sygn. I C 562/20 3 lutego 2026 Sąd Okręgowy w Gliwicach

Wyrok z 3 lutego 2026, sygn. I C 562/20

Data orzeczenia 3 lutego 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Gliwicach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Andrzej Kieć
Tagi
#Sąd Okręgowy w Gliwicach #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 562/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 lutego 2026 roku

Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Andrzej Kieć

Protokolant:

protokolant sądowy Marta Kentnowska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 lutego 2026 roku w Gliwicach

sprawy z powództwa I. Z. (Z.)

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w R.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej
w R. na rzecz powódki I. Z. kwotę 120.000 zł (sto dwadzieścia tysięcy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 stycznia 2021 roku do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.373,20 zł (jeden tysiąc trzysta siedemdziesiąt trzy złote 20/100) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;

4.  nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego
w Gliwicach kwotę 12.041,22 zł (dwanaście tysięcy czterdzieści jeden złotych 22/100) tytułem pokrycia kosztów sądowych;

5.  pozostałymi nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa.

SSO Andrzej Kieć

Sygn. akt I C 562/20

UZASADNIENIE

Powódka I. Z. wniosła o zasądzenie od pozwanych G. F. i(...) (...) Spółka Akcyjna w R. kwoty 200.000,00 zł in solidum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, należnego powódce za skutki zdarzenia zaistniałego w dniu 15 września 2018 r., wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 7 lipca 2020 r. do dnia zapłaty, z tym zastrzeżeniem, iż zapłata któregokolwiek z pozwanych zwalnia z obowiązku zapłaty drugiego pozwanego oraz obciążenie pozwanych solidarnie na rzecz powódki kosztami postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Powódka w uzasadnieniu wskazała, iż wyżej wskazanego roszczenia dochodzi tytułem zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną błędem w sztuce medycznej popełnionym w trakcie operacji usunięcia zaćmy prawego oka w prywatnej praktyce jednego z pozwanych – G. F.. Pozwany, co wynika z prowadzonej przez niego dokumentacji medycznej, określił przebieg zabiegu jak i okres pooperacyjny jako „bez powikłań”. Pomimo to, powódka odczuwała dyskomfort w operowanym oku, a wzrok w nim nie ulegał poprawie, o czym pozwany lekarz był informowany podczas terminów wyznaczanych przez lekarza na wizyty kontrolne do jego kliniki. Wraz z upływem czasu stan widzenia w prawym oku powódki nie poprawiał się, a zamiast tego doszło do jego znaczącego uszkodzenia. Po około 1,5 miesiąca od operacji nastąpił praktycznie całkowity zanik widzenia w zoperowanym oku. Dopiero na skutek usilnych sugestii i próśb powódki, zostało jej zlecone przez pozwanego – G. F. specjalistyczne badanie w (...) (...) w V.. Konieczne było przeprowadzenie zabiegu naprawczego, który został wykonany jako próba ratowania oka i zapobieżenia całkowitej i permanentnej utraty funkcji prawego oka powódki. Powódka z osoby, która miała ograniczone pole widzenia stała się człowiekiem niewidzącym na jedno oko. W związku z zaawansowaną jaskrą obu oczu całkowite pozbawienie widzenia w prawym oku spowodowało niemal utratę wzroku. Powódka stała się osobą praktycznie niesamodzielną, przeżywa silny ból oraz lęki spowodowane koniecznością ponownej operacji i ciągłego stanu niepewności. W związku z zaistniałą sytuacją powódka pozostawała w bardzo złym stanie psychicznym. Odpowiedzialność solidarna pozwanych wynika w stosunku do pozwanego G. F. z popełnionego przez niego deliktu, a w stosunku do pozwanego (...) (...) Spółka Akcyjna w R. z umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej potwierdzonej polisą (...). Przed wniesieniem pozwu powódka bezskutecznie dążyła do pozasądowego rozstrzygnięcia sporu.

Pozwany (...) (...) S.A. w R. w odpowiedzi wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzez pozwanego zwrotu kosztów procesu.

