sygn. VI Ca 83/26 31 marca 2026 Sąd Okręgowy w Olsztynie

Wyrok z 31 marca 2026, sygn. VI Ca 83/26

Data orzeczenia 31 marca 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wydział VI Wydział Cywilny Rodzinny
Przewodniczący Sędzia Magdalena Wygonowska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Olsztynie #VI Wydział Cywilny Rodzinny #wyrok

Sygn. akt VI Ca 83/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 marca 2026 r.

Sąd Okręgowy w Olsztynie VI Wydział Cywilny Rodzinny

w składzie:

Przewodniczący:

sędzia Magdalena Wygonowska

po rozpoznaniu w dniu 31 marca 2026 r. w Olsztynie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa małoletniego A. C.reprezentowanego przez przedstawicielkę ustawową J. M.

przeciwko M. C.

o podwyższenie alimentów

na skutek apelacji małoletniego powoda

od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie

z dnia 22 grudnia 2025 roku, sygn. akt III RC 738/25

oddala apelację.

Magdalena Wygonowska

Sygn. akt VI Ca 83/26

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 22 grudnia 2025 r. wydanym w sprawie III RC 738/25 z powództwa małoletniego A. C.reprezentowanego przez matkę J. M. przeciwko M. C. o podwyższenie alimentów – zasądził od pozwanego M. C.na rzecz małoletniego powoda A. C. tytułem podwyższonych alimentów kwoty po 1200 zł miesięcznie płatne z góry do 10-tego dnia każdego miesiąca, do rąk matki powoda J. M. z ustawowymi odsetkami na wypadek opóźnienia w płatności poszczególnych rat, poczynając od dnia 1 stycznia 2026 r., w miejsce alimentów w wysokości po 1000 zł miesięcznie zasądzonych wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 16 września 2024 r. w sprawie VI Ca 242/24 (punkt I.); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (punkt II.); koszty procesu między stronami wzajemnie zniósł (punkt III.); nie obciążał pozwanego kosztami sądowymi (punkt IV.) oraz wyrokowi w punkcie I. nadał rygor natychmiastowej wykonalności (punkt V.).

