sygn. III C 1312/22 12 marca 2026 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 12 marca 2026, sygn. III C 1312/22

Data orzeczenia 12 marca 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział III Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Tomasz Niewiadomski
Tagi
#Sąd Okręgowy w Warszawie #III Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt III C 1312/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 marca 2026 roku

Sąd Okręgowy w Warszawie, III Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Tomasz Niewiadomski

Protokolant: Wiktoria Krawczyk

po rozpoznaniu 12 marca 2026 roku w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa P. M.

przeciwko (...) Towarzystwu Ubezpieczeń spółce akcyjnej (...)z siedzibą w Warszawie (KRS (...))

o zapłatę (symbol 047)

I.  zasądza od pozwanego (...)Towarzystwa Ubezpieczeń spółki akcyjnej(...) z siedzibą w W. na rzecz powoda P. M. kwotę 78 000 (siedemdziesiąt osiem tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 lutego 2021 roku do dnia zapłaty;

II.  zasądza od pozwanego(...)Towarzystwa Ubezpieczeń spółki akcyjnej (...) z siedzibą w W. na rzecz powoda P. M. kwotę 9317 (dziewięć tysięcy trzysta siedemnaście) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sędzia Tomasz Niewiadomski

Sygn. akt III C 1312/22

UZASADNIENIE

wyroku z 12 marca 2026 roku

Pozwem z dnia 24 sierpnia 2022 roku ( data nadania przesyłki poleconej k. 69) powód P. M. wniósł o zasądzenie od pozwanego – (...) Towarzystwa Ubezpieczeń spółki (...) z siedzibą w W., kwoty 78 000 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 lutego 2021 roku do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu wskazał, że w czerwcu 2019 roku nabył od M. B.samochód osobowy marki B.z 2014 roku za kwotę 78 000 złotych wraz z kompletem dokumentów identyfikacyjnych, w tym dowodem rejestracyjnym i kartą pojazdu, zgodnych z numerem VIN widniejącym na pojeździe. Następnie, po kontakcie z przedstawicielem pozwanego dokonującym oględzin pojazdu, powód zawarł umowę ubezpieczenia obejmującą m.in. ryzyko kradzieży, ustalając sumę ubezpieczenia na kwotę 100 000 złotych. Pojazd został przerejestrowany, uzyskał nowy numer rejestracyjny, a pozwany wydał nową polisę ubezpieczeniową odzwierciedlającą aktualne dane pojazdu.

W dniu 29 grudniu 2020 roku doszło do kradzieży przedmiotowego pojazdu z parkingu w pobliżu miejsca zamieszkania powoda. Niezwłocznie zgłosił on szkodę ubezpieczycielowi oraz złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Pomimo spełnienia wszystkich obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia, pozwany odmówił wypłaty odszkodowania. Uzasadnił swoją decyzję umorzeniem postępowania przygotowawczego w dniu 31 marca 2021 roku oraz rzekomym wcześniejszym zniszczeniem pojazdu. Powód stanowczo zakwestionował te twierdzenia, wskazując, że nie istnieją dowody, aby przedmiotowy pojazd był wcześniej całkowicie zniszczony, a fakt umorzenia dochodzenia nie przesądza o braku popełnienia czynu zabronionego. Powód podkreślił również, że pojazd znajdował się w jego faktycznym posiadaniu i użytkowaniu, co potwierdzają zeznania świadków, monitoring, badania techniczne, dokumentacja rejestracyjna oraz czynności wykonywane przez Policję.

Pozwany - (...) Towarzystwo Ubezpieczeń spółka akcyjna (...) z siedzibą w W., w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany przyznał, że był ubezpieczycielem pojazdu, jednak odmówił wypłaty odszkodowania, twierdząc, że pojazd przyjęty do ubezpieczenia był innym samochodem niż deklarowany przez powoda, rzekomo całkowicie zniszczonym w 2018 roku. Wskazał również, że umorzenie dochodzenia w sprawie kradzieży oraz zgromadzone dowody nie potwierdzają zasadnie zdarzenia ubezpieczeniowego ( odpowiedź na pozew k. 81 – 85).

Powód w replice na odpowiedź na pozew podtrzymał swoje stanowisko, wskazując, że wszystkie okoliczności faktyczne i dowodowe jednoznacznie potwierdzają jego prawo do odszkodowania oraz zasadność wniesionego roszczenia. Wskazał, że argumenty pozwanego dotyczące rzekomego wcześniejszego zniszczenia pojazdu nie znajdują oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym i nie podważają jego faktycznego posiadania pojazdu ani spełnienia obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia ( replika k. 104-108). Ponadto w kolejnym piśmie doprecyzował omyłki pisarskie dotyczące daty nabycia pojazdu i naliczania odsetek ( pismo przygotowawcze k. 162 – 164). Na rozprawie w dniu 12 marca 2026 roku powód ponownie podtrzymał swoje stanowisko ( protokół rozprawy k. 187-188).

