Uzasadnienie z 12 marca 2026, sygn. I C 339/25
Sygn. akt I C 339/25
UZASADNIENIE
Powód – (...) Bank (...) SA w R. w pozwie wniesionym przeciwko P. A. i J. A. domagał się zapłaty na swoją rzecz kwoty 100 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2 kwietnia 2025 roku – jako zwrotu kapitału kredytu wypłaconego pozwanym w wykonaniu umowy kredytu z 8 lipca 2008 roku. Powód domagał się nadto zasądzenia na swoją rzecz kwoty 12 318,94 zł tytułem zwrotu kwoty ponad nominalną wartość kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia banku, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 2 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty. Powód wywiódł także żądanie ewentualne – na wypadek nieuwzględnienia roszczenia o zapłatę 12 318,94 zł – zapłaty kwoty 114 173,69 zł – jako zmianę wysokości świadczenia w związku ze zmianą siły nabywczej pieniądza.
Pozwani, przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy – podnieśli ewentualny zarzut potrącenia dochodzonej przez powoda kwoty 100 000 zł z wierzytelnością pozwanych, tj 124 346,43 zł. Niezależnie od powyższego pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania, podnosząc, że w toku równolegle toczącego się procesu z ich powództwa – o ustalenie nieważności umowy kredytowej oraz o zapłatę kwot nienależnie świadczonych na rzecz Banku – złożyli oświadczenie o potrąceniu (bezpośrednio doręczone Bankowi), oraz zgłosili tożsamy zarzut potrącenia w niniejszym postępowaniu.
Ostatecznie powód cofnął pozew w zakresie kwoty 100 000 zł, podtrzymując żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od ww kwoty od dnia 2 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty oraz podtrzymał żądanie zapłaty kwoty 12 318,94 zł , ewentualnie – zapłaty 14 173,69 zł.
Sąd ustalił, co następuje :
Poza sporem pozostawało, że pozwani : P. A. i J. A. zawarli w dniu 8 lipca 2008 roku z poprzednikiem prawnym powoda – (...) Bank umowę kredytu na cele mieszkaniowe Ekstralokum Nr (...). Na podstawie tejże umowy Bank udzielił konsumentom kredytu w wysokości 100 000 zł denominowanego do (...). W wykonaniu powyższej umowy pozwani uiścili na rzecz powoda, do 30 grudnia 2021 roku, kwotę 127 762,11 zł.
Dowód : umowa kredytu k. 23-24, zaświadczenie k. 25-26, 86-91;
Niespornym było również i to, że konsumenci : P. i J. małż A. w złożonym przeciwko Bankowi pozwie domagali się ustalenia nieistnienia stosunku prawnego – z uwagi na nieważność rzeczonej umowy kredytowej, a także zapłaty na swoją rzecz kwoty 124 346,43 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po doręczeniu Bankowi odpisu pozwu do dnia zapłaty – tytułem nienależnego świadczenia na rzecz banku ( w wykonaniu nieważnej umowy). Postępowanie toczyło się w Sądzie Okręgowym w Warszawie pod sygnaturą XXIV C 750/24 i w dniu 11 września 2025 roku zapadł wyrok uwzgledniający żądanie powodów za wyjątkiem daty początkowej naliczania odsetek od dochodzonej kwoty, bowiem zasądzono je od dnia 20 stycznia 2020 roku. Wyrok uprawomocnił się w dniu 24 października 2025 roku.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Warszawie wskazał, że zarzut potrącenia zgłoszony przez pozwany Bank pismem procesowym z 11 kwietnia 2025 roku był nieskuteczny ( z uwagi na jego warunkowość, hipotetyczność , a także brak dowodu doręczenia pozwanym wezwania do zapłaty i oświadczenia o potrąceniu).
Dowód : wyrok k. 339 akt SO Warszawa XXIV C 750/24;
W dniu 18 marca 2025 roku powodowy Bank wezwał pozwanych do zapłaty na swoją rzecz kwot : 100 000zł tytułem nominalnej wartości kapitału kredytu oraz kwoty 12 318,94 zł tytułem urealnienia świadczenia Banku w terminie do 1 kwietnia 2025 roku. Ww wezwanie doręczone zostało pozwanym w dniu 3 kwietnia 2025 roku
Dowód: wezwania do zapłaty i potwierdzenie odbioru k. 35,36
W dniu 19 listopada 2025 roku powodowy bank dokonał zapłaty na rzecz pozwanych kwoty 177 955,06 zł – jako realizację wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie.
