sygn. I C 1239/22 15 marca 2023 Sąd Okręgowy w Toruniu

Wyrok z 15 marca 2023, sygn. I C 1239/22

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o ustalenie
Typ sprawy sprawa nieprocesowa
Kwota główna 38.623,77 zł · kwota żądania
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu okręgowego
Tryb posiedzenie niejawne
Role w sprawie
powód pozwany świadek wnioskodawca
Data orzeczenia 15 marca 2023
Sąd Sąd Okręgowy w Toruniu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Grzempka

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 marca 2023 r.

Sąd Okręgowy w T. I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodnicząca Sędzia SO Joanna Grzempka

po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2023 r. w (...) na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa J. L. i M. L.

przeciwko (...) w W. (...)

o ustalenie

1.  ustala, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) zawarta dnia (...) r. między powodami M. L. i J. L. a (...) z siedzibą w W. jest nieważna;

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów 8.437 zł (osiem tysięcy czterysta trzydzieści siedem złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sygn. akt I C 1239/22

UZASADNIENIE

W pozwie przeciwko (...)w W. prowadzącemu działalność w (...) za pośrednictw (...)z siedzibą w W. powodowie J. L. i M. L., po zmianie powództwa dokonanej pismem z dnia 16 listopada 2022 r. (k 244-246 ) wnieśli o:

1.  unieważnienie umowy o kredyt hipoteczny nr (...) zawartej przez powodów z (...)w W.

2.  ustalenie, że wszystkie zobowiązania powodów wobec pozwanego wynoszą 38.623,77 zł i stają się wymagalne po uprawomocnieniu się wyroku uwzględniającego żądanie 1 w niniejszej sprawie.

Zdaniem powodów powyższa umowa jest nieważna z uwagi na zawarcie w regulaminie będącym jej częścią abuzywnych postanowień dotyczących indeksacji świadczeń stron tj. § 7 ust. 4 i § 9 ust 2 pkt. 1.

Roszczenie z pkt. 2 pozwu sprowadzało się do różnicy między równowartością kapitału wypłaconego przez bank w wysokością spłat dokonanych przez powodów, przy czym powodowie powołując się na prawo żądania zwrotu swych świadczeń, dokonali potrącenia z wierzytelnością przysługującą pozwanemu o zwrot kapitału. Uzasadniając interes prawny powołali się na powszechne straszenie kredytobiorców przez lobby bankowe roszczeniami wynikającymi poza zwrot kapitału.

Pozwany bank konsekwentnie wnosił o oddalenie powództwa.

Na rozprawie dnia 11 stycznia 2023 r. przewodnicząca pouczyła powodów o skutkach ustalenia nieważności umowy kredytu, a powodowie podtrzymali wolę stwierdzenia jej nieważności godząc się ze zwrotem kapitału i możliwością żądania przez bank tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Sąd ustalił, co następuje.

W 2008 r. powodowie planowali budowę domu, w związku z czym postanowili zaciągnąć kredyt w wysokości 200.000 zł na . Wybrali (...) gdyż bank ten miał placówkę w ich dzielnicy. W banku tym powodom zaproponowano tzw. kredyt frankowy. Zostali poinformowani, że w ramach kredytu złotowego mogą otrzymać jedynie 70.000 zł. Powiedziano im, że w zasadzie te kredyty niczym się nie różnią poza tym, że zamiast złotych polskich wpisane w umowie będą franki szwajcarskie. Powodowie nie obawiali się ryzyka związanego ze zmianą kursów walutowych, gdyż powiedziano im w banku, że frank szwajcarski jest stabilną walutą. Powodowie planowali zaciągnąć kredyt na 40 lat. Powódka była pracownikiem wojska, a powód blacharzem samochodowym.

Powodom nie wyjaśniono mechanizmu waloryzacji, na którym opierał się oferowany im kredyt. Nie wyjaśniono im w jaki sposób ustalane będą kursy walutowe banku stosowane w toku realizacji umowy. Powodom nie przedstawiono symulacji opartych na wskazujących na możliwe skutki wzrostu kursu CHF w odniesieniu do udzielonego im kredytu na przestrzeni całego okresu kredytowania.

dowód:

zeznania powódki k. 271v-272

zeznania powoda k. 272-272v

W dniu 18 sierpnia 2008 r., składając wniosek kredytowy powodowie podpisali formularz zatytułowany „Oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej”, w którym oświadczyli, że są świadomi ryzyka kursowego, rezygnują z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych, są świadomi ponoszenia ryzyka kursowego związanego w wahaniem kursu waluty indeksacji, saldo zadłużenia i raty są wyrażone w walucie obcej i podlegają spłacie na zasadach opisanych w regulaminie

dowód:

Oświadczenie k. 210

Dnia 13 października 2008 r. powodowie jako kredytobiorcy oraz(...) w W., którego następcą prawnym jest (...)w W., zawarli umowę o kredyt hipoteczny nr (...) (sporządzoną dnia(...)r.). Kredyt w kwocie 220.00 zł był indeksowany do waluty obcej CHF (§ 2 ust. 1 umowy) i przeznaczony na budowę domu systemem gospodarczym (§ 2 ust. 2 i 5 umowy). Okres kredytowania wynosił 480 miesięcy (§ 2 ust. 3 umowy), a spłata kredytu miała następować w ratach równych (§ 6 ust. 2 umowy).

Integralną część umowy stanowił „Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) (§ 1 ust. 2 umowy; dalej powoływany jako regulamin). W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej wypłata kredytu miała następować w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, stosowało się kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu miało być wyrażone w walucie obcej i być obliczone według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, saldo zadłużenia z tytułu kredytu miało być obliczane według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz (§ 7 ust. 4 regulaminu). W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej: 1) raty kredytu podlegające spłacie wyrażone miały być w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu miały być pobierane z rachunku bankowego, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu, 2) jeśli dzień wymagalności raty kredytu przypadał na dzień wolny od pracy miał być stosowany kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu (§ 9 ust. 2 regulaminu). Tabela zaś oznaczała Tabelę kursów walut obcych obowiązującą w banku (§ 2 pkt 12 regulaminu).

dowód:

umowa z dnia(...) r. k. 19-23

Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) k. 25-34

W dniu (...)r., wraz z zawarciem umowy, powodowie podpisali „Oświadczenie kredytobiorcy związane z ubieganiem się o kredytu hipoteczny indeksowany do waluty obcej”, w którym oświadczyli że zostali zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz że

- będąc świadomi ryzyka kursowego rezygnują z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej,

- znane są im postanowienia regulaminu w odniesienia do kredytów indeksowanych do waluty obcej;

- zostali poinformowani, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach banku

- ponoszą ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów walut, do której indeksowany jest kredyt;

-ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania wobec banku

- kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w regulaminie;

saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w Regulaminie.

dowód

Oświadczenie kredytobiorcy (…) k. 223

Sąd zważył, co następuje.

Zeznania powodów przesłuchanej w charakterze strony były wiarygodne, choć ich znaczenie było akcesoryjne.

Wymienione wyżej dokumenty stanowiły wiarygodne środki dowodowe, gdyż ich autentyczność i rzetelność nie były w toku procesu kwestionowane. Kwoty operacji finansowych związanych w wykonywaniem umowy kredytu wynikały z dokumentów wystawionych lub złożonych przez stronę pozwaną.

Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął dowód z zeznań świadka A. S. albowiem teza dowodowa w odniesieniu do tego świadka nie dotyczyła treści ani okoliczności zawarcia kwestionowanej umowy.

Ocenę roszczeń powodów należy rozpocząć od rozpoznania zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytowej. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm indeksacji, które przewidywały przeliczenie kredytu wypłaconego w złotych na franki szwajcarskie oraz przeliczanie rat wpłacanych w złotych na franki szwajcarskie według kursu – odpowiednio – kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego ustalonego jednostronnie przez bank (§ 7 ust. 4 i § 9 ust. 2 regulaminu, stanowiącego integralną część umowy kredytu).

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: 1) zawarte zostały w umowach z konsumentami, 2) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, oraz 3) rażąco naruszają interesy konsumenta. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego jest natomiast wyłączone, gdy postanowienie umowne: 1) zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub 2) określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

W przedmiotowej umowie kredytowej powodowie występowali w charakterze konsumentów, gdyż zawarcie umowy było czynnością dokonaną z przedsiębiorcą (bankiem), niezwiązaną bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów (art. 22 1 k.c.).

Jak wynika z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że umowa została sporządzona przez bank na standardowym wzorcu, a powodowie mieli jedynie wpływ na kwotę udzielonego kredytu i okres kredytowania. O braku rzeczywistego wpływu powodów na treść poszczególnych postanowień umownych świadczą również okoliczności jej zawarcia. Umowa została bowiem przedstawiona im w wersji gotowej do podpisu w placówce banku, przygotowanej według standardowego wzorca. Sporne klauzule waloryzacyjne zostały przy tym zamieszczone w oddzielnym regulaminie, który co oczywiste nie mógł być przedmiotem negocjacji. Treść stosunku prawnego stron nie była zatem efektem pertraktacji. Należy mieć też na względzie dysproporcję między potencjałem banku a powodów, którzy nie mieli doświadczenia z zakresu bankowości, a bank traktowali z zaufaniem, nie spodziewając się zamieszczenia w umowie postanowień, które mogły być dla niech niekorzystne.