Przyznał on, że z drugim pozwanym – G. F. w okresie od 12 czerwca 2018 r. do 11 czerwca 2019 r. łączyła go umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W związku ze zgłoszeniem przez powódkę roszczeń odszkodowawczych względem pozwanego ubezpieczyciela związanych z następstwami operacji usunięcia zaćmy prawego oka u powódki przeprowadzonego u pozwanego lekarza, pozwany (...) (...) S.A. w R. przeprowadził postępowanie likwidacyjne, którego celem było ustalenia okoliczności zdarzenia oraz czy zachodzi odpowiedzialność ubezpieczonego lekarza. Pozwany ubezpieczyciel decyzjami znajdującymi się w aktach szkody, odmówił przyjęcia odpowiedzialności za zgłoszone przez powódkę roszczenia. Zdaniem pozwanego ubezpieczyciela powódka nie wykazała istnienia odpowiedzialności cywilnej lekarza poprzez: wykazanie zdarzenia wywołującego szkodę, winy ubezpieczonego lekarza oraz adekwatny związek przyczynowy między nimi. Zdaniem pozwanego ubezpieczyciela ww. przesłanki nie zostały wykazane przez powódkę. Pozwany – G. F. w toku postępowania likwidacyjnego wyjaśnił, że nie dopuścił się żadnego zaniedbania leczniczego i terapeutycznego wobec pacjentki. Pozwany - (...) (...) S.A. w R. nie stwierdził niestaranności i błędów medycznych w procesie leczniczym przeprowadzonym przez ubezpieczonego, a tym samym nie zachodzą przesłanki warunkujące zaistnienie odpowiedzialności cywilnej deliktowej ubezpieczającego za szkodę, jakiej doznała powódka.

Pozwany G. F. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego G. F. kosztów procesu.

Pozwany potwierdził, że leczył powódkę okulistycznie oraz, że w dniu 15 września 2018 r. przeprowadził u powódki zabieg usunięcia zaćmy oka prawego z wszczepieniem soczewki. Wskazał, że podczas tego zabiegu zauważył u powódki występuje znaczne podwinięcie soczewki, które nie mogło być rozpoznane przed rozpoczęciem zabiegu. W wyniku tego podwinięcia, które utrudniało przeprowadzenie zabiegu, doszło do uszkodzenia torebki tylnej soczewki. W wyniku tego uszkodzenia doszło do przemieszczenia mas korowych do ciała szklistego. Powyższe stanowiło przeciwskazanie do wszczepienia soczewki. Po zakończeniu zabiegu powódka została poinformowana o jego przebiegu oraz o przyczynach, które spowodowały odstąpienie od wszczepienia soczewki. Pacjentka została również poinformowana, że soczewka zostanie wszczepiona w późniejszym czasie po uprzednim usunięciu resztek mas korowych, które przemieściły się do ciała szklistego. W tym celu pozwany lekarz przeprowadził u powódki zabiegi przepłukania komory przedniej oka – witrektomię przednią. Zabiegi te jednakże nie pozwoliły na usunięcie całości resztek mas korowych. Z uwagi na powyższe pozwany G. F. skierował powódkę do placówki medycznej, która posiadała możliwości sprzętowe przeprowadzenia witrektomii tylnej, który to zabieg został w tej placówce przeprowadzono. Następnie pozwanej wszczepiono soczewkę. Tym samym pozwany lekarz zaprzecza jakoby prowadzone przez niego leczenie było nieprawidłowe w świetle zasad sztuki medycznej. Dolegliwości, które wystąpiły czasowo u powódki to możliwe powikłania pooperacyjne, które nie zostały przez nikogo zawinione. Powódka była przed zabiegiem informowana o możliwych powikłaniach operacyjnych i śródoperacyjnych. Strona powodowa nie wykazała winy pozwanego, a tym samym brak jest możliwości uwzględnienia roszczenia wskazanego w pozwie.

Pismem z dnia 30 sierpnia 2024 r. (k.282) powódka cofnęła pozew przeciwko pozwanemu G. F., bez zrzeczenia się roszczenia w sprawie o zapłatę i wniosła o umorzenie postępowania po wyrażeniu zgody przez tego pozwanego. Cofnięcie pozwu w stosunku do pozwanego lekarza uzasadniła wolą przyspieszenia i uproszczenia postępowania, co jest szczególnie ważne ze względu na wiek powódki. Postanowieniem z dnia 21 listopada 2024 r. (k.303) sąd umorzył postępowanie w części dotyczącej pozwanego G. F. a postanowienie to stało się prawomocne 13.12.2024r.

