Wyrok z 1 kwietnia 2026, sygn. XXV C 1210/22
Sygn. akt XXV C 1210/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 1 kwietnia 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Paweł Duda
Protokolant: protokolant sądowy Izabela Kwaterczak
po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2026 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa M. D.
przeciwko
Telewizji (...) Spółce Akcyjnej w likwidacji z siedzibą w W.
i D. G.
o ochronę dóbr osobistych
I. oddala powództwo;
II. zasądza tytułem zwrotu kosztów postępowania:
1.
od M. D. na rzecz Telewizji (...) Spółki Akcyjnej w likwidacji
z siedzibą w W. kwotę 4.337 zł (cztery tysiące trzysta trzydzieści siedem złotych) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty,
2. od M. D. na rzecz D. G. kwotę 4.320 zł (cztery tysiące trzysta dwadzieścia złotych) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt XXV C 1210/22
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 1 kwietnia 2026 r.
M. D. pozwem z dnia 30 sierpnia 2022 r., skierowanym przeciwko Telewizji (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. i D. G., wniosła o:
1.
orzeczenie, że pozwani poprzez emisję reportażu autorstwa D. G. pt. „(...)” w programie „(...)” w (...) w dniu
26 kwietnia 2022 r., poprzez przekazywanie nieprawdziwych informacji
i wprowadzanie widzów w błąd – naruszyli dobra osobiste powódki w postaci jej dobrego imienia, jak i renomę prowadzonej przez nią działalności gospodarczej pod nazwą (...);
2.
zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwoty 21.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszone dobra osobiste, do naruszenia których doszło
w reportażu autorstwa D. G. pt. „(...)” w programie „(...)” w (...) w dniu 26 kwietnia 2022 r., z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia złożenia pozwu do dnia zapłaty;
3.
nakazanie pozwanym, by usunęli reportaż autorstwa D. G. pt. „(...)”, przygotowany i wyemitowany w ramach programu „(...)” w dniu 26 kwietnia 2022 r., ze stron internetowych powiązanych
z „(...)” w tym umieszczonych na stronie
internetowej http://(...).pl/, https://(...) oraz na platformie internetowej (...) https://(...).pl;
4. zakazanie pozwanym dalszego rozpowszechniania reportażu autorstwa D. G. pt. „(...)”, wyemitowanego w ramach programu „(...)” w dniu 26 kwietnia 2022 r., w środkach masowego przekazu;
5. nakazanie pozwanym złożenia oświadczenia o następującej treści:
Przepraszamy Panią M. D. za reportaż (...) autorstwa D. G., zrealizowany w ramach programu (...), którego emisja miała miejsce dnia 26 kwietnia 2022 r. na antenie (...), gdzie przedstawiliśmy nieprawdziwe twierdzenia dotyczące Pani M. D. oraz prowadzonej przez nią działalności gospodarczej (...)
(...) (...)” co w konsekwencji naruszyło dobre imię M. D.. Wyrażamy słowa głębokiego ubolewania wobec krzywdy, której w związku z tymi nieprawdziwymi, twierdzeniami doznała Pani M. D.. Jednocześnie ubolewamy, iż materiał został przygotowany przez autorkę D. G.
z wysokim pogwałceniem rzetelności dziennikarskiej oraz całkowitym brakiem staranności wobec sprawdzenia źródeł, które dziennikarz winien dokonać w ramach swojej pracy.”
poprzez:
-napisanie powyższego oświadczenia czcionką Times New Roman, wielkość czcionki 20 oraz na samym końcu podpisanie tekstu wyraźnym podpisem składającym się z imienia i nazwiska pozwanej D. G. oraz uprawnionej osoby wydawcy programu (...), a następnie emisją powyższego oświadczenia przez czas 1 minuty po rozpoczęciu pierwszego odcinka (...), który będzie emitowany
w terminie 7 dni liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku,
napisanie powyższego oświadczenia czcionką Times New Roman, wielkość czcionki 12 oraz opublikowania na profilu K. należącym do (...) znajdującego się pod adresem
https://(...) w terminie 7 dni liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku oraz wyświetlanie postu przez okres 7 dni,
napisanie powyższego oświadczenia na kartce formatu A4, czcionką Times New Roman, wielkość czcionki 12 oraz na samym końcu podpisanie tekstu wyraźnym podpisem składającym się z imienia i nazwiska pozwanej D. G. oraz uprawnionej osoby wydawcy programu (...), a następnie przesłanie powyższego oświadczenia na adres pełnomocnika M. D., w terminie 7 dni liczonych od dnia uprawomocnienia się wyroku.
Na uzasadnienie pozwu powódka podała, że od kilkunastu lat prowadzi działalność gospodarczą w D. pod nazwą (...), polegającą na całodobowej opiece wobec seniorów. W dniu 26 kwietnia 2022 r. na antenie (...) w ramach programu (...) wyemitowany został reportaż autorstwa D. G. pod tytułem „(...)”, który dotyczył jednego
z podopiecznych ośrodka Z. J., a także byłego pensjonariusza F. B.. W materiale wskazano na nadużycia, jakie rzekomo stosowane są wobec podopiecznych przez powódkę. Powyższy reportaż stanowi naruszenie dóbr osobistych powódki w rozumieniu art. 23 k.c., tj. godzi w jej wizerunek, dobre imię, swobodę prowadzenia działalności, podważa kompetencje zawodowe, a także naraża na szwank renomę prowadzonego sukcesywnie od lat zakładu opieki nad osobami w podeszłym wieku. Według powódki, autorka reportażu pozyskała część materiałów do programu
w sposób budzący poważne zastrzeżenia. Przeprowadziła ona bowiem prowokację dziennikarską, pomimo braku istnienia ku temu przesłanek, polegającą na podaniu się za adwokata – pełnomocnika wnuczki podopiecznego ośrodka, w celu dostania się na jego teren. Zdarzenie zostało zarejestrowane za pomocą ukrytej kamery oraz urządzenia rejestrującego dźwięk. Powódka zarzuciła autorce reportażu brak staranności i rzetelności zawodowej
w odniesieniu do sposobu w jaki materiał został pozyskany, zweryfikowany, poddany obróbce oraz następnie wyemitowany. Postawione powódce w materiale zrzuty są nieprawdziwe. Mimo udzielenia przez powódkę obszernego wywiadu w warunkach prowokacji, pozwana z tej rozmowy wycięła tylko kilka zdań powódki, pomijając także przedstawienie dokumentów kontrolnych, które należy uznać za najbardziej wiarygodne źródło informacji
. Ponadto większość treści reportażu zawierała nieprawdziwe obrazy, informacje i sformułowania, takie jak: „(...)”, „(...)”, „(...)”, „na umowie było bardzo dużo obietnic, z czego wiele tego nie było, przede wszystkim nie było lekarza”
. Pozwana naruszyła także leżący po stronie dziennikarza obowiązek poinformowania osoby udzielającej informacji o prawie do autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, nie przekazując powódce takiej informacji. Przed emisją programu powódka złożyła wniosek o niepublikowanie wizerunku oraz wypowiedzi. Anonimizacja dokonana przez (...) S.A. pozwalała jednak na rozpoznanie wizerunku powódki, a pokazanie wyglądu budynku, w którym prowadzony jest ośrodek pozwoliło na jednoznaczną identyfikację powódki. Prowadzona przez powódkę działalność została przedstawiona w reportażu przy pomocy nierzetelnych i niezweryfikowanych źródeł, narażając na szwank renomę oraz dobre imię powódki.
