sygn. I C 659/25 2 stycznia 2026 Sąd Okręgowy w Suwałkach

Uzasadnienie z 2 stycznia 2026, sygn. I C 659/25

Data orzeczenia 2 stycznia 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Suwałkach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Cezary Olszewski
Tagi
#Sąd Okręgowy w Suwałkach #I Wydział Cywilny #uzasadnienie

Sygn. akt: I C 659/25

UZASADNIENIE

Powodowie R. K. i A. K. wystąpili przeciwko Bankowi (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w G. domagając się zasądzenia od pozwanego na ich rzecz kwoty 140.794,56 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 9 marca 2025 r. – w związku z nieważnością umowy kredytu.

Strona powodowa domagała się nadto zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie powodowie wnieśli o odstąpienie od obciążania ich kosztami procesu w razie oddalenia powództwa w całości lub w części z uwagi na charakter sprawy i rodzaj dochodzonych roszczeń (art. 102 k.p.c.).

W uzasadnieniu pozwu powodowie podali, że w dniu 15 marca 2004 r. zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego – Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. umowę kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) waloryzowany kursem CHF. Do powyższej umowy powodowie przystąpili, jako konsumenci, zaś umowa ta zawarta została na wzorcu umownym stosowanym przez poprzednika prawnego pozwanego dla umów o kredyt budowlano-hipoteczny.

Zdaniem powodów, ww. umowa jest nieważna w związku aktualizacją wszystkich przesłanek określonych w treści art. 353 1 k.c. W ocenie strony powodowej, przedmiotowa umowa zawiera klauzule abuzywne (a to postanowienia zawarte w ust. 2 załącznika numer (...)do umowy). Wyeliminowanie powyższych zapisów czyni niemożliwym dalsze wykonywanie umowy kredytowej z dnia 15 marca 2004 r., także należy uznać ją za nieważną w całości. W kontekście powyższego, powodowie wskazali, iż w wykonaniu ww. umowy kredytu, uiścili na rzecz poprzednika prawnego pozwanego i następnie samego pozwanego kwotę 140.794,56 zł tytułem rat kapitałowo-odsetkowych płatnych w okresie od dnia zawarcia przedmiotowej umowy do dnia 23 maja 2017 r., tj. całkowitej spłaty kredytu.

W odpowiedzi na pozew pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w G. (następca prawny Banku (...) S.A z siedzibą w K.) wniósł o oddalenie powództwa w całości (kwestionując je tak co do zasady jak też co do wysokości) oraz zasądzenie od powodów na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw. Pozwany w pierwszej kolejności podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powodów.

Argumentując swoje stanowisko w sprawie, pozwany przyznał, iż jest następcą prawnym Banku (...) S.A z siedzibą w K., z którym powodowie zawarli umowę kredytu szczegółowo opisaną w pozwie. Pozwany zanegował jednak roszczenie powodów, wskazując, iż rzeczona umowa kredytu nie zawiera klauzul abuzywnych i podkreślając, że była ona między powodami i jego poprzednikiem prawnym indywidualnie uzgadniana. Nadto, pozwany zaakcentował też, że:

1) do wzajemnych rozliczeń stron zastosowania nie powinna mieć teoria dwóch kondykcji, a teoria salda; pozwany podkreślił, iż strona powodowa spłaciła udostępniony jej kapitał, w związku z czym powództwo powinno ewentualnie podlegać uwzględnieniu wyłącznie w zakresie kwoty ponad wypłacony kapitał;

2) kwota kredytu została już w umowie określona na kwotę w CHF, a powodowie w dniu podpisania umowy obejmowali tym samym swoją świadomością wysokość swojego przyszłego salda zadłużenia – strona powodowa otrzymała od Banku kredyt w CHF, który został tylko wypłacony w PLN. Saldo kredytu od samego początku było określone wyłącznie w CHF;

3) również hipoteka stanowiąca zabezpieczenie kredytu wyrażona została w walucie kredytu, tj. w CHF;

4) ewentualna „dowolność" w ustalaniu zadłużenia powodów w realiach niniejszej sprawy nie istniała i nie istnieje - Bank w żaden sposób dowolnie nie ustalił wysokości zobowiązania strony powodowej, albowiem wysokość jej zobowiązania została ustalona wprost w umowie;

5) wskutek terminowych spłat saldo wyrażone w CHF zmniejszało się;

6) kwota zobowiązania nigdy nie była wyrażona w złotych polskich - nawet więc, gdyby literalnie usunąć z łączącego strony stosunku prawnego wszystkie kwestionowane klauzule, to w treści umowy pozostałoby postanowienie wskazujące, że kwotą kredytu jest kwota wyrażona w (...) zarówno wysokość zadłużenia w CHF, jak i wysokość raty w CHF jest ustalona, a zatem istnieje możliwość wykonywania umowy;

7) powodowie od momentu zawarcia umowy mieli możliwość dokonywania spłaty kredytu bezpośrednio w CHF;

8) w ust. 1 załącznika nr (...)do umowy powodowie oświadczyli, że jest im znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko kursowe i są świadomi konsekwencji związanej ze zmianą kursu waluty, w której zaciągnęli kredyt;

9) umowa została zawarta przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, zatem nie może mieć wobec niej zastosowania zasada skutku bezpośredniego dyrektywy, wrażona w Orzeczeniu TSUE V. G. en L., sygn.: 26/62, co wyklucza postulowane przez powodów, stosowanie w niniejszej sprawie bezpośrednio lub jako wykładnie prawa krajowego Dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;

10) na wypadek stwierdzenia nieważności umowy (czemu pozwany się sprzeciwił), pozwanemu należy się zwrot nienależnego świadczenia. Pozwany spełnił na rzecz strony powodowej świadczenie, w postaci udostępnienia kapitału (kwoty kredytu) na długi okres i nie żądanie jego zwrotu przez wiele lat po zawarciu umowy - stwierdzenie nieważności umowy byłoby w ocenie Banku niekorzystne dla powodów - niezależnie od tego, że brak ku temu podstaw.

Sąd ustalił, co następuje:

R. K. i A. K. potrzebowali środków finansowych na ukończenie budowy domu jednorodzinnego celem zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. R. K. posiadał konto bankowe u poprzednika pozwanego i był zainteresowany ofertą kredytową w złotych w tymże Banku.

Pracownik Banku zaproponował powodowi bowiem kredyt waloryzowany kursem CHF wskazując, że spłata tego zobowiązania będzie następowała w ratach dużo mniejszych niż zobowiązanie złotowe. Na potwierdzenie powyższego pracownik Banku wskazywał powodowi, iż kurs CHF jest bardzo stabilny, co w powiązaniu z niskim oprocentowaniem kredytu spowoduje, że raty kredytowe będą niewysokie. Pracownik Banku zapewniał, iż wahania nie będą przekraczać 10 %. Nadto, pracownik Banku przedstawił powodowi proponowany mu kredyt waloryzowany do waluty obcej jako najbardziej dla niego korzystny i bezpieczny pod względem finansowym. Jednocześnie pracownik Banku poinformował powoda, że wypłata i spłata kredytu nastąpi w walucie polskiej. Pracownik Banku nie wyjaśnił pojęcia spreadu i nie poinformował, iż Bank będzie stosował dwa kursy – przy wypłacie i spłacie kredytu, które były ustalone zgodnie z tabelą kursową Banku. Powód znał ogólne warunki udzielania kredytu w CHF, przy zawieraniu umowy omawiana była z doradcą kwestia walutowości kredytu, ale kwestie związane z przeliczeniem waluty nie zostały powodowi wyraźnie przedstawione, nie było rozmowy na temat ryzyka walutowego ani jego zabezpieczenia. Powodowi nie przedstawiono informacji w jaki sposób kurs CHF kształtował się w poprzednich latach, nie wyjaśniono w jaki sposób tworzone są wewnętrzne tabele kursowe Banku. Wzór umowy był gotowy, nie został powodowi udostępniony do domu – zapoznał się z nim w placówce banku tuż przed podpisaniem umowy. Strony nie negocjowały postanowień umowy, powód był przekonany, że umowa nie podlega negocjacjom. W spotkaniach poprzedzających zawarcie umowy uczestniczył jedynie R. K.. A. K. była obecna jedynie przy podpisaniu przedmiotowej mowy kredytu.

W efekcie powyższego, R. K. i A. K. złożyli w Banku wniosek o udzielenie wskazanego wyżej kredytu, który został zweryfikowany pozytywnie.

Dnia 15 marca 2004 r., małżonkowie pozostający w ustroju ustawowej wspólności majątkowej, R. K. (posiadający wykształcenie średnie, zatrudniony na podstawie umowy o pracę w firmie (...) w A. na stanowisku szkutnika) i A. K. (posiadająca wykształcenie zawodowe, prowadząca własną działalność gospodarczą w zakresie usług fryzjerskich pod firmą (...) (...)” w A.) zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego, tj. Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K., umowę kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) denominowanego do CHF, według standardowego wzorca umownego stosowanego przez Bank (której integralną część stanowił Regulamin kredytowania osób fizycznych w Banku (...) S.A. z siedzibą w K., nie zawierający jednak w swej treści mechanizmu wyliczania walut obcych w tabeli Banku).