Dowód : potwierdzenie przelewu k. 124;
Z kolei pozwani pismem z 2 grudnia 2025 roku wezwali Bank do zapłaty kosztów postępowania wynikających z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie oraz dalszych rat kapitałowo – odsetkowych, nieujętych w wyroku, a pismem z 16 grudnia 2025 roku a także złożyli oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności z wierzytelnością Banku o zwrot kapitału. Na skutek powyższego, pozwani dokonali wpłaty na rzecz powoda kwoty 96 584,29 zł w dniu 18 grudnia 2025 roku.
Dowód : pisma pozwanych wraz z potwierdzeniami nadania k. 125-128, dowód przelewu k. 129;
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów urzędowych – których prawdziwości i autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała. Jednocześnie sąd pominął wnioski dowodowe o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych – z uwagi na jednoznaczny i utrwalony już pogląd w zakresie żądania waloryzacji świadczenia należnego powodowi lub też urealnienia jego wartości – o czym mowa będzie poniżej. Również zeznania pozwanych nie są przydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy – bowiem sprawa jest dostatecznie wyjaśniona do rozstrzygnięcia na podstawie dowodów zaprezentowanych przez strony.
Sąd zważył, co następuje :
Powództwo w niewielkiej części zasługiwało na uwzględnienie.
Po pierwsze – z uwagi na cofnięcie pozwu w zakresie żądania zapłaty 100 000 zł Sąd umorzył postepowanie w tym zakresie, uznając, że nie zachodzą przesłanki negatywne przewidziane aw art. 203 kpc.
W tej części należało rozstrzygnąć czy i w jakim zakresie powodowi przysługuje żądanie domagania się od pozwanych odsetek ustawowych za opóźnienie naliczanych od kwoty 100 000 złotych. W ocenie powoda odsetki te winne być naliczane od dnia 2 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty. W tej materii zasadnicze znaczenie ma postawa procesowa powoda, który w procesie z powództwa konsumentów, do końca postępowania o sygn. akt XXIV C 750/24 utrzymywał, że sporna umowa kredytu jest ważna, ale jednocześnie skierował przeciwko kredytobiorcom powództwo o zwrot kapitału jako nienależnego świadczenia poprzedzone wezwaniem do zapłaty.
O ile taka strategia procesowa nie jest niedopuszczalna ( w celu uniknięcia przedawnienia), to niemniej ma ona wpływ na datę początkową naliczania odsetek należnych powodowemu Bankowi. Otóż datę początkową naliczania odsetek wyznacza data uprawomocnienia się wyroku ustalającego nieważność umowy kredytowej. W tej mierze Sąd w całości podziela pogląd prawny wyrażony przez (...) w wyroku z 22 stycznia 2026 roku w sprawie C-902/24 a sprowadzający się do stwierdzenia, że : „dopóki przedsiębiorca podnosi, iż umowa zawarta z konsumentem jest ważna, każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu pożyczonego kapitału, nie może wywoływać skutków, w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie, do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności tej umowy”. Skoro zatem wyrok ustalający nieważność umowy kredytowej uprawomocnił się w dniu 24 października 2025 roku – odsetki ustawowe od kwoty kapitału należy liczyć od dnia następnego, tj. 25 października 2025 roku. Jednocześnie sąd – związany granicami żądania – zasądził owe odsetki do dnia żądanego przez powoda – tj do 18 grudnia 2025 roku.
Do rozważenia zatem pozostały dalsze roszczenia banku, sformułowane jako : - żądanie zapłaty kwoty 12 318,94 zł stanowiącą urealnienie wysokości świadczenia powoda,
oraz
- żądanie zapłaty kwoty 14 173,69 zł jako waloryzację sądową .
Sąd uznaje roszczenia te za nieuzasadnione.
Rozważając powyższą kwestię nie sposób nie odwołać się do treści Dyrektywy (...) oraz dotychczas jednolitego orzecznictwa (...) w zakresie problematyki konsument – przedsiębiorca.
