sygn. I C 584/25 14 października 2025 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 14 października 2025, sygn. I C 584/25

Teza
Przesłanki ważności umowy kredytu.Przesłanki ważności umowy kredytu.
Data orzeczenia 14 października 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział I Wydział Cywilny
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt: I C 584/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 października 2025 r.

Sąd Okręgowy w (...) I Wydział Cywilny

w składzie następującym: Przewodniczący sędzia Rafał Kubicki

Protokolant:

sekretarz sądowy Paulina Koliwer-Mikołajczyk

po rozpoznaniu w dniu 2 października 2025 r. w (...) na rozprawie

sprawy z powództwa M. M.

przeciwko R. Bank (...) A (...) w W. (...) w (...)

o ustalenie i zapłatę z żądaniem ewentualnym zapłaty

I.  oddala powództwo o ustalenie nieważności umowy,

II.  zasądza od pozwanego R. Bank (...) A (...) w W. (...)
w (...) na rzecz powódki M. M. kwoty: 33 789,69 zł (trzydzieści trzy tysiące siedemset osiemdziesiąt dziewięć złotych sześćdziesiąt dziewięć groszy)
i 75 280,66 (...) (siedemdziesiąt pięć tysięcy dwieście osiemdziesiąt (...) sześćdziesiąt sześć eurocentów) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres
od 4 kwietnia 2025 r. do dnia zapłaty,

III.  zasądza od pozwanego R. Bank (...) A (...) w W. (...)
w (...) na rzecz powódki M. M. kwotę 6417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.

sędzia Rafał Kubicki

Sygn. akt: I C 584/25

UZASADNIENIE

Powódka M. M. pozwem wniesionym 7 maja 2025 r. zażądała wobec pozwanego R. Bank (...) z siedzibą w W.:

ustalenia, że umowa (...) (...) nr (...) z 22 października 2010 r. jest nieważna,

zasądzenia od pozwanego kwot: 33 789,69 zł i 75 280,66 (...) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 kwietnia 2025 do dnia zapłaty, ewentualnie:

zasądzenia od pozwanego kwoty 32 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 kwietnia 2024 r. do dnia zapłaty, stanowiącą nadpłatę powstałą na skutek spłacania rat kredytu.

W uzasadnieniu wskazała, że dokonała całkowitej spłaty kredytu denominowanego do (...). Umowa została zawarta w oparciu o standardowy wzorzec umowy. Powódka podniosła, iż nie miała wpływu na treść umowy, a postanowienia nie były z nią indywidualnie uzgadniane. Bank nie poinformował strony powodowej
o konsekwencjach zawierania umowy. Powódka nie miała świadomości, ze zmiana wysokości kursu waluty może spowodować zmianę wysokości kapitału, do którego spłaty będzie zobowiązana. Powódka zarzuciła przedmiotowej umowie nieważność na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy prawo bankowe oraz na podstawie art. 58 § 2 k.c. Podniosła, że umowa zawiera postanowienia niedozwolone sprzeczne
z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes kredytobiorczyni. Powołała się na art. 385 1 §1 k.c., art. 189 k.p.c. oraz art. 385 1 §2 k.c. Powódka z ostrożności procesowej na wypadek uznania przez Sąd, że umowa nie jest nieważna wniosła
o przyjęcie, że nie obowiązują powódki zapisy o denominacji, a w takim przypadku powódce należy się żądanie ewentualne, stanowiące jej nadwyżkę – różnicę między tym co spłaciła, a tym, co powinna byłaby spłacić, gdyby umowa nie zawierała abuzywnej denominacji.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, kwestionując powództwo główne co do zasady, jak i wysokości. W szczególności zakwestionował podaną przez stronę powodową sumę spłat w okresie wskazanym
w pozwie, wskazując, że jest ona zawyżona (powódka spłaciła w okresie objętym pozwem – a więc do 30.04.2024 r. 32 193,98 zł i 75 171,66 (...)), a także datę wymagalności roszczenia wskazaną przez powodów. Zakwestionował żądanie
w zakresie zwrotu opłat okołokredytowych. Pozwany zaprzeczył, że strona powodowa nie miała możliwości negocjowania warunków umowy w trakcie trwania procedury kredytowej. Zaprzeczył rzekomemu niewypełnieniu obowiązków informacyjnych przez pozwanego zarówno w toku czynności poprzedzających zawarcie umowy kredytu jak
i w trakcie jej zawierania w zakresie dotyczącym ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu indeksowanego, zmian kursu walutowego i związaną z tym zmiana wysokości kwoty zaciągniętego zobowiązania i rat kapitałowo-odsetkowych. Pozwany ponadto zaprzeczył jakoby warunki umowy i postanowienia umowne dotyczące klauzul indeksacyjnych nie były ustalane indywidualnie między stronami, a także że strona nie miała możliwości zapoznania się z umową i regulaminem. Bank podniósł, iż umowa została ukształtowana w sposób jednoznaczny, nie jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, nie narusza interesu stron oraz nie zawiera klauzul niedozwolonych. Pozwany podniósł, iż nie zachodzą przesłanki do uznania umowy za nieważną oraz zaprzeczył rzekomej dowolności pozwanego w kształtowaniu tabeli kursowej. Wskazał, iż strona powodowa nie posiada interesu prawnego w zakresie powództwa o ustalenie nieważności umowy na podstawie art. 189 k.p.c. Z ostrożności procesowej zaprzeczył, aby stronie powodowej przysługiwał status konsumenta. Wskazał, że umowa została wykonana bez zastrzeżeń, zaś przepisy art. 385 k.c. i nast. dotyczą wyłącznie obowiązujących umów i nie mają zastosowania do zobowiązań wykonanych. Wskutek całkowitej spłaty kredytu roszczenie o zapłatę jest sprzeczne z art. 5 k.c. i art. 411 k.c.

Ustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia

Analiza twierdzeń zawartych w pismach stron i niekwestionowanych wzajemnie dokumentów wskazuje, iż za bezsporne i potwierdzone dokumentami dołączonymi do pozwu (umowa kredytu k. 10-28v., regulamin kredytu k. 29-38, aneks k. 38v.-40, zaświadczenie k. 41-48, reklamacja k. 49) oraz odpowiedzi na pozew (wniosek
o (...) k. 83-84v., oświadczenia k. 96-97) można uznać następujące - istotne dla sprawy - twierdzenia stron.

Powódka zawarła w dniu 22 października 2010 r. umowę (...) nr (...) z (...) Bank (...) S.A. w W. (poprzednikiem prawnym pozwanego) w celu zakupu lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym. Umowa została poprzedzona wnioskiem kredytowym powódki, w którym kwotę wnioskowanego kredytu oznaczyła w walucie polskiej ( 235 000 zł), wskazując jako walutę kredytu walutę (...) ((...)) z okresem spłaty 360 miesięcy. Podpisała przy tym oświadczenie (k. 96), że została poinformowana o ponoszeniu ryzyka kursowego oraz zmiany stopy procentowej i akceptuje te ryzyka. Potwierdziła ponadto, że jest świadoma, iż wzrost stopy procentowej powoduje wzrost raty kapitałowo – odsetkowej kredytu. Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji powódki kredyt w kwocie 61 804 (...) , denominowany do waluty obcej (...), z przeznaczeniem na zakup lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym. Przedmiot finansowania stanowi odrębna własność lokalu, położonego w G. przy ul. (...) nr lokalu (...), dla którego jest prowadzona księga wieczysta nr (...) przez Sąd Rejonowy w (...) Wydział Ksiąg Wieczystych (§ 1 i § 2 umowy). Okres kredytowania został wyznaczony do 12 października 2040 r. Oprocentowanie kredytu ustalone było według zmiennej stopy procentowej. Na oprocentowanie składała się marża banku ((...))
i stawka referencyjna (...) - (...). Na dzień podpisania umowy wynosiło ono (...). W § 2 pkt 20 i 21 regulaminu zawarto definicję tabeli, a jest to: Tabela oprocentowania, opłat i prowizji (...) Bank (...) Spółka Akcyjna - dla (...)
i pożyczki hipotecznej, a także definicję tabeli kursów, a jest to: pierwsza ogłoszona
w danym dniu Tabela kursów dewiz dla produktów hipotecznych w (...) Bank (...) Spółka Akcyjna. (...) wyrażona w (...) pomniejszona o kwotę składek, o których mowa w § 3 ust. 1 pkt 2 i 6 umowy, miała zostać przelana w złotych w kwocie nie większej niż równowartość 235 000 zł zgodnie z umową przedwstępną kupna-sprzedaży nieruchomości, na rachunek wskazany w ust. 23 (§ 2 ust. 22 umowy). Zgodnie z § 13 ust. 4 umowy, w przypadku kredytu udzielonego
w (...)/(...)/(...) kapitał, odsetki oraz inne zobowiązanie z tytułu kredytu, poza wymienionym w § 3 ust. 1 umowy, wyrażone w walucie obcej, spłacane będą w złotych jako równowartość kwoty (podanej w walucie) przeliczonej kursu sprzedaży waluty zgodnie z obowiązującą w banku w dniu wpływu środków tabelą kursów walut dla produktów hipotecznych w (...) Bank (...) S.A.