Telewizja (...) Spółka Akcyjna w likwidacji z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa w całości.
W uzasadnieniu pozwana Telewizja Polska wskazała, że do naruszenia dóbr osobistych powódki nie doszło, a nawet w razie odmiennej oceny stanu faktycznego, zachodzi szereg okoliczności wyłączających bezprawność ewentualnego naruszenia dóbr osobistych powódki. Pozwany powołał się na art. 41 Prawa prasowego i wskazał, że podjęty przez D. G. temat opieki nad osobami przebywającymi w domach opieki, sposób jej prowadzenia, jest tematem podjętym w interesie społecznym. Pokazanie sytuacji podopiecznych domu opieki, osób starszych i potrzebujących pomocy, w szczególności gdy opieka w domu opieki nie jest odpowiednia, odpowiada na zainteresowanie opinii publicznej. Objęte pozwem materiały zostały przygotowane z dochowaniem standardów należytej staranności i rzetelności, a przedstawione w nich informacje są prawdziwe. Zastosowanie prowokacji dziennikarskiej miało uzasadnienie w niniejszej sprawie, w szczególności ze względu na charakter reportażu oraz specyfikę audycji „(...)”, która jest audycją o charakterze interwencyjnym. Dziennikarze zajęli się sprawą z uwagi na prośbę o interwencję, zawartą w mailu skierowanym do redakcji. Podczas zbierania dokumentacji D. G. otrzymała szereg dowodów potwierdzających, że domu pomocy w D. dochodzi do nieprawidłowości. Mając na uwadze utrudniony kontakt
z kierownictwem domu opieki D. G. zastosowała prowokację dziennikarską, tj. podała się za pełnomocnika członka rodziny jednego z podopiecznych. W związku z pracą nad reportażem zgromadzony został materiał dziennikarski, który pozwolił autorce reportażu na wyciągnięcie wniosków o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w domu opieki kierowanym przez powódkę. Twórca materiału rozmawiała z powódką i stanowisko powódki zostało zawarte w reportażu. W audycji nie podano nazwy ośrodka, nazwiska powódki ani konkretnej lokalizacji domu opieki. Osoba powódki została skutecznie zanonimizowana – jej postać została zamazana, a głos zmieniony, co uniemożliwiało przeciętnej osobie jej identyfikację. O braku bezprawności postępowania pozwanych w niniejszej sprawie świadczy podanie informacji prawdziwych oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Żądane przez powódkę przeprosiny i sposób ich publikacji stanowiłyby nadmierną represję, która byłaby niewspółmierna do rozmiaru ewentualnego naruszenia.
W konsekwencji roszczenia powódki nie zasługują na uwzględnienie.
Pozwana D. G. w piśmie procesowym datowanym na 1 kwietnia 2025 r. wniosła o oddalenie powództwa w całości.
Pozwana wskazała, że w reportażu pt. „(...)” zostały podane prawdziwe informacje o powódce i prowadzonej przez nią działalności, audycja została przygotowana przy dołożeniu należytej staranności i nie doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powódki. W obliczu pojawiających się skarg podjęty przez pozwaną temat służył ochronie ważnych wartości, jakimi jest ukazywanie losów osób starszych. Materiał został przygotowany z dochowaniem standardów należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Przeprowadzono szeroko zakrojone swoistego rodzaju śledztwo dziennikarskie, mające na celu doprowadzenie do prawdy i wyjaśnienie wszelkich okoliczności sprawy. Wykazano nieprawidłowości poprzez niewłaściwą opieką nad podopiecznymi ośrodka prowadzonego przez powódkę, m. in. nad Z. J.i F. B., oraz dopuszczanie się przez powódkę nieakceptowalnych zachowań, polegających m.in. na przejmowaniu kontroli nad rachunkami bankowymi i utrudnianie kontaktów z rodziną. Rzetelnie i starannie zebrane oraz zweryfikowane źródła stanowiły uzasadnioną podstawę do sformułowania tez wyrażonych w reportażu.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
M. D. prowadzi działalność gospodarczą pod (...), świadcząc usługi pomocy społecznej
z zakwaterowaniem, w tym dla osób w podeszłym wieku i osób niepełnosprawnych.
W ramach tej działalności powódka prowadzi ośrodek pod nazwą (...) w D. (
wydruk informacji z CEIDG – k. 18-18v.).
W dniu 26 kwietnia 2022 r. na antenie (...) w ramach programu (...) wyemitowano reportaż autorstwa dziennikarki D. G. pt. „(...)”, dotyczący nieprawidłowości w opiece na podopiecznymi w prowadzonym przez powódkę ośrodku opiekuńczym dla seniorów (...)
(...) (...) w D. (zwany dalej również jako „ dom opieki”). W reportażu tym, po wprowadzającej wypowiedzi dziennikarki prowadzącej program, nastąpiła wypowiedź J. W. na temat swojego dziadka przebywającego w domu opieki, że:
„(...)”. Kolejno w tej kwestii zabrał głos M. W. – mąż J. W. wskazując, że
„(...)”. Następnie osoba oznaczona jako D. K., była pracownica domu opieki, wypowiadając się o przedmiotowym ośrodku powiedziała:
„ (...)”. Następnie głos zabrała prowadząca program dziennikarka, przedstawiając temat i autorkę reportażu. Kolejną część reportażu rozpoczęto wypowiedzią Z. J.
„(...)”. Następnie narrator wskazuje, że był to dramatyczny apel podopiecznego, który od 4 lat przebywa w ośrodku reklamowanym jako świetne miejsce dla seniorów, tymczasem w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Kolejno wypowiada się J. P. (była pracownica domu opieki), która wskazuje, że:
„(...)”. Dalej wypowiada się ponownie D. K. –
„(...)”. Następnie była opiekunka w domu opieki M. H. wypowiedziała się odnośnie wyżywienia w ośrodku:
„(...),
(...)”. Narrator skomentował tę kwestię w następujący sposób:
„(...)
(...)”.
W dalszym ciągu J. P. wskazała:
„(...)”. Wypowiedzi te przeplatane były zdjęciami z archiwum prywatnego mającymi przedstawiać posiłki pensjonariuszy ośrodka. Następnie na pytanie redaktorki czy:
„(...)”, J. P. odpowiedziała:
„(...)”. W dalszej kolejności narrator poruszył kwestię utrudniania podopiecznym kontaktów z rodziną wskazując:
„(...)”. W tym kontekście wypowiedziała się dalej J. P.:
„(...)”. Zapytana następnie przez dziennikarkę:
„(...)”, odpowiedziała:
„(...)”. Następnie narrator, przybliża osobę F. B., wskazując: „
(...)”. Następnie
w reportażu następuje wypowiedź M. B. – syn F. B.:
„(...)”. Dalej narrator wskazał:
„(...)”.