Sąd ustalił:

W dniu 15 września 2028 r. powódka poddana została operacji usunięcia zaćmy prawego oka w prywatnej praktyce lekarza G. F., znajdującej się w N. przy ul. (...). Powódka w dniu operacji miała 83 lata. Od wielu lat była leczona z powodu jaskry. Nadto chorowała na nadciśnienie tętnicze i chorobę Z.. Powódka od 8 kwietnia 2020 posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Stan zdrowia wskazuje na konieczność stałej opieki i pomocy innych osób w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji.

Powódka została odpowiednio przygotowana do operacji, w zakresie informacji dotyczących operacji oraz wykonane zostały wymagane badania. Lekarz wykonujący zabieg, co wynika z prowadzonej przez niego dokumentacji medycznej, określił przebieg zabiegu jak i okres pooperacyjny jako „bez powikłań”.

Zabieg powódki był wykonywany w sobotę 15 września 2018 r., zwyczajowo kontrola po operacji powinna zostać przeprowadzona dnia kolejnego po zabiegu. W przypadku gdy operator nie pracuje w niedzielę, nie powinno być przyzwolenia na operowanie w sobotę. W razie wystąpienia powikłań, które wymagają braku zbędnej zwłoki, umówienie pacjenta na kontrolę pozabiegową w poniedziałek praktycznie pozbawia pacjenta szans na widzenie.

W dniu 21 września 2018 r. G. F. opisał w karcie ambulatoryjnej, że w oku prawym w komorze przedniej znajdują się masy korowe. Dzień później, dniu 22 września 2018 r. wykonano zabieg płukania komory przedniej. Termin drugiej wizyty kontrolnej został wyznaczony na 27 września, lecz powódka na tym terminie się nie stawiła. Powódka stawiła się na kontrolę w dniu 22 października 2018 r. Podczas badania pacjentki okazało się, że w komorze przedniej nadal znajdowały się masy soczewkowe. 31 października 2018 r. powódka została skierowana do placówki o wyższej referencyjności.

Przyczyną aktualnego stanu zdrowia powódki jest nieprawidłowe postępowanie po wykonanej operacji zaćmy oka prawego i zbyt długie zwlekanie ze skierowaniem powódki na oddział okulistyczny w V.. Powódka nie została w odpowiednim czasie skierowana na witrektomię, osoba wykonująca operację usunięcia zaćmy nie postępowała zgodnie z powszechną wiedzą medyczną. Przyczyną negatywnego rezultatu przeprowadzonej pierwotnie operacji było pęknięcie torby tylnej soczewki i utopienie mas soczewkowych. W sytuacji gdy podczas przeprowadzania operacji zaćmy dochodzi do pęknięcia torby tylnej soczewki i utopienia mas soczewkowych w komorze tylnej, masy te powodują początek reakcji autoimmunologicznej i są toksyczne dla rogówki. Zwłoka w skierowaniu powódki do Wojewódzkiego Szpitala (...). (...) w V. i wykonanie witrektomii dopiero po 6 tygodniach od operacji zaćmy spowodowała utratę widzenia w oku prawym przez powódkę. Leczenie, które odbyło się w szpitalu było prawidłowe, lecz okoliczności, które wystąpiły u strony powodowej nie stanowią naturalnych i dopuszczalnych powikłań pooperacyjnych. Pęknięcie torby tylnej soczewki w trakcie zabiegu usunięcia zaćmy należy do powszechnych powikłań śródoperacyjnych. Fakt jego wystąpienia nie przesądza o zawinieniu lekarza ani o naruszeniu zasad sztuki medycznej. W ogólnej praktyce chirurgicznej powikłania postaci pęknięcia torby tylnej zdarzają się w około 0,5 % przypadków. Błąd medyczny w realiach niniejszej sprawy nie polegał zatem na samym zaistnieniu powikłania, a na nieprawidłowym postępowaniu po jego wystąpieniu. W przypadku gdy ośrodek dysponuje sprzętem do witrektomii, zabieg powinien być wykonany natychmiast i po usunięciu mas soczewkowych powinno się wszczepić soczewkę wewnątrzgałkową z podszyciem do twardówki. Jeśli placówka nie dysponuje witrektomem to pacjent kierowany powinien być w trybie pilnym do innej placówki. W niniejszej sprawie, nie istniały przeciwskazania ku temu, aby powódkę skierować na oddział okulistyczny w V. bezpośrednio po operacji zaćmy. W przypadku zgłaszania przez pacjenta dolegliwości polegających na braku poprawy wzroku oraz silnego dyskomfortu w operowanym oku, w okolicznościach przeprowadzania wizyt kontrolnych, powszechną praktyką jest podejmowanie czynności diagnostycznych w trybie pilnym, tj. natychmiast po zgłaszaniu dolegliwości przez pacjenta.

