sygn. I C 2114/24 20 listopada 2025 Sąd Okręgowy w Bydgoszczy

Wyrok z 20 listopada 2025, sygn. I C 2114/24

Data orzeczenia 20 listopada 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Bydgoszczy
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Cyganek
Tagi
#Sąd Okręgowy w Bydgoszczy #I Wydział Cywilny #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 listopada 2025 roku

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSO Joanna Cyganek

Protokolant:

stażysta Paulina Bałazy

po rozpoznaniu w dniu 22 października 2025 r. w Bydgoszczy

na rozprawie

sprawy z powództwa A. B. i R. B.

przeciwko (...) z siedzibą w W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów A. B. i R. B. do majątku wspólnego kwotę 131.253,68 zł (sto trzydzieści jeden tysięcy dwieście pięćdziesiąt trzy złote 68/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 6.468 zł (sześć tysięcy czterysta sześćdziesiąt osiem złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.

SSO Joanna Cyganek

Sygn. akt I C 2114/24

UZASADNIENIE

Pozwem skierowanym przeciwko (...) z siedzibą w W., powodowie R. B. i A. B. domagali się zasądzenia od pozwanego solidarnie na swoją rzecz kwoty 131.253,68 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 24 sierpnia 2023r. do dnia zapłaty. Powodowie sformułowali także roszczenie ewentualne. Nadto powodowie wnosili o zasądzenie solidarnie na ich rzecz zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu powodowie wyjaśnili, że zawarli z pozwanym umowę o kredyt hipoteczny indeksowany walutą obcą - (...). Ich zdaniem sporne zobowiązanie zawiera w swojej treści postanowienia niedozwolone, co czyni to zobowiązanie nieważnym. Swoje stanowisko szeroko uzasadnili.

W odpowiedzi pozwany domagał się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu. Pozwany szczegółowo odniósł się do twierdzeń powodów kwestionując ich zasadność, nadto przedstawił swoje stanowisko, co do ważności przedmiotowej umowy i jej poszczególnych zapisów, przebiegu procesu jej zawarcia i elementów składowych. Jego zdaniem powodowie nie posiadają w niniejszej sprawie statusu konsumenta. Pozwany wskazał także, że żądanie powodów powinno zostać oddalone także z uwagi na dokonanie całkowitej spłaty kredytu.

Na rozprawie w dniu 22 października 2025 roku powodowie zostali pouczeni o skutkach ewentualnego uwzględnienia ich żądania ustalenia nieważności umowy. Po pouczeniu powodowie oświadczyli, że mają świadomość tych konsekwencji i podtrzymują w całości swoje żądania. /k. 211/

W piśmie procesowym z 16 października 2025r. powodowie dokonali modyfikacji powództwa w ten sposób, że domagali się zasądzenia od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 51.253,67 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot:

a/ 51.253,67 zł od 24 sierpnia 2023r. do dnia zapłaty,

b/ 80.000 zł od 24 sierpnia 2023r. do dnia wniesienia pisma modyfikującego powództwo;

ewentualnie o:

zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 131.253,68 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 24 sierpnia 2023r. do dnia zapłaty;

ewentualnie o:

zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 37.712,79 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 24 sierpnia 2023r. do dnia zapłaty.

W tym samym piśmie procesowym powodowie wyjaśnili także, że w kredytowanej nieruchomości powód prowadził działalność gospodarczą od 2006r. Działalność ta była wykonywana w pomieszczeniu, które zajmowało ok. 10% powierzchni nieruchomości. W 2016r. powód zmienił miejsce wykonywania działalności na inny adres, ale nie zmienił adresu w rejestrze. /k.215 i nast./

Na dalszym etapie postępowania strony nie zmieniły dotychczas zajmowanych stanowisk procesowych.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 27 marca 2006r. powodowie zawarli z pozwanym umowę o kredyt hipoteczny nr (...) (...). Celem zaciągniętego zobowiązania było dokończenie budowy domu metodą gospodarczą (51.000 zł) oraz nabycie prawa własności nieruchomości w trakcie budowy na rynku wtórnym (29.000 zł).

Na podstawie umowy, pozwany Bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powodów kwotę 80.000 zł. Kredyt miał być indeksowany do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Walut Obcych, obowiązującej u pozwanego w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Po uruchomieniu kredytu lub pierwszej jego transzy, bank miał wysyłać do kredytobiorcy pismo informujące o wysokości pierwszej raty kredytu, kwocie kredytu w CHF oraz jego równowartości w PLN, zgodnie z kursem kupna według tabeli w dniu uruchomienia kredytu/transzy, przy czym zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo- odsetkowej (§ 2 ust. 1 i 2 umowy).

