Uzasadnienie z 14 czerwca 2024, sygn. III Ca 1641/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. akt III Ca 1641/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym postanowieniem częściowym z dnia 23 czerwca 2022 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi w sprawie z wniosku M. M. z udziałem M. R., M. N., P. D., o zasiedzenie i zniesienie współwłasności:
stwierdził nabycie przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 1985 roku przez H. D. (1) w udziale 4/144, M. M. w udziale 16/144, P. D. w udziale 16/144, J. N. w udziale 12/144, M. R. w udziale 12/144 i M. N. w udziale 12/144 udziału w wysokości 1/2 w nieruchomości położonej w Ł. przy ulicy (...), dla której w Sądzie Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi prowadzona jest księga wieczysta numer (...) w miejsce R. S. (1), H. S., B. S. i E. S. (1).
Swoje rozstrzygnięcie Sąd I instancji oparł na ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych, które przedstawiają się następująco:
Właścicielami nieruchomości nr 203/1, położonej w Ł. przy ul. (...) o powierzchni 0,0837 ha, dla której Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) są następujące osoby:
1) R. S. (1) (udział 1/8);
2) H. S. (udział 1/8);
3) B. S. (udział 1/8);
4) E. S. (1) (udział 1/8);
5) M. M. (udział 7/64);
6) P. D. (udział 7/64);
7) M. R. (udział 1/12);
8) P. N. (udział 1/12);
9) P. N. (udział 1/24)
10) M. R. (udział 1/24);
11) H. D. (1) (udział 2/64)
2 marca 1928 roku zmarł K. S., a spadek po nim odziedziczyła jego żona A. S. (z domu S.) oraz dzieci: R. S. (1), H. S., B. S. i E. S. (1). A. S., po śmierci K. S. wyszła powtórnie za mąż za F. G..
A. G. złożyła 14 marca 1934 roku wniosek o wpisanie R. S. (1), H. S., B. S. i E. S. (1) jako współwłaścicieli udziału ½ w nieruchomości położonej w Ł. nr 1176e Rep. hip. Nr (...).
A. G. 27 października 1934 roku sprzedała przysługujący jej udział ½ w nieruchomości przy ul. (...) na rzecz E. i B. D. aktem notarialnym nr Rep. 595
H. S. zmarł 5 listopada 1939 roku. B. S. zmarła 23 grudnia 1941 roku.
R. S. (1) podczas II W. Światowej był uwięziony w więzieniu W.. Po wojnie zmienił imię i nazwisko na R. S. (2) i przebywał w USA. Zmarł 30 grudnia 1992 roku w P. B. F..
E. S. (1) 17 września 1948 roku zawarł ze S. J. umowę przyrzeczenia sprzedaży udziału w nieruchomości o nr. hipotecznym 1176e oraz w prawach do spadku po H. S. i B. S.. Umowa została zawarta w formie aktu notarialnego (Rep. nr (...)).
E. S. (2) zmarł 25 lipca 1960 roku w S..
Postanowieniem z dnia 4 lutego 1955 roku, Sąd Powiatowy dla (...) w Ł., Wydział Ksiąg Publicznych, w sprawie z wniosku S. J. o wpis przyrzeczenia sprzedaży 3/8 części nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), wyznaczył S. J. dwumiesięczny termin na złożenie prawomocnego postanowienia Sądu Spadkowego o stwierdzeniu nabycia spadku po K. S..
Postanowieniem z dnia 12 lutego 1965 roku notariusz w Państwowym Biurze Notarialnym odmówił S. J. wpisu roszczenia z umowy przyrzeczenia z uwagi na niewykonanie zobowiązania Sądu z 4 lutego 1955 roku.
Rodzina S. po wybuchu II W. Światowej miała wyemigrować do USA, jednak zaginęli podczas wojny. W okresie powojennym nikt z rodziny S. nie pojawił się w przedmiotowej nieruchomości.
B. D. zmarł w 1953 roku, E. D. zmarła w 1981 roku. Po śmierci małżeństwa D., nieruchomością zajmowała się ich córka I. N., a po jej śmierci nieruchomością zarządza córka M. R.. Uczestniczka przyjęła funkcję administratora, ponieważ zamieszkuje w przedmiotowej nieruchomości. M. R. miała płacić podatki ze środków z czynszu.
M. R. miała świadomość, kto jest właścicielem kamienicy. Uczestniczka otrzymała pełnomocnictwo od M. M. na wykonywanie czynności związanych z zarządem nieruchomości przy ul. (...) w Ł.. M. R. informowała innych współwłaścicieli o wykonywanych czynnościach w przedmiotowej nieruchomości, w 1998 roku poprosiła innych współwłaścicieli o pełnomocnictwo do sprawy sądowej.
