sygn. I C 2359/24 18 sierpnia 2025 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 18 sierpnia 2025, sygn. I C 2359/24

Teza
ochrona dóbr osobistych
Data orzeczenia 18 sierpnia 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Ewa Tokarzewska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 2359/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 sierpnia 2025 r.

Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

sędzia Ewa Tokarzewska

po rozpoznaniu w dniu 18 sierpnia 2025 r. w Olsztynie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa S. T.

przeciwko A. D.

o zapłatę i nakazanie

I.  zamyka rozprawę;

II.  oddala powództwo;

III.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.537,00 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.

sędzia Ewa Tokarzewska

Sygn. akt I C 2359/25

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 13 grudnia 2024 r. (data nadania), skierowanym wobec pozwanego A. D., powód S. T. wniósł o:

1.  nakazanie Pozwanemu opublikowania oświadczenia o następującej treści:

„Ja A. D. przepraszam S. T. prowadzącego T. (...) za naruszenie jego dobrego imienia, polegającego na tym, że w dniu 13 grudnia 2021r. podczas posiedzenia Komisji Rady Gminy B. wygłosiłem bezpodstawne zarzuty względem S. T. oraz prowadzonej przez niego T. (...), wskazując, że S. T. przyjechał na posiedzenie Komisji Rady Gminy B. robić show oraz, iż w ramach obowiązującej umowy z Gminą B. realizował usługę delegując do jej wykonania czeladników. Za swoje bezpodstawne słowa przepraszam.”;

2.  nakazanie Pozwanemu opublikowania oświadczenia o treści wskazanej w punkcie 1. poprzez jego odczytanie na najbliższym posiedzeniu wszystkich Komisji Rady Gminy B. od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie;

3.  nakazanie Pozwanemu opublikowania oświadczenia o treści wskazanej w punkcie 1. poprzez jego przesłanie do wszystkich członków Komisji Rady Gminy B. będących członkami Komisji Rady Gminy B. w dniu 13 grudnia 2021 r. oraz Powoda;

4.  upoważnienie Powoda do opublikowania oświadczenia o treści wskazanej w punkcie 1. na koszt Pozwanego, w przypadku niewykonania w terminie wyroku zasądzającego obowiązek, o którym mowa w punkcie 1., 2. i 3. poprzez jego przesłanie do wszystkich członków Komisji Rady Gminy B. będących członkami Komisji Rady Gminy B. w dniu 13 grudnia 2021 r.;

5.  zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda kwoty 8.000 zł za naruszenie dobrego imienia Powoda, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, od dnia 1 marca 2022 r. do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobrego imienia;

6.  zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powód wskazał, że prowadzi działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług prawnych w oparciu o zawodowe uprawnienia radcy prawnego i zatrudnia wykwalifikowaną kadrę, w tym radców prawnych. W roku 2021 Powód świadczył w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa stalą obsługę prawną Gminy W. B.. Realizacja usług odbywała się z udziałem radców prawnych M. L., C. R., A. W. i A. S.. W sierpniu 2021r. Powód zakończył umowę z radcami prawnymi M. L. i C. R.. W związku z tym, Powód zastąpił ww. na realizacji dyżurów prawniczych w Urzędzie Gminy B., które były jednym z elementów realizowanej usługi. W realizacji wskazanej usługi Powoda wspierał od września 2021 r. radca prawny A. S.. Powód podniósł, że w okresie do grudnia 2021 r. realizacja usługi odbywała się bez szczególnych okoliczności, poza nielojalnym zachowaniem kontrahenta Powoda, albowiem nielojalność polegała na tym, że Pozwany pomimo tego, że wiedział o tym, iż Powód wypowiedział umowę z M. L. w trybie natychmiastowym i z jego winy, pomimo to zlecał ww. usługi prawne, czym naruszył dobre obyczaje kupieckie. W związku z nielojalnym zachowaniem Gminy, Powód wypowiedział umowę Gminie z winy Gminy, z tygodniowym okresem wypowiedzenia.

