sygn. V KK 121/13 20 czerwca 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 20 czerwca 2013, sygn. V KK 121/13

Data orzeczenia 20 czerwca 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Kazimierz Klugiewicz
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 121/13
POSTANOWIENIE
Dnia 20 czerwca 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Kazimierz Klugiewicz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 20 czerwca 2013 r.
sprawy A. G. i W. T. G.
oskarżonych z art. 160 § 1 k.k.
z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego E. N.
od wyroku Sądu Okręgowego w G.
z dnia 23 października 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S.
z dnia 30 maja 2012 r.
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację, jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. Z. K. kwotę
442,80 zł (czterysta czterdzieści dwa złote i osiemdziesiąt groszy)
– w tym 23 % podatku VAT – tytułem kosztów nieopłaconej
pomocy prawnej udzielonej oskarżycielowi subsydiarnemu z
urzędu w postępowaniu kasacyjnym;
3. zwolnić oskarżyciela subsydiarnego od kosztów sądowych
postępowania kasacyjnego i poniesionymi w jego toku
wydatkami obciążyć Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
2
Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 30 maja 2012 roku, oskarżeni A. G.
i W. T. G. zostali uniewinnieni od popełnienia zarzucanego im czynu z art. 160 § 1
k.k.
Apelację od ww. wyroku złożyli oskarżyciel subsydiarny E. N. i jego
pełnomocnik, którzy zarzucając naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie
art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k., art. 201 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 40 § 1 pkt 7
k.p.k., art. 146 § 1 k.p.k. w zw. z art. 40 § 1 pkt 7 k.p.k., art. 442 § 3 k.p.k., art. 151
§ 3 k.p.k., art. 22 § 1 k.p.k. oraz błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za
podstawę orzeczenia, które miały wpływ na jego treść, wnieśli o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w S. do
ponownego rozpoznania.
Wyrokiem z dnia 23 października 2012 roku, Sąd Okręgowy w G. utrzymał w
mocy zaskarżony wyrok uznając apelacje za oczywiście bezzasadne.
Kasację od tego orzeczenia wniósł pełnomocnik oskarżyciela subsydiarnego
zarzucając rażące naruszenia prawa procesowego, które to uchybienia miały
istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a wyrażające się:
1. naruszeniem art. 4, art. 7, art. 424 § 1 i 2 k.p.k. poprzez przyjęcie
przez Sąd Okręgowy w G., że uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego w S.
właściwie spełnia funkcję sprawozdawczą określoną treścią przepisu art. 424 § 1 i 2
k.p.k.,
2. naruszeniem art. 4, art. 7, art. 424 § 1 i 2 k.p.k., ponieważ
uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w G. jest wewnętrznie sprzeczne, a także
zawiera braki w zakresie odniesienia się Sądu Odwoławczego do wszystkich
zarzutów zawartych w obu apelacjach, w tym:
- nie zawiera uzasadnienia, dlaczego Sąd Okręgowy podzielił stanowisko
Sądu Rejonowego, który przyjął, że ustalenia faktyczne i rozstrzygnięcie
merytoryczne zostało wydane po przeprowadzeniu istotnych dla rozstrzygnięcia
dowodów i ich wszechstronnej analizy, podczas gdy Sąd I instancji nie
przeprowadził szeregu kluczowych dla rozstrzygnięcia dowodów, przedwcześnie
uznając je za nieistotne, naruszając tym samym art. 167 k.p.k.
3
- nie zawiera uzasadnienia, dlaczego Sąd Okręgowy nie odniósł się do
zarzutów apelacyjnych naruszenia art. 170 § 1 k.p.k., art. 201 k.p.k. i art. 366 § 1
k.p.k.
Skarżący wniósł o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy Sądowi
Rejonowemu w S. do ponownego rozpoznania.
Uzupełniając wniesioną skargę kasacyjną pełnomocnik oskarżyciela
subsydiarnego dodatkowo postawił zarzut rażącego naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. i
art. 457 § 3 k.p.k. przez Sąd Okręgowy, który nie rozważył wszystkich wniosków i
zarzutów wskazanych w apelacjach, a które zostały wskazane w kasacji i nie
wyjaśnił w uzasadnieniu, dlaczego każdy z poszczególnych zarzutów był
niezasadny – naruszając tym samym prawo oskarżyciela subsydiarnego do
rzetelnego procesu.
