieniu, a w okolicznościach niniejszej sprawy brak było podstaw do uznania zarzutu przedawnienia za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c.

Zgodnie z art. 442 ( 1) § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć - o szkodzie oraz o osobie obowiązanej do jej naprawienia, przy czym termin ten nie może przekroczyć dziesięciu lat od chwili zdarzenia wywołującego szkodę. W realiach niniejszej sprawy szkoda, której naprawienia domagał się powód, polegała na wypłacie przez organ Policji zaniżonego ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy oraz dodatkowy, obliczonego przy zastosowaniu niekonstytucyjnego przelicznika 1/30 miesięcznego uposażenia. W tym zakresie zdarzeniem wywołującym szkodę była wypłata ekwiwalentu w dacie zwolnienia powoda ze służby. Jednakże w świetle art. 442 ( 1) § 1 k.c. kluczowy jest moment, w którym powód powziął wiedzę o szkodzie oraz osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Niewątpliwie takim momentem był dzień ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 października 2018 r., sygn. K 7/15, co nastąpiło 18 listopada 2018 r. Od tej daty powód, jako były funkcjonariusz Policji, miał świadomość, że wypłacone mu świadczenie zostało obliczone w oparciu o przepis, który został uznany za niezgodny z Konstytucją, oraz że organ Policji działał na podstawie normy uznanej za sprzeczną z ustawą zasadniczą. Od daty powzięcia wiedzy zarówno o rozmiarze doznanej szkody jak i o podmiocie odpowiedzialnym za jej naprawienie rozpoczął się bieg trzyletniego terminu przedawnienia. Termin ten upływał zaś z dniem 31 grudnia 2021 r. Tymczasem powód zainicjował postępowanie sądowe dopiero w dniu 15 marca 2022 r., a zatem już po upływie ustawowego terminu przewidzianego w art. 442 ( 1) § 1 k.c. Należy przy tym podkreślić, że już z dniem 19 marca 2021 r. powód dysponował pełną dokumentacją, w tym zaświadczeniem potwierdzającym wysokość wypłaconego świadczenia oraz jego składniki, które to informacje były wystarczające do wytoczenia powództwa. Powód miał zatem realną i dostateczną możliwość dochodzenia roszczenia w granicach obowiązującego terminu przedawnienia, jednak z niej nie skorzystał. Nietrafny okazał się przy tym zarzut, jakoby bieg terminu przedawnienia został skutecznie przerwany wskutek złożenia przez powoda wniosku z dnia 17 listopada 2018 r. do Komendanta (...) Policji. W świetle bowiem art. 123 pkt 1 k.c. do przerwania biegu przedawnienia dochodzi jedynie w sytuacji podjęcia czynności przed organem powołanym do rozpoznania danej sprawy lub przed sądem powszechnym. Komendant (...) Policji nie był organem właściwym do rozpoznania roszczenia cywilnoprawnego o odszkodowanie z tytułu deliktu legislacyjnego. Powództwo dotyczyło bowiem nie decyzji administracyjnej, lecz bezpośredniej odpowiedzialności Skarbu Państwa za uchybienia w procesie legislacyjnym, polegające na braku implementacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego i utrzymywaniu w obrocie prawnym skutków normy uznanej za niekonstytucyjną.

Nie sposób również uznać, aby w realiach niniejszej sprawy zachodziły szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 5 k.c. w celu ubezskutecznienia zarzutu przedawnienia. Podniesienie przez stronę obowiązaną zarzutu przedawnienia roszczenia majątkowego skutkuje co do zasady niemożnością skutecznego jego dochodzenia przez podmiot uprawniony. Zgodnie z art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże czynność prawna zrzeczenia się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważna. Przedawnienie jako jedna z instytucji tzw. dawności służyć ma równoważeniu interesów uczestników obrotu cywilnoprawnego, w tym pewności obrotu poprzez trwanie obowiązków w ramach stosunków o charakterze majątkowym, których uprawniony mógłby dochodzić w dowolnym czasie (ad infinitum), a zatem nawet po wielu latach od chwili wymagalności. W tym sensie przedawnienie, podobnie jak niektóre inne rozwiązania w ramach ogólnej kategorii pojęciowej dawności, ma służyć stabilizacji sytuacji prawnej zainteresowanych podmiotów, umożliwiając usunięcie stanu niepewności co do tego, czy i kiedy uprawniony podejmie działania celem spełnienia obowiązku skorelowanego z jego roszczeniem (zob. np. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 maja 2013 r., sygn. P 46/11, OTK ZU Nr 4/A/2013, poz. 42; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 września 2006 r., sygn. SK 14/05, OTK ZU Nr 8/A/2006, poz. 97; także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 kwietnia 2007 r., sygn. SK 49/05, OTK ZU Nr 4/A/2007, poz. 39). Zarówno w piśmiennictwie, jak i w orzecznictwie wskazuje się od dawna liczne dodatkowe funkcje dawności, w tym przedawnienia, które jednak należy uznać za pochodne albo dodatkowe wobec wskazanej powyżej (jak np. uniknięcie pogłębiających się z biegiem czasu trudności dowodowych). Urzeczywistniając powyższe motywy, w ustawodawstwie przyjęto generalną zasadę, zgodnie z którą roszczenia majątkowe o charakterze prywatnoprawnym ulegają przedawnieniu. Jedynie wyjątkowo, z woli ustawodawcy istnieją rozwiązania szczególne, w których uprawniony może skutecznie dochodzić wykonania obowiązku nałożonego na osobę obowiązaną z uwagi na wyłączenia przedawnienia (np. w przypadku niektórych roszczeń o charakterze rzeczowym). Powyższe rozwiązanie nie wyklucza jednak możliwości korygowania skutków upływu przedawnienia z uwagi na szczególne okoliczności. Korekta taka jest możliwa z wykorzystaniem instytucji nadużycia prawa podmiotowego (art. 5 k.c.).

