sygn. I C 3814/24 20 stycznia 2026 Sąd Okręgowy w Kielcach

Zarządzenie z 20 stycznia 2026, sygn. I C 3814/24

Data orzeczenia 20 stycznia 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Kielcach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Bysiak
Tagi
#Sąd Okręgowy w Kielcach #I Wydział Cywilny #zarządzenie

Sygn. akt I C 3814/24

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 20 grudnia 2024 roku (data wpływu do Sądu) powódka M. Ł. domagała się:

1)  ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) standardowe oprocentowanie zawarta w dniu 26 lutego 2008 roku pomiędzy M. Ł. i D. Ł. a pozwanym (...) Bank S.A. z siedzibą we W., jest nieważna,

2)  zasądzenia od pozwanego banku na rzecz powódki kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł.

Uzasadniając żądanie powódka wskazała, że występując wraz z mężem w charakterze konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. zawarli umowę kredytową z pozwanym bankiem, z przeznaczeniem na remont domu mieszkalnego. W ocenie powódki umowa nie tylko zawiera klauzule abuzywne w rozumieniu art. 385(1) § 1 k.c., a to zawarte w § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 oraz § 6 ust. 8, których eliminacja skutkuje nieważnością umowy, ale również pozostaje bezwzględnie nieważną z uwagi na jej sprzeczność z ustawą (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353(1) k.c. oraz art. 58 § 2 k.c., a także art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego). W ocenie powódki umowa narusza zasadę swobody umów poprzez wykreowanie stosunku prawnego sprzecznego z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego (art. 58 § i k.c. w zw. z art. 353(1) k.c.) oraz zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Powódka podniosła, że umowa jest nieważna, bowiem nie określa świadczenia kredytobiorców oraz oprocentowania, a stosunek prawny nawiązany pomiędzy stronami został ukształtowany w oparciu o wzorzec umowy. Odnosząc się do kwestii klauzul abuzywnych, wskazała, że umowa nigdzie w swej treści nie definiuje zasad, na jakich bank ustalał kurs kupna (...) na potrzeby rozliczenia kredytu, co doprowadziło do nieuzasadnionego naruszenia równowagi kontraktowej stron bowiem bank mógł w sposób dowolny ustalać kurs kupna waluty obcej jednostronnie kształtując wysokość zobowiązania. Wskazywała na sprzeczność kwestionowanych klauzul waloryzacyjnych z dobrymi obyczajami oraz znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy. Zdaniem powódki nie ma możliwości wykonywania umowy po eliminacji z jej treści klauzul abuzywnych, nie ma również podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem. Powódka podkreśliła, że posiada interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu w rozumieniu art. 189 k.p.c., bowiem ustalające orzeczenie sądu będzie znosić wątpliwości stron i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z umowy (pozew wraz z załącznikami k. 3-59).

Pozwany (...) Bank S.A. z siedzibą we W. w odpowiedzi na pozew z dnia 29 stycznia 2025 roku (data wpływu do Sądu) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany wskazał, że sporna umowa nie jest bezwzględnie nieważna ani też nie jest dotknięta jakąkolwiek inną wadliwością mogącą skutkować – ex tunc albo ex nunc – jej upadkiem w całości lub w części, w tym także częściową albo pełną abuzywnością, ze wszystkimi potencjalnymi konsekwencjami tej abuzywności, ocenianymi tak w świetle prawa krajowego jak i wspólnotowego. Pozwany zaprzeczył jakoby nie wypełnił obowiązku informacyjnego wobec kredytobiorców w zakresie dotyczącym ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do (...), by nie mieli oni możliwości negocjowania treści postanowień umownych, by zobowiązanie nie było wyrażone w walucie obcej. Zakwestionował nadto, że kształtował tabele kursowe w sposób dowolny oraz że umowa zawiera klauzule niedozwolone i jest nieważna. Zarzucił brak interesu prawnego powódki do wystąpienia z pozwem o ustalenie (odpowiedź na pozew wraz z załącznikami k. 72-134).

Prawomocnym postanowieniem z dnia 18 lutego 2025 roku Sąd zabezpieczył zgłoszone przez powódkę roszczenie zgodnie z żądaniem powódki (postanowienie k. 136, 177).

W toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny

W 2008 roku powódka M. Ł. wraz z mężem D. Ł. decydowali o zaciągnięciu kredytu bankowego celem remontu domu. Udali się do doradcy kredytowego, który polecił im kredyt powiązany z walutą obcą - frankiem szwajcarskim, jako bardzo korzystny pod względem finansowym i bezpieczny produkt bankowy z uwagi na stabilność franka szwajcarskiego. Zdecydowali się na polecany produkt, a doradca wypełnił wniosek kredytowy, który powódka wraz z mężem podpisali. Małżonkowie odbyli około 3 spotkań z doradcą, pytali o warunki kredytu, dostarczali niezbędne dokumenty, i na ostatnim spotkaniu podpisali przygotowana już umowę kredytową, której nie negocjowali.

Powódka wraz z mężem nie byli informowani o ryzyku kursowym, nie zwrócono im uwagi na zastosowanie w umowie dwóch kursów (...): kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono im różnicy pomiędzy nimi, nie wyjaśniono terminu „spread”. Nie został im też przedstawiony rys historyczny wahań kursu (...), ani symulacja salda i rat kredytowych w przypadku wzrostu kursu waluty. Nie został zrealizowany obowiązek informacyjny w zakresie stosowanego mechanizmu indeksacji. Zawierając umowę małżonkowie mieli ogólną wiedzę na temat zmienności kursu (...), brali pod uwagę niewielkie jego wahnięcia w dłuższym okresie czasu, bowiem tylko o takich zapewniał ich doradca bankowy. Nie mieli świadomości, że wzrost kursu (...) będzie miał wpływ na wysokość salda do spłaty.

W dniach 8 lutego i 28 lutego 2008 roku powódka wraz z mężem podpisali dokument zatytułowany: „Oświadczenie dot. kredytów nominowanych do waluty obcej, oprocentowanych zmienną stopą procentową*”, z treści którego wynikało, że doradca w pierwszej kolejności przedstawił im ofertę kredytu/pożyczki hipotecznej w polskich złotych; że po zapoznaniu się z ofertą zdecydowali, iż dokonują wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej nominowanej w walucie obcej mając pełną świadomość ryzyka kursowego oraz ryzyka zmiany stopy procentowej.

W dniu 8 lutego 2008 roku powódka wraz z mężem podpisali wniosek kredytowy. Kwota we wniosku wskazana została w złotych polskich i wynosiła 250 000,00 zł (łącznie z ubezpieczeniem na życie w kwocie 8 947,15 zł).

W dniu 26 lutego 2008 roku pomiędzy (...) Bank S.A. z siedzibą we W. a M. Ł. i D. Ł. podpisana została umowa kredytu hipotecznego nominowanego do (...) nr (...) standardowe oprocentowanie.