W umowie, o której mowa powyżej, strony ustaliły, że Bank udziela kredytobiorcom kredytu w kwocie 29.779,63 CHF, denominowanego do CHF, na okres 360 miesięcy, tj. od dnia 16 marca 2004 r. (tj. od wypłaty kredytu lub jego pierwszej transzy) do dnia 16 marca 2034 r. z wariantem spłaty kredytu w równych ratach kapitałowo-odsetkowych płatnych co do zasady 16. dnia każdego miesiąca, z przeznaczeniem na finansowanie budowy domu położonego w miejscowości (...), gmina N., działka nr (...), dla której to nieruchomości Sąd Rejonowy w Augustowie prowadzi KW nr (...) (§ 2 ust. 1-3 umowy). Kredyt denominowany został udzielony w złotych w kwocie, stanowiącej równowartość 29.779,63 CHF (§ 2 ust. 1 umowy).

Nadto kredytobiorcy zobowiązali się do poniesienia kosztów jednorazowej, bezzwrotnej prowizji stanowiącej równowartość 1,30 % kwoty kredytu, tj. 387,14 CHF. Prowizja za udzielenie kredytu miała być potrącana przez Bank z kwoty udzielonego kredytu w dniu uruchomienia pierwszej transzy kredytu. Prowizja bankowa od kredytu walutowego, miała być naliczana i pobierana po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku, zgodnie z Tabelą kursów walut (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku, w dniu zapłaty prowizji (§ 3 ust. 1-3 umowy, ust. 2 pkt 1 załącznika nr 7 do umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...)).

Kwota kredytu lub transzy kredytu miała być wypłacana w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku, zgodnie z Tabelą kursów walut (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku, w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu. Ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych zostanie wypłacona przelewem na rachunek bankowy kredytobiorców wskazany we wniosku o wypłatę kredytu, który stanowi załącznik numer 1 do umowy kredytu. Z kolei kwota spłaty podlegała przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku zgodnie z Tabelą kursów walut (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku na koniec dnia spłaty. Przy tym kredytobiorcy wyrazili zgodę na wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego w PLN. Do przeliczenia kwoty waluty miał zastosowanie kurs sprzedaży waluty obowiązujący w Banku w dniu sporządzenia bankowego tytułu egzekucyjnego (ust. 2 pkt 2-4, ust. 3 załącznika nr 7 do umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...)).

Oprocentowanie kredytu miało być zmienne, zaś w dniu zawarcia umowy oprocentowanie wynosiło 3,79833 % w stosunku rocznym – stanowiło sumę stawki LIBOR (6M) i marży Banku w wysokości 3,50 % stałej w całym okresie kredytowania. Oprocentowanie kredytu stanowiące podstawę naliczenia odsetek miało być ustalane jako suma stawki LIBOR dla terminów 6-miesięcznych z przedostatniego dnia roboczego przed uruchomieniem kredytu i ww. marży oraz mogło różnić się od wartości podanej powyżej. O wysokości oprocentowania Bank zawiadamiał kredytobiorcę pisemnie w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy. Zmiana wysokości oprocentowania dla kolejnych 6-miesięcznych okresów obrachunkowych następowała w analogicznej dacie do daty uruchomienia kredytu, odpowiednio co sześć miesięcy - według stawki LIBOR 6M z przedostatniego dnia roboczego przed rozpoczęciem kolejnego okresu obrachunkowego (§ 4 umowy).

Wypłata kredytu lub transzy miała nastąpić na podstawie wniosku kredytobiorców o wypłatę kredytu złożonego najpóźniej na jeden dzień przed planowaną wypłatą (§ 5 umowy).

Jako prawne zabezpieczenie spłaty przedmiotowego kredytu strony przewidziały: 1) hipotekę zwykłą w wysokości 29.779,63 CHF z tytułu udzielonego kredytu oraz hipotekę kaucyjną do wysokości kwoty 16.110,78 CHF z tytułu odsetek umownych i kosztów udzielonego kredytu, ustanowione na rzecz Banku na finansowanej nieruchomości położonej w miejscowości: (...), gmina N., działka nr (...)) cesję praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i zdarzeń losowych, z zastrzeżeniem ust. 4 - suma ubezpieczenia pierwszej polisy wynosi 136.360,00 zł. Suma ubezpieczenia w kolejnych polisach powinna być równa wartości nieruchomości na moment przedłużenia ubezpieczenia, jednakże nie niższa niż kwota aktualnego salda kredytu, 3) pełnomocnictwo do rachunku prowadzonego w Banku, z którego będą dokonywane spłaty kredytu (§ 7 ust. 1 umowy).

W okresie karencji w spłacie kapitału kredytobiorcy byli zobowiązani do spłaty bieżących odsetek. O wysokości miesięcznych odsetek Bank zawiadamiał kredytobiorcę pisemnie. Zawiadomienie stanowiło integralną część umowy kredytu. Zmiana wysokości odsetek nie stanowiła zmiany warunków umowy i nie wymagała zawarcia aneksu (§ 8 umowy).

W całym okresie kredytowania odsetki były naliczane są od faktycznego zadłużenia i płatne w terminach określonych w harmonogramie spłat. Do obliczania odsetek przyjęto faktyczną liczbę dni w miesiącu, przy założeniu, że rok liczy 360 dni. Przy tym, za dzień spłaty uznawano dzień wpływu środków na rachunek kredytu. Z kolei kredytobiorca zobowiązał się dokonać spłaty rat kredytu i odsetek w terminach i wysokościach określonych w Harmonogramie spłat stanowiącym integralną część umowy. Harmonogram spłat miał być przesłany kredytobiorcom w terminie 14 dni od dnia uruchomienia. Zmiana Harmonogramu spłat nie wymagała zawarcia aneksu do umowy. Nadto, jeśli dzień spłaty przypadał na dzień wolny od pracy, spłata winna być dokonana w pierwszym dniu roboczym następujący po dniu wolnym. Ponadto, strony umowy ustaliły, że w okresie spłaty kredyt będzie spłacany w równych ratach miesięcznych obejmujących kapitał i odsetki, przy czym w miarę spłaty zadłużenia udział odsetek w racie kredytu będzie malał, a kapitału wzrastał (tzw. raty annuitetowe). Zmiana harmonogramu spłat na skutek zmiany wysokości oprocentowania nie wymagała zawarcia aneksu do umowy kredytu. O nowej wysokości spłat Bank zawiadamiał kredytobiorców pisemnie w terminie 14 dni roboczych od dnia dokonania zmiany wskazując datę, od której zmiana ta obowiązuje. Zawiadomienie stanowiło integralną część umowy kredytu. Strony umowy ustaliły, że spłaty zadłużenia będą dokonywane poprzez: obciążenie rachunku kredytobiorców, do którego kredytobiorcy byli zobowiązani wystawić pełnomocnictwo i z którego Bank pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy kredytu. Pełnomocnictwo do dysponowania rachunkiem w ww. zakresie stanowiło załącznik nr 4 do umowy (§ 9 umowy).

W przypadku kredytów walutowych zastosowanie miały dodatkowo postanowienia zawarte w Załączniku nr (...) do umowy kredytu (§ 16 ust. 2 umowy).

Jednocześnie zgodnie z postanowieniami § 23 umowy, umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach po jednym dla każdej ze stron. Wraz z umową kredytu kredytobiorcy otrzymali 1) „Regulamin Kredytowania osób fizycznych w (...) S.A.”, 2) wyciąg z aktualnie obowiązującej Taryfy opłat i prowizji pobieranych przez (...) S.A. dla klientów segmentu osób fizycznych. Kredytobiorcy oświadczyli, że zapoznali się ze wszystkimi warunkami umowy, postanowieniami Regulaminu kredytowania osób fizycznych w Banku (...) S.A. oraz wyciągiem z aktualnie obowiązującej Taryfy opłat i prowizji pobieranych przez (...) S.A. dla klientów segmentu osób fizycznych i wyrazili na nie zgodę.

Integralną cześć umowy stanowiły: 1) wniosek o wypłatę kredytu - załącznik nr (...), 2) harmonogram wypłaty kredytu oraz warunki wypłaty - załącznik nr (...), 3) zabezpieczenie spłaty kredytu w okresie ubezpieczenia spłaty kredytu w okresie przejściowym- załącznik nr (...), 4) pełnomocnictwo do rachunku, o którym mowa w § 9 ust. 8 - załącznik nr (...), 5) Inne prawa i zobowiązania stron umowy - załącznik nr (...), 6) oświadczenie o poddaniu się egzekucji - załącznik nr (...), 7) postanowienia dotyczące kredytów walutowych - załącznik nr (...) (§ 24 umowy).

Postanowienia zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej i w stanowiącym jej integralną część regulaminie nie były przedmiotem negocjacji ani indywidualnych uzgodnień pomiędzy kredytobiorcami a Bankiem. Przed zawarciem umowy kredytu poprzednik prawny pozwanego nie przedstawił kredytobiorcom symulacji kształtowania się kursu franka szwajcarskiego przy założeniu wzrostu kursu CHF, ani nie wyłuszczył im w sposób dostatecznie jasny i zrozumiały, że zmiana kursu CHF spowoduje nie tylko zmianę wysokości raty, ale też zmianę wysokości globalnej kwoty ich zadłużenia. Kredytobiorcy mieli świadomość, iż kursy walut ulegają zmianie, jednak pracownik Banku zapewniał ich o stabilności franka szwajcarskiego i bezpieczeństwie tego kredytu, przekonując, że ryzyko kursowe jest niewielkie, gdyż kurs CHF może wahać się nieznacznie. Pracownik Banku nie wskazał przy tym kredytobiorcom, iż kurs franka szwajcarskiego od dłuższego czasu pozostaje „sztywny” i że jedynie kwestią czasu jest jego „uwolnienie” przez Szwajcarski Bank (...) oraz jednocześnie nie uprzedził ich, że powyższe może skutkować nagłym, znacznym wzrostem kursu CHF w czasie obowiązywania zawieranej przez nich wówczas umowy, szczególnie że sporna umowa kredytowa została zawarta na okres 30 lat. Pracownik Banku nie przedstawił kredytobiorcom przy tym mechanizmów zabezpieczenia się przed wskazanym wzrostem kursu CHF. Powodom nie wytłumaczono wówczas również mechanizmu ustalania kursu CHF (w tym stosowania dwóch rodzajów kursów: kupna i sprzedaży CHF), ani też pojęcia „spreadu” walutowego. Powodowie nie mieli przy tym informacji, jak Bank wyliczał ratę kredytu i jaki kurs do jej wyliczenia stosował (tj. o jej dokładnej wysokości mogli dowiedzieć się jedynie w dniu pobrania jej przez Bank z ich konta bankowego przeznaczonego do obsługi spornego kredytu). Kredytobiorcom nie przedstawiono również możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji, nie zaproponowano otwarcia konta walutowego. Wypłata kredytu także miała miejsce w PLN.