Spłata kredytu miała następować w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z tabelą pozwanego (§ 7 ust. 1 umowy).

Od udzielonego kredytu Bank pobierał prowizję w wysokości 800 zł. Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej. Oprocentowanie kredytu wynosiło 2,31 % w stosunku rocznym, co stanowiło sumę stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) obowiązującej w dniu sporządzenia umowy oraz marży w wysokości 1,30 p.p. stałej w całym okresie kredytowania. W przypadku kredytu oprocentowanego według zmiennej stopy procentowej kredytobiorca ponosił ryzyko zmian stóp procentowych, co oznaczało, iż w przypadku wzrostu poziomu stopy referencyjnej wyższe będzie oprocentowanie kredytu i wzrośnie wówczas wysokość miesięcznej raty kapitałowo- odsetkowej. Oprocentowanie kredytu ulega zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) (§ 6 umowy).

Dowód : umowa kredytu, 32-34; wniosek o kredyt, k. 72-74; wstępna ocena zdolności kredytowej, k. 76; decyzja kredytowa, k. 78-89; załącznik nr 3 do umowy kredytu, k. 110-110v; dyspozycja wypłaty kredytu, k. 111-112.

W wykonaniu spornego zobowiązania powodowie uiścili na rzecz pozwanego kwotę 131.253,68 zł. Kredyt był spłacany w PLN.

Dowód: zaświadczenie, k. 25-30; zestawienie transakcji, k. 113-120; wyciąg łączny, k. 121-122; zaświadczenie, k. 123-126v; zeznania powodów, k. 211.

Umowa zawarta została przez strony z wykorzystaniem przedłożonego przez Bank wzorca umownego, bez możliwości negocjacji jej treści w zakresie kwestionowanych postanowień. Swoboda wyboru powodów ograniczała się jedynie do możliwości jej zawarcia bądź odmowy zawarcia umowy na warunkach przedstawionych jednostronnie przez pozwany Bank.

Cel kredytu został przez powodów spełniony. Kupili oni nieruchomość i dokończyli budowę domu. Na żadnym etapie obowiązywania umowy pozwany Bank nie traktował powodów jako przedsiębiorców. W kredytowanej nieruchomości powodowie zarejestrowali działalność gospodarczą, co było podyktowane celami ewidencyjnymi i korespondencyjnymi. W kredytowanej nieruchomości powód prowadził działalność gospodarczą od 2006r. Działalność ta była wykonywana w pomieszczeniu, które zajmowało ok. 10% powierzchni nieruchomości. W 2016r. powód zmienił miejsce wykonywania działalności na inny adres, ale nie zmienił adresu w rejestrze.

Dowód: zeznania powodów, k. 211.

Pismem z 24 lipca 2023r. powodowie skierowali do pozwanego reklamację domagając się zwrotu wszystkich wpłaconych rat kapitałowo- odsetkowych w terminie 7 dni od otrzymania reklamacji przez Bank. W aktach sprawy brak jest dowodu odebrania przez pozwanego ww. pisma. Pozwany odmówił uwzględnienia tej reklamacji.

Dowód: reklamacja, k. 36-37; odpowiedź Banku, k. 39-41v.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zebranych w sprawie dokumentów, w oparciu o przesłuchanie powodów.

Sąd uznał za wiarygodne oraz przydatne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy w/w dokumenty albowiem zostały one sporządzone we właściwej formie, przewidzianej dla danego typu dokumentów. Ponadto ich autentyczność nie budziła wątpliwości Sądu ani stron postępowania.

Za przydatne dla rozstrzygnięcia Sąd uznał zeznania strony powodowej, ponieważ korespondowały one z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. Strona powodowa przedstawiła i opisała okoliczności, w których zaproponowano jej zawarcie umowy kredytu.

Pisemne zaznanie świadka E. K. nie były przydatne dla rozstrzygnięcia tego sporu. Świadek nie pamiętała okoliczności ściśle dotyczących procesu zawierania umowy kredytu z powodami. Przedstawione przez nią ogólnie panujące procedury w Banku nie były objęte sporem w tej sprawie. W oparciu o zeznania tego świadka nie można było ustalić kluczowych dla sprawy okoliczności, w tym czy powodowie przed zawarciem umowy kredytu zostali w sposób wyczerpujący pouczeni o obciążających ich ryzykach natury ekonomicznej. Taka okoliczność nie wynika także ze zgormadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wprawdzie pozwany przedłożył formularz zawierający informacje o ryzyku kursowym oraz ryzyku zmiennej stopy procentowej, to jednak taki dokument nie zawiera podpisu powodów (k. 75-75v)

Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego uznając, że jest nieprzydatna dla rozstrzygnięcia w sprawie. Wysokość dochodzonego przez powodów roszczenia była możliwa do ustalenia na podstawie wystawionych przez pozwanego zaświadczenia, którego autentyczności Bank nie kwestionował.

