Wyrok z 23 lutego 2026, sygn. VII Ua 33/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 lutego 2026 roku
Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VII Wydział Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Agnieszka Stachurska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 23 lutego 2026 roku w Warszawie
sprawy J. X.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T.
o zasiłek chorobowy
na skutek odwołania J. X.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T.
z dnia 5 września 2023 roku, znak: (...)
w związku z apelacją organu rentowego
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 9 kwietnia 2025 roku, sygn. VI U 346/23
oddala apelację.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 9 kwietnia 2025r. zmienił decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. z 5 września 2023r., nr (...), w ten sposób, że przyznał odwołującemu się J. X. prawo do zasiłku chorobowego za okres od 11 sierpnia 2023 roku do 10 września 2023 roku.
Sąd Rejonowy ustalił, że odwołujący się prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą w zakresie usług sprzątających. Do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego zgłosił się od 18 kwietnia 2009r., nigdy sam się z niego nie wyrejestrował. Zatrudnia 3 osoby. Księgowa rozlicza go i prowadzi wszelką korespondencję. W połowie listopada 2021r. organizował nabór nowych pracowników do pracy. Zawarł z nowozatrudnioną osobą umowę zlecenia na okres od 15 listopada 2021r. do 31 grudnia 2021r. Zleceniobiorca został zgłoszony do ubezpieczeń z opóźnieniem, od lutego 2022r. Należności do ZUS i Urzędu Skarbowego opłacone zostały z opóźnieniem. Jednocześnie odwołujący się dokonał korekty deklaracji za listopad 2021r. i za grudzień 2021r. Pozostawał w świadomości, że podlega wszystkim ubezpieczeniom, w tym chorobowemu nieprzerwanie. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zarówno w listopadzie 2021r., jak i w następnych miesiącach przyjmował wpłacane przez niego składki, a te opłacał terminowo. W dniu 11 sierpnia 2023r. stał się niezdolny do pracy, co potwierdzało zaświadczenie lekarskie (...). W dniu 14 sierpnia 2023r. wystąpił z wnioskiem o zasiłek chorobowy za okres od 11 sierpnia 2023r. do 10 września 2023r.
Decyzją z dnia 5 września 2023r., znak: (...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. odmówił J. X. prawa do zasiłku chorobowego za okres od 11 sierpnia 2023r. do 10 września 2023r. W uzasadnieniu wskazał, że odwołujący się podlegał ubezpieczeniu chorobowemu od 1 października 2019r. do 31 października 2021r., zaś od 1 listopada 2021r. nie podlegał ubezpieczeniu chorobowemu. Składka za listopad 2021r. została opłacona po terminie i w zaniżonej wysokości.
Odwołujący się powziął z decyzji informację o niepodleganiu ubezpieczeniu chorobowemu. Do ubezpieczeń społecznych ponownie się nie zgłaszał.
Sąd Rejonowy ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy oraz w aktach rentowych, a także na podstawie zeznań odwołującego się. Autentyczności i treści dokumentów złożonych do akt sprawy żadna ze stron nie kwestionowała, dlatego Sąd I instancji dał im wiarę. Tak samo ocenił zeznania odwołującego się, ponieważ były spójne i logiczne.
Dokonując rozważań prawnych, Sąd I instancji wskazał, że kwestię uprawnień do zasiłku chorobowego reguluje ustawa z dnia 25 czerwca 1999 roku o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, zwana ustawą zasiłkową. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy zasiłkowej świadczenia pieniężne na warunkach i w wysokości określonych ustawą przysługują osobom objętym ubezpieczeniem społecznym w razie choroby i macierzyństwa określonym w tejże ustawie. W myśl art. 4 ust. 1 ustawy zasiłkowej ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego:
1) po upływie 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego - jeżeli podlega obowiązkowo temu ubezpieczeniu;
2) po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego - jeżeli jest ubezpieczony dobrowolnie.
Art. 6 ust. 1 ww. ustawy przewiduje, że zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Z kolei w art. 14 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wskazano, że objęcie dobrowolnie ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi albo chorobowym następuje od dnia wskazanego odpowiednio w zgłoszeniu, nie wcześniej jednak niż od dnia, w którym zgłoszenie zostało złożone w Zakładzie. Z art. 14 ust. 2 pkt 2 wynika natomiast, że dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, z tym że takie brzmienie przepisu obowiązywało na dzień opóźnienia w płatności składki, nie obowiązywało natomiast już w okresie powstania prawa do zasiłku i wydania decyzji, bo przepis został uchylony.