Ponownie następuje wypowiedź M. B., który mówi:
„(...)
z(...)
(...)”. Następnie narrator wyjaśnia:
„(...)”. W dalszej części reportażu zaprezentowany jest fragment rozmowy dziennikarki z właścicielką ośrodka „M. D..”, która pytana jest pytana, czy nie ma sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o opiekę na seniorami, na co odpowiada: „
(...)”. Narrator, kończąc powyższy wątek i rozpoczynając nowy powiedział:
„(...)”. Następnie wypowiada się J. P., wskazując:
„(...)”. Narrator komentuje:
„(...)
(...)”. J. P. wyjaśnia dalej:
„(...)”. Następnie w reportażu odtworzony został filmik nagrany smartfonem przez J. P., na którym zadaje ona pytania widocznemu na nim Z. J., m. in dotyczące podpisania wypowiedzenia umowy z domem opieki. W dalszej kolejności narrator informuje, że wypowiedzenie umowy nie zostało przyjęte przez M. D.., która podważa autentyczność dokumentu oraz że zdaniem J. W. – wnuczki Z. J., to aneks do umowy, w którym pan Z. zrzekł się emerytury jest fałszywy. J. W. wskazuje:
„(...)”. Następnie pokazane zostały dla porównania podpisy Z. J. sprzed kilku lat oraz z późniejszego okresu, kiedy był już schorowany. W dalszej kolejności odtworzony zostaje zapis rozmowy telefonicznej Z. J. z J. W., nagrany na smartfonie przez J. P., w której Z. J. prosi wnuczkę o pomoc mówiąc, że choruje cały czas i nie wie czy dożyje do wiosny. M. W. wskazuje następnie, że takie kontakty są możliwie dopiero od kilku tygodni, że wcześniej nie mieli kontaktu z Z. J.. J. P. oświadcza natomiast, gdyby nie zareagowała, mogłoby się to skończyć dokonaniem darowizny z majątku podopiecznego na czyjąś rzecz. W dalszej części reportażu zamieszczono kolejny fragment rozmowy z powódką, która przekonuje, że przejęcia majątku Z. J. chciała dokonać J. P.. Następnie pokazano nagranie rozmowy telefonicznej J. W. z „J. K..”, byłą kierowniczką domu opieki,
w której informuje ona J. W., że wszelkie kontakty z panem J. mogą się odbywać tylko za pośrednictwem kancelarii. Dalej w rozmowie z redaktorką „M. D..”
i „J. K..” wskazują, że takie środki podjęto w celu ochrony pana Z.i wyjaśnienia całej sytuacji związanej z byłym pracownikiem, który chciał przejąć majątek podopiecznego. Następnie dziennikarka łączy się telefonicznie z J. P., aby skonfrontować zarzuty właścicielki ośrodka z J. P.. Na pytanie J. P. dlaczego właścicielka nie chce się z nią spotkać, „M. D..” odpowiada, że powodem jest zakończenie współpracy. Na pytanie redaktorki o obawy co do wiedzy pani P.dotyczącej funkcjonowania ośrodka, „M. D..” odpowiedziała, że wiedzę tę J. P. będzie mogła przedstawić przed sądem. Narrator informuje natomiast:
„(...)”. Ostatnie wypowiedzi należały do J. W. i M. W., którzy wskazali, że jakiekolwiek działania prokuratury
w takich sytuacjach trwają za długo, a tutaj należy działać natychmiast. Na koniec głos zabrała dziennikarka prowadząca program, która odczytała komentarze internautów dotyczące reportażu i wskazała, że sprawa będzie miała finał w sądzie, ora że:
„jego wnuczka (Z. J.) nadal nie może się z nim skontaktować”.
(nagranie programu (...) – reportażu D. G. „(...)”, wyemitowanego na antenie (...) w dniu 26.04.2022 r. – na płycie CD – k. 82 akt sprawy, odtworzone na terminie rozprawy z 03.09.2025 r., protokół notarialny z 12.07.2022 r.
z odtworzenia reportażu D. G. (...) i zapisu jego treści – k. 46-50).
D. G. jest dziennikarką, która realizowała reportaże w ramach cyklu „(...), emitowanego na antenie programu pierwszego Telewizji (...) S.A. Impulsem do pracy nad powyższym reportażem była wiadomość przesłana
w dniu 4 lutego 2022 r. za pomocą poczty elektronicznej do redakcji „(...)” przez M. W. – męża J. W. (będącej wnuczką Z. J.), której temat określono jako: „(...)”. W e-mailu tym M. W. wskazał, że dziadek jego żony przebywa w domu seniora (...) w D., kierownik tego ośrodka chce ubezwłasnowolnić go i przejąć jego majątek, nie chce wydać dziadka rodzinie, bezprawnie podsunęła dziadkowi aneks do umowy, który podnosi kwotę
z 3.200 zł za miesiąc do 4.300 zł (zrobiła to gdy zobaczyła emeryturę dziadka). W mailu wskazano, że autor maila i jego żona mają kontakt z byłą pracownicą, która postawiła się kierowniczce i się stamtąd zwolniła, a teraz pomaga im odzyskać dziadka. Policja jest poinformowana, ale twierdzi, że nie może nic zrobić, dziennikarz śledczy mógłby pomóc. Wiadomość ta została przekierowana do dziennikarki D. G., celem zbadania sprawy
(wiadomość e-mail z 04.02.2022 r. – k. 81; zeznania świadka J. W. – k. 519-520; zeznania świadka M. W. – k. 520-520v.; przesłuchanie pozwanej D. G. – k. 631v.-632v.).
D. G., przystępując do zbadania sprawy opisanej w powyższym e-mailu, skontaktowała się z rodziną Z. J. – J. W. i M. W., z synem F. B. – M. B. oraz z rodziną pani A.. Wszyscy oni wskazywali na utrudniony kontakt z wyżej wymienionymi pensjonariuszami domu opieki (...). Od krewnych Z. J. dziennikarka otrzymała zapisy rozmów telefonicznych (przedstawionych następnie w reportażu) J. W.
z Z. J., w której prosi on o pomoc, oraz J. W. z J. K. (ówczesną kierowniczką ośrodka), w której J. K.informuje, że kontakt
z Z. J. jest możliwy tylko za pośrednictwem kancelarii prawnej. Dziennikarce przekazano także umowy aneksy zawierane przez Z. J.
z ośrodkiem (...), w których rodzina poddawała w wątpliwość autentyczność podpisu Z. J. pod aneksem podwyższającym opłatę za pobyt w ośrodku, a także udzielone przez Z. J. pełnomocnictwo do dysponowania jego majątkiem. W toku prac nad reportażem z D. G. skontaktowała się także J. P. (była pracownica domu opieki (...)), która przekazała dziennikarce fotografie posiłków w ośrodku oraz nagranie rozmowy z Z. J..