Utrata wzroku powódki nie mogła być następstwem jaskry, na którą powódka od lat chorowała. Schorzenie to było systematycznie diagnozowane i prawidłowo leczone. Aktualny stan wiedzy medycznej wskazuje, iż w warunkach właściwej kontroli i terapii jaskra nie prowadzi do utraty widzenia. Jaskra co do zasady ma przebieg symetryczny, obejmując w podobnym stopniu prawe i lewe oko. Po prawidłowo przeprowadzonym zabiegu usunięcia zaćmy ostrość wzroku w prawym oku powódki powinno kształtować się w na poziomie zbliżonym do ostrości uzyskiwanej w oku lewym, co nie jest prawdą.

Aktualnie powódka korzysta ze wsparcia pomocy społecznej. W wymiarze 15 dni w roku pracownik pomocy społecznej udziela jej pomocy przy wykonywaniu podstawowych czynności dnia codziennego, w szczególności w zakresie przygotowywania posiłków oraz czynności higienicznych. Powódka aktualnie nie opuszcza mieszkania. Powyższe stanowi istotną zmianę w jej funkcjonowaniu, albowiem przed zabiegiem była osobą samodzielną i samowystarczalną, niewymagającą wsparcia osób trzecich w codziennym życiu.

Powódka nie rokuje odzyskania widzenia w prawym oku. Powstałe uszkodzenie ma charakter trwały i nieodwracalny. Aktualny stan wiedzy medycznej nie przewiduje skutecznych metod terapeutycznych pozwalających na przywrócenie widzenia powódki. Ostrość wzroku w prawym oku utrzymuje się na poziomie odpowiadającym praktycznej ślepocie. Stan ten ma charakter definitywny i nie rokuje poprawy, co oznacza nieodwracaną utratę funkcji widzenia w tym zakresie.

Pismem z 16 czerwca 2020 roku powódka wezwała lekarza G. F. do wypłacenia odszkodowana w wysokości 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za błąd w sztuce lekarskiej w terminie 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Na skutek przekazania przez wykonującego zabieg lekarza sprawy pozwanemu zakładowi ubezpieczeń, pozwany ubezpieczyciel prowadził postępowanie likwidacyjne, dostarczając wymagane dokumenty oraz informacje będące w jej posiadaniu. W następstwie powyższego pozwany zakład ubezpieczeń odmówił spełnienia świadczenia objętego żądaniem pozwu.

(dowody: akta szkody (k. 86), karta informacyjna leczenia szpitalnego (k. 53-66), informacja o dla pacjenta przed zabiegiem operacyjnym zaćmy (k. 101), zeznania świadka S. W. (k. 114v-115), dokumentacja medyczna powódki (k. 53-66, 118-123), orzeczenie o stopniu niepełnosprawności (k. 51), wezwanie do zapłaty z dnia 16 czerwca 2020 r. wraz z potwierdzeniem odbioru (k. 46-50), pismo pozwanego G. F. z dnia 2 lipca 2020 r. (k.52), pismo ubezpieczyciela z 3.08.2020r k.45, opinia biegłego sądowego z zakresu okulistyki I. X. (k. 137-142, k. 166-167, 186-188), opinia biegłego sądowego z zakresu okulistyki L. H. (k. 257-268), opinia uzupełniająca biegłego sądowego z zakresu okulistyki L. H. (k. 320-330), przesłuchanie powódki (k. 403v, e-protokół k.405))