Jako przeznaczenie kredytu w § 1 umowy wskazano: sfinansowanie remontu domu jednorodzinnego położonego w K., przy ul. (...), dla którego prowadzona jest przez Sąd Rejonowy w Kielcach, VI Wydział Ksiąg Wieczystych, księga wieczysta nr (...).

Zgodnie z brzmieniem § 2 ust. 1 umowy, na wniosek Kredytobiorcy, Bank udzielił kredytu w kwocie 260 091,55 PLN nominowanego do waluty (...) według kursu kupna walut dla (...) obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz – w przypadku wypłaty kredytu w transzach, na cel określony w § 1. Kredyt był wypłacony w złotych polskich zgodnie z § 3 ust. 2 umowy. Okres kredytowania został ustalony na 360 miesięcy.

§ 2 ust. 2 umowy, wskazywał, że informacje o: okresie kredytowania, kwocie kredytu w (...), wysokości kursu ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu, wysokości oprocentowania oraz wysokości i terminach płatności rat miały zostać określone w „Harmonogramie spłat”. Harmonogram spłat miał być przekazywany Kredytobiorcy co 6 miesięcy na kolejny 6-miesięczny okres. Pierwszy harmonogram miał zostać przekazany kredytobiorcy niezwłocznie po uruchomieniu kredytu. Kredytobiorca upoważnił Bank do jednostronnego sporządzenia Harmonogramu spłat oraz do sporządzania jego zmian w okresie kredytowania, zgodnie z postanowieniami niniejszej Umowy oraz każdorazowego przekazania mu Harmonogramu spłat.

W § 2 ust. 4 umowa stanowiła, że oprocentowanie kredytu jest zmienne, jednakże nie wyższe niż czterokrotność wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego (odsetki maksymalne), obowiązującej w dniu, za który naliczane jest oprocentowanie. Oprocentowanie kredytu równało się sumie stopy bazowej o której mowa w ust. 5, obowiązującej w dniu uruchomienia kredytu lub jego pierwszej transzy oraz stałej marży Banku wynoszącej 1,99 % w stosunku rocznym. Oprocentowanie kredytu wyliczone zostało zgodnie z zasadą opisaną w zdaniu poprzednim, na dzień podjęcia decyzji kredytowej i wynosiło 4,80 % w stosunku rocznym.

Zgodnie z § 2 ust. 5 umowy, za obowiązującą w dniu uruchomienia kredytu lub jego pierwszej transzy stopę bazową przyjmuje się wysokość stawki LIBOR 6M dla (...) ustalanej dwa dni przed dniem, w którym stopa bazowa ma obowiązywać, o godz. 11 czasu londyńskiego i ogłaszanej na stronach informacyjnych R.. W przypadku braku notowań stawki LIBOR 6M dla danego dnia, do wyliczenia stopy procentowej stosuje się notowania z dnia poprzedzającego, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR 6M. Stopę bazową zaokrągla się zgodnie z zasadami matematycznymi do dwóch miejsc po przecinku.

Bank zobowiązał się do uruchomienia kredytu w 1 transzy w drodze przelewu środków. Transza miała zostać wypłacona Kredytobiorcy w okresie 1 miesiąca licząc od dnia zawarcia umowy, na podstawie pisemnej dyspozycji, po spełnieniu warunków określonych w ust. 3 § 3 umowy. Transza obejmowała m.in. kwotę 1 4144,40 zł tytułem opłaty za ubezpieczenie kredytu i kwotę 8 947,15 tytułem składki ubezpieczenia na życie na okres pięciu lat od dnia podpisania umowy, które to kwoty Bank miał pobrać w dniu uruchomienia transzy kredytu (§ 3 ust. 1 umowy).

Zgodnie z § 3 ust. 2 i 3 umowy, kredyt wypłacany miał być w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na (...) według kursu kupna walut dla (...) ustalanego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków. Uruchomienie kredytu następowało w terminie nie później niż 5 dni roboczych od dnia spełnienia przez kredytobiorcę warunków określonych w umowie.

Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty udzielonego kredytu w 360 równych ratach kapitałowo odsetkowych w terminie do 1-go dnia każdego miesiąca, począwszy od miesiąca, w którym kredyt został wypłacony w całości. Wysokość rat kapitałowo odsetkowych miała zostać określona w „Harmonogramie spłat”, o którym mowa w § 2 ust. 2 umowy (§ 5 ust. 1 umowy kredytowej).

Zgodnie z § 5 ust. 3 umowy, wysokość rat kapitałowo-odsetkowych miała zostać ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na (...), stosownie do postanowień niniejszej Umowy. Ust. 4 § 5 umowy stanowił, że raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne są w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość (...), na rachunek kredytu.

Jako datę spłaty raty kredytu przyjęto datę wpływu środków na rachunek kredytu. Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana być miała na (...) wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP w dniu wpływu środków do Banku (§ 5 ust. 5 umowy).

Zgodnie z treścią § 6 ust. 8 umowy, zmiana waluty kredytu polega na przeliczeniu pozostałego do spłaty kapitału i odsetek na kapitał i odsetki w walucie wnioskowanej przez Kredytobiorcę po kursach obowiązujących w Banku w dniu dokonania zmiany waluty (zmiana waluty kredytu z PLN na walutę obcą – wg kursu kupna wnioskowanej waluty, zmiana waluty kredytu z waluty obcej na PLN – wg kursu sprzedaży dotychczasowej waluty kredytu, zmiana waluty kredytu z waluty obcej na inną walutę obca – wg kursu sprzedaży dotychczasowej waluty kredytu na PLN, a następnie zmiana z PLN na wnioskowana walutę wg kursu kupna wnioskowanej waluty).

W celu zabezpieczenia wierzytelności Banku z tytułu udzielonego kredytu, kredytobiorcy ustanowili hipotekę kaucyjną do wysokości 520 183,10 PLN na zabezpieczenie wierzytelności Banku z tytułu udzielonego kredytu. Innymi zabezpieczeniami były również: weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową, cesja praw z polisy ubezpieczenia przedmiotu zabezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych, wskazanie Banku jako pierwszego uposażonego z tytułu ubezpieczenia na życie kredytobiorców do wysokości całkowitego zadłużenia z tytułu umowy kredytu (§ 11 ust. 1 umowy).

W przypadku wypowiedzenia umowy, w pierwszym dniu roboczym następującym po upływie okresu wypowiedzenia, kwota wymagalnego zadłużenia z tytułu umowy miała zostać przeliczona na PLN wg kursu sprzedaży waluty dla (...) z Tabeli kursów NBP obowiązującego w Banku w tym dniu. Od dnia przeliczenia zadłużenia na PLN, Bank naliczał odsetki od kwoty zadłużenia w wysokości stanowiącej równowartość dwukrotności maksymalnej stopy oprocentowania kredytów hipotecznych w PLN zgodnie z Tabelą oprocentowania Banku obowiązującą na dzień przeliczenia kwoty zadłużenia na PLN, ale nie więcej niż w wysokości aktualnych odsetek maksymalnych, o których mowa w § 2 ust. 4 umowy (§ 11 ust. 4 umowy).

