sygn. VI Ca 269/25 5 lutego 2026 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 5 lutego 2026, sygn. VI Ca 269/25

Data orzeczenia 5 lutego 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział VI Wydział Cywilny Rodzinny
Przewodniczący Sędzia Magdalena Wygonowska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #VI Wydział Cywilny Rodzinny #wyrok

Sygn. akt VI Ca 269/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 lutego 2026 r.

Sąd Okręgowy w Olsztynie VI Wydział Cywilny Rodzinny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Magdalena Wygonowska

Protokolant: sekretarz sądowy Katarzyna Skwiot

po rozpoznaniu w dniu 5 lutego 2026 r. w Olsztynie

na rozprawie

sprawy z powództwa M. W.

przeciwko K. W.

o alimenty

na skutek apelacji pozwanego K. W.

od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie

z dnia 11 sierpnia 2025 roku, sygn. akt III RC 706/24

1.  oddala apelację;

2.  nie obciąża pozwanego kosztami procesu za instancję odwoławczą.

Magdalena Wygonowska

Sygn. akt VI Ca 269/25

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2025 r. wydanym w sprawie III RC 706/24 z powództwa M. W. przeciwko K. W.o alimenty zasądził od pozwanego K. W.na rzecz powódki M. W.alimenty w kwocie po 1600 zł miesięcznie, płatne do rąk powódki, do 10-tego dnia każdego miesiąca z góry, z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia w płatności każdej z rat, poczynając od dnia (...) r. (punkt I.); w pozostałym zakresie powództwo oddalił (punkt II.); koszty procesu między stronami wzajemnie zniósł (punkt III.); odstąpił od obciążania pozwanego kosztami sądowymi (punkt IV.) oraz wyrokowi w punkcie I. nadał rygor natychmiastowej wykonalności (punkt V.).

