Uzasadnienie z 25 lutego 2026, sygn. IV Ka 823/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Sygn. akt IV Ka 823/25
UZASADNIENIE
Ponieważ wnioski o sporządzenie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego dotyczyły tylko oskarżonych E. T., J. T. i F. D., Sąd tylko co do tych osób sporządził ten dokument.
Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis).
Apelacje obrońcy oskarżonych E. T. i J. T. oraz obrońcy oskarżonego F. D. nie były zasadne, a wobec tożsamości zarzutów zostaną omówione łącznie w tej części, w której się pokrywają. Apelacja prokuratora od kary co do w/w oskarżonych była częściowo zasadna i omówiona zostanie łącznie z zarzutami obrońców co do kar.
Zawarte w w/w apelacjach obrońcy oskarżonych E. T. i J. T. oraz obrońcy oskarżonego F. D. zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne.
W sprawie nie ma więc żadnych nieusuniętych wątpliwości, bo zostały one rozwiane w drodze rzetelnej i logicznej oceny dowodów. To, że apelanci się z tą oceną nie zgadzają, nie jest równoznaczne z sytuacją określoną w art. 5 § 2 kpk. Zatem nie doszło do naruszenia zasady in dubio pro reo, a zarzuty z tym związane są chybione.
W szczególności nie mają racji apelanci podnosząc, że niesłusznie nie dano wiary wyjaśnieniom oskarżonych E. T. i J. T. oraz wyjaśnieniom oskarżonego F. D. złożonym przed sądem i w późniejszej fazie postępowania przygotowawczego. Apelanci podchodzą jedynie fragmentarycznie do materiału dowodowego twierdząc, jakoby jedynymi dowodami obciążającymi były zeznania R. Z. (1) i J. O. i niesłusznie nazywając je „pomówieniami”. Ponadto obrońca oskarżonych E. T. i J. T. nadmierną wagę przywiązuje do faktu nieodnalezienia w mieszkaniu i piwnicy oskarżonych E. T. i J. T. substancji psychoaktywnych opisanych w zarzutach skrzętnie pomijając milczeniem, że pies tropiący wyczuł tam ich zapach.
Przechodząc do konkretów, zeznania R. Z. (1) i J. O. nie są pomówieniami, bo nie są oderwane od innych dowodów, a w szczególności są spójne z licznymi innymi wyjaśnianiami pozostałych oskarżonych i z zeznaniami również innych świadków, a konkretnie z zeznaniami świadków H. P. i X. B. oraz z wyjaśnianiami oskarżonego F. D. ( pierwszymi z postępowania przygotowawczego, którym słusznie dano wiarę ) i z wyjaśnianymi oskarżonych R. Z. (2), T. H., T. W. i częściowo H. T.. W/w oskarżeni nabywali regularnie od oskarżonych E. T. i J. T. substancje psychoaktywne, korzystali z pośrednictwa lub polecenia F. D. i szczerze oraz obszernie zrelacjonowali to w swych wyjaśnieniach.
Poza tym R. Z. (1) i J. O. nie mieli żadnego interesu aby pomawiać oskarżone E. T. i J. T. oraz oskarżonego F. D. i nie wyciągnęli z tego żadnych korzyści procesowych. W dodatku zeznania R. Z. (1) z k. 91 okazały się korzystne dla oskarżonych w zakresie zmiany kwalifikacji czynu ( o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia). Zeznawał on obiektywnie.
O sprawstwie winie oskarżonych E. T. i J. T. oraz oskarżonego F. D. świadczą też inne nieosobowe dowody o charakterze obiektywnym, tj. wydruki z telefonów i z portali internetowych ( co jest wykazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie będzie więc powtarzane), a także w pewnym zakresie protokoły przeszukań ( o czym szerzej za chwilę).
Co do tych przeszukań to owszem, nie znaleziono substancji psychoaktywnych przy E. i J. T. ani w czasie ich zatrzymywana, ani w ich mieszkaniu i piwnicy, ale po pierwsze, jak wynika z materiału dowodowego ( m.in. zeznań R. Z. (1) oraz pierwszych wyjaśnień F. D. ) one zawsze miały w domu małe ilości tych środków jedynie na potrzeby bieżącej sprzedaży i nie magazynowały ich w miejscu zamieszkania tylko dowoziły z W., a te substancje, które już do R. przywiozły, trzymały w kilku różnych miejscach, w tym w nieustalonych podnajmowanych piwnicach - zeznawał o tym m. in R. Z. (1) (k. 91). Po drugie, obrońca skrzętnie pomija, że podczas czynności przeszukania mieszkania i piwnicy E. i J. T. pies topiący w dwóch miejscach ewidentnie zaznaczył obecność zapachu narkotyków (k. 122 i k. 124). Zatem to, że nie było tam ich akurat w momencie przeszukania nie oznacza, że oskarżone nie parały się ich sprzedażą.