H. D. (1), M. M. oraz P. D. udzielili M. R. upoważnienia do prowadzenia nieruchomości miejskiej położonej w Ł. przy ul. (...) zapisanej w księdze wieczystej nr (...). Pełnomocnictwo obejmowało zarządzanie i administrowanie posesją, zostało wydane na czas do 31 grudnia 2000 roku.
M. R. w latach 1989 – 2000 zarządzała nieruchomością przy ul. (...) w Ł. poprzez składanie wniosków do organów państwa o pomoc finansową na remont nieruchomości, przeprowadzanie napraw, wszczynanie postępowań w sprawach o cofnięcie uprawnień do lokalu, opłacanie składki ubezpieczenia, uiszczanie podatków i opłat za media, wzywanie lokatorów do zapłaty czynszu, zawieranie i wypowiadanie umów najmu.
M. R. 25 października 1995 roku złożyła do Sądu Rejonowego w Łodzi wniosek o dokonanie wpisu w dziale II księgi wieczystej nr (...) w ten sposób, że w miejsce wpisu prawa własności dotychczasowych właścicieli: I. N., H. D. (1), E. D. wpisać spadkobierców dotychczasowych właścicieli: J. N., M. N., M. R., M. M. i P. D..
Stan faktyczny w sprawie Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o przedstawione dowody w postaci dokumentów, których autentyczność nie była kwestionowana przez żadną ze stron, a nadto w postaci zeznań świadków: M. O., A. M., T. W., W. M., T. M., M. D. oraz z przesłuchania wnioskodawczyni M. M. i uczestników: M. R. i P. D..
Sąd Rejonowy uznał, że wniosek o stwierdzenia zasiedzenia podlegał uwzględnieniu w całości.
W niniejszej sprawie wnioskodawczyni M. M. wniosła o stwierdzenie zasiedzenia należącego do R. S. (1), H. S., B. S. i E. S. (1) udziału w wysokości ½ w nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), działka ewidencyjna (...) z obrębu W – 24 W., o powierzchni 837 m2, uregulowanej w księdze wieczystej nr (...), zabudowanej budynkiem mieszkalnym z 22 lokalami mieszkalnymi i lokalem użytkowym o powierzchni użytkowej łącznie 712 m2, oraz trzema budynkami niemieszkalnymi o powierzchni zabudowy 112 m2, 91 m2, 10 m2 z dniem 1 stycznia 1985 roku przez:
1) H. D. (1) w udziale 4/144,
2) M. M. w udziale 16/144,
3) P. D. w udziale 16/144,
4) J. N. w udziale 12/144,
5) M. R. w udziale 12/144;
6) M. N. w udziale 12/144;
Uczestniczka M. R. przyłączyła się co do zasady do wniosku, jednakże zakwestionowała zasiedzenie nieruchomości w sposób wskazany przez wnioskodawczynię i wniosła o stwierdzenie, że M. R., córka J. i I. oraz M. N., syn J. i I. nabyli poprzez zasiedzenie z dniem 6 lipca 1997 roku udział ½ części nieruchomości należący do ujawnionych w księdze wieczystej R. S. (1), H. S., B. S. i E. L. S. oraz w 1/8 części nieruchomości należący do M. M. i w 1/8 części do P. D., położonej w Ł. przy ul. (...) oznaczonej jako działka gruntu numerem (...) obręb W – 24, o powierzchni 0,0837 ha, dla której Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi, XVI Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą pod numerem (...).
Biorąc pod uwagę całokształt teoretycznych li tylko rozważań, Sąd Rejonowy wskazał, iż termin przewidziany zarówno w Kodeksie Napoleona (30 lat) jak i w Prawie Rzeczowym (30 lat) jest krótszy (tak SR) niż termin przewidziany w kodeksie cywilnym (20 lat). Biorąc pod uwagę ponadto treść art. XLI par. 2 przepisów wprowadzających ustawę Kodeks Cywilny wskazać należy, że w niniejszej sprawie obowiązującym terminem będzie termin 20 – letni.
Zgodnie z ustalonym przez Sąd Rejonowym stanem faktycznym w sprawie, okres zasiedzenia rozpoczął się 1 września 1939 roku, tj. wraz z wybuchem II W. Światowej. Z rodziny S., która posiadała prawa do przedmiotowej nieruchomości, H. S. zmarł 5 listopada 1939 roku, B. S. zmarła 23 grudnia 1941 roku. Zgodnie z ustalonym przez Sąd I instancji stanem faktycznym, wojnę przeżył R. S. (1), który zmarł 30 grudnia 1992 roku w P. B. F.. Nie są wiadome losy pozostałych członków rodziny S., którzy zaginęli podczas wojny.
Sąd Rejonowy wskazał, że małżeństwo D. dbało o przedmiotową nieruchomość do 1953 roku, tj. do śmierci B. D.. Po jego śmierci, nieruchomością zajmowała się E. D. wraz z dziećmi – H. D. (2) oraz I. N. (z domu D.). H. D. (1) zmarł w 1967 roku, a na jego miejsce weszli jego spadkobiercy – żona oraz dzieci M. M. i P. D..