W uzasadnieniu Sąd Rejonowy wskazał na treść art. 60 § 2 k.r.o., z którego wynika, że jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Sąd Rejonowy wskazał, że poza sporem w okolicznościach niniejszej sprawy pozostaje fakt, że pozwany został uznany za winnego rozkładu pożycia. Sąd ten ocenił, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wykazało w sposób niebudzący wątpliwości, że w wyniku orzeczenia rozwodu sytuacja ekonomiczna powódki uległa pogorszeniu i nie wymaga dowodzenia okoliczność, że kontynuując pożycie z pozwanym powódka nadal dzieliłaby koszty gospodarstwa domowego z drugą zarobkującą osobą, co jak wskazują zasady doświadczenia życiowego, faktycznie oznacza ich obniżenie. Nadal też powódka miałaby dostęp do dochodów z pracy małżonka, które są istotnie wyższe od dochodów otrzymywanych przez nią samą. W ocenie Sądu Rejonowego, byłaby to sytuacja ewidentnie korzystniejsza niż aktualna sytuacja powódki, w której jako jedyna finansuje ona gospodarstwo domowe, przy niezmienionych co do zasady kosztach utrzymania nieruchomości, wcześniej dzielonych pomiędzy dwoje małżonków. Sąd Rejonowy uznał, że biorąc pod uwagę wysokość dochodów powódki, comiesięcznych wydatków jakie ponosi ona na bieżąco w związku z utrzymaniem nieruchomości i leczeniem, ma ona obecnie istotnie ograniczoną możliwość zaspokajania innych potrzeb. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że powódka pozostaje pod opieką (...), przyjmuje leki oraz korzysta z wizyt lekarskich opłacanych prywatnie, ponosi również stałe koszty leczenia chorób (...) oraz wizyt u (...), zaś w chwili obecnej nie posiada środków wystarczających na finansowanie systematycznej (...) Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do podzielenia argumentacji pozwanego, który zarzucał byłej żonie, że nie wykorzystuje ona w pełni swoich możliwości zarobkowych. Sąd ten wskazał, że powódka pracuje w pełnym wymiarze czasu pracy, a ostatnia zmiana zatrudnienia nastąpiła jeszcze przed rozpadem pożycia małżeńskiego. Sąd Rejonowy uznał za racjonalne argumenty obu stron, zgodnie z którymi obecnie, w zmienionych warunkach wynikających przede wszystkim ze zmienionego stanu ich zdrowia, nie podejmują dodatkowych zajęć zarobkowych. Wskazał również, że nie budzi wątpliwości, iż podobnie jak w okresie trwania związku małżeńskiego stron, również obecnie między ich dochodami występuje istotna dysproporcja na korzyść pozwanego, która w wypadku kontunuowania pożycia niwelowana byłaby na skutek wspólnego dostępu do dochodów obojga małżonków. Stąd też, Sąd Rejonowy uznał, że w sprawie zostały spełnione przesłanki z art. 60 § 2 k.r.o., a dysproporcja dochodów stron uzasadnia zobowiązanie pozwanego do przyczyniania się do zaspokajania potrzeb powódki. Zdaniem Sądu Rejonowego, żądana przez powódkę kwota 3000 zł miesięcznie nie znajdowała dostatecznego oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym i jest zawyżona przede wszystkim w stosunku do realnych możliwości zarobkowych i majątkowych pozwanego, a uwzględnienie jej roszczenia w całości oznaczałoby, że dysponowałaby co miesiąc kwotą wyższą niż pozostająca w dyspozycji pozwanego. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że obecnie to tylko powódka ponosi koszty utrzymania wspólnej nieruchomości stron, ale jest oczywiste, że wynikające stąd koszty będą podlegać rozliczeniu w toczącym się postępowaniu o podział wspólnego majątku. Zdaniem Sądu Rejonowego, do realizacji celu określonego w art. 60 § 2 k.r.o., czyli wyrównania różnicy między aktualnymi dochodami stron, wystarczające będzie ustalenie alimentów na poziomie 1600 zł miesięcznie, a sytuacja finansowa pozwanego pozwala na świadczenie w tej wysokości. Sąd Rejonowy wskazał, że pozwany obecnie uzyskuje stałe miesięczne dochody ze stosunku pracy w ZUS w wysokości ok. 9500 zł netto. Dzieli koszty bieżącego utrzymania z obecną partnerką, w której mieszka, a która posiada własne źródła dochodów. Zdaniem Sądu Rejonowego, kwota po 1600 zł miesięcznie, o którą powiększy się miesięczny budżet powódki, nie tylko wystarczy na bieżące zaspokajanie jej usprawiedliwionych potrzeb, ale również zabezpieczy jej taki poziom życia, jaki strony miałyby przy obecnie osiąganych dochodach, gdyby kontynuowały pożycie.

Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w części, tj. co do punktów I i V oraz zarzucając mu:

I.  naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, mianowicie:

- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nierozważenie w sposób wszechstronny zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz jego dowolną ocenę, prowadzącą w konsekwencji do bezpodstawnego przyjęcia:

- wynagrodzenie pozwanego w kwocie brutto, a powódki w kwocie netto – co doprowadziło Sąd do nieprawidłowych wyliczeń, sprzecznych z faktycznymi zarobkami pozwanego potwierdzonymi dowodami zgromadzonymi w sprawie;

- wynagrodzenia pozwanego na poziomie ok. 9500 zł netto, gdy jego wynagrodzenie wynosi średnio ok. 5505,92 zł, co wynika wprost z dowodów zgromadzonych w sprawie – wynagrodzenie pozwanego (po potrąceniach i bez uwzględnienia ryczałtu samochodowego) w lutym 2025r. wyniosło 5479,54 zł, w marcu 2025r. wniosło 5497 zł, a w kwietniu 2025r. 5541,21zł, co doprowadziło do znacznego zawyżenia zarobków pozwanego w porównaniu z zarobkami powódki i tym samym w sposób istotny zawyżyło dysproporcje między wynagrodzeniami, a w konsekwencji przyczyniło się do wydania orzeczenia na podstawie błędnych obliczeń zamiast oddalenia powództwa;

- uznania za nieistotne wydatków ponoszonych przez pozwanego, w sytuacji, gdy koszty te są kosztami ponoszonymi w sposób usprawiedliwiony, wpływają na sytuację majątkową pozwanego i - po prawidłowym przeliczeniu - nie powodują dysproporcji w środkach, jakimi dysponują strony;