W umowie nie została wskazana miesięczna rata jaką powodowie mieli być obciążani, wynikało to z harmonogramu, przesyłanego powodom przez bank co 6 miesięcy. Spłata kredytu początkowo odbywała się w złotówkach, nie było wówczas możliwości spłaty kredytu w (...).

Kredyt został udzielony w wysokości 260 091,55 PLN, co po przeliczeniu na walutę nominacji tj. (...) stanowiło kwotę 122 108,71 CHF. Kwota w PLN została przeliczona na walutę (...) wg kursu kupna waluty (...) obowiązującej w dniu uruchomienia środków, wynoszącym 2,13. Wypłacona kredytobiorcom transza kredytu stanowiła kwotę 250 000,00 zł (117 370,89 CHF).

W dniu 28 kwietnia 2020 roku kredytobiorcy podpisali z pozwanym bankiem (...) do zawartej umowy kredytowej, zawieszający spłatę 3 rat kapitału.

M. Ł. ma wykształcenie wyższe licencjat z zarządzania, w dacie zawierania umowy kredytu prowadziła działalność gospodarczą w zakresie handlu obuwiem na bazarach: (...), zarabiała wyłącznie w PLN. Działalność ta zarejestrowana była w domu, na remont którego kredytobiorcy pobrali sporny kredyt, ale nie była tam prowadzona. Działalność w zakresie j.w. zakończona została przez powódkę 8 lipca 2016 roku.

D. Ł. w dacie zawierania umowy kredytu prowadził działalność gospodarczą: Centrum Z. i (...) dla Dzieci (...), w K., przy ul. (...), zarabiał wyłącznie w PLN.

W domu, na remont którego zaciągnięty został sporny kredyt strony mieszkają do chwili obecnej.

Począwszy od daty zawarcia umowy, tj. od 26 lutego 2008 roku do 2015 roku powódka wraz z mężem dokonywali spłaty rat z majątku wspólnego; w 2015 roku małżonkowie zawarli umowę rozdzielności majątkowej.

W wykonaniu umowy, do dnia 2 września 2024 roku na rzecz banku przelana została łączna kwota 360 671,97 zł.

W dniu 7 sierpnia 2020 roku Sąd Rejonowy w Kielcach, V Wydział Gospodarczy, ogłosił upadłość D. Ł. w sprawie o sygn. akt V GUp 262/20.

Postanowieniem Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 15 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt V GUu 11/22, V Wydział Gospodarczy stwierdził wykonanie przez upadłego D. Ł. planu spłaty wierzycieli ustalonego postanowieniem Sądu Upadłościowego – Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 13 października 2021 roku w sprawie V GUp 262/20 (pkt 1) oraz umorzył zobowiązania upadłego D. Ł. powstałe przed dniem ogłoszenia jego upadłości, tj. przed 7 sierpnia 2020 roku, które pozostały niewykonane w wyniku wykonania planu spłaty wierzycieli, z wyłączeniem zobowiązań wymienionych w art. 491(21) ust. 2 ustawy z 28 lutego 2003 roku Prawo upadłościowe (pkt 2).

dowody: umowa kredytu k. 36-38, aneks k. 40, 42, Regulamin kredytowania k. 44-47, kopia postanowienia SR Kielce k. 59, wniosek kredytowy k. 101-103, oświadczenia powodów k. 104-105, wydruk CEiIoDG k. 133-134, zaświadczenia banku k. 49-51, 52-54, pisma kredytobiorców do banku k. 56-57, zeznania powódki M. Ł. - protokół rozprawy z dnia 20 listopada 2025 roku k. 220-221

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci dowodów z dokumentów oraz zeznań powódki M. Ł.. Powołanym dokumentom, w tym złożonym w postaci kserokopii, Sąd w całości dał wiarę; nie budziły one wątpliwości Sądu co do swojej zgodności z oryginałem, nie nosiły śladów przerobienia lub podrobienia. Nie były również kwestionowane przez żadną ze stron. Sąd dokumentom tym w całości dał wiarę. Ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd oparł się także na zeznaniach powódki, przyjmując je jako rzeczowe i wiarygodne. Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. Sąd pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy (k. 221). Sąd nie oparł się na pozostałych, złożonych przez strony, a niewymienionych wyżej dokumentach, bowiem były nieistotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy bądź też stanowiły dokumenty prywatne będące stanowiskami co do możliwych skutków ustawowego uregulowania kwestii tzw. frankowiczów. Prezentowały zagadnienia kredytów tzw. frankowych, działalności banków, rozliczenia, traktowane jako sposób prezentacji i argumentacji stanowiska strony.

Sąd zważył, co następuje

Przed przystąpieniem do oceny ważności łączącej strony umowy kredytu, w pierwszej kolejności wskazać należy na art. 189 k.p.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 1-9 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe.

Stosownie do treści przepisu art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. W tego typu sprawach sąd najpierw zobligowany jest do oceny, czy po stronie powodowej w ogóle istnieje interes prawny rozumiany jako przesłanka skuteczności powództwa, a następnie dopiero - czy twierdzenia strony powodowej są prawdziwe. Pojęcie interesu prawnego w rozumieniu powołanego wyżej przepisu art. 189 k.p.c. obejmuje obiektywnie istniejący interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych, w sytuacji, gdy istnieje niepewność tego prawa lub stosunku zarówno z przyczyn faktycznych jak i prawnych, które mogą być wynikiem kwestionowania bądź naruszenia prawa lub stosunku prawnego. Przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem wykładni celowościowej i konkretnych okoliczności danej sprawy (tak też m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 27 stycznia 2004 roku, II CK 387/02, niepubl.). Interes prawny należy zatem rozumieć jako potrzebę wprowadzenia jasności, usunięcia niepewności co do określonego stosunku prawnego lub prawa.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że - w ocenie Sądu - powódka bez wątpienia legitymuje się interesem prawnym do wytoczenia powództwa o ustalenie nieważności spornej umowy kredytowej. Pomijając nawet kwestię hipoteki ustanowionej na nieruchomości dla zabezpieczenia spłaty kredytu, przede wszystkim podnieść należy, że zawarta przez strony umowa wygenerowała długoterminowy stosunek prawny, rozstrzygnięcie ważności którego wyjaśni sytuację prawną kredytobiorców zarówno w zakresie ewentualnego braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, jak i potencjalnej możliwości domagania się zwrotu (i zakresu) świadczeń już spełnionych. Zapobiegnie to możliwym sporom i w sposób pełny zaspokoi ich interes prawny (tak też m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lipca 2015 roku, V CSK 640/14, LEX nr 1766003, oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 25 października 2018 roku, sygn. akt I ACa 623/17, LEX nr 2583325). Wystąpienie przez powódkę do sądu jedynie z żądaniem zapłaty przez pozwanego na jej rzecz spełnionych już świadczeń umownych, nawet przy uwzględnieniu tak sformułowanego roszczenia, nie ureguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron. Byłoby to bowiem możliwe jedynie przy przyjęciu, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże nie tylko w zakresie sentencji, ale również motywów rozstrzygnięcia, co do czego nie ma zgody w orzecznictwie i doktrynie.