Pamiętać bowiem należy, że (...) uprzednio rozstrzygnąwszy jakąś kwestię wchodzącą do prawa wspólnotowego (a tak jest z kredytami konsumenckimi), zostawia ostateczne słowo sądom krajowym. To na sądach krajowych ciąży obowiązek interpretacji prawa rodzimego i - co istotne – wybranie dla sporu adekwatnej konstrukcji dogmatycznej a niewykluczanych przez prawo UE i orzecznictwo (...)). Pojęcie podstawy prawnej rozstrzygnięcia to odpowiednio zinterpretowane prawo krajowe w świetle wskazań wykładni Dyrektywy (...). Efekt ( czyli rozstrzygnięcie sądu krajowego) ma być spójny z kierunkiem wyznaczonym przez (...).
Tak więc, gdy (...) odsyła do „prawa wewnętrznego” albo do kwestii regulowanych lokalnie - odsyła w istocie rzeczy nie tylko do przepisów - ale i do całej dogmatycznej siatki pojęciowej, wykorzystywanej w danym kraju do rozwiązania problemu, nakładając na sądy krajowe obowiązek wyszukania i zastosowania (zaadaptowania) znanej w kulturze prawnej tego kraju stosownej konstrukcji dogmatycznej. Takie podejście wyjaśnia lepiej zarówno oczekiwania (...) (w zakresie aktywnej postawy sądów krajowych, zobowiązanych do implementacji prawa europejskiego). Implementacja prawa unijnego do prawa krajowego wymaga osiągniecia celu zamierzonego przez akt unijny. Jej adresatem jest zresztą̨ nie tylko krajowy ustawodawca, co oczywiste, ale(co mniej wyraźnie się dostrzega) także inne organy: sądy, organy administracji, zarówno decydujące, jak i opiniodawcze. Inaczej mówiąc, wszystkie organy w państwie są̨ objęte powinnością̨ znajomości prawa Unii i wykładania prawa rodzimego w taki sposób, aby – zgodnie z effet utile – doprowadzić do spójności systemu multicentrycznego, czy to stanowiąc odpowiednie prawo, czy też stosownie wykładając prawo rodzime ( tak U. D. Kwalifikacje prawne w sprawach o sanacje kredytów frankowych, stanowisko przygotowane dla (...) Konsumenckiego, działającego przy (...) ).
Cel Dyrektywy (...) to zapewnienie stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych klauzul ( warunków) w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentem ( art. 7 ust.1) oraz obowiązek wywołania efektu „odstraszającego” w stosunku do przedsiębiorców wprowadzających do swoich umów nieuczciwe postanowienia umowne.
Przyjmując zatem możliwość dochodzenia przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału zaprzeczyłoby w całości dotychczasowemu orzecznictwu Trybunału.
Gdyby więc sąd krajowy mógł przyznać bankowi wynagrodzenie za
korzystanie z kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy, która to nieważność jest
następstwem wprowadzenia przez przedsiębiorcę do umowy nieuczciwych postanowień umownych, zagrażałoby to realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy, ponieważ osłabiłoby zniechęcający skutek wywierany na przedsiębiorców poprzez zwykły brak
stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (C-618/10 J. U. deCrédito, pkt 66–69). Przedsiębiorcy, którzy wykorzystują nieuczciwe klauzule umowne mogliby być wówczas pewni, że ich interes ekonomiczny zostanie zaspokojony, po prostu na innym etapie rozstrzygania o skutkach stwierdzonej abuzywności, niż dotychczas rozważane przez (...) ( tak też stanowisko (...) w postępowaniu prejudycjalnym w sprawie C-520/21).
Doszłoby w takiej sytuacji do zaprzeczenia celu osiąganego w drodze orzeczeń stwierdzających nieważność umów kredytowych zawierających abuzywne klauzule. Przyznanie jakiejkolwiek dodatkowej należności na rzecz banku ( który przecież świadomie, z premedytacją wprowadził do wzorca umowy klauzule abuzywne) byłoby w istocie gratyfikacją jego działań i z pewnością nie zniechęciłoby go do kontynuowania tej niedozwolonej praktyki a dodatkowo stanowiłoby zaprzepaszczenie skutków orzeczenia sądu dezawuującego zarówno istnienie w obrocie prawnym tak skonstruowanej umowy i krytycznie oceniającego działania banku.