Powód wskazał, że w dniu 13 grudnia 2021 r., podczas posiedzenia Komisji Rady Gminy B. Pozwany dopuścił się stwierdzeń, które naruszają dobre imię Powoda w kontekście prowadzonego przeze niego przedsiębiorstwa i wykonywanego zawodu radcy prawnego. Wypowiedź Pozwanego miała następującą, inkryminowaną treść: „Widzę, że pan mecenas przyjechał tutaj robić show. ( ...) Mamy sprawy w sądzie, gdzie pan jakiegoś nie ubliżając mecenasowi, który to prowadzi wysyła pan do sądu czeladnika do sądu żeby prowadził sprawy, mecenasa, który nie ma jeszcze zawodowego doświadczenia.” W ocenie powoda wypowiedź ta zawierała opinię, która w swoim wydźwięku naruszała jego dobre imię. Podniósł, że stwierdzenie Pozwanego wskazujące, iż Powód zapewniał realizację usług prawnych poprzez oddelegowanie do obsługi Gminy B. czeladnika było bezpodstawne, albowiem przez cały okres trwania umowy pomiędzy Powodem a Gminą B. realizacja umowy obywała się przez czynności radców prawnych.

Powód podkreślił, że usługi świadczone przez niego w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa wymagają zaufania do należytego ich wykonywania i popyt na nie wymaga dobrej opinii. Tym samym wypowiedzi negatywne podważają wiarygodność podmiotu świadczącego usługi prawne. Takimi wypowiedziami są, zdaniem strony powodowej, ww. fałszywe twierdzenia i zarzuty Pozwanego skierowane na obradach organu władzy publicznej. Z tych względów kwestionowane zachowanie Pozwanego to zachowanie naruszające dobre imię Powoda (pozew k. 4-6).

W odpowiedzi na pozew pozwany A. D. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu wg norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwany wskazał na brak legitymacji biernej po jego stronie w niniejszym procesie. W ocenie strony pozwanej podmiotem legitymowanym do wytoczenia powództwa w związku z przedmiotową wypowiedzią mógłby być co najwyżej A. S., gdyż to jego osoby miała dotyczyć wypowiedź pozwanego.

Pozwany podniósł, że umowa z powodem została rozwiązana, gdyż w przeważającym zakresie była realizowana przez radcę prawnego A. S.. Zgodnie natomiast z umową miała ona być wykonywana miał być wykonywany przez radcę prawnego S. T. oraz osoby wykonujące czynności pomocnicze. W szczególnie uzasadnionym przypadku radcę prawnego S. T. mogła zastępować radca prawny A. W..

Pozwany podał, że pomimo wezwań ze strony Gminy do wykazania doświadczenia A. S. w zakresie obsługi jednostek samorządu terytorialnego pod rygorem uznania, iż takowego doświadczenia nie posiada, powód nigdy nie przedłożył jakichkolwiek dokumentów wykazujących jakiekolwiek doświadczenie radcy prawnego A. S. w obsłudze samorządu terytorialnego. Dnia 26 listopada 2021 roku, nie uzyskawszy uprzedniej zgody kierownictwa Urzędu Gminy powód skierował do obsługi Urzędu oraz Sesji Rady Gminy radcę prawnego A. S.. Pozwany nie kwestionuje faktu, iż pod koniec 2021 r. A. S. legitymował się tytułem zawodowym radcy prawnego, jednak nie posiadał doświadczenie w wykonywaniu zawodu radcy prawnego, tym bardziej w zakresie obsługi jednostek samorządu terytorialnego. Mając na uwadze kontekst wypowiedzi pozwanego, dotyczący realizacji obsługi prawnej określonej specjalności, użycie sformułowania „czeladnik” nie tylko polega na prawdzie, ale nie ma charakteru obraźliwego.

