sygn. V KK 119/12 26 września 2012 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 26 września 2012, sygn. V KK 119/12

Data orzeczenia 26 września 2012
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Kazimierz Klugiewicz
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 119/12
POSTANOWIENIE
Dnia 26 września 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Kazimierz Klugiewicz
w sprawie A. G.
skazanego za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k.,
po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 26 września 2012 r.
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego z
dnia 16 listopada 2011 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego z dnia 4
maja 2011 r.,
na podstawie art. 535 § 3 k.p.k.
postanowił:
1. oddalić kasację, jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami procesu w postępowaniu kasacyjnym obciążyć
skazanego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 4 maja 2011 r., oskarżony A. G. został
uznany za winnego popełnienia w dniu 13 listopada 2009 r. w S. przestępstwa z art.
177 § 2 k.k. i za to wymierzono mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności, której
wykonanie - na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k.- warunkowo
zawieszono na okres 5 lat próby. Jednocześnie na podstawie art. 71 § 1 k.k.
wymierzono oskarżonemu karę 100 stawek dziennych grzywny po 40 zł każda, a
na podstawie art. 42 § 2 k.k. orzeczono zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów
mechanicznych w ruchu lądowym na okres 7 lat. Oskarżony został również
obciążony stosownymi kosztami sądowymi.
2
Apelacje od powyższego wyroku wywiedli prokurator oraz oskarżyciel
posiłkowy.
Prokurator zaskarżył wyrok Sądu pierwszej instancji w części dotyczącej
orzeczenia o karze, na korzyść oskarżonego i powołując się na zarzut obrazy
przepisu prawa materialnego, tj. art. 42 § 2 k.k. poprzez błędne jego zastosowanie i
wskazanie tegoż przepisu jako podstawy orzeczonego środka karnego, podczas
gdy właściwą podstawą winien być art. 42 § 1 k.k., wniósł w konkluzji o zmianę tego
wyroku poprzez wskazanie jako podstawy prawnej środka karnego w postaci
zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym
przepisu art. 42 § 1 k.k.
Oskarżyciel posiłkowy zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego na niekorzyść
oskarżonego, w części dotyczącej orzeczenia o karze i powołując się na zarzut jej
rażącej niewspółmierności, wniósł o zmianę tegoż wyroku poprzez wymierzenie
oskarżonemu kary w wymiarze "co najmniej 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności
bez warunkowego zawieszenia jej wykonania oraz pozbawienia prawa jazdy na
okres lat 10".
Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 16 listopada 2011 r., zmienił zaskarżony
wyrok w ten sposób, że uchylił rozstrzygnięcie o warunkowym zawieszeniu
wykonania kary pozbawienia wolności oraz rozstrzygnięcie o karze grzywny, a jako
podstawę prawną orzeczenia o zakazie prowadzenia wszelkich pojazdów
mechanicznych w ruchu lądowym wskazał art. 42 § 1 k.k. W pozostałym natomiast
zakresie wyrok ten utrzymał w mocy i obciążył oskarżonego kosztami sądowymi.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego z dnia 16 listopada
2011 r. wniósł obrońca skazanego A. G., który powołując się na zarzuty rażącego
naruszenia prawa, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:
- art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 424 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie
nieprawidłowej, pobieżnej i mało wnikliwej kontroli instancyjnej oraz przekroczeniu
granic swobodnej oceny dowodów przy ustalaniu umyślności naruszenia przez
oskarżonego zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a tym samym przy ocenie
stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu,
- art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 440 k.p.k. poprzez błędną wykładnię pojęcia
"umyślnego naruszenia obowiązujących zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym",
- art. 13 ust. 1 oraz art. 14 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu
drogowym w zw. z art. 440 k.p.k. poprzez ich nieuwzględnienie w toku całego
3
postępowania sądowego, a tym samym przypisanie oskarżonemu umyślności w
naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co z kolei rzutowało na
ocenę stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu,
wniósł w konkluzji o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi drugiej instancji.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:
Kasacja obrońcy skazanego A. G. jest bezzasadna w stopniu oczywistym,
uzasadniającym jej oddalenie w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
W pierwszej kolejności wypada - jedynie dla porządku - przypomnieć, że w
myśl przepisu art. 519 k.p.k. kasacja może być wniesiona "od prawomocnego
wyroku sądu odwoławczego". Ponadto, co istotne, zgodnie z przepisem art. 523 § 1
k.p.k. kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art.