Doskonale ilustruje to wyrok z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie J. U., C-618/10 (pkt 69), w którym Trybunał stwierdził, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach z konsumentami takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy (...). Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak
stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet
gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób ich interes. O ile zatem nie budzi wątpliwości, że skutkiem nieważności czynności prawnej jest zobowiązanie stron do zwrotu sobie wzajemnych świadczeń, to żądanie banku w zakresie „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” jest całkowicie pozbawione podstaw prawnych oraz bezwzględnie sprzeczne z ratio legis Dyrektywy (...). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że przyjęcie wykładni w świetle której bank w przypadku unieważnienia umowy z powodu stosowania niedozwolonych postanowień umownych, miałby prawo otrzymania „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” lub innego świadczenia przenoszącego wartość kapitału, to bez wątpienia stałoby w sprzeczności z celami prewencyjnymi oraz odstraszającymi Dyrektywy (...). Zarówno bowiem powodowy bank, jak i inne banki będące w licznych procesach z konsumentami z powodu stosowania nieuczciwych warunków umownych, uzyskałyby potwierdzenie, że nawet w przypadku stwierdzenia przez sąd stosowania niedozwolonych postanowień umownych i unieważnienia umowy z tego powodu, uzyskają jakąś formę wynagrodzenia — w ramach niniejszej sprawy — nawet wyższe niż to, które osiągnąłby gdyby umowa kredytu nie została unieważniona. Wywracałoby to więc sens, cel i znaczenie przepisów Dyrektywy (...) oraz oznaczałoby nieudzielenie konsumentom skutecznej ochrony oraz wyłączenie prewencyjnego charakteru przepisów Dyrektywy. Nie sposób bowiem oczekiwać represyjnego skutku przepisów Dyrektywy względem wszelkich przedsiębiorców, jeśli przepisy Dyrektywy w rzeczywistości nie znalazłaby swojego zastosowania w relacji z konsumentem i byłyby pomijane przez sądy w rozstrzyganiu procesów między stronami. Co więcej żaden przedsiębiorca nie rezygnowałby ze stosowania niedozwolonego postanowienia umownego, skoro jedyną konsekwencją dla niego było by unieważnienie umowy wiążące się potencjalnie z większym zyskiem niż pozostanie w stosunku umownym. Wielokrotnie dostrzegał ten problem Trybunał w swoim orzecznictwie ( wyroki z dnia 27 czerwca 2000 roku K. B.
(...), pkt 28, wyrok z dnia 29 kwietnia 2000 r.Bank (...)/20, pkt 80, wyrok z dnia 12 stycznia 2023 r. C-395/21 pkt 67) .Zatem, stwierdzić należy, że przychylenie się do poglądu o zasadności potencjalnego żądania banku o „wynagrodzenie za korzystanie z kapitału”, w przypadku nieważności umowy kredytu w oparciu o niedozwolone postanowienia umowne stałoby w rażącej sprzeczności z celem Dyrektywy (...), całkowicie niwecząc jej ochronny charakter dla konsumenta oraz odstraszający skutek względem przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienia umowne w relacji ze swoim klientem. Takie stosowanie prawa niewątpliwie prowadziłoby do oczywistego pokrzywdzenia interesów majątkowych konsumenta i uzyskania przez bank korzyści, które nie odnajdują żadnych podstaw prawnych, co w niektórych przypadkach stawiałoby bank w skrajnie uprzywilejowanej pozycji polegającej na osiąganiu nieuprawnionych zysków niezależnie od unieważnienia, bądź nie, umowy zawierającej postanowienia niedozwolone.
Niezależnie od argumentacji przedstawionej powyżej, także na gruncie prawa krajowego i krajowej praktyki stosowania prawa nie istnieje prawo podmiotowe do żądania „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i świadczeniu nienależnym. Przedstawione przez pozwanego konsekwencje nieważności umowy kredytu w postaci możliwości żądania przez pozwanego „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” nie znajdują podstaw prawnych, w tym we wskazywanych przez pozwanego przepisach art. 410 w zw. art. 405 i 406 k.c. ( tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 sierpnia 2021 r. I ACa 391/21, wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z 15 lipca 2021 r. sygn. akt I C (...)/20, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 lutego 2020 r. sygn. akt I ACa 635/21, Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 5 lutego 2020 roku sygn. akt XXV C (...)/16).