Powyższe ustalenia faktyczne poczyniono na podstawie dokumentów wyraźnie wymienionych, które podlegały zaliczeniu w poczet materiału dowodowego na zasadzie art. 243 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Dowody z dokumentów nie zostały zakwestionowana pod względem swojej prawdziwości oraz autentyczności. Wiarę dowodom z zeznań świadka i z przesłuchania powódki – w przyjętym zakresie – sąd dał albowiem były zgodne, logiczne, konsekwentne a przez to wiarygodne. Posłużyły ustaleniu okoliczności związanych z sytuacją życiową powódki i wpływu zdarzenia na jej funkcjonowanie. Zastrzec należy, iż w zakresie oceny zeznań powódki sąd podszedł z ostrożnością, z uwagi na widoczne zaburzenia pamięciowe.. W zakresie wiedzy medycznej sąd oparł się jednak na opiniach biegłych specjalistów. Opinie biegłych sądowych I. X. i (...). (...). zostały sporządzone przez osoby kompetentne, z użyciem specjalistycznej fachowej wiedzy; była uzupełniane oraz wyjaśniane. Wyczerpująco opisywały mechanizm choroby, sposób w jaki winna być leczona, sposób przeprowadzania zabiegu. Decydujące znaczenia miała opinia biegłej L. H. z uwagi na zakres jej kompetencji obejmujący również wiedzę z zakresu lekarza okulisty - operatora Wiarygodność opinii nie została przekonująco podważona; nie wykazano ażeby biegli dokonał ustaleń i wniosków nie znajdujących oparcia w wiedzy specjalnej. Tym samym opinie mogły stanowić podstawę ustaleń sądu.

Pominięciu podlegał wniosek o dowód z opinii innego biegłego z zakresu psychologii i psychiatrii, jako nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy oraz zmierzający do przedłużenia postępowania. Przedmiotem niniejszego postępowania było ustalenie, czy w toku zabiegu operacyjnego przeprowadzonego u powódki doszło do błędu medycznego oraz czy pozostaje on w adekwatnym związku przyczynowym z uszczerbkiem na zdrowiu powódki. Okoliczności te wymagały wiadomości specjalnych z zakresu okulistyki i zostały wyczerpująco wyjaśnione w opinii biegłych sądowych tej specjalności. Ewentualne cierpienia psychiczne powódki stanowią immanentny element krzywdy związanej z pogorszeniem stanu zdrowia i ograniczeniem samodzielności, a ich istnienie oraz rozmiar mogły zostać ocenione przez Sąd na podstawie całokształtu materiału dowodowego, bez potrzeby odwoływania się do dalszych wiadomości specjalnych.

Sąd zważył:

W oparciu o całokształt przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego Sąd uznał, iż dochodzone przez powódkę roszczenie zasługuje na częściowe uwzględnienie

Powódka domagała się zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zgodnie z art. 445par.1 k.c., w razie wywołania rozstroju zdrowia można poszkodowanemu przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ciężar dowodu wystąpienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego (szkoda, działanie bądź zaniechanie wywołujące szkodę, związek przyczynowy między szkodą a działaniem bądź zaniechaniem) spoczywał na powódce jako na stronie wywodzącej z tego faktu skutki prawne (art. 6 k. c.; art. 232 k.p.c.).

Powódka dochodziła roszczenia o zadośćuczynienie za tzw. błąd w sztuce lekarskiej. Wzorzec wymaganego od lekarza standardu zachowania został skonstruowany przez ustawodawcę w art.4 ustawy z dnia 5.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty:” lekarz ma obowiązek wykonywać zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Prawidłowo skonstruowany wzorzec nie opiera się na wymaganiu, by lekarz wykazywał się w danym wypadku starannością wyższą niż przeciętna ale o to, aby przeciętny poziom staranności zawodowej danego lekarza był odpowiedni wysoki (Wyrok Sądu Najwyższego –Izba Cywilna z dnia 10.02.2010 r., VCSK 287/2009). Istotą (definicją) błędu medycznego jest działanie (zaniechanie) osoby wykonującej zawód medyczny pozostające w sprzeczności z obowiązującą wiedzą i praktyką medyczną oraz należytą starannością w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych. Skutkiem błędu medycznego winien być szkoda na osobie pacjenta tym niemniej błędy i ich następstwa nie są ze sobą nierozerwalnie związane. Popełnienie błędu nie musi prowadzić do niekorzystnych efektów, o ile błąd zostanie w porę rozpoznany i podjęte zostaną odpowiednie kroki, aby zapobiec wystąpieniu szkody. Samo stwierdzenie wystąpienia błędu medycznego nie prowadzi do przypisania odpowiedzialności. Niezbędne jest wykazanie pozostałych przesłanek odpowiedzialności, tj. zawinienia, wystąpienia oraz wysokości szkody, a także zachodzenia związku przyczynowego. Wówczas także należy ocenić, czy wyrządzenia szkody na osobie pacjenta można było uniknąć, gdyby osoba podczas udzielania świadczenia zdrowotnego nie działała w sprzeczności z wymaganą wiedzą i praktyką medyczną oraz należytą starannością.

Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, iż w tzw. procesach lekarskich, tzn. w procesach, w których poszkodowany domaga się naprawienia szkód pozostających w związku z leczeniem może nastąpić ograniczenie obowiązku dowodzenia do wykazania jedynie prawdopodobieństwa. W konsekwencji prowadzi to do osłabienia wymagań dowodowych i ograniczenia ich do ciężaru wykazania iż wskutek zaniedbań mogło dojść do szkody. Nie można jednak przyjąć wnioskowania opartego na założeniu, że szkoda pacjenta w każdym przypadku oznacza zaniedbania zawinione. Odpowiedzialności lekarza nie można wywodzić z samego faktu powstania szkody, lecz musi ona wynikać z podjęcia przez personel niezgodnych z prawem i zasadami sztuki medycznej działań lub zaniechań. Wykazania wymagają zatem okoliczności, które wskazywałyby na zawinione uchybienie w trakcie postępowania leczniczego lub diagnostycznego, które pozostawałoby w związku przyczynowym z powstaniem szkody, a ów związek przyczynowy musi cechować co najmniej wysoki stopień prawdopodobieństwa.

W ocenie Sądu ciężar dowodu został co do zasady przez stronę powodową udźwignięty. Kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy okazały się opinie biegłych sądowych zakresu okulistyki, w szczególności biegłej sądowej L. H.. Opinia biegłej była jasna, logiczna, wewnętrznie spójna oraz w sposób wyczerpujący odnosiła się do postawionych tez dowodowych. Biegła szczegółowo przeanalizowała przebieg operacji usunięcia zaćmy, dokumentację śródoperacyjną oraz dalszy proces leczenia powódki. Jednoznacznie wskazała, iż w toku zabiegu operacyjnego doszło do powikłania w postaci pęknięcia tylnej torby soczewki. Samo w sobie powikłanie mieści się w katalogu znanych powikłań występujących podczas wykonywania przedmiotowej operacji. W niniejszej sprawie jednakże błąd medyczny nie polegał na samym wystąpieniu powyższego powikłania, lecz na nieprawidłowym postępowaniu lekarza po jego zaistnieniu. Zaniechanie niezwłocznego skierowania powódki na zabieg witrektomii tylnej, a zatem brak wdrożenia adekwatnych procedur minimalizujących skutki powikłania stanowiły naruszenie aktualnej wiedzy medycznej i zasad sztuki lekarskiej.

Sąd miał na uwadze, że od lekarza – jako profesjonalisty – wymaga się zachowania należytej staranności odpowiadającej zawodowemu charakterowi wykonywanych czynności oraz aktualnej wiedzy i standardom medycznym. Obowiązek ten obejmuje nie tylko prawidłowe przeprowadzenie samego zabiegu, ale również właściwą organizację opieki pozabiegowej. W realiach niniejszej sprawy szczególnego znaczenia nabiera okoliczność, że zabieg został wykonany w sobotę 15 września 2018 r. Tymczasem pierwsza kontrola odbyła się dopiero 21 września. Kontrola po operacji usunięcia zaćmy powinna odbyć się niezwłocznie, umożliwiając wczesne rozpoznanie nieprawidłowości i wdrożenie właściwego postępowania. W ocenie Sądu doszło również do nieuzasadnionej zwłoki w skierowaniu powódki do leczenia szpitalnego. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż stan zdrowia powódki wymagał pilnej diagnostyki oraz wdrożenia leczenia w postaci zabiegu witrektomii tylnej, której lekarz leczący powódkę nie był w stanie wykonać. Tymczasem decyzja o skierowaniu powódki do właściwego oddziału szpitalnego została przez lekarza podjęta ze znacznym opóźnieniem. Opóźnienie to zwiększyło ryzyko wystąpienia niekorzystnych następstw zdrowotnych. W realiach niniejszej sprawy zwłoka ta pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z pogorszeniem widzenia w prawym oku powódki. Wczesne wdrożenie postępowania zgodnego z aktualną wiedzą medyczną zwiększyłoby realną szansę ograniczenia rozmiaru powstałego uszczerbku.

