sygn. I C 418/25 25 września 2025 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 25 września 2025, sygn. I C 418/25

Teza
Przesłanki ważności umowy kredytu.Przesłanki ważności umowy kredytu.
Data orzeczenia 25 września 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 418/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 września 2025 r.

Sąd Okręgowy w (...) I Wydział Cywilny

w składzie następującym: Przewodniczący sędzia Rafał Kubicki

Protokolant

sekretarz sądowy Piotr Ruciński

po rozpoznaniu w dniu 16 września 2025 r. w (...) na rozprawie

sprawy z powództwa R. K. (1) i T. K.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów: R. K. (1) i T. K. kwotę 145 924,80 zł (sto czterdzieści pięć tysięcy dziewięćset dwadzieścia cztery złote osiemdziesiąt groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od 31 stycznia 2025 r. do dnia zapłaty,

II.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów: R. K. (1) i T. K. kwotę 6417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.

sędzia R. K.

I C 418/25

UZASADNIENIE

Powodowie R. K. (1) i T. K. pozwem wniesionym 27.03.2025 r. przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W. wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz łącznie kwoty 145 924,80 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 31.01.2025 do dnia zapłaty, tytułem zwrotu świadczenia nienależnego. W uzasadnieniu powodowie wskazali, że pozwany posłużył się we wzorcu umownym abuzywnymi klauzulami służącymi do waloryzacji kwoty udzielonego (...) do kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, które zgodnie z art. 385 ( 1) § 1 k.c. są niedozwolone w obrocie konsumenckim, gdyż kształtują prawa
i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz naruszają
w sposób rażący jego interesy. Postanowienia te zostały zawarte w § 19 ust. 4 oraz
§ 21 ust. 3 Regulaminu (...) w (...) Banku (...) S.A. Na skutek zastosowania przez stronę pozwaną wadliwego mechanizmu waloryzacji strona powodowa wskazała, że nie jest związana postanowieniami umowy w tym zakresie. Powodowie wskazali również, że w świetle (...) § 3 zd. 2 k.c. postanowienia (w szczególności te dotyczące waloryzacji) nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Strona powodowa podkreśliła, że umowa jest nieważna także z uwagi na art. 353 ( 1) k.c. jako sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego oraz art. 58 § 2 k.c. jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Podniosła również nieważność umowy z uwagi na sprzeczność z ustawą (art. 69 prawa bankowego). Powodowie podkreślili, że roszczenie jest aktualne również w przypadku uznania przez Sąd umowy za ważną, a jedynie podlegającą uznaniu za bezskuteczne klauzul waloryzacyjnych – wówczas podstawą żądania jest różnica między sumą faktycznych spłat a sumą należności ustalonych przez biegłego.

Pozwany bank wniósł o oddalenie powództwa w całości, tj. w zakresie wszystkich żądań zawartych w pozwie, jako bezzasadnego. Zakwestionował także kwoty dochodzone pozwem ponad wartości określone w dokumentach załączonych do odpowiedzi na pozew, nie rozwinął tego jednak w dalszej części. Podkreślił, że powodowie spłacili kredyt w 2020 r. oraz że w jego ocenie umowa miała charakter stricte walutowy. Strony zawarły dwie umowy – umowę rachunku bankowego i umowę kredytu, a zgodnie z dyspozycjami powodów pozwany wypłacił powodom transze bezpośrednio w (...), zaś rachunek prowadzony w (...) został również wskazany
w umowie kredytu jako rachunek właściwy dla spłat kredytu. Spłaty w (...) były realizowane wyłącznie wtedy, gdy powodowie nie zapewniali na rachunku (...) środków wystarczających na spłatę. Wbrew twierdzeniom powodów, pozwany bank wskazał, że:

1) Powodowie mieli możliwość ingerowania w warunki Umowy, w rzeczywistości strona pozwana była otwarta na negocjowanie istotnych postanowień Umowy, jednakże powodowie nigdy nie wystąpili z taką inicjatywą w zakresie tzw. „klauzul przeliczeniowych” co świadczy o akceptacji Umowy, jako odpowiadających intencjom powodów .

2) Powodowie od początku mieli możliwość wyboru czy chcą zawrzeć z bankiem umowę kredytu w złotych polskich czy w (...), przy czym strona pozwana wskazuje, iż to powodowie świadomie i dobrowolnie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu w (...) odrzucając możliwość zaciągnięcia kredytu w (...).

3) Strona pozwana wypłaciła kredyt zgodnie z dyspozycjami powodów, które polecały wypłatę w (...) (kwota faktycznie otrzymana przez powodów w (...) była zgodna z kwotą wskazaną w dyspozycji) jak również w dyspozycjach był wskazany kurs „przewalutowania" (przeliczenia) wypłacanej kwoty. Postanowienia zawarte w Regulaminie dotyczą sposobu wykonania umowy, regulując mechanizm przeliczania uzgodnionej kwoty kredytu w walucie (...) na (...), co nastąpiło dopiero na wyraźne żądanie powodów, z uwagi na wolę powodów do wypłaty kwoty kredytu po jej przeliczeniu z (...) na (...).

4) Powodowie znali kwotę kredytu wynoszącą 37 858,00 (...) (tj. kwotę wynikającą z umowy), w szczególności, kwota ta nie jest kwotą uzyskaną w wyniku indeksacji/waloryzacji kwoty (...) na (...), lecz wyraża zobowiązanie bezpośrednio w walucie obcej.