Powód upatruje swoje prawo do żądania od pozwanej „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału" w nienależnym świadczeniu pozwanego polegającym na zaniechaniu żądania zwrotu udostępnionej kwoty kredytu przez czas określony w umowie kredytu, które występuje niejako obok świadczenia pozwanego polegającego na udostępnienia kapitału, w oparciu o art. 69 ust. 1 pr. bank. Według oceny powoda jest to korzyść jaką uzyskała pozwana, która powinna także podlegać zwrotowi w ramach bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c.). Korzyść tę pozwany z niezrozumiałych względów wycenia jako oprocentowanie za udzielenie niezabezpieczonego kredytu złotowego za okres od uruchomienia do dnia spłaty (oprocentowanie przyjęte zgodnie ze statystyką Narodowego Banku Polskiego). Z tak zaprezentowanym stanowiskiem powoda nie sposób się zgodzić z następujących powodów.
Po pierwsze umowa kredytu zawarta przez strony znajduje swe podstawy w art. 69 pr. bank. Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Jest to umowa dwustronnie zobowiązująca, gdzie bank zobowiązany jest do udostępnienia kwoty środków pieniężnych kredytobiorcy na określony w umowie cel, a kredytobiorca zobowiązany jest do jej wykorzystania zgodnie z umową, jej zwrotu w terminach określonych w umowie wraz z odsetkami oraz do zapłaty prowizji. Są to zatem zobowiązania pieniężne ze ściśle określonym umową celem, którym odpowiadają świadczenia pieniężne w wykonaniu tych zobowiązań. Z definicji tej nie wynikają żadne świadczenia niepieniężne w szczególności polegające na zaniechaniu (powstrzymanie się od żądania zwrotu przez czas określony w umowie). W umowie określone są terminy spełnienia tych świadczeń pieniężnych dla stron umowy. Dla pozwanego banku jest to data uruchomienia (udostępniania) kwoty kredytu, natomiast dla powodów są to terminy płatności poszczególnych rat czy innych należności wynikających z umowy np. prowizji). Przedmiotem tej umowy jest zatem udostepnienie określonej kwoty kredytu, której zwrot następuje w określonym w umowie czasie, do wykorzystania przez kredytobiorcę na określony w umowie cel. Ma to szczególne znaczenie w przypadku umów kredytu hipotecznego związanego z finansowaniem nabycia bądź budowy określonej nieruchomości. Co więcej brak realizacji wskazanego celu w umowie wiąże się z określonymi skutkami dla kredytobiorcy w postaci wypowiedzenia lub obniżenia kwoty kredytu (art. 75 pr. bank). Bank także ma obowiązek kontrolowania »korzystania kwoty kredytu zgodnie z celem określonym w umowie a na kredytobiorcy ciąży obowiązek umożliwienia mu tej kontroli (art. 74 pr. bank.).
Określone zatem na podstawie art. 69 ust. I pr. bank. świadczenie banku polega zatem na udostepnieniu kwoty kredytu kredytobiorcy przez czas określony w umowie i na określony w umowie cel, — z czym wiąże się, w przypadku gdy kredytobiorca wykorzystuje kwotę kredytu na określony w umowie cel i spełnia swoje świadczenie zwrotu kwoty kredytu wraz z innymi należnościami zgodnie z umową, — brak możliwości żądania zwrotu kwoty kredytu przed terminem określonym w umowie. Nie może to jednak być traktowane jako świadczenie polegające na zaniechaniu żądania zwrotu udostępnionej kwoty kredytu.
Zarówno unieważnienie umowy kredytu z powodu niemożliwości jej wykonywania po wyeliminowaniu z jej treści niedozwolonych postanowień umownych, czy też stwierdzenie nieważności umowy, odnoszą skutek ex tunc. Oznacza to, że albo umowa od dnia zawarcia nie mogła być wykonywana z uwagi na występujące w niej klauzule umowne, albo traktowana jest jak niezawarta. Spełniane w oparciu o jej postanowienia świadczenia pieniężne, jako nienależne, nie mogą być rozumiane przez pryzmat czynności prawej ( która okazała się nieważna). Innymi słowy – powód nie udostępnił pozwanej kwoty kredytu jako kapitału, a spełnił świadczenie pieniężne bez podstawy prawnej. Podobnie pozwana - nie uiszczała rat kredytu oraz innych należności z tytułu nieważnej czynności prawnej, a jedynie świadczenia pieniężne bez podstawy prawnej. Nie możemy zatem mówić o udostępnionym kapitale lecz o świadczeniu nienależnym.