Powodowie musieli wyrazić zgodę na wszystkie postanowienia zawarte w opisanej wyżej umowie poprzez jej podpisanie. W przeciwnym razie nie doszłoby do zawarcia umowy kredytowej z dnia 15 marca 2004 r. wiążącej strony postępowania. Wcześniej powodowie nie zaciągali kredytów waloryzowanych do waluty obcej (dowód: kserokopia wniosku kredytowego k. 75-77v, wniosek o obniżenie marży w trakcie okresu kredytowania w przypadku kredytów/pożyczek na nieruchomości udzielonych klientom bankowości detalicznej k. 78-78v, kserokopia umowy kredytowej k. 12-13v, załącznik nr (...) do umowy kredytu budowlano-hipotecznego Nr (...)- (...) – harmonogram wypłaty kredytu oraz warunki uruchomienia k. 14, załącznik nr (...) do umowy kredytu budowlano-hipotecznego Nr (...)- (...) – zabezpieczenie spłaty kredytu w okresie ubezpieczenia spłaty kredytu w okresie przejściowym k. 14v-15, Załącznik nr (...)do umowy kredytu budowlano-hipotecznego Nr (...)- (...) – pełnomocnictwo do dysponowania środkami na rachunku bankowym k. 15v, załącznik nr (...)do umowy kredytu budowlano-hipotecznego Nr (...)- (...) – inne prawa i zobowiązania stron umowy k. 16, załącznik nr (...)do umowy kredytu budowlano-hipotecznego Nr (...)- (...) k. 92, oświadczenie o poddaniu się egzekucji k. 16v-17, kserokopia decyzji kredytowej k. 79-79v, harmonogram spłat k. 80-82v, zeznania powoda R. K. k. 124-124v, zeznania powódki A. K. k. 124v).

W dniu 15 lutego 2007 r. strony zawarły Aneks Nr (...) do umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 15 marca 2004 r. w zakresie postanowień dotyczących oprocentowania oraz postepowania w razie nieterminowej spłaty kredytu (dowód: Aneks Nr (...) do umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 15 marca 2004 r. k. 18-18v).

W wykonaniu umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 15 marca 2004 r., denominowanego do CHF, Bank w dniu 16 marca 2004 r. uruchomił przedmiotowy kredyt poprzez przekazanie na rzecz kredytobiorców łącznie kwoty 88.282,54 zł (równowartość 29.779,63 CHF), po czym przekazał na rzecz kredytobiorców: w dniu 16 marca 2004 r. transzę kredytu w wysokości 39.238,55 zł (równowartość kwoty 13.235,40 CHF), w dniu 25 marca 2004 r. transzę kredytu w wysokości 34.537,93 zł (równowartość 11.580,97 CHF), w dniu 15 czerwca 2004 r. transzę kredytu w wysokości 9.758,43 zł (równowartość 3.308,84 CHF), zaś w dniu 26 sierpnia 2004 r. ostatnią transzę kredytu w wysokości 4.687,63 zł (równowartość kwoty 1.654,42 CHF) (dowód: zaświadczenie k. 19-20).

Natomiast powodowie w ramach przedmiotowej umowy kredytowej uiścili na rzecz poprzednika prawnego pozwanego i samego pozwanego, w okresie od dnia 16 kwietnia 2004 r. do dnia 23 maja 2017 r. tytułem kapitału kredytu łącznie kwotę 33.819,23 zł (równowartość 29.779.63 CHF), tytułem odsetek łącznie kwotę 26.475,33 zł (równowartość 9.335,56 CHF), tytułem opłat innych 566,29 zł (równowartość 1.199,71 CHF) – łącznie kwotę 140.794,56 zł (równowartość 40.314,90 CHF).

Nadto powodowie, w związku z wykonywaniem spornej umowy kredytowej, ponieśli koszty z tytułu: prowizji w wysokości 387,14 CHF zł (dowód: zaświadczenie k. 19-20).

Strona powodowa pismem stanowiącym reklamację z dnia 28 stycznia 2025 r. wystąpiła wobec pozwanego z wezwaniem do: 1) rozwiązania umowy nr (...) o kredyt z dnia 15.03.2004 r., 2) zwrotu (zapłaty) na rzecz powodów kwoty stanowiącej sumę wszystkich uiszczonych przez nich dotychczas na podstawie przedmiotowej umowy kredytu rat kapitałowo-odsetkowych i innych opłat - to jest kwoty stanowiącej łącznie 140.794.56 zł (zgodnie z udostępnionym przez Bank zaświadczeniem z dnia 13.01.2025 r.), 3) wysłania do powodów, najpóźniej w terminie 30 dni od otrzymania reklamacji, dokumentu umożliwiającego wykreślenie zabezpieczenia hipotecznego z działu IV Księgi Wieczystej kredytowanej nieruchomości.

W uzasadnieniu powyższego wezwania do zapłaty, powodowie (powołali się na abuzywność klauzul umownych dotyczących mechanizmu waloryzacji, kształtujących w ich ocenie sporną umowę kredytową w sposób niezgodny z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, tj. art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe i art. 58 § 2 k.c. (dowód: reklamacja z dnia 28 stycznia 2025 r. k. 22-22v).

Pozwany nie uwzględnił jednak powyższego stanowiska i roszczeń powodów, wskazując w piśmie z dnia 27 lutego 2025 r., iż jego zdaniem umowa kredytu nr (...)- (...) była umową ważną, wykonywaną przez Bank, zgodnie z jej warunkami ustalonymi przez strony umowy. Wpłaty dokonywane na poczet spłaty kredytu były należne i rozliczone przez Bank prawidłowo. Na podstawie zawartej umowy nie były i nie są spełniane jakiekolwiek nienależne świadczenia, których zwrotu mógłby się domagać kredytobiorca, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Bank nie znalazł jakichkolwiek podstaw do kwestionowania ważności umowy i skuteczności jej postanowień (dowód: pismo z dnia 27 lutego 2025 r. k. 23-33).

Sąd zważył, co następuje:

a) w zakresie oceny dowodów:

Przywołane w ustaleniowej części uzasadnienia dowody z dokumentów ocenił Sąd jako wiarygodne, a żadna ze stron ich nie podważała. Jako wiarygodne Sąd ocenił też zeznania powodów gdyż pozostawały one zbieżne z treścią dokumentów załączonych do akt sprawy – w zakresie faktów z dokumentów tych wynikających; w zakresie faktów z przedmiotowych dokumentów nie wynikających (w tym co do kwestii związanych z poinformowaniem kredytobiorców o ryzyku kursowym, istocie kredytu denominowanego oraz o sposobie określenia przez poprzednika prawnego pozwanego i samego pozwanego kursu waluty CHF publikowanego w tabelach Banku), strona pozwana nie przeciwstawiła zaś im żadnego dowodu. Powyższe dowody były wystarczające dla oceny stanowisk i żądań stron, a pozostałe dowody nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Sąd pominął na podstawie art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c. wniosek dowodowy pozwanego dotyczący dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów, bankowości i rachunkowości, uznając, że nie będzie on przydatny do rozstrzygnięcia, ponieważ rozpoznanie sprawy sprowadziło się do uwzględnienia głównego żądania strony powodowej jakim było przesłankowe ustalenie nieważności umowy i żądanie zapłaty oparte na tej podstawie. Ponadto sumy wypłacone i spłacone wynikają z zaświadczeń i zestawień banku i nie jest konieczna dla ich ustalenia pomoc biegłego, zaś ustalenie kosztów, spreadu, wartości rynkowej udostępnionego kapitału jak i wartości spłat przy zastosowaniu kursu średniego NBP było bezprzedmiotowe wobec uznania przez Sąd, że umowa kredytu jest po prostu nieważna. Zaświadczenie przedstawione przez stronę powodową zostało sporządzone wprost przez stronę pozwaną, i obrazowało historię spłat i księgowania poszczególnych należności na poczet zobowiązania kredytowego będącego podstawą niniejszego powództwa.

Sąd pominął dowód z zeznań świadka M. O. na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 3,4 k.p.c. z uwagi na fakt, iż ww. nie odebrała skierowanej do niej korespondencji i nie stawiła się na rozprawę. Pozwany nie przedstawił zaś dowodu, że wskazany adres świadka jest prawidłowy czy nadal aktualny (jeżeli nawet wcześniej świadek miała taki adres), a pełnomocnik nie był w stanie potwierdzić aktualności adresu. Nadto, jest znany z urzędu Sądowi fakt, iż z dotychczasowych depozycji świadka przed tut. Sądem w innych toczących się postępowaniach, wynikało, iż nie miała żadnej wiedzy co do okoliczności zawarcia umów kredytu, bądź ich nie pamiętała, a nadto wnosiła o nie wzywanie jej na kolejne terminy rozpraw w innych sprawach, jednocześnie informując, że będzie odpowiadała w ten sam sposób.