Na tej samej podstawie Sąd pominął dowód z zeznań świadka A. G., gdyż nie uczestniczyła ona w procedurze zawierania umowy kredytu z powodami. Jej podpisy nie znajdują się ani na spornej umowie kredytu, ani na wniosku o kredyt.

Sąd zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności Sąd wskazuje, że powodowie w piśmie procesowym z 16 października 2025r. (k. 215 i nast.) dokonali modyfikacji swojego powództwa, w ten sposób że ograniczyli swoje żądanie zapłaty do kwoty 51.253,67 zł wraz z należnymi odsetkami, co odpowiada teorii salda. W związku z tym, że powodowie nie cofnęli swojego żądania głównego w jakimkolwiek zakresie, a żądanie najdalej idące i odpowiadające teorii dwóch kondykcji potraktowali jako żądanie ewentualne, Sąd przyjął, że w niniejszej sprawie aktualnym roszczeniem jest zapłata właśnie kwoty 131.253,68 zł. Modyfikacja powództwa w kształcie zaproponowanym przez powodów jest niedopuszczalna, bowiem brak jest stanowiska powodów w zakresie cofnięcia powództwa co do dochodzonej kwoty kapitału kredytu, a ponadto zmiana priorytetu żądania pozwu w ten sposób, że najdalej idące roszczenie zostało wskazane jako ewentualne, sprzeczna jest z logiką.

Merytoryczną ocenę roszczeń, przy założeniu, że kwestia ważności zawartej umowy stanowi zagadnienie prejudycjalne wobec wykonania umowy, należy rozpocząć od zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytowej. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm waloryzacji, które przewidywały przeliczenie kredytu według dwóch mierników (kursu kupna i kursu sprzedaży) ustalonego jednostronnie przez Bank (w szczególności: § 2 ust. 2, § 7 ust. 1 umowy). Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego jest natomiast wyłączone, gdy postanowienie umowne: zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej umowie kredytowej powodowie występowali w charakterze konsumentów, gdyż zawarcie umowy było czynnością dokonaną z przedsiębiorcą (pozwanym bankiem), niezwiązaną bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorców (art. 22 1 k.c.). Pozwany kwestionował konsumencki charakter umowy kredytu. W toku przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego ustalono, że od 2006r. powód prowadził działalność gospodarczą w kredytowanej nieruchomości. Zgodnie ze stanowiskiem powodów wyrażonym w piśmie procesowym z 16 października 2025r. działalność powoda była początkowo wykonywana w pomieszczeniu, które zajmowało ok. 10% powierzchni nieruchomości zakupionej za kredyt. W 2016r. powód zmienił miejsce wykonywania działalności na inny adres, ale nie zmienił adresu w rejestrze. Sąd nie znajduje podstaw, żeby ww. deklarację uznać za nieprawdziwą. W tym stanie faktycznym nie sposób stwierdzić, że powodowie nie posiadają statusu konsumenta. Marginalnie można wskazać, że linia orzecznicza, poparta poglądami doktryny rozstrzygnęła na korzyć konsumenta kwestię tzw. mieszanych kredytów frankowych, czyli umów, których cele mogły być zarówno gospodarcze jak i konsumenckie. Przykładowo w wyroku z dnia 8 czerwca 2023 r., w sprawie prowadzonej pod sygnaturą C-570/21 Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że przeznaczenie części kwoty kredytu na cele związane z działalnością gospodarczą nie pozbawia kredytobiorcy statusu konsumenta, ważne jest jednak, aby cel gospodarczy zawarcia umowy kredytu nie był celem dominującym. Tym samym, podobnie jak w przypadku "czystych" kredytów, kredytobiorca, który zawarł tego rodzaju umowę "mieszaną", może domagać się unieważnienia takiej umowy z powodu jej nieuczciwych postanowień umownych.

Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że umowa została sporządzona przez bank na standardowym wzorcu, a kredytobiorcy mieli jedynie wpływ na kwotę udzielonego kredytu oraz okres kredytowania. O braku rzeczywistego wpływu powodów na treść poszczególnych postanowień umownych świadczą również okoliczności jej zawarcia. Umowa została bowiem przygotowana według standardowego wzorca i przedstawiona powodom w wersji gotowej do podpisu. Stopień szczegółowości umowy, przy jednoczesnym użyciu złożonego języka prawniczego znacząco utrudniały efektywne zapoznanie się z treścią umowy, jej zrozumienie i ewentualne wyjaśnienie wszystkich wątpliwości, nie mówiąc już o podjęciu negocjacji odnoszących się do poszczególnych postanowień. W czasie zawarcia umowy, gdy powodowie zaliczali się do grupy klientów zawierających masowo umowy waloryzowane walutą obcą, umowa miała charakter de facto adhezyjny, a rzeczywisty wpływ kredytobiorców na umowę ograniczał się do jej podpisania lub niepodpisania. Należy mieć też na względzie znaczącą dysproporcję między potencjałem banku, a kredytobiorców. Niejednoznaczność klauzul waloryzacyjnych mogła zostać usunięta przez udzielenie powodom przed zawarciem umowy odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 roku w sprawie A. i inni vs. (...) SA, C-186/16, pkt 51). Takich informacji powodowie nie uzyskali od pozwanego.

W odniesieniu do umów kredytowych TSUE wskazał, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Z ustalonego stanu faktycznego wynika natomiast, że w rozmowach poprzedzających zawarcie umowy pracownik banku zapewniał kredytobiorców o stabilności szwajcarskiej waluty, wzbudzając w nich przekonanie o braku realnego ryzyka kursowego. Powodom nie przedstawiono rzetelnych symulacji obrazujących faktyczny rozmiar obciążających ich ryzyk wynikających z zawartej umowy kredytu. Kwestia sposobu ustalania kursów waluty przez bank nie została w odpowiedni sposób wyjaśniona w rozmowach na etapie przedkontraktowym. Opisane działania banku nie zapewniły konsumentom informacji wystarczających do podjęcia przez niech świadomej i rozważnej decyzji, a w konsekwencji nie doszło do uchylenia niejednoznaczności spornych postanowień umowy w stopniu wyłączającym badanie abuzywności.

Zauważyć nadto należy, że sporne klauzule stanowiły element określenia głównego świadczenia stron, gdyż miały być wykorzystywane do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorcy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, niepubl. i przywołane tam orzecznictwo). Nie można jednak uznać, by klauzule te zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Odesłanie w kwestionowanych postanowieniach do tabel banku nie pozwala bowiem ustalić nie tylko wysokości zobowiązania w chwili zawarcia umowy, ale również nie pozwala ustalić w sposób jednoznaczny i przewidywalny samego mechanizmu ustalania wysokości zobowiązania. Żadne z postanowień umowy nie wskazuje na sposób ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, według których następować miało ustalenie wysokości długu kredytobiorców oraz wysokości ich świadczenia na rzecz banku (raty). Nie ma przy tym znaczenia, czy w banku istniały i były wdrożone procedury ustalania kursów na potrzeby tabel oraz czy i na ile kursy te miały charakter rynkowy. Przy ocenie abuzywności przedmiotem badania są bowiem postanowienia umowne według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17), a nie praktyka wykonywania umów przez jedną ze stron. W tym stanie rzeczy nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych, która wyłączałaby stwierdzenie abuzywności. Zauważyć przy tym należy, że nawet wprowadzenie ewentualnych zmian dotyczących sposobu spłaty kredytu (spłata kredytu bezpośrednio w walucie CHF) nie sanuje umowy.

Przechodząc do oceny przesłanek pozytywnych, należy zbadać, czy analizowane postanowienia umowy (w szczególności: § 2 ust. 2, § 7 ust. 1 umowy) kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a przy tym rażąco naruszały ich interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15, z 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, z 30 września 2015 roku, I CSK 800/14, z 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 660/12, i z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18).