W rozmowach z dziennikarską członkowie rodzin wskazanych wyżej osób, oprócz informacji o utrudnionym kontakcie z krewnymi, informowały o niskiej jakości posiłków, niewystarczającej opiece lekarskiej oraz o próbach podjęcia środków z kont bankowych podopiecznych domu opieki. Z D. G. skontaktowała się telefonicznie także B. K. (była dyrektorka domu opieki (...) w okresie od grudnia 2018 r. do października 2020 r.), która zwróciła dziennikarce uwagę na zapisy w umowach, mające zapewniać podopiecznym szerokie możliwość zajęć, rehabilitacji i opieki medycznej, które nie były faktycznie realizowane. Od byłych pracowników D. G. powzięła informacje o tym, że jeden lekarz rodzinny leczył wszystkich pacjentów. Zebrany materiał wskazywał, że w ośrodku może dochodzić do zaniedbań, dlatego D. G., po skonsultowaniu się z wydawcą, zdecydowała się zrealizować reportaż dotyczący sytuacji podopiecznych domu opieki (...)
(zeznania świadków: B. K. – k. 518v.-519v., J. W. – k. 519-520, M. W. – k. 520-520v., przesłuchanie pozwanej D. G. – k. 631v.-632v.).
Po dokonaniu opisanych wyżej ustaleń, D. G. zdecydowała się na zastosowania prowokacji dziennikarskiej i weszła do ośrodka z J. W. na umówione przez nią spotkanie z M. D. w dniu 6 kwietnia 2022 r. Pozwana przedstawiła się jako pełnomocnik J. W.. Wraz z D. G. przyszedł również operator kamery. Po prośbie o wylegitymowanie się, D. G. ujawniła, że jest dziennikarką oraz wyjaśniła przyczynę wizyty. Spotkanie odbyło się w poczekalni ośrodka, w rozmowach uczestniczyły: J. W., D. G., operator kamery P. I., M. D. oraz innych pracowników domu opieki. Pozwana pytała o opiekę medyczną
w ośrodku, o liczbę podopiecznych, jak wyglądają posiłki. Powódka twierdziła, że wszystko jest zapewnione i że kontrole ośrodka nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Dziennikarka dążyła do konfrontacji powódki z J. P., jednak powódka nie wyraziły zgody na wejście J. P. na teren ośrodka. Przebieg spotkania był rejestrowany kamerą przez P. I.. Spotkani trwało ponad godzinę. Powódka zaproponowała kolejny termin spotkania, lecz pozwana nie wyraziła takiej woli, ponieważ chciała zobaczyć ośrodek w normalnych warunkach, a nie przygotowany „pod telewizję” (
zeznania świadków: J. K. – k. 515v.-516v., A. F. – k. 516v.-518, R. R. – k. 518-518v., J. W. – k. 519-520, przesłuchanie pozwanej D. G. – k. 631v.-632v.).
W dniu 25 kwietnia 2022 r., w związku z zaplanowaną na dzień 26 kwietnia 2022 r. emisją przedmiotowego reportażu D. G. w programie (...), pełnomocnik M. D., J. K., A. F., R. R., przysłał do Telewizji (...) S.A. pismo, w którym poinformował, że nie wyraża zgody na: 1) publikację wizerunków jego mocodawców, przybywających na terenie ośrodka (...) w D. w dniu kręcenia materiału przez Telewizję (...) S.A., 2) publikację wizerunku ośrodka (...) w D., 3) publikację w materiale nagrań wypowiedzi jego mocodawców, w tym w formie zniekształconej. (wniosek o niepublikowanie wizerunku oraz nagrań wypowiedzi – k. 30-32; przesłuchanie pozwanej D. G. – k. nagranie audiowizualne – płyta CD na k. 82).
Pokazane w reportażu D. G. pt. „(...)”, wyemitowanym w dniu 26 kwietnia 2026 r., osoby, spożywające posiłek na plastikowych talerzach i z użyciem plastikowych sztućców, nie były pensjonariuszami ośrodka. Była to inscenizacja, co zaznaczono w materiale filmowym poprzez podpis „Inscenizacja”. Wizerunki M. D. i innych osób pracujących w ośrodku zostały zanonimizowane poprzez zamazanie sylwetek
i zniekształcenie głosu, co uniemożliwiało osobom postronnym identyfikację osoby (w tym twarzy) powódki i innych pracowników ośrodka. W materiale zamieszczono zdjęcia budynku od zewnątrz, nie podano nazwy domu opieki (
nagranie programu (...) – reportażu D. G. „(...)”, wyemitowanego na antenie (...) w dniu 26.04.2022 r. – na płycie CD – k. 82 akt sprawy, odtworzone na terminie rozprawy
z 03.09.2025 r., przesłuchanie pozwanej D. G. – k. 631v.-632v.).
W dniach 2 i 3 lutego 2022 r. w ośrodku (...) została przeprowadzona przez zespół inspektorów Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej (...) Urzędu Wojewódzkiego w N. kontrola doraźna, w celu sprawdzenia zarzutów zgłoszonych w piśmie interwencyjnym (...) w D. z dnia 20 stycznia 2022 r. Zarzuty dotyczyły: braku zapewnienia należytej opieki nad mieszkańcami z uwagi na braki kadrowe, rzekomego namawiania osób przebywających w placówce do wypłacania gotówki z banku, braku możliwości wejścia na teren placówki z uwagi na stan zagrożenia epidemiologicznego nawet w sytuacji konieczności przeprowadzenia wywiadu środowiskowego oraz braku zorganizowania spotkania/kolacji wigilijnej w placówce w 2021 r. Zespół inspektorów podjął działania zmierzające do wyjaśnienia powyższych kwestii w tym m. in. przeanalizowano zebrane dokumenty oraz przeprowadzono rozmowy z mieszkańcami i pracownikami. Wyniki kontroli wykazały, że zarzut braku zapewnienia mieszkańcom należytej opieki nad mieszkańcami z uwagi na braki kadrowe nie potwierdził się. Liczba personelu nie jest duża (11 osób), ale na każdej zmianie co najmniej 2 osoby bezpośrednio zajmują się mieszkańcami, ośrodek zapewnia także opiekę pielęgniarki i lekarza, który przyjeżdżał do ośrodka lub podopiecznych dowożono do przychodni, w której przyjmował. Pensjonariusze są zadbani, zaopiekowani, pościel jest czysta, a pokoje i inne pomieszczenia schludne
i estetyczne. Pracownicy starają się zapewnić mieszkańcom aktywne spędzanie czasu,
w ostatnim czasie zorganizowano imprezę z okazji W. oraz Wigilię. W kwestii zarzutu dotyczącego namawiania pensjonariuszy do wypłacania gotówki z bankomatu ustalono, że mogło mieć miejsce zdarzenie polegające na wprowadzeniu w błąd przez G. M. pensjonariusza ośrodka Z. J., który dokonał niekorzystnego rozporządzenia własnym majątkiem dnia 9 marca 2021 r. i 9 sierpnia 2021 r. na rzecz G. M.na łączną kwotę 87.144,13 zł, która pod pretekstem uregulowania spraw związanych z nagrobkiem żony Z. J. namówiła do udzielenia jej pełnomocnictwa do konta bankowego. Pracownicy ośrodka pomogli Z. J. odwołać powyższe pełnomocnictwo, jednak pieniędzy nie udało się odzyskać. Wobec tego pracownik ośrodka J. P. dnia 25 października 2021 r. złożyła w imieniu Z. J. (na podstawie posiadanego pełnomocnictwa do reprezentowania) zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na Komisariacie Policji
w V..