5) Powodowie znali wysokość poszczególnych rat kredytu wyrażonych w (...) i terminy ich spłat, jak też znali zasady ustalania kursów, mogli spłacać bezpośrednio w walucie (...).

6) Odsetki naliczane były od kwoty faktycznie przekazanego kapitału to jest od kwoty wyrażonej we franku szwajcarskim ( (...)), co jest bezpośrednią konsekwencją faktu, że jest to kredyt w (...), czyli należność główna oraz odsetki ustalane zostały w samej walucie obcej, w oparciu o stopę referencyjną odpowiednią dla tej waluty tj. (...).

7) Strona pozwana przedstawia powodom kompleksowe informacje dotyczące ryzyka związanego z udzielanym kredytem walutowym wraz z pełnym omówieniem tego zagadnienia. W szczególności bank nie mógł przewidzieć decyzji Banku (...) Szwajcarii i następczego gwałtownego wzrostu kursu (...), tj. ponad ryzyko walutowe o którym bank poinformował powodów.

8) Powodowie mieli możliwość zapoznania się z treścią umowy oraz regulaminem przed jej podpisaniem (oraz dokumenty te przed podpisaniem umowy otrzymali), brak ich analizy i zgłoszenia uwag na etapie zawierania umowy przez powodów nie może obecnie skutkować przyjęciem, iż nie rozumieli ich treści przez co poszczególne postanowienia są abuzywne.

9) Zawarcie umowy nie stanowi nieuczciwej praktyki rynkowej.

10) Nie istnieją podstawy do uznania tak całej umowy, jak i chociażby poszczególnych postanowień umowy za nieważne lub bezskuteczne.

11) Przeczy twierdzeniom strony powodowej, jakoby w umowie były klauzule waloryzacyjne i stanowiły one element wzorca umownego.

12) Zawarta umowa nie jest przykładem instrumentu finansowego.

Ustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia

Powodowie dnia 17.12.2005 r. złożyli do banku wniosek o udzielenie (...). Wnioskowana kwota kredytu wynosiła 92 000 zł (89 792,54 zł na spłatę innych zobowiązań oraz 2207,46 zł na cele dodatkowe).

(dowód: wniosek o udzielenie kredytu – k. 190-194)

W dniu 5 stycznia 2006 r. powodowie, działając jako konsumenci, zawarli
z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą
w W. umowę nr (...) o (...) z przeznaczeniem na spłatę kredytu w innym banku przeznaczonego na cele mieszkaniowe. Kwota udzielonego kredytu wynosiła 37 858 (...) (§ 1 ust. 1 umowy). Z § 3 ust. 1 lit. c wynika, że „bank uruchomi kredyt w złotych lub w walucie kredytu, wysokości zadłużenia z tytułu budowa lokalu mieszkalnego oraz garażu (…) zgodnie z dyspozycją uruchomienia kredytu, ale w kwocie nie większej niż wskazanej w oświadczeniu banku, z zastrzeżeniem § 1, przelewem na wskazany w ww. oświadczeniu rachunek bankowy, tytułem całkowite spłaty kredytu”. W § 5 umowy ust. 1 i ust. 4 wskazano, że wypłata kredytu dokonana będzie jednorazowo, po spełnieniu przez kredytobiorcę określonych warunków m.in. złożeniu na formularzu bankowym dyspozycji uruchomienia kredytu oraz ustanowieniu zabezpieczeń przejściowych spłaty kredytu. Wypłata kredytu
w walucie obcej miała nastąpić przy zastosowaniu kursu zakupu walut w banku, z dnia wypłaty kredytu (§ 19 ust. 4 Regulaminu). Zgodnie z § 6 umowy spłata kapitału kredytu miała następować w 179 równych ratach miesięcznych na prowadzone przez bank konto (...). Oprocentowanie kredytu, opisane w § 4 umowy, miało być równe stopie bazowej oprocentowania, którą stanowi LIBOR dla
6 miesięcznych depozytów w (...) powiększonej o 1 punkt procentowy stałej marży. Wysokość marży banku w okresie karencji oraz w okresie spłaty kredytu miała być ustalana w dniu podpisania umowy i pozostawać niezmienna w całym okresie obowiązywania umowy. W celu ustalenia zmiennej stopy procentowej miała być uwzględniana stopa bazowa z pierwszego dnia uruchomienia kredytu, ustalana
w banku na 5­‑ty dzień każdego miesiąca. Stopa bazowa miała być aktualizowana
w dniu najbliższego, po uruchomieniu kredytu, 5 dnia miesiąca. Kolejne aktualizacje miały następować regularnie, co 6 miesięcy na 5-tego dnia miesiąca (§ 12 pkt 4, 6, 7 Regulaminu). W dniu sporządzenia umowy stopa bazowa wynosiła 1,2417% (§ 4 ust. 3 umowy). Prowizja z tytułu udzielenia kredytu wynosiła 0% kwoty kredytu (§ 2 ust. 1 umowy). Spłata kapitału kredytu miała następować w 179 równych ratach miesięcznych. W przypadku kredytów w walutach obcych, raty spłat miały być przeliczane na złote, według ostatniej tabel kursów ogłoszonej przez bank w dniu jej wymagalności, przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut (§ 21 ust. 3 Regulaminu). Kredytobiorca zobowiązany był do otwarcia Konta (jeżeli nie posiadał) oraz do zasilania tego Konta wpływami zabezpieczającymi miesięczną spłatę raty i odsetek oraz innych należności wynikających z umowy kredytu. Kredytobiorca upoważnił bank do pobierania ze wszelkich środków kredytobiorcy w banku oraz bieżącego rachunku firmowego kredytobiorcy, kwot należnych bankowi z tytułu umowy o kredyt, gdyby kwoty te nie zostały spłacone w terminie. (§ 23 ust 1, 5 Regulaminu). Kredytobiorca, po wcześniejszym zawiadomieniu Banku, był uprawniony do przedterminowej spłaty część lub całości kredytu (§ 24 ust. 1 Regulaminu). W przypadku kredytów w walutach obcych, raty spłat miały być przeliczane na złote według ostatniej tabeli kursów ogłoszonej przez bank w dniu jej wymagalności, przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut (§ 21 ust. 3 Regulaminu). Zgodnie z § 5 ust. 1a, 1b oraz § 1 ust. 3 umowy, zabezpieczenie kredytu stanowiły między innymi:

hipoteka zwykła w kwocie 37 858 (...) na zabezpieczenie wierzytelności
z tytułu kredytu i hipoteka kaucyjna do kwoty 2545,99 (...) jako zabezpieczenie odsetek i innych kosztów ustanowiona na prawie własności do nieruchomości na rzecz banku, wpisana do księgi wieczystej nr (...),

cesja na bank praw z umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych. Suma ubezpieczenia nie mogła być mniejsza niż kwota kredytu.

(dowód: umowa – k. 28-31, regulamin udzielania kredytu hipotecznego dla klientów indywidualnych w (...) Banku (...) S.A. – k. 32-35v.)

Druga z umów – rachunku bankowego została zawarta nie jednocześnie, lecz później – bo 16 stycznia 2006 r. (dowód k. 187). Przewidywała ona otwarcie przez bank dla powodów dwóch rachunków bankowych: w (...) i w (...) ( (...)).

Dnia 7.03.2006 r. strona powodowa złożyła do (...) Bank (...) S.A. dyspozycję uruchomienia kredytu, prosząc o przekazanie kwoty 88 809,41 zł na spłatę kredytu zaciągniętego uprzednio w innym banku. W związku z tym pozwany bank 09.03.2006 r. wypłacił powodom kredyt w dwóch transzach:

równowartość 36 159,42 (...) w kwocie 87 892,70 zł,

równowartość 1698,58 (...) w kwocie 4128,74 zł.

Suma udostępnionych kredytobiorcom kwot wynosiła 37 858 (...) (92 021,44 zł).

(dowód: dyspozycja uruchomienia kredytu – k. 44, historia wypłat kredytu – k. 222)

Powodowie otrzymali kredyt w złotówkach i tylko w złotówkach go spłacali.

(dowód: zeznania powodów – k. 247-248)

W okresie od 05.05.2006 r. do 26.11.2020 r. powodowie uiścili na rzecz pozwanego równowartość 37 858 (...) - 130 866,27 zł - tytułem spłaty kapitału oraz
w okresie od 05.04.2006 r. do 26.11.2020 r. równowartość 5469,88 (...) - 15 017,95 zł tytułem spłaty odsetek. Ponadto uiścili równowartość 11,64 (...) - 40,58 zł tytułem odsetek karnych.

(dowód: historia spłat rat kapitałowych – k. 211-215, historia spłat rat odsetkowych – k. 216-220, historia wypłat kredytu – k. 222)

Dnia 02.01.2025 r. strona powodowa złożyła pozwanemu bankowi reklamację dotyczącą umowy kredytowej z wezwaniem do zapłaty kwoty stanowiącej sumę wszelkich świadczeń spełnionych przez kredytobiorców w wykonaniu (...) (...)/H. (...) z 5.01.2006 r. od dnia jej zawarcia do ostatniej uiszczonej raty kapitałowo-odsetkowej, w tym w szczególności kwoty kapitału w wysokości 89 738 zł oraz sumy odsetek, kosztów i innych opłat pobranych od kredytobiorców w trakcie wykonywania umowy wskazując, iż w ocenie kredytobiorców umowa jest nieważna ze względu na abuzywność klauzul przeliczeniowych, a wszelkie świadczone przez nich kwoty na jej poczet stanowią świadczenia nienależnie pobrane w rozumieniu art. 410
§ 2 k.c.
i winny zostać im zwrócone w terminie 30 dni od dnia otrzymania przez bank niniejszego wezwania.

(dowód: reklamacja z wezwaniem do zapłaty – k. 45-47)

W odpowiedzi na wezwanie z dnia 30.01.2025 r. bank wskazał, iż nie odnajduje podstaw do uwzględnienia wezwania do zapłaty wskazanych kwot. W ocenie banku przedmiotowa umowa była ważna i nie stanowiła umowy (...) oraz nie zawierała postanowień niedozwolonych, jak również nie naruszała przepisów powszechnie obowiązującego prawa, w tym art. 69 ustawy Prawo bankowe ani zasady swobody umów. Zaznaczył, że umowa była wykonywana w sposób prawidłowy - nie doszło do „nieuprawnionego wzbogacenia się banku", a po stronie Kredytobiorcy nie odnotowano żadnej nadpłaty.

