Wyrok z 16 grudnia 2024, sygn. I C 1191/21
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. I C 1191/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 grudnia 2024 r.
Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Hanna Kaflak-Januszko
Protokolant: st. sekretarz sądowy Karina Hofman
po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2024 r. w Słupsku
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w W.
przeciwko W. Ś.
o zapłatę
I. oddala powództwo główne,
II. zasądza od pozwanego W. Ś. na rzecz powoda (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. 118 225,94 zł (sto osiemnaście tysięcy dwieście dwadzieścia pięć i 94/100 zł) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia prawomocności niniejszego wyroku do dnia zapłaty;
III. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
IV. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 11 044,00 zł (jedenaście tysięcy czterdzieści cztery i 00/100 zł) kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia prawomocności niniejszego wyroku do dnia zapłaty;
V. nakazuje ściągnąć od powoda (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Słupsku z roszczenia zasądzonego w pkt. II 781,00 zł (siedemset osiemdziesiąt jeden i 00/100 zł) nieuiszczonej opłaty od pozwu.
I C 1191/21
UZASADNIENIE
Powód (...) pozwał W. Ś. o spłatę 51 253, 61 EUR (w tym odsetki) zadłużenia z umowy kredytu denominowanego, w którym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa.
11 . Ustalenia faktyczne
30 czerwca 2010 r. strony zawarły umowę kredytu (mieszkaniowego) hipotecznego z oprocentowaniem zmiennym (spłacanego w ratach annuitetowych udzielonego w walucie wymienialnej) w wysokości 51 176,04 EUR na cel spłaty wcześniejszych kredytów, w tym pożyczki hipotecznej – z 18.06.2010 r. Spłatę ( do 1 czerwca 2030 r.) rozłożono na 288 miesięcy w ratach szacowanych w walucie kredytu na 314,75 EUR, w tym 229,84 EUR odsetek i 84,91 EUR kapitału. Szacunkowy koszt kredytu w dniu sporządzenia umowy podano – 167 558,63 zł (zaznaczając, że ze względu na wymóg ustawy o kredycie konsumenckim), a wartość prowizji i kosztu odsetek – w EUR.
Kredyt zabezpieczony został hipoteką na nieruchomości „typu lokal mieszkalny”.
Odnotowano, że kredytobiorca został poinformowany, że ponosi ryzyko zmiany kursu waluty kredytu, polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wzroście wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, w przypadku wzrostu kursu waluty kredytu.
Zastrzeżono kredytobiorcy możliwość zmiany waluty kredytu, co może wywołać zmianę wysokości zadłużenia, rat, stawki referencyjnej.
Zdefiniowano, że raty annuitetowe to raty kapitałowo-odsetkowe, na które składa się równa część kapitałowa oraz malejąca część odsetkowa, co powoduje, że wysokość rat annuitetowych jest stała w okresie obowiązywania stopy procentowej.
Kredyt jest wypłacany :
1) w walucie wymienialnej - na finansowanie zobowiązań kredytobiorcy poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej oraz w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego,
2) w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej – wówczas według kursu kupna obowiązującego u powoda w dniu realizacji zlecenia.
Odsetki są pobierane w walucie kredytu.
Spłata kredytu następuje w walucie, w jakiej kredyt został udzielony, z zastrzeżeniem, że spłaty dokonywane są z rachunku (...) w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującego u powoda.
dowód: umowa – k. 9-15
Powód nie regulował płatności, co spowodowało wypowiedzenie umowy i dochodzenie zadłużenia w niniejszej sprawie.
fakty przyznane
2. Ocena dowodów
Spór sprowadzał się do oceny prawnej , czy powód mógł dochodzić zasądzenia zapłaty w walucie obcej.
3. Podstawa prawna
Powództwo nie podlegało uwzględnieniu.
Strony zawarły umowę kredytu denominowanego, którą orzecznictwo uznało za dopuszczalną. Podlegała więc ogólnej regulacji z art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe. Jednocześnie obecnie tocząca się powszechnie znana dyskusja nad bardziej popularnymi tzw. kredytami frankowymi, wskazuje na realność ukształtowania linii orzeczniczej, stwierdzającej nieważność tego typu umowy. Zauważa się w niej także kredyty powiązane z innymi walutami, a treść umowy stron jest potwierdzeniem zasadności prowadzonych rozważań. Generalnie pozwanemu jako konsumentowi przysługuje ochrona obligująca sąd do oceny umowy pod kątem klauzul abuzywnych aż po nieważność ze względu na postanowienia związane z określeniem zobowiązania w walucie obcej, a realizowanej na terenie kraju. Przegląd prawodawstwa, w tym orzecznictwa europejskiego i regulacji unijnych oddziaływujących na prawo krajowe na przestrzeni czasu - wobec odległego momentu zawarcia umowy strony - obrazuje wzmocnienie gwarancji zapewnianych konsumentowi jako słabszej stronie kontraktu. Mając na uwadze regulacje istniejące w czasie powstania spornej umowy, gdy nie było jeszcze szczegółowych nakazów ochrony, na uwadze należy mieć wpływ dyrektywy, jak nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (gdyż na jej podstawie implementowano zasady ochrony konsumenckiej m.in. wprowadzając art. 385 ( 1 ) – 385 ( 3 ) kc oraz ze względu na jej zakres i datę umowy stron) i art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, z czego wynika obowiązek stosowania prawa wewnętrznego tak, by urzeczywistniać cele dyrektywy. To na tej podstawie zapadają obecnie orzeczenie unieważniające kredyty hipoteczne po analizie treści umów pod kątem postanowień abuzywnych (zob. wywód w wyroku Sądu Okręgowego w W.z 22.05.2019 r. w sprawie (...)).
Powyższe jednoznacznie prowadzi do wniosku, że rozpoznanie sprawy poprzez ustalenie zasadności powództwa w walucie obcej stanowiłoby zagrożenie dla konsumenta, nawet gdyby sąd badał, czy świadczenie nie jest nadmierne ze względu na klauzule abuzywne. Po zasądzeniu należności pozwany bowiem narażony byłby na ryzyko kursowe, a to główny czynnik prowadzący do kwestionowania umów kredytu denominowanego. Pozwany potwierdził, że uważa zasądzenie zadłużenia w walucie za niekorzystne. Samo wystąpienie postanowień wprowadzających cenę sprzedaży i kupna waluty, tzw. spreadu, w umowie już uzasadnia stanowisko pozwanego, a zasady przeliczeń waluty w czasie egzekucji (§ 2 art. 358 kc), które nawiązują do części orzecznictwa modyfikującego umowy kredytu frankowego - nie przekonują, by było to dostatecznym zabezpieczeniem interesu konsumenta w sytuacji, gdy pojawia się bardziej progresywna linia orzecznicza. Podkreślić należy, że nie byłyby wówczas realizowane postanowienia umowy stron o rozliczeniach PLN w nawiązaniu do kursu waluty kredytu, co tym bardziej podważa zasadność dochodzenia powództwem zapłaty w walucie obcej, czyli bez możności kontroli wielkości zobowiązania opartego na pewnej konstrukcji przeliczeniowej, zawartej w ofercie umowy, którą przyjął pozwany.
Ze względu na utrwalone orzecznictwo sąd jest związany walutą żądania pozwu. Powód nie wyraził gotowości modyfikacji powództwa, mimo uprzedzenia przez sąd o możliwych konsekwencja takiego stanowiska. Zatem powództwo zostało oddalone, gdyż w przytoczonym kontekście należało stwierdzić, że treść umowy stron nie uzasadnia wniosku, że wobec art. 358 § 1 kc pozwany jest zobligowany spłacać kredyt w walucie. Sam powód zauważył (k. 64), że strony ustaliły walutę zobowiązania w EUR, ale walutę wykonania w PLN (zawarły bowiem umowę kredytu denominowanego, a nie walutowego).
Na marginesie można więc tylko odnotować, że w ust. 3 art. 69 pr. bankowego przewidziano dla konsumenta prawo spłaty kredytu denominowanego bezpośrednio walutą, ale taki zakres ochrony jest węższy niż powyżej omawiany.
Możność dochodzenia zapłaty waluty obcej w przypadku kredytu indeksowanego zanegował także Sąd Okręgowy w Olsztynie, a potwierdził Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z 18.09.2019 r. I (...), (publik. w Legalis nr (...), jak i zob. orz. przytoczone w LEX przy art. 69 ust.3 pr. bank.).