Obrońca oskarżonych w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego E. N. jest bezzasadna w
stopniu oczywistym, uzasadniającym jej oddalenie w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
W pierwszej jednak kolejności wypada – jedynie dla porządku –
przypomnieć, że zgodnie z przepisem art. 523 § 1 k.p.k. kasacja może być
wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego
rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść
orzeczenia. Nie można bowiem zapominać, że kasacja jest nadzwyczajnym
środkiem zaskarżenia i pomyślana jest jako procesowy środek prowadzący do
eliminowania z obrotu prawnego takich orzeczeń sądowych, które ze względu na
stopień (rangę) wadliwości nie powinny funkcjonować w demokratycznym państwie
prawnym. Ponadto nie ulega wątpliwości, że wobec jednoznacznej redakcji tego
przepisu, niedopuszczalne jest kwestionowanie w trybie kasacji zasadności
dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych. Zatem, Sąd Najwyższy przy jej
rozpoznaniu nie jest władny dokonywać ponownej oceny dowodów i w oparciu o tak
przeprowadzoną własną ocenę sprawdzać poprawność dokonanych w sprawie
ustaleń faktycznych. Zadaniem sądu kasacyjnego jest bowiem jedynie rozważenie
tego, czy orzekające sądy w obydwu instancjach dokonując ustaleń faktycznych,
4
nie dopuściły się rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ
na ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku, zatem "kontroli
podlegają nie same ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania" (zob. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1996 r., sygn. akt II KKN 63/96, OSNKW
1997, z. 1-2, poz. 11). Podnoszone w kasacji zarzuty muszą więc wskazywać na
rażące naruszenie prawa, do którego doszło w postępowaniu odwoławczym, co w
konsekwencji mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia sądu odwoławczego.
Niedopuszczalne jest więc bezpośrednie atakowanie w kasacji orzeczenia sądu I
instancji, a także kwestionowanie ustaleń faktycznych. Zarzuty podniesione w
kasacji pod adresem orzeczenia sądu I instancji podlegają rozważeniu przez sąd
kasacyjny tylko w takim zakresie, w jakim jest to nieodzowne dla należytego
rozpoznania zarzutów stawianych orzeczeniu sądu odwoławczego. Rolą sądu
kasacyjnego nie jest bowiem ponowne - "dublujące" kontrolę apelacyjną -
rozpoznawanie zarzutów stawianych przez skarżącego orzeczeniu sądu I instancji.
Stwierdzenie ich zasadności ma znaczenie wyłącznie jako racja ewentualnego
stwierdzenia zasadności i uwzględnienia zarzutu odniesionego do zaskarżonego
kasacją orzeczenia sądu odwoławczego (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z
dnia 10 stycznia 2008r., II KK 270/07, LEX nr 354285; wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 18 listopada 1996 r., III KKN 148/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 12).
Powyższe uwagi poczyniono z uwagi na podniesione w kasacji zarzuty oraz
argumenty przywołane na ich poparcie. Uważna lektura tego nadzwyczajnego
środka zaskarżenia, jak i jego uzupełnienia, prowadzi bowiem do wniosku, że –
mimo zabiegów stylistycznych wskazujących na rzekome zaniechania ze strony
sądu odwoławczego – postawione zarzuty kwestionują w istocie rzeczy ustalenia
faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, które następnie zostały zaaprobowane
przez Sąd odwoławczy. Wydaje się wręcz, że skarżący chciałby uczynić z
postępowania kasacyjnego swoistego rodzaju trzecią instancję, mającą służyć
weryfikowaniu poprawności zapadłych w sądach obydwu instancji orzeczeń
poprzez ponowienie kontroli apelacyjnej, a przecież nie ulega wątpliwości, że nie
temu kasacja służy i nie takie są jej cele.
Konieczne staje się tym samym stwierdzenie, że Sąd Okręgowy przedstawił
w uzasadnieniu swojego orzeczenia okoliczności, które uzasadniają trafność
5
zapadłego przed Sądem Rejonowym wyroku; nie czynił przy tym żadnych nowych
ustaleń faktycznych. Przesądza to o bezzasadności postawionego dopiero w
uzupełnieniu kasacji zarzutu naruszenia art. 457 § 3 k.p.k., który przecież
koresponduje w swej treści z art. 433 § 2 k.p.k. Nie może budzić ponadto
wątpliwości, że nie każde uchybienie w zakresie szczegółowości uzasadnienia
wyroku sądu odwoławczego może stanowić skuteczny zarzut kasacyjny, albowiem
musiałoby to być rażące uchybienie przepisowi prawa procesowego, dodatkowo
pod warunkiem, że mogłoby to mieć istotny wpływ na treść orzeczenia sądu
odwoławczego. Taka okoliczność w przedmiotowej sprawie nie zachodzi. W
szczególności Sąd Odwoławczy wskazał, z jakich powodów nie jest możliwe
uwzględnienie kolejnych wniosków dowodowych oskarżyciela subsydiarnego,
których dopuszczenie nie tylko nie wniosłoby niczego nowego do sprawy, ale i
spowodowałoby niczym nieuzasadnione wydłużenie postępowania (k. 756, t. IV).