Powyższe argumenty odnoszą się również do przyczyn nieuwzględnienia roszczenia ewentualnego powoda. Potwierdzeniem powyższych rozważań jest także najnowsze orzecznictwo (...) w tej mierze – por wyrok z 7 grudnia 2023 roku C- 140/22
Żądanie sądowej waloryzacji – poza ewidentnie sprzecznym z celami Dyrektywy 13/93 ( o czym była mowa powyżej) - nie może również nastąpić z uwagi na treść art. 358 (1) § 4 kc ; waloryzacji nie mogą domagać się ci przedsiębiorcy, wierzyciele czy dłużnicy którzy prowadzą przedsiębiorstwo w znaczeniu przedmiotowym, gdy świadczenie pozostaje w związku z jego prowadzeniem. Powodowy Bank jako przedsiębiorca nie może zatem domagać się waloryzacji sądowej udzielonego przez siebie w ramach swej działalności kredytu. ( tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017 roku sygn. akt I ACa 447/17).
Sąd w tym miejscu nie podziela poglądu zaprezentowanego w wyroku Sądu Najwyższego z 23 sierpnia 2012 roku ( sygn. akt I CSK 31/12) a stwierdzającego, że : „świadczenie pieniężne spełnione w następstwie obowiązku wzajemnych świadczeń z nieważnej umowy wzajemnej nie jest świadczeniem związanym z prowadzeniem przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 358 ( 1) § 4 kpc”. O ile można powyższy pogląd zaakceptować przy założeniu równorzędności stron stosunku prawnego, to w relacji przedsiębiorca ( bank) – konsument ( gdzie tej równorzędności brak- na co wskazują uzasadnienia wyroków stwierdzających nieważność umów kredytowych hipotecznych w (...)) należy odmówić mu racji.
Odmienny kierunek wykładni tej regulacji ( a prezentowany przez tut Sąd) wynika właśnie z okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i przyczyn stwierdzenia nieważności umowy. Jest ona ściśle związana z kryterium podmiotowym, rozumianym w ten sposób, że oto bank jako podmiot profesjonalny, wyspecjalizowany na rynku finansowym, posiadającym narzędzia do sporządzania szczegółowych analiz i prognoz ekonomicznych i finansowych, z pełną premedytacją i wiedzą, wykorzystując swą silniejszą pozycję, wprowadza do stworzonych przez siebie wzorców umów, nie podlegające jakimkolwiek negocjacjom, postanowienia abuzywne. Po drugiej zaś stronie umowy mamy konsumenta – osobę fizyczną, nie mogąca w żadnej mierze dorównać bankowi w czy to w możliwości analiz finansowych, skutków ekonomicznych i prawnych zawieranej przez siebie umowy, działającego w zaufaniu do instytucji finansowej, która oferuje jej produkt ( zawarcie umowy kredytowej hipotecznej waloryzowanej kursem (...)) przedstawiany jako jedyna możliwość uzyskania przez nią kredytu ( informowanie konsumenta o nieposiadaniu zdolności kredytowej w PLN lub wprawdzie posiadanie ale nie na kwotę żądaną), przedstawianą wyłącznie w superlatywach, jako bardzo korzystną możliwość sfinansowania zakupu lokalu mieszkalnego. Już powyższe wskazuje, że całkowicie sprzecznym z ideą sprawiedliwości, zasady równości stron stosunku cywilnoprawnego i stanowiące nadużycie prawa podmiotowego jest żądanie przez ową instytucję waloryzacji sądowej.