Pozwany podniósł, że powód niezadowolony z faktu rozwiązania z nim umowy na obsługę prawną Gminy B. mógł skorzystać z trybu skargowego określonego przepisami KPA, postanowił jednak załatwić sprawę bezpośrednio z udziałem radnych Gminy B.. Skutkowało to publiczną wymianą zdań pomiędzy zainteresowanymi stronami, zainicjowaną przez powoda. W ocenie strony pozwanej, powód z premedytacją wybrał taki sposób zaprezentowania swojego stanowiska, poprzez sprowokowanie publicznej dyskusji w swojej sprawie, która miała nerwowy przebieg. Określenie takiego zachowania określeniem ,,zrobić show” nie jest określeniem obraźliwym, a tym bardziej naruszającym dobra osobiste powoda. Zdaniem pozwanego, to powód wywlekając publicznie fakt rozwiązania z nim umowy i zmuszający pozwanego do publicznej dyskusji w tym zakresie, zrobił to z zamiarem sprowokowania sytuacji, która miała miejsce (odpowiedź na pozew k. 30-32v.).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód S. T. prowadzi działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług prawnych w oparciu o zawodowe uprawnienia radcy prawnego.

Pozwany od dnia 13 grudnia 2021 r. do chwili obecnej sprawuje funkcję Wójta Gminy B..

Od dnia 30 grudnia 2020 r. powód świadczył w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa stałą obsługę prawną Gminy B..

(okoliczności bezsporne)

W dniu 6 września 2021 roku ślubowanie radcowskie złożył A. S., ślubowanie odebrała Dziekan (...) w O. K. S..

(dowód: informacja zawarta na stronie Okręgowej Izby Radców Prawnych w O. – wydruk k. 33)

Dnia 26 listopada 2021 r., powód skierował do obsługi Urzędu oraz Sesji Rady Gminy radcę prawnego A. S.. Zakres obsługi tego dnia obejmował min. Obsługę sesji Rady Gminy. Powód nie uzyskał uprzedniej zgody kierownictwa Urzędu Gminy na skierowanie do obsługi Urzędu wyżej wymienionego.

(okoliczność bezsporna)

Pismem z dnia 8 grudnia 2021 r. powód wypowiedział Gminie B. umowę z dnia 30 grudnia 2020 r. na obsługę prawną z winy Gminy B..

(dowód: wypowiedzenie umowy k. 60-61)

W dniu 10 grudnia 2021 r. Gmina B. wypowiedziała powodowi umowę na stałą obsługę prawną Gminy. Podstawę prawną rozwiązania umowy stanowił § 7 ust. 3 umowy obsługi prawnej w brzmieniu ustalonym aneksem nr 2. Zgodnie z § 7 ust. 1 przedmiot umowy, o którym mowa w § 2 ust. 1 umowy, miał być wykonywany przez radcę prawnego S. T. oraz osoby wykonujące czynności pomocnicze. W szczególnie uzasadnionym przypadku radcę prawnego S. T. mogła zastępować radca prawny A. W.. Zgodnie z § 7 ust 3 umowy naruszenie powyższych postanowień mogło stanowić uzasadnioną podstawę dla rozwiązania umowy przez Zleceniobiorcę bez zachowania okresów wypowiedzenia oraz zastosowania § 8 ust. 2 umowy.

(dowód: umowa nr (...) k. 38-41, aneks nr (...) k. 42, aneks nr (...) k. 43, wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym k. 12-12v.)

W dniu 13 grudnia 2021 r., podczas posiedzenia Komisji Rady Gminy B., w ostatnim punkcie tj. „sprawy różne”, Powód zapytał Radnych i Przewodniczącego Rady Gminy o to czy powinien brać udział w dalszym posiedzeniu to jest posiedzeniu Rady Gminy B., które miało odbyć się po posiedzeniu Komisji.