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny :

P. M. jest przedsiębiorcą i prowadzi sklep spożywczy w Ł.. W połowie 2019 roku podjął decyzję o zakupie nowego samochodu. Jego zainteresowanie wzbudziła oferta sprzedaży pojazdu B. (...)z 2014 roku, sedan, koloru czarnego, z silnikiem diesel o pojemności 2.0 i skórzaną tapicerką, zamieszczona w serwisie (...) przez M. B.. Spełniała ona wstępnie jego oczekiwania - zarówno pod względem wyposażenia, jak warunków technicznych pojazdu. P. M. nie znał wcześniej M. B., nie spotkał go osobiście i nie posiadał z nim wspólnych znajomych ( zeznania B. M. k. 143 – 144; zeznania P. M. k. 187 – 187v).

Po nawiązaniu kontaktu telefonicznego umówili się oni na spotkanie 21 czerwca 2019 roku w okolicach W. w celu obejrzenia pojazdu. Sprawiał on wrażenie w pełni sprawnego technicznie, był kompletny i posiadał oznaczenia identyfikacyjne typowe dla tej marki i modelu. Sprzedawca oświadczył, że pojazd został w przeszłości sprowadzony z N., ale posiadał już (...) tablice rejestracyjne: (...). Nie udzielił on dodatkowych informacji o swojej działalności zawodowej ani szczegółach osobistych. Pojazd miał posiadać numer VIN: (...). Został on jednak naniesiony nieoryginalnie, gdyż był płytki w dotyku ( fotografia k. 34). Tymczasem oryginalny numer VIN jest nanoszony laserowo i pozostawia charakterystyczną poświatę ( kopia opinii z badań mechanoskopijnych k. 58 – 62, k. 80 dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ).

P. M. sprawdził numer VIN znajdujący się na podszybiu pojazdu, nie weryfikując jednak historii pojazdu w systemach informatycznych ani rejestrach policyjnych. Nie udał się również na stację diagnostyczną w celu dodatkowej weryfikacji pojazdu. W trakcie oględzin towarzyszył mu jego kolegą posiadający wiedzę motoryzacyjną. Odbyli także jazdę próbną, która nie wykazała żadnych nieprawidłowości.

Następnie P. M. zawarł z M. B. umowę sprzedaży tego pojazdu. M. B. oświadczył w niej, że jest właścicielem pojazdu, który jest wolny od wad prawnych oraz praw osób trzecich i nie stanowi on przedmiotu zabezpieczenia. Cena za ten pojazd została ustalona na kwotę 78 000 złotych i została uiszczona gotówką. Pojazd został wydany kupującemu wraz z kompletem dokumentów oraz jednym oryginalnym kluczykiem B., który nie nosił śladów mechanicznego kopiowania Nie przekazano książki serwisowej pojazdu ( umowa sprzedaży k. 18; zeznania P. M. k. 187 – 187v).

Niezwłocznie po zakupie, tj. 29 czerwca 2019 roku, P. M. zawarł z (...) Towarzystwa (...) spółką akcyjną (...) z siedzibą w W. umowę ubezpieczenia pojazdu stwierdzoną polisą nr (...). Miała ona obowiązywać do 28 czerwca 2020 roku i obejmowała także szkody z tytułu kradzieży ( polisa k. 20). Umowa ta została zawarta za pośrednictwem agenta ubezpieczeniowego –B. P.. Przed zawarciem tej umowy obejrzał on pojazd i sporządził stosowną dokumentację fotograficzną. Potwierdzała ona naniesiony na pojazd numer VIN oraz jego stan techniczny. W trakcie oględzin nie stwierdzono żadnych uszkodzeń ani nieprawidłowości ( dokumentacja fotograficzna k. 27 – 28; zeznania B. P. k. 142v – 143, zeznania B. M. k. 143 – 144). Następnie 10 października 2019 roku pojazd został przerejestrowany w Starostwie Powiatowym w S.. Otrzymał tam zalegalizowane znakiem legalizacyjnym (...) tablice rejestracyjne o numerze: (...) nalepkę kontrolną oraz kartę pojazdu nr (...) (karta informacyjna pojazdu k. 38, decyzja k. 40, kopia pozwolenia czasowego k. 39 – 39v dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ).

P. M. użytkował pojazd codziennie, zgodnie z jego przeznaczeniem. Służył on zarówno do celów zawodowych, w tym dojazdów do sklepu, jak i prywatnych, w tym wyjazdów rekreacyjnych na działkę poza miastem. Był także wykorzystywany przez członków jego rodziny, natomiast nie był użyczany osobom trzecim. Fakt codziennego korzystania z pojazdu obserwowali sąsiedzi oraz członkowie rodziny. Samochód był zwykle parkowany przy ulicy pod domem lub na podwórku, w okolicach niezbyt bezpiecznych. P. M. użytkował pojazd w dobrej wierze, zachowując należytą staranność przy jego nabyciu, rejestracji i eksploatacji. Samochód istniał fizycznie, posiadał pełne wyposażenie i podzespoły mechaniczne oraz był zdolny do normalnej eksploatacji w ruchu drogowym ( zeznania B. P. k. 142v – 143, zeznania P. A. k. 143; zeznania B. M. k. 143 – 144; zeznania W. S. k. 174 – 174v; zeznania J. B. k. 175; zeznania A. R. k. 175 – 176; zeznania P. M. k. 187 – 187v).