439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny
wpływ na treść orzeczenia. O rażącym naruszeniu prawa w znaczeniu tego
przepisu można mówić tylko w odniesieniu do jego bardzo poważnego naruszenia,
zbliżonego do znaczenia o randze bezwzględnej przyczyny odwoławczej. Te
wymogi, aby uchybienia powyższego rodzaju były rażące oraz by mogły mieć
istotny wpływ na treść orzeczenia muszą być spełnione kumulatywnie. Nie jest
zatem podstawą uwzględnienia kasacji samo stwierdzenie, iż Sąd odwoławczy
dopuścił się rażącego naruszenia prawa, jeżeli w realiach danej sprawy nie da się
wykazać, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego
kasacją orzeczenia. Również nie jest wystarczające dla uwzględnienia kasacji
stwierdzenie, że uchybienie mogło lub nawet miało istotny wpływ na treść
orzeczenia, jeżeli nie można tego uchybienia zakwalifikować jako rażącego.
Nie można bowiem zapominać, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem
zaskarżenia, której podstawy zostały ujęte bardziej wąsko od podstaw zwykłych
środków odwoławczych i pomyślana jest jako procesowy środek prowadzący do
eliminowania z obrotu prawnego tylko takich orzeczeń sądowych, które ze względu
na stopień (rangę) wadliwości nie powinny funkcjonować w demokratycznym
państwie prawnym. Skoro więc w przypadku kasacji chodzi o podważanie już
prawomocnych orzeczeń podlegających wykonaniu, to również trzeba mieć na
względzie konieczność zapewnienia tym orzeczeniom ochrony oraz stabilności ich
rozstrzygnięć (zob. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 20 kwietnia 2011 r., II
4
KK 78/11, LEX nr 847135; z dnia 8 marca 2007 r., V KK 102/06, Prok. i Pr.
2007/9/16; z dnia 12 października 2011 r., III KK 84/11, LEX 1044037).
Ponadto nie ulega wątpliwości, że wobec jednoznacznej redakcji tego
przepisu, niedopuszczalne jest kwestionowanie w trybie kasacji zasadności
dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych. Zatem, Sąd Najwyższy przy jej
rozpoznaniu nie jest władny dokonywać ponownej oceny dowodów i w oparciu o tak
przeprowadzoną własną ocenę sprawdzać poprawność dokonanych w sprawie
ustaleń faktycznych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1996 r., II
KKN 63/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 11). Niedopuszczalne jest więc
bezpośrednie atakowanie w kasacji orzeczenia sądu I instancji, a także
kwestionowanie ustaleń faktycznych. Rolą sądu kasacyjnego nie jest bowiem
ponowne - "dublujące" kontrolę apelacyjną - rozpoznawanie zarzutów stawianych
przez skarżącego orzeczeniu sądu I instancji (zob. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 10 stycznia 2008r., II KK 270/07, LEX nr 354285; wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 18 listopada 1996 r., III KKN 148/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz.
12).
W przedmiotowej sprawie - co istotne - należy również przypomnieć, że
kasację od wyroku sądu odwoławczego może wnieść tylko ta strona, która
uprzednio zaskarżyła orzeczenie sądu pierwszej instancji. W wypadku
niezaskarżenia tego orzeczenia apelacją - jak to miało miejsce w omawianej
sprawie - strona może wnieść kasację tylko wtedy, gdy sąd apelacyjny
(rozpoznając środek odwoławczy innego podmiotu) zmienił wyrok sądu pierwszej
instancji w sposób dla tej strony niekorzystny (art. 520 § 2 k.p.k.), ale i to wyłącznie
od tej części orzeczenia sądu odwoławczego, która zawiera rozstrzygnięcie o
zmianie orzeczenia sądu pierwszej instancji na jej niekorzyść. Powyższe
ograniczenie nie dotyczy tylko takiej kasacji, o czym stanowi przepis art. 520 § 3
k.p.k., w której zarzucono jedno z uchybień wskazanych w art. 439 § 1 k.p.k. (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2007 r., V KK 22/07, R-OSNKW
2007/1/449). Innymi słowy, strona, która nie zaskarżyła orzeczenia sądu pierwszej
instancji, nie może wnieść kasacji od orzeczenia sądu odwoławczego, jeżeli
orzeczenie sądu pierwszej instancji utrzymano w mocy lub zmieniono na jej korzyść.