Dlatego słusznie nie dano wiary wyjaśnieniom oskarżonych E. T. i J. T. oraz późniejszym wyjaśnieniom F. D. ( poza tymi pierwszymi z postępowania przygotowawczego), a zasadnie za wiarygodne uznano zeznania i wyjaśnienia obciążające w/w oskarżonych, w tym zeznania R. Z. (1) i J. O.. Apelanci nie przytoczyli żadnych merytorycznych argumentów na poparcie zarzutu, jakoby były to jedynie pomówienia. Dlatego zarzuty podniesione w tych apelacjach są chybione i mają charakter jedynie polemiczny.
Poniżej łącznie zostaną omówione zarzuty rażącej niewspółmierności kar podniesione zarówno w apelacjach obrońców oskarżonych E. T. i J. T. oraz oskarżonego F. D., jak i w apelacji prokuratora co do tych w/w oskarżonych ( bo tylko co do nich złożono wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku).
Za całkowicie bezzasadne Sąd Okręgowy uznał zarzuty obrońcy oskarżonych E. T. i J. T. oraz obrońcy oskarżonego F. D. dotyczące rażącej niewspółmierności ( surowości) wymierzonych tym oskarżonym kar.
Natomiast za zasadne uznano zarzuty prokuratora dotyczące rażącej niewspółmierności kar wymierzonych oskarżonym E. T. i J. T. przez ich nadmierną łagodność, zaś co do oskarżonego F. D. zasadne są zarzuty prokuratora co do kary dotyczącej czynu z punktu IV aktu oskarżenia.
Co do oskarżonych E. T. i J. T., to mimo zmiany kwalifikacji na łagodniejszą ( co będzie jeszcze omawiane w dalszej części uzasadnienia ), wymierzone im w zaskarżonym wyroku kary po 2 lata pozbawienia wolości nie są ( jak twierdzi obrońca ) rażąco surowe – one są rażąco łagodne. Oskarżone urządziły sobie w R. sklepik z narkotykami i działając w warunkach czynu ciągłego przez trzy lata (od połowy 2018 roku do dnia 14 lipca 2021 roku) regularnie i stale sprzedawały niebezpieczne nowe substancje psychoaktywne ( w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii), sprzedając łącznie co najmniej 1246 gramów tych substancji wielu osobom za łączna kwotę nie niższą niż 37400 zł, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu. Ta łączna kwota daje około 12466 zł rocznie, czyli 1038 zł miesięcznie, a więc po około 519 zł miesięcznie stałego dochodu na każdą z oskarżonych. Jest to wcale niemałe dodatkowe źródło dochodu – mówiąc żartobliwie takie kryminalne 500+.
Oskarżone ewidentnie działały w celu uzyskania i faktycznie uzyskując stałe źródło dochodu, a to, że nie był on wysoki i mimo wszystko oskarżone nie były zamożne niczego tu nie zmienia, więc argumenty obrońcy z tym związane są chybione, a oskarżone wyczerpały znamiona art. 65 § 1 kk. Cóż z tego, że oskarżone oprócz dochodów z handlu substancjami psychoaktywnymi musiały jeszcze korzystać z zasiłków i innych źródeł utrzymania. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, stałe źródło dochodu nie oznacza źródła jedynego i nie musi wystarczać na zaspokojenie potrzeb życiowych sprawcy. Wystarczy, że oskarżony działał z zamiarem uzyskiwania w miarę regularnie tą drogą (handlując narkotykami) środki finansowe ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 16 maja 2024 roku II AKa 66/24, Legalis).