W zakresie przedłożonych przez stronę pozwaną dokumentów obrazujących wewnętrzne procedury Banku przy udzielaniu kredytów waloryzowanych walutą obcą oraz publikacji i opracowań na temat tzw. „kredytów frankowych” wskazać z kolei należy, że dokumentów tych nie sposób potraktować było inaczej jak tylko wywody mające wzmocnić stanowisko samej strony postępowania je przedkładającej (k. 83-86).

Na rozprawie w dniu 5 grudnia 2025 r. R. K. (00:16:43 k. 124v) oraz A. K. (00:24:56 k.124v) oświadczyli, że są świadomi skutków unieważnienia umowy i zgodzili się na nie.

b) w zakresie oceny prawnej żądania pozwu:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

Z uwagi na podniesiony przez pozwanego w odpowiedzi na pozew zarzut przedawnienia, zasadnym było ustalenie w pierwszej kolejności, czy dochodzone pozwem roszczenie uległo przedawnieniu.

Zgodnie z art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 9.07.2018 r., termin przedawnienia roszczeń powodów (niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej) o zwrot nadpłaty świadczenia spełnionego ratalnie (niemającego charakteru świadczenia okresowego), wynosił 10 lat. Świadczenie nienależne ma charakter bezterminowy, a bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w chwili określonej w art. 120 § 1 k.c. zdanie drugie, czyli od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 18.08.2017 r., I ACa 122/17). W przypadku dochodzenia rat kapitałowo-odsetkowych na podstawie konstrukcji świadczenia nienależnego okres przedawnienia wynosił 10 lat zgodnie z art. 118 k.c. W związku z wejściem w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawach (Dz.U.2018.1104 z dnia 8 czerwca 2018 r.) termin przedawnienia wynosi 6 lat. Zgodnie z art. 5 ust. 2 cytowanej ustawy, jeżeli termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Zgodnie z wyrokami TSUE z 22.04.2021 r. (C-485/19) i z 10.06.2021 r. (C-6-9/19) oraz w połączonych sprawach od C-776/19 do C-782/19, przepisy dyrektywy (...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wprawdzie sprzeciwiają się przedawnieniu roszczeń konsumenckich, mających na celu stwierdzenie, że dane postanowienia umowne mają charakter nieuczciwy (np. roszczeń o ustalenie bezskuteczności postanowień, nieważności umowy lub nieistnienia stosunku prawnego zawierającego postanowienia niedozwolone), jednak nie stoją na przeszkodzie przedawnieniu roszczeń restytucyjnych będących następstwem takiego stwierdzenia, tj. np. roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu postanowień nieuczciwych. Ze wspomnianych wyroków wynika nadto, że bieg terminu przedawnienia takich roszczeń restytucyjnych nie może się rozpocząć lub skończyć przed datą powzięcia przez konsumenta wiedzy o niedozwolonym charakterze takiego postanowienia, względnie przed dniem, w którym przy zachowaniu przeciętnej staranności wiedzę taką mógł - obiektywnie rzecz biorąc – powziąć. Wobec treści uchwały (7 sędziów) Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) należy przyjąć, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Kredytobiorcy wystosowali do kredytodawcy reklamację w dniu 28 stycznia 2025 r., a pozwany Bank w odpowiedzi z dnia 27 lutego 2025 r. nie uznał roszczenia powodów. Od dnia doręczenia reklamacji pozwanemu do dnia wniesienia pozwu, tj. 16 lipca 2025 r. nie upłynął okres 6-letni, stąd roszczenia pieniężne pozwu są w całości nieprzedawnione. Wskazali nadto, że dopiero po skontaktowaniu się z prawnikiem powzięli wiedzę o wadliwości zawartej przez nich umowy.

Na wstępie odniesienia się wymaga zarzut niedopuszczalności stosowania Dyrektywy Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE z 1993 r., L 95, s. 29) oraz orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdyż przedmiotowa umowa została zawarta przed akcesją Polski do Unii Europejskiej. Zarzut ten wydaje się być trafny, gdyż rzeczywiście wskazana dyrektywa w momencie zawarcia umowy formalnie nie obowiązywała na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, na które nie rozciągała się również jurysdykcja sądów unijnych. Brak formalnego obowiązywania dyrektywy nie oznacza jednak, że jej przepisy i ich wykładnia dokonana przez TSUE pozostają bez wpływu na wykładnię przepisów prawa krajowego mających zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, w tym przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych zawartych w polskim Kodeksie cywilnym. Dyrektywa Unii Europejskiej jest aktem prawa pochodnego wiążącym jedynie co do wyznaczonych celów, z pozostawieniem państwom członkowskim swobody wyboru środków służących do ich realizacji. Dyrektywa(...) stanowiła jeden z aktów prawa europejskiego, do którego implementacji Rzeczpospolita Polska zobowiązała się jeszcze przed akcesją do Unii Europejskiej, zgodnie z art. 69 rozdziału III Układu Europejskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Rzecząpospolitą Polską, z jednej strony, a Wspólnotami Europejskimi i ich Państwami Członkowskimi, z drugiej strony, sporządzonego w B. dnia 16 grudnia 1991 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 11, poz. 38 ze zm.), który przewidywał obowiązek Polski zbliżenia istniejącego i przyszłego ustawodawstwa Polski do ustawodawstwa istniejącego we Wspólnocie m.in. w dziedzinie ochrony konsumentów. Wprowadzenie do polskiego porządku prawnego przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych miało na celu właśnie zbliżenie polskiego ustawodawstwa do prawa Wspólnoty Europejskiej (obecnie Unii Europejskiej), w tym implementację Dyrektywy (...), na co projektodawca wskazał wprost w uzasadnieniu projektu ustawy o umowach zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość oraz o zmianie ustaw: Kodeks cywilny, Kodeks postępowania cywilnego i Kodeks wykroczeń (druk Sejmu RP III kadencji nr 945). Przepisy art. 384 i nast. k.c. od początku ich obowiązywania, tj. od lipca 2000 r., wykazywały ścisły związek z Dyrektywą (...) i powinny być interpretowane w zgodzie z tym aktem prawa europejskiego. Jako że wykładnia tego prawa należy do kompetencji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to również dorobek orzeczniczy Trybunału powinien być uwzględniany przy stosowaniu krajowych regulacji dotyczących niedozwolonych postanowień umownych. Jednocześnie trzeba zgodzić się ze stroną pozwaną, że TSUE jest właściwy do dokonywania wykładni dyrektywy wspólnotowej jedynie w zakresie, w jakim dotyczy to jej stosowania w nowym państwie członkowskim od momentu przystąpienia tego państwa do Unii Europejskiej (zob. przytoczony przez pozwany bank wyrok TS z dnia 10 stycznia 2006 r., C-302/04, Dz.U. UE 2006, C. 48, s. 7). Temporalne ograniczenie jurysdykcji TSUE oznacza jednak wyłącznie to, że sąd krajowy nie może skierować do TSUE pytania prejudycjalnego w sprawach na tle stanów faktycznych z okresu sprzed akcesji do Unii Europejskiej. W żadnym jednak wypadku nie można wywodzić ze wskazanego ograniczenia zakazu odwoływania się do wykładni TSUE przy stosowaniu przepisów krajowych, których uchwalenie służyło implementacji prawa europejskiego, nawet jeżeli przepisy te stosuje się do stanów faktycznych sprzed wejścia Polski do UE.

Merytoryczną ocenę roszczeń należy rozpocząć od rozpoznania zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) waloryzowanego kursem CHF. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm waloryzacji, a to ust. 2 załącznika numer 7 do umowy kredytu budowlano-hipotecznego numer (...)- (...).

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Natomiast po myśli art. 385 1 § 2 k.c. jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W przekonaniu Sądu, żądanie pozwu rozpatrywać należało w pierwszej kolejności w aspekcie przywołanych wyżej przepisów. Dopiero przesłankowe ustalenie nieważności umowy szczegółowo określonej w pozwie mogło prowadzić do uznania żądania pozwu w pierwszej kolejności za usprawiedliwione co do zasady, a w dalszej kolejności – do jego analizy co do wysokości.

Wstępnie zauważyć należy, że w stosunku zobowiązaniowym negowanym przez powodów poprzednikowi prawnemu pozwanego niewątpliwie przysługiwał status przedsiębiorcy. Podmiot ten udzielił bowiem R. K. i A. K. kredytu w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej (por. art. 431 k.c.). Z kolei małżonkom K., w ww. stosunku zobowiązaniowym przysługiwał status konsumentów (art. 22 1 k.c.).

W kontekście powyższego wskazać godzi się, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w postanowieniu z dnia 14 września 2016 r. (w sprawie C-534/15) wskazał, iż pojęcie konsumenta w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ma charakter obiektywny i należy je oceniać w świetle kryterium funkcjonalnego, polegającego na ocenie, czy dany stosunek umowny wpisuje się w ramy działalności niezwiązanej z wykonywaniem zawodu. Zbieżny z powyższym pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2017 r. w sprawie IV CSK 483/16, wskazując, iż dla możliwości uznania powoda jako osoby fizycznej za konsumenta wystarcza ustalenie, że umowa zawarta przez niego z pozwanym bankiem była czynnością prawną niezwiązaną bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą lub zawodową.