Analizowane postanowienia umowne, obowiązuję w dniu jej zawarcia- spełniały obie wymienione przesłanki. Powierzenie bankowi jednostronnego, nieograniczonego i całkowicie uznaniowego – przynajmniej w świetle umowy – uprawnienia do ustalenia kursu waluty, według którego ustalana jest każdoczesna wysokość zobowiązania powoda oraz wysokość świadczeń ratalnych, jest działaniem nielojalnym wobec klienta i trudno uznać, by zostało zaakceptowane przez racjonalnego i należycie poinformowanego konsumenta, gdyby było negocjowane indywidualnie. Bank ma przy tym możliwość uzyskania dodatkowych korzyści ekonomicznych w wyniku jednostronnego ustalenia rozmiarów spreadu walutowego. Przyjęcie opisanego mechanizmu przerzuca jednocześnie w całości na konsumentów ciężar ryzyka walutowego, gdyż pozwala bankowi na ustalenie takich kursów przyjmowanych do przeliczania spłacanych rat, by ekonomiczne skutki wzrostu kursu waluty obcej ponosili wyłącznie kredytobiorcy- konsument. Powyższej oceny nie zmienia także fakt podpisania przez strony aneksu do umowy z 1 lipca 2014r., w którym Bank ograniczył dowolność w ustalaniu kursów wymiany walut przyjmując, że kursy kupna i sprzedaży z Tabeli mogły odbiegać od kursu bazowego nie więcej niż 10%. Abuzywność postanowień umowy Sąd badał na dzień jej zawarcia, a w tym momencie powodowie byli obciążeni niczym nieograniczonym ryzykiem kursowym. W dniu zawarcia umowy, zobowiązanie to nie zawierało żadnego mechanizmu chroniącego kredytobiorcę albo pozwalającego dzielić to ryzyko wspólnie z Bankiem. Takie zachowanie pozwanego należy potraktować jako nielojalne i zaburzającej równowagę kontraktową, która powinna obowiązywać między stronami zobowiązania.

Podkreślić jeszcze raz należy, że dla oceny abuzywności irrelewantny jest sposób korzystania banku z umownego uprawnienia do ustalania kursów walut przy przeliczaniu świadczeń stron, gdyż przedmiotem oceny jest umowa w chwili jest zawarcia, a nie praktyka wykonywania umowy. Z tego samego względu dla oceny abuzywności nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), która przez dodanie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego dała kredytobiorcom uprawnienie do spłaty rat, w kredycie indeksowanym lub denominowanym do waluty obcej, bezpośrednio w tej walucie.

Z podanych względów postanowienia przedmiotowej umowy kredytu wprowadzające mechanizm waloryzacji świadczeń stron do franka szwajcarskiego według kursów waluty ustalanych jednostronnie i uznaniowo przez bank stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. wyroki z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, z 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18, z 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, i z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17), który konsekwentnie wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorców nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.

W ocenie Sądu, abuzywność klauzul indeksacyjnych nie ogranicza się do kwestii ustalania kursów walut jednostronnie przez bank. Sam sposób ukształtowania ryzyka kursowego rażąco narusza interesy konsumentów, a przy tym jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż tworzy znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumentów. Problem ten został zasygnalizowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że warunki umowne (…) wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała należna kwota kapitału w walucie spłaty, (…), jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Jest tak w szczególności wówczas, gdy owo podwyższenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy główną korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej (zob. wyrok z 10 czerwca 2021 roku w sprawie (...) SA przeciwko V., C-609/19, pkt 69).

Przyjęta w spornej umowie konstrukcja rozkładu ryzyka walutowego powoduje, że kredytobiorcy - konsumenci byli obciążeni tym ryzykiem w sposób nieograniczony, gdyż nie ustalono żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty waloryzacji, powyżej której wzrost nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. Przy obecnym kursie franka szwajcarskiego wzrost ten oscyluje wokół 100%, natomiast umowa w żaden sposób nie zabezpiecza interesów konsumentów przed dalej idącym wzrostem – o 200% czy 400%. Ryzyka tego nie niweluje potencjalna korzyść wynikająca z różnicy między oprocentowaniem kredytów waloryzowanych walutą obcą i kredytów złotowych. W przypadku wysokiego oprocentowania kredytów złotowych i niskiego oprocentowania kredytów waloryzowanych walutą obcą, wysokość raty jest wprawdzie korzystniejsza w przypadku tych ostatnich, ale tylko wówczas, gdy podstawą obliczenia wysokości raty jest podobny kapitał. Na skutek zastosowania spornych klauzul waloryzacyjnych, w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrasta natomiast znacznie kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powoduje, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekłada się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko kursowe.

Na szczególne podkreślenie zasługuje jeszcze jeden aspekt uwypuklony przez TSUE. Mianowicie, wzrost kursu waluty waloryzacji powoduje wzrost nie tylko raty, ale również wzrost salda zadłużenia, przy czym zjawisko to nie występuje przy wzroście oprocentowania kredytów złotowych. Ryzykiem ponoszonym przez kredytobiorców kredytów indeksowanych/ denominowanych walutą obcą jest zatem również ryzyko wzrostu zadłużenia nie tylko ponad poziom pierwotnego zadłużenia, ale również ponad wartość kredytowanej nieruchomości. W konsekwencji, między ograniczonym ryzykiem ponoszonym przez bank a nieograniczonym ryzykiem ponoszonym przez konsumenta występuje rażąca dysproporcja na niekorzyść tego ostatniego. W tym stanie rzeczy uznać trzeba, że gdyby powodowie zostali w sposób przejrzysty poinformowani przed zawarciem umowy przez pozwanego o charakterze przyjmowanego na siebie ryzyka, w tym ryzyka długoterminowego i nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia, nie przyjęliby klauzul indeksacyjnych ze wzorca umownego narzuconego przez pozwany bank.

