Postanowienie SN z 28 lutego 2013, sygn. IV KO 90/12
Data orzeczenia
28 lutego 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Józef Dołhy
Tagi
Podstawa prawna
POSTANOWIENIE
Dnia 28 lutego 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Józef Dołhy (przewodniczący)
SSN Kazimierz Klugiewicz (sprawozdawca)
SSN Eugeniusz Wildowicz
w sprawie N. B.
skazanego z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 28 lutego 2013 r.,
wniosku obrońcy skazanego o wznowienie postępowania zakończonego wyrokiem
Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 30 sierpnia 2005 r., utrzymującym w mocy wyrok
Sądu Okręgowego w G.
z dnia 21 marca 2005 r.,
p o s t a n o w i ł
1. wniosek oddalić;
2. kosztami sądowymi postępowania o wznowienie obciążyć
skazanego.
UZASADNIENIE
N. B. został skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w G. z dnia 21 marca
2005 r., za popełnienie w okresie od 14 do 15 listopada 2003 r. w S. przestępstwa
z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i przy zast. art. 11 § 2 k.k., na karę
15 lat pozbawienia wolności.
Powyższy wyrok został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego z
dnia 30 sierpnia 2005 r.
2
Ustanowiony z urzędu obrońca, a następnie również Rzecznik Praw
Obywatelskich, nie stwierdzili podstaw do wniesienia kasacji (k-927-928; 969).
W złożonym obecnie wniosku obrońca skazanego, powołując się na przepis
art. 540 § 1 pkt 2a k.p.k., wniósł o wznowienie postępowania zakończonego
prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 30 sierpnia 2005 r., albowiem
ujawniły się istotne, nieznane dotąd Sądowi i skazanemu nowe fakty i dowody
wskazujące na to, że skazany nie popełnił przestępstwa za który został skazany. W
szczególności P. G., który wspólnie ze skazanym miał dopuścić się włamania do
domu pokrzywdzonego, zeznał w ostatnim czasie, że „wspólnie z R. P.
zamieszkałym w G. i trzema lub czterema jego kolegami, których nazwisk nie zna,
pili alkohol, po czym udali się do domu poszkodowanego W. E. i go zamordowali”.
Ponadto rozpytane osoby (J. B. i P. C.) podały, że w nocy, gdy dokonano
zabójstwa, widzieli pokrzywdzonego w towarzystwie P. G. i R. P., a nie widzieli go
w towarzystwie N. B. Sam natomiast P. G. po opuszczeniu zakładu karnego
opowiadał B. J., co faktycznie się wówczas wydarzyło (A. S., B. J.).
Prokurator Prokuratury Generalnej w piśmie z dnia 1 lutego 2013 r. wniósł o
oddalenie wniosku obrońcy skazanego o wznowienie postępowania.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:
Wniosek obrońcy skazanego N. B. o wznowienie postępowania na
uwzględnienie nie zasługuje.
W pierwszej kolejności - jedynie dla przypomnienia - należy wskazać, że
wznowienie postępowania jest instytucją szczególną i wyjątkową, której ścisłe i
dokładne unormowanie kodeksowe w zakresie warunków formalnych i jego
podstaw oraz w zakresie trybu i zasad postępowania przy rozstrzyganiu w
przedmiocie wznowienia, nie dozwalają na rozszerzającą wykładnię określających
je przepisów. Tak więc postępowanie karne podlega wznowieniu nie w razie
zgłoszenia jakichkolwiek wątpliwości co do trafności zapadłego rozstrzygnięcia, ale
jedynie wtedy, gdy „nowe fakty lub dowody” wiarygodnie podważają prawdziwość
dokonanych istotnych ustaleń faktycznych, to jest zachodzi wysokie
prawdopodobieństwo, że po wznowieniu postępowania zapadnie orzeczenie
odmienne od orzeczenia poprzedniego.