W protokole z kontroli stwierdzono również, że M. D. w dniu 20 stycznia 2022 r. złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez J. P., z którą właścicielka ośrodka współpracowała na podstawie umowy o współpracy dotyczącej opieki nad pensjonariuszami placówki, z powodu rozpowszechniania przez J. P. nieprawdziwych informacji na temat właścicielki oraz sposobu zarządzania przez nią ośrodkiem. M. D. zgłosiła także zaginięcie pieczątki firmowej placówki. W dniu 25 stycznia 2022 r. M. D. złożyła kolejne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa tym razem przez byłego pracownikaJ. K. zatrudnionego do opieki nad mieszkańcami oraz wykonywania prac porządkowych, który miał dokonać zaboru mienia należącego do ośrodka na zalecenie J. P.. Kontrolerzy uznali, że wobec przedstawionego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa można domniemywać, że miał miejsce przypadek namówienia mieszkańca do wypłacenia pieniędzy z banku
i nieświadomego rozporządzenia nimi, jednakże tylko postępowanie wyjaśniające w tej sprawie może to potwierdzić. Kontrolerzy stwierdzili, że informacja o braku możliwości wejścia na teren placówki potwierdziła się, placówka według informacji na drzwiach jest zamknięta z powodu panującej pandemii koronawirusa. Do placówki osoby kontrolujące weszły po uzyskaniu zgody właścicielki. Zdaniem kontrolujących, sytuacja ta jest podyktowana ochroną mieszkańców i pracowników przed zarażeniem się wirusem SARS-COV 2 oraz ochroną mienia w związku z toczącym się postępowaniem wyjaśniającym
w sprawie zgłoszonych zawiadomień. Dostęp do placówki i kontakt z podopiecznymi jest zatem utrudniony. Ostatni z zarzutów dotyczący niezorganizowania kolacji wigilijnej nie potwierdził się. Zorganizowano obiadokolację z daniami typowo wigilijnymi. Odnośnie wyżywienia w ośrodku ustalono, że wyżywienie zapewnia firma cateringowa P.H.U. (...) I. L. z W. na podstawie umowy z dnia 11 stycznia 2021 r. obowiązującej od dnia 12 stycznia 2021 r. na czas nieokreślony. Firma dostarcza posiłki na podstawie pisemnego (email) dziennego zapotrzebowania z podziałem na rodzaje diet. Menu jest opracowywanie przez dietetyka firmy cateringowej. Placówka zapewnia 4 posiłki dziennie: śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja. W wyniku kontroli ustalono, że opieka świadczona na rzecz mieszkańców ośrodka świadczona jest zgodnie z obowiązującymi standardami bytowymi, opiekuńczymi i wspomagającymi, zgodnie z ustawą o pomocy społecznej z dnia 12 marca 2004 r.
(akta kontroli nr (...)– k. 208-273 w tym: informacja o wynikach kontroli –
k. 210, protokół kontroli doraźnej – k. 212-215, protokoły przesłuchania świadków – k. 224-226, 229-231 i 237-239, umowa o świadczenie usług przygotowania i dostarczania posiłków – k. 228, jadłospis w dniach 20.12-25.12 2021 r. – k. 232, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z dnia 25.10.2021 r. – k. 235-236, 289-290, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z dnia 20.01.2022 r. – k. 234, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z dnia 25.01.2022 r. – k.233, umowa o współpracy z dnia 01.08.2021 r. – k. 240-245, wykaz osób świadczących pracę na rzecz ośrodka – k. 246, faktura za świadczenie usług pielęgniarskich – k. 248, wykaz mieszkańców – k. 266, pismo kierownika (...) z prośbą o podjęcie kontroli – k. 267).
Z. J. był pensjonariuszem ośrodka (...) od września
2018 r. W dniu 11 września 2018 r. została zawarta pomiędzy M. D. a Z. J., jako mieszkańcem, i K. P., jako zobowiązanym, umowa
o świadczenie usług. Powódka zobowiązała się do świadczenia na rzecz mieszkańca na terenie placówki (...) przez całą dobę usług: 1) opiekuńczych, zapewniających:
a) udzielanie pomocy w podstawowych czynnościach życiowych, b) pielęgnację, w tym
w czasie choroby, c) opiekę higieniczną, d) niezbędną pomoc w załatwianiu spraw osobistych, e) kontakty z otoczeniem; 2) bytowych, zapewniających: a) miejsce pobytu,
b) wyżywienie, c) utrzymanie czystości. Z tytułu świadczonych usług mieszkaniec oraz zobowiązany zobowiązali się solidarnie do zapłaty na rzecz placówki opłaty za pobyt
w wysokości 2.500 zł miesięcznie, a od 7 miesiąca w wysokości 3.000 zł. Usługodawca zastrzegł w umowie prawo do zmiany opłaty za pobyt raz w roku, w oparciu o średnioroczny wskaźnik cen i towarów usług konsumpcyjnych publikowany przez GUS za rok ubiegły świadczenia usług. Umowa została zawarta na czas nieoznaczony. W dniu 1 października 2018 r., z uwagi na zmianę osoby zobowiązanego, zawarto nową umowę o tożsamej treści zmieniając osobę zobowiązanego na N. B.. Aneksem nr (...) z dnia 23 stycznia 2020 r., zawartym z Z. J., podwyższono opłatę miesięczną za pobyt Z. J. w ośrodku do kwoty 3.400 zł miesięcznie. Aneksem nr (...) z dnia
14 października 2021 r. ponownie podwyższono powyższą opłatę za pobyt Z. J. w ośrodku do kwoty 4.200 zł miesięcznie. Podpisy Z. J. pod powyższymi aneksami różnią się istotnie od podpisów Z. J. złożonych przy zawieraniu umowy o świadczenie usług z dnia 11 września 20218 r. Opłaty za ośrodek realizowane były z rachunku bankowego Z. J.
(umowa
o świadczenie usług z dnia 11.09.2018 r. – k. 295-298, Regulamin organizacyjny – k. 299-303; umowa o świadczenie usług z dnia 01.10.2018 r. – k. 307-310; Aneks nr (...) z dnia 23.01.2020 r. – k. 311; Aneks nr (...) z dnia 14.10.2021 r. – k. 312; wyciąg z rachunku bankowego – k. 479-482).
Z. J. w okresie pobytu w ośrodku (...) był osobą schorowaną. Cierpiał na przewlekłą niewydolność serca, chorobę wieńcową, cukrzycę, chorobę wrzodową żołądka, migotanie przedsionków, miażdżycę. Przeszedł zawał serca oraz wycięcie tętniaka aorty. Wymagał stałego leczenia, opieki i odpowiedniej diety. Rozpoznano u niego także nadciśnienie samoistne i następstwa chorób naczyniowych mózgu.