Uprawnienie strony, która nie zaskarżyła orzeczenia sądu pierwszej instancji
zakreśla ta czynność orzeczenia sądu odwoławczego, która zawiera
rozstrzygnięcie o zmianie tego orzeczenia na jej niekorzyść (zob. postanowienie
5
Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2008 r., II KK 342/07, R-OSNKW
2008/1/2017).
Powyższe uwagi poczyniono z uwagi na podniesione w kasacji zarzuty oraz
argumenty przywołane na ich poparcie.
Należy bowiem zwrócić uwagę, że wyrok Sądu Rejonowego został
zaskarżony jedynie w części dotyczącej orzeczenia o karze (przez prokuratora i
oskarżyciela posiłkowego), a Sąd Okręgowy zmienił na niekorzyść oskarżonego
wyrok Sądu pierwszej instancji, którego sam oskarżony nie zakwestionował
apelacją, jedynie w części dotyczącej orzeczenia o karze poprzez uchylenie
orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności.
Niedopuszczalne jest zatem formułowanie zarzutów obrazy prawa materialnego
oraz procesowego, która doprowadziła do błędnych ustaleń faktycznych przyjętych
za podstawę orzeczenia, w istocie rzeczy przed Sądem pierwszej instancji, w
sytuacji, gdy sąd odwoławczy kontrolował orzeczenie tego Sądu wyłącznie w
zakresie rozstrzygnięcia o karze (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15
października 2008 r., II KK 342/07, R-OSNKW 2008/1/2017; wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 25 lipca 1996 r., V KKN 61/96, OSNKW 1996/9-10/68;
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2008 r., V KK 451/04, LEX nr
148188).
Jakkolwiek zatem skazany A. G. nabył prawo do wniesienia kasacji, mimo
niezaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instancji, to jednak uprawnienie to ogranicza
się do ewentualnego podniesienia zarzutów rażącego naruszenia przepisów prawa
(art. 523 § 1 k.p.k.) wyłącznie przeciwko orzeczeniu o karze, (z wyłączeniem
zarzutu rażącej niewspółmierności kary - art. 523 § 1 in fine k.p.k., a to oznacza, że
można kwestionować w kasacji karę wymierzoną prawomocnym wyrokiem, ale
tylko wówczas, gdy w zasadny sposób podnosi się zarzuty rażącego naruszenia
prawa materialnego bądź procesowego, które to uchybienia mogły spowodować
wymierzenie kary rażąco niewspółmiernej) oraz podniesienia uchybień wskazanych
w przepisie art. 439 § 1 k.p.k. Jakkolwiek więc uprawnienia obrońcy skazanego do
wniesienia kasacji kształtuje treść art. 520 k.p.k., to jednak z niego nie wynika, aby
po stronie skazanego powstało nieograniczone prawo do wniesienia skargi
kasacyjnej od wszelkich niekorzystnych dla niego rozstrzygnięć, jakie w tej sprawie
zapadły, w tym także do kwestionowania w drodze nadzwyczajnego środka
zaskarżenia rozstrzygnięć, które nie były przedmiotem rozpoznania i orzeczenia
6
sądu odwoławczego (zob. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 15
października 2008 r., II KK 342/07, R-OSNKW 2008/1/2017; z dnia 15 lutego 2007
r., V KK 22/07, R-OSNKW 2007/1/449; z dnia 13 lutego 2007 r., WK 1/07, R-
OSNKW 2007/1/411; z dnia 12 października 2006 r., IV KK 224/06, R-OSNKW
2006/1/1955).