Zachodzą więc co do tych oskarżonych aż dwie okoliczności obligatoryjnie obostrzające karę – z art. 57 b kk i z art. 65 § 1 kk. Dodatkowo, jeżeli weźmie się pod uwagę skalę tej działalności i czas jej trwania, kara 2 lat pozbawienia wolności jawi się jako skandalicznie łagodna, zaś apelacja obrońcy, który chciałby ją jeszcze łagodzić, całkowicie chybiona – i to mimo złagodzenia kwalifikacji i przyjęcia, że oskarżone nie brały udziału w obrocie narkotykami, tylko je sprzedawały odbiorcom indywidualnym ( konsumentom) czym wyczerpały dyspozycję art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (w zw. z art.12 § 1 kk i art. 65 § 1 kk w zw. z art. 4 § 1 kk). Gdyby nie to złagodzenie kwalifikacji, Sąd Okręgowy wymierzyłby kary po 4 i 5 lat pozbawienia wolności zgodnie z wnioskami zwartymi w apelacji prokuratora. W zaistniałej sytuacji Sąd Okręgowy uznał, że o ile apelacja prokuratora w zakresie zarzutu rażącej łagodności kar jest zasadna, to właściwe będzie ( wobec zmiany kwalifikacji na łagodniejszą) wymierzenie oskarżonym E. T. i J. T. kar po 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Jeżeli chodzi o oskarżonego F. D., to wobec jego uprzedniej karalności i udzielania stałej pomocy E. i J. T. zarzuty obrońcy co do nadmiernej surowości kar są bezzasadne, przy czym co do kary za czyn z punktu III aktu oskarżenia doszło do złagodzenia kary ( obniżenia jej wysokości z dwóch lat pozbawienia wolności do 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności ), ale nie z powodów na które powołuje się obrońca, tylko na skutek zmiany kwalifikacji ze współsprawstwa w obrocie narkotykami na pomocnictwo do przestępstwa z art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Dlatego co do tego czynu zarzuty prokuratora co do wysokości kary zdezaktualizowały się, przy czym – gdyby nie zmiana kwalifikacji – Sąd Okręgowy uznałby ją w tej części za zasadną i podwyższył karę. Ale wobec przyjęcia pomocnictwa do przestępstwa z art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii ( dawało nawet możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary, na co się Sąd nie zdecydował z uwagi na uprzednią karalność oskarżonego, w tym za przestępstwo z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, oraz na udzielanie pomocy przez okres 3 lat w czynie ciągłym), to właściwą karą będzie kara 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności, uwzględnia ona bowiem okoliczności łagodzące ( zjawiskowa forma pomocnictwa i złagodzenie kwalifikacji) z obciążającymi ( 3 – letni czyn ciągły, uprzednia karalność).
Co do czynu przypisanego oskarżonemu F. D. w puncie 7 wyroku ( zarzut z punktu IV aktu oskarżenia), to wymierzona kara grzywny razi swoją łagodnością, więc zarzuty obrońcy, jakoby była zbyt surowa, są bezzasadne w stopniu oczywistym.
Zasadne okazały się zarzuty prokuratora co do kary za ten czyn. Oskarżony był uprzednio karany, w tym za przestępstwo z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, udzielił odpłatnie narkotyku dwóm osobom i to kilkukrotnie, działając w warunkach czynu ciągłego ( zachodzi okoliczność nadzwyczajnie obostrzająca karę z art. 57 b kk). Dlatego w miejsce kary grzywy Sąd Okręgowy orzekł za to przestępstwo karę 4 miesięcy pozbawienia wolności. Prokurator wnosił w apelacji o wymierzenie za ten czyn ( z punktu IV aktu oskarżenia ) oskarżonemu F. D. kary 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności ( k. 2249), ale nie zakwestionował przyjętego przez Sąd Rejonowy w punkcie 7 wyroku co do tego czynu przypadku mniejszej wagi i zakwalifikowania go z art. 59 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – dlatego zasadne będzie wymierzenie kary 4 miesięcy pozbawienia wolności.
W konsekwencji Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonemu F. D. kare łączną 2 lat pozbawienia wolności i zaliczył na jej poczet okres tymczasowego aresztowania w sprawie.
Zarzuty podniesione w apelacji prokuratora co do oskarżonych E. T. i J. T. oraz oskarżonego F. D., a polegające na naruszeniu prawa karnego materialnego, tj. art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przez brak orzeczenia o obligatoryjnej w takim przypadku grzywie orzekanej obok kary pozbawienia wolności zdezaktualizowały się wobec zmiany kwalifikacji co do tych oskarżonych na art. 59 ust. 1 w/w ustawy. Jedocześnie Sąd Okręgowy nie orzekał o fakultatywnej grzywnie z art. 33 § 2 kk bo nie dość, że takiego zarzutu prokurator nie podniósł, to i tak nie byłoby to zasadne z uwagi na ubóstwo oskarżonych i orzeczenie wobec ich kar pozbawienia wolności.