Następnie Sąd Rejonowy wskazał, że od 1 stycznia 2022 roku nieterminowe opłacenie składek nie powodowało już ustania dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. Oznacza to, że przedsiębiorcy mogą otrzymać świadczenia z tego ubezpieczenia również wtedy, gdy opłacą składki po terminie. Jednak, aby nabyć prawo do zasiłku nie mogą mieć zaległości w składkach na ubezpieczenia społeczne. Nie muszą składać wniosków o wyrażenie zgody na opłacenie składek po terminie. Osoby prowadzące pozarolniczą działalność nabędą prawo do zasiłków (chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego) i świadczenia rehabilitacyjnego, jeśli w dniu powstania prawa do tych świadczeń nie będą miały zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne albo zadłużenie nie przekroczy 1% minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Sąd I instancji wskazał, że w realiach niniejszej sprawy z materiału dowodowego nie wynika, żeby odwołujący się takowe zadłużenie miał na dzień złożenia wniosku o wypłatę zasiłku chorobowego. Zgłosił się do ubezpieczenia chorobowego w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej w dniu 18 kwietnia 2009r. Następnie regularnie opłacał składki w terminie i w pełnej wysokości. Wobec zatrudnienia nowego pracownika na umowę zlecenia w listopadzie 2021r. i zgłoszenia go z opóźnieniem do ubezpieczeń, księgowa złożyła korektę deklaracji za listopad 2021r. i za grudzień 2022r., a odwołujący się opłacił składki i dalej terminowo regulował je w pełnej wysokości, a organ takie składki na ubezpieczenie chorobowe przyjmował. Odwołujący się nie opóźnił się w płatności składki na własne ubezpieczenie chorobowe. Kiedy stał się niezdolny do pracy w dniu 11 sierpnia 2023 roku i złożył wniosek o wypłatę zasiłku chorobowego, organ rentowy w trakcie postępowania weryfikującego poświadczenie ubezpieczenia chorobowego ustalił, że odwołujący się nie podlega ubezpieczeniu chorobowemu i wydał zaskarżoną decyzję. Odwołujący się dopiero wówczas powziął informację, iż organ rentowy uznał, że składka była odprowadzona po terminie i w niepełnej wysokości, co skutkowało, że od listopada 2021r. nie podlega dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. O powyższym odwołujący się nie był wcześniej poinformowany.
Sąd Rejonowy zważył, że już na etapie składania korekty deklaracji za listopad i grudzień 2021r., organ uznając, że nieterminowa wpłata składki za nowego pracownika skutkuje ustaniem ubezpieczenia chorobowego odwołującego się, powinien pouczyć go o skutkach takiego stanu rzeczy i o sposobie ponownego przystąpienia do ubezpieczenia, jeśli zachodzi taka potrzeba. Tymczasem odwołujący się przez kolejne ponad półtora roku opłacał składki, pozostając w przeświadczeniu, że jest osobą ubezpieczoną.
W ocenie Sądu I instancji organ rentowy nie dochował względem odwołującego się obowiązków wynikających z art 8 i 9 k.p.a. Jego obowiązkiem jest pouczenie osoby prowadzącej działalność gospodarczą o ustaniu ubezpieczenia, a także o konieczności ponownego złożenia wniosku o objęcie ubezpieczeniem. Organ natomiast księgował wpłacane składki na poczet ubezpieczenia chorobowego, a o jego ustaniu nie informował aż do czasu wydania decyzji odmawiającej zasiłku chorobowego, kiedy odwołujący się stał się niezdolny do pracy. Według Sądu Rejonowego konsekwencją niedochowania ciążących na Zakładzie obowiązków informacyjnych jest niemożność wyciągania negatywnych konsekwencji względem ubezpieczonego, niezależnie od merytorycznej zasadności żądania.
Sąd Rejonowy dodatkowo wskazał, że nigdy nie nastąpiła przerwa w ubezpieczeniu chorobowym ubezpieczonego, a gdyby nawet przyjąć, że nastąpiła, to nie został on pouczony jak ma ponownie przystąpić do ubezpieczenia. Natomiast zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy, możliwe jest złożenie wniosku o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym w sposób dorozumiany, o ile z okoliczności sprawy wynika wyraźna wola ubezpieczonego, a jego wystarczającym zachowaniem się będzie najczęściej przystąpienie do opłacania składek (por. wyrok SN z 27 czerwca 2001r., II UKN 439/00, OSNP 2003/7, poz. 181; wyrok SN z dnia 16 sierpnia 2005r., I UK 376/04, OSNP 2006). Skoro więc bezspornym jest, że odwołujący się opłacał składki za cały okres, to jego zamiarem było korzystanie z ubezpieczenia chorobowego. Nadto organ rentowy w żaden sposób nie wykazał związku pomiędzy nieopłaceniem terminowo składki za pracownika przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą, a ustaniem ubezpieczenia chorobowego samego przedsiębiorcy. Pracodawca ma obowiązek zgłosić do ZUS-u każdego pracownika w terminie 7 dni od chwili powstania stosunku pracy, tj. od daty faktycznego rozpoczęcia pracy lub daty wskazanej w umowie. Analogicznie jest przy umowie cywilnoprawnej zlecenia. Jeśli tego nie zrobi, naraża się na odpowiedzialność pieniężną względem ZUS-u, a także na odpowiedzialność karną. Organ nie wykazał, by skutkowało to także przerwaniem okresu ubezpieczenia samego przedsiębiorcy.
Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał odwołującemu się prawo do zasiłku chorobowego za okres od 11 sierpnia 2023r. do 10 września 2023r. ( wyrok Sądu Rejonowego dla Warszaw Pragi-Północ z dnia 9 kwietnia 2025r. z uzasadnieniem, k. 30 i 34-38 a.s.).
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w N. złożył apelację od wyroku Sądu Rejonowego, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
naruszenie art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej ustawa systemowa) w brzmieniu sprzed zmian, poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że skoro nie obowiązywał on w okresie powstania prawa do zasiłku i wydania decyzji, to odwołujący się ma prawo do zasiłku chorobowego, podczas gdy przepis ten obowiązywał do końca grudnia 2021r., a odwołujący się opłacił składkę za listopad 2021r. po terminie i w zaniżonej wysokości, a w takiej sytuacji zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 2 ww. ustawy ubezpieczenie chorobowe ustało od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie;
naruszenie art. 1 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej ustawa zasiłkowa), poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że dobrowolne ubezpieczenie chorobowe odwołującego się nie ustało, a tym samym uznanie, że odwołujący się miał prawo do zasiłku chorobowego w sytuacji, gdy wskazane przepisy nie miały zastosowania w stanie faktycznym sprawy.