Z uwagi na stwierdzone nieprawidłowości w postępowaniu lekarza oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zaniechaniami lekarza a powstałym u powódki trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, odpowiedzialność za popełniony błąd lekarski obciąża ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej lekarza.

Przyznawane poszkodowanej zadośćuczynienie ma na celu wyrównanie krzywdy. Sposób ustalenia wysokości zadośćuczynienia nie wynika z przepisów prawa, jego wysokość uzależniona jest w każdym przypadku od uznania sędziowskiego. W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano fakt, iż pojęcie "sumy odpowiedniej" użyte w art. 445 § 1 k.c. w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (wyrok SN z 28 września 2001 r. III CKN 427/00 LEX nr 52766).

Odpowiedzialność pozwanego została wykazana, jednak wysokość żądanego zadośćuczynienia wymagała weryfikacji. Sąd miał na względzie rozmiar i trwałość uszczerbku, jego wpływ na codzienne funkcjonowanie powódki, ograniczenie jej samodzielności i konieczność korzystania z pomocy osób trzecich. Utrata widzenia w prawym oku stanowi poważny i nieodwracalny uszczerbek, który powoduje istotne obniżenie jakości życia. Z uwagi na problemy z widzeniem również drugiego oka powódka stała się osobą praktycznie niewidzącą. Z uwagi na to jest niesamodzielna, wymaga pomocy ze strony innych osób. Pomimo tego, w niniejszym stanie faktycznym kwota 200.000 zł została oceniona przez sąd jako nadmierna i przekraczająca granice odpowiedniej kompensaty. Okoliczność, iż w chwili zabiegu powódka miała 82 lata nie może stanowić podstawy do obniżenia należnego jej świadczonego, nie sposób jednak abstrahować od tej okoliczności przy ocenie całokształtu skutków zdarzenia, w tym przewidywanej perspektywy dalszego funkcjonowania życiowego. Ustalając wysokość należnego zadośćuczynienia Sąd miał również na względzie, że zasądzone odszkodowanie podlega powiększeniu o wartość odsetek za opóźnienie liczonymi od dnia 14 stycznia 2021. Nie można pomijać, iż okres pozostawania pozwanego w kilkuletnim opóźnieniu w sposób istotny wpływa na ostateczny wymiar należnego powódce świadczenia. W konsekwencji Sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 120.000 zł, uznając, że stanowi ona odpowiednią wysokość zadośćuczynienia, realizującą funkcję kompensacyjną, przy jednoczesnym zachowaniu rozsądnej proporcji do ustalonego stanu faktycznego. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 par. 1 kc, zasądzają je od dnia 14 stycznia 2021 roku tj od dnia następnego po doręczenia pozwanemu ubezpieczycielowi odpisu pozwu (k.75), co skutkowało wymagalnością roszczenia; nie wykazano, aby przed tą datą pozwany zakład ubezpieczeń został skutecznie wezwany do zapłaty dochodzonego roszczenia.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., stosując zasadę stosunkowego ich rozdzielenia. Powódka utrzymała się z żądaniem w 60%. Łączne koszty stron wyniosły 11.317 zł, z czego na powódkę przypadło 5.900 zł (5.400 koszty zastępstwa procesowego, 500 zł zaliczka na biegłego) a na pozwanego przypadło 5417 zł (koszty zastępstwa procesowego wraz z opłatą od pełnomocnictwa). Biorąc pod uwagę poniesione przez strony koszty i wynik postępowania, orzeczono jak w punkcie 3 wyroku.

Na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 kpc, nakazano pobranie części nieuiszczonych kosztów sądowych od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa. Na koszty sądowe złożyły się opłata od pozwu (kwota 10.000 zł) oraz wydatki na wynagrodzenie biegłych (łącznie wydatki na biegłych wyniosły 10.568,71 zł /k.151, 172, 204, 273, 371/, z czego nie pokryte zostało zaliczkami 10.068,71 zł). Pozwany ponosi koszty procesu w 60%. Jednocześnie Sąd odstąpił od obciążania powódki pozostałą częścią kosztów sądowych albowiem mając na uwadze kompensacyjny charakter dochodzonego roszczenia, obciążanie powódki prowadziłoby do istotnego uszczuplenia przyznanego jej świadczenia.

SSO Andrzej Kieć