W dniu 17 grudnia 2019 roku, podczas poruszania się tym pojazdem, P. M. został poddany kontroli radarowej przez funkcjonariuszy Policji. Z uwagi na przekroczenie dopuszczanej prędkości otrzymał mandat karny i czasowo zatrzymano jego prawo jazdy ( kopia zaświadczenia Komendanta Komisariatu Policji w T. k. 66). Z kolei w dniu 12 czerwca 2020 roku P. M. poddał samochód okresowemu badaniu technicznemu, które zakończyło się wynikiem pozytywnym. W jego trakcie musiał być weryfikowany numer VIN pojazdu ( kopia zaświadczenia k. 68; historia pojazdu k. 35v dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ).

Następnie 29 czerwca 2020 roku, P. M. zawarł z (...) Towarzystwa Ubezpieczeń spółką (...) z siedzibą w W. umowę ubezpieczenia tego pojazdu stwierdzoną polisą nr (...). Miała ona obowiązywać do 28 czerwca 2021 roku i obejmowała także szkody z tytułu kradzieży ( polisa k. 23-24).

W dniu 29 grudnia 2020 roku P. M. poruszał się tym pojazdem ( fotografia k. 66), a następnie zaparkował go niedaleko domu. Po kilku godzinach udał się na spacer z wnukiem i wtedy stwierdził brak tego pojazdu. Niezwłocznie powiadomił o tym zarówno organy ścigania, składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa ( zeznania P. A. k. 143; protokół zawiadomienia o przestępstwie k. 3 – 7 dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ). W efekcie zostało wszczęte dochodzenie o sygn. (...) nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Ł. W jego toku ustalono szereg istotnych faktów. Wynikało z nich, że pojazd o numerze VIN identycznym jak ww. pojazdu, został zakupiony przez M. B. 7 stycznia 2019 roku za kwotę 5 200 złotych ( k. 44 dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ). Pojazd nabyty przez P. M. posiadał nieoryginalnie naniesiony numer VIN, który był płytki w dotyku. Z kolei oryginalny numer VIN jest nanoszony laserowo i pozostawia charakterystyczną poświatę po wykonaniu znaku ( kopia opinii z badań mechanoskopijnych k. 58 – 62, k. 80 dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ).

Badania kryminalistyczne wykazały natomiast, że kluczyk posiadany przez P. M. miał cechy klucza oryginalnego, typowego dla pojazdów marki B.. Podczas badań awaryjnego klucza nie ujawniono śladów charakterystycznych dla mechanicznego kopiowania zarysów jego grani roboczych. W kluczu zapisany był numer VIN pojazdu (...) i nie ujawniono śladów jego uszkodzeń elektronicznych czy mechanicznych. Ostatnia aktualizacja klucza w pojeździe miała miejsce 29 grudnia 2020 roku o godz. 15:10 przy przebiegu 207 409 kilometrów ( k. 83–87 dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ).

W dniu 1 stycznia 2021 roku P. M. zgłosił (...) Towarzystwa Ubezpieczeń spółki (...) szkodę w postaci kradzieży pojazdu. Pomimo tego ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, uzasadniając to tym, że pojazd został wcześniej całkowicie spalony, a zatem nie mógł być własnością zgłaszającego ( decyzja k. 44–47). Postępowanie karne w sprawie kradzieży zostało umorzone z uwagi na brak danych uzasadniających popełnienie przestępstwa ( postanowienie k. 95 – 96 dołączonych akt dochodzenia o sygn. (...) ).

P. M. nie odzyskał nigdy ww. pojazdu. Nie otrzymał też odszkodowania z tytułu jego utraty ( zeznania P. M. k. 187 – 187v).

* * * * * * *

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dowody złożone do akt niniejszej sprawy przez strony, a także dokumenty zgromadzone w dołączonych aktach dochodzenia o sygn. (...) nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową Ł. W odniesieniu do części dokumentów strony nie zakwestionowały rzetelności ich sporządzenia ani nie żądały przedłożenia ich oryginałów (art. 129 kpc). Również Sąd, dokonując ich oceny z urzędu, nie dopatrzył się okoliczności podważających ich autentyczność, wiarygodność ani mocy dowodowej. Dokumenty te, oceniane łącznie, tworzyły spójny, logiczny i korespondujący ze sobą materiał dowodowy, który nie budził wątpliwości w świetle zasad doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej.

Na szczególne podkreślenie zasługiwało znaczenie dokumentów z postępowania przygotowawczego. To właśnie one pozwoliły na pełne odtworzenie rzeczywistego przebiegu zdarzeń, w szczególności w zakresie pochodzenia pojazdu, nieoryginalnego naniesienia numeru VIN oraz okoliczności związanych z jego utratą. Dokumenty te, sporządzone przez uprawnione organy w ramach ich kompetencji, miały walor obiektywnego źródła informacji i pozostawały w pełnej zgodności z pozostałym materiałem dowodowym.