- uznania, że powódka zarabia 4300 zł netto w sytuacji, gdy z dowodów zgromadzonych w sprawie wynika wprost, że jej wynagrodzenie w (...)po potrąceniach pożyczki ZFM oraz ubezpieczenia wyniosło 7154,48 zł brutto (ok. 4900 zł netto, bez tzw. 13-stki), w (...) - 6504,07 zł brutto (ok. 4460 zł netto), w kwietniu 6707,31 zł brutto (ok. 4590 zł netto) – potwierdzają to przedłożone przez powódkę dokumenty RMUA Raporty miesięczne dla osoby ubezpieczonej za miesiące od (...) do (...), a to naruszenie wpłynęło na wyliczenia dokonane przez Sąd, co miało istotny wpływ na wynik sprawy poprzez zaniżenie wynagrodzenia powódki względem (także błędnie podanego przez Sąd, bo zawyżonego i w kwocie brutto) wynagrodzenia pozwanego;

- uznanie twierdzeń powódki, przedstawiającej wybiórczo opłaty za gaz i podającej je w sposób celowo zawyżony za wiarygodne, w sytuacji, gdy pozwany przedłożył na tę okoliczność dowody w postaci zestawienia i faktur za media wykazujące, że powódka zawyżyła ponad trzykrotnie kwotę ponoszonych przez siebie wydatków za gaz - co w konsekwencji doprowadziło do uznania przed Sąd, iż koszty utrzymania powódki są wyższe niż w rzeczywistości, a tym samym wpłynęło w sposób istotny na rozstrzygnięcie poprzez błędne uznanie przez Sąd, że powódka ma mniejszą kwotę do dyspozycji i jej sytuacja jest gorsza niż pozwanego;

- pominięcie faktu, iż powódka dysponowała kwotą w wysokości ok. 80 000 zł, którą przejęła w czasie rozwodu stron na własne potrzeby, a której przejęcie przez nią zostało wykazane w aktach sprawy o podział majątku stron w sprawie zawisłej przed Sądem Rejonowym w Olsztynie I Wydział Cywilny, sygn. akt: I Ns 415/23, na aktach której Sąd opierał także swoje rozstrzygnięcie, a tym samym pominięcie faktu, że to środki wydatkowane na własne potrzeby powódki, a co za tym idzie, że jej sytuacja się nie pogorszyła;

- poprzez przyjęcie, że powódka wykazała różnicę w poziomie życia przed i po rozwodzie, która wskazywałaby na pogorszenie jej sytuacji majątkowej wbrew temu, że ze zgromadzonych dowodów wynika, że zaspokaja ona swoje potrzeby na tożsamym poziomie o ile nie na wyższym, ma środki nie tylko na bieżące utrzymanie ale i zaspokajanie innych potrzeb, nie doszło do pogorszenia jej sytuacji majątkowej w sposób istotny, co jest wymagane przez ustawodawcę - co w sposób istotny wpłynęło na rozstrzygnięcie sprawy poprzez błędne przyjęcie, że powódce należą się alimenty od pozwanego w kwocie 1600 zł/m-c;

- braku uwzględnienia faktu, że powódka jest współwłaścicielką domu stron i przysługuje jej udział przekraczający 60% wartości domu wartego rynkowo 1 171 000 zł, w sprawie o podział majątku, powódka wystąpiła o przyznanie jej na własność tego składnika majątku ze spłatą pozwanego, tym samym, nierealnym jest by jej sytuacja majątkowa uległa pogorszeniu, a tym bardziej pogorszeniu w stopniu istotnym;

- bezpodstawne przyjęcie jedynie na podstawie twierdzeń powódki, że powódki nie stać na terapię u psychologa i pominięcie przez Sąd tego, że ze zgromadzonych w sprawie dokumentów i zeznań stron wynika wprost, że powódka nigdy nie korzystała z takiej terapii, miała do nich nastawienie negatywne, nie dostała zalecenia lekarskiego w tym zakresie poza notatką od lekarza rodzinnego spisaną na kilka dni przed wniesieniem pozwu, że nie była na konsultacjach (...) i że od wielu lat (co najmniej ośmiu) jest pod opieką (...)- co spowodowało błędne uznanie przez Sąd, iż status majątkowy powódki się pogorszył;

- błędne ustalanie, że strony wyjeżdżały na wakacje, gdy - jak wynika z zeznań stron, ostatnie zagraniczne wakacje miały przez zakupem domu i do tego - polegały one na tym, że każda ze stron pracowała w N.a za zarobione pieniądze jechały dalej za granicę - wpłynęło na błędne przyjęcie, że powódka nie wyjeżdża na zagraniczne wakacje na skutek rozwodu, gdy w rzeczywistości nie wyjeżdżała na nie od około (...)