Z wiarygodnych zeznań powódki (dowód: protokół rozprawy k. 116) wynika, że:

celem umowy był zakup nieruchomości przeznaczonej na cele mieszkaniowe –
w lokalu zamieszkała powódka,

powódka nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej,

umowa kredytu nie była negocjowana,

powódka w trakcie zawierania umowy była zapewniana przez pracownika, iż jest to lepsza opcja niż kredyt typowo złotowy,

kredyt został wypłacony w PLN i powódka spłacała go w PLN do czasu zawarcia aneksu (k. 38-39), następnie spłat dokonywała w (...),

kredyt został w całości spłacony.

Powódka w okresie od 22.10.2010 r. do 30.04.2024 r. świadczyła z tytułu spornej umowy na rzecz pozwanego:

1) w sumie 33 789,69 zł (spłaty w PLN w okresie od 22.10.2010 r. do 12.02. (...).)

2) w sumie 75 280,66 (...) (spłaty w (...) w okresie od 13.02.2013 r. do 30.04.2024 r.

Różnica między tymi sumami (stanowiącymi przedmiot żądania pozwu) a sumami wskazywanymi przez pozwanego wynika z tego, że sumy z odpowiedzi na pozew to tylko sumy spłaconych rat, nieobejmujące kosztów okołokredytowych.

(dowód: zaświadczenie pozwanego z 19.11.2024 r. k. 41-48, wyjaśnienie pozwanego w protokole rozprawy k. 116)

Pismem z 16 marca 2025 r. (k. 49) powódka złożyła pozwanemu bankowi reklamację i wezwała do zapłaty kwot: 33 798,69 zł i 75 280,66 (...) w terminie 7 dni.

Rozważania prawne

Opisany wyżej stan faktyczny ustalony został na podstawie niekwestionowanych co do treści i pochodzenia dokumentów, ponadto na podstawie zeznań powódki. Sąd pominął dowód z przesłuchania świadka A. S. ponieważ osoba ta nie uczestniczyła bezpośrednio w procedurze zawarcia spornej umowy, jedynie posiadała wiedzę na temat zasad funkcjonowania kredytów tego typu – co w ocenie Sądu nie miało żadnego znaczenia przy ocenie wypełnienia obowiązku informacyjnego przez bank i treści rozmów towarzyszących zawarciu umowy. Jedynymi dowodami istotnymi dla oceny ważności i skuteczności umowy mogły być dokumenty zawarte w procedurze składania wniosku kredytowego i zawarcia umowy, zeznania ewentualnych świadków pozwanego biorących udział w procesie zawierania umowy,
a także zeznania strony powodowej. Zarzuty pozwanego mogłyby być oparte tylko na zeznaniach takich świadków (pośredników kredytowych lub pracowników banku), którzy rozmawiali z powodami i mogliby przez to wnieść do sprawy coś, co
w okolicznościach stosunku prawnego nie zostało objęte dokumentami. Sąd pominął na podstawie (...) § 1 pkt 2 k.p.c. wnioski dowodowe powódki dotyczące dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, uznając, że nie będzie on przydatny do rozstrzygnięcia, ponieważ wysokość roszczenia pieniężnego została wykazana dołączonym do pozwu zaświadczeniem pozwanego banku, na podstawie którego ewentualne działania rachunkowe nie wymagają wiedzy specjalnej.

Strony różniły się mniej co do faktów, a więcej co do oceny skutków podpisanej między nimi umowy.