Odnosząc się do kserokopii dokumentów, Sąd miał na uwadze, że choć nie stanowią one dokumentów w rozumieniu art. 243 1kpc, to jednak – zgodnie z aktualnym stanem prawnym – mogą stanowić inny środek dowodowy w rozumieniu art. 308 kpc. Kserokopia jest bowiem zapisem obrazu dokumentu i może stanowić dowód pośredni co do istnienia dokumentu o określonej treści. Co więcej, niepoświadczona za zgodność z oryginałem kserokopia może być podstawą ustaleń faktycznych, zwłaszcza gdy brak jest możliwości przedstawienia oryginału dokumentu, a jej treść nie jest kwestionowana przez strony. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w orzecznictwie (w tym w wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 4 listopada 2020 roku, I ACa 587/19, Legalis nr 2508314).

Sąd oparł się również na zeznaniach powoda P. M., które uznał za w pełni wiarygodne. Były one logiczne, konsekwentne i znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Powód w sposób spójny przedstawił zarówno okoliczności nabycia pojazdu, jak i jego późniejszego użytkowania oraz utraty. Brak było podstaw do przyjęcia, że jego relacja była nieszczera bądź dostosowana do potrzeb niniejszego postępowania ( zeznania powoda k. 187 – 187v).

Świadek B. M.– żona powoda – potwierdziła, że powód pozostawał w posiadaniu ww. samochodu marki B.oraz że doszło do jego kradzieży. Wskazała również, iż sama korzystała z przedmiotowego pojazdu. Zeznała ponadto, że samochód przechodził badanie okresowe i w okresie jego użytkowania nie występowały żadne problemy związane z jego stanem technicznym ( k. 143–144).

Świadek B. P. – agent ubezpieczeniowy – wskazał, że był odpowiedzialny za zawarcie umowy ubezpieczenia pojazdu. Zeznał, iż samochód został poddany oględzinom, sporządzono jego dokumentację fotograficzną, a przedstawione dokumenty identyfikujące pojazd nie budziły żadnych zastrzeżeń. Podkreślił również, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do stanu pojazdu istniał obowiązek ich zgłoszenia, czego w niniejszej sprawie nie odnotowano ( k. 142–143).

Z kolei świadkowie P. A., W. S., J. B.oraz A. R. potwierdzili, że widywali pojazd będący w posiadaniu powoda, a następnie powzięli wiedzę o jego kradzieży. Świadkowie J. B.oraz W. S.wskazali ponadto, że podróżowali tym samochodem wspólnie z powodem ( k. 143, k. 174–176). Zeznania świadków były spójne, wzajemnie się uzupełniały i pozostawały w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania ich wiarygodności.

Na pełną aprobatę zasługiwała również sporządzona w toku postępowania przygotowawczego opinia kryminalistyczna z zakresu mechanoskopii, która została sporządzona w sposób rzetelny, jasny i wyczerpujący. Jej wnioski pozostawały w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym i miały istotne znaczenie dla ustalenia charakteru kluczyka pojazdu oraz jego powiązania z przedmiotowym samochodem.

Dodatkowo należy wskazać, że pozwany nie kwestionował wartości pojazdu określonej przez powoda na kwotę 78 000 złotych. Sąd zobowiązał pełnomocnika pozwanego do zajęcia stanowiska w tym zakresie na rozprawie w dniu 6 listopada 2025 roku ( postanowienie k. 176), wyznaczając termin 14 dni. Zobowiązanie to zostało doręczone pełnomocnikowi pozwanego w dniu 13 listopada 2025 roku ( epo k. 179), jednakże w zakreślonym terminie nie zajął on żadnego stanowiska. W konsekwencji, wobec braku zaprzeczenia tej okoliczności, należało uznać ją za przyznaną w rozumieniu art. 230 kpc, co zwalniało Sąd z obowiązku prowadzenia dalszego postępowania dowodowego w tym zakresie.

Reasumując, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był kompletny, spójny i wzajemnie się uzupełniał, co pozwoliło Sądowi na dokonanie jednoznacznych ustaleń faktycznych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo jest zasadne i zasługuje uwzględnienie. Podstawę merytorycznego rozstrzygnięcia podjętego w niniejszej sprawie stanowił materiał procesowy (tzn. fakty i dowody) zebrany w toku postępowania, o czym przesądza treść art. 316 § 1 i art. 328 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku – Kodeks postępowania cywilnego (tj. Dz. U. z 2024 roku, poz. 1568, powoływany dalej w skrócie jako kpc). Jednak zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2025 roku, poz. 1071 ze zm., powoływany dalej w skrócie jako kc) oraz art. 232 kpc to strony obowiązane są wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Powyższe przepisy stanowią normatywną podstawę zasady kontradyktoryjności, zgodnie z którą ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego. To one są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania, do nich należy gromadzenie materiału i wreszcie to one ponoszą odpowiedzialność za jego wynik ( vide: uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76, str. 37).