W konsekwencji zgłoszonych zarzutów pełnomocnik organu rentowego wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku oraz o zasądzenie od odwołującego się na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (apelacja organu rentowego z 23 maja 2025r., k. 42-43 a.s.).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd (...) instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, jednak w granicach zaskarżenia bierze z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Powyższy przepis wyznacza granice rozpoznania sądu w postępowaniu apelacyjnym, stanowi bowiem, że sąd drugiej instancji "rozpoznaje sprawę", a nie tylko "środek odwoławczy". Oznacza to, że sąd drugiej instancji w sposób w zasadzie nieograniczony raz jeszcze bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji, a postępowanie apelacyjne stanowi kontynuację postępowania przed sądem pierwszej instancji. Sąd odwoławczy musi zbadać okoliczności wskazujące na ewentualną nieważność postępowania, przebieg i wyniki czynności procesowych sądu pierwszej instancji stosownie do zarzutów zgłoszonych przez apelującego, a w pełnym zakresie ocenić prawidłowość zastosowania w sprawie prawa materialnego. Jako instancja merytoryczna w razie dostrzeżenia błędów powinien naprawić wszystkie stwierdzone naruszenia prawa procesowego w zakresie wskazanym przez apelującego oraz wszystkie naruszenia prawa materialnego, bez względu na to, czy zostały wytknięte w apelacji. Oznacza to, że w postępowaniu odwoławczym sąd jest uprawniony do ponownej oceny przedstawionych dowodów i prowadzenia postępowania dowodowego w granicach określonych w art. 381 k.p.c. Może także zobowiązać strony do sprecyzowania ich stanowisk w zakresie dochodzonego roszczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 5 kwietnia 2019r., I CSK 333/18; z 27 lutego 2019r., II CSK 29/18; z 10 czerwca 1999r., II UKN 685/98; postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2021r., V CZ 46/21).
W rozpatrywanej sprawie, choć ustalenia, jakich dokonał Sąd Rejonowy nie były wadliwe, to wymagały uzupełnienia. W ustaleniach tych oraz dowodach, jakie zostały przeprowadzone w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, zabrakło istotnych szczegółów. Wobec tego Sąd Okręgowy przeprowadził dowód z dokumentów i ustalił uzupełniająco, że J. X. złożył:
1) w dniu 2 grudnia 2021r. raport ZUS RCA za listopad 2021r., gdzie w przypadku siebie, jako osoby ubezpieczonej, wykazał podstawę wymiaru składki w wysokości 3.155,40 zł, łączną kwotę składek – 998,37 zł, w tym na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe – 77,31 zł ( ZUS RCA, k. 65 a.s.);
2) w dniu 3 stycznia 2022r. raport ZUS RCA za grudzień 2021r., gdzie w przypadku siebie, jako osoby ubezpieczonej, wykazał podstawę wymiaru składki w wysokości 3.155,40 zł, łączną kwotę składek – 998,37 zł, w tym na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe – 77,31 zł ( ZUS RCA, k. 62 a.s.).
Wobec zgłoszenia w styczniu 2022r. do ubezpieczeń społecznych nowej osoby, nastąpiła korekta złożonych wcześniej deklaracji rozliczeniowych za listopad i za grudzień 2022r. W deklaracji złożonej 2 grudnia 2021r. za listopad 2021r. wskazana została kwota składek ubezpieczenia społeczne, które powinien zapłacić płatnik, wynosząca 2.762,01 zł, w tym kwota 213,88 zł na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Natomiast w deklaracji za ten sam miesiąc, skorygowanej w dniu 6 stycznia 2022r., wskazana została wyższa kwota składek do zapłaty – 3.561,59 zł, w tym na ubezpieczenie chorobowe tak, jak wcześniej 213,88 zł (ZUS DRA za listopad 2021r., k. 67-68 a.s.). Z kolei deklaracja rozliczeniowa za grudzień 2021r., złożona pierwotnie w dniu 3 stycznia 2022r., wskazywała łączną kwotę składek do zapłaty wynoszącą 4.860,99 zł, z czego kwota 308,50 zł była na ubezpieczenie chorobowe. Natomiast w deklaracji rozliczeniowej za ww. miesiąc, złożonej w dniu 6 stycznia 2022r. płatnik podał łączną kwotę składek 5.227,87 zł, w tym na ubezpieczenie chorobowe 308,50 zł (ZUS DRA za grudzień 2021r., k. 71-72 a.s.).
Pismem nr (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Inspektorat w K. poinformował J. X. o ustaleniu na jego koncie płatnika składek (NIP: (...)) na dzień 31 grudnia 2021r. nadpłaty w kwocie 6.647,74 zł i w załączeniu przedstawił rozliczenie przekazanych w 2021r. wpłat ( pismo z załącznikami, k. 81-83 a.s.). Z kolei pismem nr (...)-(...) odwołujący się został poinformowany o ustaleniu na jego koncie płatnika składek (NIP: (...)) na dzień 31 grudnia 2022r. nadpłaty w wysokości 35,80 zł. Przekazano mu także informację o sposobie rozliczenia wpłat, jakich dokonywał w 2022r. ( pismo z załącznikami, k. 84 -86 a.s.).