Cywilnoprawną sankcją ustalenia abuzywności postanowienia umowy jest brak związania nim konsumenta (art. 385 ( 1) § 1 k.c.), przy zachowaniu związania stron umową w pozostałej części (art. 385 ( 1) § 2 k.c.). Regulacja ta nie odnosi się jednak do postanowień określających główne świadczenie stron, do których – w ocenie Sądu – zaliczają się postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacji do przedmiotowej umowy kredytu. Postanowienia te, zdaniem Sądu, nie zostały jednak sformułowane w sposób jednoznaczny. Skutkiem ich abuzywności jest zatem nieważność całej umowy, przy czym skutek ten nie nastąpi, jeżeli istnieje możliwość zastąpienia zakwestionowanego postanowienia przepisami dyspozytywnymi lub jeżeli konsument wyrazi wolę dalszego obowiązywania umowy z zachowaniem klauzuli abuzywnej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 62 i 68).

W realiach niniejszej sprawy, nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Przede wszystkim nie wchodzi w rachubę zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c. Z bogatego dorobku orzeczniczego TSUE wynika, że nic nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy zastąpił nieuczciwe postanowienie umowne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (por. m.in. wyrok z 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt C-26/13). Jednakże w orzecznictwie sądów krajowych wielokrotnie potwierdzano, że w polskim porządku prawnym nie istnieją przepisy o charakterze deklaratywnym, którymi można by w ten sposób „zapełnić” niejako powstałe braki w umowie. W ocenie Sądu utrzymanie umowy w pozostałym zakresie (tzw. „odfrankowienie” kredytu) również nie jest możliwe, ponieważ uczyniłoby to umowę niemożliwą do wykonania wobec braku mechanizmu umożliwiającego obliczenie wysokości raty kredytu. Wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem TSUE z 3 października 2019 roku (w sprawie C-260-18), sąd krajowy nie jest również władny uzupełniać powstałej wobec uznania za bezskuteczne niektórych z postanowień umowy luki poprzez odwołanie się do kursu średniego NBP. W tym miejscu warto także zwrócić uwagę na uchwałę Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024r. podjętą w sprawie III CZP 25/22, w której wskazano, że w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

Z braku podstawy prawnej w przepisach dyspozytywnych nie można również usunąć klauzuli waloryzacyjnej z zachowaniem oprocentowania według stawek LIBOR właściwych dla zobowiązań wyrażonych we frankach szwajcarskich. Mechanizm taki stawiałby przy tym kredytobiorców kredytów waloryzowanych w walucie obcej w sytuacji nieuzasadnionego uprzywilejowania w stosunku do pozostałych kredytobiorców, gdyż prowadziłby do całkowitego wyeliminowania ryzyka walutowego przy zachowaniu oprocentowania kredytu znacząco niższego od oprocentowania kredytów złotowych niepodlegających denominacji lub indeksacji do waluty obcej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2019 roku, V CSK 152/19, niepubl.). Stanowisko to pozostaje zbieżne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który nie dostrzega z prawnego punktu widzenia możliwości utrzymania w mocy umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe przewidujące spread walutowy, zwłaszcza gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyroki z 14 marca 2019 roku, w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52, z 5 czerwca 2019 roku, w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43, i z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44).

Negatywną przesłanką ustalenia nieistnienia stosunku prawnego jest także wystąpienie szczególnie niekorzystnych konsekwencji dla konsumentów. Konsekwencje te należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W tej sprawie powodowie konsekwentnie domagali się ustalenia (przesłankowego), że łącząca ich z pozwanym umowa jest nieważna. Takie stanowisko było również aktualne po pouczeniu powodów przez Przewodniczącego składu orzekającego w toku rozprawy z 22 października 2025r.

Podsumowując, należy uznać, że przedmiotowa umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. Z okoliczności sprawy wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością umowa nie zostałaby zawarta. Jej istotą było bowiem udzielenie kredytu waloryzowanego CHF. Bez mechanizmów spłaty rat kredytu i ustalenia oprocentowania bank nie zawarłby tej umowy. Były to bowiem rozwiązania przez niego określone, stanowiące narzucony przez niego wymóg i zapewniające mu osiągnięcie zysku. Te mechanizmy regulowały główne świadczenia stron wobec siebie.

Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu określonej kwoty środków pieniężnych, którą winna wyznaczać kwota kapitału mu udostępnionego i wykorzystanego przez kredytobiorcę powiększonych o odsetki, których wysokość również szczegółowo musi zostać określona. Podkreślić należy, iż co do zasady ani przed dniem 26 sierpnia 2011 roku, tj. przed dodaniem art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego, ani począwszy od tego dnia, zawieranie umów o kredyt denominowany lub indeksowany nie było ustawowo zakazane. Zastosowanie klauzul waloryzacyjnych (walutowych) jest bowiem w umowie kredytu dopuszczalne co do zasady. Nie narusza ani zasady nominalizmu, ani też zasady swobody umów z art. 353 1 k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 ustawy z 1997 roku Prawo bankowe, (tak w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 sierpnia 2020 roku, sygn. akt VI ACa 801/19).

Przedmiotowa umowa nie była dotknięta bezwzględną nieważnością, o której mowa w art. 58 § 1 k.c. Umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej w ocenie Sądu nie były sprzeczne z ustawą ani nie miały na celu obejście przepisów ustawy. Sam mechanizm indeksacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też naruszać w sposób rażący interesów kredytobiorców, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu są precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria, a konsument został należycie poinformowany przez bank o wszelkich ryzykach i ich rzeczywistej skali oraz w rezultacie mógł wyrazić świadomą wolę. Zdaniem Sądu brak też podstaw do przyjęcia, że umowy były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego skoro w początkowym okresie oferowały klientom niższe raty niż przy kredytach złotowych i pozwalały na zrealizowanie ich zamierzeń dotyczących zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 6 lutego 2023 roku, sygn. akt V ACa 1083/22).

Niewątpliwie badanie umowy pod kątem ewentualnej abuzywności postanowień możliwe jest jedynie w odniesieniu do umowy ważnej, zatem nie spełniającej cech wskazanych w art. 58 § 1 i 2 k.c., a nadto przepis art. 385 1 § 1 k.c. w odniesieniu do postanowienia abuzywnego ma charakter lex specialis w stosunku do przepisu art. 58 § 1 i 2 k.c. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 3 marca 2023 roku, sygn. akt V ACa 1086/22).

Sąd wskazuje, że roszczenie powodów o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego nie przedawniło się. Na podstawie art. 118 zd. pierwsze k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. W doktrynie dominuje stanowisko, że kredyt spłacany w ratach jest w istocie świadczeniem jednorazowym, a nie okresowym, bowiem stanowi jedną całość. Roszczenie o zapłatę opierało się na żądaniu zwrotu świadczenia nienależnego, czyli art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zgodnie z przepisami intertemporalnymi- art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 roku poz. 1104) do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 ustawy zmienianej w art. 1, stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. W związku z tym, w niniejszej sprawie liczy się 10-letni termin przedawnienia. Ponadto w oparciu o stanowisko TSUE wyrażone w wyroku z 22 kwietnia 2021 roku (sygn. C-485/19) bieg przedawnienia roszczeń z tytułu zawartych w umowie klauzul niedozwolonych biegnie od momentu powzięcia wiedzy o nich. W powyższej kwestii wypowiedział się także Sąd Najwyższy w mającej moc zasady prawnej uchwale z 7 maja 2021 roku, wskazując w niej, iż kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c.

Powodowie dopiero po latach wykonywania umowy powzięli wiedzę o istnieniu klauzul abuzywnych w umowie, którą zawarli z pozwanym w 2006 roku. Powodowie pismem z 24 lipca 2023r. skierowali do pozwanego reklamację. Należało zatem przyjąć, że dopiero od tego momentu powzięli oni wiedzę o istnieniu w umowie klauzul abuzywnych. W konsekwencji należy stwierdzić, że 10-letni okres przedawnienia w dniu wniesienia pozwu nie upłynął.

Pomimo woli powodów w zakresie chęci skorzystania z teorii salda, Sąd nie mógł uwzględnić roszczenia wskazanego jako główne w piśmie procesowym z 16 października 2025r. Roszczenie to dotyczyło zapłaty kwoty 51.253,67 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 51.253,67 zł od dnia 24 sierpnia 2023r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 80.000 zł od 24 sierpnia 2023r. do dnia wniesienia pisma zmieniającego powództwo. Powodowie nie cofnęli powództwa w zakresie kwoty 80.000 zł i z tej przyczyny Sąd uznał, że w tym procesie należy uznać zasadność najdalej idącego roszczenia, które jest zgodne z teorią dwóch kondykcji, a wskazane jako pierwsze ewentualne w piśmie z 16 października 2025r.