Zgodnie z art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. W judykaturze przyjmuje się, że uznanie podniesienia zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa jest możliwe całkowicie wyjątkowo, w wypadkach szczególnie rażącego nadużycia prawa i wtedy, gdy indywidualna ocena okoliczności sprawy wskazuje, że opóźnienie w dochodzeniu przedawnionego roszczenia nie jest nadmierne i było usprawiedliwione szczególnymi przyczynami (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2019 r., sygn. akt IV CSK 503/17, niepublikowany). W takiej sytuacji zaistnienie jednej z przesłanek wskazanych w art. 5 k.c. nie tylko umożliwia, ale wręcz nakazuje uznanie, iż obowiązany do zachowania zgodnego z treścią roszczenia majątkowego i podnoszący uprawnienie, jakim jest zarzut przedawnienia, nie wykonał go skutecznie. Powszechnie akceptowalne jest zapatrywanie, iż modyfikacja skutków upływu przedawnienia z wykorzystaniem instytucji nadużycia prawa podmiotowego jest możliwa jedynie w szczególnych, wyjątkowych przypadkach. Wynika to przede wszystkim z konieczności uznania ogólnych założeń i celów instytucji przedawnienia, zaś wyjątek w postaci ubezskutecznienia (uznania za niewykonywanie uprawnienia) zarzutu przedawnienia podniesionego przez obowiązanego nie może się przekształcić w zasadę. Wówczas bowiem niwelowałby sens tej kategorii pojęciowej dawności. Korzystanie zatem z nadużycia prawa podmiotowego w analizowanym zakresie wymaga każdorazowo oceny indywidualnej, z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy (zob. np. uchwałę Sądu Najwyższego z 17 lutego 2006 r., sygn. akt III CZP 84/05, OSNC 2006, z. 7-8, poz. 114 oraz cyt. tam wcześniejsze orzecznictwo). Zastosowanie art. 5 k.c. jest uznawane za dopuszczalne również wówczas, gdy osobie obowiązanej do zachowania zgodnego z treścią roszczenia (dłużnikowi) nie można przypisać negatywnego zachowania w relacji z uprawnionym (zob. uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 17 lutego 2006 r., sygn. akt III CZP 84/05, OSNC 2006, z. 7-8, poz. 114, uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2013 r., sygn. akt III CZP 2/13, OSNC 2014, Nr 2, poz. 10 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt II PK 11/10, niepublikowane i z 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt IV CSK 611/12, niepublikowane). Przyczyny uzasadniające zastosowanie art. 5 k.c. do zarzutu przedawnienia mogą sytuować się po stronie uprawnionego, gdy za uznaniem zachowania osoby obowiązanej (dłużnika) za nadużycie prawa mogą przemawiać takie okoliczności, jak charakter uszczerbku leżącego u podstaw przedawnionego roszczenia lub szczególna sytuacja uprawnionego, zwłaszcza w zestawieniu z sytuacją obowiązanego (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 16 listopada 2005 r., sygn. akt V CK 349/05, Prawo i Medycyna 2007, nr 1, s. 133, z 20 maja 2009 r., sygn. akt I CSK 386/08, OSNC-ZD 2009, z. 4, poz. 109 i z 25 lutego 2010 r., sygn. akt V CSK 242/09, OSNC 2010, z. 11, poz. 147). Wreszcie zastosowanie art. 5 k.c. do zarzutu przedawnienia może być uznane za zasadne wtedy, gdy opóźnienie w dochodzeniu roszczenia spowodowane jest przyczynami niezależnymi od obu stron (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2007 r., sygn. akt III CSK 208/06, niepublikowany, wyrok Sądu Najwyższego z 20 maja 2009 r., sygn. akt I CSK 386/08, OSNC-ZD 2009, z. D, poz. 109, wyrok Sądu Najwyższego z 17 lipca 2009 r., sygn. akt IV CSK 163/09, niepublikowany, wyrok Sądu Najwyższego z 25 listopada 2010 r., sygn. akt III CSK 16/10, OSP 2011, z. 11, poz. 111).

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy brak jest podstaw do uznania, iż skorzystanie przez stronę pozwaną z zarzutu przedawnienia nosiło cechy nadużycia prawa. Powód, będący funkcjonariuszem służby mundurowej, wnioskował o wyrównanie ekwiwalentu w listopadzie 2018 r., mając już wtedy pełną wiedzę o treści wyroku TK z 30 października 2018 r. Decyzję odmowną uzyskał w lutym 2021 r., po czym przez 10 miesięcy nie podjął dalszych kroków prawnych, mimo że sytuacja faktyczna i prawna była mu znana i nie uległa zmianie. Nie zachodziły też żadne nadzwyczajne okoliczności uniemożliwiające wniesienie powództwa. Tym samym nie sposób uznać, by opóźnienie miało charakter usprawiedliwiony, a tym bardziej by podniesienie zarzutu przedawnienia było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W tej sytuacji art. 5 k.c. nie znajduje zastosowania.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda na podstawie art. 385 § 1 k.p.c. jako bezzasadną o czym orzeczono w pkt 1 wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 2 wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy. Skoro powód przegrał postępowanie odwoławcze w całości obowiązany jest do zwrotu stronie pozwanej poniesionych kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na przedmiotowe koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego pozwanego, ustalone w oparciu o § 2 pkt 4 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, w wysokości odpowiadającej stawce minimalnej, właściwej dla wartości przedmiotu zaskarżenia.

Aleksandra Koman-Rykowska