Odwołujący się, aż do czasu otrzymania zaskarżonej decyzji, pozostawał w świadomości, że podlega wszystkim ubezpieczeniom, w tym chorobowemu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zarówno w listopadzie 2021r., jak i w następnych miesiącach przyjmował wpłacane przez niego składki i odpowiednią część księgował jako składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Za miesiące od stycznia do lipca 2022r. i od września 2022r. do lipca 2023r. J. X. zapłacił składki na to ubezpieczenie w terminie i w prawidłowej wysokości, natomiast składka na ubezpieczenie chorobowe za sierpień 2022r. i za sierpień 2023r. została opłacona w pełnej wysokości, ale po terminie. W PUE ZUS J. X. na dzień 14 stycznia 2026r. nadal figurował jako osoba podlegająca dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu (pismo ZUS z 2 grudnia 2025r., k. 58-59 a.s.; wydruk z ZUS PUE z 14 stycznia 2026r., k. 94 a.s.).
J. X. w dniu 19 września 2023r. złożył wniosek o przywrócenie terminu do opłacenia składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, ale został poinformowany pismem z 18 października 2023r., że nie zostanie on rozpatrzony (pismo ZUS z 18 października 2023r., k. 80 a.s.).
Sąd Okręgowy ustalił powyższy, uzupełniony stan faktyczny na podstawie wskazanych dokumentów, które nie były kwestionowane przez strony. Zostały więc ocenione jako wiarygodne.
Dokonując analizy zarzutu organu rentowego dotyczącego naruszenia art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2021r., poz. 423, dalej jako ustawa systemowa), Sąd Okręgowy zgodził się z organem rentowym, ale tylko co do tego, że wskazany przepis miał zastosowanie w rozpatrywanej sprawie. Tego jednak nie kwestionował i Sąd Rejonowy, który z innych powodów, które szeroko uzasadnił, przyjął, że dobrowolne ubezpieczenie chorobowe J. X. nie ustało od 1 listopada 2021r. Sąd II instancji, podzielając argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, za konieczne uważa przypomnienie, że ww. przepis w brzmieniu obowiązującym przed 1 stycznia 2022r. przewidywał, że ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz chorobowe, o których mowa w ust. 1 ustają od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie - w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących, duchownych oraz osób wymienionych w art. 7; w uzasadnionych przypadkach Zakład, na wniosek ubezpieczonego, może wyrazić zgodę na opłacenie składki po terminie, z zastrzeżeniem ust. 2a.
Uchylenie punktu 2 w art. 14 ust. 2 ustawy systemowej nastąpiło z dniem 1 stycznia 2022r. przez art. 1 pkt 4 lit. c tiret drugie ustawy z dnia 24 czerwca 2021r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2021r. poz. 1621; dalej też jako ustawa zmieniająca). Oznacza to, że została uchylona przesłanka ustania dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, jak i możliwość złożenia wniosku o przywrócenie terminu do opłacenia składki, przy czym kwestię przywrócenia terminu ustawodawca uregulował dodatkowo w art. 14 ustawy zmieniającej, przewidując że wnioski, o których mowa w art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym, dotyczące okresu sprzed dnia 1 stycznia 2022r., mogą być składane nie później niż do dnia 30 czerwca 2022r. Wyraźnie więc zakreślono datę, do której ubezpieczony, którego dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustało w wyniku nieterminowego opłacenia składki, może składać wniosek o przywrócenie terminu. Po tej dacie taki wniosek nie mógł już być złożony.
Celem derogowania punktu 2 z art. 14 ust. 2 ustawy systemowej było uproszczenie zasad podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. W uzasadnieniu projektu ustawy zmieniającej wskazano, że "regulacja ta odchodzi od dorozumianego przystąpienia do ubezpieczenia dokonywanego przez opłacenie składki. Jednocześnie wiąże się z podleganiem temu ubezpieczeniu nawet w przypadku opłacenia składki po terminie lub nieopłacenia jej wcale. Tak przyjęta konstrukcja ubezpieczeń w konsekwencji doprowadzi do możliwości ubiegania się o świadczenia z ubezpieczenia chorobowego również w przypadku opłacenia składek po terminie". I dalej: "Zmiana ta doprowadzi do dużego uproszczenia zasad podlegania ubezpieczeniu chorobowemu, zmniejszy liczbę spraw spornych oraz zmniejszy obowiązki administracyjne osób prowadzących pozarolniczą działalność. Nie będą one musiały bowiem składać już wniosków o przywrócenie terminu na opłacenie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe w przypadku jej nieterminowego opłacenia lub opłacenia w zaniżonej wysokości". Ustawodawcy przyświecał więc cel w postaci uproszczenia zasad podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu oraz zdjęcia z ubezpieczonych dotkliwego skutku w postaci wyłączenia z ubezpieczenia chorobowego, nawet w przypadku konieczności późniejszego skorygowania deklaracji rozliczeniowych, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Jednocześnie w uzasadnieniu projektu odnośnie samego art. 14 ustawy zmieniającej i zakreślenia w nim krótkiego terminu do dnia 30 czerwca 2022r. wskazano, że "tak zredagowane przepisy przejściowe zapewniają odpowiednio długi czas na dostosowanie się wszystkich grup do nowego kształtu prawa". Następnie zwrócono uwagę, że "na ponad 150 tys. wniosków zgłaszanych co roku o wyrażenie zgody na opłacenie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe po terminie, zgoda wyrażana jest w ponad 92% zgłoszonych wniosków. W 2019r. ZUS wyraził zgodę na opłacenie składki po terminie w 91,6% przypadków. Takie statystyki pchnęły ustawodawcę do decyzji, aby zaniechać w ogóle wyłączania z ubezpieczenia dobrowolnego w przypadku nieopłacenia składki w terminie, ponieważ co do zasady i tak wnioski o przywrócenie terminu podlegały uwzględnieniu w znakomitej większości. W istocie więc przepis art. 14 ustawy zmieniającej przewidujący krótki termin do dnia 30 czerwca 2022r. na złożenie takich wniosków miał na celu odciążenie ZUS od rozpatrywania wniosków, które w zdecydowanej większości i tak były oczywiście zasadne”.