W uzasadnieniu Sąd Rejonowy wskazał, iż materialną podstawą prawną decyzji był art. 138 k.r.o., zgodnie z którym w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Niezależnie od powyższego przepisu, Sąd Rejonowy kierował się również zasadą wyrażoną w art. 135 § 1 k.r.o., zgodnie z którą zakres obowiązku alimentacyjnego zależy od usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej, jak również od możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji. W ocenie Sądu Rejonowego, powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie częściowo. W pierwszym rzędzie Sąd ten podniósł, że zaledwie w połowie (...). orzekał w sprawie alimentów należnych powodowi i od tamtej pory zmieniło się zaledwie kilka istotnych okoliczności mających znaczenie dla ustalenia zakresu usprawiedliwionych potrzeb powoda. Pierwszą z nich jest fakt, że powód rozpoczął edukację w żłobku prywatnym – jego koszt do tej pory wynosił około 2100 zł miesięcznie, z czego matka powoda otrzymała dofinansowanie z ZUSu w wysokości 1500 zł miesięcznie. Od stycznia 2026 r. koszt żłobka wzrośnie do około 2200 zł miesięcznie. Od (...) natomiast małoletni najprawdopodobniej zacznie uczęszczać do przedszkola, ale nawet w przypadku placówki prywatnej, jego koszt powinien być niższy. Jako drugą okoliczność Sąd Rejonowy wskazał fakt podjęcia przez matkę powoda zatrudnienia, przy czym zauważył, że tak jak zarzuca ona pozwanemu ukrywanie dochodów, tak sama w swoich zeznaniach i przedstawionych dokumentach zaprezentowała swoją sytuację zarobkową w sposób bardzo niejasny. Sąd Rejonowy zauważył, że z jej zaświadczenia wynikało, iż zarabia ona ok. 862 zł netto, zaś na rozprawie podała, że za (...) godzin przepracowanych w(...) zarobiła 2300 zł netto, a od (...). (po zdaniu egzaminu) ma szansę na dochody na poziomie 6000 zł netto. Za trzecią okoliczność mającą znaczenie dla ustalenia wysokości alimentów Sąd Rejonowy uznał wzrost potrzeb małoletniego wynikający z jego wzrostu i obiektywny wzrost kosztów utrzymania, przy czym wskazał, że w okresie między (...) miesiące a (...)miesięcy potrzeby powoda nie uległy radykalnym zmianom, a za wyjątkiem żłobka i przedszkola mogą nawet ulec znacznemu zmniejszeniu, gdy odpadnie koszt zakupu pieluch, części kosmetyków związanych z używaniem pieluch, znacznie mogą się zmniejszyć koszty jedzenia – zamiast zakupu obiadów i deserów w słoiczkach oraz mleka modyfikowanego, dieta dziecka będzie coraz bardziej przypominała dietę dorosłych. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że procesy te będą zachodziły stopniowo, ale celem alimentów jest ocena potrzeb uprawnionego w dłuższej perspektywie – jeżeli obecnie są one wysokie, a za zaledwie kilka miesięcy znacznie się zmniejszą (a dodatkowo odpadnie również wydatek za prywatny żłobek), alimenty muszą to uwzględniać. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że w omawianym okresie inflacja wyniosła ok. 4%, zaś powód żąda podwyższenia alimentów o 240%. W ocenie Sądu Rejonowego znamienny jest również fakt, że w tym czasie praktycznie nie zwiększyły się wydatki rodziny powoda związane z utrzymaniem mieszkania i wynoszą one obecnie ok. 750 zł miesięcznie. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że zakres usprawiedliwionych potrzeb powoda uległ jedynie niewielkiemu zwiększeniu, co wynika przede wszystkim z rozpoczęcia edukacji w żłobku, czego realne koszty – po odliczeniu dofinansowania z ZUSu – wynoszą ok. 600 zł miesięcznie, a prawdopodobnie od (...) r. jeszcze nieznacznie wzrosną. Następnie, Sąd Rejonowy zaznaczył, że w okresie od (...). nie wrosły usprawiedliwione potrzeby powoda związane z jego stanem zdrowia oraz ewentualnym leczeniem. Zdaniem Sądu Rejonowego, wszystkie przedstawiane przez matkę powoda skierowania do specjalistów datują się sprzed wydania poprzedniego orzeczenia w przedmiocie alimentów, a tym samym nie są to okoliczności nowe i Sąd uwzględniał je ustalając wysokość alimentów w ubiegłym roku. Sąd Rejonowy wskazał, że jednocześnie doszło do istotnej zmiany okoliczności po stronie matki powoda, a związanej z podjęciem przez nią zatrudnienia. Sąd ten oczywiście miał na uwadze, że z racji osobistego zaangażowania w wychowanie i utrzymanie syna, matka małoletniego spełnia w ten sposób swój obowiązek alimentacyjny, niemniej jednak, w sytuacji kiedy małoletni ma już (...), chodzi do żłobka, gdzie spędza pół dnia, a jego matka podjęła regularne zatrudnienie to również powinna ona w pewnym stopniu partycypować w zaspokajaniu jego potrzeb od strony finansowej. Ponownie Sąd Rejonowy podkreślił, że ustala alimenty w dłuższej perspektywie potrzeb uprawnionego i możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanych, tak aby możliwie długo zachowały one aktualność i nie zmuszały stron do występowania z coraz to nowymi pozwami. Sąd Rejonowy opierając się na zeznaniach matki powoda odnośnie jej dochodów w (...) r. i prawdopodobnych dochodów od (...) r., uznał, że dochody jakie wówczas ma osiągać są realne, a w konsekwencji przyjął, że wzrost dochodów powódki z zasiłku na poziomie 1000 zł do około 6000 zł miesięcznie (w najbliższej przyszłości) musi mieć znaczenie dla formy spełniania przez nią własnego obowiązku alimentacyjnego. Sąd Rejonowy ocenił, że powódka nie zdołała wykazać, aby po stronie pozwanej doszło do takiego wzrostu możliwości zarobkowych lub takiego przysporzenia majątkowego, co mogło by uzasadnić podwyższenie alimentów z 1000 zł na 3400 zł miesięcznie. Opierając się jednak na wskazaniach wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że możliwości zarobkowe i majątkowe pozwanego dają przestrzeń do zwiększenia obowiązku alimentacyjnego w przyszłości, jeżeli będzie taka konieczność.