W 2018 r. jego stan był jednak dobry, był osobą samodzielną. W zaświadczeniu lekarskim
z dnia 2 lutego 2022 r., lekarz stwierdził, że Z. J. z racji wystąpienia u niego zespołu psychoorganicznego, otępiennego w przebiegu choroby alkoholowej jest całkowicie niezdolny do samodzielnej egzystencji, wymaga całodobowej opieki osób trzecich, a ponadto jest niezdolny do podejmowania świadomych decyzji i załatwiania swoich bieżących oraz życiowych spraw. Na krótko przed śmiercią Z. J. trafił do szpitala, rozpoznano u niego zapalenie płuc, zmarł 1 czerwca 2022 r.
(dokumentacja medyczna –
k. 313-338; zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia – k. 339-340; dokumentacja leczenia szpitalnego – k. 343-344, 352-355; wyniki badań – k. 346-349, 356; zaświadczenie lekarskie – k. 350-351; odpis skrócony aktu zgonu – k. 370; karta stwierdzenia zgonu – k. 371; zeznania świadków: J. K. – k. 515-516, A. F. – k. 516-518, B. K.– k. 609-611).
F. B. był pensjonariuszem ośrodka (...) od listopada 2013 r.
W dniu 5 listopada 2013 r. została zawarta pomiędzy M. D.a K. B.
i M. B., jako przedstawicielami pensjonariusza F. B., umowa
której przedmiotem było świadczenie na rzecz F. B. usług całodziennego wyżywienia, opieki, utrzymania higieny i czystości. Z tytułu świadczonych usług przedstawiciele zobowiązali się solidarnie do zapłaty na rzecz placówki opłaty za pobyt
w wysokości 2.500 zł miesięcznie. Usługodawca zastrzegł w umowie prawo do zmiany opłaty za pobyt pensjonariusza raz w roku, nie więcej niż o 10% miesięcznej opłaty. Umowa została zawarta na czas określony od 5 listopada 2013 r. do 30 listopada 2013 r. Następna umowa
o świadczenie usług na rzecz F. B. zawarta została dnia 24 lipca 2014 r., jej treść zmieniła się w zakresie ceny za pobyt, która wynosiła 2.700 zł miesięcznie oraz czasu trwania, bowiem umowa została zawarta na czas nieokreślony. Kolejne umowy o świadczenie usług na rzecz F. B. zawarto z N. D. w dniu 2 stycznia 2015 r.
i 1 stycznia 2018 r. Ostatnia umowa została zawarta przez powódkę z F. B. dnia 1 marca 2020 r., po uprzednim rozwiązaniu za porozumieniem stron poprzedniej umowy. Opłata za pobyt w ośrodku została ustalona na 3.000 zł miesięcznie,
a umowę zawarto na czas nieoznaczony. Załączniki do umowy stanowiły Regulamin organizacyjny placówki i oświadczenie mieszkańca, podpisane w dniu zawarcia umowy przez F. B.. Aneksem z dnia 10 listopada 2021 r. podwyższono opłatę miesięczną za pobyt F. B. w ośrodku do kwoty 3.200 zł. Opłaty te były niższe w porównaniu do innych pensjonariuszy, gdyż w innym wypadku F. B. nie miałby środków
z emerytury na wykupywanie niezbędnych leków
(umowa o świadczenie usług z dnia 05.11.2013 r. – k. 375-380; umowa o świadczenie usług z dnia 27.07.2014 r. – k. 381-386; umowa o świadczenie usług z dnia 02.01.2015 r. – k. 387-391; rozwiązanie umowy w dniu 01.03.2020 r. – k. 454; umowa o świadczenie usług z dnia 03.03.2020 r. – k. 396-400; Regulamin organizacyjny placówki – k. 401-406; oświadczenie mieszkańca – k. 407; Aneks nr (...) z dnia 10.11.2021 r. – k. 408; zeznania świadka J. K. – k. 515-516).
F. B. był osobą uzależnioną od alkoholu. W lipcu 2012 r. przez 10 dni leczył się w Klinice (...), gdzie rozpoznano u niego zaburzenia psychiczne
i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem alkoholu. Wielokrotnie po spożyciu alkoholu dochodziło u niego do urazów głowy. F. B. cierpiał na alkoholową marskość wątroby, żylaki przełyku oraz raka wątrobowo-komórkowego z przerzutami do płuc. Wykryto u niego także polipa dwunastnicy i zespół amnestyczny alkoholowy. F. B. zmarł dnia 19 lutego 2022 r.
(karta informacyjna – k. 412; dokumentacja leczenia szpitalnego – k. 410-411, 415,417,419,422,424-427; wyniki badań – k. 416,418,420-421,422-423,428-440; notatki pielęgniarki – k. 441-445; dokumentacja medyczna – k. 446-453; karta zgonu – k. 457-458; zeznania świadków A. F. – k. 516-518, B. K. – k. 609-611).
Prokuratura Rejonowa w C. na podstawie zawiadomienia złożonego przez J. P. z upoważnienia Z. J., wszczęła postępowanie
w sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem na szkodę Z. J..
W toku postępowania ustalono, że G. M. (pasierbica Z. J.)
w dniu 9 marca 2021 r. zabrała Z. J. z domu opieki (...) do Banku (...) w H. i tam wykonano wypłatę kwoty 3.000 zł, które to środki musiały trafić do G. M., ponieważ Z. J. wrócił bez pieniędzy. Z. J. udzielił też pełnomocnictwa Ł. W. do jego konta bankowego. Po udzieleniu pełnomocnictwa G. M. w dniu 9 marca 2021 r. dokonała przelewu kwoty 50.000 zł, prawdopodobnie na swój rachunek tytułując go jako (...). Następnie 9 sierpnia 2021 r. G. M. dokonała kolejnego przelewu na to samo konto z rachunku bankowego Z. J. na kwotę 37.144,00 zł, tytułując przelew
w ten sam sposób. Następnie w połowie października G. M. ponownie przyjechała do ośrodka chcąc zabrać Z. J. do H.. J. P. prosiła
o potwierdzenie tożsamości, czego G. M. nie chciała zrobić. Na miejsce wezwano patrol policyjny. Po tym zdarzeniu J. P. udała się wraz z Z. J. do banku, gdzie zmieniono wzory podpisów Z. J.. W toku prowadzonego postępowania ustalono również na podstawie opinii biegłego psychiatry, że otępienie starcze zostało zdiagnozowane w czasie pobytu Z. J.