Nie można jednak zapomnieć, że poza wskazaną regulacją ustawodawcy znajdują się takie przypadki jak ten odwołującego się, który gdyby tylko miał świadomość jakichkolwiek nieprawidłowości w opłacaniu składek, to złożyłby odpowiedni wniosek jeszcze przed 30 czerwca 2022r. Nie miał jednak świadomości tego, że nie zapłacił składki w terminie i nie podlega dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. Wyjaśnienia pełnomocnika ZUS, przedstawione w postępowaniu apelacyjnym – choć wskazują, że w PUE ZUS płatnicy mają dostęp do wszystkich informacji dających podstawy do zweryfikowania poprawności opłacanych składek i składanych dokumentów (k. 58-59) – takiej świadomości nie potwierdzają. Oczywiście trudno zaprzeczyć, że J. X. miał na tej platformie dostęp do różnych danych, w tym do informacji o tym, jak jego składki zostały rozliczone. Cóż jednak z tego, skoro jeszcze w dniu 14 stycznia 2026r., w części wskazującej dane ubezpieczenia znajdowała się w PUE ZUS informacja o podleganiu dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. Poza tym informacja o rozliczeniu składek nie jest jednoznaczna z informacją o ustaniu określonego ubezpieczenia, w tym przypadku chorobowego. Odwołujący się, działając w najlepszej wierze i w zaufaniu do ZUS, zakładał więc, że podlega ubezpieczeniom, w tym chorobowemu. To przekonanie było uzasadnione nie tylko tym, co już zostało przedstawione, ale także z uwagi na fakt, że w styczniu 2022r. i w miesiącach kolejnych J. X. opłacał za siebie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, które w większości zostały zapłacone w prawidłowej wysokości i w terminie, a w dwóch przypadkach po terminie, ale skutek w postaci wyłączenia z ubezpieczenia chorobowego wtedy już nie mógł wystąpić. Wobec takich wpłat organ rentowy, który twierdzi, że odwołujący się od 1 listopada 2021r. nie podlegał ubezpieczeniu chorobowemu, nie podejmował żadnych działań. Nie tylko nie wskazywał na ustanie ubezpieczenia chorobowego, co mogło skłonić J. X. na przykład do zaprzestania zapłaty składek w dalszym ciągu albo do złożenia w terminie do 30 czerwca 2022r. wniosku o przywrócenie terminu do opłacenia składek, ale również nie traktował składek na ubezpieczenie chorobowe jako opłaconych nienależnie. W rozliczeniu wpłat dokonanych w 2022r. ujawnił wprawdzie nadpłatę, ale tylko w kwocie 35,80 zł, wobec czego odwołujący się na tej podstawie mógł przyjmować, że to, co zapłacił we wskazanym roku, zostało rozksięgowane zgodnie z jego wolą. Gdyby było inaczej, a więc gdyby ZUS przyjął, że odwołujący się nie podlega ubezpieczeniu chorobowemu, to składki, jakie na to ubezpieczenie zapłacił w całym 2022r., byłyby nadpłacone. Jednak jak już zostało wskazane, ta nadpłata choć wystąpiła, to była tak mała, że trudno przyjąć, by obejmowała całoroczne składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, jakie J. X. za siebie zapłacił. Zarazem nie mogło nastąpić zaliczenie ewentualnej nadpłaty składek na ubezpieczenie chorobowe na zaległe składki, bo odwołujący się takich zaległości nie miał. Przecież w podsumowaniu jego wpłat za rok wcześniejszy wystąpiła nadpłata wynosząca 6.647,74 zł, a nie niedopłata.
Powyższe oznacza, że organ rentowy przyjmował wpłacane w 2022r. i w 2023r. składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe i zgodnie z wolą odwołującego się je księgował, utrzymując w PUE ZUS informację o podleganiu wciąż ubezpieczeniu chorobowemu, a zmiany w tym zakresie ze skutkiem wstecznym dokonał dopiero, kiedy J. X. wystąpił o zasiłek chorobowy za okres od 11 sierpnia 2023r. do 10 września 2023r. W takiej jednak sytuacji trudno czynić odwołującemu się zarzuty, że wcześniej nie wiedział o swojej sytuacji oraz że do 30 czerwca 2022r. nie złożył wniosku o zgodę na opłacenie po terminie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe za listopad i grudzień 2021r. Z wnioskiem takim wystąpił, ale dopiero we wrześniu 2023r., kiedy było już za późno, przy czym to spóźnione działanie nie wynikało z jego zaniedbań czy też braku wiedzy, za który ponosi odpowiedzialność. Był to skutek nielojalnego i nieprawidłowego działania ZUS, który albo świadomie, albo bez takiej świadomości nie dokonał we właściwym czasie poprawnego zapisu na koncie płatnika i wykluczenia go od razu z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, tak by odwołujący się miał taką świadomość. Tym samym wprowadził odwołującego się w błąd. Naruszył również przepisy art. 8 i 9 k.p.a. Pierwszy z nich stanowi w § 1, że organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. Z kolei art. 9 k.p.a. przewiduje, że organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek.