W 1981 roku zmarła E. D., a nieruchomością zajmowały się: H. D. (1), M. M., P. D. i I. N.. W 1983 roku zmarła I. N., a w jej miejsce wszedł jej syn M. N. i córka M. R.. Od roku 2002, przedmiotową nieruchomością zajmuje się M. M., P. D., M. R. i M. N..
Prowadzące do nabycia własności przez zasiedzenie posiadanie musi być posiadaniem samoistnym. Stosownie do treści art. 336 k.c. istotą posiadania samoistnego jest faktyczne władztwo nad rzeczą, wykonywane w takich granicach, w jakich uprawniony jest czynić to jej właściciel, a które wyznacza art. 140 k.c. Do przejawów posiadania o charakterze właścicielskim należą używanie rzeczy, czerpanie z niej pożytków, a także dysponowanie nią. Ustalenie czy posiadanie w danej sprawie ma charakter samoistny czy zależny następuje poprzez ocenę manifestowanych przez posiadacza i widocznych na zewnątrz przejawów władania rzeczą. Dokonywana ocena zawsze musi następować z uwzględnieniem szczegółowo ustalonych okoliczności konkretnego przypadku.
Sąd Rejonowy prawidłowo podkreślił, że nie budzi wątpliwości dopuszczalność nabycia przez zasiedzenie przez jednego ze współwłaścicieli udziałów we współwłasności nieruchomości, bowiem samoistne posiadanie nieruchomości, o którym mowa w art. 336 k.c., może się odnosić do pełnego prawa lub jego idealnej części. Jeżeli nieruchomość jest przedmiotem współwłasności posiadanie może być wykonywane przez jednego ze współwłaścicieli w stosunku do całej nieruchomości lub w granicach podziału quoad usum. W pierwszym przypadku posiadanie jest wykonywane przez jednego ze współwłaścicieli (np. spadkobierców jak w przedmiotowym przypadku) w stosunku do całej nieruchomości, gdy jeden z nich zawłaszcza nieruchomość lub jej część wyłącznie dla siebie. Jak podkreśla się w orzecznictwie, ustawodawca w sposób odmienny traktuje współposiadanie od posiadania indywidualnego, co wyklucza stosowanie domniemania wynikającego z art. 339 k.c. Konieczne jest zatem wykazanie, że nastąpiła zmiana charakteru posiadania zależnego współwłaściciela nieruchomości w częściach ułamkowych w odniesieniu do udziałów pozostałych (gdy zarządza nieruchomością w ich imieniu) w posiadanie samoistne.
Sąd I instancji podkreślił, że w sprawie o zasiedzenie udziału we współwłasności dążący do zasiedzenia współwłaściciel musi wykazać, iż rozszerzył zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnienia wynikającego z art. 206 k.c. oraz że w dostatecznie wyraźny sposób uzewnętrznił tę zmianę w stosunku do współwłaściciela, do którego udział ten należał.
W ocenie Sądu I instancji, brak jest jakichkolwiek wątpliwości, iż udział ½ w przedmiotowej nieruchomości, który należał do R. S. (1), H. S., B. S. i E. S. (1) został zasiedziany przez następców prawnych B. i E. D.. Tak, jak zostało to już wspomniane wcześniej, od momentu wybuchu II W. Światowej, rodzina S. opuściła przedmiotową nieruchomość, i żaden z członków rodziny nie pojawił się później na przedmiotowej nieruchomości, ani też nikt z ich następców prawnych nie rościł praw do przedmiotowej nieruchomości. Od 1 września 1939 roku nieruchomością władali B. i E. D., a następnie ich następcy prawni – dzieci oraz wnuki. Wskazać należy, że z uwagi na zmianę aktów prawnych, które regulowały kwestię zasiedzenia od 1939 roku, początek terminu zasiedzenia zaczął biec od 1 stycznia 1965 roku. W tym bowiem dniu w życie weszła ustawa Kodeks Cywilny, który do dnia dzisiejszego obowiązuje. Zgodnie z przepisami wprowadzającymi ustawę Kodeks Cywilny, początek biegu terminu zasiedzenia rozpoczyna się w dniu wejścia w życie Kodeksu Cywilnego (tj. 1 stycznia 1965 roku).