Sąd Okręgowy zmienił rozstrzygnięcie zawarte w punkcie 5 zaskarżonego wyroku o zasądzeniu solidarnie od oskarżonych E. T. i J. T. na podstawie art. 45 § 1 kk na rzecz Skarbu Państwa przepadku korzyści majątkowej uzyskanej z przestępstwa w kwocie 37400 zł i w to miejsce orzekł pro parte od każdej z oskarżonych przepadek korzyści po połowie, tj. w kwocie po 18700 zł od każdej z nich. Orzeczenie to nie pogarsza sytuacji żadnej z oskarżonych z uwagi na roszczenie regresowe, a wręcz ją polepsza, bo ewentualna egzekucja co do każdej z ich będzie ograniczona do kwoty dwukrotnie niższej niż w zaskarżonym wyroku.
Przyczyny takiego rozstrzygnięcia leżą w tym, że zasądzanie przepadku korzyści majątkowej na podstawie art. 45 § 1 kk solidarnie narusza prawo karne materialne. W orzecznictwie wyraźnie wykluczono możliwość orzeczenia solidarnego środka przepadku korzyści majątkowej lub jej równowartości. Wskazuje się, że: "Środek karny w postaci przepadku korzyści majątkowych pochodzących choćby pośrednio z przestępstwa orzeka się wobec współsprawcy w częściach, w jakich według dokonanych ustaleń faktycznych przypadła mu osiągnięta korzyść majątkowa, a w razie trudności z dokładnym ustaleniem wartości udziałów w korzyści majątkowej osiągniętej przez poszczególnych współsprawców orzeka się przepadek tej korzyści lub jej równowartości w częściach równych" ( wyr. SA w Warszawie z 7.2.2013 r., II AKa 370/12 , Legalis). Główny argument sprzeciwiający się konstruowaniu tego rodzaju przepadku odwołuje się do braku w tej sytuacji relacji dłużnik - wierzyciel, która pozwalałaby odwołać się do cywilnoprawnej konstrukcji odpowiedzialności solidarnej. Zdaniem Sądu Najwyższego „solidarne zasądzenie przepadku korzyści majątkowej od współdziałających należy wykluczyć, bo Skarb Państwa nie jest tu poszkodowanym, taka odpowiedzialność nie wynika z ustawy (...) ani z czynności prawnej" ( post. SN z 26.8.2010 r., I KZP 12/10 , OSNKW 2010, Nr 9, poz. 78; por. też post. SN z 30.11.2011 r., I KZP 16/11 , OSNKW 2011, Nr 12, poz. 107).
Orzeczenie przepadku korzyści majątkowej w częściach równych w tym przypadku ma oparcie nie tylko w w/w orzecznictwie, ale też wynika z realiów tej sprawy. Oskarżone E. i J. T. ( matka i córka) mieszkały bowiem razem, prowadziły wspólne gospodarstwo domowe, dzieliły koszty utrzymania, razem prowadziły swój narkotykowy biznes i dochody z tego przeznaczały na wspólny użytek.
Poniżej Sąd omówi przyczyny zmiany z urzędu kwalifikacji z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomani na art. 59 ust. 1 w/w ustawy co do oskarżonych E. T. i J. T. oraz oskarżonego F. D. ( co do tego ostatniego w formie zjawiskowej pomocnictwa). O możliwości tych zmian strony były uprzedzone na rozprawie apelacyjnej w trybie art. 399 § 1 kpk.
W/w oskarżeni nie uczestniczyli w obrocie środkami psychotropowymi w rozumieniu przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a więc ich zachowanie nie wyczerpało znamion art. 56 ust 1 i 3 tej ustawy.