4. Koszty
Zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu z art. 98 § 1 kpc – nie było podstaw do zasądzenia kosztów procesu, gdyż pozwany takich nie poniósł. Dlatego sąd zgodnie z przyjmowaną metodyką poprzestał na zapisie sentencji o oddaleniu powództwa, co dotyczyło tym samym także należności ubocznych.
Od wyroku z 18 grudnia 2019 roku, którym oddalono powództwo apelację wywiódł powód, zaskarżając je w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
1. art. 327 1 §1 i § 2 k.p.c. polegające na:
a. niewskazaniu faktów, które Sąd uznał za udowodnione
b. niewskazaniu dowodów na których oparł się Sąd wydając zaskarżony wyrok,
c. niewyjaśnieniu podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa,
d. na sporządzeniu lakonicznego uzasadnienia.
co w konsekwencji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził Sąd I instancji do wydania orzeczenia,
2. art. 156 1 k.p.c. polegające na niepouczeniu strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zgłoszonych twierdzeń i dowodów, co uniemożliwiło powodowi przedmiotowej zmiany powództwa, bądź przedstawienia argumentacji przemawiającej za zasadnością dochodzenia roszczenia w walucie obcej, co w konsekwencji miało wpływ na wynik sprawy,
3. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego i wyczerpującej jego oceny, a w konsekwencji zaniechaniu dokonania pełnych i rzetelnych ustaleń faktycznych pozwalających na właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, skutkujące pominięciem faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sporu, a to okoliczności wynikających z treści zawartej na piśmie umowy kredytu w zakresie ustalenia warunków związanych ze spłatą kredytu, a także pozostałymi jej warunkami; a także wysokości roszczenia oraz jego wymagalności, co spowodowywało nierozpoznanie istoty sprawy,
4. art. 358 k.c. polegające na błędnym przyjęciu, iż w sporze przedsiębiorcy z konsumentem, w przypadku zobowiązania wyrażonego w walucie obcej przedsiębiorca (jako wierzyciel) nie może dochodzić konsumenta roszczenia w walucie obcej, w sytuacji gdy konsument uznaje, że zasądzenie w walucie obcej byłoby dla niego niekorzystne.
W związku z powyższymi zarzutami powód wniósł o:
1. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;
2. ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie zgodnie z żądaniem pozwu oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;
3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty sądowej od apelacji i zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;
4. przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej.
Ponadto powód wniósł o przeprowadzenie postępowania dowodowego z:
a. pisma pozwanego z dnia 4.04.2017 r. na okoliczność poinformowania powoda przed wypowiedzeniem umowy kredytu o możliwości przeprowadzenia postępowania restrukturyzacyjnego;
b. zeznań świadków E. B. (wezwanie na adres: (...) Oddział (...) w S., ul. (...), (...)-(...) S.) oraz E. D. (wezwanie na adres: ul. (...), (...)-(...) S.) na okoliczności (i) związane z zawarciem Umowy kredytu, w tym celu zawarcia tej umowy oraz indywidulanym uzgodnieniu kwoty i waluty kredytu, zabezpieczeń spłaty kredytu, (ii) zakresu informacji przekazywanych klientom, w tym pozwanemu przy składaniu wniosku o kredyt, zawieraniu Umowy kredytu oraz w trakcie jej realizacji, ryzyka walutowego oraz obowiązujących w tym zakresie u powoda regulacji, uruchomienia kredytu i jego wykorzystania przez pozwanego; ( (...)) negocjowaniu przez pozwanego warunków kredytowych (iv) wykonywania Umowy kredytu przez strony, (v) możliwości wyboru przez pozwanego spłaty kredytu bezpośrednio w walucie kredytu tj. we franku szwajcarskim, (vi) wiedzy pozwanego co do walutowego rodzaju udzielonego mu Kredytu, mechanizmu przeliczeń walutowych dokonywanych na podstawie Umowy Kredytu oraz sposobu wypłaty i spłaty Kredytu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się być zasadna i doprowadziła do uchylenia wyroku Sądu I instancji.
Zgodnie z brzmieniem art. 327 ( 1) §1 i §2 k.p.c. uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Stosowanie natomiast do art. 233 § 1 k.p.c., sąd pierwszej instancji ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, przy czym powinien to jednak czynić na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego. Sprawdzianem tego, czy sąd należycie wykonał obowiązek wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, jest uzasadnienie orzeczenia, w którym powinien się on wypowiedzieć co do faktów, które uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 1974 r., I (...), Legalis nr (...)).
W orzecznictwie wskazuje się, że zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. (który przed 7.11.2019 r. był odpowiednikiem art. 327 1 §1 i §2 k.p.c.) jest celowy, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu, a braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku polega przy tym nie tylko na wskazaniu przepisów prawa, ale także wyjaśnieniu, w jaki sposób wpływają one na treść rozstrzygnięcia.
Skarżący miał rację wskazując na mankamenty uzasadnienia orzeczenia Sądu pierwszej instancji, które sprawiały, że orzeczenie wymykało się kontroli instancyjnej i nie spełniało swojej funkcji legitymizującej. W szczególności należy wskazać w tym zakresie na niewłaściwą redakcję uzasadnienia, w ramach którego Sąd a quo nie powiązał opisywanych ustaleń faktycznych z konkretnymi środkami dowodowymi lecz poprzestał na ogólnikowym tylko wskazaniu, iż dochodzone roszczenie jest związane z umowną łączącą strony oraz że spór sprowadzał się do oceny prawnej, czy powód mógł dochodzić zasądzenia zapłaty w walucie obcej.
Ponadto, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brakuje w części opisowej elementów pozwalających prześledzić tok rozumowania Sądu meriti przy ocenie zasadności powództwa. W szczególności, Sąd ten uchybił minimalnym wymaganiom w zakresie wyjaśnienia przyjętej podstawy faktycznej (ustalenia faktów, w tym konkretnych postanowień umownych), wskazania na jakich dowodach się oparł i dlaczego, którym dowodom zaś odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a także jakie przepisy prawne stanowiły podstawię rozstrzygnięcia, w jaki sposób wpływały na łączącą strony umowę, w tym jakie postanowienia oraz z jakich powodów Sąd a quo ocenił jako abuzywne i skutków powyższego na związanie stron umową, a w konsekwencji na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Sąd I instancji ograniczył się jedynie do enigmatycznego, ogólnikowego stwierdzenia, iż pozwanemu jako konsumentowi przysługuje ochrona obligująca sąd do oceny umowy pod kątem klauzul abuzywnych, aż po nieważność, ze względu na postanowienia związane z określeniem zobowiązania w walucie obcej, a realizowanej na terenie kraju. Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia w żaden sposób jednak nie wynika, jaki był przebieg analizy łączącej strony umowy, dokonanej przez Sąd I instancji, jakie konkretne postanowienia umowy zostały uznane za abuzywne, nie podane zostały motywy takiego stanowiska, nie dokonano prawidłowej subsumpcji oraz wyjaśnienia podstawy prawnej. W istocie w żadnej części uzasadnienia wyroku Sąd I instancji nie dokonał oceny zawartej z powodem umowy kredytu pod kątem występowania w niej klauzul abuzywnych. Sąd ten jedynie marginalnie wskazał, że w kodeksie cywilnym są przepisy zapewniające ochronę konsumencką w art. 3851 -3853 k.c., jednakże wskazane przepisy nie zostały szerzej omówione w odniesieniu do umowy stron, a w konsekwencji co do zasadności roszczenia. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku wskazuje też na tendencje orzecznicze („realność ukształtowania linii orzeczniczej, stwierdzającej nieważność tego typu umowy", „pojawienie się bardziej progresywnej linii orzeczniczej”). Jednakże w tym zakresie również Sąd I instancji nie wskazuje, jakie orzeczenia padły u podstaw analizy tego Sądu, jakie stanowisko jest tam prezentowane oraz jaki to miało wpływ na łączący strony stosunek prawny z umowy kredytu łączącej strony oraz ewentualne kwestie abuzywności poszczególnych klauzul. Nadto, Sąd Okręgowy jedynie powołał się na poszczególne przepisy, między’ innymi na art. 69 prawda bankowego, art. 385 1 -385 3 k.c., art. 358 k.c. jednak w żaden sposób nie dokonał ich analizy oraz nie dokonał interpretacji norm prawnych, które wynikają z tych przepisów, a jakie ewentualnie mogłyby znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego na podstawie uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia nie można ustalić przyczyn podjętego rozstrzygnięcia i przesłanek, którymi Sąd I instancji się kierował (logicznej oraz prawnej poprawności wnioskowania, jakie motywuje zapadły wyrok). Podkreślenia wymaga, iż uzasadnienie orzeczenia sądowego spełnia także istotną rolę porządkującą, obligując stosującego prawo do prawidłowej i pełnej rekonstrukcji stanu faktycznego pod kątem jego dalszego przyrównania do miarodajnej normy prawa materialnego i ustalenia na tej podstawie ostatecznego wyniku sprawy. Dlatego też składające się na uzasadnienie dwie podstawy rozstrzygnięcia: faktyczna i prawna tworzą łącznie jedną całość, którą powinna cechować wewnętrzna spójność, tak aby nie było zasadniczych wątpliwości co do tego, jaki stosunek faktyczny i w jaki sposób sąd wiążąco uregulował (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29.01.2008 r., IV (...), LEX nr (...)).