Niejednoznaczność klauzul waloryzacyjnych mogła zostać usunięta przez udzielenie powodom przed zawarciem umowy odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r. w sprawie A. i inni vs. (...) SA, C-186/16, pkt 51). W odniesieniu do umów kredytowych TSUE wskazał, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Z ustaleń sądu wynika natomiast, że powodowie nie zostali należycie pouczeni o ryzyku walutowym, nie przedstawiono im również żadnych symulacji wysokości zadłużenia i wysokości raty w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej. Z zebranych dowodów nie wynika, aby powodowie mieli zapewnione informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji, a w konsekwencji nie doszło do uchylenia niejednoznaczności spornych postanowień umowy w stopniu wyłączającym badanie abuzywności.

Sporna klauzula indeksacyjna stanowiła element określenia głównego świadczenia stron, gdyż miała być wykorzystywana do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorcy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i przywołane tam orzecznictwo). Nie można jednak uznać, by klauzula ta została sformułowana w sposób jednoznaczny. Odesłanie w klauzuli indeksacyjnej do tabel banku nie pozwala bowiem ustalić nie tylko wysokości zobowiązania w chwili zawarcia umowy, ale również nie pozwala ustalić w sposób jednoznaczny i przewidywalny samego mechanizmu ustalania wysokości zobowiązania. Żadne z postanowień umowy nie wskazuje bowiem na sposób ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, według których następować miało ustalenie wysokości długu powodów oraz wysokości ich świadczenia na rzecz banku (raty). Nie ma przy tym znaczenia, czy w banku istniały i były wdrożone procedury ustalania kursów na potrzeby tabel oraz czy i na ile kursy te miały charakter rynkowy. Przy ocenie abuzywności przedmiotem badania są bowiem postanowienia umowne według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2), nie zaś praktyka wykonywania umów przez jedną ze stron.

W tym stanie rzeczy nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych, która wyłączałaby stwierdzenie abuzywności. Przechodząc do oceny przesłanek pozytywnych, należy zbadać, czy analizowane postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a przy tym rażąco naruszały interesy powodów. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por.m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9, z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12, i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Analizowane postanowienia umowne spełniały obie wymienione przesłanki. Powierzenie bankowi jednostronnego, nieograniczonego i uznaniowego – przynajmniej w świetle umowy – uprawnienia do ustalenia kursu waluty, według którego ustalana jest każdoczesna wysokość zobowiązania powodów oraz wysokość świadczeń ratalnych, jest działaniem nielojalnym wobec klienta i trudno uznać, by zostało zaakceptowane przez racjonalnego i należycie poinformowanego konsumenta, gdyby było negocjowane indywidualnie. Bank ma przy tym możliwość uzyskania dodatkowych korzyści ekonomicznych w wyniku jednostronnego ustalenia rozmiarów spreadu walutowego. Przyjęcie opisanego mechanizmu przerzuca jednocześnie w całości na konsumenta ciężar ryzyka walutowego, gdyż pozwala bankowi na ustalenie takich kursów przyjmowanych do przeliczania spłacanych rat, by ekonomiczne skutki wzrostu kursu waluty obcej ponosił wyłącznie konsument. Podkreślić jeszcze raz należy, że dla oceny abuzywności irrelewantny jest sposób korzystania z banku z umownego uprawnienia do ustalania kursów walut przy przeliczaniu świadczeń stron, gdyż przedmiotem oceny jest umowa w chwili jest zawarcia, a nie praktyka wykonywania umowy. Z tego samego względu dla oceny abuzywności nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), która przez dodanie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego dającemu kredytobiorcy uprawnienie do spłaty rat w kredycie waloryzowanym walutą obcą bezpośrednio w tej walucie.

Z podanych względów postanowienia przedmiotowej umowy kredytu wprowadzające mechanizm indeksacji świadczeń stron do franka szwajcarskiego według kursów waluty ustalanych jednostronnie i uznaniowo przez bank stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. wyroki z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, z dnia 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17), który konsekwentnie wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.