Zgodnie ze stanowiskiem doktryny, zawarta w art. 8 k.p.a. zasada pogłębiania zaufania obywateli do władzy publicznej określa wyraźnie to, co implicite jest zawarte w zasadzie praworządności. Z zasady wyrażonej w art. 8 wynika bowiem przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do władzy publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Brak zaufania obywateli do władzy publicznej jest z reguły skutkiem naruszenia prawa przez organy państwowe, zwłaszcza zaś niektórych wartości w nim wyrażonych, takich jak równość i sprawiedliwość. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 7 grudnia 1984r., III SA 729/84, ONSA 1984 Nr 2, poz. 117, podkreśla, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest "przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględniania w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli, przy założeniu, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa". Zasadom tym nie odpowiada takie prowadzenie postępowania administracyjnego, w którym występują sprzeczne interesy stron, gdy organy prowadzące postępowanie, bez wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, uwzględniają tylko jeden z wchodzących w grę interesów, nie ustosunkowując się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków stron reprezentujących inne interesy. Sąd Najwyższy w wyroku z 16 lutego 1994r., III ARN 2/94, OSNAPiUS 1994 Nr 1, poz. 2, wyraził pogląd, że niezgodne z zasadą zaufania do państwa i prawa jest odmienne zachowanie się organu administracji wobec osoby, której uprzednio oficjalnie udzielił informacji o praktyce stosowania prawa.
Obowiązek wynikający z art. 9 k.p.a. musi być wykonywany z urzędu. Innymi słowy, nie należy w tym zakresie oczekiwać żadnej inicjatywy ze strony stron postępowania administracyjnego, czy też innych uczestników postępowania. Organ sam, bez żadnych zewnętrznych impulsów, musi dbać o pełną realizację tej zasady w procesie administracyjnym. Można by więc powiedzieć, że co do zasady wyłączona zostaje zasada ignorantia iuris nocet w ogólnym postępowaniu administracyjnym. Komentowana zasada rozciąga się na wszystkie etapy, stadia i czynności postępowania administracyjnego. Na równi obowiązuje przed organem pierwszej, jak i drugiej instancji. Trwa dla organu tak długo, jak długo postępowanie nie dobiegnie przed nim do końca (w danej instancji). Zaniedbanie, nierealizowanie tej zasady, a nawet tylko pobieżne realizowanie nosi znamiona naruszenia przepisów postępowania wpływającego na wynik sprawy. Zasada ta nie może być rozumiana jedynie jako postulat określonego zachowania, lecz stanowi ona obowiązującą normę prawa, z której wynikają konkretne dyrektywy wiążące organy administracji publicznej w toku podejmowanych przez nie czynności procesowych. Z przywołaną zasadą powiązana jest ściśle dyrektywa zawarta w art. 9 k.p.a., w myśl której organy administracji publicznej czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Obowiązek informowania i wyjaśniania stronom przez organ prowadzący postępowanie całokształtu okoliczności faktycznych i prawnych toczącej się sprawy powinien być rozumiany szeroko, jak to jest tylko możliwe, a udowodnione naruszenie tego obowiązku powinno być traktowane jako wystarczająca podstawa do uchylenia decyzji. Należy podkreślić, że szczególnie rygorystycznie zasada informowania stron musi być przestrzegana w postępowaniu, w którym uczestniczą podmioty nieprofesjonalne. Zwłaszcza zasada ta ma doniosłe znaczenie, gdy w zetknięciu z urzędem, wyposażonym w profesjonalną obsługę prawną, spotka się zwyczajny obywatel, niemający wykształcenia prawniczego. Strony postępowania mają prawo do pozyskiwania informacji dwóch rodzajów. Jeden stanowią informacje o okolicznościach faktycznych istotnych dla sprawy, drugi - informacje o prawie obowiązującym, na którego podstawie nastąpi załatwienie sprawy. Organy czuwają nad tym, by strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu mają obowiązek udzielania im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Oznacza to, że obowiązkiem organów administracji publicznej jest informowanie wszystkich uczestników postępowania (w tym oczywiście stron) o wszelkich negatywnych skutkach dokonywanych przez nich czynności. Obowiązek ten w niezmienionej formie dotyczy także sytuacji, w których strona (uczestnik postępowania) poprzez swój brak działania w określonej sytuacji miałby ponieść ujemne konsekwencje swojej bierności. Działanie organu ma zmierzać do zapobiegania działaniu strony, bądź uczestnika postępowania, na własną szkodę poprzez podejmowanie wszelkich możliwych czynności, np. dawanie wskazówek co do właściwej formy wniosku, prawidłowej czynności, udzielenie ostrzeżenia, że kontynuowanie przez stronę podjętych działań doprowadzi do negatywnych skutków. Z całą pewnością należy stanąć na stanowisku i podzielić ten pogląd judykatury, który mówi, że udowodnienie przez stronę naruszenia przez organ obowiązku informowania o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie praw i obowiązków strony, nie musi sprowadzać się tylko do wykazania tego faktu poprzez przedstawienie pisemnej informacji organu. W tym zakresie mają zastosowanie ogólne zasady dowodzenia obowiązujące w procedurze administracyjnej
W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest pogląd, że udowodnione naruszenie obowiązku informacyjnego strony jest wystarczającą podstawą do uchylenia decyzji administracyjnej, nawet formalnie odpowiadającej prawu materialnemu. Ma to miejsce w szczególności wówczas, gdy z okoliczności sprawy wynika, że to właśnie błędna informacja lub jej brak spowodowały zachowanie strony przynoszące w rezultacie niekorzystne dla niej skutki. W orzecznictwie zwrócono uwagę, że naruszenie zasady informowania strony przez organ administracji publicznej pozwala na uchylenie decyzji bez potrzeby mniej lub bardziej usilnego poszukiwania szczególnego przepisu, przeciw któremu wykroczyło działanie organu administracji (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 lutego 2011r., II GSK 41/10, www.nsa.gov.pl). Co więcej, zachowanie się przez stronę zgodnie z udzielonymi jej przez organ informacjami nie może powodować dla strony ujemnych konsekwencji, a wątpliwości co do stanu faktycznego nie powinny być rozstrzygane na niekorzyść strony (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 1992r., III ARN 40/92, a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 1996r., III ARN 19/96; wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 17 marca 1995r., III SA 1054/94, LEX nr 66929 oraz z dnia 16 grudnia 1998r., III SA 1559/97, LEX nr 38213).