Sąd nie podziela przy tym poglądu, że w tej sprawie z urzędu mogłaby mieć zastosowanie teoria salda. W wyroku w sprawie o sygn. II CSKP 550/24, Sąd Najwyższy wskazał, że z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025r., C-396/24 nie wynika, aby przyjęcie teorii salda było właściwe w sprawie z powództwa kredytobiorcy.

Niezasadnym okazał się także zarzut pozwanego dotyczący art. 411 pkt 4 k.c. Zgodnie z tym przepisem nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Prawdą jest, że kredyt został już przez powodów spłacony. Ograniczanie konsumentowi prawa powoływania się na niedozwolony charakter postanowień umowy najpóźniej do chwili zakończenia wykonywania umowy jest stanowiskiem nieakceptowalnym. Powołany wcześniej przepis ma zastosowanie w sytuacji, gdy nienależne świadczenie zostało spełnione przed powstaniem wymagalności roszczenia. Co istotne warunkiem zastosowania tej normy jest istnienie ważnego, spełnionego przedterminowo, zobowiązania. Przesłanka ta nie zaktualizowała się w niniejszej sprawie, bowiem umowa kredytu, jaka wiązała strony tego sporu jest nieważna z uwagi na jej sprzeczność z ustawą.

Sąd uznał, że żądanie o zapłatę (jako żądanie główne zawarte w pozwie) kwoty 131.253,68 zł jest zasadne niemalże w całości. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową, ten obowiązany jest do jej zwrotu. W niniejszej sytuacji zasadność roszczenia o zapłatę Sąd rozważył w oparciu o przepis art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Najbardziej kluczową kwestią jest wykładnia sformułowania „zużył” lub „utracił" w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Wykładnia językowa nie prowadzi do wystarczającego rezultatu. Nakazuje bowiem jedynie badać stan wzbogacenia strony, która uzyskała korzyść majątkową. Nie można natomiast jednoznacznie stwierdzić, czy roszczenia stron należy rozpatrywać zupełnie od siebie niezależnie, czy też świadczenie wzajemne należy brać pod uwagę jako element stanu majątkowego strony wpływający na wysokość wzbogacenia. W doktrynie problem ten dostrzegany był jako spór pomiędzy zwolennikami tzw. teorii dwóch kondykcji i tzw. teorii salda. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku (sygn. III CZP 6/21), należy rozpatrzeć ten aspekt wedle teorii dwóch kondykcji. W związku z tym, w przypadku następczej nieważności umowy, po obu jej stronach występują dwa niezależne od siebie roszczenia o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych. Z takim przypadkiem mamy do czynienia w niniejszej sprawie, dlatego Sąd przyjął za słuszny wskazany pogląd Sądu Najwyższego. Konsekwencją powyższego było uwzględnienie roszczenia o zapłatę kwoty 131.253,68 zł. Kwoty składające się na to roszczenie nie zostały skutecznie zakwestionowane przez pozwanego.

Mając powyższe okoliczności na względzie Sąd na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. orzekł jak w punkcie 1 wyroku. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c. odmiennie niż chcieli tego powodowie. Data wymagalności roszczeń powodów zdaniem Sądu przypadała na 29 sierpnia 2023r. tj. dzień po upływie 7 dni od zajęcia stanowiska Banku w przedmiocie reklamacji powodów. W reklamacji powodowie zastrzegli właśnie 7- dniowy termin na spełnienie przez Bank ich roszczeń. W związku z tym, że w aktach tej sprawy brak jest dowodu doręczenia pozwanemu ww. pisma, przyjąć należało, że 7- dniowy termin należy liczyć właśnie od dnia pisemnej odmowy spełnienia żądań konsumentów, co nastąpiło 21 sierpnia 2023r. (k. 39 i nast.)

W punkcie drugim wyroku Sąd oddalił powództwo w zakresie początkowej daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 131.253,68 zł oraz co do pozostałych roszczeń sprecyzowanych w piśmie procesowym z 16 października 2025r.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie trzecim sentencji wyroku, na podstawie art. 100 k.p.c. in fine stanowiącego, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania (co miało miejsce w przypadku powódki w tej sprawie) albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Na koszty procesu, które ponieśli powodowie składały się opłata od pozwu – 1000 zł, koszty zastępstwa procesowego – 5.400 zł, a także opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 68 zł, co stanowiło łączenie kwotę 6.468 zł. Wysokość przyznanych powodom kosztów zastępstwa procesowego Sąd ustalił na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

SSO Joanna Cyganek