W ocenie Sądu zatem, powódka legitymuje się interesem prawnym w wytoczeniu powództwa o ustalenie.

Przechodząc do rozważań dotyczących oceny ważności łączącej strony umowy kredytu, wskazać należy, że - jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego - w dniu 26 lutego 2008 roku bank udzielił powódce i jej mężowi kredytu w kwocie 260 091,55 zł nominowanego do waluty (...), na sfinansowanie remontu domu jednorodzinnego. Kwota kredytu została wyrażona w walucie krajowej i w takiej też walucie wypłacona.

Zgodnie z treścią przepisu art. 69 ust. 1 i 2 pkt 1-9 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe, w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przez strony spornej umowy kredytowej, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach, spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu winna zostać zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje i warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.

Z powyższego wynika, że w dacie zawarcia przez strony umowy kredytu, przepisy Prawa bankowego literalnie nie przewidywały możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Dopiero Ustawą o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 roku, która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku, w art. 69 ust. 2 punkt 4a) dodano zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Do art. 69 Prawa bankowego dodano nadto ust. 3, zgodnie z treścią którego, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W takim przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. Dopiero też w art. 4 Ustawy antyspreadowej postanowiono, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, zastosowanie ma art. 69 ust.2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych które nie zostały jeszcze spłacone całkowicie – do tej części kredytu, pożyczki która pozostała do spłaty.

Mimo powyższego, w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że nawet przed nowelizacją prawa bankowego dopuszczalne było zaciąganie zobowiązań kredytowych powiązanych z walutą obcą, z równoczesnym zastrzeżeniem (dotyczącym wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, a zatem nie powodującym zmiany waluty wierzytelności), że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w walucie krajowej. Umowa kredytu powiązanego z walutą obcą ( in casu przewidująca spread walutowy) mieści się zatem w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant, co potwierdził Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016 Nr 11 poz. 134 i z 11 grudnia 2019 roku, I CSK 382/18, lex 27713444. Zastosowanie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi - w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązany jest kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek - nie narusza istoty umowy kredytu, nadal bowiem zachowana jest zasada, zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do zwrotu. W takim przypadku kwota kredytu jest wypłacana w walucie krajowej, zaś zastosowany mechanizm waloryzacji podlega ocenie w zakresie, czy jest to umowa z właściwe sporządzoną klauzulą waloryzacyjną.

Dopuszczalność zawarcia opisanej wyżej umowy kredytowej nie oznacza jednak, że jest ona umową ważną. Stosownie bowiem do treści przepisu art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Tymczasem analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi - w ocenie Sądu - do wniosku, że zawierając sporną umowę strony stworzyły stosunek prawny sprzeczny z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego. Postanowienia umowy są bowiem ukształtowane w sposób sprzeczny z ustawą, z naruszeniem właściwości stosunku prawnego w zakresie określania kursów waluty (...) do wysokości salda kredytu i jego poszczególnych rat. Kwota kredytu wypłacona w złotych określona została według kursu kupna waluty do której była indeksowana, zaś spłata kredytu następować miała wg kursu sprzedaży (...) zgodnie odpowiednio z Tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu uruchomienia środków i w dniu ich spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. Zgodzić należy się zatem z argumentacją powódki, że takie ukształtowanie umowy jest niedopuszczalne i narusza istotę stosunku zobowiązaniowego (równości stron), oznacza przekroczenie granic swobody umów prowadząc do nieważności czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą, oraz, że klauzula ryzyka walutowego zawarta w spornej umowie kredytu, z uwagi na sposób jej określenia, ma charakter abuzywny. Nawet jednak przy przyjęciu, że umowa nie jest nieważna z wyżej wskazanych przyczyn, nie mogłaby się ona ostać z uwagi na abuzywność innych jej postanowień skutkujących niemożnością utrzymania łączącego strony stosunku prawnego.

Stosownie do treści przepisu art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem (czyli osobą fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową – art. 22(1) k.c.) nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Co do zasady, w przypadku, gdy postanowienie umowy zgodnie z § 1 w/w przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385 1§ 2 k.c.). W szczególności nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę; nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu (art. 385 1 § 3 k.c.). W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Odnosząc się do powyższego w pierwszej kolejności podnieść należy, że sporna umowa kredytu niewątpliwie zawarta została przez bank (który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie czynności bankowych) z kredytobiorcami jako konsumentami. Wprawdzie w dacie jej zawierania zarówno powódka jak i jej mąż prowadzili działalność gospodarczą, zaś w przypadku powódki jako siedziba firmy wskazany został adres domu na remont którego małżonkowie pobrali sporny kredyt, jednak nie zmienia to faktu, że brali oni kredyt na cel mieszkaniowy – remont domu mieszkalnego, który miał służyć do zaspakajania potrzeb mieszkaniowych ich i ich bliskich (tak też zostało to określone w spornej umowie kredytowej). Dom ten powódka wraz z mężem do chwili obecnej zasiedlają, a sporna umowa kredytowa nie była związana bezpośrednio z prowadzoną działalnością gospodarczą. W doktrynie wskazuje się, że „wykluczenie bezpośredniego związku czynności prawnej z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową zachodzi m.in. w tych sprawach, w których przynajmniej w części zachowany jest konsumencki, osobisty cel lub przedmiot danej czynności”. Tak też było w niniejszej sprawie. Nawet zatem prowadzenie przez powódkę działalności gospodarczej na posesji, która stanowi też miejsce zamieszkania stron (co nie zaistniało w niniejszej sprawie), czy też nawet przeznaczenie jednego z pomieszczeń domu do pracy, nie zmienia w ocenie Sądu charakteru nieruchomości. Dodatkowo strona pozwana nie zgłaszała żadnych wniosków dowodowych mających na celu ustalenie i szczegółowe określenie okoliczności konsumenckiego charakteru spornej umowy (kwestia zaliczenia wydatków związanych z zakupem i utrzymaniem nieruchomości do kosztów dodatkowych, kwestia odliczeń, amortyzacji środków).

W tym stanie rzeczy, przeprowadzenie - w oparciu o treść powołanego wyżej przepisu art. 385 1 § 1 k.c. - badania, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, obejmuje proces dwuetapowy: po pierwsze (art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) oraz czy nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą być spełnione łącznie. Przy spełnieniu przesłanki pozytywnej i braku wystąpienia negatywnej – należy przejść do etapu drugiego. Zgodnie bowiem z treścią art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c., nawet postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie) oraz sformułowane zostało w sposób jednoznaczny.