Żądanie główne ustalenia jest osadzone w art. 189 k.p.c., który wymaga od strony żądającej ustalenia wykazania interesu prawnego. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, interes prawny w powództwie o ustalenie istnienia istnieje wtedy, gdy wyrok ma usuwać niepewność prawną dotyczącą stosunku prawnego, który nadal wywołuje skutki prawne. Jeżeli stosunek prawny wygasł, a dochodzenie roszczeń pieniężnych jest możliwe poprzez powództwo o świadczenie, wówczas interes prawny nie zachodzi. W realiach sprawy umowa została w pełni wykonana.

Z tej przyczyny żądanie ustalenia nieważności podlegało oddaleniu na podstawie art. 189 k.p.c.

Żądanie pieniężne zostało zaś uwzględnione w całości.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Do essentialia negotii umowy kredytu należą: oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel
i zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu stanowi zatem odrębny typ umowy nazwanej. Jest to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca, odpłatna. Różni się od pożyczki pieniężnej, której istota sprowadza się do przeniesienia środków pieniężnych na własność (przy kredycie środki są oddane do dyspozycji kredytobiorcy), braku konieczności określenia celu pożyczki (przy kredycie taki cel jest obowiązkowy), wreszcie udzielanie kredytów i pożyczek pieniężnych to odrębne czynności bankowe.

Kredyt spłacany był początkowo, zgodnie z założeniami umowy, w złotych - poprzez ściągnięcie z konta bankowego równowartości w złotych polskich oznaczonej w harmonogramie spłat kwoty (...). Również w tej walucie kredyt został wypłacony. Zatem w omawianej sprawie strony zawarły umowę, mocą której bank przekazał do dyspozycji powodów nieokreśloną kwotę złotych polskich stanowiących równowartość określonych w umowie (...). Wartość ta była ustalana przy zastosowaniu kursu kupna (aktualna tabela kursów) obowiązującego banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Zgodnie z umową strona powodowa miała spłacać kredyt w złotych według ceny sprzedaży (...) obowiązującej w banku w dniu wpłacenia konkretnej raty.

Tak skonstruowany rodzaj kredytu denominowanego nie stanowi umowy kredytu – jest to umowa nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w całości, zawiera bowiem liczne odstępstwa od definicji legalnej zawartej w prawie bankowym. Do wskazanych essentialia negotii umowy kredytu bankowego należy bowiem określenie kwoty kredytu i waluty kredytu, określenie oprocentowania i zasad jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji. Zobowiązanie kredytobiorcy polega na spłacie wykorzystanej części kredytu z odsetkami i zapłaty umówionej prowizji. W omawianej sprawie wartość kredytu wyrażona została w (...), natomiast wypłata kredytu
i ustalenie wysokości raty odnosiły się do złotych polskich.

Powyższe nie oznacza zanegowania ważności ogółu kredytów denominowanych. W tym konkretnym przypadku chodzi o to, że wypłata miała nastąpić nie w dniu podpisania umowy, lecz później. W tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe i różnice czasowe pomiędzy zawarciem umowy a późniejszą wypłatą i spłatą kredytu zawsze będzie to inna kwota. Cecha ta stanowi znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej. Fakt ten wynika z włączenia do umowy klauzuli przeliczeniowej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości. Włączenie do umowy takiej klauzuli wprowadza szereg problemów związanych z przełamaniem zasady nominalizmu, zasady określoności świadczenia, obarczeniem kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym, a także możliwości naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych ( J. C., Walutowe klauzule waloryzacyjne w umowach kredytów hipotecznych. Analiza Problemu., Palestra (...) ).