W niniejszej sprawie bezsporne było zawarcie przez strony umowy ubezpieczenia od kradzieży stwierdzonej polisą nr (...), która obowiązywała do 28 czerwca 2021 roku. Składka z tytułu tej umowy została terminowo opłacona przez powoda. Nie budziło zatem wątpliwości, że wypełnił on swoje podstawowe obowiązki wynikające z umowy, co stanowiło punkt wyjścia do dalszej oceny stanu faktycznego i analizy prawnej. Oś sporu koncentrowała się natomiast na faktycznej kradzieży pojazdu oraz na kwestii identyfikacyjnej – czy posiadanie przez pojazd innego numeru VIN niż podany we wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia, mogło zwalniać ubezpieczyciela od obowiązku wypłaty odszkodowania. Innymi słowy, zasadniczym pytaniem pozostawało, czy umowa ubezpieczenia zachowywała swoją ważność i skuteczność ochrony w sytuacji, gdy tylko ten numer identyfikacyjny pojazdu różnił się od tego wskazanego w dokumentacji ubezpieczeniowej, przy zachowaniu dotychczasowych obowiązków stron.

Przystępując do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy należy w pierwszej kolejności wskazać, że umowa, potocznie określana mianem „auto - casco”, stanowi dobrowolne ubezpieczenie komunikacyjne. Jej istotą jest zapewnienie ochrony od szeregu ryzyk dotyczących samochodu w zakresie określonym przez strony, najczęściej obejmujących jego uszkodzenie lub kradzież. Zakres ochrony określają postanowienia umowy oraz ogólne warunki ubezpieczenia (OWU), które stanowią ramy prawne relacji między ubezpieczycielem a ubezpieczającym i wymagają wykładni stosownie do standardów ubezpieczeniowych i praktyki orzeczniczej.

Normatywną podstawę funkcjonowania tego rodzaju umowy stanowi art. 805 kc. Zgodnie z jego § 1, ubezpieczyciel zobowiązuje się do spełnienia świadczenia w razie zajścia zdarzenia przewidzianego w umowie, natomiast ubezpieczający do zapłaty składki. W przypadku kradzieży pojazdu świadczenie ubezpieczyciela polega na wypłacie odszkodowania odpowiadającego wartości utraconego pojazdu (§ 2 pkt 1). Obowiązek świadczenia przez ubezpieczyciela jest zatem ściśle powiązany z zasadą wzajemności świadczeń, stanowiąc fundament stosunku ubezpieczeniowego.

Umowa ubezpieczenia podlega również ogólnym zasadom dotyczącym zobowiązań, w tym regułom odpowiedzialności kontraktowej (art. 361–363 kc). Postanowienia umowy lub OWU sprzeczne z przepisami kodeksowymi są nieważne, chyba że przepisy przewidują wyjątki (art. 807 kc). Wykładnia postanowień umowy i OWU powinna uwzględniać treść umowy, intencje stron, charakter zdarzenia objętego ochroną oraz powszechnie przyjęte standardy rynkowe i orzecznicze w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych.

1. Status własności pojazdu po stronie powoda (art. 169 kc)

Podstawową kwestią wymagającą ustalenia w niniejszej sprawie było określenie statusu prawnego pojazdu stanowiącego przedmiot umowy ubezpieczenia, a w szczególności ustalenie, czy powód był jego właścicielem w rozumieniu art. 169 Kodeksu cywilnego. Nabył on ww. samochód w drodze umowy sprzedaży zawartej w ramach zwykłego obrotu cywilnoprawnego. W momencie nabycia pojazd posiadał pełen komplet dokumentów niezbędnych do jego identyfikacji i legalnego użytkowania, w tym dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu, które w obrocie prawnym stanowią podstawowe dokumenty określające przynależność i dane techniczne pojazdu. Dokumenty te były zgodne z oznaczeniami faktycznego pojazdu, w tym numerem identyfikacyjnym VIN.

Powód objął pojazd w posiadanie i korzystał z niego w sposób typowy dla właściciela. Sam fakt korzystania, regularnego parkowania w miejscu zamieszkania, przeprowadzania okresowych przeglądów technicznych, jak również używania pojazdu przez członków rodziny, w tym przez żonę powoda, potwierdza, że powód faktycznie władał samochodem i sprawował nad nim władzę jak właściciel. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, aby powód posiadał świadomość nieprawidłowości w oznaczeniach identyfikacyjnych pojazdu, w tym numeru VIN.

Dlatego w realiach niniejszej sprawy zastosowanie znajduje art. 169 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym nabywca rzeczy ruchomej, obejmując ją w posiadanie i działając w dobrej wierze, uzyskuje własność tej rzeczy od chwili jej wydania, nawet jeśli osoba przenosząca nie była uprawniona do rozporządzania rzeczą. W analizowanej sytuacji powód spełnia wszystkie przesłanki wskazane w tym przepisie:

nabył rzecz ruchomą – ww. samochód marki B., wyposażony w kompletną dokumentację, w tym dowód rejestracyjny i kartę pojazdu;

objął pojazd w posiadanie, korzystając z niego i sprawując nad nim władzę w sposób typowy dla właściciela;

działał w dobrej wierze, nie mając świadomości jakichkolwiek wad prawnych ani technicznych, które mogłyby budzić wątpliwości co do legalności nabycia pojazdu. Za ich brakiem przemawiało dodatkowo oświadczenie M. B. zawarte w pkt. 2 umowy sprzedaży ( k. 18).