W niniejszej sprawie uczestniczka M. R. przyłączyła się co do zasady do wniosku, jednak wniosła o zasiedzenie udziałów w nieruchomości z dniem 6 lipca 1997 roku przez M. R. i M. N.. Zgodnie ze stanowiskiem uczestniczki, zajmowała się ona przedmiotową nieruchomością od 1967 roku. W ocenie Sądu Rejonowego stanowisko to nie jest zasadne. Sąd I instancji zauważył, iż uczestniczka zajmowała się przedmiotową nieruchomością jako administrator, jednak w żaden sposób nie zamanifestowała swojej woli zawładnięcia nieruchomości ponad swój udział. Zgodnie z ustalonym przez Sąd Rejonowy stanem faktycznym w sprawie, uczestniczka otrzymywała ustne jak i pisemne upoważnienia i pełnomocnictwa do dokonywania czynności związanych z przedmiotową nieruchomością. Co więcej, sama uczestniczka M. R. 25 października 1995 roku wniosła do Sądu Rejonowego w Łodzi wniosek o ujawnienie współwłaścicieli w księdze wieczystej. Powyższe okoliczności wskazują jednoznacznie, w ocenie Sądu, na brak posiadania samoistnego nieruchomości.
Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd I instancji stwierdził zasiedzenie z dniem 1 stycznia 1985 roku przez:
1) H. D. (1) w udziale 4/144;
2) M. M. w udziale 16/144;
3) P. D. w udziale 16/144;
4) J. N. w udziale 12/144;
5) M. R. w udziale 12/144;
6) M. N. w udziale 12/144;
udziału w wysokości ½ w nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), dla której w Sądzie Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi prowadzona jest księga wieczysta o numerze (...) w miejsce R. S. (1), H. S., B. S. i E. S. (1).
Wskazać należy ponadto, iż wydane w sprawie postanowienie ma charakter częściowy. Sąd Rejonowy na podstawie art. 317 k.p.c. wydał postanowienie częściowe, ponieważ na chwilę obecną jedynie żądanie stwierdzenia zasiedzenia nadaje się do rozstrzygnięcia.
Apelację od powyższego postanowienia częściowego wywiodła uczestniczka M. R., zaskarżając je w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu apelująca zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 k.c. w zw. z art. 7 k.c. poprzez ich niewłaściwą interpretację i błędne uznanie, że w sprawie zostały spełnione przesłanki do stwierdzenia zasiedzenia na rzecz H. D. (1), M. M., P. D., J. N. przedmiotowego udziału w zakresie i dacie odpowiadającemu wnioskowi oraz stwierdzenie, że skarżąca nie była posiadaczem samoistnym nieruchomości w zaskarżonym zakresie,
2. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędy w ustaleniach faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodnego, a dokonanie jedynie wybiórczego, co skutkowało dokonaniem dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i wreszcie wadliwą ocenę całokształtu materiału dowodowego w sprawie, brak skonfrontowania zeznań uczestników, błąd logiczny w ocenie treści zeznań uczestników i świadków.
Ponadto w treści uzasadnienia apelacji skarżąca zarzuciła, iż orzeczenie Sądu I instancji zawiera w swojej treści wiele sprzeczności i błędów logicznych, zaś jego treść wskazuje, że Sąd nie dokonał wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz przedmiotu postępowania. Sąd nie rozpoznał tym samym istoty sprawy, skupiając się jedynie w wybiórczy sposób na zeznaniach i dokonując ich błędnej wykładni.
W konsekwencji podniesionych zarzutów apelująca wniosła o:
1. zmianę zaskarżonego postanowienia i stwierdzenie, że ww. udział w wysokości ½, a ponadto udziały 1/8 części nieruchomości należące do M. M. i w 1/8 części do P. D. zostały nabyte w drodze zasiedzenia przez skarżącą M. R. oraz M. N. z dniem 6 lipca 1997 roku,
2. w przypadku stwierdzenia nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy uchylenie zaskarżonego orzeczenia w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do Sądu I instancji celem ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni wniosła o oddalenie apelacji jako bezzasadnej oraz na podstawie art. 520 § 3 k.p.c. zasądzenie od uczestniczki M. R. na rzecz wnioskodawczyni M. M. kosztów procesu za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych z uwagi na sprzeczność interesów.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja wywiedziona w niniejszej sprawie okazała się zasadna o tyle, że skutkowała koniecznością uchylenia zaskarżonego postanowienia częściowego i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy.
Powodem uchylenia sprawy jest słuszny zarzut apelacji nierozpoznania istoty sprawy, w konsekwencji czego wydanie orzeczenia wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości.