Aby zatem dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki:

1.  musi wystąpić przesłanka pozytywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c., tj. naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta,

2.  nie może wystąpić przesłanka negatywna z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c., tj. indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem,

3.  nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c., tj. określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia.

W kontekście powyższego, w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie niewątpliwie spełnione zostały warunki do uznania postanowień spornej umowy za niedozwolone. Jak wskazano wyżej, przede wszystkim charakter taki ma zawarta w umowie klauzula indeksacyjna, podobnie jak inne postanowienia umowy i ogólnych warunków kredytowania, odwołujące się do bankowej tabeli kursów walut obcych jako wiążącego dla kredytobiorcy przelicznika wysokości zobowiązania. Zgodnie z utrwalonym w tym zakresie orzecznictwem Sądu Najwyższego „nie może zasługiwać na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego, możliwości zmiany warunków umowy (tak wyrok Sądu Najwyższego z 22 maja 2014 roku, IV CSK 597/13). Dodatkowo Sąd Najwyższy wskazywał, że „za sprzeczne z naturą umowy uznać należy pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków (m.in. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91), oraz, że „zastrzeżenie w regulaminie bankowym - stanowiącym o treści umowy zawieranej z bankiem o udzielenie kredytu bądź pożyczki albo o treści umowy o prowadzenie rachunku bankowego (oszczędnościowego bądź lokat terminowych) - uprawnienia do zmiany przez bank w czasie trwania umowy wysokości stopy oprocentowania bez wypowiedzenia umowy, wymaga dla swej skuteczności określenia konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest uzależniona (uchwała składu 7 sędziów z 6 marca 1992 roku, sygn. akt III CZP 141/91 OSNC 1992/6/90).

Tymczasem w niniejszej sprawie, w zakresie określania kursów waluty (...) do wysokości salda kredytu i jego poszczególnych rat, bank - na co wskazywano już wyżej - de facto narzucił kredytobiorcom wysokość kwoty podlegającej zwrotowi w wykonaniu umowy. Kwota kredytu co do zasady nie została przez bank określona, ani też nie była i nie jest możliwa do obliczenia. Nie zostały również wskazane szczegółowe i obiektywne zasady jej określenia. Kształtuje to prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, poprzez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. pozwanego banku. Treść umowy wskazuje przy tym jednoznacznie, że ustalenie wysokości poszczególnych rat - a w konsekwencji wysokości salda całego kredytu - wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów (...) ustalanych w Tabeli kursów przez pozwany bank. Umowa spornego kredytu przewidywała bowiem, że kredytobiorca zobowiązuje się do spłaty kapitału wraz z odsetkami w miesięcznych ratach kapitałowo – odsetkowych, przy czym kwota kredytu miała zostać określona według kursu kupna dewiz zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu. Stosownie do treści zawartej umowy, spłata rat następować miała w złotych, po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo - odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Umowa stanowiła, że wysokość rat kapitałowo - odsetkowych w PLN zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla (...), obowiązującego w banku w dniu spłaty. Tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty wpływała na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu, jak również na wysokość naliczanych przez bank odsetek od kwoty należności głównej pozostającej do spłaty. Ryzyko to bank bez żadnych ograniczeń mógł przerzucać na powodów, ustalając wysokość poszczególnych rat w sposób całkowicie arbitralny i nietransparentny. Prawo banku do ustalania kursu waluty, obowiązującego w dacie zawarcia spornej umowy, nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Powyższe prowadzi do wniosku, że tak naprawdę kursy banku mogły być wyższe od np. średnich kursów na rynku międzybankowym, czy średniego kursu NBP, a łącząca strony umowa w żaden sposób nie określała, w jaki sposób kursy te mogą się różnić i jakie kursy powinny być w ogóle przyjęte do porównania. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Swoista nierówność stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku, jest nie do zaakceptowania w świetle art. 385 1 k.c. (tak też uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 roku, nr C - 26/13, sprawa Á. K., H. R. przeciwko (...), C - 26/13, pkt 75; z 20 września 2017 roku, R. A. i in. przeciwko (...) SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14 i z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17). Sporna umowa nie przewidywała żadnych ograniczeń w określaniu przez bank kursu waluty w Tabeli kursów, żadne z postanowień umowy nie określały i nie precyzowały zasad ustalania tych kursów, w jaki sposób ustalane są one w tabeli banku, jakie dane i jakie czynniki mają wpływ na ustalenie tych kursów, a nawet kto dokładnie dokonuje ich ustalenia oraz czy bank jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swobodzie ustalania wysokości tych kursów. Z umowy nie wynikało też, że kurs waluty w Tabeli Banku ma być kursem rynkowym, a zatem umowa pozostawiała bankowi dowolność w ustalaniu jego poziomu. Tym samym brak było też możliwości obliczenia kwoty podlegającej zwrotowi, która w umowie nie została wskazana. Bank mógł dowolnie określać kursy walut w tabeli kursów, a następnie jednostronnie określać kwotę w (...), którą kredytobiorcy mają zwrócić i która stanowić będzie podstawę naliczania odsetek. W trakcie określania wysokości świadczenia spełnianego przez kredytobiorców, bank mógł w oparciu o ustalony przez siebie kurs określać wysokość ich świadczenia wyrażonego w złotówkach. Nie budzi wątpliwości, że mechanizm przeliczeniowy odnoszący wartość świadczenia do waluty obcej powinien opierać się na obiektywnym i weryfikowalnym określeniu kursu tej waluty służącego do przeliczeń. Tymczasem w spornej umowie pozostawiono jednej z jej stron, tj. bankowi uprawnienie do wskazywania kursu waluty stanowiącego postawę przeliczeń do ustalenia świadczeń stron umowy. Podkreślenia przy tym wymaga, że bez znaczenia pozostaje, czy ustalając Tabelę kursów bank posłużył się wewnętrznymi procedurami, gdyż te - nie stanowiąc elementu stosunku prawnego łączącego strony - również zależne są od woli banku i mogą w każdym momencie ulec zmianie. Istotne pozostaje także, że - w ramach oceny abuzywności danego postanowienia - decydujące znaczenie ma sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę, sposób, w jaki postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Nawet ustalenie, że kurs franka szwajcarskiego w tabelach kursowych banku ustalany był w oparciu o rynkowe zasady, że nie był on dowolny i nie różnił się od kursu NBP, nie wpływa na zmianę tej oceny. Kredytobiorca nie zna bowiem zasad jego ustalania i nie miał wpływu na jego kształtowanie, nie miał też możliwości zapoznania się z nim i jego akceptacji; zasady te nie zostały precyzyjnie ustalone w umowie. Dodatkowo sporna umowa zawarta została na wiele lat. Ciągły charakter umowy kredytu, zakładający, że przeliczenia spłat według kursu waluty indeksacji są dokonywane wielokrotnie na przestrzeni kilkudziesięciu lat, powoduje, że możliwość jednostronnego określenia rozmiaru świadczenia wystawia drugą stronę umowy na daleko idące ryzyko i jest znacznie bardziej obciążająca dla kontrahenta. Możliwość jednostronnego ustalenia kursu stosowanego przy przeliczeniach salda i raty kredytu do waluty indeksacji pozwala również kształtować swobodnie wysokość marży kursowej (tzw. spreadu walutowego), stanowiącej dodatkową - ukrytą wobec kredytobiorcy - korzyść banku. Tym samym klauzula spreadu walutowego (skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia, tj. w niniejszej sprawie poszczególnych rat kredytu) uznana być musi jako kształtująca sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszająca jego interesy, a zatem niedozwolona (abuzywna) w rozumieniu powołanego wyżej art. 385 1 § 1 k.c. Mechanizm ten niewątpliwie narusza bowiem równość kontraktową i tym samym dobre obyczaje. Przy tak ukształtowanych postanowieniach umownych nie sposób przyjąć, że kredytobiorcy mogli zakładać wartość należności, jaką bank będzie od nich żądał oraz że istnieje ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych.