Dodatkowo, w wyroku z dnia 08 czerwca 2023 r. w sprawie C-570/21, TSUE wskazał, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu obejmuje osobę, która zawarła umowę kredytu o użytku częściowo związanym z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a w części niezwiązanym z tą działalnością, wspólnie z innym kredytobiorcą, który nie działał w ramach swojej działalności gospodarczej lub zawodowej, jeżeli cel działalności gospodarczej lub zawodowej jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście umowy. Jednocześnie w przywołanym wyroku TSUE podkreślił, że w celu ustalenia, czy dana osoba jest objęta zakresem pojęcia „konsumenta” w rozumieniu tego przepisu, a w szczególności, czy gospodarczy cel umowy kredytu zawartej przez tę osobę jest tak ograniczony, że nie jest on dominujący w ogólnym kontekście tej umowy, sąd winien uwzględnić wszystkie istotne okoliczności towarzyszące tej umowie, zarówno ilościowe, jak i jakościowe, taki jak w szczególności podział wykorzystania pożyczonego kapitału na działalność zawodową i pozazawodową, a w przypadku większej liczby kredytobiorców okoliczność, że tylko jeden z nich realizuje cel gospodarczy.

Przywołane wyżej poglądy Sąd w pełni podziela, a adaptując je do sprawy niniejszej nie znajduje podstaw, by kredytobiorcom statusu konsumentów odmówić.

Po pierwsze bowiem, z umowy zawartej przez powodów, R. K. i A. K. i poprzednika prawnego pozwanego wprost i jednoznacznie wynika, że zawarto ją w celu sfinansowania budowy domu położonego w miejscowości S., gmina N., na własne cele mieszkaniowe. Środki z kredytu wykorzystano zaś zgodnie z przeznaczeniem, o czym świadczą zeznania powodów (niewzbudzające wątpliwości Sądu). Po drugie, mieć należy na względzie, że pod adresem kredytowanej nieruchomości kredytobiorcy nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej, nie czerpali również zysków z jej wynajmu. Okoliczności powyższe wskazują, w ocenie Sądu, na to, że w umowie kredytowej zawartej przez małżonków K. i poprzednika prawnego pozwanego wyłącznym celem było zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych R. K. i A. K.. To zaś nakazuje przydać kredytobiorcom status konsumentów w sprawie niniejszej.

Dalej, zauważenia wymaga, że wskazywane przez powodów jako abuzywne zapisy spornej umowy kredytowej z dnia 15 marca 2004 r. (a to ust. 2 załącznika nr (...)do umowy kredytu budowlano hipotecznego nr (...)- (...)) nie były przez poprzednika prawnego pozwanego z kredytobiorcami indywidualnie uzgadniane. Z zeznań powodów wynikało bowiem, że żadne warunki umowy nie podlegały negocjacji, a w grę wchodziło tylko i wyłącznie podpisanie umowy na gotowym formularzu przedstawionym przez Bank. Przeciwne stanowisko pozwanego nie znajduje poparcia w żadnym z dowodów przeprowadzonych w sprawie niniejszej, a pamiętać należy, że – zgodnie z treścią art. 385 ( 1) § 4 k.c. – ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Nadto podkreślić należy, że Bank nie oddał do dyspozycji R. K. i A. K. środków faktycznie w walucie CHF, lecz dokonał przelewu kwot wyrażonych w PLN na rachunek bankowy wskazany przez kredytobiorców prowadzony w PLN. Zatem ewentualna możliwość negocjowania przez kredytobiorców kursu dotyczyłaby wyłącznie etapu wykonania umowy (nie zaś postanowień umownych). Natomiast Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 września 2024 r., I CSK 2910/23 (Legalis nr 3123391) jasno wskazał, iż „dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Dokonanie przez konsumenta wyboru między różnego rodzaju umowami oferowanymi przez bank nie stanowi formy indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy w rozumieniu art. 385 ( 1 )§ 1 i 3 k.c., nie świadczy bowiem o rzeczywistym wpływie konsumenta na treść postanowień umowy, którą wiąże się z bankiem”. Rzeczywisty wpływ konsumenta nie zachodzi, jeżeli wpływ ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę albo spośród alternatywnych propozycji umów kredytu przedstawionych przez przedsiębiorcę. Tak zaś było właśnie w sprawie niniejszej – kredytobiorcy zaakceptowali bowiem treść umowy kredytowej zaproponowanej im przez Bank w oparciu o gotowy wzorzec funkcjonujący w tymże Banku (a nie umowę tę negocjowali z Bankiem indywidualnie).

Rację przyznać przy tym należy powodom, że przywołane w akapicie poprzednim zapisy ust. 2 załącznika nr (...)do umowy kredytu budowlano hipotecznego nr (...)- (...) mają charakter abuzywny.

Rozwijając powyższą konstatację zauważyć trzeba w pierwszym rzędzie, że przedmiotowe zapisy regulują kwestię sposobu ustalania kursu CHF na datę uruchamiania kredytu i na datę spłaty jego poszczególnych rat. Stosownie do ich treści wysokość zobowiązania kredytobiorców miała być przy tym przeliczana przy zastosowaniu dwóch rodzajów kursu waluty CHF (kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat). Mechanizm (konkretny sposób) określania tych kursów nie został przy tym opisany ani w umowie ani w jakimkolwiek innym dokumencie załączonym do akt sprawy. Mechanizm ten ma przy tym postać bardzo ogólnikową – zawiera jedynie odesłanie do „Tabeli kursów” obowiązującej w Banku. O ile odesłanie to literalnie jest zrozumiałe, o tyle jego lakoniczność wyklucza zrozumienie merytorycznej treści i konsekwencji, jaką w sobie niesie. Jak podkreślił zaś TSUE w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 (K. vs (...)) „klauzule waloryzacyjne muszą być wyrażone prostym i jednoznacznym językiem, co nie odnosi się jedynie do gramatycznego jego sformułowania, ale także do tego, aby umowa w sposób przejrzysty przedstawiała mechanizmy wymiany waluty obcej, do której odnosi się warunek, tak, by konsument był w stanie oszacować jej konsekwencje ekonomiczne”.

Dostrzega Sąd przy tym, że – w myśl ust. 1 załącznika nr 7 do umowy kredytu budowlano hipotecznego nr (...)- (...) – kredytobiorcy oświadczyli, iż jest im znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnęli zobowiązanie kredytowe i są świadomi ponoszenia przez siebie tego ryzyka. Rzecz jednak cała w tym, że w oparciu o takie zapisy nie można jeszcze, zdaniem Sądu, wnioskować, by kredytobiorcom przedstawiono wyczerpująco i zrozumiale mechanizm (konkretny sposób) określania przez Bank kursów walut na potrzeby wykonania spornej umowy, wyjaśniając jego konsekwencje. Podkreślenia wymaga przy tym, że strona powodowa konsekwentnie zaprzeczała temu, a pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, który zeznania te by podważył. Opisane powyżej procedowanie pozwanego ocenić należy zaś jako naruszające dobre obyczaje. W powyższym wniosku gruntują poglądy zaprezentowane przez Sąd Najwyższy choćby w wyrokach z dnia 08 listopada 2023 r. w sprawie sygn. akt: I CSK 6438/22 i z dnia 16 listopada 2023 r. w sprawie sygn. akt: I CSK 754/23, czy też w postanowieniach z dnia 20 września 2024 r. w sprawie sygn. akt. I CSK 2064/23 i z dnia 17 września 2024 r. w sprawie sygn. akt. I CSK 2577/23.

W ocenie Sądu, na uwagę w tym miejscu zasługuje również to, że poprzednik prawny pozwanego jako podmiot profesjonalny – Bank, korzystał z zaufania publicznego z racji podlegania Komisji Nadzoru Finansowego. Mając taką pozycję winien był on dochować obowiązków informacyjnych na temat udzielonego małżonkom K. produktu (w tym dostatecznie poinformować ich jako konsumentów o ryzyku walutowym). Dochowanie tych obowiązków pozwoliłoby kredytobiorcom na dokonanie pełniejszej oceny uczciwości zaproponowanego im produktu finansowego. Podziela bowiem Sąd w pełni stanowisko Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 czerwca 2019 r. w sprawie I ACa 250/19, że „prawo konsumenta do uzyskania wiedzy o przedmiocie umowy winno być uznane za jego zasadnicze prawo, a brak tej wiedzy nie może zostać wykorzystany przez silniejszego kontrahenta umowy na jego korzyść. Bank jest niewątpliwie tzw. aktywnym uczestnikiem rynku, dysponującym odpowiednią informacją i wiedzą, czego nie można powiedzieć o konsumencie”. Na pełną ocenę uczciwości wspomnianego produktu (kredytu denominowanego) nie pozwalał też, w przekonaniu Sądu, fakt, że kredytobiorcom nie przedstawiono symulacji spłaty rat kredytowych przy założeniu wzrostu kursu CHF, jak też nie unaoczniono im, iż zmiana kursu CHF spowoduje nie tylko zmianę wysokości raty, ale też wysokości globalnej kwoty obciążającego ich zadłużenia (a przynajmniej dowodu potwierdzającego powyższe i jednocześnie podważającego zeznania powodów w powyższym zakresie strona pozwana nie przedłożyła). Warto przytoczyć tu pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 października 2022 r. w sprawie I CSK 5057/22 (podzielany przez Sąd orzekający w sprawie niniejszej), zgodnie z którym „ryzyko kursowe towarzyszące umowom kredytu (pożyczki) zawieranym na bardzo długi czas jest na tyle poważne, że jeżeli ma nim być w całości obciążony pożyczkobiorca (kredytobiorca), to niezbędne jest przedstawienie mu nie tylko danych z okresu, kiedy nie miały miejsca zdarzenia powodujące istotne wahania kursu waluty, lecz także przedstawienie zagrożeń będących wynikiem zdarzeń nadzwyczajnych, mogących spowodować 100-200% wzrost kursu”. Nadto, jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 października 2024 r. w sprawie I CSK 3341/23 (Legalis nr 3138286) „dla oceny abuzywności postanowienia nie ma znaczenia faktyczny poziom wiedzy konkretnego konsumenta. Odniesienie do przeciętnego konsumenta stanowi kryterium obiektywne i że pojęcie 'konsumenta' w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji). Spełnienie wymogu przejrzystości należy zatem zweryfikować w odniesieniu do obiektywnego standardu właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta, któremu nie odpowiadają w szczególności ani konsument mniej poinformowany niż ten przeciętny konsument, ani konsument bardziej poinformowany od tego ostatniego. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy”.