Pojęcie „istoty sprawy”, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c., dotyczy jej aspektu materialno-prawnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie Sądu I instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy. W szczególności chodzi zaś tutaj o różnego rodzaju zaniedbania, które w ogólnym rozrachunku polegają na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania albo pominięciu merytorycznych zarzutów stron przy jednoczesnym bezpodstawnym przyjęciu, że istnieje przesłanka materialno-prawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (por. wyrok SN z dnia 9 stycznia 1936 r., C 1839/36, Zb. Orz. 1936, poz. 315; postanowienia SN z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, opubl. OSNC Nr 1/1999 poz. 22; z dnia 15 lipca 1998 r., II CKN 838/97, opubl. baza prawna LEX Nr 50750; z dnia 3 lutego 1999 r., III CKN 151/98, opubl. baza prawna LEX Nr 519260 oraz wyroki SN z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00, opubl. OSP Nr 3/2003 poz. 36; z dnia 21 października 2005 r., III CK 161/05, opubl. baza prawna LEX Nr 178635.; z dnia 12 listopada 2007 r., I PK 140/07, opubl. OSNP Nr 1-2/2009 poz. 2). Inaczej mówiąc „nierozpoznanie istoty sprawy” oznacza uchybienie procesowe Sądu I instancji polegające na całkowitym zaniechaniu wyjaśnienia istoty lub treści spornego stosunku prawnego, przez co rozumie się nie wniknięcie w podstawę merytoryczną dochodzonego roszczenia, a w konsekwencji pominięcie tej podstawy przy rozstrzyganiu sprawy. Proces stosowania prawa przez sąd polega na ustaleniu faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia, opisanych hipotezami norm prawa cywilnego materialnego, które znajdują zastosowanie dla zgłoszonych roszczeń. Brak rozważań w tym zakresie prowadzić musi do niewyjaśnienia istoty sprawy (wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 2 kwietnia 2019 r., I ACa 959/18, Lex nr 2668188). Oceny, czy Sąd I instancji rozpoznał istotę sprawy, dokonuje się zaś na podstawie analizy żądań wniosku, stanowisk stron i przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia.
Trafne są również zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., jako, że ocena materiału dowodowego nie spełnia wymogów wskazanych w przywołanej normie prawnej, prowadząc do niejasności, sprzeczności i w efekcie do wadliwego zastosowania prawa materialnego, aczkolwiek w odmiennym zakresie od oczekiwanego przez apelującą.
W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z wnioskiem o zasiedzenie przez jednego bądź kilku ze współwłaścicieli przeciwko pozostałym współwłaścicielom. W literaturze i w orzecznictwie sądów dopuszcza się możliwość nabycia przez zasiedzenie udziału we własności nieruchomości, w sytuacji gdy dotychczasowy współwłaściciel włada nieruchomością przeciwko pozostałym współwłaścicielom z zamiarem jej nabycia dla siebie w całości (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 roku, III CZP 35/06, OSNC 2007/4/51). Sytuacja ta jednak wymaga specyficznej oceny spełnienia przesłanek zasiedzenia. Podstawową przesłanką zasiedzenia jest bowiem posiadanie samoistne nieruchomości. Definicja normatywna posiadania samoistnego jest zawarta w przepisie art. 336 k.c. W myśl powołanego artykułu posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel. Posiadanie samoistne jest stanem, na który składa się element fizyczny (corpus), polegający na władaniu rzeczą oraz element intelektualny czyli zamiar władania rzeczą dla siebie (animus rem sibi habendi). Przy ustalaniu charakteru posiadania należy się kierować manifestowanym na zewnątrz wobec otoczenia zachowaniem posiadacza (por. J. Ignatowicz (w:) Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, Warszawa 1972, s. 770; J.St. Piątowski (w:) System..., s. 323; E. Skowrońska-Bocian (w:) Kodeks..., s. 436).
Niezależnie od powyższego trzeba jeszcze raz zwrócić uwagę, że w sprawie zachodzi sytuacja, kiedy nieruchomość ma wielu współwłaścicieli, z których tylko jeden zamieszkuje na tej nieruchomości, a pozostali z tej nieruchomości nie korzystają. W takiej sytuacji faktyczne władanie nieruchomością nie jest wystarczające do uznania, że jest to posiadania zmierzające do zasiedzenia. Wskazać tu bowiem trzeba na ugruntowany już pogląd, wyrażony przez Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniu z dnia 15 maja 2013 roku, w sprawie sygn. III CSK 263/12, zgodnie z którym zmiana charakteru posiadania zależnego współwłaściciela nieruchomości w częściach ułamkowych w odniesieniu do udziałów pozostałych w posiadanie samoistne (tj. gdy włada rzeczą wspólną tak, jakby był współwłaścicielem i dalszych udziałów, a więc we własnym imieniu i niezależnie od woli pozostałych), powinno nastąpić w sposób widoczny dla dalszych współwłaścicieli. Sąd Rejonowy zasadnie wskazał, że dla uzasadnienia tego poglądu trzeba odwołać się do unormowania zawartego w art. 206 k.c., zgodnie z którym współwłaściciel, bez względu na wielkość swego udziału, jest uprawniony do posiadania całej rzeczy z tym tylko ograniczeniem, że do takiego samego współposiadania jest uprawniony każdy inny jej współwłaściciel. Skoro więc element „corpus" współwłaściciela rzeczy może nie różnić się od władztwa jedynego właściciela, to właśnie z tego unormowania wynika wniosek, że domniemanie ustanowione w art. 339 k.c. (domniemywa się, że ten kto rzeczą faktycznie włada jest posiadaczem samoistnym) nie ma zastosowania w sprawie o zasiedzenie przez współwłaściciela nieruchomości udziału należącego do innego współwłaściciela. Innymi słowy z samej istoty współwłasności wynika uprawnienie do posiadania całej rzeczy, o ile nie koliduje to z takim samym uprawnieniem drugiego współwłaściciela.