Za prof. U. D. należy zatem w tym miejscu wskazać, że : „Dyrektywa (...) i jej interpretacja w acquis communautaire są silnie naznaczona myślą o pierwotnej naganności strony posługującej się (i to w działaniu profesjonalnym, stale) klauzulami abuzywnymi. Staranie o oczyszczenie obrotu z takich praktyk jest dominantą wspomnianego acquis commiunotere. Zatem nie tyle troska o dobro konkretnego kredytobiorcy i okoliczności jego dotyczące, są decydujące dla aksjologii dyrektywy (...), ile oczekiwanie skutku prewencyjnego dla całego obrotu, jakie ma sprowadzić rygoryzm konsekwencji jakie dotykają kredytodawcy. Dlatego trafiają w próżnię argumenty o tym, że kredyty na budowę mieszkań i domów biorą wszak ludzie zamożni, nie „zasługujący” na miano „słabych konsumentów”. Nie chodzi tu przecież o aksjologię motywowaną cechami kredytobiorców, lecz o ochronę przed nagannymi praktykami obrotu jako takiego”( por. op.cit.).
Powyższe względy zadecydowały o oddaleniu powództwa.
Jednocześnie Sąd obciążył powoda całością kosztów procesu na podstawie art. 100 k.p.c. W wyroku z dnia 13 lipca 2023 r., C-35/22, C. B., (...) wyjaśnił (por. pkt 32- 37), że jeżeli nieuczciwy charakter niektórych standardowych warunków został stwierdzony w utrwalonym orzecznictwie krajowym, to można również oczekiwać od instytucji bankowych, że podejmą inicjatywę polegającą na zwróceniu się do swoich klientów, których umowy zawierają takie warunki, przed wytoczeniem przez nich jakiegokolwiek powództwa do sądu, w celu uchylenia skutków tych warunków. Nie można zarzucać konsumentowi, że wystąpił do sądu w celu wykonania praw zagwarantowanych mu przez dyrektywę (...) w przypadku bezczynności przedsiębiorcy, pomimo stwierdzenia w utrwalonym orzecznictwie krajowym nieuczciwego charakteru analogicznych warunków, które powinno było skłonić tego przedsiębiorcę do zwrócenia się z własnej inicjatywy do owego konsumenta i do niezwłocznego położenia kresu skutkom tego nieuczciwego warunku. Podobnie o zagadnieniu kosztów procesu i rozumieniu pojęcia złej wiary przedsiębiorcy, w ujęciu procesowym, Trybunał Sprawiedliwości wypowiedział się również w wyroku z 22 września 2022 r., C 215/21.
W niniejszej sprawie zachowanie przedsiębiorcy polegające na odmowie dobrowolnego rozliczenia się z nieważnej umowy zmusiło konsumentów do wieloletniego dochodzenia racji na drodze sądowej. Następnie, Bank wystąpił z pozwem o zwrot kapitału, w ten sposób wikłając powodów w drugie postępowanie przed sądem. Co więcej, nawet po wytoczeniu powództwa o zwrot kapitału bank w obu sprawach podnosił, że umowa jest ważna, tym samym dając wyraz braku woli dobrowolnego rozliczenia się z konsumentami, mimo zapadających kolejnych orzeczeń (wyrok w sprawie C-260/18, D., wyrok C-212/20, wyrok w połączonych sprawach C-80/21 do C-82/21) i ujednolicenia się orzecznictwa Sądu Najwyższego. Podkreślić przy tym trzeba, że pozwany, dysponujący odpowiednią obsługą prawną, miał możliwość oceny umowy w świetle wyroków (...) oraz uchwały SN w sprawie III CZP 6/21. Bez wątpienia znane są pozwanemu także liczne prawomocne wyroki wydane w jego własnych sprawach, gdzie wielokrotnie sądy potwierdzały nieważność analogicznych umów z powodu abuzywności ryzyka kursowego i klauzul przeliczeniowych. Pozwany był w stanie na tej podstawie wyciągnąć właściwe wnioski co do roszczeń zgłoszonych przez powodów, a jednak nie przyznał, że umowa jest nieważna, czym zmusił powodów do kontynuowania postępowania także w drugiej instancji oraz do podjęcia obrony w sprawie o zwrot kapitału.
Takie zachowanie przedsiębiorcy wyczerpuje przesłanki złej wiary w świetle wyroku (...) w sprawie C-35/22, C-902/24. Stanowi ono przejaw wykorzystywania przewagi instytucjonalnej i finansowej, jest obliczone na wydłużanie i utrudnianie konsumentom jako słabszym uczestnikom rynku drogi do uzyskania ochrony przed skutkami abuzywnych umów.
Sędzia Agnieszka Kluczyńska