(dowód: odpowiedź na wezwanie do zapłaty – k. 50)

Powodowie wzięli kredyt w celu spłaty wcześniejszego – złotówkowego kredytu wziętego na zakup mieszkania. Pod adresem tej nieruchomości była zarejestrowana działalność powoda obejmująca usługi medialne oraz serwis urządzeń, nie była tam jednak prowadzona. Kredyt wypłacony został w złotówkach i spłacany był
w złotówkach. Umowa nie była negocjowana. Powodowie nie mieli świadomości, że mogą spłacać w (...). Ufali zapewnieniom pośrednika o stabilności waluty. Kredyt został spłacony na miesiąc lub dwa przed harmonogramem. Powodów nie poinformowano jak ustalany jest kurs (...), jakie jest ryzyko związane z jego zmianą oraz o możliwości ubezpieczenia się na tę okoliczność. Nie wytłumaczono, co to spread walutowy. Po pouczeniu powodów o obowiązku rozliczenia się z bankiem podtrzymali oni żądanie pozwu.

(dowód: przesłuchanie powodów k. 247-248)

Sąd zważył, co następuje:

Fakty ustalono na podstawie spójnego, wiarygodnego materiału dowodowego: dokumentów złożonych przez obie strony oraz zeznań powodów.

Sąd pominął dowód z opinii biegłego, uznając, że nie będzie on przydatny do rozstrzygnięcia. Sumy wypłacone i spłacone wynikają z zaświadczeń i zestawień banku i nie jest konieczna dla ich ustalenia pomoc biegłego, zaś ustalanie sum należnych pozwanemu przy założeniu usunięcia z umowy i regulaminu mechanizmu denominacji było bezprzedmiotowe wobec uznania przez Sąd, że umowa kredytu jest po prostu nieważna. Ponadto ustalenie faktów w tej sprawie nastąpiło na podstawie dokumentów pozwanego, które były wiarygodne i miały znaczenie dla rozstrzygnięcia.

Bezsporne jest, że powodowie, zawierając umowę kredytu, działali jako konsumenci. Decydująca jest data zawarcia umowy. Samo zarejestrowanie działalności powoda w lokalu, zwłaszcza że miało miejsce kilka lat po zawarciu umowy, nie ma żadnego wpływu na status konsumenta po stronie powodów. Jest to wątek zupełnie bez znaczenia dla ustawowej ochrony prawnej powodów jako konsumentów.

Żądanie główne powodów zostało uwzględnione w całości.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego (brzmienie ustępu 1 w dniu zawarcia umowy i w dniu wydania wyroku jest to samo), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Udzielanie kredytów jest jedną z czynności banków przewidzianą w prawie bankowym. Do essentialia negotii umowy kredytu należą: oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel oraz zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu stanowi zatem odrębny typ umowy nazwanej. Jest to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca, odpłatna. Różni się od umowy pożyczki pieniężnej, której istota sprowadza się do przeniesienia środków pieniężnych na własność (przy kredycie środki są oddane do dyspozycji kredytobiorcy), braku konieczności określenia celu pożyczki (przy kredycie taki cel jest obowiązkowy), wreszcie udzielanie kredytów
i udzielanie pożyczek pieniężnych to odrębne czynności bankowe.

Dla porządku trzeba ustalić, że wbrew nietrafnej argumentacji, jaką przedstawia pozwany bank, nie jest to umowa kredytu walutowego. Charakter umowy ustala się na podstawie jej treści a nie na podstawie jej nazewnictwa. W przedmiotowej umowie nie mamy do czynienia z jedną walutą, a z przeliczeniami międzywalutowymi rozpoczynającymi się od sumy kredytowej wyrażonej w (...), jest to zatem umowa kredytu denominowanego, zbliżona jedynie do kredytu walutowego. Umowa kredytu walutowego polegałaby na określeniu w tej samej walucie obcej: sumy kredytowej (dokładnie pokrywającej się co do waluty i wysokości z kredytem, który zostanie wypłacony) oraz świadczeń kredytobiorców. Tymczasem w tym przypadku inną walutą określono sumę kredytu, inną walutą opisano kredyt do wypłaty oraz dwiema różnymi walutami opisano spłatę kredytu. Istotnie, „frankowe” umowy o (...) F. Bank (...) różnią się od większości umów denominowanych związanych z tą walutą, jednak różnica ta – wbrew intencjom banku – działa wręcz z niekorzyścią dla pozwanego, ponieważ polega na tym, że kredyt został udzielony na warunkach jeszcze mniej przejrzystych niż miało to miejsce w przypadku większości innych banków. Świadczy o tym już w § 3 ust. 1 c nieprecyzyjne sformułowanie dotyczące wypłaty kredytu, z którego trudno – zwłaszcza osobie bez wykształcenia prawniczego – dociec, w jakiej walucie nastąpi wypłata kredytu. Podobnie w § 6 – który stanowi rozdział „Spłata kredytu” - nie ma mowy o tym, jaka ma być waluta spłaty, a dla przeciętnego kredytobiorcy żadną wskazówką nie jest wpisany do ustępu 2. numer rachunku. Już sam fakt, że w tak istotnych, pierwszorzędnych kwestiach bank odsyła do regulaminu, świadczy o tym, jak trudne było rozeznanie się kredytobiorcy w naturze zaciąganego zobowiązania. Sąd wziął pod uwagę tezy odpowiedzi na pozew, że według jego interpretacji, zależnie od woli kredytobiorcy, kredyt mógł być wypłacony w (...) oraz spłacany w (...), jednak przesłuchanie powodów wskazuje na to, że wobec niejasnych zapisów umowy i regulaminu powodowie wcale nie mieli tego świadomości. Kwestionowane pozwem – jako abuzywne – są: § 19 ust. 4 („Wypłata kredytu
w walucie obcej następuje przy zastosowaniu kursu zakupu w Banku, z dnia wypłaty kredytu”) i § 21 ust. 3 regulaminu („W przypadku kredytów w walutach obcych raty spłat przeliczane są na złote według ostatniej tabeli kursów ogłaszanej przez Bank
w dniu jej wymagalności, przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut”). W ocenie Sądu – zapisy te kwestionowane są słusznie. Przyjmują one odmienne założenie od tego, które bank prezentuje w procesie, bowiem wynika z nich wręcz to, że zarówno wypłata, jak i spłata kredytu następować miały w złotówkach, a przeliczenia według kursu kupna i sprzedaży służyć miały odpowiednio: ustaleniu wysokości wypłaty w złotych odpowiadającej sumie kredytu wskazanej w § 1 umowy (37 858 (...)) oraz ustaleniu wysokości każdej raty w złotych odpowiadającej wysokości każdej równej raty wskazanej w harmonogramie w (...). Z pola widzenia nie można tracić tego, co najważniejsze, a zarazem bezsporne – powodowie potrzebowali złotówek, a nie franków, ponadto powodowie zarabiali w złotówkach, a nie we frankach. Przez to jest zupełnie oczywiste, że był to kredyt denominowany do franka szwajcarskiego, a nie kredyt walutowy, choć – trzeba przyznać – odbiegający (stopniem zagmatwania) od umów tego typu oferowanych przez większość banków.