w szpitalu w dniach od 12 do 19 listopada 2021 r., zaś wcześniej pacjent nie leczył się psychiatrycznie, wobec czego w okresie od początku 2021 r. do listopada 2021 r. mógł
w sposób świadomy i swobodny podejmować decyzję, w tym mógł dokonać darowizny na rzecz G. M. Wobec powyższego postępowanie w tej sprawie umorzono postanowieniem z dnia 31 lipca 2023 r. Natomiast w zawiadomieniu M. D., dotyczącym możliwości popełnienia przestępstwa przez J. P. na szkodę Z. J., wskazano, że J. P., z którą właścicielka ośrodka współpracuje, uzyskała prawdopodobnie podstępem pełnomocnictwo do reprezentowania Z. J. i podejmuje czynności do uzyskania pełnomocnictwa notarialnego. J. P. weszła także w posiadanie dowodu osobistego Z. J.. Z. J. w obecności świadków wypowiedział pełnomocnictwo udzielone J. P.. J. P. w toku postępowania przedstawiła okoliczności udzielenia pełnomocnictwa, które nakierowane było na możliwość załatwienia spraw związanych z ewentualnym pobytem pensjonariusza w szpitalu. Nie umożliwiało ono dostępu do rachunków bankowych Z. J.. Wobec powyższego postępowanie to również umorzono
(zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – k. 478, wyciąg z rachunku bankowego – k. 479-482, protokół przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie – k. 483-484, pełnomocnictwo – k. 485, protokół z przesłuchania świadka z dnia 01.02.2022 r. – k. 486-487, protokół z przesłuchania świadka z dnia 10.02.2022 r. – k. 488-490, protokół z przesłuchania świadka z dnia 12.01.2023 r. – k. 493-494; protokół z przesłuchania świadka z dnia 30.01.2023 r. – k. 495-496, opinia o stanie zdrowia psychicznego – k. 500-503; postanowienie o umorzeniu postępowania – k. 504-505, protokół z przesłuchania świadka
z dnia 28.06.2023 r. – k. 497-499, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa –
k. 292, protokół z przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie – k. 491-492, odwołanie upoważnień i pełnomocnictwa – k. 293, zeznania świadków: J. K. – k. 515-516, A. F. – k. 516-518).
Sąd Rejonowy w C. wyrokiem z dnia 21 maja 2024 r. uznał J. P. za winną m. in. popełnienia czynu polegającego na tym, że w dniu 26 kwietnia 2022 r.
w programie „(...)” w reportażu D. G. „(...)”, fałszywie podając się za byłą kierowniczkę domu opieki, opisała działania M. D. i prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, wskazując że w ośrodku
w D. nie było lekarza, podopieczni nie są tam szczęśliwi, M. D. w momencie, gdy uzyskała informację o wysokiej emeryturze Z. J. kazała oskarżonej załatwić psychiatrę i załatwić notariusza, nakazała wziąć pełnomocnictwo od Z. J. i jechać z tym dokumentem do banku, zakazała wzywania karetek na obiekt, jak również że M. D. posługuje się pionkami, którymi manipuluje i za pomocą których mogłaby przyjąć darowiznę od pensjonariusza, co stanowi przestępstwo z art. 212 § 2 k.k.
(kopia wyroku Sądu Rejonowego w C. z dnia 21.05.2024 r. sygn. akt II K 574/22 – k. 173-175).
W D. znajduje się kilka ośrodków opieki. W ośrodku (...) w D. w okresie, w którym przygotowywany był reportaż D. G. „(...)”, przebywało 30-35 pensjonariuszy. Warunki bytowe dla pensjonariuszy były dobre. Na zmianie dziennej pensjonariuszami opiekowało się dwóch opiekunów. Posiłki były przez firmę cateringową dostarczane w pojemnikach utrzymujących odpowiednią temperaturę, jakość posiłków była dobra. Pensjonariusze mieli zapewnioną opiekę medyczną ze strony lekarza rodzinnego w ramach świadczeń z NFZ, który przychodził do ośrodka raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie bądź pensjonariusze byli dowożeni do lekarza. Do ośrodka przychodziła też pielęgniarka. Wcześniej zatrudniony był do stałej opieki nad podopiecznymi ośrodka prywatny lekarz, z którego powódka zrezygnowała. Opłaty za ośrodek prowadzony przez powódkę były porównywalne do opłat ze podobne ośrodki ( zeznania świadków: J. K. – k. 515-516, A. F. – k. 516-518, R. R. – k. 518-518v., B. K. – k. 518v.-519v., B. K. – k. 609-611).
W latach 2018-2022 w ośrodku (...) nie było terapeuty zajęciowego, wobec czego nie były prowadzone zajęcia terapeutyczne dla pensjonariuszy. Zajęcia pedagogiczne dla pensjonariuszy w latach 2018-2019 prowadziła w weekendy ówczesna dyrektor ośrodka B. K.. Ośrodek zatrudniał rehabilitanta dla podopiecznych, lecz liczba godzin pracy rehabilitanta była niewystarczająca ( zeznania świadków: B. K. – k. 518v.-519, B. K. – k. 609-).
W 2022 r. członkowie rodziny Z. J., wnuczka J. W.
i jej mąż M. W., nie mogli nawiązać kontaktu z Z. J., gdyż nie wyrażono zgody na ich wejście do ośrodka ani na rozmowę telefoniczną z Z. W.. Przy próbie umówienia telefonicznie wizyty u Z. J., pracownica ośrodka przekazała J. W., żeby kontaktowała się z kancelarią prawną (
zeznania świadków: J. W. – k. 519-520 i M. W. – k. 520 -520v.).
J. P. była skonfliktowana z (...). Konflikt ten powstała na tle finansowym: J. P. zarzucała powódce, że nie wypłaca jej wynagrodzenia za pracę w wysokości ustalonej w umowie ( zeznania świadka B. K. – k. 609-610v.).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej dowodów.
Sąd uznał za w pełni wiarygodne dowody z przywołanych dokumentów, w tym wydruków wiadomości e-mail, oraz z materiału filmowego zapisanego na płycie CD
i odtworzonego na rozprawie, które nie budziły wątpliwości co do ich autentyczności
i nie były kwestionowane przez strony postępowania.
Sąd dał zasadniczo wiarę zeznaniom świadków J. K., A. F., R. R., B. K., w których świadkowie przekazali informacje dotyczące warunków panujących w ośrodku (...) w okresie, którego dotyczył sporny materiał, w tym o sposobie dostarczania posiłków dla pensjonariuszy i ich jakości, zakresu opieki medycznej zapewnianej podopiecznym, ilości personelu sprawującego opiekę nad pensjonariuszami, a także okoliczności wizyty ekipy telewizyjnej w ośrodku w celu wykonania nagrania do reportażu. Mimo pewnych różnic w zeznaniach świadków co do szczegółów faktów odnoszących się do powyższych kwestii, zeznania tych osób korespondowały wzajemnie ze sobą i z dowodami z dokumentów, wobec czego nie budziły wątpliwości. Wyjątkiem są twierdzenia niektórych z wymienionych świadków, że odwiedzający pensjonariuszy mieli swobodny dostęp do ośrodka, bowiem przykład członków rodziny Z. J., opisany w zeznaniach świadków J. W.
i M. W., a także ustalenia kontrolerów Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej (...) Urzędu Wojewódzkiego w K. dokonane podczas kontroli przeprowadzonej w ośrodku (...) w dniach 2 i 3 lutego 2022 r. i utrwalone
w protokole tej kontroli, wskazują odmienny stan rzeczy w tym zakresie, tj. że dostęp do ośrodka, w tym dla członków rodzin podopiecznych, był mniej lub bardziej utrudniony,
a w przypadku J. W. wręcz niemożliwy.