W ocenie Sądu, abuzywność klauzul waloryzacyjnych nie ogranicza się do kwestii ustalania kursów walut jednostronnie przez bank. Sam sposób ukształtowania ryzyka kursowego rażąco narusza interesy konsumenta, a przy tym jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż tworzy znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. Problem ten został zasygnalizowany w aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że warunki umowne (…) wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała należna kwota kapitału w walucie spłaty, (…), jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Jest tak w szczególności wówczas, gdy owo podwyższenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy główną korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie (...) SA przeciwko (...), C-609/19, pkt 69). Przyjęta w spornej umowie konstrukcja rozkładu ryzyka walutowego powoduje, że konsument jest obciążony tym ryzykiem w sposób nieograniczony, gdyż nie ma żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty waloryzacji, powyżej której wzrost nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. Przy obecnym kursie franka szwajcarskiego wzrost ten oscyluje wokół 100%, natomiast umowa w żaden sposób nie zabezpiecza interesów konsumenta przed dalej idącym wzrostem – o 200% czy 400%. Ryzyka tego nie niweluje potencjalna korzyść wynikająca z różnicy między oprocentowaniem kredytów waloryzowanych walutą obcą i kredytów złotowych. W przypadku wysokiego oprocentowania kredytów złotowych i niskiego oprocentowania kredytów waloryzowanych walutą obcą wysokość raty jest wprawdzie korzystniejsza w przypadku tych ostatnich, ale tylko wówczas, gdy podstawą obliczenia wysokości raty jest podobny kapitał. Na skutek zastosowania spornych klauzul waloryzacyjnych, w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrasta natomiast znacznie kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powoduje, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekłada się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko kursowe. Na szczególne podkreślenie zasługuje jeszcze jeden aspekt uwypuklony przez TSUE. Mianowicie, wzrost kursu waluty waloryzacji powoduje wzrost nie tylko raty, ale również wzrost salda zadłużenia, przy czym zjawisko to nie występuje przy wzroście oprocentowania kredytów złotowych. Ryzykiem ponoszonym przez kredytobiorców kredytów waloryzowanych walutą obcą jest zatem również ryzyko wzrostu zadłużenia nie tylko ponad poziom pierwotnego zadłużenia, ale również ponad wartość kredytowanej nieruchomości, co powoduje, że nie są oni zbyć tej nieruchomości bez zaangażowania dodatkowych środków własnych.

O ryzyku tym powodowie nie byli w sposób należyty informowani przed zawarciem umowy. Podpisane przez nich oświadczenie o ponoszeniu ryzyka kursowego nie zostało poprzedzone przekazaniem im rzetelnych informacji. Wypełnienie obowiązku informacyjnego wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Należyta informacja o ryzyku kursowym nie może opierać się na założeniu, że każdy rozważny kredytobiorca świadomy jest, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, a to jakie są skutki takich zmian dla wysokości świadczeń stron oraz jakie są ich granice. Nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, który powinien posiadać wiedzę i umiejętności jej profesjonalnego zastosowania w zakresie analiz ekonomicznych lub finansowych, czy też wiedzę o historycznych zmianach kursów walut.

Bank w chwili udzielania kredytu dysponował natomiast dostatecznym doświadczeniem i możliwościami analitycznymi, by antycypować także takie wzrosty kursu franka szwajcarskiego, które miały miejsce w okresie kredytowania, a które spowodowały, że mimo kilkunastu lat spłaty kapitał pozostały do spłaty wyrażony w złotych pozostaje zbliżony do kwoty kredytu z chwili jego udzielenia lub jest od niej wyższy. Nieograniczonemu ryzyku kursowemu ponoszonemu przez konsumenta towarzyszy ograniczone ryzyko kursowe ponoszone przez bank. Ryzyko banku ujawnia się przy spadku kursu waluty i w najbardziej skrajnym wypadku zmaterializuje się w momencie spadku kursu franka szwajcarskiego do zera. Nawet jednak w takiej sytuacji strata banku ograniczy się do nieodzyskania w ramach spłaty rat całości kapitału udostępnionego konsumentowi w wykonaniu umowy kredytu. Mówiąc precyzyjnie, stratą zostałaby objęta jedynie ta część kapitału, która nie została spłacona przed radykalnym spadkiem kursu waluty. W tym stanie rzeczy między ograniczonym ryzykiem ponoszonym przez bank a nieograniczonym ryzykiem ponoszonym przez konsumenta występuje rażąca dysproporcja na niekorzyść tego ostatniego. W tym stanie rzeczy uznać trzeba, że gdyby powodowie zostali w sposób przejrzysty poinformowani przed zawarciem umowy ze stroną pozwaną o charakterze przyjmowanego na siebie ryzyka, w tym ryzyka długoterminowego i nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia, nie przyjęliby klauzul waloryzacyjnych w drodze indywidualnych negocjacji. Z powyższych uwag wynika, że standardu należytego poinformowania nie spełniało oświadczenie, które powodowie byli zobowiązani podpisać zawierając umowę, gdyż sprowadzało się ono do informacji że owo ryzyko istnieje i że ponosi je kredytobiorca, natomiast nie wyjaśniało co może to oznaczać w realiach oferowanej powodom umowy i z czym - tj. z jakimi konkretnie informacjami powodowie zostali tak naprawdę „zapoznani” przez pracownika banku jak to ujęto w oświadczeniu (k. 223). Powodowie nie miali więc danych, które pozwoliłyby im na świadomą decyzję o związaniu się na 40 lat tak ryzykowną umową.