Lektura uzasadnienia wyroku Sądu a quo stwarza usprawiedliwione podstawy do stwierdzenia braku spełnienia przez ten Sąd wymogów przewidzianych w przepisie art. 327 1 §1 i §2 k.p.c. Z powyższych względów’ nie jest też możliwe przeprowadzenie kontroli instancyjnej czy prawo materialne i procesowe zostało prawidłowo zastosowane dla oceny zasadności dochodzonego roszczenia.
Sąd Okręgowy nie dokonał też wszechstronnej analizy wnioskowanych przez powoda dowodów, tj. wybiórczo, ogólnikowo odniósł się do umowy kredytu, nie wyjaśniając toku analizy tego dowodu, a także w zupełności nie odniósł się do pozostałych dokumentów’, załączonych przez powoda. W okolicznościach przedmiotowej sprawy Sąd Okręgowy pomijając zawnioskowane dowody nie wyjaśnił przyczyn takiego stanu rzeczy, pozbawiając tym samym Sąd Odwoławczy możliwości weryfikacji prawidłowości ustalonej podstawy faktycznej orzeczenia. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem z uwzględnieniem wszystkich dowodów’ przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. W niniejszej sprawie nie miało to miejsca.
Nadto, na rozprawie w dniu 18 grudnia 2019 roku pozwany oświadczył, iż kwestionuje powództwo, wniósł o możliwość przygotowania się w sprawie, albowiem nie miał możliwości wcześniej odnieść się do pozwu z uwagi na chorobę, a także że wezwanie na termin rozprawy otrzymał 17 grudnia 2020r., czyli niespełna dzień wcześniej.
Powyższe okoliczności pozwalają stwierdzić, że nie została rozpoznana istota sprawy. Pojęcie nierozpoznania istoty sprawy interpretowane jest jako wadliwość rozstrzygnięcia, polegająca na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania przez ten sąd materialnej podstawy żądania albo oceny merytorycznych zarzutów strony przy bezpodstawnym przyjęciu, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Sąd Okręgowy przede wszystkim nie rozważył należycie wszystkich twierdzeń powoda dotyczących kwestii rzutujących na zasadność roszczenia, pomimo czego uznał powództwo za niezasadne. Nadto, Sąd pierwszej instancji naruszył art. 327 ( 1 )§1 i §2 k.p.c. i art. 233 k.p.c. ( Należało zatem uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę S)ądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Niedopuszczalne byłoby bowiem, bez naruszania zasad bezpośredniości i instancyjności, dokonywanie podstawowych ustaleń faktycznych, a także oceny przeprowadzonego postępowania dowodowego dopiero na etapie postępowania apelacyjnego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2002 r. (...) oraz z dnia 21 stycznia 2004 r. (...)). Wydanie w takiej bowiem sytuacji orzeczenia co do istoty sprawy przez sąd drugiej instancji ograniczyłoby merytoryczne rozpoznanie sprawy do jednej instancji.
Jednocześnie należy stwierdzić, że wobec nierozpoznania istoty sprawy przedwczesne byłoby odnoszenie się do pozostałych zarzutów apelującego naruszenia prawa materialnego.
Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. oraz art. 108 § 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji wyroku..
Sąd Okręgowy w Słupsku po ponownym rozpoznaniu sprawy –
oddalił powództwo główne , które stanowiło przedmiot poprzedniego wyrokowania – pozostawiając dokonaną ocenę prawną o niemożności dochodzenia spłaty w walucie obcej na podstawie umowy łączącej strony w przedstawionych okolicznościach sprawy. Wobec modyfikacji powództwa kluczową podstawą oddalenia powództwa głównego stało się jednak ustalenie, że umowa stron jest nieważna ze względu na abuzywne postanowienia dookreślające przedmiot świadczenia w sposób uniemożliwiający jej utrzymanie. Dlatego sąd przejdzie do uzasadnienia zaczynając od prezentacji modyfikacji powództwa, która wpłynęła na dalszy tok postępowania, a więc i ustalenia oraz ocenę prawną, co doprowadziło do uwzględnienia powództwa ewentualnego o zwrot kapitału pomniejszonego potrąceniem o świadczenia uiszczone przez pozwanego (jak i częściowo oddalone zostało żądanie odsetkowego wobec wskazanego przez sąd terminu wymagalności).
Powód pismem z 29.12.2022 r. (k. 207) zgłosił żądania ewentualne na wypadek ustalenia nieważności umowy, które częściowo cofnął ze skutkiem umorzenia postępowania (postanowienie z 14.06.2024 r. k. 335), pozostawiając żądanie o zapłatę przez pozwanego 203 000 zł kapitału kredytu wypłaconego pozwanemu (czyli zwrot jako świadczenia nienależnego) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pisma z 29.12.2022 r. Mimo tego nie podzielał wniosków orzecznictwa prowadzącego do ustalenia nieważności, uważając, że pozwany potwierdził w umowie, że dowiedziała się, że umowa wiąże się z ryzykiem kursu waluty obcej, a mimo tego nie wybrał kredytu w złotych polskich. Negował też, że zachodzą warunki do ustalenia nieważności całej umowy.
Pozwany wniósł o oddalenia powództwa w całości, uzasadniając w sposób typowy w sporze dotyczącym kredytów jak niniejszy, opartych na przeliczeniu do (...), co można sprowadzić do zasadniczego podsumowania, że - wysokość kredytu i jego spłata zostały określone poprzez przeliczenie do waluty obcej w oparciu o kurs określany arbitralnie przez kredytodawcę, co świadczy o abuzywnym charakterze postanowień umowy w tym zakresie wobec jednostronnego kreowania wysokości należności umownych , co wobec ich znaczenia dla umowy – prowadzi do jej niewykonalności, a więc w rezultacie – nieważności, zwłaszcza że uniemożliwiają wyinterpretowanie zakresu zobowiązania, z jakim miała godzić się strona tej umowy. Przy tym pozwany nie został poinformowany o faktycznym ryzyku tej umowy, które powód w całości pozostawił po jego stronie. Podniósł zarzut przedawnienia. Nadto wskazał też, że złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu w zakresie kwot spłaconych - 84 744,06 zł.
Sąd więc nadto ustalił, że:
Powód wypłacił pozwanemu 203 000 zł kredytu, a pozwany spłacił powodowi ogółem 84 744,06 zł ( bezsporne).
Pismem z 3.07.2023 r. pozwany złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu ww. należności ( bezsporne).
Pozwany zdecydował się na sporny kredyt, działając w zaufaniu do banku i bazując na informacji, że euro jako waluta europejska będzie stabilna ( dowód: zeznania pozwanego – k. 363v)
Kurs euro ok. 2010 r. był bliżej dolnego stanu notowań, do którego w 2020 r. jeszcze nie wrócił, a w międzyczasie wzrastał, z ok. 4 do 4,25 zł porównując tylko średni kurs z roku zawarcia umowy i roku wniesienia sprawy o spłatę zadłużenia, ok. 4,60 zł w 2 kolejnych latach przed spadkiem do ok. 0,30 zł, co się w miarę utrzymywało ( bezsporne - fakt powszechnie znany)2.
Sąd – w nawiązaniu do powyższego zważył, że:
Rozpoznanie sprawy prowadziło do potwierdzenia, że sprawa wpisuje się w zakresu sporu znanego na kanwie tzw. kredytów frankowych ze względu na niedostateczne dookreślenie świadczenia konsumenta i stąd też do tak wykształconej oceny prawnej sąd się odwoła.