Pozwany ustosunkowując się do wypowiedzi powoda wskazał: „Widzę, że pan mecenas przyjechał tutaj robić show. (...)Mamy sprawy w sądzie, gdzie pan jakiegoś nie ubliżając mecenasowi, który to prowadzi wysyła pan do sądu czeladnika do sądu żeby prowadził sprawy, mecenasa, który nie ma jeszcze zawodowego doświadczenia.”

(okoliczność bezsporna, a nadto dowód: płyta CD – nagranie audio z posiedzenia Komisji Rady Gminy B. z 13.12.2021 r. k. 22)

Powód notą obciążeniową nr 1/12/2021 z dnia 14 grudnia 2021 r. dochodził od Gminy B. odszkodowania w związku z nieuzasadnionym rozwiązaniem umowy na obsługę prawną. Gmina B. pismem z dnia 21 grudnia 2021 r. odmówiła zapłaty odszkodowania, wskazując, iż do rozwiązania umowy doszło z winy powoda.

(dowód: odmowa wypłaty odszkodowania k. 36, nota obciążeniowa nr 1/12/2021 k. 37)

Pismem z dnia 23 grudnia 2021 r. powód wezwał Gminę B. do zaniechania naruszeń jego dóbr osobistych, oraz złożenia ustnych przeprosin na najbliższym posiedzeniu Komisji Rady Gminy B., a także złożenia w formie pisemnej przeprosin na adres przedsiębiorstwa prowadzonego przez powoda o treści wskazanej w wezwaniu.

(dowód: wezwanie k. 13-15)

W dniu 21 grudnia 2021 r. Okręgowa Izba Radców Prawnych w O. została zawiadomiona przez radcę prawnego Gminę B. o możliwości naruszenia Z. Etyki Radcy Prawnego przez powoda poprzez zjawienie się, pomimo rozwiązania umowy na obsługę prawną, przez powoda dnia 13 grudnia 2021 r. na posiedzeniu Komisji Rady Gminy B..

W dniu 10 czerwca 2022 r. wydano postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia, z uwagi na brak podstaw do uznania, że radca prawny S. T. naruszył zasady etyki radcy prawnego.

(dowód: postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa k. 16-18v.)

Sąd zważył, co następuje:

W świetle poczynionych ustaleń faktycznych, roszczenie powoda nie zasługiwało na uwzględnienie. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, aby zachowanie pozwanego naruszyło dobra osobiste powoda.

Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przedłożonych do akt dokumentów oraz przesłuchania stron, w takim zakresie w jakim znajdują one oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym.

Sąd uznał zgromadzone w aktach sprawy dokumenty za wiarygodne, bowiem ich wartości dowodowej nie kwestionowała żadna ze stron, a Sąd nie znalazł też żadnych procesowych podstaw by czynić to z urzędu.

Na wstępie i dla porządku poczynionych rozważań wskazać należy, że zgodnie z art. 224 § 1 k.p.c. przewodniczący zamyka rozprawę po przeprowadzeniu dowodów i udzieleniu głosu stronom. Natomiast zgodnie z § 3 wskazanego przepisu jeżeli przyczyni się to do sprawniejszego rozpoznania sprawy, a wyznaczanie kolejnych posiedzeń jest zbędne, sąd może zamknąć rozprawę na posiedzeniu niejawnym. Strony należy uprzedzić o możliwości zamknięcia rozprawy i umożliwić im zabranie głosu w piśmie procesowym, w terminie nie krótszym niż 7 dni. Sąd zamyka rozprawę w terminie miesiąca od dnia, w którym upłynął termin do zabrania głosu przez strony. Postanowienie może być wydane jedynie przez sędziów, przed którymi odbyło się ostatnie posiedzenie jawne poprzedzające bezpośrednio zamknięcie rozprawy. Uregulowanie art. 224 § 3 k.p.c. dotyczy sytuacji, w której rozprawa została wyznaczona, ale po jej odroczeniu w celu zamknięcia rozprawy nie wyznacza się kolejnego posiedzenia z udziałem stron, lecz zamyka się rozprawę na posiedzeniu niejawnym.