W konsekwencji wszystkich podniesionych okoliczności, Sąd Rejonowy uznał, że pozwany winien łożyć obecnie na utrzymanie syna alimenty o 20% wyższe, co odpowiada kwocie 1200 zł miesięcznie, uznając, że alimenty powinny być podwyższone na bieżąco od 1 stycznia 2026 r., tym bardziej, że pozwany zapłacił już zabezpieczone alimenty.

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona powodowa, zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktu II. w zakresie, w jakim oddalono roszczenie o kwotę 200 zł i zarzuciła mu:

1.  naruszenie przepisów postepowania, które miały wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nierozważenie przez Sąd I instancji w sposób bezstronny całości zgromadzonego materiału dowodowego i błędną jego ocenę;

2.  w konsekwencji naruszenia przepisów postępowania z punktu 1 zarzutów – błąd w podstawie faktycznej rozstrzygnięcia, który miał wpływ na treść orzeczenia w sprawie, poprzez:

a)  nieuwzględnienie kosztów żłobka w kwocie ok 700 zł miesięcznie, mimo że koszty te były bezsporne,

b)  błędne przyjęcie, że sytuacja zmieniła się w styczniu 2026 r. i orzeczenie podwyższonych alimentów od tej daty, w sytuacji gdy syn chodzi do żłobka od (...) r. i od daty wniesienia pozwu należało ponieść alimenty,

c)  błędne przyjęcie, że sytuacja matki powoda poprawiła się, w sytuacji gdy na dzień orzekania matka powoda nie była jeszcze zatrudniona na etacie i jej sytuacja finansowa nadal była zła, zatem nie jest możliwe przyjmowanie do wyliczeń okoliczności niepewnych z przyszłości, gdyż Sąd orzeka na dzień zamknięcia rozprawy, co stanowi jednoczesne naruszenie art. 316 § 1 k.p.c.,

d)  błędne przyjęcie, że matka powoda od (...) r. będzie zarabiać kwotę
6000 zł netto, w sytuacji gdy matka powoda zeznała, że być może będzie zarabiać tyle, ale brutto, a ponadto jest to okoliczność przyszła i nie mogła stanowić podstawy do ustalania zmiany sytuacji majątkowej matki dziecka, gdyż Sąd orzeka na dzień zamknięcia rozprawy,

3.  w konsekwencji naruszenia wszystkich wyżej wymienionych przepisów postępowania oraz błędów w podstawie faktycznej rozstrzygnięcia - naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 135 § 1 k.r.o. w zw. z art. 138 k.r.o. poprzez ich błędne zastosowanie i zasądzenie zaskarżonym wyrokiem kwoty alimentów na rzecz małoletniego powoda, która to kwota nie zaspokaja usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego powoda oraz pozostaje poniżej możliwości zawodowych, zarobkowych i majątkowych zobowiązanego i nie pokrywa nawet zwrotu kosztów związanych ze żłobkiem.

W konsekwencji, strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez podwyższenie alimentów na rzecz małoletniego powoda od dnia wniesienia pozwu, zamiast od dnia 1 stycznia 2026 r. oraz do kwoty 1400 zł miesięcznie, zamiast kwoty 1200 zł.

Pozwany w odpowiedzi wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz orzeczenie obowiązku ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego przez każdą ze stron we własnym zakresie.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe odpowiadające wymogom logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego i na jego podstawie ustalił prawidłowy stan faktyczny, a następnie wydał trafne rozstrzygnięcie końcowe. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy szczegółowo przedstawił swoje wnioski, wyjaśniając podstawy swojej decyzji. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się naruszenia przez Sąd I instancji reguł postępowania dowodowego wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c., uznając tym samym za chybiony zarzut strony powodowej w zakresie naruszenia przepisów prawa procesowego. Zarówno ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Rejonowy, jak i ustalenia faktyczne dokonane przez ten Sąd, Sąd Okręgowy przyjął za własne.

Trafnie Sąd Rejonowy wskazał, że podstawą materialną zmiany orzeczenia w przedmiocie alimentów jest art. 138 k.r.o., z którego wynika, że w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Zmiany te dotyczyć mogą zakresu potrzeb uprawnionego i możliwości zobowiązanego. Przez zmianę stosunków rozumie się istotne zwiększenie lub zmniejszenie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji, istotne zwiększenie się usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego lub istotne zmniejszenie się możliwości zaspokajania potrzeb własnymi siłami. Słusznie również przyjął Sąd Rejonowy, że przesłanki określone w powyższym przepisie należy ustalać w połączeniu z regułami wynikającymi z art. 135 § 1 k.r.o., tj. mając na względzie zakres usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego do alimentacji małoletniego powoda oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanych do jego utrzymania rodziców. Wszystkie okoliczności ustalone na tych podstawach przez Sąd Rejonowy należało uznać za prawidłowe.