Wobec wielorakości argumentacji, jaka przez lata pojawiła się przy kredytach waloryzowanych do (...) (powielonej przez strony), obecnie wiodące jest orzecznictwo, prowadzące do ustalenia nieważności umowy. Kwestia rozliczenia stopniowo także jest uzupełniana kolejnymi orzeczeniami Sądu Najwyższego (pewne nowe orzeczenia nie doprowadziły jeszcze do wypracowania innych koncepcji). Stąd także spór stron sprowadzał się do oceny prawnej, gdyż kwestie których miały dotyczyć zeznania (jak i dowód z opinii biegłego) oparte były przede na przeświadczeniu, że sam fakt wiedzy powszechnej o ryzyku walutowym jest wystarczający do uznania, że kredytobiorca świadomie godził się na sporną umowę. Dlatego sąd poprzestał na przedstawieniu oceny prawnej aktualnej obecnie, uznając za zbędne odwoływanie się do rysu historycznego kształtowania orzecznictwa i podejmowanie polemiki z nader obszerną własną oceną prawną stron (przy zastrzeżeniu, że sąd w głównej mierze podziela argumentację prawną strony pozwanej)3,4.
W konsekwencji orzeczenia (...) ((...)) i wydanego na jego kanwie przez SN (wyrok z 11.12.2019r. (...), jak i dalsze) ocena prawna problemu systemowego już została przeprowadzona i metodyka rozpoznania sprawy polega na sprawdzeniu, czy w danej sprawie spełnione są podstawowe przesłanki do orzekania na jej podstawie5, tj. :
- czy umowa przy ustalaniu kursu waluty obcej służącej przeliczeniu PLN przy wypłacie i spłacie kredytu hipotecznego odwołuje się do kursów banku (przesądzone zostało, że jest to klauzula abuzywna, gdyż jedna strona dookreśla wysokość świadczenia jako uczestnik rynku walutowego, jej usunięcie unicestwia umowę, gdyż nie ma głównej podstawy kreującej umowę i nie ma możliwości zastąpienia tej treści innym przelicznikiem),
- dodatkowo – wobec zarzutów drugiej strony – można zweryfikować, czy kredytobiorcy wyjaśniono, na czym polega ryzyko walutowe w przypadku omawianej umowy (brak takiej świadomości przy zawieraniu umowę podważa podstawę zawarcia umowy jaką jest zgodne oświadczenie woli, co oznacza tożsamość świadomości kontraktujących co do przedmiotu umowy, czyli konsensus), ale także należy zauważyć, że w tym zakresie spór jest sztucznie kreowany, gdyż z faktów powszechnie znanych – w tym vide masowość kredytów – nie wynika, by znane było faktyczne ryzyko, tj. że (...) jest walutą mniej bezpieczną niż PLN, zwł. że zdolność kredytową badano w PLN (i tak jak w przypadku powoda nie miał zdolności kredytowej na kredyt w PLN),
- ustalenie indywidualnie w każdej sprawie, czy kredytobiorca wobec stwierdzenia powyższego - oczekuje stwierdzenia nieważności, gdyż wiąże się to z koniecznością rozliczenia (co także może być zbędne, gdy z treści pozwu, jak i dalszych pism procesowych, wynika pełna orientacja strony powodowej, a przy tym działa poprzez zawodowego pełnomocnika).
Wprowadzanie większej ilości słów nie zmienia powyższego szkieletu rozstrzygania w tego typu sprawach, a tylko jego utrzymanie umożliwia adekwatną oceny sprawy, gdzie należy mieć na uwadze całość umowy, a nie tylko poszczególne elementy bez nawiązaniu do całości. Bezpośrednim dopełnieniem są przywołane orzeczenia, z których wynikają przyjęte tezy. Dlatego brak jest podstaw do pisania innej oceny. W konkretnej sprawie pozostaje przeczytać umowę i – wobec trudności w wyegzekwowaniu od stron, że spór co do oceny prawnej nie jest sporem co do faktów – rozważyć czy przesłuchać kredytobiorców (ewentualnie pracowników, którzy bezpośrednio z nimi zawierali umowę, choć zwykle nie pamiętają konkretnych osób – tak jak i w tej sprawie, jak i także nie byli wprowadzeni w to, na czym polegało ryzyko spornych umów, a przy tym przede wszystkim na uwadze należy mieć pisemny wymóg spornej umowy), czy w ich przypadku nastąpiła wyjątkowa taka sytuacja, że mieli rozeznanie ryzyka spornej umowy (w tym tego, że bank zdecydował się na obciążenie ich ryzykiem na wypadek istotnych zmian i zapis o kursie z tabeli banku nie chroni ich, mimo że zdolność kredytowa była liczona według zarobków w PLN).
Mając na uwadze, że do każdej sprawy pisze się odrębne uzasadnienie, sąd nadto przywoła szerzej źródła, na których się oparł. Notabene stanowiska stron także są skonstruowane poprzez odnoszenie się do tez orzeczeń i doktryny, gdyż specyfika spraw jak niniejsza - polega na takiej prezentacji wywodów.
I. Jak już zostało wspomniane – sąd generalnie podzielił stanowisko pozwanego. Sprowadzało się ono do zakwestionowania postanowień określających świadczenia umowy kredytu poprzez stałą waloryzację do waluty obcej, w tym z podkreśleniem arbitralnej roli kredytodawcy w tym zakresie . Umowa przewidywała bowiem, że kurs waluty obcej przy ustaleniu wypłaty - wynika z tabel ustalanych przez bank, który udzielił kredytu.
Celem dyrektywy 93/13 jest , by nieuczciwe warunki nie były zamieszczane w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami oraz, jeżeli jednak takie warunki zostają w nich zawarte, aby nie były one wiążące dla konsumenta, oraz by zagwarantować, aby umowa obowiązywała strony zgodnie z zawartymi w niej postanowieniami, pod warunkiem że po wyłączeniu z umowy nieuczciwych warunków może ona nadal obowiązywać. Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary , powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta .
Bank więc akcentował, że ustalając kursy walut jest związany procedurami, zatem nie jest on dowolny, jak i odnosi się do sytuacji rynkowej. Dlatego uważał, że sama świadomość, że inna waluta wiąże się z ryzykiem kursowym jest dostateczną informacją dla klienta o ryzyku umowy. Jednocześnie z zeznań pozwanego (jak i wprost z samych twierdzeń powoda o treści informacji) wynikało , że nie został poinformowany o faktycznym przedmiocie umowy, jej ryzyku, czyli z jakiej wielkości zobowiązanie faktycznie zaciągnął i ile będzie musiał uiści. Przy tym kredytobiorca udając się do profesjonalisty, który bada zdolność kredytową i w umowie odwoływał się do kursu waluty, mógł oczekiwać, że ryzyko umowy jest przemyślane w pułapie badanym dla potrzeb zdolności kredytowej.
Fakt, że kurs euro nie uległ tak dynamiczniej zmianie jak (...) nie zmienia więc sytuacji, gdyż naraża stronę nie nieznane zmiany wielkości obciążeń.
II. Jak też już zostało wspomniane - Sąd miał na uwadze, że sprawa dotyczy powszechnie znanego sporu systemowego, wynikającego z użycia waluty obcej do dookreślenia świadczenia poprzez użycie tzw. mechanizmu waloryzacji. Polega on na tym, że każdorazowo wielkość zadłużenia zależy od kursu waluty w chwili spłaty. Kredytobiorcy swoje stanowiska w tych sprawach opierają na twierdzeniu, że w podanym zakresie postanowienia umowy mają charakter abuzywny, co w rezultacie ma tak istotny wpływ na istotę umowy, że zakwestionowanie ich prowadzi do jej podważania, zwłaszcza że w systemie nie ma regulacji, którą można byłoby wypełnić powstającą lukę. W sprawach tego typu strony – jak i w niniejszej - powołują się na argumenty znane w dyskursie publicznym prowadzonym odnośnie tych umów. Ich różnorodność sprawia, że punkty sporne wywoływane są na różnych etapach wykładni, co prowadzi do rozciągania sporu nawet poza jego sedno (vide zwł. rozbicie analizy w stanowisku pozwanego bez refleksji co do badanego standardu – czyli założeń instytucji umowy jako źródła prawa z uwzględnieniem współczesnego instrumentarium zapewniającego równowagę między profesjonalistą a konsumentem w bardzo skomplikowanym obrocie prawno-ekonomicznym). Dlatego właśnie sąd orzekający w niniejszej sprawie po analizie problemu, który jest także jej kanwą, stwierdził, że zasadne jest rozstrzygniecie takie jak SN (wyrok z 11.12.2019r. (...)), bazujące na (...) ((...)).