Tak skonstruowany rodzaj kredytu denominowanego nie stanowi prawidłowej umowy kredytu – jest to umowa nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w całości, zawiera bowiem liczne odstępstwa od definicji legalnej zawartej w prawie bankowym. Do wskazanych essentialia negotii umowy kredytu bankowego należy bowiem określenie kwoty kredytu i waluty kredytu, określenie oprocentowania i zasad jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji. Zobowiązanie kredytobiorcy polega na spłacie wykorzystanej części kredytu z odsetkami i zapłaty umówionej prowizji. W omawianej sprawie wartość kredytu wyrażona została we franku szwajcarskim, natomiast wypłata kredytu i ustalenie wysokości raty odnosiły się do złotych polskich. W tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe i różnice czasowe pomiędzy zawarciem umowy a późniejszą wypłatą i spłatą kredytu zawsze będzie to inna kwota. Cecha ta stanowi znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej. Fakt ten wynika z włączenia do umowy klauzuli przeliczeniowej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości. Włączenie do umowy takiej klauzuli wprowadza szereg problemów związanych z przełamaniem zasady nominalizmu, zasady określoności świadczenia, obarczeniem kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym, a także możliwości naruszenia przepisów
o odsetkach maksymalnych. Można by formułować tezę, że mechanizm przeliczenia kwoty do wypłaty i do spłaty został uzgodniony przez strony i że składając wniosek
o wypłatę kredytu lub jego transzy lub dokonując spłaty raty kredytowej konsument może dowiedzieć się, jaki jest w danym dniu kurs waluty (kupna lub sprzedaży – zależnie od sytuacji), a przez to następuje dopełnienie procesu uzgodnienia. Jednak teza taka nie da się obronić. Kredyt hipoteczny został udzielony z przeznaczeniem na spłatę kredytu w innym banku przeznaczonego na cele mieszkaniowe i dzień wykorzystania (pobrania) kredytu lub jego transzy nie należy do swobody kredytobiorcy. W praktyce więc kredytobiorca nie ma realnego wpływu na wybór dnia pobrania kredytu, nie może też dowolnie wybierać dnia spłaty raty kredytowej. To oznacza, że jego wpływ na to, według jakiego kursu otrzyma kredyt i wg jakiego kursu będzie go spłacać, jest znikomy. Co innego po stronie banku – to on jednostronnie narzuca kurs zarówno dla chwili pobrania kredytu, jak i dla chwili spłaty. Trudno posądzać bank o to, by w skali jednego kredytobiorcy dopuszczał się manipulacji kursami walut, ale nie zmienia to faktu, że pozostaje jedynym podmiotem kształtującym po zawarciu umowy istotne jej elementy, jakimi są: wysokość kredytu wypłaconego kredytobiorcy i wysokość raty. Można jednak wyobrazić sobie z łatwością sytuację,
w której – stojąc w obliczu niekorzystnego obrotu sprawy względem większej rzeszy kredytobiorców – bank mógłby sztucznie zawyżać własny kurs sprzedaży dla podwyższenia wysokości rat kredytowych. Taki jednostronny wpływ banku jest sprzeczny nie tylko z opisaną wyżej definicją kredytu, ale i z granicami swobody umów wyznaczonymi przez art. 353 1 k.c.

Teza odnosząca się do kwestii ważności kredytu denominowanego – że dla zachowania tej ważności musi występować tożsamość między kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą, jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi z odsetkami, wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w (...) z 9 września 2019 r. ((...)).

Niezależnie od tego, zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. § 2 - Jeżeli postanowienie umowy zgodnie
z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. § 3 - Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. § 4 - Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Klauzulą niedozwoloną jest postanowienie umowy zawartej
z konsumentem (lub wzorca umownego), które spełnia (łącznie) wszystkie przesłanki określone w przepisie art. 385 1 k.c.: 1) nie jest postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; 2) nie jest postanowieniem określającym główne świadczenia stron; 3) kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Nie budzi wątpliwości, że zawierając umowę, powodowie występowali jako konsumenci.