Przede wszystkim wskazać trzeba, że od czasu ostatniego orzekania w przedmiocie alimentów do dnia złożenia pozwu w niniejszej sprawie upłynął de facto zaledwie rok. W tym czasie potrzeby małoletniego powoda zmieniły się o tyle tylko, że zaczął on uczęszczać do żłobka. W istocie związany z tym wydatek jest znaczny, przekraczający 2000 zł miesięcznie, jednak należy mieć na uwadze, że z uwagi na otrzymywane przez matkę małoletniego powoda dofinansowanie z ZUSu, rzeczywiście ponoszony przez nią w związku z tym koszt to ok. 600-700 zł miesięcznie (uwzględniając już podwyżkę, do której miało dojść od 1 stycznia 2026 r.). Jednocześnie, trafnie wskazał Sąd Rejonowy, że kiedy od września 2026 r. chłopiec zacznie uczęszczać do przedszkola to wydatki z tym związane powinny być nieco niższe.

Nie można było również przyjąć, że przez rok doszło do takiego wzrostu usprawiedliwionych potrzeb małoletniego powoda, które uzasadniałyby ingerencję w dotychczas ustaloną wysokość alimentów na jego rzecz w wyższej kwocie, niż orzeczona przez Sąd Rejonowy. Matka małoletniego nie zdołała wykazać, że potrzeby chłopca związane ze stanem zdrowia są ponadstandardowe. Zwrócił na to również uwagę Sąd Rejonowy. Okoliczności z tym związane, na które powoływała się strona powodowa były już w istocie przedmiotem rozważań Sądu w poprzednim postępowaniu, w którym zostały ustalone alimenty od pozwanego na rzecz małoletniego A. i w związku z tym nie zasługiwały na ponowne uwzględnienie. Z poprzednich zaświadczeń wynikało, że małoletni wymaga wspomagania rozwoju w zakresie integracji sensorycznej, jednak jego matka nie przedłożyła żadnych aktualnych dokumentów, z których wynikałoby, że chłopiec w takich zajęciach uczestniczy. Nie wykazała tego tak w postępowaniu przed Sądem I instancji, jak i na etapie postępowania apelacyjnego, mimo że już w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy zwracał uwagę na jej uchybienia w tym zakresie. To samo tyczy się przekazywanych przez matkę małoletniego powoda informacji na temat tego, że chłopiec cierpi na (...). Nie ma w aktach sprawy dowodów na potwierdzenie takiego stanu rzeczy. Skoro matka małoletniego powoda nie była w stanie potwierdzić, że stan zdrowia chłopca rzeczywiście wymaga zwiększonych wydatków na jego rzecz – ani Sąd Rejonowy, ani Sąd Odwoławczy nie mogły uznać za prawdziwe twierdzeń w tym zakresie.

Również nieznaczny wzrost inflacji nie mógł mieć wpływu na podwyższenie alimentów od pozwanego na rzecz małoletniego A.ani także ocena aktualnych możliwości majątkowych i zarobkowych pozwanego, które zasadniczo nie zmieniły się od czasu ostatniego wyrokowania w przedmiocie alimentów. W praktyce zatem jedyny wpływ na wysokość alimentów mógł mieć wydatek związany ze żłobkiem, który to Sąd Rejonowy uwzględnił w zaskarżonym wyroku.