Podkreślenia wymaga, że przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia okoliczność, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony, gdyż istotne znaczenie ma wyłącznie to, czy bank miał możliwość wykorzystania abuzywnych postanowień na podstawie umowy zawartej z konsumentem. W tym kontekście bez znaczenia pozostaje, że powódka wraz z mężem dokonali wyboru umowy powiązanej z walutą obcą (a nie innego kredytu) kierując się np. niskim oprocentowaniem i spodziewanymi korzyściami. Podstawowe znaczenie ma bowiem, że - bazując na informacji przekazanej przez pracowników pozwanego banku - uznali oni kredyt ten za bezpieczny i korzystny dla nich. Wybranie kredytu z niższym oprocentowaniem i niższymi ratami było w tej sytuacji jak najbardziej logicznym działaniem kredytobiorców.

W ocenie Sądu pozwany nie sprostał także ciążącemu na nim z mocy art. 385 1 § 4 k.c. obowiązkowi dowiedzenia, że postanowienia spornej umowy zostały uzgodnione indywidualnie. Sąd nie podziela przy tym poglądu jakoby akceptacja przez konsumenta postanowień umowy czy przyjęcie ich w wyniku propozycji kontrahenta, oznaczały, że nastąpiło ich indywidualne uzgodnienie. Przyjęcie zatem propozycji przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia. Wpływ taki istnieje dopiero, gdy to konsument proponuje określoną treść postanowienia albo gdy postanowienia te są wspólnie uzgadniane.

Przywołać w tym miejscu należy prawo unijne, a konkretnie Dyrektywę 93/13 EWG z 5 kwietnia 1993 roku o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, w której określony został minimalny poziom ochrony konsumentów. Z treści art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 EWG jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wpływ konsumenta powinien mieć charakter realny, postanowienia umowy winny zostać mu rzeczywiście zaoferowane, a za zdecydowanie niewystarczającą uznać należy jedynie teoretyczną możliwość wystąpienia przez konsumenta z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto na tę okoliczność się powołuje (art. 385 1 § 4 k.c.). Uzasadnieniem dla wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, uregulowań zawartych w art. 385 1 -385 3 k.c., był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień w/w dyrektywy nr 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w powołanych wyżej art. 385 1 - 385 3 k.c. stanowi zatem również wyraz implementacji przez ustawodawcę, w prawie polskim, prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim regulacja ta musi prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu dyrektywy, tak, by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (m.in. wyrok (...) z 13 czerwca 2016 roku w sprawie C-377/14, teza 76 i przytoczone tam orzecznictwo). Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, zezwala bowiem sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawiania powołanych wyżej przepisów należy mieć też na uwadze, że sama Dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta, państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z Traktatem w dziedzinie objętej Dyrektywą. Jak zatem wskazano wyżej, w Dyrektywie został określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów.

W niniejszej sprawie nie może budzić wątpliwości, że warunki umowy (poza wybraniem kwoty kredytu, waluty jego wypłaty i spłaty oraz terminu spłaty) nie były z kredytobiorcami indywidualnie uzgodnione. To bank sformułował treść umowy, a powódka z mężem mogli jedynie umowę podpisać lub zrezygnować z jej zawarcia. Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu na to, że małżonkowie mieli realny wpływ na ostateczny kształt umowy. Przedstawiony im został wzorzec umowy, bez możliwości dokonywania zmian. Kredytobiorcy nie mieli też rzeczywistego wpływu na wysokość rat kredytowych; jak już wskazano wyżej, kurs waluty obcej (tu (...)) określany był jednostronnie przez bank, w tworzonej przez pozwanego Tabeli kursów. Dodatkowo kursy te nie były publikowane z wyprzedzeniem, lecz w konkretnym terminie w którym miały obowiązywać. Wszystko to sprawia, że opisane wyżej, a zawarte w spornej umowie klauzule, uznać należy za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Odnosząc się natomiast do trzeciego z w/w warunków, podkreślić należy, że nawet przy przyjęciu, że klauzula indeksacyjna nie określa głównego świadczenia stron, a jedynie spełnia rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron (tak też m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: wyroki Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15, z 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, z 30 września 2015 roku, I CSK 800/14 i z 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 660/12.), w ocenie Sądu nie ma to przesądzającego znaczenia z uwagi na fakt, że kwestionowana klauzula (nie będąc jednoznacznie sformułowana) i tak podlega kontroli co do spełnienia przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c. Jak wskazano wyżej, rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Skoro zatem sporna umowa kredytowa zawarta została przed wejściem w życie ustawy z 29 lipca 2011 roku nowelizującej ustawę Prawo bankowe (która nie zawierała rozwiązań prowadzących do sanowania abuzywnych postanowień umownych), to postanowienia te sanowane być nie mogą. Zawarta między stronami umowa siłą rzeczy nie zawierała też uregulowań przewidzianych dla umowy o kredyt waloryzowany obcą walutą, tj. szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania wypłaty albo spłaty kredytu, a także uregulowania, że kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych bezpośrednio w tej walucie (wszystkie te uregulowania wprowadzone zostały dopiero powołaną wyżej ustawą z 29 lipca 2011 roku). Tymczasem - co wskazano już wyżej – w orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzano, że mechanizm ustalania kursów waluty który pozostawia bankowi swobodę w tym zakresie, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści (a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku) jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania z art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m. in uchwała Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2007 roku, III CZP 62/07 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 30 maja 2014 roku, III CSK 204/13, z 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16 i z 24 października 2018 roku, II CSK 632/17). Wskazać jednak należy na art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, który - zgodnie z utrwalonym w tym zakresie orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak, by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (tak też uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: m.in. wyrok z 21 grudnia 2016 roku w połączonych sprawach - C 154/15, C 307/15 i C 308/15, F. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). Dążyć zatem należy do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym - na ile to możliwe - utrzymaniu w mocy umowy (powołany wyżej art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie P. i P., C-453/10, pkt 31 a także wyrok w sprawie B. E. de C., pkt 40 i przytoczone tam dalsze orzecznictwo). W rezultacie zatem, zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul, umowa mogłaby wiązać strony bez nieuczciwych postanowień, chyba, że dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie może ona zostać utrzymana. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku wydanym w sprawie C-260/18, organ ten stwierdził, że art. 6 ust. 1 drugi człon zdania Dyrektywy 93/13 sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. W świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym oznacza to, że w każdej jednostkowej sytuacji należy badać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że - zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa - utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd winien orzec jej unieważnienie. Jednocześnie po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Tym samym, w przypadku wyrażenia zgody przez strony, art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki.

Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni aprobuje dominujący aktualnie w judykaturze pogląd, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Jak wskazano wyżej, również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się bowiem uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, mający na celu osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów zawierających umowy z konsumentami do formułowania nieuczciwych postanowień. Skutek ten byłby niemożliwy do osiągnięcia gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy poprzez wprowadzenie do niej warunków uczciwych. W takiej sytuacji ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości (bank zawsze mógłby liczyć na uzupełnienie umowy przez sąd poprzez wprowadzenie warunków uczciwych).

Trybunał Sprawiedliwości wskazał nadto, że sąd krajowy, na podstawie prawa krajowego, zobowiązany jest wskazać moment, w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowienia umownego, mając na uwadze - w braku wyraźnych wskazówek ustawowych - że interes konsumenta jaki należy rozważyć, to interes istniejący w momencie rozstrzygania sprawy. Odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, Trybunał uznał, że wola konsumenta wyrażającego stwierdzenie, że nieważność całej umowy nie jest dla niego niekorzystna, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony polegającego na zastąpieniu nieuczciwego postanowienia i utrzymaniu umowy w mocy. Wprawdzie w pkt 89 w wyroku (...) z 29 kwietnia 2021 r. C-19/20 wskazane zostało, że unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, jednak cały punkt 89 brzmi, że: „(…) unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego”. To zatem do sądu krajowego (na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej) należy dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień (tak też uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18). Trybunał przy tym wyraźnie wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymania się w mocy takiej umowy powinna być na podstawie tych przepisów oceniana z urzędu przez sąd krajowy, zgodnie z obiektywnym podejściem. Nieważność umowy nie jest tym samym sankcją przewiedzianą w Dyrektywie 93/13, lecz może być - wynikającą z przepisów prawa krajowego - konsekwencją zastosowania przewidzianej w dyrektywie sankcji bezskuteczności abuzywnego postanowienia (pkt. 86 wyroku). Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się zatem - w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta - utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygania sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego.

W kontekście celu powołanej wyżej Dyrektywy Nr 93/13, w ocenie Sądu, brak jest możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Po wyłączeniu natomiast ze spornej umowy warunków nieuczciwych, nie jest możliwe dalsze jej obowiązywanie skoro nie będzie ona zawierać wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego. Tym samym, w świetle powołanych wyżej przepisów polskiego prawa cywilnego, na skutek obiektywnego braku możliwości obowiązywania spornej umowy kredytu bez abuzywnych postanowień, należało ją ocenić jako nieważną.

Dokonując oceny spornej umowy kredytowej podnieść należy nadto kwestię prawidłowości wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego, związanego z istniejącym po stronie kredytobiorców ryzykiem kursowym. W ocenie Sądu bank temu nie sprostał. Podkreślenia wymaga, że umowy kredytowe indeksowane/waloryzowane walutą obcą były w dacie zawierania przez powodów spornej umowy bardzo popularne, stanowiły olbrzymią większość polecanych (i realizowanych) produktów bankowych. Powódka wraz z mężem zapewniani byli o opłacalności tego typu umów, niskich ratach kredytowych, stabilności waluty i tym samym kursu (...) (który nie ulegał istotnym zmianom w długotrwałym okresie poprzedzającym zawarcie umowy). Ryzyko kursowe przedstawiane im było w taki sposób, aby nie przysłoniło to korzyści płynących z zawarcia spornej umowy kredytu (niższe oprocentowanie, niższa rata). Udzielane pouczenia (także te podpisywane przez kredytobiorców w formie oświadczeń), jak i postanowienia umowy mgliście umożliwiały choćby założenie istnienia realnego ryzyka gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu (...) wobec złotówki oraz dokonania oceny konsekwencji ekonomicznych zobowiązania w przypadku wzrostu kursu waluty. Tymczasem konsument, jako słabsza niż przedsiębiorca strona umowy, winien uzyskać wszelkie informacje o produkcie bankowym prostym i zrozumiałym językiem, a zawierana umowa winna przedstawiać konkretne działanie mechanizmu (do którego dany warunek się odnosi) i związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, w sposób jak najbardziej przejrzysty. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że zakres i sposób udzielonych w tym zakresie pouczeń nie spowodował, że zawierając sporną umowę kredytobiorcy byli świadomi niebezpieczeństwa wypływającego z charakteru umowy jak również jego skali, a także, że z rozwagą przyjęli wynikające z umowy zobowiązanie. Zawieranie umów z wprowadzonym w nich mechanizmem działania nieograniczonego ryzyka kursowego wymagało natomiast szczególnej staranności banku, przede wszystkim wyartykułowania wprost zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem. Bez żadnych wątpliwości przyjąć należy, że konsument winien mieć pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych umowy zawieranej na wiele lat. W ocenie Sądu, gdyby zamiarem banku było udzielenie rzetelnej i wystarczającej informacji o ryzyku wynikającym z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to bank - jako profesjonalista - w ogóle nie proponowałby zawarcia tego typu umowy, zdając sobie sprawę z konsekwencji oraz z tego, że umowa taka łatwo może zostać oceniona jako nieuczciwa. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku wydanym w sprawie II CSKP 464/22 (a zawartą w jego uzasadnieniu argumentację Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w całości podziela), prawidłowa informacja udzielana konsumentowi powinna przede wszystkim uświadamiać mu - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej (w tym przypadku na przestrzeni kilkudziesięciu lat) i pozostaje na tyle realne, że nie powinno być lekceważone. Nie czyni temu zadość nawet przekazanie informacji o stabilnym kursie waluty w odniesieniu do historycznych wahań waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu. Takie działania powodują jedynie uśpienie czujności kredytobiorcy, wywołując wrażenie wyłącznie hipotetycznego zagrożenia, co wprost wynikało też z zeznań powódki w niniejszej sprawie: kredytobiorcy zostali przekonani, że kurs (...) wobec PLN jest stabilny i jeśli wzrośnie, to tylko w nieznacznym wymiarze. Jak wskazał Sąd Najwyższy, istotnym jest również zwrócenie uwagi konsumentowi na powagę zagrożenia ryzyka walutowego w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice posiadanej przez niego zdolności do spłaty kredytu. Taka informacja kredytobiorcom nie została przekazana.