II.  naruszenie prawa materialnego:

- art. 60 § 2 k.r.o. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na:

a)  pominięciu faktu, iż ma on zastosowanie tylko jeżeli rzeczywiście doszło do pogorszenia sytuacji materialnej drugiego małżonka, w sposób istotny, a istotność pogorszenia się sytuacji materialnej małżonka niewinnego rozwodu jest przesłanką konieczną do wystąpienia obowiązku alimentacyjnego drugiego małżonka, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca,

b)  przyjęciu zasady równej stopy życiowej byłych małżonków polegającej na tym, że każde z nich powinno mieć do dyspozycji taką samą kwotę pieniędzy.

Ponadto przyjęcie, że (zdaje się w ślad za art. 27 k.r.o., jednak Sąd I instancji nie powołał podstawy prawnej swoich twierdzeń w tym zakresie) - byli małżonkowie mają – na skutek orzeczenia rozwodu z winy pozwanego - prawo do równej stopy życiowej, podczas gdy takie uregulowanie nie znajduje potwierdzenia w istniejących przepisach, a zakres obowiązku alimentacyjnego na zasadzie art. 60 § 2 k.r.o. jest węższy niż przewidziany małżonków na podstawie art. 27 k.r.o.

- art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki comiesięcznych alimentów w kwocie po 1600 zł i to wstecznie, od dnia (...) – co w sytuacji braku prawidłowej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i błędne przyjęcie kwoty zarobków pozwanego przez Sąd I instancji oraz pominięcie wydatków pozwanego - doprowadziło do pogorszenia jego sytuacji poprzez konieczność zaciągnięcia kolejnej pożyczki (rozszerzenia kwoty dotychczasowej pożyczki bankowej) celem zapłaty zasądzonych alimentów.

Ponadto, uznając zasadę równości materialnej stron po rozwodzie, która nie wynika z przepisów i zasad słuszności, Sąd Rejonowy pominął fakt, że na przestrzeni lat kwota zasądzonych alimentów doprowadzi do tego, że powódka - zgodnie z jej żądaniem w sprawie o podział majątku stron, będzie spłacała pozwanego z kwoty alimentów otrzymywanych od pozwanego i - tym samym - będzie wzbogacona jego kosztem, co oznacza, że powódka czyni ze swego prawa użytek, który jest sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa i z zasadami współżycia społecznego, wypaczając sens uregulowania wynikającego z art. 60 § 2 k.r.o.

W konsekwencji, pozwany wniósł o zmianę wyroku z (...) r. w skarżonym zakresie i oddalenie powództwa w całości i uchylenie punktu V wyroku oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie orzeczenia w skarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach procesu.

Powódka w odpowiedzi wniosła o oddalenie apelacji pozwanego jako oczywiście bezzasadnej oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe odpowiadające wymogom logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego, zaś w uzasadnieniu wyroku przedstawił swoje wnioski, wskazał na dowody, którym dał wiarę i wskazał powody swojej decyzji. Sąd Okręgowy podziela ustalenia i ocenę dokonaną przez Sąd I instancji, przyjmując je za własne. W ocenie Sądu Okręgowego, zarzuty apelującego sformułowane przeciwko rozstrzygnięciu Sądu Rejonowego są nietrafione i jako takie nie mogły skutecznie go podważyć, zaś Sąd Okręgowy, po uzupełnieniu materiału dowodowego na etapie postępowania odwoławczego, zaskarżone rozstrzygnięcie uznał za słuszne.