Skoro bowiem wyrok prawomocny ma być, w swym założeniu, trwałym
rozstrzygnięciem rozpatrywanej przez sąd sprawy i przysługuje mu cecha
domniemania prawdziwości przyjętych w nim ustaleń faktycznych, to wzruszenie
3
tego domniemania, a co za tym idzie i prawomocnego wyroku w drodze wznowienia
postępowania, może nastąpić tylko w ściśle określonych ustawą warunkach.
Przedmiotem rozstrzygnięcia w postępowaniu o wznowienie jest kwestia istnienia
podstaw do wznowienia, a nie kwestia odpowiedzialności karnej, której dotyczy
prawomocne orzeczenie kończące postępowanie sądowe. Postępowanie sądowe o
wznowienie postępowania nie może zatem prowadzić do badania prawidłowości
oceny materiału dowodowego dokonanego przez sąd orzekający ( zob.
postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 28.06.2002 r., II KO 26/01, LEX nr
54422), ani tym bardziej do badania procesowej prawidłowości poczynionych
ustaleń faktycznych. Wzruszenie prawomocnego wyroku w drodze wznowienia
postępowania na podstawie art. 540 § 1 pkt 2 lit. a k.p.k. może bowiem nastąpić
tylko wtedy, gdy ujawnią się po jego wydaniu takie nowe dowody, które mogą w
sposób wiarygodny podważyć prawdziwość przyjętych w nim ustaleń faktycznych.
Samo zgłoszenie nowych faktów i dowodów nie oznacza, że niejako automatycznie
sąd rozpoznający wniosek zobligowany jest do wznowienia postępowania. Owe
nowe fakty i dowody podlegają ocenie tego Sądu, dokonywanej – co należy
dobitnie podkreślić - w ścisłym powiązaniu z materiałem dowodowym
zgromadzonym w sprawie w toku jej rozpoznawania przez sądy I i II instancji.
Oddzielenie tej oceny od całokształtu dowodów, które stały się podstawą skazania,
czyniłoby ją nieracjonalną i w zasadzie oderwaną od realiów sprawy. A przecież
tylko na gruncie tych realiów i po wnikliwym skonfrontowaniu dowodów "nowych"
(zgłoszonych we wniosku o wznowienie postępowania) z dowodami dotychczas
występującymi, możliwe jest stwierdzenie, czy pierwsze z wymienionych nakazują
uznać z dużym prawdopodobieństwem ustalenia dokonane przez orzekające sądy
obu instancji za wadliwe. Ze wskazanej wyżej podstawy wznowienia wynika zatem,
że rozpoznanie wniosku o wznowienie z tego tytułu ogranicza się wyłącznie do
badania, czy rzeczywiście po uprawomocnieniu się wyroku skazującego ujawniły
się nowe fakty lub dowody, które wskazują na oczywistą ( graniczącą z pewnością)
lub co najmniej wysoce prawdopodobną błędność wyroku objętego wnioskiem.
W omawianej sprawie żadną miarą nie sposób przyjąć, aby przedstawione
we wniosku o wznowienie postępowania okoliczności rzeczywiście stanowiły "nowe
fakty i dowody nie znane przedtem sądowi", wskazujące na to, że „skazany nie
popełnił czynu albo czyn jego nie stanowił przestępstwa lub nie podlegał karze"(art.
540 § 1 pkt 2 lit. a k.p.k.).
4
W pierwszej kolejności należy odwołać się chociażby do stanowiska
wyrażonego przez prokuratora Prokuratury Generalnej, który trafnie wskazuje, że
obecnie obrońca złożył kolejny wniosek o wznowienie postępowania, ponownie
prezentując w nim wersje o „wrobieniu” N. B. przez P. G. Należy bowiem zwrócić
uwagę, że już w trakcie procesu skazany N. B. przywoływał twierdzenie, że został
„wrobiony” w zabójstwo, choć rzeczywiście dokonał go P. G. wraz z nieznanymi
sprawcami i jako pierwszy, już podczas przesłuchania w dniu 28 grudnia 2003 r.