Sąd postanowił zamknąć rozprawę – o czym postanowiono w punkcie I sentencji wyroku.

Dokonując oceny przedmiotowej sprawy, Sąd miał na uwadze, że kodeks cywilny nie zawiera definicji dóbr osobistych, lecz ogranicza się do stwierdzenia, że dobrami osobistymi człowieka są w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko. W przepisie art. 23 k.c. jest zawarta jedynie ogólna zasada, że dobra osobiste wymienione w nim przykładowo pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Choć prawa te mają charakter niemajątkowy, ich naruszenie pociąga za sobą, niejednokrotnie skutki majątkowe. Artykuł 23 k.c. nie wskazuje środków ochrony, a więc sankcji przewidzianych za naruszenie dóbr osobistych, zostały one wymienione w art. 24 k.c. Oba przepisy pozostają zatem w ścisłym związku i stanowią podstawę prawną żądania.

Zgodnie z art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, a w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Przy rozpoznawaniu żądania ochrony naruszonych dóbr osobistych w pierwszej kolejności konieczne jest ustalenie i ocena, czy i jakie dobro osobiste określonej osoby fizycznej, czy prawnej zostało naruszone, a następnie stwierdzenie bezprawności działania sprawy lub istnienie okoliczności wyłączających bezprawność (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 lipca 2014 r., B ACa 365/14, Lex nr 1526965).

Z przepisu art. 24 k.c. wynika, że pomimo naruszenia dóbr osobistych sprawca naruszenia nie ponosi odpowiedzialności w nim przewidzianej, jeżeli jego działanie nie jest bezprawne. Bezprawne jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie i wyłączających bezprawność - działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgoda pokrzywdzonego, działanie w obronie uzasadnionego interesu (zob. wyrok SA w Białymstoku z dnia 24 października 2018 r., I ACa 555/18).

Ocena naruszenia dobra osobistego winna być dokonywana według kryteriów obiektywnych. Naturę i granice poszczególnych dóbr osobistych wyznaczają bowiem przeważające w danym społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i obyczajowe. Dokonując oceny, czy dane zachowanie stanowi naruszenie dobra osobistego osoby trzeciej należy więc odwoływać się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać się abstrakcyjnym wzorcem "przeciętnego obywatela", nie zaś opierać się jedynie na jednostkowych i subiektywnych z natury rzeczy odczuciach i przeżyciach poszczególnych osób, w tym samego sprawcy i pokrzywdzonego. Kryteria oceny naruszenia muszą być poddane obiektywizacji, trzeba w tym zakresie uwzględnić odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania, w tym normy obyczajowe i zwyczajowe. Sąd winien ocenić, czy na skutek działania osoby, przeciwko której skierowane jest roszczenie powód miał wystarczającą podstawę do negatywnych odczuć, przy uwzględnieniu nie tylko jego osobistych przeżyć, ale także przeciętnej, obiektywnej reakcji innych osób.

Ocena, czy w konkretnej sytuacji naruszenie określonych dóbr osobistych rzeczywiście nastąpiło nie może być dokonywana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego. Obiektywne kryteria, to oceny społeczne, wynikające z istniejącej świadomości prawnej, zasad współżycia społecznego, norm moralnych, uwzględniające typowe, najczęściej spotykane reakcje (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71, OSNC 1972 Nr 4, poz. 77; z dnia 11 marca 1997 r., sygn. akt III CKN 33/97, OSNC 1997 nr 6-7, poz. 93; z dnia 29 września 2010 r., sygn. akt V CSK 19/10, OSNC 2011 Nr 2, poz. 37,uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 1993 r., I PZP 28/93, OSNC 1994/1/2; wyroki z dnia 11 marca 1997 r., sygn. akt III CKN 33/97, OSNC 1997/6-7/93 i z dnia 16 stycznia 1976 r., sygn. akt II CR 692/75, OSNC 1976/11/251).