Cywilnoprawną sankcją ustalenia abuzywności postanowienia umowy jest brak związania nim konsumenta (art. 385 ( 1) § 1 k.c.), przy zachowaniu związania stron umową w pozostałej części (art. 385 ( 1) § 2 k.c.). Regulacja ta nie odnosi się jednak do postanowień określających główne świadczenie stron, do których – w ocenie Sądu – zaliczają się postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacji do przedmiotowej umowy kredytu. Skutkiem jego abuzywności jest zatem nieważność całej umowy, przy czym skutek ten nie nastąpi, jeżeli istnieje możliwość zastąpienia zakwestionowanego postanowienia przepisami dyspozytywnymi lub jeżeli konsument wyrazi wolę dalszego obowiązywania umowy z zachowaniem klauzuli abuzywnej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...), pkt 62 i 68).

W realiach niniejszej sprawy nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Przede wszystkim nie wchodzi w rachubę zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c., który wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Zastosowanie tego przepisu nie usuwałoby przy tym nieprawidłowo ukształtowanego ryzyka kursowego, którego istnienie przesądza per se o niedozwolonym charakterze klauzul waloryzacyjnych. Z braku podstawy prawnej w przepisach dyspozytywnych nie można również usunąć klauzuli indeksacyjnej z zachowaniem oprocentowania według stawek LIBOR właściwych dla zobowiązań wyrażonych we frankach szwajcarskich. Mechanizm taki stawiałby przy tym kredytobiorców kredytów waloryzowanych w walucie obcej w sytuacji nieuzasadnionego uprzywilejowania w stosunku do pozostałych kredytobiorców, gdyż prowadziłby do całkowitego wyeliminowania ryzyka walutowego przy zachowaniu oprocentowania kredytu znacząco niższego od oprocentowania kredytów złotowych niepodlegających denominacji lub indeksacji do waluty obcej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2019 r., V CSK 152/19). Stanowisko to pozostaje zbieżne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który nie dostrzega z prawnego punktu widzenia możliwości utrzymania w mocy umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe przewidujące spread walutowy, zwłaszcza gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyroki z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) (...) Z.., pkt 52, z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17,(...) przeciwko (...), pkt 43, i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...), pkt 44).

Negatywną przesłanką unieważnienia całej umowy jest także wystąpienie szczególnie niekorzystnych konsekwencji dla konsumenta. Konsekwencje te należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) pkt 44). W niniejszej sprawie powodowie wykazywali pełną świadomość skutków ustalenia nieważności, również po udzieleniu informacji przez przewodniczącą o możliwych roszczeniach banku przeciwko niej, ich charakterze oraz możliwości uczestniczenia w kolejnych postępowaniach sądowych. Mimo tego, powodowie konsekwentnie i kategorycznie wyrażali wolę unieważnienia całej umowy, nie akceptując jednocześnie utrzymania jej w mocy z zachowaniem postanowień abuzywnych.

Ponadto trzeba przypomnieć, że zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W literaturze wskazano, że kontekście natury stosunku prawnego, że stosunek ten powinien dawać stronom pewność do co przysługujących im praw i ciążących na nich obowiązków, nie stwarzać sytuacji, w której jeden podmiot jest uzależniony od drugiego. (P. Machnikowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Warszawa 2011 str. 542). Odnosząc powyższe do treści umowy stron, trzeba uznać za sprzeczne z istotą każdej umowy takie uzgodnienie przez strony, że o rozmiarze świadczenia jednej z nich zadecyduje na zasadzie swobodnego uznania druga strona w toku wykonywania umowy. Taka zaś sytuacja wystąpiła w przypadku umowy jaką strony zawarły. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że strona powodowa zobowiązała się do spłaty kwoty kredytu w CHF ustalonej w złotych polskich, z zastosowaniem podwójnej indeksacji do waluty obcej. W takich sytuacjach, w przypadku określenia wysokości świadczenia w wyniku waloryzacji konieczne jest, aby miernik wartości służący waloryzacji (indeksacji) był określany w sposób precyzyjny a więc dający się oznaczyć. W przeciwnym razie nie zostanie spełniony wymóg oznaczoności świadczenia. Pozostawienie jednej ze stron możliwości swobodnego kształtowania wskaźnika waloryzacji skutkowałoby w istocie brakiem określenia wysokości świadczenia, a tym samym brakiem uzgodnienia tego elementu umowy.