Zdaniem Sądu, poddane analizie w akapitach poprzednich zapisy umowy kredytu łączącej strony postępowania, a w których mowa jest o określeniu sposobu ustalania kursu CHF na datę uruchamiania kredytu i na datę spłaty jego poszczególnych rat (tj. ust. 2 załącznika nr (...)do umowy kredytu budowlano hipotecznego nr (...)- (...)) nie tylko naruszały dobre obyczaje, ale też w sposób rażący naruszyły interesy kredytobiorców jako konsumentów. Przyznały one bowiem poprzednikowi prawnemu pozwanego i następnie samemu pozwanemu prawo do jednostronnego określenia wysokości kursu CHF stanowiącego podstawę określenia tak wysokości kwoty kredytu wypłaconej R. C. i A. małż. K., jak też wysokości rat kredytu, do spłaty których kredytobiorcy byli zobowiązani – i to w niczym nieograniczone. Określając powyższe wartości Bank brał bowiem pod uwagę ustalane przez siebie samodzielnie kursy kupna i sprzedaży waluty, przy czym – zważywszy na brak zapisów umownych dotyczących kryteriów kształtowania kursów waluty – kredytobiorcy nie mieli możliwości zweryfikowania sposobu dokonywanych przez Bank ustaleń dotyczących kursów walut. Taka sytuacja spowodowała też nierównomierne rozłożenie ryzyka kursowego – po stronie poprzednika prawnego pozwanego i następnie pozwanego było ono ograniczone najwyżej do wysokości wypłaconego kapitału kredytu (przy hipotetycznym obniżeniu kursu waluty obcej w stosunku do waluty krajowej do zera), po stronie kredytobiorców zaś ryzyko to było niczym nieograniczone.

Wskazać przy tym należy, że aktualnie w orzecznictwie krajowym i unijnym jednolicie przyjmuje już się, że klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej określają główne świadczenia kredytobiorcy (por. postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 25 października 2023 r. w sprawie I CSK 2926/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2023 r. w sprawie I CSK 2122/23, wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, wyrok TSUE z dnia 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, wyrok TSUE z dnia 03 października 2019 r. w sprawie C-260/18). Pogląd powyższy Sąd orzekający w sprawie niniejszej podziela.

Podziela jednocześnie Sąd stanowisko powodów, że omawiane zapisy umowne określone zostały w kontrakcie z dnia 15 marca 2004 r. niejednoznacznie. Jak wskazano to już uprzednio, owszem, odwołanie się w umowie do „Tabeli kursów” jest literalnie zrozumiałe, ale nie wyjaśnia wcale, w oparciu o jakie kryteria tudzież mechanizmy dane w owych tabelach podawane są określane. Aby móc uznać dane postanowienie za jednoznaczne, konsument musi zaś, oprócz leksykalnego zrozumienia postanowienia, wiedzieć jaka kryje się za nim merytoryczna treść. Jak już wskazano zaś wcześniej, w sprawie niniejszej nie dość, że kurs wymiany waluty był arbitralnie ustalany przez Bank, to ponadto był całkowicie nieweryfikowalny dla kredytobiorców jako klientów/konsumentów (oczywiście kredytobiorcy mogli sprawdzić, jaki aktualnie kurs ustalił Bank, ale byli pozbawieni możliwości sprawdzenia, na podstawie jakich kryteriów do tego doszło). W opisanym powyżej stanie rzeczy zgodzić należało się z powodami, że kwestionowane przez nich postanowienia są niejednoznaczne.

Kończąc powyższy wątek wskazać należy, że rację ma pozwany, gdy twierdzi, iż zawierając umowę kredytu denominowaego w walucie obcej kredytobiorcy byli świadomi ryzyka wynikającego ze zmienności kursów walut obcych (czemu dali wyraz podpisując oświadczenie zawarte w ust. 1 załącznika nr 7 do umowy kredytu budowlano hipotecznego nr (...)- (...)). Czym innym jest jednak takie ryzyko, a czym innym ustalanie kursów walut samodzielnie i dowolnie przez Bank. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w Banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez Bank kursu wymiany waluty, w której indeksowany jest kredyt.

Transponując dyrektywę (...) do polskiego porządku prawnego ustawodawca przyjął, że naruszenie interesów konsumenta winno mieć charakter rażący. Przepis art. 3 ust. 1 dyrektywy stanowi zaś o tym, że: „warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”. Znacząca nierównowaga wynikających z umowy praw i obowiązków winna być każdorazowo traktowana jako przypadek rażącego naruszenia interesów konsumentów. Nierównowaga w postanowieniach dotyczących jednostronnego ustalania kursu wymiany waluty przez Bank bez wątpienia ma – w ocenie Sądu – charakter rażący. Kredytobiorcy zostali bowiem pozbawieni jakiegokolwiek wpływu na możliwość ustalenia mierników kursu walut. Przy tak skonstruowanej umowie nie mieli możliwości nawet sprawdzenia, przy użyciu obiektywnych kryteriów, czy przesunięcia środków pieniężnych w PLN są dokonywane we właściwej wysokości. Postanowienia dotyczące kursu waluty w przedmiotowej umowie miały w istocie charakter blankietowy, gdyż decyzja w tym przedmiocie była w całości uprawnieniem Banku. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 wskazał, iż „Art. 5 dyrektywy (...) należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. Postanowienia umowy zawartej między R. K. i A. K. i poprzednikiem prawnym pozwanego takiej możliwości kredytobiorcom nie dawały.

Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że bez znaczenia dla skutków abuzywności zapisów umownych ma okoliczność dokonania przez powodów całkowitej spłaty przedmiotowego kredytu, jak również okoliczność wejścia w życie „ustawy antyspreadowej”, która umożliwiła kredytobiorcom kredytów indeksowanych/denominowanych walutą obcą (w tym CHF) spłatę kredytu bezpośrednio w walucie obcej (vide: ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw – Dz.U. z 2011 r. Nr 165 poz. 984). Oceny postanowienia dokonuje się bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.). W efekcie nie ma znaczenia, czy i jak przedsiębiorca z danego postanowienia w rzeczywistości korzystał i czy nie zostało ono zmienione pomiędzy zawarciem umowy a rozpoznawaniem sprawy przez Sąd (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 października 2023 r. w sprawie I CSK 4607/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2024 r. w sprawie I CSK 3405/23).

Uznając za abuzywne zapisy ust. 2 załącznika nr 7 do umowy kredytu budowlano hipotecznego nr (...)- (...), rozważyć należało skutek, jaki powyższe rodzi dla sytuacji prawnej stron postępowania, w szczególności, czy skutkiem tym jest nieważność przedmiotowej umowy. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 sierpnia 2023 r. w sprawie I CSK 3904/22, „w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozpatrzeć należy trzy możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Obecnie przyjmuje się za wiodącą pierwszą z zaprezentowanych powyżej możliwości”.

Sąd orzekający w sprawie niniejszej również przychyla się do przywołanego powyżej dominującego w judykaturze stanowiska. Uznanie za ważną umowy kredytowej z dnia 15 marca 2004 r. z wyłączeniem klauzul abuzywnych wyżej wymienionych pozostawałoby bowiem w sprzeczności z treścią art. 353 1 k.c. Doprowadziłoby to do wykreowania innego rodzaju umowy kredytowej aniżeli jej strony początkowo zakładały – wszak miała to być umowa waloryzowana kursem waluty obcej, obarczona ryzykiem walutowym, co uzasadniało powiązanie jej oprocentowania ze stawką LIBOR; wyeliminowanie klauzul abuzywnych wykreowałoby zaś umowę całkowicie od ryzyka walutowego oderwaną. Spowodowałoby to też brak określenia w umowie wysokości spłaty poszczególnych rat (po wyeliminowaniu klauzul umownych rata kredytu określona w CHF winna być spłacana w PLN, przy czym kurs CHF, według którego należałoby dokonać przeliczenia byłby nieznany i niemożliwy do ustalenia) – a więc essentialia negotii umowy kredytu, o jakich mowa w art. 69 prawa bankowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 03 lutego 2022 r. w sprawie II CSKP 975/22, postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r. w sprawie I CSK 4936/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 października 2023 r. w sprawie I CSK 4607/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2023 r. w sprawie I CSK 5156/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2023 r. w sprawie I CSK 5380/22, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2024 r. w sprawie I CSK 1752/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2024 r. w sprawie I CSK 2577/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2024 r. w sprawie I CSK 2064/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2024 r. w sprawie I CSK 2910/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2024 r. w sprawie I CSK 3255/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2024 r. w sprawie I CSK 3462/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2024 r. w sprawie I CSK 4374/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2024 r. w sprawie I CSK 3598/23, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2024 r. w sprawie I CSK 4445/23).