Co istotne z punktu widzenia podniesionych przez pozwanego zarzutów, odwołanie się do obiektywnych kryteriów nie oznacza, że decydujące znaczenie ma reakcja, jaką dane zachowanie wywołuje w społeczeństwie. Art. 24 k.c. nie uzależnia bowiem ochrony prawnej od tego, czy oceniane zachowanie doszło do wiadomości szerszego kręgu osób. Nie chodzi tu bowiem o reakcję społeczeństwa, lecz o opinię występującą w społeczeństwie. Jak wskazuje się w doktrynie, wartości osobiste nie dlatego podlegają ochronie, że dana osoba przywiązuje do nich subiektywnie doniosłe znaczenie, ale dlatego, że system prawny uznaje i aprobuje potrzebę ich ochrony. Indywidualne wartości świata uczuć i życia psychicznego o tyle tylko stanowią prawem chronione dobra osobiste, o ile odpowiadają obiektywnym kryteriom, a nie tylko subiektywnym odczuciom osoby żądającej ochrony prawne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2004 r., sygn. akt I CK 484/03).

Wszelkich rozważań o naruszeniu lub stanie zagrożenia dokonywać należy pod kątem skutków, jakie wywołuje ono w świecie zewnętrznym. Ocena, czy dobro osobiste w postaci dobrego imienia zostało zagrożone lub naruszone wymaga zastosowania kryteriów o charakterze obiektywnym (tak: wyrok SA w Łodzi z dnia 07 kwietnia 2015 r., I ACa 1443/14, LEX nr 1679972). To właśnie obiektywne podejście do zagadnienia dóbr osobistych, odchodzi od subiektywnych emocji osób nadwrażliwych, dla których najmniejsza nieprzyjemność czy niedogodność prowadzi do przyjęcia, że zostało naruszone ich dobro osobiste.

Powód występując z żądaniem udzielenia mu ochrony naruszonych dóbr osobistych powinien w pierwszej kolejności wymienić, jakie konkretnie dobra osobiste zostały naruszone zachowaniem pozwanego. Wskazane przez powoda dobra osobiste należą do katalogu dóbr osobistych człowieka, które zgodnie z przepisem art. 23 KC, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Wymienione przez powoda dobra osobiste, jak wskazuje się w doktrynie, stanowią składowe ogólnie pojętej czci człowieka, przy czym dobre imię jest nazywane „czcią zewnętrzną” i oznacza dobrą sławę, reputację, szacunek otoczenia, dobrą opinię, jaką inni ludzie mają o wartości danego człowieka, a więc jego obraz w oczach osób trzecich, natomiast godność jest nazywana mianem „czci wewnętrznej” i rozumie się przez to sformułowanie honor, przekonanie o własnej wartości posiadane przez jednostkę i oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi, wewnętrzne przekonanie człowieka o swoim moralnym i etycznym nieposzlakowaniu.

Oceniając zatem roszczenie powoda należało zbadać, przez obiektywny pryzmat, zachowanie zarówno powoda jak i pozwanego. Dokładając zatem obiektywny miernik staranności wymagany od każdej ze stron należało ocenić przede wszystkim czy postawa pozwanego naraziła powoda na jakiekolwiek negatywne konsekwencje.

Powód zarzucił pozwanemu, iż ten używając sformułowania „wysyła pan do sądu czeladnika żeby prowadził sprawy mecenasa, który nie ma jeszcze zawodowego doświadczenia” naruszył jego dobre imię. Wskazał, że takie określenie jego pracownika może być odbierane jako brak profesjonalizmu w prowadzeniu regulowanej działalności gospodarczej opierającej się na zaufaniu do zawodu radcy prawnego.