Kluczowe jest, że postanowienie umowy, które przewiduje określenie wielkości świadczenia poprzez kurs banku kredytującego jest oczywistą klauzulą abuzywną (konstatacja ta dotyczy także odwołania się do kursu NBP, gdy to następuje), gdyż jednostronnie określa się świadczenie. Argumentowanie przez banki, że ustalają kurs w oparciu o własne regulacje, bazując na kursach rynkowych – czy jak w tym przypadku, odnosząc się przy spłacie do kursu NBP - nie uzasadnia przekonania, że nie doszło do naruszenia równowagi umowy. Przy tym świadczy – jak już też wspomniano – współudział kredytodawców w rynku (...) nie mogło pozostać bez wpływu na ten kurs. Stąd nie było wystarczające podanie kredytobiorcom, że odniesienie do innej waluty niż waluta, w której zarabiają, wiąże się z ryzkiem kursowym. Nieprzekazanie informacji o faktycznym ryzku, wiązało się z przerzuceniem go na konsumentów, co jest drugim argumentem świadczącym o naruszeniu, prowadzącym do skutku stwierdzenia nieważności umowy.
Rozwinięcie przedstawionych założeń rozstrzygnięcia sąd orzekający przedstawił w kolejnych punktach, gdzie w:
Ad. 1 wskazał, że spór dotyczy znanego problemu systemowego (i przedstawił jego sedno), co rzutuje także na zakres postępowania dowodowego (wiele faktów, tworzących kontekst sporu, jest powszechnie znanych, a spór sprowadza się do tego, jakie rozwiązanie znaleźć, skoro produkt został dopuszczony do obrotu, a do sądu należy ocena prawna). W istocie po stwierdzeniu w umowie omówionego mechanizmu waloryzacyjnego, postępowanie dowodowe staje się zbędne, gdy nie budzi sporu, że konsument nie był informowany o faktycznym ryzku umowy (ewentualnie tylko o zwykłym ryzyku kursowym). Dlatego wspomniane przez (...) badanie indywidualne sprawy, czyli by sprawdzić, czy w jakimś wypadku przebieg procedowania umowy mógł być inny (konsument był inaczej informowany lub przeprowadził indywidualne uzgodnienia), stawało się zbędne, a tylko ze względu na przyjętą do tej pory metodykę, prowadzony był dowód z zeznań. Wobec dużego potencjału sporności tego typu spraw, jak i braków w powszechnej praktyce prowadzeniu procesu, polegających na niepełnym wykorzystaniu reguł kodeksu postępowania cywilnego, wzmocnionych jego ostatnią nowelizacją, poprzez zeznania odtwarzano więc fakty - mimo, że już wynikały one ze stanowisk procesowych stron.
Ad. 2 uzasadnił, dlaczego buduje własny wywód oceny w sprawie i nie odnosi się bezpośrednio do stanowisk stron (a właściwie poszczególnych fragmentów), zwłaszcza że generalnie popiera stanowisko wyrażone w sprawie przez stronę powodową, dookreślając je własnymi akcentami (i tym samym nie ponawia i nie powiela przedstawionego tam wywodu).
Ad. 3, 4 i 5 omówił, dlaczego przechodzi do rozstrzygnięcia na podstawie klauzul abuzywnych wobec aspektu historycznych prób kwestionowania spornych umów jako w ogóle sprzecznych systemowo, czyli w tym i by wesprzeć wyjaśnienia, dlaczego uznał zasadność rozstrzygnięcia - również w kontekście systemowym - które stało się kanwą niniejszej sprawy. I tu sąd orzekający przywołał zarzut naruszenia – i jego skutku - art. 6 w zw. z 12 ust. 1 pkt. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z opcją roszczenia unieważnienia umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń – jako zasadny wobec ww. mechanizmu waloryzacji. Wskazano, dlaczego oświadczenie o świadomości ryzyka walutowego konsumenta, nie niweczy tego zarzutu.
Ad. 6 przeszedł do omówienia prawa unijnego jako źródła przeprowadzenia wykładni prezentowanej w sprawie z powołaniem się na wyroku SN z 11.12.2019 r. ( (...)) jako potwierdzający jej skutki w porządku krajowym. Zasadnicze dla rozstrzygnięcia rozważania tego orzeczenia zostały bezpośrednio przytoczone jako przesądzające ocenę rozpatrywanej sprawy. Zauważone zostało, że także SN wspomniał o naruszeniu z pkt. 5.
Ad. 7 dodatkowo stwierdził, że wywód opisany w pkt. 6 dotyczy rozpatrywanej sprawy, jak i dodał, dlaczego nie ma możliwości uzupełnienia umowy, by można ją było zachować.
Ad. 8 omówił skutek stwierdzenia abuzywności, tj. że wobec swojego zakresu prowadzi do art. 58 § 3 kc, jak i dodatkowo wskazał na adekwatność systemową takiego rozwiązania.
Ad. 9 omówił, jak strony umowy powinny się rozliczyć się wobec stwierdzenia nieważności na kanwie od wielu lat wypracowanych koncepcji z instytucji bezpodstawnego wzbogacenia. Ten kierunek wykładni – w zakresie w jakim orzekał - potwierdził także Sąd Najwyższy w uchwale (7 sędziów) z 7.05.2021 r. (...), jak i skutki rozstrzygnięcia o stwierdzeniu nieważności umowy - zarówno dla kredytu denominowanego, jak i indeksowanego.
Ad. 10, 11 i n. odniósł się do poszczególnych kwestii dodatkowo.
***
1. Generalnie – jak już wspomniano - w zakresie niezbędnym do rozstrzygnięcia stan faktyczny nie był sporny, gdyż rozbieżności przede wszystkim dotyczyły oceny skutków problemu systemowego (wprost wynika to także z przywoływanych przez pozwanych dokumentów) , wywołanego wprowadzeniem na rynek umów opartych na konstrukcji, przewidzianej dla udzielania klientom krajowym kredytów z dostosowaniem do tego, że kredytobiorcy pozyskują środki z kredytu w PLN i w walucie tej uzyskują dochody, służące spłacie kredytu, którego wielkość podlega przeliczaniu podczas realizacji umowy według innych walut6. Natomiast banki pozyskiwały tę walutę do puli swoich aktywów, by móc udzielać spornych kredytów (jako niezłotowych), bo oferowanie kredytów w PLN obciążone było koniecznością stosowania wyższego oprocentowania ze względu na słabość waluty krajowej. W konsekwencji twierdzenia banków o akceptacji przez konsumenta ryzyka wyboru tego rodzaju kredytu pozostają także do oceny w sferze prawnej , gdyż pozwany nie wskazywał (jak i z niczego nie wynikało), że kredytobiorca był informowany o ryzyku tak skonstruowanej umowy(opartej na umowie kredytu, zwłaszcza w większym zakresie niż podanie zwykłej informacji , że kursy walut ulegają zmianie.
Stąd okoliczności niniejszej sprawy tylko potwierdzały fakty znane wobec powszechności debaty w sprawach jak niniejsza i indywidualizowały głównie dokumentami7 treść spornego stosunku prawnego (jak i kontekstu powszechnie znanego, w tym różnorodnych opinii w związku z nim wyrażanych). Poprzez ten pryzmat nie było podstaw, by podważyć wiarygodność zeznań co do okoliczności zawierania umowy czy działalności banku (w zakresie, w jakim została przedstawiona). Z niczego nie wynikało jednak, by pozwany został poinformowany w pełni o ryzyku umowy (a nie tylko o fakcie zwykłego ryzyka kursowego), w zgodnie z regułami procesowymi – powód powinien przytoczyć, na czym miała polegać informacja, by umożliwić ocenę, czy zakres informacji czy przebieg procedury udzielania kredyty - jest w ogóle sporny ( już jednak ze stanowiska pozwanego, że nie została podana informacja w zakresie określonym powyżej przez sąd). Dlatego zeznania świadka - pracownika banku - nic nie wnosiły.
Dane związane z matematyczną rozliczeniami sąd uznał za przyznane, zwłaszcza że obie strony odnosiły się do nich.