W postępowaniu administracyjnym niedopuszczalna jest praktyka niewyprowadzania z błędu obywatela przez urzędnika. Gdy tylko organ zorientuje się, że strona tkwi w błędnym przekonaniu, to obowiązkiem organu jest niezwłocznie poinformować o tym zainteresowanego. Nie wolno utrzymywać strony w błędzie tylko po to, by organ mógł zakończyć postępowanie. Karygodnym działaniem jest także przerzucanie błędów, nieudolności, braku kompetencji urzędników na stronę. Jeżeli organ popełni błąd w wyniku niewłaściwego działania urzędnika, to jego obowiązkiem jest możliwie najszybciej poinformować o tym stronę i go naprawić, a nie jego skutkami obarczać obywatela. Komentowana zasada stoi na przeszkodzie także temu, by organ wykorzystywał wywołany przez siebie (nawet nieświadomie) u strony błąd w rozumieniu prawa, na niekorzyść obywatela. Nawet wtedy, gdy organ wskazując, że podejmowane przez niego działania opierają się na przepisach obowiązującego prawa, które ograniczają zasadę udzielania informacji wynikającą z art. 9 k.p.a., nie może usprawiedliwiać wprowadzania przezeń obywateli w błąd (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lipca 2001r., I SA 2447/00, LEX nr 54741).
Przestrzeganie omawianych zasad wymagane jest również w postępowaniu pozaprocesowym, a więc również przy innych czynnościach urzędowych pracowników organów administracji publicznej. Należy również wskazać na przepis art. 12 ustawy z dnia 6 marca 2018r. Prawo przedsiębiorców (tekst jedn.: Dz.U. z 2024r. poz. 236 ze zm.), zgodnie z którym, organ prowadzi postępowanie w sposób budzący zaufanie przedsiębiorców do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania. Omawiany obowiązek organu można rozumieć jeszcze szerzej. Zgodnie z orzecznictwem "zasada pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa określa wyraźnie to, co implicite jest zawarte w zasadzie praworządności. Z zasady (...) wynika wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności" (wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2025r., II USKP 109/23).
Aprobując konieczność stosowania ww. zasad, Sąd Najwyższy zwracał niejednokrotnie uwagę na konieczność odpowiedniego pouczenia przez ZUS osób prowadzących działalność gospodarczą. Podkreślał to m.in. w licznych orzeczeniach dotyczących podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu po okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego. W ocenie Sądu II instancji analogicznie należałoby zwrócić uwagę na obowiązki informacyjne, ciążące na organie rentowym względem J. X. oraz na konieczność postępowania lojalnego i budzącego zaufanie do organów administracji. Tymczasem organ rentowy, jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy, księgował wpłacane przez odwołującego się składki na ubezpieczenie chorobowe, a o ustaniu tego ubezpieczenia nie informował aż do czasu wydania decyzji odmawiającej zasiłku chorobowego, kiedy odwołujący się stał się niezdolny do pracy. Konsekwencją niedochowania obowiązków informacyjnych, a nawet wprowadzenia J. X. w błąd, jest zatem niemożność wyciągania negatywnych konsekwencji względem niego.
Powyższe potwierdził Sąd Najwyższy choćby w postanowieniu z 27 kwietnia 2021r. (III USK 112/21), w którym wskazał „w związku z tym, że do utraty tytułu do podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu dochodzi z mocy prawa na skutek rozstrzygnięcia zbiegu tytułów objęcia ubezpieczeniem społecznym, obowiązkiem organu rentowego wynikającym z art. 8 i art. 9 k.p.a. jest pouczenie osoby prowadzącej pozarolniczą działalność, że z chwilą objęcia jej obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym i rentowymi z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego jej dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje, a ponowne objęcie tym dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym w związku z prowadzoną pozarolniczą działalnością może nastąpić po zakończeniu pobierania zasiłku macierzyńskiego, co wymaga jednak złożenia stosownego wniosku". Transponując powyższy pogląd na grunt niniejszej sprawy, należy przyjąć, że w sytuacji, gdy ustawodawca przewidział ustanie dobrowolnego ubezpieczenia z mocy prawa, a tak właśnie było na podstawie nieobowiązującego już art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy systemowej, w brzmieniu, jakie ten przepis miał przed 1 stycznia 2022r., to obowiązkiem ZUS powinno być powiadomienie ubezpieczonych, co do których ZUS widzi w systemie, że istnieją nieprawidłowości, które skutkują ich wyłączeniem z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, szczególnie jeśli nadal opłacają składki na to ubezpieczenie. Należy powiadomić o zaistniałej sytuacji i o konieczności złożenia korekt deklaracji, czy też wniosku o przywrócenie terminu do opłacenia składek bądź nowego wniosku o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. ZUS ma bowiem wiedzę, w jakiej wysokości opłacane są składki, ma dostęp do informacji, kto ma jaki tytuł podlegania ubezpieczeniom, kto powinien być zgłoszony z mocy ustawy do obowiązkowych ubezpieczeń i w jakim zakresie.