Na wstępie należy podkreślić, że termin „czeladnik” ma w języku polskim znaczenie ustabilizowane i utrwalone zarówno w tradycji historycznej, jak i w definicjach współczesnych słowników. Wielki Słownik Języka Polskiego PWN wskazuje, że „czeladnik” to rzemieślnik, który ukończył naukę zawodu i zdał egzamin czeladniczy, pozostając jeszcze pod kierunkiem mistrza. Jest to zatem określenie osoby posiadającej kwalifikacje zawodowe, a zarazem zajmującej określone miejsce w tradycyjnej hierarchii cechowej. Współczesne definicje słownikowe wyraźnie wskazują, że „czeladnik” to neutralne określenie fachowca na pewnym etapie rozwoju zawodowego. W języku potocznym słowo to wciąż używane jest w kontekście rzemiosła. Samo w sobie nie posiada negatywnego wydźwięku ani nie jest odnotowywane w słownikach jako epitet obelżywy. Co więcej, w praktyce życia codziennego spotyka się raczej pozytywne konotacje – czeladnik jest bowiem osobą, która pomyślnie ukończyła etapy nauki, zdobyła podstawowe kwalifikacje i ma przed sobą perspektywę dalszego rozwoju w zawodzie.

Dobra osobiste, takie jak cześć i dobre imię, podlegają ochronie prawnej, lecz naruszenie tej ochrony następuje dopiero wówczas, gdy działanie ma charakter obiektywnie znieważający, poniżający bądź przedstawiający daną osobę w negatywnym świetle. Sama zaś ocena znaczenia wypowiedzi wymaga uwzględnienia nie tylko jej literalnego brzmienia, lecz także powszechnego rozumienia danego słowa w języku polskim oraz kontekstu, w jakim zostało użyte.

W niniejszej sprawi brak jest podstaw do przyjęcia, aby określenie „czeladnik” spełniało te przesłanki. Jak wskazano wyżej, wyraz ten ma charakter neutralny i opisowy, a w języku polskim nie funkcjonuje jako obelga. Jego użycie nie zawierało elementów pejoratywnych, nie było połączone z dodatkowym znieważającym komentarzem ani nie zostało użyte w kontekście, który pozwalałby przypisać mu sens poniżający powoda. Nie można także pominąć dalszej części wypowiedzi pozwanego, który wskazał: „czeladnika (…), który nie ma jeszcze zawodowego doświadczenia”. Wypowiedź ta wskazuje na to, iż pozwany nie miał zamiaru obrazić czy poniżyć, a jedynie zaznaczyć, iż osoba, o której mowa nie ma wystarczającego doświadczenia w prowadzeniu konkretnych spraw Gminy. Co było także zgodne z prawdą, gdyż radca prawny A. S., o którym mowa w powyższym cytacie, dopiero w dniu 6 września 2021 r. złożył ślubowanie radcowskie. Natomiast posiedzenie Komisji Rady Gminy B., na którym padły powyższe słowa odbyło się 13 grudnia 2021 r. Nie sposób uznać, aby radca prawny A. S. w tym czasie posiadał już duże doświadczenie w zawodzie.

Na marginesie powyższych rozważań wskazać należy, że nawet gdyby przyjąć, iż użycie określenia „czeladnik” mogłoby zostać uznane za naruszające dobra osobiste, to i tak powód nie legitymuje się w tym zakresie czynną legitymacją procesową. Z materiału dowodowego wynika bowiem, że sporne sformułowanie odnosiło się nie do osoby powoda, lecz jego pracownika – radcy prawnego A. S.. W konsekwencji ewentualne naruszenie mogłoby dotyczyć wyłącznie dóbr osobistych tej właśnie osoby, a nie powoda. To zaś oznacza, że wyłącznie rzeczony radca prawny, gdyby odczuwał, iż jego dobra osobiste zostały dotknięte, mógłby wystąpić z roszczeniem w tym zakresie. Powód zaś nie jest uprawniony do dochodzenia ochrony prawnej w imieniu swojego pracownika, ani też nie może na tej podstawie skutecznie dochodzić ochrony własnych dóbr osobistych.