Niezależnie od tego należy podkreślić, że dobra wiara powoda jest potwierdzona szeregiem okoliczności faktycznych oraz domniemaniem wynikającym z art. 7 kc. Samochód był kompletny, sprawny technicznie i wyposażony w oryginalny kluczyk, w którym znajdował się zapisany numer VIN odpowiadający temu, który widniał w dokumentacji pojazdu i we wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia. Klucz nie nosił żadnych śladów mechanicznego kopiowania ani ingerencji elektronicznej – brak było oznak dorabiania czy manipulacji, a jego transponder działał poprawnie z immobilizerem pojazdu. Takie okoliczności potwierdzają, że powód nabył samochód w sposób prawidłowy, a pojazd funkcjonował w sposób typowy, nie budząc wątpliwości co do jego identyfikacji. W świetle powyższego należy uznać, że powód był właścicielem pojazdu w rozumieniu art. 169 kc, a jego status prawny pozwalał na zawarcie umowy ubezpieczenia, skuteczne dochodzenie roszczeń z niej wynikających oraz wykonywanie wszelkich uprawnień właścicielskich wobec pojazdu.

2. Objęcie ochroną ubezpieczeniową

Przed zawarciem umowy ubezpieczenia samochód został poddany oględzinom przez agenta ubezpieczeniowego pozwanego - B. P., który sprawdził oznaczenia identyfikacyjne, stan techniczny pojazdu oraz dokumenty. Następnie ubezpieczyciel przyjął pojazd do ochrony, akceptując jego stan i przyjmując składki ubezpieczeniowe, co w praktyce oznaczało akceptację ryzyka oraz potwierdzenie, że przedmiot ubezpieczenia spełnia warunki objęcia ochroną.

W tym kontekście należy podkreślić, że ex post nie można uchylać się od odpowiedzialności w sytuacji, gdy ubezpieczyciel dobrowolnie przyjął pojazd do ubezpieczenia i akceptował składki. Moment przyjęcia pojazdu i akceptacji składek stanowi punkt odniesienia, w którym ubezpieczyciel miał możliwość weryfikacji stanu pojazdu oraz jego oznaczeń identyfikacyjnych. Jeżeli w tym momencie nie zgłoszono zastrzeżeń ani nie podjęto działań mających na celu odnowienie ochrony lub wykluczenie ryzyka, to późniejsze twierdzenia o nieprawidłowościach nie mogą skutkować uchyleniem odpowiedzialności.

Zakres ochrony umowy autocasco wynika zarówno z treści samej umowy, jak i Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU), które stanowią ramy prawne stosunku ubezpieczeniowego. Postanowienia te określają, jakie ryzyka są objęte ochroną, w tym w szczególności kradzież, uszkodzenia mechaniczne, zdarzenia losowe oraz odpowiedzialność ubezpieczyciela w przypadku powstania szkody. W niniejszej sprawie zdarzenie w postaci kradzieży samochodu mieściło się w katalogu ryzyk objętych ochroną, a powód wypełnił swoje obowiązki wynikające z umowy, w tym terminowo opłacał składki.

Istotą umowy autocasco jest zapewnienie ochrony ubezpieczonemu w zakresie określonym umową i OWU. Przyjęcie pojazdu przez ubezpieczyciela wraz z akceptacją składek oznacza, że ubezpieczyciel zaakceptował ryzyko i zobowiązał się do świadczenia w przypadku wystąpienia szkody, zgodnie z art. 805 kc.

3. Obowiązki informacyjne powoda i dobra wiara (art. 815 kc)

Kolejnym kluczowym zagadnieniem była ocena realizacji obowiązków informacyjnych powoda wobec ubezpieczyciela oraz jego dobra wiara przy nabyciu i użytkowaniu pojazdu. Zgodnie z art. 815 Kodeksu cywilnego ubezpieczający jest zobowiązany do podania ubezpieczycielowi wszystkich znanych sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel pytał w formularzu oferty lub w innych pismach przed zawarciem umowy. W przypadku zawarcia umowy przez przedstawiciela, obowiązek ten rozciąga się również na niego i obejmuje okoliczności jemu znane.

Jednak przepis przewiduje także mechanizm ochronny: jeśli ubezpieczyciel zawarł umowę pomimo braku odpowiedzi na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne. Zasadniczo celem art. 815 kc jest ochrona interesu ubezpieczyciela poprzez zapewnienie mu dostępu do informacji istotnych dla oceny ryzyka, przy jednoczesnym zachowaniu zasady dobrej wiary ubezpieczającego.