2.Sąd prezentując ocenę prawną, ograniczy się do przedstawienia i omówienia regulacji, co do których uważa, że znajdują zastosowanie w sprawie w poniżej przedstawiony sposób (na wstępie także precyzował faktyczne sedno sporu, czyli fakty istotne dla rozstrzygnięcia, nadmieniając, na czym polega problem stylu prezentacji pozwanego, którym tym samym uniemożliwia inne omówienie sprawy, skoro sąd nie podziela zasadności wywodu prawnego prowadzonego przez pozwanego). Sąd zapoznał się z przebiegiem debaty prowadzonej odnośnie omawianej umowy, poglądami różnych pomiotów, biorących udział w sporze, starając się stwierdzić, jaka ocena prawna znajduje akceptację jako najbardziej przystająca (powoływał się też na nie pozwany, dołączając różne opracowania).
3. Sąd rozumie zastrzeżenia, jakie pojawiają się odnośnie ważności spornej umowy kredytu (co do zasady regulowanej art. 69 prawa bankowego ). Utrzymywany stan prawny nie doprowadził jednak do zanegowania tego produktu finansowego (są informacje o poszczególnych orzeczeniach, które nie przekształciły się w przeważające linie orzecznicze), a wywołane nim zagrożenia, powstałe na różnych polach, próbowano ograniczać poprzez stawiane bankom zobowiązania co do staranności przy jego oferowaniu, by umożliwić kredytobiorcom dostęp do informacji o rzeczywistych obciążeniach oraz spłatę w faktycznej walucie kredytu, a z czasem nawet - do nakazania wiązania waluty kredytu z walutą osiąganych dochodów8 (co jednak nawiązuje do zarzutu o nieważności umów jak sporna jako sprzecznych z założeniami systemowymi).
4. Faktycznie problemy z umowami kredytowymi ujawniły się przede wszystkim, gdy nastąpił wzrost kursu (...) i powiększyły się raty spłaty, a szczególny sprzeciw wzbudził wzrost zadłużenia mimo spłaty kredytu, często przewyższający wartość nieruchomości, na zakup której zwykle był zaciągany. Wtedy sięgnięto do głównej podstawy kreującej ten wzrost, czyli postanowień służących obliczaniu wielkości zadłużenia i raty spłacającej je, ustalających wysokość kursu na podstawie tabel banku, który udzielił kredyt. W oparciu o tradycyjne metody wykładni zaczęto stwierdzać, że postanowienia są abuzywne, gdyż pozostawiają jednej stronie kontraktu prawo do dookreślania wielkości świadczeń. Konkluzję co do skutków blokowały jednak argumenty, że bank nie ustala kursu dowolnie, bo wiąże go sytuacja rynkowa, a kredytobiorcy byli świadomi, że zaciągając kredyt uzależniony od kursu innej waluty niż krajowa, decydują się na ryzyko. Nadal więc opisywano funkcjonowanie omawianej umowy jako mieszczące się w ramach swobody umów.
5. Tymczasem kredytobiorcy podkreślali, że działali w zaufaniu do banków. W zaistniałej sytuacji w podobnych sprawach pojawił się więc zarzut naruszenia art. 6 w zw. z 12 ust. 1 pkt. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z opcją roszczenia unieważnienia umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń 9. Podkreślano, że zgodnie z umową kredytową konsument oczekiwał, by wysokość jego świadczenia była oznaczona, a wymogu tego nie spełniały umowy takie jak i ta w niniejszej sprawie. Zatem podpisanie oświadczeń, załączonych do wniosku kredytowego, o świadomości ryzyka, przy tym sporządzonych na kolejnych wzorcach, nie spełnia wymogu udzielania informacji o ryzyku, a zwłaszcza o ryzyku w tym przypadku. Wobec definicji z przytoczonej ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym doszło do realizacji przesłanek uzasadniających roszczenie o rozwiązanie umowy , gdyż samo niepodanie wystarczających informacji już stanowi o wprowadzeniu w błąd , czyli jest czynem nieuczciwej praktyki rynkowej, a przy tym dotyczyło ono zasadniczego mechanizmu tego produktu . Nadmienić w tym miejscu można, że argumentowanie przez bank, że kredytobiorcy decydowali się na ryzyko np. wobec kompensowania go niższym oprocentowaniem jest bezprzedmiotowy, skoro de facto wynikało to z ich nierozeznania się w zawieranej umowie, która nie była dostępna do przyswojenia przeciętnemu konsumentowi, który poruszał się w sferze przeświadczenia o działaniu tradycyjnej bankowości (z opcją, że taki fachowiec zabezpiecza klienta, gdyż posiada profesjonalną wiedzę weryfikowaną wieloma obligami z zakresu nadzoru bankowego) oraz utrzymywanej do 2009 r. zasady walutowości. Notabene to właśnie negowane postanowienie o przeliczeniu kursu według tabel banku stanowi istotny bodziec dla percepcji konsumenta, by nie widzieć w nim zagrożenia, lecz zabezpieczenie umowy, a mianowicie – że bank ma na uwadze zdolność kredytową, dla której dookreśla dobór produktu. Nadto widoczne jest w okolicznościach analizowanej sprawy, że skutek nieważności umowy mimo określania go radykalnie - penalnym, stanowi konsekwencję wypracowaną z naturalnej logiki prawa umów. Skoro konsument swoją świadomością nie obejmuje (bo o to chodzi w braku informacji czy dostatecznej informacji) przedmiotu umowy, to pojawiają się poważne wątpliwości co do ważności tak zwartego kontraktu. Przedmiotem umowy było bowiem nie tylko świadczenie kredytu w tradycyjnym ujęciu tego rodzaju umowy, lecz także współudział w ryzyku finansowaniu tego świadczenia (wielkość zobowiązania klienta banku nie ograniczała się do zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, czyli odsetek i opłat jak marża itp.).
6. Problem kredytów waloryzowanych walutą obcą nie dotyczył tylko Polski. Został zauważony i doprowadził do różnych rozwiązań w poszczególnych krajach, które oscylowały do omawianych także u nas. Moderowały je także rozstrzygnięcia (...) na kanwie dyrektywy (...) , a ich kierunek co do „kredytów frannkowych” został potwierdzony w sprawie krajowej w wyroku (...), a w jego konsekwencji Sąd Najwyższy w wyroku z 11.12.2019 r. ( (...) ) również doszedł do wniosku, że kwestionowane postanowienia są regulacją dotyczącą świadczenia głównego oraz, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Tu należy odnotować inny argument z dyskusji, który sąd podziela, że nawet językowa dostępność tekstu, nie oznacza, że jest on czytelnym komunikatem. W następstwie Sąd Najwyższy potwierdził podstawę do unieważnienia umowy. Zwrócił tu uwagę, że o skuteczności umowy decyduje jednak w zasadzie prawo krajowe, gdyż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy (...) dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym - należy stosować ją bez uszczerbku dla przepisów prawa zobowiązań umownych, w szczególności dla uregulowań dotyczących ważności, zawierania lub skutków umów (por. pkt 45-46 ww. wyroku (...); por. też wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 września 2018 r., w sprawie (...), (...) S.A. przeciwko J. C. M. i in., pkt 31 i n.). Przypomniał, że z przywołanego orzecznictwa wynika, że punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej "unieważnienie" zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody". Zauważył, że w tym świetle kluczowego znaczenia dla oceny skutków abuzywności postanowień konstruujących mechanizm indeksacji kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej ma to, czy bez tego mechanizmu umowa taka może być utrzymana w mocy. Wspomniał, że odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazywano, że umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron. Zauważył - wobec orzeczeń, która wprowadziły stawkę oprocentowania LIBOR do PLN z pominięciem (...) że rozwiązanie to przyjmowano przy uznawaniu, że klauzula indeksacyjna nie określa świadczenia głównego, a poza tym budziło ono zastrzeżenia adresatów tego rozwiązania. W konstatacji stwierdził, że eliminacja mechanizmu indeksacji wiąże się z tak dalekim przekształceniem umowy, że doszłoby w rezultacie do wykreowania innej umowy . Zatem utrzymanie umowy nie jest możliwe.