W niniejszej sprawie wysokość świadczenia strony powodowej została określona w ten sposób, że kwotę kredytu przeliczano najpierw ze złotych na franki szwajcarskie, po kursie wskazanym przez bank, uzyskując równowartość kredytu wyrażoną w walucie obcej. Następnie – już bezpośrednio w celu określenia każdej kolejnej raty – przeliczano wskazywaną przez bank kwotę w CHF na złotówki po kursach ustalanych przez kredytodawcę w jego tabeli kursów. Jak wynika z treści umowy, brak było jakichkolwiek ograniczeń w określaniu przez bank kursów w jego tabelach kursów. Również przepisy prawa nie nakładały na bank jakichkolwiek ograniczeń w tej mierze.

Z treści umowy nie wynikało także i to, że kurs waluty wpisywany do tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania całej kwoty kredytu na CHF, a następnie w dniu spłaty każdej kolejnej raty musiał przybrać wartość rynkową, albo jakąkolwiek wartość możliwą do ustalenia przez drugą stronę umowy. Jak już wskazano, bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jest to jak ostatecznie pozwany bank ustalał kursy walut stosowane w jego własnej tabeli. Z uwagi bowiem na brak umownych bądź ustawowych ograniczeń, w świetle treści umowy bank mógł ustalać kurs walutowy w sposób dowolny. Nawet zatem stosowanie kursów rynkowych czy zbliżonych do rynkowych było jego dowolną, jednostronną decyzją a nie skutkiem uzgodnienia przez strony. Strona powodowa nie miała żadnych prawnych możliwości weryfikowania ani kwestionowania kursu ustalanego przez bank.

Bez znaczenia w tej sprawie jest fakt, że co do zasady świadczenie w stosunku zobowiązaniowym może być ustalone w ten sposób, że umowa wskazuje obiektywne podstawy do jego określenia. W niniejszej umowie nie doszło przecież do takiego ukształtowania świadczenia strony powodowej. Wysokość świadczenia kredytobiorcy wynikać powinna już z określenia w umowie o kredyt kwoty kredytu. Kredytobiorca ma bowiem obowiązek zwrotu kredytu wraz z odsetkami i prowizją. Nie ulega wątpliwości, że zasady spłaty kredytu powinny być tak określone, aby na ich podstawie dało się ustalić wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Zawarta przez strony umowa określa wysokość udzielonego powodom kredytu. Przedmiotem spłaty zgodnie z ustaleniami stron była kwota wynikająca z indeksacji sumy kapitału. Zakładając, że w umowie wystarczająco precyzyjnie określono kursy wymiany, suma kapitału dawała się przeliczyć na „kapitał do spłaty” wyrażony w złotych polskich. Umowa wskazywała także liczbę rat i oprocentowanie kredytu. Nie ulega kwestii, że na podstawie tych elementów nie było możliwe obliczenie wysokości rat kredytu. Jak wynika z umowy na każdą ratę składała się część kapitałowa i część odsetkowa. Umowa nie wskazywała jednak, w jaki sposób te części miałyby zostać wyliczone, a niezależnie od tego nie wiadomo jak można było ustalić wysokość części kapitałowej każdej raty. Brak możliwości skonkretyzowania wysokości części kapitałowej raty przesądzał o niemożności precyzyjnego określenia części odsetkowej. Odsetki bowiem powinny być naliczane od aktualnego salda zadłużenia, co wymaga wiedzy na temat wysokości salda zadłużenia po spłacie każdej kolejnej raty. Tego zaś strona powodowa nie mogli ustalić na podstawie treści umowy.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 kwietnia 2011 r. (III CSK 206/10) jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje. Sąd Najwyższy stwierdził, że do istotnych elementów stosunku zobowiązaniowego należy obowiązek świadczenia, natomiast samo świadczenie jest jedynie realizacją tego obowiązku. Świadczenie musi być oznaczone, gdyż oznaczenie świadczenia w połączeniu z oznaczeniem sposobu zachowania się dłużnika pozwala na ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego. Jeśli świadczenie nie zostanie oznaczone, nie można mówić o istnieniu zobowiązania ze względu na brak istotnego elementu stosunku zobowiązaniowego. Analogicznie należy odczytywać pogląd wyrażony w uzasadnieniu postanowienia z dnia 17 stycznia 2003 r., III CZP 82/02, w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli brakujące essentialia negotii uzupełnił w umowie sam bank, to składając swoje oświadczenie woli kredytobiorcy nie objęli nim tych istotnych postanowień umowy i skoro nigdy nie wyrazili na to zgody, nie doszło do zawarcia umowy o kredyt.