Można by formułować tezę, że mechanizm przeliczenia kwoty do wypłaty i do spłaty został uzgodniony przez strony i że składając wniosek o wypłatę kredytu lub jego transzy lub dokonując spłaty raty kredytowej konsument może dowiedzieć się, jaki jest w danym dniu kurs waluty (kupna lub sprzedaży – zależnie od sytuacji), a przez to następuje dopełnienie procesu uzgodnienia. Jednak teza taka nie da się obronić. Kredyt hipoteczny został udzielony po spełnieniu warunków wypłaty, dlatego moment wypłaty kredytu nie należał do pełnej swobody kredytobiorczyni. Co innego po stronie banku – to on jednostronnie narzuca kurs zarówno dla chwili pobrania kredytu, jak i dla chwili spłaty. Trudno posądzać bank o to, by w skali jednego kredytobiorcy dopuszczał się manipulacji kursami walut, ale nie zmienia to faktu, że pozostaje jedynym podmiotem kształtującym po zawarciu umowy istotne jej elementy, jakimi są: wysokość kredytu wypłaconego kredytobiorcy i wysokość raty. Można jednak wyobrazić sobie
z łatwością sytuację, w której – stojąc w obliczu niekorzystnego obrotu sprawy względem większej rzeszy kredytobiorców – bank mógłby sztucznie zawyżać własny kurs sprzedaży dla podwyższenia wysokości rat kredytowych. Taki jednostronny wpływ banku jest sprzeczny nie tylko z opisaną wyżej definicją kredytu, ale i z granicami swobody umów wyznaczonymi przez art. 353 1 k.c. Teza odnosząca się do kwestii ważności kredytu denominowanego – że dla zachowania tej ważności musi występować tożsamość między kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą, jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi z odsetkami, wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego
w B. z 9 września 2019 r. ((...)). Ustawa „antyspreadowa”
(z 29.07.2011 r.) nie wprowadziła żadnych zapisów, które miałyby wpływ na ocenę ważności spornej umowy.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki
w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. § 2 - Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. § 3 - nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. § 4 - ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Klauzulą niedozwoloną jest postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego), które spełnia (łącznie) wszystkie przesłanki określone w przepisie art. 385 1 k.c.: 1) nie jest postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; 2) nie jest postanowieniem w określającym główne świadczenia stron;
3) kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Nie budzi wątpliwości, że zawierając umowę, powódka występowała jako konsument. Z żadnego dowodu przedłożonego w toku postepowania nie sposób wysnuć odmiennych wniosków. Wobec treści wiarygodnych zeznań powódki zarzut pozwanego postawiony w tym kierunku był oczywiście chybiony.

Zgodnie z powołaną wyżej definicją umowy kredytu zawartą w art. 69 prawa bankowego , do elementów przedmiotowo istotnych tego typu umowy należy obowiązek zwrotu kwoty kredytu wraz z umówionymi odsetkami i zapłaty prowizji. Wypłata kredytu w złotych i zawarcie w umowie klauzuli denominacyjnej powodowały niemożliwość określenia świadczenia zarówno co do wysokości kredytu, jak i rat spłacanego kredytu z uwagi na możliwość jednostronnego ustalania kursu waluty przez bank. W ocenie Sądu, klauzule te są niedozwolonymi klauzulami umownymi, bowiem kształtują prawa
i obowiązki konsumentów - kredytobiorców - w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają ich interesy. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia oraz obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Również o rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy. Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle zawartej przez strony umowy nie doznawało żadnych ograniczeń. Skoro bank mógł wybrać dowolne i niepoddające się weryfikacji kryteria ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych, stanowiących narzędzie indeksacji kredytu i rat jego spłaty, wpływając na wysokość własnych korzyści finansowych
i generując dla kredytobiorców dodatkowe i nieprzewidywalne co do wysokości koszty kredytu, klauzule te rażąco naruszają zasadę równowagi kontraktowej stron na niekorzyść konsumentów, a także dobre obyczaje, które nakazują, by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji.

A. dotyczy w niniejszej sprawie dotyczy ustalonych we wcześniejszej części uzasadnienia postanowień kształtujących mechanizm denominacji. Postanowienia te dotyczą świadczeń głównych umowy (regulowały, na jakich zasadach nieznaną kwotę kredytu powódka otrzyma i jakie ma spłacać raty), ale w tym zakresie były postanowieniami niejednoznacznymi, a więc zdatnymi do uznania ich za abuzywne.

Jednocześnie na podstawie przeprowadzonych dowodów w postaci załączników do pozwu i odpowiedzi na pozew, a także zeznań powódki, Sąd ustala, że warunki umowy w ogóle nie były uzgodnione indywidualnie. Na podstawie dowodów nie można uznać także, by powódka została należycie poinformowana o ewentualnym ryzyku kursowym oraz sposobie przeliczania waluty na podstawie Tabeli kursów walut. Nie można uznać, że powódka została wystarczająco przestrzeżona o tym, że kurs waluty może wzrosnąć w stopniu niekontrolowanym, co – jak powszechnie wiadomo –w późniejszych latach nastąpiło. Dokonując analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego nie można uznać, aby jakikolwiek dowód w tej sprawie wskazywał na to, by powódka miała realny wpływ negocjacyjny na jakiekolwiek postanowienie umowne. Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem przeliczania zobowiązań wynikających z umowy kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (por. np. uzasadnienie wyroku SN w sprawie (...) i przywołane tam orzecznictwo). Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej, będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy.