W dalszej kolejności konieczne było ustalenie, czy te postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron. Zgodnie z powołaną wyżej definicją umowy kredytu zawartą w art. 69 prawa bankowego, do elementów przedmiotowo istotnych tego typu umowy należy obowiązek zwrotu kwoty kredytu wraz z umówionymi odsetkami i zapłaty prowizji. W omawianej sprawie wypłata kredytu w złotych polskich i zawarcie w umowie klauzuli waloryzacyjnej powodowały niemożliwość określenia świadczenia zarówno co do wysokości kredytu, jak i rat spłacanej pożyczki z uwagi na możliwość jednostronnego ustalania kursu waluty przez bank. W ocenie Sądu, klauzule te są nieodzownymi klauzulami umownymi, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumentów - kredytobiorców - w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Natomiast o rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku prawnie relewantnego znaczenia tego nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy. Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle zawartej przez strony umowy nie doznawało żadnych ograniczeń. Skoro bank może wybrać dowolne i niepoddające się weryfikacji kryteria ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych, stanowiących narzędzie indeksacji kredytu i rat jego spłaty, wpływając na wysokość własnych korzyści finansowych i generując dla kredytobiorcy dodatkowe i nieprzewidywalne co do wysokości koszty kredytu, klauzule te rażąco naruszają zasadę równowagi kontraktowej stron na niekorzyść konsumentów, a także dobre obyczaje, które nakazują, by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem
i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji.

A. dotyczy punktów: § 19 ust. 4 i § 21 ust. 3 Regulaminu (...) w (...) Banku (...) S.A. Postanowienia te dotyczą świadczeń głównych umowy (regulowały, na jakich zasadach nieznaną kwotę kredytu powodowie otrzymają i jak mają spłacać raty), ale w tym zakresie były postanowieniami niejednoznacznymi, a więc zdatnymi do uznania ich za abuzywne. Powodowie nawet nie próbowali negocjować warunków umowy, na umowę ostatecznie nie mieli żadnego wpływu. W tym stanie rzeczy należy przyjąć, że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty nie zostały
w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie.

Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy umów kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (por. np. uzasadnienie wyroku SN w sprawie (...)
i przywołane tam orzecznictwo). Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej, będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy.

Podsumowując tę część rozważań, w ocenie Sądu wskazane wyżej postanowienia umowy i regulaminu dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (Bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami i kształtowały ich zobowiązania
w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c., a w związku z tym nie wiążą powodów. Wyeliminowanie wskazanych zapisów przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w (...) oznaczałoby, że kwota kredytu powinna zostać przeliczona na (...), a powodowie w terminach płatności kolejnych rat powinni je spłacać w (...), przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałyby nastąpić takie rozliczenia. Nie ma możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty.

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Cywilnej podjął uchwałę (...), mającą moc zasady prawnej, w której wskazał m.in., iż:

1. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

2. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.

3. Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia
o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.

Uchwała ta jest przekonująca, a przede wszystkim powinna spełnić rolę ujednolicenia orzecznictwa sądowego w poruszanych tu kwestiach. Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez (...).

Nie ma przy tym możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Pozbawiona w ten sposób klauzul abuzywnych umowa wymagałaby od Sądu ustalenia przez Sąd zarówno wysokości udzielonego kredytu, jak tez „kwoty do wypłaty” po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie. Jednocześnie, Sąd musiałby ingerować w umowę w sposób umożliwiający wprowadzenie poprawnego mechanizmu waloryzacji, wysokości rat,
w jakich kredyt powinien być spłacany oraz wynagrodzenia banku za jego udzielenie. Eliminacja abuzywnych postanowień nie ograniczyłaby się do „kosmetycznego” zabiegu, lecz ingerowała w umowę jako taką, zmieniając całkowicie jej kształt oraz samą istotę kredytu denominowanego. W konsekwencji nie da się ustalić kwoty kredytu w walucie wykonania zobowiązania, a brak jednoznacznego określenia kwoty kredytu (czy to w postaci ściśle określonej kwoty, czy to przez ścisłe i jednoznaczne określenie parametrów do jej ustalenia – np. kursu wymiany) oznacza brak jednego
z przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu wskazanych w art. 69 pr. bank. Brak jednego z takich elementów oznacza, że umowa jest niezgodna z art. 69 pr. bank. i tym samym sprzeczna z prawem i z tego względu nieważna (art. 58 k.c.). Przywołując w tym miejscu ponownie wyrok (...), w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (a do takiej zmiany doszłoby wskutek zastosowania przepisu dyspozytywnego), nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać. Jednocześnie, powodowie (kredytobiorcy - konsumenci) bez wątpienia domagali się stwierdzenia nieważności umowy świadomi potencjalnych skutków związanych z rozliczeniami na jej tle, co jasno wynika z oświadczeń zawartych w protokole rozprawy.

(...) w wyroku z 14 czerwca 2012 r. ((...)) stwierdził, że: "z brzmienia ust. 1 art. 6 dyrektywy (...) wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem
w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca
z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Dyrektywa (...) zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku
z jej motywem 24, do zapewnienia stosownych i skutecznych środków "mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami". Należy zatem stwierdzić, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy (...). Uprawnienie takie przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców" (zob. wyrok (...) z 4 czerwca 2009 r. (C-243/08), wyrok (...) z 15 marca 2012 r. (C-453/10), wyrok (...) z 30 maja 2013 r., (C-397/11), wyrok (...) z 21 stycznia 2015 r. (C-482/13)).

Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym tę sprawę stoi dotychczas konsekwentnie na stanowisku, że umowy denominowane do franka szwajcarskiego nie dają się zwykle utrzymać po wyeliminowaniu mechanizmu denominacji, ponieważ są to umowy w założeniu stron złotowe – choć z kwotą kredytu wskazaną w walucie obcej, to jednak z wypłatą i spłatą, które miały następować w złotych. Po odpadnięciu abuzywnego mechanizmu denominacji nieznana pozostaje kwestia podstawowa – jaka kwota powinna być wypłacona kredytobiorcom i jakie raty powinny być przez nich spłacane. Braków tych nie da się zapełnić w żaden sposób i umowa nie nadaje się do wykonania, co prowadzi i tą drogą do wniosku, że zawarta została jako nieważna (niezgodna z art. 69 pr. bank. i tym samym sprzeczna z prawem i nieważna - art. 58 k.c.). Zbędne było prowadzenie postępowania dowodowego w kierunku ustalenia, jaka byłaby wysokość zobowiązań z umowy przy przyjęciu innych wskaźników waloryzacji czy też w kierunku ustalenia, jaki koszt kredytu ponieśliby powodowie biorąc kredyt typowo złotowy. Zachodzi bowiem potrzeba wyeliminowania z umowy całego mechanizmu denominacji jako w całości sprzecznego z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającego interesy kredytobiorcy - konsumenta. Dalej umowa stron nie może być wykonywana bez zmiany charakteru jej głównego przedmiotu.

Wobec kategorycznego ustalenia, że umowa kredytowa jest nieważna jako sprzeczna z ustawą – Prawo bankowe dalsze wywody w kierunku ustalenia wpływu bezskuteczności poszczególnych postanowień umownych na związanie stron umową jako całością są już bezprzedmiotowe, podobnie jak zarzuty strony powodowej zmierzające do ustalenia nieważności umowy na innych jeszcze podstawach.

Nieważność umowy oznacza, że nie istnieje stosunek zobowiązaniowy między stronami, jaki miałby powstać w wyniku jej zawarcia. W konsekwencji, strony, które zawarły nieważną umowę, powinny sobie zwrócić wzajemnie otrzymane świadczenia. Skoro bowiem podstawa tych świadczeń została uznana za nieważną i sprzeczną z prawem, świadczenia te są świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Zgodnie z nim w przypadku świadczeń nienależnych zastosowanie znajdują przepisy art. 405 i nast. k.c., które przewidują obowiązek zwrotu korzyści uzyskanych kosztem innej osoby. Stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, oznacza, że podlega ono zwrotowi. Spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda,
a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia Stosownie do uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku, mającej moc zasady prawnej, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytobiorcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy. Kredytobiorca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Zatem Sąd kieruje się utartą już w ostatnim orzecznictwie tzw. „teorią dwóch kondykcji”, zakładającą zasądzenie na rzecz kredytobiorcy pełnej sumy kwot spłaconych bankowi z pozostawieniem do osobnego procesu lub do zarzutu potrącenia kwot wypłaconych przez bank. Sąd stwierdza więc, że kwota żądana przez powodów była sumą świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 k.c. (gdyż świadczonych na podstawie niedozwolonych postanowień umowy skutkujących nieważnością umowy) i podlega zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. Nie zachodzą przy tym przesłanki negatywne wymienione w art. 411 k.c., ponieważ powód nie wiedział, że nie jest zobowiązany (gdy świadczył, początkowo nie zdawał sobie sprawy z prawnej możliwości wzruszenia umowy, a później – wobec niejednolitości orzecznictwa - nie mógł nabrać ani obiektywnego, ani subiektywnego przekonania o uprawnieniu do wstrzymania się ze spłatami), spełnienie świadczeń wobec banku nie czyni zadość zasadom współżycia społecznego, świadczenia nie zostały spełnione w zadośćuczynieniu przedawnionemu roszczeniu i nie były spełniane zanim wierzytelność stała się wymagalna. Trudno też zakładać, by bank otrzymane świadczenia zużył lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony.

Roszczenia powodów nie są przedawnione.