W niniejszej sprawie bez wątpienia doszło do uzgodnienia kwoty kredytu, która została wpisana do umowy, jednakże nie nastąpiło uzgodnienie wysokości świadczenia kredytobiorcy. Brak określenia tego elementu wynikał z pozostawienia bankowi swobody w określaniu kursów waluty, do której kredyt był indeksowany i nieokreśleniu wysokości części kapitałowej w poszczególnych ratach, co uniemożliwiało wyliczenie wysokości każdej z rat.

Sąd odwołuje się i w całości podziela argumentację przedstawioną w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w (...) z 19 maja 2021 r. I ACa 156/21, dotyczącą zasad kształtowania mechanizmu indeksacji. Zdaniem SA taki sposób (mechanizm) waloryzacji świadczeń stron mógłby zostać uznany za prawidłowy, gdyby w adekwatny sposób zapewniał zachowanie wartości świadczeń stron odpowiednio do zmian siły nabywczej pieniądza polskiego, w którym świadczenia były spełniane, czyli gdyby wybrany miernik waloryzacji nadawał się do oceny spadku siły nabywczej waluty polskiej lub gdyby strony (w istocie pozwany, który przygotował wzorzec umowny, na podstawie którego została zawarta przedmiotowa umowa) przewidziały w umowie zasady umożliwiające skorygowanie ewentualnych rozbieżności między wybranym miernikiem waloryzacji a rzeczywistym spadkiem siły nabywczej waluty polskiej, np. przez ustalenie granic wzrostu kursu CHF przyjmowanego do przeliczania wartości świadczeń stron albo przez rozłożenie między nimi ryzyka wzrostu tego kursu, zwłaszcza powyżej określonej wartości, zamiast obciążenia tym ryzykiem w całości i bez ograniczeń jedynie kredytobiorców. Wziąć bowiem trzeba pod uwagę, że zaproponowany przez pozwanego i zaakceptowany przez powodów jako miernik waloryzacji kurs CHF w gruncie rzeczy nie nadawał się do osiągnięcia celu w postaci zachowania realnej wartości świadczeń stron, ponieważ kurs ten nie zależał w istocie od spadku siły nabywczej pieniądza polskiego, lecz od zjawisk niezwiązanych z polską gospodarką. Powołane wnioski korespondują więc w sposób oczywisty z wcześniejszymi rozważaniami, że pozwany w sposób błędny, wadliwy posłużył się mechanizmem waloryzacji, co doprowadziło do tego, że kontrakt był sprzeczny z naturą zobowiązania kredytowego.

Brak określenia wysokości świadczenia kredytobiorcy oznacza sprzeczność umowy z art. 353 1 k.c.

Stosownie do art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak stanowi § 3 art. 58 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

Nie ulega kwestii, że bez wymienionych wyżej postanowień umożliwiających bankowi samodzielne ukształtowanie wysokości świadczenia kredytobiorcy, a zwłaszcza bez klauzuli indeksacyjnej sporna umowa nie byłaby zawarta. Była ona zatem w całości nieważna.

Z podanych względów, na podstawie art. 58 § 1 w zw. z art. 385 1 § 1 k.c., należy stwierdzić, że zakwestionowana w pozwie umowa o kredyt jest nieważna w całości.

Roszczenie niepieniężne o unieważnienie umowy, a w istocie o ustalenie jej nieważności, oparte było na art. 189 k.p.c., a więc przesłanką materialnoprawną jego zasadności był interes prawny powodów w uzyskaniu wyroku ustalającego nieistnienie stosunku prawnego.

Interes prawny zachodzi wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, czy powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało mu skuteczną ochronę jego interesów (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12).

Należy oczywiście zgodzić się z poglądem, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, z dnia 9 stycznia 2019 r. I CSK 711/17). W niniejszej sprawie powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważności umowy, którego nie zaspokoi samo roszczenie pieniężne, przede wszystkim dlatego, że umowa nie została wykonana. Rozstrzygnięcie oparte na art. 189 k.p.c. jest jedyną drogą usunięcia stanu niepewności co do obowiązku dalszego spełnienia świadczeń przez powodów -po uprawomocnieniu się niniejszego wyroku i upadku udzielonego powodom zabezpieczenia polegającego na wstrzymaniu obowiązku spłacania rat.