Jak prawidłowo ustalił Sąd Rejonowy, podstawą prawną żądania powódki jest przepis art. 60 § 2 k.r.o., zgodnie z którym jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Istotne pogorszenie sytuacji materialnej uprawnionego małżonka ma miejsce wtedy, gdy po orzeczeniu rozwodu jego funkcjonowanie na poziomie materialnym jest wyraźnie mniej korzystne w porównaniu ze stanem przed wystąpieniem rozpadu rodziny, a pogorszenie jest spowodowane nie tyle i nie tylko samym orzeczeniem rozwodu, ale szerzej rozumianym rozpadem całej rodziny. W okolicznościach niniejszej sprawy oczywistym jest, że w wyniku orzeczenia rozwodu sytuacja ekonomiczna powódki uległa pogorszeniu, albowiem kontynuując pożycie z pozwanym, powódka nadal dzieliłaby koszty gospodarstwa domowego z drugą zarobkującą osobą. Nadal miałaby również dostęp do dochodów pozwanego z pracy. Byłaby to sytuacja ewidentnie korzystniejsza, niż aktualna sytuacja powódki, w której wymieniona jako jedyna ponosi koszty swojego utrzymania. Nie ulega zatem wątpliwości, że w sytuacji powódki doszło do istotnego pogorszenia jej sytuacji materialnej. Sąd Okręgowy absolutnie nie podzielił zarzutów apelującego dotyczących oceny jego możliwości majątkowych i zarobkowych. W celu zweryfikowania twierdzeń pozwanego, Sąd Okręgowy uzupełnił materiał dowodowy na etapie postępowania odwoławczego o aktualne zeznania podatkowe stron. Ich analiza nie pozostawiała wątpliwości, że w zarobkach stron istnieje wyraźna dysproporcja. Powódka w 2024 r. osiągnęła dochód w wysokości ok. 6326 zł netto miesięcznie, zaś pozwany w wysokości ok. 10 226 zł netto miesięcznie. Pozwany konsekwentnie utrzymywał, że jego faktyczny dochód jest niższy, a wskazywana przez powódkę wyższa kwota jego dochodu zawiera dodatkowe składniki, takie jak trzynasta pensja, dodatki, nagrody, czy ryczałt za użytkowanie samochodu. Oczywistym jest jednak, że wszystkie te składniki stanowią rzeczywisty dochód pozwanego. Zauważyć w tym miejscu trzeba, że pozwany pomijał je po swojej stronie, a jednocześnie podkreślał istnienie tożsamych elementów wynagrodzenia u powódki, zwracając uwagę, że jej rzeczywisty dochód jest wyższy od deklarowanego. Już tylko sama dysproporcja w zarobkach stron wskazuje na ziszczenie się przesłanek z art. 60 § 2 k.r.o. i konieczność wyrównania kwot, które każda ze stron ma do dyspozycji w skali miesiąca. Ponadto, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na okoliczność, iż powódka jako jedyna ponosi wydatki związane z utrzymaniem domu, który stanowi przecież wspólny majątek stron, tym samym dbając niejako również o interes pozwanego i w związku z tym powinna uzyskiwać od niego adekwatne wsparcie. Dodatkowo również, Sąd Okręgowy uwzględnił sytuację zdrowotną powódki, która pogorszyła się już po orzeczeniu rozwodu, a która związana jest z koniecznością leczenia (...) i uczestnictwa w (...), co zostało potwierdzone przedłożoną przez powódkę dokumentacją. Związane z tym koszty są znaczne, a pozwany jako małżonek wyłącznie winny rozpadowi małżeństwa stron ma obowiązek wsparcia powódki również w tym zakresie. Niewątpliwie bowiem takie wsparcie w sytuacji pogorszenia stanu zdrowia, powódka otrzymywałaby od pozwanego gdyby strony nadal były małżeństwem.