Powyższa konstatacja oznaczała niepodzielenie przez Sąd argumentów pozwanego zasadzających się na twierdzeniu, iż w realiach sprawy strony zawarły umowę o kredyt walutowy oraz i usunięcie niedozwolonych postanowień umownych nie spowoduje żadnej luki w umowie, gdyż na podstawie art. 56 k.c. Sąd winień zinterpretować treść oświadczeń woli stron, tj. uwzględnić, iż w umowie stosowano do wszystkich przeliczeń uczciwe, rynkowe kursy wymiany walut, aktualne na dzień dokonywania danej operacji finansowej. Wbrew twierdzeniom pozwanego, przedmiotowa umowa nie jest kredytem walutowym. Przy tym, należy przy tym mieć na uwadze, że w przypadku kredytu denominowanego, który podlegał wypłacie tylko w PLN, skutek w postaci nieważności umowy wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli przeliczeniowej dotyczącej wypłaty kredytu w złotych po kursie kupna banku jest jeszcze bardziej ewidentny aniżeli w przypadku innych umów kredytu powiązanych z walutą obcą. Skoro bowiem kwota kredytu była wyrażona w CHF, lecz wypłata kredytu była możliwa tylko w PLN, to wyłączenie z umowy regulującej sposób przeliczenia CHF na PLN dla celu wypłaty kredytu powoduje, że nie jest w ogóle możliwe ustalenie kwoty PLN, w której kredyt ma zostać wypłacony, a tym samym nie jest możliwe ustalenie treści podstawowego świadczenia banku, o którym mowa w art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Stanowisko to znajduje oparcie w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wskazał, że „umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu w walucie obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i niemożliwe jest jego uzupełnienie.” Ponadto, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 09 listopada 2023 r. w sprawie I CSK 3588/22 (który to pogląd Sąd orzekający w sprawie niniejszej w całej rozciągłości podziela), żaden przepis prawa (w tym powołane przez pozwanego) nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne. Taki tok rozumowania pozostaje też w zgodzie z orzecznictwem unijnym. Odnotować bowiem godzi się, że w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17, TSUE wykluczył, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, albowiem takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/19. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku, wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców. Takie stanowisko zaprezentował też Sąd Najwyższy wyroku z dnia 03 lutego 2022 r. w sprawie II CSKP 975/22. Pogląd powyższy Sąd rozpoznający sprawę niniejszą w pełni podziela.

Rozważając zatem argumenty pozwu przez pryzmat art. 385 1 k.c., dojść należało do przekonania, że sporna umowa kredytowa z dnia 15 marca 2004 r. jest nieważna. Jak już wspomniano wcześniej, po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, umowa ta naruszałaby obowiązujące przepisy, a to art. 353 1 k.c. i art. 69 ust. 1 prawa bankowego. O jej nieważności ostatecznie przesądza zatem art. 58 § 1 k.c..

Przy zaprezentowanej powyżej ocenie prawnej zgłoszonego w pozwie żądania zapłaty zbędnym było, zdaniem Sądu, zasięganie opinii biegłego sądowego z zakresu finansów, bankowości i rachunkowości na fakty wskazane przez stronę pozwaną (k. 44v). Jak już bowiem wspomniano, zdaniem Sądu, utrzymanie umowy łączącej strony postępowania po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie wchodzi w grę, co czyni zbędnym ustalanie wysokości nadpłaty świadczeń uiszczonych przez powodów przy zastosowaniu kursu średniego NBP.

Końcowo wskazać godzi się, że – przy rozważaniu kwestii skutków abuzywności zapisów umowy negowanych przez powodów z punktu widzenia ich interesów jako konsumentów – brał Sąd pod uwagę okoliczność, czy przesłankowe ustalenie nieważności całej umowy nie przyniesie dla nich rażąco niekorzystnych konsekwencji. Biorąc jednak pod uwagę, iż powodowie na dzień 23 maja 2017 r. dokonali całkowitej spłaty przedmiotowego zobowiązania kredytowego, wpłacając na rzecz Banku w wykonaniu spornej umowy kredytu łącznie kwotę 140.794,56 zł, a przy tym wychodząc z założenia, że volenti non fit iniuria (powodowie konsekwentnie podtrzymywali wniesione przez nich powództwo oraz zawarte w pozwie oświadczenie o świadomości skutków ustalenia przez Sąd nieważności kwestionowanej przez nich umowy kredytowej) doszedł Sąd do przekonania, że przesłankowe ustalenie nieważności przedmiotowej umowy kredytu rażąco niekorzystnych konsekwencji dla powodów nie przyniesie.

W konsekwencji przesłankowego uznania umowy negowanej pozwem za nieważną przyjąć należało – zgodnie ze stanowiskiem powodów – że kwoty uiszczone przez nich, tytułem spłaty kredytu łożono bez podstawy prawnej. To zaś nakazywało żądanie powodów ocenić, jako uzasadnione w świetle art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Dodać przy tym należy, że wysokość tego żądania została wykazana zaświadczeniem wystawionym przez pozwanego o wysokościach wpłat kredytobiorców, stąd też nie widział Sąd podstaw, aby go w takiej wysokości nie uwzględnić w szczególności, iż w wyniku przyjęcia nieważności umowy – zasadnym jest zwrot wszystkiego co strony umowy wzajemnie sobie świadczyły.

Wytyczne w kwestii odebrania od konsumenta oświadczenia – świadomej i dobrowolnej zgody konsumenta na brak związania niedozwolonym postanowieniem umownym, w szczególności w sytuacji, gdy brak związania przedmiotowym postanowieniem może prowadzić do upadku umowy, a upadek umowy może narazić konsumenta na szczególnie dotkliwe konsekwencje, bądź też świadomej i dobrowolnej następczej zgody na zastosowanie niedozwolonego postanowienia umownego w stosunku prawnym konsumenta z przedsiębiorcą, powołując się na orzecznictwo TSUE (wyrok z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11; w późniejszym orzecznictwie mowa już raczej o "świadomej i dobrowolnej" zgodzie - por. wyroki z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, pkt 54, 66-67, z dnia 7 listopada 2019 r., C-419/18 i C-483/18, pkt 70, z dnia 11 marca 2020 r., C-511/17, pkt 42-43, z dnia 9 lipca 2020 r., C-452/18, pkt 24-25 oraz z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, pkt 46, 95, Wyrok TS z 29.04.2021 r., C-19/20, LEX nr 3166094) wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. sygn. akt III CZP 6/21. W kwestii wytycznych, odwołując się do wskazanej uchwały należy zauważyć, że konsument może wyrazić swą zgodę na niedozwolone postanowienie zarówno w toku sporu przed sądem, jak i pozasądowo, jednakże w obu przypadkach będzie to skuteczne tylko wtedy, gdy został wyczerpująco poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą definitywna nieskuteczność (nieważność) tego postanowienia. Należycie poinformowany konsument może też podjąć decyzję przeciwną (odmówić zgody), co spowoduje trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Wzgląd na pewność prawa nakazuje także przyjąć, że swą zgodę konsument powinien wyrazić w rozsądnym czasie od udzielenia mu należytej informacji. Jeżeli tego nie uczyni, niedozwolone postanowienie stanie się trwale bezskuteczne (nieważne). Konsument może wiążąco zaprzeczyć, że całkowita i trwała bezskuteczność (nieważność) umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Konsument może zatem sprzeciwić się udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami - i uniemożliwić w ten sposób utrzymanie umowy przez wprowadzenie do niej regulacji zastępczej. Oświadczenie to konsument może złożyć tylko do chwili, w której odmówił potwierdzenia klauzuli abuzywnej albo upłynął rozsądny czas do jej potwierdzenia (uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, Legalis nr 2563899, por. również por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 (Legalis nr 1640691) i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 (Legalis nr 1892834), przywołane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej).

Taki skutek jak wskazany powyżej ma niewątpliwie oświadczenie kredytobiorców R. K. oraz A. K. złożone przy piśmie z dnia 28.01.2025 r. Podkreślić należy, iż powodowie reprezentowani byli przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, brak jest zatem podstaw aby kwestionować jego pełna wiedzę o skutkach upadku umowy kredytu.

Niezależnie od powyższego wskazać w tym miejscu raz jeszcze trzeba, że nieważność umowy zawartej przez strony postępowania oznacza, iż nie istnieje stosunek zobowiązaniowy między stronami, jaki miałby powstać w wyniku jej zawarcia. W konsekwencji powyższego, strony powinny sobie zwrócić wzajemnie otrzymane świadczenia. Skoro bowiem podstawa tych świadczeń została uznana za nieważną, świadczenia te są świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Zgodnie zaś z przywołanym przepisem, w przypadku świadczeń nienależnych zastosowanie znajdują przepisy art. 405 i nast. k.c., które przewidują obowiązek zwrotu korzyści uzyskanych kosztem innej osoby. Sąd orzekający w sprawie niniejszej stoi na stanowisku, iż przy ocenie skutków bezpodstawnego wzbogacenia należy stosować teorię dwóch kondykcji a nie teorię salda, podzielając w tym zakresie pogląd i argumentację wyrażoną przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18 (Legalis nr 2277328).