Stąd na mocy art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 § 1 w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. orzeczono jak w pkt. 1 sentencji.

Żądanie zawarte w pkt. 2 pozwu (z uwzględnieniem modyfikacji) powodowie, tak samo jak żądanie w pkt. 1, wywodzili z art. 189 k.p.c. Sprowadzało się ono do ustalenia, że zobowiązania powodów wobec pozwanej wynoszą określoną kwotę i stają się wymagalne z określonym dniem. Warto więc przypomnieć, czym jest powództwo o ustalenie. W szczególnych okolicznościach sądy powszechne uprawnione są do wydawania orzeczeń, w których brak jest wypowiedzi o powinnym zachowaniu pozwanego wobec powoda, z uwagi na poprzestanie na samym tylko ustaleniu, jakiego rodzaju stosunek prawny łączy strony lub jakiego rodzaju prawo przysługuje powodowi względem pozwanego, i podstawą do wydania takich orzeczeń jest art. 189 k.p.c. Skoro przepis ten tworzy podstawę do zgłoszenia żądania ustalenia prawa lub stosunku prawnego, to wystąpienie z takim żądaniem jest dopuszczalne zawsze, gdy powód twierdzi, że łączy go z pozwanym cywilny stosunek prawny lub przysługuje mu w stosunku do pozwanego cywilne prawo, wymagające ustalenia przez sąd.

Z art. 189 k.p.c. wynika, że przedmiotem żądania powoda, a w konsekwencji także przedmiotem rozstrzygnięcia sądu wydanego po rozpoznaniu powództwa wniesionego na podstawie tego przepisu, powinno być określone prawo lub stosunek prawny, dla ustalenia których właściwa jest droga procesu cywilnego.

Skoro przedmiotem ustalenia sądu w następstwie rozpoznania powództwa mającego oparcie w art. 189 k.p.c. jest prawo lub stosunek prawny, to za pomocą tego powództwa nie można żądać ustalenia faktu lub stanu faktycznego, związku przyczynowego między faktami, właściwości rzeczy ani też oczekiwać odpowiedzi na pytanie, czy pewne okoliczności faktyczne wystąpiły. ] Co prawda w nauce i w orzecznictwie dopuszcza się możliwość ustalenia na podstawie art. 189 k.p.c. faktu prawotwórczego, ale i wówczas żądanie pozwu nawiązujące do tego faktu powinno być zredagowane w sposób wskazujący na oczekiwanie ustalenia stosunku prawnego będącego konsekwencją jego wystąpienia, nie zaś na oczekiwanie stwierdzenia, że fakt miał miejsce. Fakt może być uznany za „prawotwórczy”, jeżeli – w świetle obowiązującego prawa – jego zaistnienie mogło spowodować powstanie, zmianę, ustanie pewnego stosunku prawnego. Taki charakter mają fakty, z których bezpośrednio wynika istnienie (nieistnienie) stosunku prawnego lub prawa albo określona treść tego stosunku prawnego lub prawa (M. R., Wykorzystanie powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c.) w stosunkach umownych, Palestra 5-6/2015).

W niniejszej sprawie przedmiotem żądania ustalenia jest jakikolwiek prawo, stosunek prawny lub fakt prawotwórczy. Powodowie po prostu domagają się potwierdzenia przez sąd wysokości ich zobowiązania, a więc wyniku operacji arytmetycznej według metodologii przyjętej przez powodów. Takie żądanie trzeba a limine uznać za pozbawione podstawy materialnoprawnego.

Abstrahując od powyższych uwag, sposób sformułowania roszczenia również wykluczał jego uwzględnienie. Nie jest możliwe a priori określenie przez sąd wysokości wszystkich abstrakcyjnych roszczeń pozwanego wobec powodów ze wszelkich ich tytułów prawnych. A taki byłby skutek wyroku uwzględniającego to żądanie.

O kosztach Sąd orzekł stosownie do wyniku sprawy, rozdzielając koszty między stronami (art. 100 k.p.c.). Powodowie wygrali proces w zakresie żądania z pkt. 1 pozwu, którego wartość wynosi 220.000 zł, natomiast przegrali w zakresie kwoty 38.623,77 zł. Wygrali więc w ok. 85%. Koszty poniesione przez powodów to 11.834 zł, z czego przysługuje im zwrot 85% 10059 zł. Koszty poniesione przez pozwanego to 10817 zł, z czego przysługuje mu zwrot 15 % 1622 zł. Po kompensacie powodom przysługuje zwrot kosztów procesu w wysokości 8437 zł .