Powód zarzucał ponadto, że podczas posiedzenia Komisji Rady Gminy pozwany stwierdził, iż: „Widzę, że pan mecenas przyjechał robić tutaj show (…).”. Zdaniem powoda, sformułowanie to miało charakter uwłaczający, naruszający jego dobre imię oraz podważający zaufanie do wykonywanego zawodu. Sąd nie podziela tego stanowiska.

Przede wszystkim wskazać należy, że użyte określenie „robić show” należy do języka potocznego i publicystycznego. Jest to sformułowanie powszechnie używane w debacie publicznej i oznacza zwykle dążenie do zwrócenia na siebie uwagi, nadania swoim działaniom charakteru widowiskowego czy spektakularnego. Nie jest to termin nacechowany wulgarnie. Nie zawiera obelg, ani też nie przypisuje adresatowi cech nagannych moralnie. Wypowiedź ta mieści się raczej w granicach oceny zachowania uczestnika posiedzenia i stanowi element dyskusji – być może ostry, lecz nieprzekraczający dopuszczalnych granic krytyki.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów apelacyjnych konsekwentnie wskazuje, że krytyka, nawet ostra, nie stanowi naruszenia dóbr osobistych, jeśli pozostaje w związku z wykonywaną działalnością i nie zawiera treści znieważających. W tym miejscu godzi się przypomnieć, iż dla oceny czy doszło do naruszenia dobrego imienia, decydujące znaczenie ma obiektywna treść wypowiedzi, a nie subiektywne poczucie dotknięcia powoda.

W realiach niniejszej sprawy sformułowanie o „robieniu show” nie zarzucało powodowi braku kwalifikacji, nieuczciwości, sprzeniewierzenia się zasadom wykonywania zawodu radcy prawnego, ani żadnych innych cech mogących podważyć jego wiarygodność w oczach opinii publicznej. Była to ocena sposobu wystąpienia powoda przed organem gminy, a więc element dyskusji, w której dopuszczalny jest pewien stopień przesady i retorycznej ostrości.

Warto również podkreślić, że ochrona dobrego imienia nie może prowadzić do całkowitego wyeliminowania krytyki i swobody wypowiedzi w debacie publicznej. Osoba wykonująca zawód zaufania publicznego, uczestnicząca w życiu publicznym, musi liczyć się z tym, że jej zachowanie będzie oceniane, także w sposób krytyczny. Granice dopuszczalnej krytyki są szersze w stosunku do osób uczestniczących w dyskusjach publicznych niż w stosunku do osób prywatnych.

Sąd uznał zatem, że określenie użyte przez pozwanego miało charakter ocenny, nie obiektywnie znieważający, a jego wydźwięk – wbrew twierdzeniom powoda – nie prowadzi do obniżenia zaufania do jego osoby jako radcy prawnego. Wypowiedź ta mieści się w granicach swobody wypowiedzi i dozwolonej krytyki, a przez to nie narusza dóbr osobistych powoda.

Mając na uwadze powyższe, sąd uznał, że powództwo jest bezzasadne, wobec czego podlegało oddalenie o czym orzeczono w punkcie II sentencji wyroku.

Ponadto nie uwzględniono żądania pozwu o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 8.000 zł z uwagi na niewykazanie przesłanki naruszenia omawianych dóbr osobistych, determinującej zasadność żądania. Dlatego też, żądanie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. jako bezzasadne podlegało oddaleniu.

O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca jest zobowiązana zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Pozwany poniósł koszty procesu w kwocie 2.537 zł, na które składają się: koszty zastępstwa procesowego ustalone zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800); stawki minimalne w sprawie o ochronę dóbr osobistych wynoszą 720 zł (§ 8 ust 1 pkt 2), wynagrodzenie pełnomocnika w stawce wynikającej z § 2 pkt 4 (1.800 zł) oraz opłata skarbowa 17 zł.

Powód przegrał proces wobec czego w punkcie III sentencji wyroków zasądzono od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.537 zł.

sędzia Ewa Tokarzewska