Podkreślić trzeba, że na obciążenie pozwanego alimentami w wyższym zakresie nie pozwalał znaczny wzrost możliwości majątkowych i zarobkowych matki małoletniego. Wbrew jej argumentom wskazanym w apelacji, faktycznie z jej twierdzeń zaprezentowanych na rozprawie przed Sądem I instancji w dniu 22 grudnia 2025 r. wynikało, że od marca 2026 r. będzie mogła „zarobić z 6000 zł na rękę”, zatem słusznie ustalił Sąd Rejonowy, iż jest to kwota netto, a nie brutto. W apelacji matka małoletniego wskazywała już jednak, że z powodu zawirowań w obecnym miejscu pracy w ogóle nie wie, czy będzie mogła tam pracować. Ustalając jednak możliwości zarobkowe i majątkowe osoby zobowiązanej do alimentów, a matkę małoletniego ten obowiązek również obciąża, Sąd bierze pod uwagę, zarobki i dochody, jakie osoba ta uzyskiwałaby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Nie ulega wątpliwości, iż od kiedy małoletni A. zaczął uczęszczać do żłobka, jego matka dysponuje odpowiednią ilością czasu, która pozwala jej na wykonywanie pracy zarobkowej. Jest to istotna okoliczność, która nie istniała w czasie poprzedniego orzekania o alimentach, gdyż chłopiec nie uczęszczał jeszcze wówczas do żłobka i jego matka w związku z tym faktycznie nie mogła podjąć zatrudnienia. Mimo iż chłopiec poszedł do żłobka i w związku z tym powstał znaczny wydatek, to również jednocześnie doszło do istotnej zmiany możliwości zarobkowych po stronie jego matki. Przyjmując, że obecne najniższe wynagrodzenie za pracę wynosi ok. 4000 zł netto miesięcznie, na co najmniej taką kwotę należało ustalić jej możliwości majątkowe i zarobkowe. Oczywistym jest, że matka małoletniego w znacznie większym zakresie niż jego ojciec wykonuje osobistą pracę na rzecz chłopca, czym oczywiście również częściowo realizuje swój obowiązek alimentacyjny wobec niego. Jednak w sytuacji, gdy posiada ona również możliwości majątkowe i zarobkowe, ma również możliwość finansowego partycypowania w kosztach utrzymania dziecka i to w znacznie większym zakresie niż dotychczas. Nie można akceptować takiego stanu rzeczy, że w sytuacji, w której oboje rodzice pracują (lub powinni pracować), tylko jedno z nich uczestniczy finansowo w zaspokajaniu potrzeb dziecka, a drugie tylko poprzez osobiste starania o jego wychowanie. Odbywałoby się to bowiem ze szkodą dla dziecka, którego potrzeby byłyby zaspokajane w zakresie niższym, niż pozwalają na to możliwości finansowe jego rodziców. Powyższe okoliczności również nie pozwalały na podwyższenie alimentów na rzecz małoletniego powoda w kwocie żądanej przez stronę apelującą.

Na marginesie wskazać trzeba, że alimenty w kwocie po 1200 zł miesięcznie na rzecz niespełna (...) dziecka należy uznać za wysokie w obecnych realiach. Z czasem potrzeby chłopca niewątpliwie będą ewoluowały i rosły wraz z jego naturalnym rozwojem. Ustalenie obecnie alimentów wyższych mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której w przyszłości w razie potrzeby ich dalszego podwyższenia, nie będą one przystawały do możliwości majątkowych i zarobkowych rodziców zobowiązanych do utrzymania małoletniego A.

Jeżeli chodzi natomiast o datę płatności alimentów ustaloną przez Sąd Rejonowy w zaskarżonym wyroku, Sąd Okręgowy również uznał ją za trafną. Podkreślić bowiem trzeba, że w dniu 16 października 2025 r. Sąd I instancji udzielił zabezpieczenia, na mocy którego zobowiązał pozwanego na czas trwania postępowania do uiszczania na rzecz małoletniego powoda podwyższonych alimentów w kwocie po 1100 zł miesięcznie. Potrzeby chłopca zatem w zasadzie od początku postępowania (data złożenia pozwu to 30 września 2025 r.) zabezpieczone były w wyższym zakresie, który Sąd Okręgowy uznał za wystarczający. Wprawdzie sprzeczne są twierdzenia matki małoletniego i pozwanego w zakresie, czy zobowiązany realizował obowiązek ustalony w zabezpieczeniu, jednak niezależnie od tego, matka małoletniego posiada tytuł wykonawczy i jeżeli pozwany faktycznie nie partycypował w kosztach utrzymania chłopca w wyższej kwocie od października 2025 r., ma możliwość wyegzekwowania zaległych alimentów.

W konsekwencji, po analizie postępowania przeprowadzonego przez Sąd Rejonowy dokonanej przez pryzmat zarzutów apelacyjnych, Sąd Okręgowy uznał, że nie zdołały go one zdyskredytować, a rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest słuszne i znajduje oparcie w przepisach prawa, wobec czego na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.

Magdalena Wygonowska