Wprowadzaniem do obrotu narkotyków ( substancji psychotropowych) i uczestniczeniem w obrocie narkotykami ( środkami psychotropowymi) jest udostępnienie osobom trzecim, odpłatnie lub nieodpłatnie, środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów, środków zastępczych lub nowych substancji psychoaktywnych. Definicja legalna wprowadzenia do obrotu określona została w art. 4 pkt 34 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zgodnie z tym przepisem jest to udostępnienie osobom trzecim odpłatnie lub nieodpłatnie środków odurzających, substancji psychotropowych lub ich prekursorów. Osobą trzecią w rozumieniu tego przepisu nie jest konsument, czyli osoba nabywająca środki psychoaktywne w celu ich użycia. Również w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że dla przyjęcia, iż zachowanie oskarżonego stanowi „wprowadzenie do obrotu” lub „uczestniczeniem w obrocie” środka odurzającego, odbiorcą tegoż środka nie może być konsument tego narkotyku ( zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2008 r., III KK 36/08, LEX nr 448971, czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2015 r., V KK 341/15, LEX nr 1923856 i wskazana tam literatura). Dlatego w przypadku, gdy odbiorcami są konsumenci ( tak jak w niniejszej sprawie) o przestępstwie polegającym na „wprowadzeniu do obrotu” i „uczestniczenia w obrocie” mowy być nie może. Sąd Najwyższy wprost również stwierdził, że karalne jest czynienie przygotowania do przestępstw określonych w art. 55 ust. 1 i 3 lub art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (art. 57 ust. 1 i 2 tejże ustawy), a zatem przygotowanie do udzielenia ( odpłatnego lub nieodpłatnego ) środka odurzającego jego bezpośredniemu konsumentowi nie jest karalne ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2020 roku II KK 302/19, opubl. Legalis). Co więcej, w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego i w orzecznictwie pozostałych Sądów Apelacyjnych to stanowisko również jest utrwalane. Wystarczy wskazać na najnowszy wyrok Sądu Najwyższego, w którym literalnie stwierdzono, że „Aby zasadnie móc przyjąć, że oskarżony dopuścił się przestępstwa „uczestniczenia w obrocie” środkami odurzającymi (art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii) koniecznym jest również bezsporne ustalenie, że osoba nabywająca je następnie od oskarżonego także nie czyniła tego na własny użytek (a zatem także nie była konsumentem), ale nabyła je w celu dalszej ich odsprzedaży” ( tak w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2022 roku w sprawie V KK 265/20 opubl Legalis). Pogląd ten podzielany jest w doktrynie ( por. M. Małecki (w:) Komentarz do wybranych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (w:) Przestępstwa narkotykowe i dopalacze. Komentarz, red. W. Górowski, D. Zając, Kraków, art. 56 tezy 10-13) oraz w orzecznictwie większości Sądów Apelacyjnych ( m.in. wyrok SA w Katowicach z 15.04.2016 r., II AKa 58/16, Biul.SAKa 2016, nr 2, poz. 10.).
Przy czym osoba wprowadzająca narkotyki do obrotu bądź uczestnicząca w obrocie musi tego chcieć i mieć świadomość, że klient będzie odsprzedawał narkotyki dalej kolejnym konsumentom. Jeżeli tego nie chce i o tym nie wie, nie wyczerpuje znamion z art. 56 ust. 1 i 3 w/w ustawy, nawet jeżeli faktycznie tak się stanie – sprawca musi objąć to zamiarem, a przynajmniej na to się godzić.
W tej sprawie tak nie było. Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie na tym, że oskarżeni F. D. i R. Z. (2) odsprzedawali nabyte od oskarżonych E. i J. T. narkotyki R. Z. (1) – ale sam przecież ustalił, że działo się to poza wolą i wiedzą w/w oskarżonych E. i J. T.. Cytując wprost uzasadnienie zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy ustalił ( słusznie), że „ F. D. i R. Z. (2) nabywali od E. T. i J. T. przedmiotową substancję mówiąc, że nabywają ją dla siebie , po czym przekazywali ją R. Z. (1) ”. Wiązało się to z tym, że R. Z. (1) dostał od oskarżonych E. i J. T. zakaz nabywania u nich narkotyków za to, że krytykował ich jakość ( mówiąc językiem młodzieżowym „ dostał bana”) i aby to obejść prosił F. D. i R. Z. (2) o pomoc, a ci pod pozorem nabywania substancji psychoaktywnych dla siebie faktycznie robili to dla niego ( zatajając ten fakt przez E. i J. T., bo gdyby się to ujawniło, sami „ dostaliby bana”, albowiem w/w oskarżone nie tolerowały takich praktyk, chcąc mieć z daleko posuniętej ostrożności tylko swoich stałych i zaufanych klientów bezpośrednich).