Zgodnie z art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 9.07.2018 r., termin przedawnienia roszczeń powoda (niezwiązany z prowadzeniem działalności gospodarczej) o zwrot nadpłaty świadczenia spełnionego ratalnie (niemającego charakteru świadczenia okresowego, jakim byłby np. czynsz najmu), wynosił 10 lat. Świadczenie nienależne ma charakter bezterminowy, a bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w chwili określonej w art. 120 § 1 k.c. zdanie drugie, czyli od dnia,
w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność
w najwcześniej możliwym terminie (wyrok Sądu Apelacyjnego w (...)
z 18.08.2017 r., (...)). W przypadku dochodzenia nadpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych na podstawie konstrukcji świadczenia nienależnego okres przedawnienia wynosił 10 lat zgodnie z art. 118 k.c. W związku z wejściem w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawach (Dz.U.2018.1104 z dnia 8 czerwca 2018 r.) termin przedawnienia wynosi 6 lat. Zgodnie z art. 5 ust. 2 cytowanej ustawy, jeżeli termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Zgodnie z wyrokami (...)
z 22.04.2021 r. (C-485/19) i z 10.06.2021 r. (C-6-9/19) oraz w połączonych sprawach od C-776/19 do C-782/19, przepisy dyrektywy (...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wprawdzie sprzeciwiają się przedawnieniu roszczeń konsumenckich, mających na celu stwierdzenie, że dane postanowienia umowne mają charakter nieuczciwy (np. roszczeń o ustalenie bezskuteczności postanowień, nieważności umowy lub nieistnienia stosunku prawnego zawierającego postanowienia niedozwolone), jednak nie stoją na przeszkodzie przedawnieniu roszczeń restytucyjnych będących następstwem takiego stwierdzenia, tj. np. roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu postanowień nieuczciwych. Ze wspomnianych wyroków wynika nadto, że bieg terminu przedawnienia takich roszczeń restytucyjnych nie może się rozpocząć lub skończyć przed datą powzięcia przez konsumenta wiedzy o niedozwolonym charakterze takiego postanowienia, względnie przed dniem, w którym przy zachowaniu przeciętnej staranności wiedzę taką mógł - obiektywnie rzecz biorąc – powziąć. Wobec treści uchwały (7 sędziów) Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) należy przyjąć, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się
o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Z perspektywy czasu należy uznać, że tylko przyczynkiem do dyskusji na temat ważności umów „frankowych” oraz skuteczności ich postanowień, była data wejścia w życie ustawy antyspreadowej, tj. 26.08.2011 r. Ustawa antyspreadowa stanowiła bowiem reakcję na sytuację związaną z nagłym wzrostem kursu waluty szwajcarskiej w stosunku do waluty polskiej
i trudności, jakie niektórzy kredytobiorcy zaczęli mieć w spłacie kredytów indeksowanych lub denominowanych do tej waluty, jak również efektem zastrzeżeń co do swobody ustalania kursów wymiany przez kredytodawców, czyli banki. Zgodnie
z zapisami tej ustawy nałożono na banki obowiązek wprowadzenia w umowach szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, a nadto umożliwienia kredytobiorcom spłaty bezpośrednio w walucie, a w tym celu bezpłatnego otwarcia i prowadzenia odrębnego rachunku (por. art. 69 ust. 2 pkt 4a
i art. 75b pr. bank.). Jednak dopiero rok 2019, który należy potraktować za datę, przed którą nie mógł rozpocząć się termin przedawnienia konsumenckich roszczeń wywodzonych w umów „frankowych”, przyniósł orzecznictwo (...) (orzeczenie C-260/18 z 3 października 2019 r. w sprawie D.), a za nim Sądu Najwyższego, korzystne dla kredytobiorców, stanowiące odtąd podstawę masowego zjawiska polegającego na kwestionowaniu kredytów frankowych. Do dnia wniesienia pozwu nie upłynął od tej daty okres 10-letni, stąd roszczenie pozwu w tej sprawie jest w całości nieprzedawnione.

Suma rat kapitałowo-odsetkowych spłaconych przez powodów została podana
w pozwie w oparciu o zaświadczenie pochodzące od banku, zatem okoliczność ta jest bezsporna i nie wymagała od Sądu weryfikacji poprawności matematycznej. Roszczeniom pieniężnym powodów pozwany nie przeciwstawił żadnych zarzutów typu tamującego rozpoznanie ich co do istoty sprawy. Stosując teorię dwóch kondykcji, Sąd stwierdza więc, że kwota ta była zatem świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 k.c. (gdyż świadczonym w sytuacji nieważności umowy) i podlega zwrotowi na podstawie art. 405 k.c.

Nie zachodzą przy tym przesłanki negatywne wymienione w art. 411 k.c., ponieważ powodowie nie wiedzieli, że nie są zobowiązani (gdy świadczyli, początkowo nie zdawali sobie sprawy z prawnej możliwości wzruszenia umowy, a później – wobec niejednolitości orzecznictwa - nie mogli nabrać ani obiektywnego, ani subiektywnego przekonania o uprawnieniu do wstrzymania się ze spłatami), spełnienie świadczeń wobec banku nie czyni zadość zasadom współżycia społecznego, świadczenia nie zostały spełnione w zadośćuczynieniu przedawnionemu roszczeniu i nie były spełniane zanim wierzytelność stała się wymagalna. Dodać należy, że powodowie spełniali świadczenie w obliczu groźby wypowiedzenia umowy kredytowej z wszystkimi surowymi tego konsekwencjami. Trudno też zakładać, by bank otrzymane świadczenia zużył lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony.

Z tych przyczyn ustalona wyżej suma stanowi świadczenie nienależne
w rozumieniu art. 410 k.c. (gdyż świadczonym na podstawie niedozwolonych postanowień umowy i regulaminu) i podlega zwrotowi na mocy art. 405 k.c.
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie (art. 481 § 1 i 2 k.c.). Powodowie żądali zasądzenia odsetek od dnia 31 stycznia 2025 roku. Pismem doręczonym w dniu 29 stycznia 2025 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty w terminie 30 dni. Pozwany dnia 30 stycznia 2025 r. udzielił odpowiedzi nieuwzględniającej reklamacji, tym samym tego dnia roszczenie stało się wymagalne.

O kosztach procesu wg norm przepisanych (stawka minimalna wynagrodzenia) orzeczono w pkt II sentencji wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. Na zasądzoną kwotę składa się opłata od pozwu w kwocie 1000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego
w wysokości 5400 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

sędzia Rafał Kubicki