Należy jeszcze wskazać, że nie ma znaczenia, że alimenty od pozwanego na rzecz powódki nie zostały zasądzone w wyroku rozwiązującym małżeństwo stron, gdyż jak wynika z treści art. 60 § 3 k.r.o. obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Skoro powódka nie pozostaje w żadnym nowym związku, jej uprawnienie do żądania alimentów od pozwanego jest nadal aktualne i każde zdarzenie, które powoduje istotne pogorszenie się jej sytuacji materialnej, które wystąpiło po orzeczeniu rozwodu uprawnia ją do żądania alimentów od pozwanego. Orzekając, Sąd bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy i nie ulega wątpliwości, że obecnie istnieją wydatki, które znacznie obciążają powódkę, a powstały po rozwiązaniu małżeństwa i w związku z jego zakończeniem. Po orzeczeniu rozwodu, powódka początkowo radziła sobie z pokrywaniem wydatków, jednak z biegiem czasu stały się one dla niej znacznym obciążeniem i jak najbardziej uzasadnione było, że w tej sytuacji zdecydowała się wystąpić o wsparcie od byłego małżonka, zgodnie z treścią art. 60 § 2 k.r.o.

Co istotne, Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutu pozwanego, iż żądanie powódki o zasądzenie alimentów w niniejszej sprawie ma związek z innym toczącym się między stronami postępowaniem o podział majątku wspólnego, a alimenty w rzeczywistości mają posłużyć powódce w ewentualnej spłacie należącej do pozwanego części ich wspólnego majątku. Sąd Okręgowy uznał, że zasądzona kwota alimentów w wysokości po 1600 zł miesięcznie jest adekwatna do bieżących potrzeb powódki i ma być w całości przeznaczona na ich zaspokojenie, tj. na leczenie, terapię i ponoszenie kosztów utrzymania wspólnej nieruchomości stron i nie wystarczy na poczynienie jakichkolwiek oszczędności na przyszłość. Na marginesie wskazać należy, że zakończenie sprawy o podział majątku po rozwodzie ma istotny wpływ na sytuację materialną byłych małżonków, co z kolei może stanowić podstawę do zmiany wysokości lub uchylenia alimentów na byłą żonę (lub męża). Podział majątku, w wyniku którego była żona uzyskuje składniki majątkowe (np. mieszkanie, spłatę, środki pieniężne), zmienia jej sytuację majątkową, co jest kluczową przesłanką w sprawach alimentacyjnych.

Jednocześnie, Sąd Okręgowy uznał, że ustalone alimenty pozostają w granicach możliwości majątkowych i zarobkowych pozwanego, nie podzielając tym samym jego argumentacji o ciężkiej sytuacji finansowej. Pozwany posiada stałe zatrudnienie, a także dodatkowe uprawnienia, dzięki którym dotychczas był w stanie uzyskiwać dodatkowy zarobek w klubie (...), a co jak wynika z materiału dowodowego sprawy – nadal czyni. Podkreślić również trzeba, że o jego znacznie korzystniejszej sytuacji materialnej, niż ta którą starał się zaprezentować w niniejszym postępowaniu, świadczy wprost fakt, że we (...)r. zdecydował się na zakup działki (...) i zaciągnięcie pożyczek na ten cel. Oczywistym jest, że na taki krok mógł zdecydować się wyłącznie w sytuacji, w której odczuwał komfort finansowy. Nie można akceptować takiego stanu rzeczy, w którym zobowiązania finansowe zaciągnięte z obecną partnerką mogłyby usprawiedliwiać zasądzenie niższych alimentów na rzecz byłej żony pozwanego. Nie ma on żadnego prawnego obowiązku utrzymywania aktualnej partnerki, zaś na gruncie art. 60 § 2 k.r.o. jest wprost obowiązany do alimentacji byłej żony i to ten obowiązek wyprzedza wszystkie inne. Dodać jeszcze trzeba, że pozwany powinien liczyć się z negatywnymi konsekwencjami jego zachowania, które doprowadziło do rozpadu małżeństwa stron.

Z uwagi na powyższe okoliczności, po analizie postępowania przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy dokonanej przez pryzmat zarzutów apelacyjnych Sąd Okręgowy uznał, że wyrok Sądu I instancji jest słuszny i prawidłowy, zaś argumenty apelacji nie zdołały go zdyskredytować, wobec czego na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację (punkt 1.). O kosztach procesu za instancję odwoławczą Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., zgodnie z zasadami słuszności, odstępując od obciążania nimi pozwanego (punkt 2.).

Magdalena Wygonowska