Informując o w/w mechanizmach stosowanych w kredytach powiązanych z walutą obcą i wypływających z nich zagrożeniach, nie można zatem pominąć kryteriów wskazanych przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 20 września 2017 roku, wydanym w sprawie R. P. A. i in. przeciwko (...) SA (C-186/16), odnoszących się do umów kredytu o podobnym charakterze jak będąca przedmiotem sporu w niniejszej sprawie, oraz w wyroku z 14 marca 2019 roku w sprawie Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.. (C-118/17). Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 14 marca 2019 roku wskazywał na następujące okoliczności:

- artykuł 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że pojęcie „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu tego przepisu obejmuje warunek umowny, taki jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym, ujęty w umowie o kredyt w walucie obcej, który nie był indywidualnie negocjowany i na mocy którego kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta w której został on zaciągnięty, w wypadku gdy warunek ten określa podstawowe świadczenie charakteryzujące tę umowę. W konsekwencji warunku tego nie można uznać za nieuczciwy, o ile jest on wyrażony prostym i zrozumiałym językiem,

- artykuł 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak, aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie,

- artykuł 3 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy (bankowi) w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy (banku), w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej.

Powołany wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 14 marca 2019 roku wskazywał na orzecznictwo Trybunału odnośnie klauzul umownych dotyczących ryzyka kursowego, z którego wynika, że takie klauzule - w zakresie, w jakim określają główny przedmiot umowy kredytu - wchodzą w zakres stosowania art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 i nie są jedynie poddawane ocenie w zakresie, w jakim właściwy sąd krajowy uważa (po zbadaniu każdego przypadku z osobna), że klauzule te zostały sporządzone przez przedsiębiorcę w jasny i zrozumiały sposób. Główny cel umowy określa klauzula ryzyka walutowego (punkty 48 i 52 powołanego wyroku).

Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości wielokrotnie akcentowało, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym, przeciwnie - z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca m.in. z uwagi na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem musi podlegać wykładni rozszerzającej. Dla przyjęcia zatem, że warunek umowny jest wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, umowa przedstawiać winna w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego ów warunek się odnosi, a także - w zależności od przypadku - związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z tej umowy, konsekwencje ekonomiczne; kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty w jakiej otrzymuje wynagrodzenie, w stosunku do waluty obcej w jakiej kredyt został udzielony. To przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu powiązanego z walutą obcą, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Oczywiście konsument winien zachowywać się rozsądnie, jednak przy założeniu, że zostały mu udzielone jasne i pełne informacje. Konsument nie ma obowiązku weryfikować tych informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych. Nie może działać z założeniem, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy, przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy oraz udzielanych przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. Bank jako przedsiębiorca dysponujący nieporównywalnie szerszymi możliwościami oszacowania ryzyka kursowego, winien zatem udzielić drugiej stronie umowy (konsumentowi), posiadającemu z reguły jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, odpowiednich informacji, wyjaśnić co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja waluty krajowej oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej, unaocznić, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem zawieranej umowy może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.

Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika, by obowiązek informacyjny w tym zakresie został w przez bank wykonany należycie.

Na koniec podnieść należy, że Sąd w niniejszym składzie podziela stanowisko zawarte w uchwale Sądu Najwyższego z 19 października 2023 roku podjętej w sprawie o sygn. akt III CZP 12/23, że w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców. Współuczestnictwo konieczne ma bowiem swoje źródło w przepisie ustawy lub istocie spornego stosunku prawnego, a takie w niniejszej sprawie nie zachodzą. Przepisem ustawy definiującym bezpośrednio współuczestnictwo konieczne jest jedynie art. 72 § 2 k.p.c., dotyczący jednak wyłącznie współuczestnictwa koniecznego biernego, zaś w przypadku „istoty spornego stosunku prawnego”, o legitymacji łącznej powodującej powstanie współuczestnictwa koniecznego w przypadku powództw o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa (art. 189 k.p.c.) decydują stosunki materialnoprawne stanowiące przedmiot danej sprawy. Sytuacje takie powstają co do zasady jedynie na gruncie współposiadania praw rzeczowych lub praw, do ochrony których stosuje się przepisy dotyczące współwłasności, a także odnośnie praw podmiotowo niepodzielnych, jak prawo odkupu i pierwokupu. Na gruncie stosunków zobowiązaniowych natomiast, w kwestii współuczestnictwa koniecznego po stronie powodowej, Sąd Najwyższy wypowiadał się zarówno w uchwale z dnia 7 sierpnia 1970 roku, III CZP 49/70, jak i w wyroku z 3 lutego 2017 roku, II CSK 152/16, negując współuczestnictwo konieczne osób legitymowanych czynnie do wytoczenia powództwa. Tym samym, z istoty stosunku nawiązanego na podstawie umowy kredytu nie wynika konieczność występowania po stronie powodowej wszystkich kredytobiorców; w przeciwnym razie naruszałoby to prawo do sądu zainteresowanego kredytobiorcy, uzależniając dopuszczalność i możliwość poszukiwania przez niego ochrony prawnej od stanowiska innej osoby, na które nie ma on wpływu.

Mając powyższe na uwadze i kierując się świadomym stanowiskiem konsumenta, Sąd stwierdził nieważność umowy zawartej pomiędzy stronami jako naruszającej normy art. 385 1 k.c., o czym orzekł w pkt I wyroku.

W pkt II wyroku Sąd orzekł o kosztach procesu w oparciu o przepis art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z treścią którego strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony (art. 98 § 3 k.p.c.). Poniesione przez powódkę koszty procesu, to łączna kwota 11 834, 00 zł, na którą złożyły się: 1 000,00 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 10 800,00 zł tytułem zwrotu kosztów wynagrodzenia jednego pełnomocnika będącego radcą prawnym, która ustalona została stosownie do treści przepisu § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (przy wartości przedmiotu sporu 260 092,00 zł), a także 17,00 zł tytułem wykazanej przez powódkę opłaty skarbowej uiszczonej od dokumentu pełnomocnictwa. Tym samym, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu Sąd zasądził na rzecz powódki, która wygrała sprawę w całości, od strony pozwanej, kwotę poniesionych kosztów procesu w wysokości odpowiadającej jej żądaniom.

SSO Joanna Bysiak

ZARZĄDZENIE

odpis uzasadnienia wraz z odpisem wyroku oraz informacją, że - z uwagi na przedłużenie terminu do sporządzenia uzasadnienia - termin do wniesienia apelacji wynosi 3 tygodnie, doręczyć pełnomocnikowi pozwanego