Wskazać ponadto należy, odnosząc się do kolejnych zarzutów pełnomocnika
oskarżyciela subsydiarnego, że Sąd Rejonowy w uzasadnieniu swojego stanowiska
w sposób jednoznaczny wskazał, którym dowodom i dlaczego dał wiarę, a którym
dowodom takiej wiary nie dał, a swoje stanowisko w tym zakresie należycie
uzasadnił. Sąd Rejonowy w żadnej mierze nie uchybił regułom rzetelnego procesu,
w szczególności nie naruszył zasady kompleksowej oceny ujawnionego materiału
dowodowego, ani też nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów, zaś
uzasadnienie wyroku zawiera wyczerpujące wskazanie motywów wydanego
orzeczenia i odpowiada wymogom określonym w art. 424 k.p.k. Rzetelne
uzasadnienie tej kwestii zawarte zostało także w pisemnych motywach orzeczenia
Sądu Okręgowego.
Nie sposób również podzielić zarzutu naruszenia przepisu art. 7 k.p.k. przez
Sąd II instancji, skoro Sąd ten, o czym była już mowa powyżej, nie dokonywał
samodzielnie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, a tylko odnosił
się do ocen wyrażonych przez Sąd pierwszej instancji i z tego względu aprobata
stanowiska Sądu Rejonowego w zakresie oceny zebranych w sprawie dowodów
oraz poczynionych na tej podstawie ustaleń faktycznych, które zgodne są z regułą
swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 7 k.p.k., w żadnym razie nie może być
uznana za naruszenie omawianego przepisu.
6
Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia art. 4 k.p.k. wskazać należy, że
przepis ten nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, gdyż
sformułowano w nim jedną z zasad generalnych rządzących procesem karnym,
która to zasada znajduje następnie konkretyzację w części szczegółowej Kodeksu.
Zatem treścią zarzutu może stać się jedynie naruszenie tych konkretnych,
szczegółowo wskazanych przepisów, nie zaś zasady generalnej.
Jedynie na marginesie wskazać zaś należy, iż zgodnie z dyspozycją art. 55 §
1 k.p.k. pokrzywdzony, który uprzednio uruchomił postępowanie zażaleniowe z art.
306 § 1 k.p.k., może w terminie miesiąca od doręczenia mu zawiadomienia o
decyzji prokuratora wnieść subsydiarny akt oskarżenia. Termin ten w niniejszej
sprawie nie został dochowany, albowiem E. N. odpis postanowienia o umorzeniu
śledztwa z dnia 31 lipca 2009 roku odebrał w dniu 13 sierpnia 2009 roku, a jego
pełnomocnik w dniu 12 sierpnia 2009 roku, natomiast subsydiarny akt oskarżenia
został nadany w dniu 24 września 2009 roku. Doprowadziło to do sytuacji, o której
mowa w art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., a zatem braku skargi uprawnionego oskarżyciela
wobec przekroczenia wymienionego w art. 55 § 1 k.p.k. miesięcznego terminu na
wniesienie aktu oskarżenia. Żaden z procedujących w sprawie sądów nie dostrzegł
opisanego uchybienia, co w efekcie doprowadziło do prowadzenia przez okres
prawie czterech lat postępowania, które wygenerowało niemałe przecież koszty.
Obraza art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., jakiej dopuściły się procedujące w niniejszej sprawie
sądy, nie implikuje jednak konieczności uchylenia orzeczenia i umorzenia
postępowania, gdyż oskarżeni A. G. i W. T. G. zostali uniewinnieni od popełnienia
zarzucanego im czynu, a zgodnie z art. 439 § 2 k.p.k. uchylenie orzeczenia jedynie
z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela może nastąpić tylko na korzyść
oskarżonego. To zaś wyklucza uchylenie wyroku uniewinniającego i umorzenie
postępowania ze wskazanej w art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. przyczyny.
O wynagrodzeniu pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego orzeczono na
podstawie § 14 ust. 3 pkt 1 oraz § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz
ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej
z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 461).
7
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia wniesionej kasacji, Sąd
Najwyższy orzekł o jej oddaleniu, jako oczywiście bezzasadnej, zwalniając
oskarżyciela subsydiarnego od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych
postępowania kasacyjnego.