Tymczasem obrońca skazanego w kasacji wniesionej na korzyść skazanego
takich uchybień - mimo niewątpliwie czynionych prób - w rzeczywistości nie
wskazał, a przecież jedyną zmianą na niekorzyść skazanego, wprowadzoną przez
wyrok Sądu odwoławczego w stosunku do wyroku Sądu pierwszej instancji, było
uchylenie orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia
wolności. Sąd Okręgowy nie wprowadził wszak żadnych zmian w opisie czy
kwalifikacji prawnej przypisanego skazanemu przestępstwa, czy też przyjętej formie
jego zawinienia i w tym zakresie wyrok Sądu pierwszej instancji utrzymał w mocy.
Tego rodzaju zarzuty skarżący mógłby formułować gdyby zaskarżył wyrok Sądu
pierwszej instancji, a tak przecież nie było. Ponadto w kasacji podnosi zarzuty,
które formalnie rzecz biorąc mogłyby podnosić ewentualnie strony, które wniosły
wcześniej apelacje, a nie skazany, który apelacji nie wnosił i który Sądowi
odwoławczemu nie może stawiać zarzutu, że ten nie rozpoznał w sposób należyty
wniesionego przez niego środka odwoławczego. Przypomnieć bowiem należy po
raz kolejny, że sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach środka
odwoławczego, a w zakresie szerszym o tyle, o ile ustawa to przewiduje, przy czym
sąd ten obowiązany jest rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku
odwoławczym, chyba że ustawa stanowi inaczej (art. 433 § 1 i 2 k.p.k.). W ocenie
skarżącego taką podstawą dla Sądu Okręgowego, która nakładała obowiązek
wszechstronnego zbadania rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego był przepis art. 440
k.p.k., który stanowi, że "jeżeli utrzymanie orzeczenia w mocy byłoby rażąco
niesprawiedliwie, podlega ono zmianie na korzyść oskarżonego albo uchyleniu
niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów", a to z tego względu,
że prokurator wniósł apelację na korzyść A. G. Odwołanie się przy tym przez
skarżącego do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2010 r. ( II KK
162/10, R-OSNKW 2010/2244) jest o tyle nietrafne, że w powołanej sprawie
obrońca oskarżonego zaskarżył apelacją wyrok Sądu pierwszej instancji w całości i
postulował jego zmianę poprzez uniewinnienie oskarżonego, a prokurator wniósł
apelację na niekorzyść oskarżonego tylko w zakresie orzeczenia o środkach
7
karnych. Nie ma więc w tym wypadku żadnego odniesienia do sprawy
rozpatrywanej obecnie. Można wręcz stwierdzić, że wniesiona kasacja jest na
granicy jej dopuszczalności.
Niezależnie od powyższego należy stwierdzić również, że podnoszone
zarzuty obrazy prawa materialnego są o tyle niezasadne, że przecież w tym
zakresie skarżący kwestionuje tak naprawdę poczynione w tej sprawie ustalenia
faktyczne, czego przecież w kasacji czynić nie można. Zarzut obrazy prawa
materialnego można bowiem podnosić zasadnie wówczas, gdy nie jest w sprawie
kwestionowany stan faktyczny, a z tego, jaki został w przedmiotowej sprawie
ustalony wynika, że nie doszło do obrazy wskazanych w kasacji przepisów prawa
materialnego.
Również nie są zasadne zarzuty obrazy przepisów prawa procesowego i to
jeszcze w sposób rażący, a nadto, aby taka ewentualna obraza mogła mieć istotny
wpływ na treść zaskarżonego kasacją wyroku sądu odwoławczego. W istocie
bowiem te zarzuty są skierowane pod adresem rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego,
który w szczególności przyjął, że skazany umyślnie naruszył zasady
bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a Sąd Okręgowy te ustalenia jedynie
zaakceptował i ich nie zmienił.
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia wniesionej kasacji, Sąd
Najwyższy orzekł o jej oddaleniu, jako oczywiście bezzasadnej i kosztami procesu
w postępowaniu kasacyjnym obciążył skazanego.