W niniejszej sprawie powód nabył pojazd wraz z kompletem dokumentów, w tym dowodem rejestracyjnym i kartą pojazdu. Dokumenty te nie budziły wątpliwości ani nie wskazywały na jakiekolwiek nieprawidłowości w oznaczeniach identyfikacyjnych. Pojazd był kompletny, posiadał sprawny układ napędowy, instalację elektryczną oraz system immobilizera, a kluczyk przypisany do pojazdu:

był oryginalny, nie nosił żadnych śladów mechanicznego kopiowania ani ingerencji;

posiadał wbudowany transponder, w którym zapisany był numer VIN zgodny z dokumentacją ubezpieczeniową;

nie wykazywał żadnych śladów elektronicznego uszkodzenia czy manipulacji, które mogłyby wzbudzić podejrzenia co do autentyczności pojazdu lub jego identyfikacji. Te okoliczności jednoznacznie świadczą o tym, że powód działał w dobrej wierze, nie posiadając wiedzy o ewentualnym przeszczepie numeru VIN ani innych wadach pojazdu. Brak takich informacji sprawiał, że w świetle art. 7 kc powód należycie korzystał z domniemania dobrej wiary.

Warto podkreślić, że ex post nie można przypisać powodowi odpowiedzialności za niewykrycie subtelnych różnic w oznaczeniu VIN, wymagających specjalistycznej wiedzy technicznej. Przeciętny uczestnik obrotu gospodarczego, jakim był powód, nie dysponuje narzędziami ani doświadczeniem pozwalającym na wykrycie, czy numer VIN został wybity fabrycznie, grawerowany laserowo czy przeszczepiony. Fakt, że numer VIN zapisany był w transponderze kluczyka i był zgodny z umową, dodatkowo potwierdza, że powód nie miał możliwości wykrycia potencjalnego przeszczepu ani wprowadzenia ubezpieczyciela w błąd.

Dodatkowo, pojazd był poddawany okresowym badaniom technicznym w profesjonalnej stacji diagnostycznej, a diagności nie zgłosili żadnych zastrzeżeń co do numeru VIN ani stanu technicznego samochodu. Fakt, że osoby zawodowo uprawnione do weryfikacji pojazdu nie wykryły nieprawidłowości, jednoznacznie potwierdza, że powód działał zgodnie z zasadami należytej staranności.

Podsumowując, powód spełnił wszystkie przesłanki wynikające z art. 815 kc: podał wszystkie znane sobie okoliczności istotne dla ubezpieczyciela, nie mógł samodzielnie wykryć ewentualnych subtelnych manipulacji przy numerze VIN, w toku użytkowania pojazdu nie stwierdził żadnych oznak nieprawidłowości, a pojazd był poddawany profesjonalnym badaniom diagnostycznym bez zastrzeżeń.

4. Status rzeczywistego przedmiotu ubezpieczenia i oględziny pojazdu przez agenta ubezpieczeniowego

Kolejnym elementem analizy Sądu było ustalenie, czy pojazd stanowił rzeczywisty przedmiot ubezpieczenia oraz ocena działań ubezpieczyciela w kontekście przyjęcia ryzyka ubezpieczeniowego. Umowa ubezpieczenia dotyczy rzeczywiście istniejącej rzeczy ruchomej, która ma określoną wartość ekonomiczną i może być przedmiotem ochrony ubezpieczeniowej.

W niniejszej sprawie ww. pojazd będący przedmiotem umowy AC:

miał unikalny numer rejestracyjny (...) wskazany w polisie (...) ( polisa k. 23-24); tablice rejestracyjne był zalegalizowane znakiem nr (...) i nalepką kontrolną;

był kompletny i sprawny technicznie, posiadał działający układ napędowy, instalację elektryczną, system immobilizera, a także wszystkie elementy wyposażenia wymagane do jego prawidłowego funkcjonowania;

był regularnie poddawany okresowym badaniom technicznym, które nie wykazały żadnych usterek ani nieprawidłowości mogących budzić wątpliwości co do jego stanu technicznego;

posiadał oryginalny kluczyk, wyposażony w transponder, w którym zapisany był numer VIN zgodny z dokumentacją ubezpieczeniową; klucz nie wykazywał śladów mechanicznego kopiowania ani ingerencji elektronicznej, co dodatkowo potwierdza jego autentyczność i brak możliwości samodzielnego wykrycia ewentualnych manipulacji przez powoda;

był faktycznie użytkowany przez powoda oraz członków jego rodziny, co potwierdzają zarówno dokumenty, jak i zeznania świadków, wskazujące na normalne, codzienne korzystanie z pojazdu;

Przed zawarciem umowy ubezpieczenia pojazd został poddany szczegółowym oględzinom przez agenta ubezpieczeniowego działającego w imieniu pozwanego. Agent dokonał wizualnej oceny pojazdu, obejmującej: weryfikację stanu technicznego pojazdu, sprawdzenie oznaczeń identyfikacyjnych, w tym numeru VIN, ocenę kompletności pojazdu, w tym wyposażenia i dokumentów rejestracyjnych oraz stwierdzenie, że pojazd jest zdolny do normalnego użytkowania i nie budzi zastrzeżeń co do swojego stanu prawnego ani faktycznego. Wiedza agenta ubezpieczeniowego, który reprezentuje pozwanego, jest przypisywana ubezpieczycielowi, co wynika z zasad reprezentacji i obowiązku staranności przy ocenie ryzyka ubezpieczeniowego. Skoro przedstawiciel pozwanego zaakceptował pojazd jako przedmiot ubezpieczenia, ubezpieczyciel nie może obecnie, ex post, podnosić zarzutów co do stanu pojazdu lub jego oznaczeń.