7. Sąd rozpoznający sprawę - wobec przedstawianego kontekstu sprawy - uznał, że przedstawione w pkt. 6 orzeczenie w omówionym zakresie dokonało adekwatnej oceny prawnej. Sporne postanowienia11 stanowiły o istocie produktu, a jednocześnie skrajnie wypaczały umowę, narażając nietransparentnie konsumenta na ryzyko współkształtowane jednostronnie przez bank, w tym poprzez jego udział w tworzeniu kursów rynkowych walut związanych z umową stron. Sąd uważa za niezrozumiałe przekonanie, że wyroku (...) w (...) umożliwia wprowadzenie w miejsce zanegowanych postanowień - średniego kursu NBP w oparciu o art. 358 kc (lub innych spoza ogólnych regulacji wykonywania zobowiązań), gdyż w orzeczeniu tym podkreśla się interes konsumenta jako podstawę decyzji sądu co do utrzymania umowy (i zdecydowanie nie poprzez uprzywilejowanie, ale jako próbę przywrócenia ekwiwalentności umowy). A proponowany zabieg przeczyłby temu wobec szerszej negacji abuzywności postanowień niż tylko posłużenie się w zapisie umowy odniesieniem do kursu z tabeli banku, gdyż zarzut dotyczył w ogóle sposobu określenia świadczenia umowy kredytowej (dlatego pojawiły się przecież tzw. propozycje odfrankowienia umów jako sposób na przywrócenie ich ekwiwalentności). Znamienne jest też, że same banki nie decydowały się na takie rozwiązanie jak art. 358 kc przy zawieraniu umowy, więc powstaje wątpliwość co do tej propozycji obecnie. Banki także negują celowość obliczenia kredytu w wariancie LIBOR dla PLN (tzw. odfrankowienie) i można zrozumieć to stanowisko, gdyż – jak wspomniał Sąd Najwyższy - kreuje to inną umowę (jak wynika ze wstępu oparcie się na walucie obcej było kluczowe dla omawianego produktu finansowego).
8. Powyższe rozważania prowadzą także do ustalenia nieważności spornej umowy na podstawie art. 385 1 § 2 w zw. z art. 58 § 3 kc 12, w tym również w oparciu o podstawę przytoczoną w pkt. 5 (wskazane tam opracowanie obrazuje, jak doszło do systemowego wypracowania takiego skutku jako adekwatnej reakcji na braki w zakresie świadomości składającego oświadczenie woli w umowie o jej istocie, wynikające z kontraktowania jej z profesjonalistą, który nie wprowadza kontrahenta w to sedno).
Pozwany wybrał określony produkt, oparty na wzorze umowy (doregulowanym regulaminem, czyli owu), a więc typowy, do którego stosuje się regulację o abuzywności i w konsekwencji żądał ustalenia nieważności.
Nadmienić można także, że podjęcie decyzji o skutku uznawanym za penalny13 - wobec ograniczenia zysku banków unieważnieniem umowy - pojawia się w dyskusji o problemie spornych umów jako postulat, by nie doszło do przekonania, że można oferować niebezpieczny produkt, gdyż potem będą podejmowane próby uratowania tej umowy. Dlatego też sąd nie stwierdza, że decyzja ta jest niekorzystana dla rynku, zwłaszcza że mimo szacunków pojawiających się w debacie o problemie spornej puli kredytów nie jest wyjaśnione, jakie reperkusje faktycznie mogłyby zaistnieć, zwłaszcza że znaczna część puli kredytowej jest uiszczona, a niespłacane kredyty także stanowią zagrożenie i umożliwienie innych rozliczeń może służyć nadrabianiu zaległości.
Nie przekonuje też argument o nierównym potraktowaniu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w walucie krajowej, skoro powszechność kredytów frankowych wskazuje, że był to produkt promowany. Przy tym ożywienie koniunktury mogło dobrze wpłynąć na mniejsze koszty kredytu w PLN. Dalsze argumenty, które pojawiają się, sąd uważa za pozostające poza zainteresowaniem sądu wobec zakresu orzekania, gdyż odbiegają od zasadniczej oceny prawnej. M.in. możność uzyskania lokum mieszkalnego przez wielu konsumentów dzięki kredytom frankowym okazała się złudną korzyścią, a wywindowanie cen na rynku budowlanym także nie świadczy tylko o plusie gospodarczym.
9. a/ Konsekwencją ustalenia nieważności umowy 14 , o czym już nadmieniano, jest rozliczenie tego, co świadczyły strony na podstawie art. 410 kc Podzielić należy pogląd odwołujący się do stanowiska doktryny i orzecznictwa, że dopiero wskutek stwierdzenia nieważności, wymagalne stają się roszczenia o zwrot świadczeń wobec odpadnięcia podstawy15 ,16 (dlatego niezasadne były zarzuty przedawnienia). Przy tej podstawie prawnej nie ma jednak uzasadnienia do innych roszczeń.
Świadczenie nienależne jest tylko jednym z wypadków bezpodstawnego wzbogacenia. I tu zwrot świadczenia co do zasady wiąże się z błędem co do tego, że świadczenie jest należne i w pewnej mierze uwarunkowane dobrą wolą odbiorcy świadczenia17. Dlatego dopiero od skutecznego powołania się na nieważność można oczekiwać odsetek na podstawie art. 481 kc za nieuiszczenie świadczenia w terminie z tego tytułu18 (dlatego częściowo zostało oddalone żądanie odsetkowe). W konsekwencji stwierdza się, że nie ma podstaw do dodatkowych roszczeń , argumentując m.in., że byłoby to de facto jak wykonywanie umowy.19 Należy zauważyć, że wobec art. 405 kc wzbogaceniem jest w przypadku świadczenia nienależnego samo świadczenie i stąd następuje zwolnienie od analizy, czy doszło do wzbogacenia (faktem jest, że zostało spełnione). Natomiast poszerzenie postrzegania wzbogacenia w rozpatrywanym przypadku nie znajduje uzasadnienia w art. 405-409 kc (przewidują zwrot przedmiotu wzbogacenia lub jego substratu, gdy zwrot jest niemożliwy z uzupełnieniem roszczeniami odszkodowawczymi i potrącenia nakładów w uzasadnionych przypadkach).
b/ W konsekwencji powyższego powództwo zostało oddalone w zakresie, w jakim pozwany skutecznie zgłosił potrącenie (art. 498 kc), zwłaszcza że nawet w toku procesu czynności stron wywołują także skutki materialne20, a pozwany w procesie powołał się na pismo przesłane pozaprocesowo.
10.Wobec pkt. 9 - do czego już w nim nawiązano - nie uaktywniał się problem p r z e -d a w n i e n i a21. Zarzut przedawnienia zgłoszony został po modyfikacji powództwa, gdy nie budziło wątpliwości, że w przypadku niepodważenia umowy, powód miał nieprzedawnione roszczenie o jej spłatę.
Stąd raz jeszcze można skonstatować powyższe tak, że - przyjęty termin wymagalności rozliczenia stron - z momentem prawomocności wyroku rozstrzygającego spór, prowadzi do wniosku, że nie doszło do przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału (badanie przez sąd abuzywności i potwierdzenie nieważności - otwiera drogę przedsiębiorcy do roszczenia rozliczającego). Taka wykładania dezaktualizuje zarzut zatrzymania, który sztucznie została wykreowany wobec innej wykładni.
11. Wobec powyższego sąd uważa, że odniósł się do wszystkich kwestii poruszonych przez strony. Sąd nie widzi sensu wdawania się w wywody co do innych orzeczeń, na które się powoływano, gdyż skupił się na przedstawieniu swojej oceny prawnej (ze wskazaniem orzeczeń, które ją uzasadniają – dla potwierdzenia, że ma charakter systemowy, a nie autorski). W tym jak już sąd wskazywał w sprawie – wyroki (...), następcze wyroki SN (powszechnie znane), utrzymały przedstawioną powyżej linię, z tym że czytając je, jak i inne - należy zwracać uwagę, że stanowią odpowiedź na pytania, przy tym formułowane są na kanwie konkretnych okoliczności i stąd należy odczytywać je w całości, by stwierdzić, czy mogą mieć znaczenie przy wykładni innej sprawy -
np. w C – (...) oparto się na tym, że ustawa węgierska , która miała znaczenie dla tej sprawy, prowadziła do nieważności zapisów umów kredytowych odsyłających do kursów własnych banków i zastępowała je urzędowym kursem stosowanym na potrzeby wszystkich umów;
- w sprawie (...), sąd ponownie zauważy, że odpowiedź (...) w tej sprawie nie zmieniła oceny z ww. sprawy p. D., gdyż w (...) (...) odpowiadało na zakresowo postawione pytania i choć nie zmieniło swojego stanowiska, orzeczenie bywa cytowane wybiórczo (adekwatnie do specyfiki redakcji zadanych pytań). Tymczasem choćby pkt. 71 także dotyczył innej sytuacji niż w niniejszej sprawie (czyli gdyby chodziło o przypadek, że tylko dany element umowy jest abuzywny, a nie w ogóle zakres kreujący jej świadczenie główne).