To ustalenie jest prawidłowe i ma oparcie w materiale dowodowym. Aby nie być gołosłownym wskazują na to:
zeznania R. Z. (1), który przyznał, że po tym, jak za krytykę jakości „towaru” dostał „bana” od oskarżonych, prosił o pomoc oskarżonych F. D. i R. Z. (2), a ci kupowali mu od oskarżonych substancje psychoaktywne zachowując to przed E. i J. T. w tajemnicy ( k. 91);
wyjaśnienia R. Z. (2), który nie tylko w pełni potwierdził w/w wersję przedstawioną przez R. Z. (1), ale jeszcze dodał, że „ Ja nie chciałem Z. kupować u J. bo ona sama mi powiedziała, że jak będę mu kupował to ja też nie będę mógł przychodzić ” ( k. 188) i dlatego robił to potajemnie mówiąc, że kupuje dla siebie;
zeznania X. B., która opisując działanie oskarżonego T. H. zaznaczyła, że ten idąc po „towar” do oskarżonych E. i J. T. zawsze mówił im, że bierze go tylko dla siebie, nawet jeżeli potem go komuś odsprzedał lub udzielił nieodpłatnie „ On brał dla siebie… on brał je od w/w kobiet (oskarżonych E. i J. T.) a następnie dawał tym ludziom co dawali pieniądze” k. 475 v.
Dlatego swoim zachowaniem oskarżone E. i J. T. wyczerpały znamiona art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. art. 12 § 1 kk i art. 65 § 1 kk w zw. z art. 4 § 1 kk . Powołanie art. 4 § 1 kk w podstawie skazania wynika z zaostrzenia dyspozycji art. 64 § 2 kk, do którego odnosi się art. 65 § 1 kk. Przy czym zgodnie z ustalonym orzecznictwem w podstawie wymiaru kary nie powołuje się w takim przypadku art. 64 § 2 kk, bo wystarczające jest powołanie art. 65 § 1 kk. Dlatego prawidłowa podstawa wymiaru kary w przypadku tych oskarżonych to art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 57 b kk w zw. z art. 65 § 1 kk.
Co do oskarżonego F. D. powody zmiany kwalifikacji z art. 56 ust 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii na art. 59 ust. 1 w/w ustawy są tożsame ( a nawet bardziej oczywiste ), więc argumenty te nie będą powielane. Różnica polega na tym, że oskarżony F. D. nie popełnił tu „własnego” przestępstwa sprzedawania narkotyków wspólnie i w porozumieniu z E. i J. T. – to nie było jego przestępstwo, to było przestępstwo tych dwóch kobiet, ale F. D. chciał ( miał zamiar) aby je popełniły i udzielał im do tego pomocy. Ta pomoc polegała na zawożeniu E. T. do W. w celu odbioru przez nią w/w substancji od nieustalonej osoby oraz informowaniu konsumentów o możliwości nabycia tych substancji i przyprowadzeniu niektórych z nich do E. T. i J. T. jako osoby zaufane celem finalizacji transakcji. Jednak oskarżony F. D. nie był współsprawcą – nie brał udziału w podziale korzyści, co więcej, żadnej korzyści majątkowej z działalności oskarżonych E. i J. T. nie uzyskiwał, nie dostawał za darmo narkotyków, a nawet nie miał żadnych „zniżek” - płacił za nie jak każdy inny klient. Dość powiedzieć, że prokurator nie zarzucił mu uzyskiwania stałego źródła dochodu z działalności E. i J. T., ani nawet jakiejkolwiek, choćby jednorazowej korzyści majątkowej z ich działalności. Oskarżony pomagał w/w kobietom w ich przestępstwie z dwóch powodów. Po pierwsze, był z nimi w dobrej komitywie i darzył je sympatią ( do E. T. zwracał się per „ciociu”). Po drugie, zależało mu na stałym dostępnym źródle zaopatrzenia w substancje psychoaktywne, choć nie miał z tego żadnej korzyści finansowej – ale chciał, aby prowadzony przez „ciocię” E. T. i jej córkę J. T. „sklepik” z narkotykami działał i był stale zaopatrzony, dzięki czemu nie musiał się trudzić i narażać na wykrycie szukając innego źródła zaopatrzenia.
Dlatego F. D. swoim zachowaniem wyczerpał dyspozycję art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 § 1 kk i art. 18 § 3 kk. Właściwą podstawą prawną wymiaru kary jest w tym przypadku dyspozycja art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 57 b kk w zw. z art. 19 § 1 kk.
Na podstawie art. 624 § 1 kpk zwolniono oskarżonych E. T. i J. T. oraz F. D. od kosztów sądowych z uwagi na ich ubóstwo i orzeczenie wieloletnich kar pozbawienia wolności, co czyni nierealnym wyegzekwowanie tych kosztów.