Oceny tej nie zmienia ewentualna stabilność sposobu ustalenia marży ani konieczność stosowania przez bank rozmaitych zabezpieczeń, ani też sposób, w jaki bank pozyskuje środki na kredyty, czy też sposób wykazywania ich w sprawozdaniach finansowych lub – najogólniej rzecz ujmując – sposób księgowania. Powtórzyć trzeba, że w przypadku umowy, której przedmiotem jest udzielenie kredytu w walucie polskiej, kurs waluty obcej jest stosowany jedynie w celu waloryzacji zobowiązania, a między kredytobiorcą a bankiem nie dochodzi w istocie do żadnych rozliczeń walutowych
i powstania związanych z tym kosztów. Wszelkie zatem koszty, jakie bank ponosi
w związku z udzieleniem kredytu, winny być mu rekompensowane w ramach wynagrodzenia, jakim jest oprocentowanie kredytu, a nie ukrywane w formie spreadu, na którego wysokość kredytobiorca nie ma żadnego wpływu. Zakresem abuzywności objęta jest nie tylko kwestia ustalania kursów waluty banku, lecz denominacja jako mechanizm w ogóle. Żądania opartego na nieważności umowy nie można traktować
w kategoriach nadużycia praw podmiotowych. To pozwany bank nadużył wobec powódki swej pozycji dominującej, a powództwo w tej sytuacji stanowiło dla powódki jedyny środek ochrony jej praw.

Podsumowując, wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie ze stroną powodową
i kształtowały jej zobowiązania w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c., a w związku z tym nie wiążą powódki. Wyeliminowanie wskazanych zapisów przy zachowaniu postanowień dotyczących określenia kwoty kredytu w (...) możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty.

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Cywilnej podjął uchwałę III CZP 25/22, mającą moc zasady prawnej, w której wskazał m.in., iż:

1. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

2. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.

3. Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia
o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.

Uchwała ta jest przekonująca, a przede wszystkim powinna spełnić rolę ujednolicenia orzecznictwa sądowego w poruszanych tu kwestiach. Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalały na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski.

Nie ma przy tym możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Pozbawiona w ten sposób klauzul abuzywnych umowa wymagałaby od Sądu ustalenia przez Sąd zarówno wysokości udzielonego kredytu, jak tez „kwoty do wypłaty” po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie obcej na złote polskie. Jednocześnie, Sąd musiałby ingerować w umowę w sposób umożliwiający wprowadzenie poprawnego mechanizmu waloryzacji, wysokości rat,
w jakich kredyt powinien być spłacany oraz wynagrodzenia banku za jego udzielenie. Eliminacja abuzywnych postanowień nie ograniczyłaby się do „kosmetycznego” zabiegu, lecz ingerowała w umowę jako taką, zmieniając całkowicie jej kształt oraz samą istotę kredytu denominowanego. W konsekwencji nie da się ustalić kwoty kredytu w walucie wykonania zobowiązania, a brak jednoznacznego określenia kwoty kredytu (czy to w postaci ściśle określonej kwoty, czy to przez ścisłe i jednoznaczne określenie parametrów do jej ustalenia – np. kursu wymiany) oznacza brak jednego
z przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu wskazanych w art. 69 pr. bank. Brak jednego z takich elementów oznacza, że umowa jest niezgodna z art. 69 pr. bank. i tym samym sprzeczna z prawem i z tego względu nieważna (art. 58 k.c.). Przywołując w tym miejscu ponownie wyrok (...), w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (a do takiej zmiany doszłoby wskutek zastosowania przepisu dyspozytywnego), nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać. Jednocześnie, powódka (kredytobiorczyni - konsument) bez wątpienia domagała się stwierdzenia nieważności umowy świadoma potencjalnych skutków związanych z rozliczeniami na jej tle, co jasno wynika z oświadczenia zawartego w protokole rozprawy.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 14 czerwca 2012 r. ((...)) stwierdził, że: "z brzmienia ust. 1 art. 6 dyrektywy (...) wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem
w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca
z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. (...) zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku
z jej motywem 24, do zapewnienia stosownych i skutecznych środków "mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami". Należy zatem stwierdzić, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. (...). Uprawnienie takie przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców" (zob. wyrok (...) z 4 czerwca 2009 r. (C-243/08), wyrok (...) z 15 marca 2012 r. (C-453/10), wyrok (...) z 30 maja 2013 r., (C-397/11), wyrok (...) z 21 stycznia 2015 r. (C-482/13)).

Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym tę sprawę stoi dotychczas konsekwentnie na stanowisku, że umowy denominowane do waluty (...) nie dają się zwykle utrzymać po wyeliminowaniu mechanizmu denominacji, ponieważ są to umowy w założeniu stron złotowe – choć z kwotą kredytu wskazaną w walucie obcej, to jednak z wypłatą i spłatą, które miały następować w złotych. Po odpadnięciu abuzywnego mechanizmu denominacji nieznana pozostaje kwestia podstawowa – jaka kwota powinna być wypłacona powódce i jakie raty powinny być przez nią spłacane. Braków tych nie da się zapełnić w żaden sposób i umowa nie nadaje się do wykonania, co prowadzi i tą drogą do wniosku, że zawarta została jako nieważna (niezgodna z art. 69 pr. bank. i tym samym sprzeczna z prawem i nieważna - art. 58 k.c.). Zbędne było prowadzenie postępowania dowodowego w kierunku ustalenia, jaka byłaby wysokość zobowiązań z umowy przy przyjęciu innych wskaźników waloryzacji czy też
w kierunku ustalenia, jaki koszt kredytu poniosłaby powódka biorąc kredyt typowo złotowy. Zachodzi bowiem potrzeba wyeliminowania z umowy całego mechanizmu denominacji jako w całości sprzecznego z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającego interesy kredytobiorczyni - konsumenta. Dalej umowa stron nie może być wykonywana bez zmiany charakteru jej głównego przedmiotu.

Wobec kategorycznego ustalenia, że umowa kredytowa jest nieważna jako sprzeczna z ustawą – Prawo bankowe dalsze wywody w kierunku ustalenia wpływu bezskuteczności poszczególnych postanowień umownych na związanie stron umową jako całością są już bezprzedmiotowe, podobnie jak zarzuty strony powodowej zmierzające do ustalenia nieważności umowy na innych jeszcze podstawach niż sprzeczność z art. 69 Prawa bankowego, choć końcowo można stwierdzić, że sprzeczność abuzywnych postanowień umowy z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta – w obliczu braku możliwości utrzymania umowy po wyeliminowaniu mechanizmu denominacji – muszą być ocenione równoznacznie ze sprzecznością z zasadami współżycia społecznego – przede wszystkim zasadą lojalności kupieckiej. Trzeba podkreślić, że – wbrew argumentacji pozwanego – wadliwy mechanizm denominacji obciążał ryzykiem zmiany kursu waluty w stopniu niewspółmiernie wyższym powódkę niż bank. Ryzyko powódki związane ze wzrostem kursu było nieograniczone, zaś spadek kursu wyznaczał ryzyko banku wyłącznie do wysokości wypłaconego kredytu (potencjalna strata).

Nieważność umowy oznacza, że nie istnieje stosunek zobowiązaniowy między stronami, jaki miałby powstać w wyniku jej zawarcia. W konsekwencji, strony, które zawarły nieważną umowę, powinny sobie zwrócić wzajemnie otrzymane świadczenia. Skoro bowiem podstawa tych świadczeń została uznana za nieważną i sprzeczną z prawem, świadczenia te są świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Zgodnie z nim w przypadku świadczeń nienależnych zastosowanie znajdują przepisy art. 405 i nast. k.c., które przewidują obowiązek zwrotu korzyści uzyskanych kosztem innej osoby. Stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, oznacza, że podlega ono zwrotowi. Spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powódki, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia Stosownie do uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku, mającej moc zasady prawnej, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytobiorcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy. Kredytobiorca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Zatem Sąd kieruje się utartą już w ostatnim orzecznictwie tzw. „teorią dwóch kondykcji”, zakładającą zasądzenie na rzecz kredytobiorcy pełnej sumy kwot spłaconych bankowi z pozostawieniem do osobnego procesu lub do zarzutu potrącenia kwot wypłaconych przez bank. Sąd stwierdza więc, że kwoty żądane przez powodów była sumą świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 k.c. (gdyż świadczonych na podstawie niedozwolonych postanowień umowy skutkujących nieważnością umowy) i podlega zwrotowi na podstawie art. 405 k.c.