Z faktu niewykonywania współposiadania przez innych współwłaścicieli, nie mogą wynikać dla współwłaściciela wykonującego to władztwo, żadne ułatwienia w zasiedzeniu, skoro jest to ich prawo, a nie obowiązek. W sprawie dotyczącej nieruchomości będącej współwłasnością współwłaściciel żądający zasiedzenia udziału innego współwłaściciela nie może poprzestać na powołaniu się na to domniemanie z art. 339 k.c. Powinien on wykazać, że rozszerzył zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnienia wynikającego z ww. art. 206 k.c. oraz że w dostatecznie wyraźny sposób uzewnętrznił tę zmianę w stosunku do współwłaściciela, do którego udział ten należał (tak: SN w postanowieniach z dnia 07.01.2009 r., II CSK 405/08 i z dnia 29.06.2010 r., III CSK 300/09). Podobnie stwierdził Sąd Najwyższy w orzeczeniu w sprawie o sygn. II CSK 581/12, przyjmując, że fakt niewykonywania współposiadania przez innych współwłaścicieli nie świadczy automatycznie o samoistności posiadania współwłaściciela wykonującego władztwo, bowiem jest to uprawnienie współwłaścicieli, a nie obowiązek. Surowe wymagania wobec współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego są uzasadnione koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa stosunków prawnych i ochrony własności zwłaszcza, że powołanie się przez współwłaściciela na zmianę woli, czyli elementu subiektywnego mogłoby zbyt łatwo prowadzić do utraty praw pozostałych współwłaścicieli (postanowienie SN z dnia 2 marca 2012 r., II CSK 249/11). Trafnie też Sąd Rejonowy podkreślił, że dodatkowym uzasadnieniem dla tego poglądu jest stanowisko wyrażone przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 28 października 2003 r., P 3/03, OTK-A, Nr 8, poz. 82, w którym odnosząc się do konstytucyjnej gwarancji nienaruszalności prawa własności Trybunał wskazał, że zasiedzenie jest bardzo daleko idącym odstępstwem od tej zasady, a zatem wszelkie wątpliwości muszą być tłumaczone na korzyść ochrony własności.
Tym samym istotą niniejszej sprawy było ustalenie, czy doszło do spełnienia przesłanek do zasiedzenia udziału we własności nieruchomości, jeżeli tak, to przez których współwłaścicieli oraz w jakiej dacie dla każdego z zasiadujących współwłaścicieli rozpoczął bieg termin zasiedzenia, czego w sprawie zabrakło.
Wstępnie podkreślenia wymaga, że podstawa faktyczna podana we wniosku nie pozostaje w zgodzie z podstawą prawną. Wywód zawarty we wniosku jest ponadto niespójny, sprzeczny co do faktów i materialnoprawny zagadnień dotyczących przedmiotu sprawy.
W konsekwencji do powyższego, Sąd Rejonowy ustalił, że okres zasiedzenia rozpoczął się 1 września 1939 roku, tj. z wybuchem II W. Światowej, a w dalszej części uzasadnienia wskazał, że z uwagi na zmianę aktów prawnych, które regulowały kwestię zasiedzenia od 1939 roku, początek zasiedzenia zaczął biec od 1 stycznia 1965 roku. Stwierdzenie to zostało poprzedzone omówieniem regulacji zasiedzenia w kolejnych aktach prawnych: Kodeksie Napoleona, dekretu Rady Ministrów z dnia 11 października 1946 roku – przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych oraz ustawie Kodeks Cywilny. Poczynione przez Sąd Rejonowy rozważania dotyczące przepisów przejściowych i prawidłowości zastosowania odpowiednich regulacji są czysto teoretyczne, nie zostały zastosowane do ustaleń faktycznych prawidłowo i trzeba dodać, wywód Sądu Rejonowego jest dość osobliwy.
Rzeczą Sądu w sprawie o zasiedzenie nieruchomości jest zastosowanie odpowiednich przepisów prawa materialnego do poczynionych prawidłowo ustaleń faktycznych (rozpoczęcie posiadania, czas trwania posiadania, charakter posiadania, przeniesienie posiadania) i w związku z tym ostatecznie zastosowanie takiej ustawy, wedle której upływ terminu zasiedzenia będzie najwcześniejszy (art. XLI § 2 przepisów wprowadzających ustawę Kodeks Cywilny). Jak bowiem wiadomo, orzeczenie sądu ma charakter deklaratoryjny.