Opisane wcześniej zachowanie organu rentowego w analizowanym w tej sprawie przypadku przemawia za uznaniem, że nigdy nie nastąpiła przerwa w ubezpieczeniu chorobowym J. X., który terminowo opłacał składki i nie był informowany o żadnych nieprawidłowościach, a nadto na dzień 14 stycznia 2026r. nadal figuruje w PUE ZUS jako osoba podlegająca dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu.
Warto również zauważyć, że przy wprowadzaniu regulacji z art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawodawca uznał, że skoro dane ubezpieczenie jest dobrowolne, to opłacenie składki po terminie, czy w niepełnej wysokości zawiera domniemaną rezygnację ubezpieczonego z tego ubezpieczenia, a jego powrót jest obwarowany koniecznością złożenia ponownego wniosku o objęcie tym ubezpieczeniem, bądź też wniosku o przywrócenie terminu na opłacenie składek, który to wniosek ma z kolei stanowić wyrażenie jego woli ponownego przystąpienia do dobrowolnego ubezpieczenia. W przypadku odwołującego się nie miał on jednak woli rezygnacji z ubezpieczenia chorobowego, cały czas bowiem opłacał skrupulatnie, terminowo i w prawidłowej wysokości składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Zdaniem Sądu II instancji nie można pominąć faktu, że ZUS przyjmował te wpłaty i nie informował odwołującego się o jakichkolwiek nieprawidłowościach. Uczynił to dopiero przy okazji wniosku o zasiłek chorobowy, gdyby zaś odwołujący się takiego wniosku nie złożył, to nie jest wykluczone, że wciąż płacąc składki na ubezpieczenie chorobowe, dopiero po latach dowiedziałby się, że w listopadzie 2021r. składka została zapłacona po terminie i stąd dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustało.
W przedmiotowej sprawie dodatkowym argumentem, który przemawia za brakiem złej woli ubezpieczonego i nie wskazuje na jego zaniedbanie, ale potwierdza nielojalność i wprowadzenie w błąd przez ZUS, jest to, w jakich okolicznościach składka za listopad 2021r. została zapłacona po terminie. Nie była to zwyczajna sytuacja, w której płatnik opóźnił się z zapłatą składki. Składkę na własne ubezpieczenie chorobowe za ww. miesiąc zapłacił przecież w terminie, a problem z jej rozliczeniem wystąpił wskutek tego, że jeden ze zleceniobiorców został zgłoszony do ZUS z opóźnieniem – zamiast w listopadzie 2021r., to w styczniu 2022r. i wtedy też zostały za niego zapłacone składki. Wówczas organ rentowy dokonał innego zaksięgowania wpłat za ostatnie miesiące 2021r. i ubezpieczony nie miał świadomości skutków tego. Nie mógł wiedzieć, że w wyniku takiej operacji na jego koncie, składka na jego ubezpieczenie chorobowe za listopad 2021r. została uznana za opłaconą dopiero w styczniu 2022r. Gdyby ZUS działał zgodnie z zasadami, o których była mowa, to powiadomiłby odwołującego się o tym. Mógł zamieścić w PUE ZUS odpowiednią informację, a wówczas J. X. już na początku roku 2022 miałby świadomość opisanej sytuacji i szansę, by przed 30 czerwca 2022r. złożyć wniosek o przywrócenie terminu do opłacenia składek. Organ rentowy wskazywał w postępowaniu apelacyjnym, że odwołujący się w przeszłości składał już takie wnioski i wiedział, jak należy to uczynić. W tym wypadku rzecz jednak nie w tym, że odwołujący się nie znał ww. procedury, lecz w tym, że nie widział potrzeby, by z niej skorzystać, gdyż był przekonany, że składki, w szczególności na własne ubezpieczenie chorobowe, opłaca w prawidłowej wysokości i terminowo. Brak informacji organu rentowego, że jest inaczej, przy uwzględnieniu okoliczności analizowanego przypadku, jawi się jako próba wykorzystania argumentów, które legły u podstaw wydania zaskarżonej decyzji wtedy dopiero, gdy zajdzie konieczność wypłaty określonych świadczeń. Tak jednak nie działa organ postępujący uczciwie i lojalnie względem obywatela i nie ma znaczenia, czy powody takiego działania wynikają z przemyślanej polityki, czy też z jakichś względów organizacyjnych bądź strukturalnych. Obywatel w żadnym przypadku nie może w wyniku takiego działania ponieść szkody, a tak byłoby gdyby przyjąć, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Sąd Rejonowy oceniając, że należy ją zmienić, dokonał oceny poprawnej i zgodnej z przepisami. Nie naruszył przy tym art. 1 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. Dz. U. z 2025r., poz. 501, dalej jako ustawa zasiłkowa). Pierwszy z przepisów stanowi, że świadczenia pieniężne na warunkach i w wysokości określonych ustawą przysługują osobom objętym ubezpieczeniem społecznym w razie choroby i macierzyństwa określonym w tejże ustawie. Natomiast zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy zasiłkowej, zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego.
Zarzuty organu rentowego, wskazujące na naruszenie ww. przepisów, opierają się na argumentacji, że ubezpieczenie chorobowe J. X. ustało od 1 listopada 2021r., jednak - jak zostało już wcześniej szeroko omówione - nigdy nie nastąpiła przerwa w ubezpieczeniu chorobowym odwołującego się. W tej sytuacji Sąd I instancji prawidłowo zastosował wskazane przepisy.
Podsumowując, postępowanie uzupełnione przez Sąd Okręgowy potwierdziło słuszność argumentacji Sądu Rejonowego. Z kolei argumentacja organu rentowego, przedstawiona w apelacji - choć skutkowała uzupełnieniem postępowania dowodowego – to ostatecznie okazała się chybiona. W związku z tym apelacja, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
sędzia Agnieszka Stachurska