Sąd nie podzielił stanowiska pozwanego, iż w świetle wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 19.06.2025 r., C-396/24 (Legalis nr 3231673), do wzajemnych rozliczeń stron winna mieć zastosowanie teoria salda a nie teoria dwóch kondykcji.

W ocenie Sądu, wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 19.06.2025 r., C-396/24, nakazuje jedynie zmodyfikować, w celu zapewnienia zgodności z dyrektywą 93/13, zasady stosowania teorii dwóch kondykcji wobec konsumenta, którego bank pozywa o zwrot kapitału. Natomiast orzeczenie to nie stanowi podstawy do odstąpienia w całości od wykładni przyjętej w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021, III CZP 6/21, a także uchwale Izby Cywilnej, III CZP 25/22.

Przede wszystkim należy wskazać, że w zasadzie w każdym orzeczeniu TSUE, również w tym ostatnim, z dnia 19.06.2025 r., sygn. C-396/24, odnoszącym się do umowy kredytu frankowego: zgodności teorii dwóch kondykcji z dyrektywą 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, zawarte jest zastrzeżenie, że Sąd musi mieć na uwadze, czy są spełniane cele tej dyrektywy 93/13, tj., a cel ten jest spełniony, jeśli zachowany jest skutek zakazu stosowania nieuczciwych warunków umownych. TSUE w wyroku z dnia 19.06.2025 r., sygn. C-396/24, jedynie zastrzegł dodatkowy warunek, że jeśli Bank chce wyegzekwować w ramach teorii dwóch kondykcji swoją należność, to dyrektywa (...) sprzeciwia się takiej wykładni prawa krajowego, która umożliwiałaby bankowi żądanie od konsumenta zwrotu całej kwoty kredytu nominalnego bez względu na dokonane już spłaty. Tym samym Trybunał wykluczył możliwość dochodzenia od kredytobiorcy całości kapitału bez uwzględnienia tego, co już spłacił.

Uzasadniając powyższe rozstrzygnięcie Trybunał zwrócił w pierwszej kolejności uwagę na to, że konsekwencje, jakie należy wyciągnąć ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku znajdującego się w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, powinny umożliwić osiągnięcie dwóch celów, z których jednym jest upewnienie się, że przedsiębiorca zostanie zniechęcony do wprowadzania takich warunków w umowach oferowanych konsumentom (wyrok z dnia 25 listopada 2020 r. o sygn. C 269/19). Wskazując to wypowiedział się również, że o ile dyrektywa 93/13 ma na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumenta, o tyle nie zaleca ona jednolitych rozwiązań w odniesieniu do konsekwencji, jakie należy wyciągnąć ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., sygn. C 6/22 i przytoczone tam orzecznictwo).

Analiza prawna Trybunału prowadzi do wniosku, że to wyłącznie bank jest stroną, której należałoby odmówić prawa żądania w procesie sądowym od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. To on był bowiem przedsiębiorcą, który wprowadził do umowy kredytu warunek uznany za nieuczciwy, prowadzący do jej nieważności, i to wobec niego należy osiągnąć cel odstraszający art. 7 ust. 1 ww. dyrektywy 93/13. Powyższe orzeczenie Trybunału nie odnosi się natomiast w żaden sposób do sytuacji prawnej kredytobiorcy będącego konsumentem i nie może prowadzić do wniosku, że Trybunał założył, iż również ta strona powinna być pozbawiona prawa domagania się od banku w procesie sądowym zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Pozbawienie go takiego prawa jawiłoby się szczególnie niesłuszne wówczas, gdy bank nie podejmuje żadnych działań zmierzających do postawienia w stan wymagalności swojej wierzytelności należnej mu z omawianego tytułu, a konsekwentnie stoi na stanowisku, iż umowa kredytu jest ważna, a konsumentowi nie przysługuje dochodzona wierzytelność.

W ocenie Sądu, brak jest zatem podstaw do przyjęcia poglądu, że w sprawach rozliczeń z umów kredytu frankowego, stosowanie teorii dwóch kondykcji nie jest zgodne z dyrektywą Rady (...) z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Uwzględniając wyrok TSUE z dnia 19.06.2025 r. w sprawie C-396/24, sąd nie może zasądzić na rzecz banku zwrotu całego kapitału, bez uwzględnienia faktu, że konsument dokonał częściowej lub całkowitej spłaty i nie uzyskał zwrotu tych świadczeń (lub co najmniej tytułu egzekucyjnego przeciwko bankowi o zwrot nienależnych świadczeń). Wydaje się zatem, że w razie toczenia dwóch równoległych postępowań, sprawa z powództwa banku o zapłatę winna oczekiwać na prawomocne rozstrzygnięcie sprawy z powództwa konsumenta o zapłatę, bowiem suma wszystkich świadczeń spełnionych przez konsumenta na rzecz banku oraz wysokość kwot zasądzonych na rzecz konsumenta pozwolą dopiero ustalić, czy i w jakim zakresie powództwo banku o zwrot kapitału zasługuje na uwzględnienie.

Jednocześnie, mając na względzie moc zasady prawnej obu przywołanych wyżej uchwał Sądu Najwyższego, Sąd stoi na stanowisku, że zaniechanie stosowania zasady dwóch kondykcji w sprawach z powództw konsumentów, wymagałoby podjęcia przez Sąd Najwyższych uchwały o odstąpieniu od zasady prawnej albo ingerencji ustawodawcy.

Nie ma żadnych podstaw, aby wyrok TSUE z dnia 19.06.2025 r. w sprawie C-396/24, wykładać rozszerzająco, do czego dąży powód. Ponadto, gdyby ostatecznie ustawą lub uchwałą Izby Cywilnej Sądu Najwyższego odstąpiono od teorii dwóch kondykcji, to nie oznacza to jeszcze powrotu do teorii salda w jej dotychczasowym kształcie. Wskazany wyrok TSUE wciąż kładzie silny nacisk na ochronę konsumenta, a jego dotychczasowe orzecznictwo wskazuje, że to przedsiębiorca winien dążyć do pełnego rozliczenia, podnosząc przede wszystkim zarzut potrącenia. Za takim stanowiskiem opowiedział się również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5.09.2025 r. w sprawie II CSKP 550/24 (Legalis nr 3272509), co Sąd aprobuje.

Wbrew twierdzeniom pozwanego, powód może domagać się zarówno zwrotu całości świadczeń uiszczonych na rzecz pozwanego w wykonaniu przedmiotowej umowy kredytu, jak i jedynie zwrotu nadpłat ponad wypłacony kredytobiorcy kapitał.

Żądanie pozwu – na podstawie art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. zasługuje na uwzględnienie, przy czym co do odsetek zauważenia wymaga, iż zgodnie z treścią art. 481 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Dalej, mieć należy na względzie, że skoro umowa kredytu budowlano-hipotecznego nr (...)- (...) denominowanego do CHF z dnia 15 marca 2004 r. ostatecznie okazała się nieważna z powodu sprzeczności z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), to zniweczenie skutków tejże umowy nastąpiło od początku, z mocy prawa i nieodwracalnie, w konsekwencji czego zobowiązaniu do zwrotu świadczenia nienależnego przydać należy charakter zobowiązania bezterminowego w znaczeniu, o którym stanowi art. 455 k.c. Oznacza to, że dla powstania terminu spełnienia świadczenia z tego tytułu, mającego również znaczenie dla ustalenia daty początkowej naliczania odsetek za opóźnienie, konieczne jest wezwanie dłużnika do zapłaty i od daty takiego wezwania dopiero może być rozważane zagadnienie odsetek jako należności ubocznej w związku z opóźnieniem dłużnika w zwrocie świadczenia nienależnego.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy zauważyć, że skoro powodowie wystosowali wobec pozwanego reklamację zawierającą w swej treści wezwanie do zapłaty obejmujące kwotę roszczenia wywiedzionego niniejszym pozwem, co nastąpiło w dniu 28 stycznia 2025 r. (k. 22-22v), a pozwany odmówił zaspokojenia wskazanego roszczenia powodów, odsetki należą się stronie powodowej, od dnia 03 marca 2025 r. W przedmiotowej reklamacji powodowie nie zakreślili terminu na spełnienie świadczenia. Strona powodowa nie przedłożyła również potwierdzeń doręczenia reklamacji pozwanemu, ani doręczenia odpowiedzi na reklamację. Odpowiedź na reklamację datowana na dzień 27 luty 2025 r. została nadana w dniu 3 marca 2025 r. a pozwany mógł spełnić żądanie, dlatego od dnia 3 marca 2025 r. jest w opóźnieniu, co powodowało, że żądanie odsetek było uzasadnione. Powodowie wnieśli o zasądzenie odsetek od dnia późniejszego, tj. od dnia 9 marca 2025 r. Biorąc pod uwagę art. 321 k.p.c. Sąd uwzględnił roszczenie o odsetki zgodnie z żądaniem pozwu.

Mając wszystko powyższe na uwadze, orzeczono jak w pkt I. wyroku.

O kosztach procesu (pkt II. wyroku) rozstrzygnięto zaś na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935). Jako że żądanie powodów zostało uwzględnione w całości, to pozwany – zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu – winien zwrócić im wszystkie wyłożone w jego toku wydatki, na które złożyły się: opłata sądowa od pozwu (1.000,00 zł), wynagrodzenie ich fachowego pełnomocnika (5.400,00 zł) oraz opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa (17,00 zł), co dało łącznie kwotę 6.417,00 zł (pkt. II wyroku).

Sędzia Cezary Olszewski