Powódka w okresie od 22.10.2010 r. do 30.04.2024 r. świadczyła z tytułu spornej umowy na rzecz pozwanego:

1) w sumie 33 789,69 zł (spłaty w PLN w okresie od 22.10.2010 r. do 12.02. (...).)

2) w sumie 75 280,66 (...) (spłaty w (...) w okresie od 13.02.2013 r. do 30.04.2024 r.

Różnica między tymi sumami (stanowiącymi przedmiot żądania pozwu) a sumami wskazywanymi przez pozwanego wynika z tego, że sumy z odpowiedzi na pozew to tylko sumy spłaconych rat, nieobejmujące kosztów okołokredytowych.

Nie zachodzą przy tym przesłanki negatywne wymienione w art. 411 k.c., ponieważ powódka nie wiedziała, że nie jest zobowiązana (gdy świadczyła, początkowo nie zdawała sobie sprawy z prawnej możliwości wzruszenia umowy,
a później – wobec niejednolitości orzecznictwa - nie mogła nabrać ani obiektywnego, ani subiektywnego przekonania o uprawnieniu do wstrzymania się ze spłatami), spełnienie świadczeń wobec banku nie czyni zadość zasadom współżycia społecznego, świadczenia nie zostały spełnione w zadośćuczynieniu przedawnionemu roszczeniu i nie były spełniane zanim wierzytelność stała się wymagalna. Trudno też zakładać, by bank otrzymane świadczenia zużył lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony.

W realiach nieważności umowy kredytu pobrane od kredytobiorczyni prowizja
i opłata za wcześniejszą spłatę nie mogą być uznane za świadczenia należne, ponieważ ich istnienie zależy wyłącznie od ważności zobowiązania głównego. Skoro to zobowiązanie od początku nie wywołuje skutków prawnych, bank nie dysponuje podstawą do zatrzymania jakiejkolwiek kwoty uzyskanej na jego podstawie, co wprost prowadzi do obowiązku jej zwrotu zgodnie z art. 405 oraz art. 410 § 1 i § 2 k.c. A zatem do zapłaty na rzecz kredytobiorców jest kwota 33 789,69 zł i 75 280,66 (...), którą zasądzono z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 kwietnia 2025 r. na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. zgodnie z żądaniem pozwu.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., uznając, że powództwo uległo oddaleniu co do części żądania. Powódka uległa co do żądania ustalenia nieważności umowy kredytu, natomiast jej roszczenie o zapłatę zostało uwzględnione w całości. W tej sytuacji możliwe było teoretycznie zniesienie kosztów między stronami – wobec uznania, że strony ustąpiły sobie w podobnym zakresie
i poniosły podobne koszty procesu. Byłoby to jednak niesprawiedliwe dla powódki, ponieważ oddalenie żądania ustalenia nie jest dla niej dolegliwe i nie może być nazwane sukcesem banku. Wobec spłacenia kredytu istotą sporu jest zwrot pieniędzy, a to powódka uzyskała w całości. Przegrana w zakresie pełnego żądania niepieniężnego nie może być z drugiej strony przez Sąd zignorowana w orzeczeniu kosztowym, bo to z kolei byłoby niesprawiedliwością wobec banku. Sąd znalazł trzecie rozwiązanie, najsłuszniejsze – choć nie wprost przewidziane przez KPC (przepisy nie są w stanie przewidzieć każdej sytuacji procesowej). Tym rozwiązaniem jest zwrot kosztów procesu tylko dla powódki, jednak z tą sankcją za przegranie żądania niepieniężnego, że wynagrodzenie rady prawnego Sąd przyznał nie w stawce minimalnej właściwej dla podanej sumarycznej wartości przedmiotu sporu 356 235 zł – czyli 10 800 zł, lecz w stawce minimalnej o poziom niższej – czyli 5 400 zł. Dodanie do niej opłaty od pełnomocnictwa (17 zł) i opłaty od pozwu (1000 zł) dało sumę 6417 zł.

sędzia Rafał Kubicki