sygn. IV KK 262/12 5 grudnia 2012 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 5 grudnia 2012, sygn. IV KK 262/12

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono kasację jako oczywiście bezzasadną
Typ sprawy sprawa cywilna
Etap postępowanie kasacyjne przed Sądem Najwyższym
Role w sprawie
odwołujący Skarb Państwa skazany obrońca skazanego / kasator
Data orzeczenia 5 grudnia 2012
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący SSN Przemysław Kalinowski
Sygn. akt IV KK 262/12
POSTANOWIENIE
Dnia 5 grudnia 2012 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Przemysław Kalinowski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 5 grudnia 2012 r.,
sprawy E. K.
skazanego z art. 270 § 2a kk w zw. z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w K.
z dnia 6 marca 2012 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego
w K.
z dnia 7 października 2011 r.
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. B. C.
kancelaria adwokacka w K. kwotę 442,80 zł /czterysta
czterdzieści dwa złote osiemdziesiąt groszy/ w tym 23 %
podatku VAT, tytułem wynagrodzenia za sporządzenie i
wniesienie z urzędu kasacji na korzyść skazanego E. K.,
3. zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
2
Kasacja wniesiona przez obrońcę skazanego E. K. okazała się bezzasadna
w stopniu oczywistym, co uzasadniało jej oddalenie na posiedzeniu w trybie
przewidzianym w art. 535 § 3 k.p.k. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest
możliwość ograniczenia części motywacyjnej do najważniejszych zagadnień.
Podkreślić zatem trzeba, że już sama konstrukcja zarzutów kasacyjnych
pozostawała w oczywistej opozycji do obowiązującego rozwiązania ustawowego.
Przy ich formułowaniu pominięto bowiem całkowicie dyspozycję art. 519 k.p.k.,
który uprawnia strony do wnoszenia kasacji jedynie od prawomocnych wyroków
sądu odwoławczego. Tymczasem, w niniejszej sprawie autor kasacji powtórzył w
niej swój podstawowy zarzut stawiany już wcześniej w zwykłym środku
odwoławczym, dokonując jedynie takiej jego modyfikacji, która pozornie spełniała
wymagania zakreślone w art. 523 § 1 k.p.k. Obok powtórnego wskazania – jako
naruszonej – dyrektywy zawartej w dyspozycji art. 5 § 1 i 2 k.p.k., powołano
bowiem przepis procesowy o charakterze generalnym, określający jedną z kategorii
tzw. względnych przyczyn odwoławczych. Te same zatem okoliczności, które były
wcześniej podstawą do sformułowania twierdzenia o naruszeniu norm art. 5 § 1 i 2
k.p.k
. przez Sąd I instancji, powołano w kasacji w celu wsparcia zarzutu stawianego
sądowi odwoławczemu. Jednak z wywodu zaprezentowanego dla poparcia tego
zarzutu bez żadnych wątpliwości wynika, że w istocie skarżący ponownie podważa
ustalenia faktyczne dotyczące przebiegu wydarzeń będących przedmiotem
rozstrzygnięcia w tej sprawie, kwestionuje ocenę wiarygodności poszczególnych
źródeł dowodowych, a w miejsce rzeczowej polemiki z argumentacją przedstawioną
w motywach wyroku sądu odwoławczego, prezentuje własną wersję podstawowych
elementów zdarzenia – bez ich powiązania z realnie istniejącą rzeczywistością.
Bezprzedmiotowy jest przy tym postulat, aby na obecnym etapie powoływać
biegłych, którzy m.in. w oparciu o doświadczenie życiowe mieliby ustalać, czy
legitymacja, której wykorzystanie przypisano skazanemu została podrobiona, czy
też przerobiona. Nie jest też rzeczą sądu prowadzenie czynności dochodzeniowych
w kierunku ustalenia kto dokonał przerobienia lub podrobienia dokumentu, którego
wykorzystanie przypisano skazanemu E. K., skoro nie zarzucono mu takiej postaci
przestępstwa z art. 270 § 1 kk. Autor kasacji nie podjął zresztą nawet próby
wykazania, jakie znaczenie ta kwestia mogłaby mieć dla odpowiedzialności w/w.
3
Chybiony jest także zarzut odwołujący się do dyspozycji art. 9 § 1 k.k..
Postawienie go niejako równolegle do zarzutu procesowego opartego o dyspozycję
art. 5 § 1 i 2 k.p.k. nadaje całemu wywodowi cechę wewnętrznej sprzeczności. Nie
można bowiem jednocześnie twierdzić, że to nie skazany E. K. był kontrolowany
przez św. S. W. i posłużył się jako autentyczną legitymacją podrobioną, a zarazem
negować umyślnego charakteru takiego działania w aspekcie ewentualnego
naruszenia art. 9 § 1 k.k. poprzez pominięcie zagadnienia świadomości skazanego,
co do tego, że używany dokument jest fałszywy. Ponadto, cały wywód poświęcony
temu zagadnieniu, łącznie z wątpliwościami dotyczącymi świadomości skazanego,
że dokument jakim się posługiwał był fałszywy, związany jest ze sferą podmiotową,
tj. określeniem zamiaru z jakim działał sprawca czynu zabronionego. Ta zaś
materia dotyczy bezpośrednio ustaleń faktycznych i – w istniejącej sytuacji
procesowej, w której sąd odwoławczy nie dokonywał żadnych zmian w ocenach i
ustaleniach poczynionych przez sąd meriti – wyłączona jest z zakresu kontroli
kasacyjnej. Powrót do tej kwestii na obecnym etapie postępowania stanowi zatem
niedopuszczalną próbę zaskarżenia kasacją rozstrzygnięcia sądu I instancji.
Jednak wobec wyraźnego ograniczenia wynikającego z treści art. 523 § 1 k.p.k.
zabieg tego rodzaju musiał być uznany za nieskuteczny.
Przedstawiona powyżej ocena zarzutów kasacyjnych sformułowanych w tej
sprawie, uzasadniała uznanie nadzwyczajnego środka zaskarżenia za oczywiście
bezzasadny, co przemawiało za oddaleniem go na posiedzeniu bez udziału stron.
Wobec złożenia przez obrońcę skazanego stosownego wniosku o
zasądzenie wynagrodzenia za sporządzenie i wniesienie kasacji oraz
oświadczenia, że koszty obrony z urzędu nie zostały uiszczone w całości ani w
części, należało zasądzić od Skarbu Państwa stosowną kwotę powiększoną o
stawkę należnego podatku od towarów i usług. Natomiast sytuacja materialna
skazanego E. K. uzasadniała zwolnienie go od kosztów sądowych postepowania
kasacyjnego.
Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy postanowił, jak na wstępie..
zabieg tego rodzaju musiał być uznany za nieskuteczny.
Przedstawiona powyżej ocena zarzutów kasacyjnych sformułowanych w tej
sprawie, uzasadniała uznanie nadzwyczajnego środka zaskarżenia za oczywiście
bezzasadny, co przemawiało za oddaleniem go na posiedzeniu bez udziału stron.
Wobec złożenia przez obrońcę skazanego stosownego wniosku o
zasądzenie wynagrodzenia za sporządzenie i wniesienie kasacji oraz
oświadczenia, że koszty obrony z urzędu nie zostały uiszczone w całości ani w
części, należało zasądzić od Skarbu Państwa stosowną kwotę powiększoną o
stawkę należnego podatku od towarów i usług. Natomiast sytuacja materialna
skazanego E. K. uzasadniała zwolnienie go od kosztów sądowych postepowania
kasacyjnego.
Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy postanowił, jak na wstępie.