Zatem nie ulega wątpliwości, iż ww. pojazd istniał jako odrębna rzecz i był rzeczywistym składnikiem majątku powoda – jego wartość ekonomiczna była mierzalna, a utrata pojazdu w wyniku kradzieży stanowiła rzeczywistą szkodę majątkową, którą umowa ubezpieczenia autocasco miała chronić. Oględziny pojazdu przez agenta oraz przyjęcie go do ubezpieczenia, w połączeniu z regularnym opłacaniem składek, stanowią silne dowody na to, że powód:

był właścicielem i faktycznym posiadaczem pojazdu,

działał w dobrej wierze przy nabyciu i użytkowaniu samochodu,

nie mógł w sposób racjonalny wykryć subtelnych różnic w numerze VIN ani ewentualnych wcześniejszych manipulacji,

dopełnił wszystkich obowiązków informacyjnych wobec ubezpieczyciela, zgodnie z art. 815 kc. W konsekwencji ww. pojazd stanowił rzeczywisty przedmiot ubezpieczenia. W związku z tym należy wskazać, że numer VIN jest ważnym elementem rozpoznawania pojazdu, ale nie jedynym. Jego pełna identyfikacja może być również dokonana na podstawie numeru rejestracyjnego czy dokumentów.

5. Powstanie rzeczywistej szkody majątkowej i obowiązek wypłaty odszkodowania

Kolejnym, niezbędnym elementem analizy było ustalenie, czy powód poniósł rzeczywistą szkodę majątkową w wyniku zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową, tj. kradzieży pojazdu, oraz czy spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności ubezpieczyciela wynikające z umowy autocasco i przepisów kodeksu cywilnego.

Nie ulega wątpliwości, że pojazd będący przedmiotem umowy ubezpieczenia został skradziony. Samochód był kompletny, sprawny technicznie, wyposażony w działający układ napędowy, instalację elektryczną oraz system immobilizera współpracujący z oryginalnym kluczykiem powoda. Pojazd posiadał realną wartość ekonomiczną i stanowił rzeczywistą część majątku powoda, co potwierdzają zarówno zeznania świadków i powoda, jak i dokumenty nabycia.

Uwzględniając wszystkie przedstawione okoliczności faktyczne należy stwierdzić, że powód był faktycznym właścicielem pojazdu i działał w dobrej wierze. Ponadto pojazd był rzeczywistym przedmiotem ubezpieczenia autocasco, który był akceptowany przez agenta ubezpieczeniowego i przez cały czas ubezpieczenia objęty ochroną, z terminowo opłacanymi składkami. Pozwany, mimo że posiadał wiedzę o stanie pojazdu i przyjmował składki ubezpieczeniowe, nie zgłosił żadnych zastrzeżeń w trakcie trwania umowy i nie podjął działań mających na celu weryfikację lub odmowę ubezpieczenia pojazdu przed zajściem zdarzenia. W świetle powyższego nie może ex post uchylać się od odpowiedzialności na podstawie rzekomych nieprawidłowości numeru VIN, których powód nie mógł wykryć, działając w dobrej wierze.

W konsekwencji, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego oraz analizy prawnej Sąd uznał, że roszczenie powoda zasługuje na uwzględnienie. Kwota odszkodowania została ustalona na 78 000 złotych, co odpowiada wartości pojazdu przyjętej i niezakwestionowanej przez pozwanego, zgodnie z art. 230 kpc jako fakt przyznany.

Ponadto, w oparciu o art. 817 kc powód nabył prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie w wypłacie odszkodowania od dnia 1 lutego 2021 roku, tj. dnia następującego po upływie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody przez powoda (zgłoszenie miało miejsce 1 stycznia 2021 roku). Oznacza to, że pozwany jest zobowiązany do uiszczenia na rzecz powoda kwoty 78 000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie ustawowymi liczonymi od wskazanej daty. Z tych względów Sąd orzekł jak w pkt. I sentencji wyroku.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu

O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt. II sentencji na podstawie art. 98 § 1 i § 3 kpc zw. z art. 108 § 1 kpc. Pozwany przegrał sprawę w całości, zatem obciążał go obowiązek zwrotu całości kosztów procesu poniesionych przez powoda. Ich wysokość to 9 317 złotych na którą to sumę złożyły się: uiszczona opłata sądowa od pozwu w wysokości 3 900 złotych, opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych oraz wynagrodzenie pełnomocnika powoda osobie radcy prawnego w wysokości 5 400 złotych. Zostało ono ustalone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U z 2026 roku, poz. 118). Na podstawie art. 98 § 1 1 kpc od przyznanych kosztów procesu Sąd zasądził również odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Mając na uwadze powyższe okoliczności i treść przepisów prawa, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Sędzia Tomasz Niewiadomski