12. O kosztach rozstrzygnięto generalnie na podstawie 100 (powód wygrał w 58,25 %, przegrał w 41,75 %, co zaokrąglono do pełnych złotych przy obliczeniach) w zw. art. 102 kpc (ujęto tylko koszty ze sprawy po modyfikacji pozwu wobec oddalenia powództw głównego) z art. 98 § 1 1 kpc w zw. z § 2 pkt. 6 rozporządzenia z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych
Koszty powoda to : 10 150 zł opłata od pozwu (5 % z 203 000 zł), 5 400 zł koszty zastępstwa prawnego, 17 zł opłata skarbowa od pełnomocnictwa, czyli do zwrotu 13 306 zł.
Koszty pozwanego to : 5 400 zł koszty zastępstwa prawnego, 17 zł opłata skarbowa od pełnomocnictwa, czyli do zwrotu 2262 zł.
Zasądzono różnicę obu podanych kwot, obligując by nieuiszczoną w całości opłatę od pozwu dopłacił powód (art. 113 ust. 2 pkt. 1 ustawy o kosztach sądowych), gdyż uiścił tylko 9369 zł z 10 150 zł).
1 poniżej w powtórzonym uzasadnieniu do uchylonego wyroku dokonano wyszczególnienia graficznego w nawiązaniu do zarzutów apelacji
2 dokładne dane kursowe są możliwe do odtworzenia na podstawie oficjalnych komunikatów, a sąd dołącza link do wykresu tylko dla zwizualizowania zagadnienia, czyli skali wzrostu https://finansewexcelu.pl/waluty-euro-miesieczne/
3 za takim wyborem stoi także wzgląd na wskazywany w doktrynie prawa procesowego konstytucyjnego postulat, by decyzja była uzasadniona i uargumentowana w sposób prawnie rozsądny, a w myśl zasady skutecznego rozumienia – w każdej decyzji podstawy faktyczne, prawne, jak i przedstawione uzasadnienie, muszą być łatwo zrozumiałe dla stron zaangażowanych w proces, i ogółu społeczeństwa – tak wypowiedź prof. A. G. ok. 1 h 26 min:
https://www.youtube.com/watch?v= (...)
Panel 3: "Kontrola konstytucyjności prawa realizowana poza Trybunałem Konstytucyjnym" - Konferencja UJ pt. "Co dalej z kontrolą konstytucyjności prawa w Polsce?
4 przy tym można zauważyć na specyfikę wykładni, gdyż choć w zakresie, o którym przykładowo chce wspomnieć sąd, widoczna jest także w orzecznictwie, to jednak należy zauważyć ten paradoks, że skoro strona - reprezentowana przy tym przez zawodowego pełnomocnika - formułuje stanowisko wskazujący na pełną świadomość jego skutków, to ogólny standard informacyjny ze strony sądu nie jest fetyszem, lecz sąd może odczytać, że strona ma wiedzę (generalnie sprowadza się ona do świadomości konieczności niezwłocznego rozliczenia się)
5 tu zastrzec też należy, że ta ocena wpisuje się w szerszą wykładnię orzeczniczą gdzie wskazuje się, że poprzez użyty mechanizm waloryzacji – czyli główny trzon tej umowy – doszło do naruszenia istoty stosunku prawnego, gdyż świadczenie nie zostało wystarczająco dookreślone, pozostawiając je dowolności doprecyzowania przez kredytodawcę (odwoływanie się do ustalenia kursów według sytuacji rynkowej nie stanowi bowiem w tym sporze dostatecznego argumentu, zwłaszcza gdy konsument działa w zaufaniu do profesjonalisty, a nie wie, na jakich zasadach opiera on kalkulację kredytu, jednocześnie uznając, że to konsument ponosi pełne ryzyku dużej działalności inwestycyjnej banku związanej z pozyskiwaniem kapitału na kredytu w trakcie boomu wywołanego podażą wobec ograniczeń w „sprzedaży” kredytów PLN, przy których trudno było przejść próg zdolności kredytowej)
6 vide argumentacja stanowisk stron, odwołujące się do faktów powszechnie znanych z zakresu przybliżonego tu kontekstu sporu
7 stąd też sąd nie rozgraniczał, czy dany dokument stanowi tylko uzupełnienie pisma procesowego, czy jego treść można zakwalifikować jako inny dokument prywatny, co jest także aktualne do wniosku z prywatnej opinii prawnej
8 zob. także dyrektywę 2014/17/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4.02.2014 r. – zwł. pkt. 22, 23,30, którą w następstwie realizowała ustawa z 2017 r. o kredycie hipotecznym /vide uzasadnienie do projektu : http://www.(...)/ (...)/Uzasadnienie-ustawa-o-kredycie-hipotecznym.pdf/
9 szerzej o zwiększeniu ochrony konsumenta w zakresie realizacji obowiązku informacyjnego i sankcji – zob. np.:
http://www.(...)/ (...).+Ca%C5%82us_6_2016.pdf/1668c2e6-9f68- (...)-8dce-2ee0f22e7cde
10 zob. min. przykłady –
https://(...)/ (...)/T.-Czech-E.%C5%9B%C4%87-instrument%C3% (...)-prawnych-ochrony-kredytobiorcy-konsumenta-w-%C5%9B.-orzecznictwa-s%C4%85dowego-280.pdf
11 przy tym jak wynika z przywołanego orzeczenia SN sporne postanowienia miały jednak charakter prowadzący do ich oceny jako abuzywne, gdyż były elementami określenia świadczenia (świadczeniem głównym pozostał obowiązek zapłaty)
12 vide materiały szkoleniowe red. (...) H. C. ze szkolenia „Dochodzenie roszczeń z tzw. umów kredytów frankowych w praktyce i w orzecznictwie”; usunięcie postanowień abuzywnych unicestwia umowę
13 https://(...).pl(...) i przywołano w tekście literatura
14 nadmienić należy, że w redakcji wyroku sąd posłużył się określeniem „ustalenia, że umowa jest nieważna”, by nawiązać do brzmienia art. 189 kpc
15zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 1976 r., III (...), LEX nr 7893 oraz uchwała SN z dnia 6 marca 1991 r., III CZP (...), OSNCP 1991, nr 7, poz. 93); w takiej sytuacji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a zatem niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego.
16 zob. też – zwł. pkt. 9:
https://(...) L.%20-%20polemika%20z%20J.%20P.%20-%20kredyty%20frankowe.pdf
17 Tak E. Ł. :Bezpodstawne wzbogacenie” , C.H. B., W-wa 2000
18 komentarz P. K. w Komentarzu do kodeksu cywilnego pod red. K. O. w systenie L. do art. 410
19 Por. H. C. cytowanych już materiałach, jak i por. E. Ł. : roszczenie restytucyjne nie jest "czystym" zobowiązaniem pieniężnym i odsetki nie wchodzą tu w grę, a zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne z momentem orzeczenia o nieważności umowy w :
https://(...), (...).html
20 gdy za stronę działa pełnomocnik, to złożone przez niego oświadczenia skutkują w sferze praw strony, w tym także gdy jest odbiorcą oświadczenia w ramach czynności procesowych (przede wszystkim jeśli pełnomocnictwo nie ma wyłączeń pełnomocnicy mogą podjąć czynność o najdalej idących skutkach procesowo-materialnych, czyli zawrzeć ugodę). Inaczej należałoby zanegować udział pełnomocników stron w procesie, by nie doszło do jego wypaczenia. Obie strony angażując się w proces, w którym zezwala się na działanie poprzez pełnomocnika, powinny mieć naturalną pewność podejmowanych działań, a nie badać, czy i do czego pełnomocnik drugiej strony jest umocowany (pozostaje to w zakresie jego relacji i rozliczeń z mocodawcą, na rzecz którego działa).Przy tym konstrukcja czynności o podwójnym skutku (procesowo-materialnym, jak np. ugoda) sprawdza się w zakresie postulatu efektywności wymiaru sprawiedliwości, wpisując się w wykładnię realizacji prawa do sądu.
21 jak i zob. uchwała SN III (...), jak i (...) do (...)