Skoro wnioskodawczyni jako datę rozpoczęcia biegu terminu zasiedzenia wskazała 1 września 1939 roku, to choć jest to data nieprawidłowa, z uwagi na stan zawieszenia, o jakim mowa w art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art. 175 k.c., to rzeczą sądu było odniesienie się do wniosku i wskazanej w nim podstawy faktycznej, przy uwzględnieniu prawidłowej daty początku biegu zasiedzenia, czyli końca upływu wojny (skoro z ustaleń wynika, że rodzina S. po wojnie nie pojawiła się na nieruchomości) i w kontekście poczynionych ustaleń wypowiedzenie się co do zasadności wniosku.
W związku z tym powstają dalsze istotne kwestie. Po pierwsze, określenie daty upływu terminu biegu zasiedzenia, która może podlegać modyfikacji, co więcej należy to do obowiązków Sądu z uwagi na deklaratoryjny charakter postanowienia sądu. Po drugie, zakres podmiotowy wskazany we wniosku, czy stanowisku pozostałych uczestników, czyli krąg osób, na rzecz których ma nastąpić zasiedzenie, i która to okoliczność modyfikacji przez sąd nie podlega (patrz uchwała Sądu Najwyższego składu 7s z dnia 11.06.2015 r. III CZP 112/14, legalis). Po trzecie, w świetle podstawy faktycznej i ustaleń Sądu Rejonowego, który bieg terminu zasiedzenia wskazał na 1 stycznia 1965 roku, odnotowania wymaga, że nie wszystkie z osób podanych we wniosku jako uprawnione do zasiedzenia, w tej dacie posiadanie rozpoczęły. Należało zatem ewentualnie rozważyć przeniesienie posiadania i doliczenie czasu posiadania poprzednika, o czym mowa w art. 176 k.c.
Powyższe zastrzeżenia dyskwalifikują poprawność zaskarżonego postanowienia. Co więcej, Sąd Rejonowy przeprowadziwszy wywód, tożsamy z osobliwym wywodem zawartym we wniosku autorstwa pełnomocnika wnioskodawczyni, z niewiadomych powodów datę rozpoczęcia biegu terminu zasiedzenia wskazał na dzień 1 stycznia 1965 roku, choć poczynione szczątkowe ustalenia wskazują na bliskie lata powojenne. Hipotetycznie przyjmując początek okresu zasiedzenia na początek 1946 roku, upływ czasu wymaganego do zasiedzenia wskazany w dekrecie Rady Ministrów z dnia 11 października 1946 roku Prawo Rzeczowe na 30 lat, zakończyłby się 1 stycznia 1977 roku, a więc znacznie wcześniej aniżeli stwierdzony w zaskarżonym postanowieniu.
Kolejną kwestią, budzącą zdziwienie, jest poczynienie sprzecznych ustaleń faktycznych dotyczących rodziny S.. Sąd I instancji w treści uzasadnienia wskazał, że z rodziny S., która posiadała prawo do przedmiotowej nieruchomości, H. S. zmarł 5 listopada 1939 roku, B. S. zmarła 23 grudnia 1941 roku. Zgodnie z ustalonym przez Sąd I instancji stanem faktycznym, wojnę przeżył R. S. (1), który zmarł 30 grudnia 1992 roku w P. B. F.. Nie są wiadome losy pozostałych członków rodziny S., którzy zaginęli podczas wojny (str. 12 uzasadnienia). Jednocześnie Sąd ten ustalił, że E. S. (1) 17 września 1948 roku zawarł z S. J. umowę przyrzeczenia sprzedaży udziału w nieruchomości o nr. hipotecznym 1176e oraz w prawach do spadku po H. S. i B. S.. Umowa została zawarta w formie aktu notarialnego (Rep. nr (...)). E. S. (1) zmarł 25 lipca 1960 roku w S. (str. 5 uzasadnienia). Wskazane ustalenia są zatem wewnętrznie sprzeczne. Co więcej, Sąd Rejonowy nie nadał żadnego znaczenia okoliczności, iż w 1948 roku jeden ze współwłaścicieli nieruchomości z rodziny S. podejmował działania związane ze sporną nieruchomością.
W uzasadnieniu postanowienia Sądu I instancji zabrakło również wskazania zachowania poszczególnych współwłaścicieli w stosunku do spornego udziału w nieruchomości, które świadczyłyby o uzewnętrznieniu woli posiadania samoistnego całości nieruchomości, a które mogłyby stanowić zdarzenia uzasadniające przyjęcie początku biegu terminu zasiedzenia dla poszczególnych współwłaścicieli. Sąd Rejonowy ustalając, że H. D. (1), M. M. oraz P. D. udzielili M. R. upoważnienia do prowadzenia nieruchomości wskazuje, że obejmowało ono zarządzanie i administrowanie posesją, zostało wydane na czas do 31 grudnia 2000 roku. Nie ustala natomiast, kiedy zostało udzielone i nie poddaje tego faktu stosownej ocenie w kontekście charakteru sprawowanego władztwa.
Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że Sąd I instancji nie ustalił, czy zostały spełnione przesłanki do zasiedzenia udziału w nieruchomości, nie zostało bowiem ustalone, czy pozostali współwłaściciele władali całością spornej nieruchomości jak właściciele, z pominięciem członków rodziny S., czy uzewnętrznili wolę posiadania dla siebie, a jeżeli tak to którzy z nich, i od jakiej daty, jak i nie zostało ustalone, kiedy ewentualnie rozpoczął się bieg terminu zasiedzenia dla poszczególnych współwłaścicieli, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy i zmieniający się stan prawny dotyczący zasiedzenia. I choć z materiału dowodowego niewątpliwie wynika, że żaden z członków rodziny S. nie objął w posiadanie swojego udziału po II wojnie światowej, nie przejawiał właścicielskich zainteresowań, to z drugiej strony z tegoż materiału nie sposób wywnioskować, w jakiej dacie, w jaki sposób, w jakim charakterze sprawowali władztwo uczestnicy niniejszego postępowania i ich poprzednicy prawni.
Pomimo tego, że zgodnie z treścią art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże z pola widzenia nie może schodzić wymóg zachowania instancyjności, o której stanowi art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Jak zasadnie wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 lutego 2021 r. (I CZ 88/20, L.) ocenę, czy sprawa wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości, należy odnieść do tych dowodów, które dla rozpoznania istoty sprawy miałyby zasadnicze znaczenie, zaś przeprowadzone przez sąd pierwszej instancji dowody nie były istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Przeprowadzenie przez sąd drugiej instancji takich dowodów i poczynienie na ich podstawie niezbędnych ustaleń faktycznych, a następnie dokonanie ich koniecznej, pełnej oceny prawnej, pozbawiłoby uczestników możliwości kwestionowania ustalonej podstawy faktycznej z powodu zakazu oparcia skargi kasacyjnej na zarzutach dotyczących ustalenia faktów i oceny dowodów (art. 398 3 § 3 k.p.c.) oraz ze względu na związanie Sądu Najwyższego ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 398 13 § 2 k.p.c.). W ocenie Sądu Okręgowego, rozpoznanie sprawy wymagałoby czynienia kluczowych ustaleń po raz pierwszy w instancji odwoławczej. Z tego też powodu, zasadnym jest respektowanie uprawnień stron wynikających z zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego, które uzasadnia w takich wypadkach uchylenie orzeczenia.
Ponadto podkreślić wypada, że sformułowanie wniosku jak i sentencji zaskarżonego postanowienia nie jest prawidłowe (zasiedzenie udziałów w udziale).
Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. zaskarżone postanowienie częściowe podlegało uchyleniu, a żądanie wniosku musi być przedmiotem ponownego rozpoznania w pierwszej instancji.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy konieczne jest dokonanie prawidłowych ustaleń faktycznych, mających związek z posiadaniem przedmiotowej nieruchomości, w zakresie udziału rodziny S., charakteru tego posiadania, rodzaju wykonywanych czynności właścicielskich, rodzaju i daty udzielonego M. R. pełnomocnictwa przez uczestników a także kto i w jakim zakresie sprawował władztwo w rozumieniu art. 336 k.c., aby tym samym określić prawidłowo początek terminu zasiedzenia. Niezbędnym jest również dokonanie ustaleń w kontekście przejścia posiadania. Skoro w okresie wiodącym do zasiedzenia, jako pierwsi posiadacze udziału rodziny S. wskazani zostali we wniosku B. i E. D., a następnie ich córka I. N., to z uwagi na treść wniosku, ustaleniu podlegają okoliczności związane z przejściem posiadania na kolejnych uprawnionych, czyli następców prawnych wskazanych osób i ewentualnego doliczenia okresu posiadania poprzedników (art. 176 k.c.). Jedynie uczestniczka M. R. wskazała jako datę początku biegu zasiedzenia na jej rzecz 1967 rok, zatem według jej stanowiska instytucja zaliczenia posiadania poprzedników nie miałaby miejsca. Ocenie Sądu podlegać zatem musi, jak wyżej wskazano, charakter posiadania skarżącej i czas posiadania, jak też ustalenie okoliczności związanych z datą początkową tego posiadania i czynności istotnych z punktu widzenia art. 206 k.c.
Ponadto, w sytuacji uwzględnienia wniosku o zasiedzenie na rzecz kilkorga uprawnionych, zasiadywany udział należy stosownie do udziałów zasiadujących osób ustalić w odniesieniu do całej nieruchomości, a nie, jak to uczyniono w zaskarżonym postanowieniu, w odniesieniu do udziału.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego pozostawiono Sądowi I instancji, jak wymaga tego art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.