sugerował, że R. P. miał wiedzę o dokonaniu zabójstwa jeszcze przed jej
ujawnieniem przez policję i „może on maczał w tym palce” (k- 278-279), co
podtrzymał na rozprawie (k- 687). Przesłuchany jednak na te okoliczność P. G.
przyznał, że zna R. P., ale w dniu zdarzenia go nie widział (k- 283). Powyższe
świadczy o tym, że Sąd orzekający miał wiedzę o możliwym udziale tej osoby w
zdarzeniu , a tego rodzaju linię obrony Sąd pierwszej instancji odrzucił stwierdzając,
że „próba dowodzenia, że morderstwa dokonał P. G. wraz z nieznanymi sprawcami
i że N. B. został w to morderstwo „wrobiony” przez G. nie znajduje potwierdzenia w
zebranym materiale dowodowym” (k-800). Jeżeli natomiast chodzi o informacje
przekazane przez P. C. i J. B., że widzieli w noc zabójstwa pokrzywdzonego w
towarzystwie R. P., to są one niewiarygodne, albowiem jak ustalił Sąd Okręgowy,
pokrzywdzony ostatni raz był widziany przez jednego z sąsiadów, po godz. 16.00 w
dniu 14 listopada 2003 r., kiedy wracał z pracy, a jego ciało znaleziono dopiero w
dniu 17 listopada 2003 r. Prezentowane obecnie wypowiedzi P. G. nie przystają
również do poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń w zakresie spotkania
skazanego z P. G. w dniu 14 listopada 2003 r. w godzinach wieczornych, co
potwierdził w swoich zeznaniach nie tylko G. G., ale także sami ówcześni wówczas
oskarżeni (k- 683v, 685v).
Odwołując się natomiast do poprzedniego wniosku obrońcy skazanego o
wznowienie postępowania należy jedynie przypomnieć, że Sąd Najwyższy w
postanowieniu z dnia 7 lutego 2008 r. (sygn. akt IV KO 78/07) wskazał, iż teza, że
skazanie N. B. było bezpodstawne, gdyż zasadniczy dowód obciążający skazanego
stanowiły – będące pomówieniem – wyjaśnienia współoskarżonego P. G., nie jest
niczym nowym, albowiem ta wersja była już prezentowana w toku postępowania
przed Sądem pierwszej instancji.
Zasadnym również jest odwołanie się chociażby i do stanowiska Sądu
Apelacyjnego, który podniósł, że linia obrony N. B. została wykluczona również
5
przez zeznania P. B. (brata skazanego) i D. P., a wiarygodność P. G. wspiera fakt
odnalezienia na parapecie domu pokrzywdzonego metalowego łomu stanowiącego
własność oskarżonego, a który rozpoznał oskarżony oraz P. G. (k- 887-887v).
Także sam skazany wyjaśniał, że miał skórzaną czarna kurtkę, którą później spalił
(k- 166v) i taką też kurtkę opisywał P. G.
Istotne przy tym jest, że Sądom orzekającym w tej sprawie nie umknęły
uwadze opinie biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa dotyczące P. G., a Sąd
Apelacyjny ostatecznie wyprowadził konkluzję: jeśli zważy się przy tym, że P. G.
łączyły z N. B. bliskie, koleżeńskie więzi i nie miał on żadnego powodu do
obciążenia pomówieniem N. B., to zespół tych wszystkich faktów i okoliczności
przemawia za prawidłowością poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń
faktycznych, zwłaszcza że poddał on również szczegółowej analizie wyjaśnienia N.
B. oraz wskazał przekonujące przesłanki, dla których odmówił im wiarygodności (k.-
887v).
Z tego też względu nie sposób uznać, aby podniesione we wniosku obrońcy
skazanego okoliczności stanowiły - w zestawieniu z zebranym w toku procesu
materiałem dowodowym - nowe fakty lub dowody, nieznane przedtem sądom
orzekającym, a które wskazywałyby, że skazany przypisanego jemu przestępstwa
nie popełnił.
Mając zatem powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w części
dyspozytywnej postanowienia.