Sąd uznał za w pełni wiarygodne zeznania świadka B. K., która zrelacjonowała sytuację podopiecznych w ośrodku (...) w okresie, kiedy pełniła funkcję dyrektora ośrodka (czyli w latach 2018-2019), w tym wskazała na brak zajęć z zakresu terapii zajęciowej dla podopiecznych (fakt ten potwierdziła również świadek B. K. co do okresu obejmującego lata 2020-2022) i niewystarczającą ilość zajęć rehabilitacyjnych. Mimo że świadek zaprzestała pracy w ośrodku na skutek nieporozumień z powódką, to jednak
w złożonych zeznaniach przedstawiła obiektywnie sytuację panującą w domu opieki (...). Świadczy o tym okoliczność, że podawała informacje działające również na korzyść powódki, jak dotyczące dobrej jakości posiłków w ośrodku czy wysokości opłat za pobyt, które były porównywalne do opłata w innych tego rodzaju domach opieki.
Nie budziły wątpliwości zeznania świadków J. W. i M. W.,
w których przedstawili fakty dotyczące uniemożliwienia J. W. przez pracowników ośrodka dostępu do Z. J., którego J. W. była wnuczką. Podane przez nie fakty znalazły potwierdzenie w nagraniu rozmowy telefonicznej zamieszczonym
w spornym materiale filmowym, z którego wynika, że kierownik ośrodka poleciła J. W. kontaktować się z kancelarią prawną w sprawie odwiedzin u Z. J.. Z kolei formułowane przez tych świadków wątpliwości co do autentyczności podpisów Z. J. na aneksach do umów o świadczenie usług (podwyższających opłaty za pobyt w ośrodku), są uzasadnione jeśli porówna się podpisy na tych aneksach, wskazujące na Z. J., z podpisami na wcześniejszych umowach i innych dokumentach (znajdujących się w aktach sprawy), które wyraźnie się różnią.
Zeznania świadka P. I. nie zawierały zbyt informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i mogły posłużyć wyłącznie do dokonania w ograniczonym zakresie ustaleń odnośnie przebiegu wizyty pozwanej w ośrodku (...) celem nakręcenia materiałów filmowych do reportażu.
Sąd dał w całości wiarę zeznaniom pozwanej D. G. złożonym
w charakterze strony postępowania, w których opisała ona okoliczności przygotowania przedmiotowego reportażu, w tym źródeł informacji – jej kontaktów z rodzinami pensjonariuszy ośrodka i byłymi pracownikami ośrodka oraz udostępnionych jej fotografii
i dokumentów. Informacje podane przez pozwaną w trakcie przesłuchania co do okoliczności podjęcia tematu, sposobu przygotowania reportażu oraz przyczyn i sposobu przeprowadzonej prowokacji dziennikarskiej pozostawały w zgodzie zeznaniami świadków B. K., J. W. i M. W., a także korespondowały z dowodami z dokumentów, tworząc wraz z nimi spójną i logiczną całość opisaną powyżej w ustaleniach faktycznych.
Dowód z przesłuchania stron Sąd na podstawie art. 302 § 1 k.p.c. ograniczył do przesłuchania pozwanej, ponieważ powódka nie stawiła się na wezwanie Sądu i nie usprawiedliwiła należycie swego niestawiennictwa.
Sąd na podstawie art. 235 ( 2) § 1 pkt 6 k.p.c. pominął dowód z zeznań świadka M. B., ponieważ pozwana Telewizja (...) S.A. w likwidacji, zgłaszająca ten dowód, nie wskazała w wyznaczonym terminie prawidłowego adresu zamieszkania świadka.
Sąd pominął dowód z zeznań świadka J. P. na podstawie art. 242 k.p.c., po oznaczeniu terminu na przeprowadzenie tego dowodu w trybie powołanego przepisu. Świadek nie odbierała wielokrotnie korespondencji wysyłanej na adres podany przez stronę pozwaną, która, pomimo nałożenia przez Sąd obowiązku w trybie art. 242 ( 1) k.p.c., nie dołożyła starań, aby świadek stawiła się w wyznaczonym przez Sąd terminie.
Sąd zważył, co następuje:
Zasada ochrony dóbr osobistych wyrażona została w art. 23 k.c., w myśl którego dobra osobiste człowieka, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Katalog chronionych dóbr osobistych wymieniony w art. 23 k.c. ma przy tym jedynie charakter przykładowy, na co wskazuje sformułowanie
„w szczególności”, nie jest to więc katalog wyczerpujący. W tym katalogu wymienione zostały wyraźnie zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w Kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Przepis art. 24 § 1 k.c. formułuje domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych, zatem to na osobie, która dopuściła się naruszenia dobra osobistego ciąży obowiązek wykazania, że jej działanie nie było bezprawne. W myśl art. 448 § 1 zd. 1 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Na dobre imię (cześć osoby fizycznej) składa się aspekt wewnętrzny nazywany godnością osobistą – obejmującą wyobrażenie człowieka o własnej wartości oraz oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi, oraz zewnętrzny, obejmujący dobrą sławę (dobrą opinię) innych ludzi czy też szacunek, którym obdarza daną osobę otoczenie. Naruszenie czci zewnętrznej ma miejsce w przypadku przypisania innej osobie postępowania lub właściwości, które mogą wpłynąć negatywnie na ocenę tej osoby przez innych. Z naruszeniem czci zewnętrznej (zniesławieniem) mamy do czynienia w przypadku, gdy wypowiedź naruszająca cześć dotrze do innych osób (przynajmniej jednej) niż tylko osoba zniesławiana (
tak też: SN
w orz. z 08.5.2014 r., V CSK 361/13). Znieważenie (naruszenie czci wewnętrznej) ma miejsce przede wszystkim w przypadku, gdy znieważenie dokonane zostało w obecności osoby, której wypowiedź dotyczy, ale także w sytuacji, gdy wypowiedź zniesławiająca miała miejsce
w okolicznościach wskazujących, że zniesławiający powinien liczyć się z możliwością, iż treść tej wypowiedzi dotrze do osoby, której dotyczy. Ochrona czci (dobrego imienia) obejmuje przy tym wszystkie dziedziny życia – życie osobiste, zawodowe i społeczne. Naruszeniem czci może być zniesławiająca wypowiedź dotycząca zarówno życia rodzinnego, jak i aktywności zawodowej lub gospodarczej.
Naruszenia dobra osobistego jako prawa podmiotowego osoby fizycznej dopuszcza się każdy, kto w takie dobro chronione konkretną normą prawną lub zasadami współżycia społecznego godzi w sposób bezprawny. Obowiązkiem każdego jest powstrzymanie się od działań naruszających cudze dobra osobiste, czemu towarzyszy uprawnienie pokrzywdzonego do żądania zaniechania tych naruszeń względnie usunięcie ich skutków. W konsekwencji na pokrzywdzonym ciąży jedynie obowiązek wykazania, że jego dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, natomiast sprawca, dążąc do uwolnienia się od odpowiedzialności, powinien udowodnić, że jego działanie nie miało cech bezprawności. Brak bezprawności działania nie oznacza wprawdzie braku zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego, niemniej jednak wyłącza odpowiedzialność tego, kto wykazał, że nie działał bezprawnie.
W kontekście rozstrzygnięcia, czy doszło do naruszenia dobrego imienia osoby fizycznej istotne jest wyczerpujące rozważenie znaczenia użytych słów i sformułowań,
z uwzględnieniem ich konotacji i odniesień. Trzeba brać ponadto pod uwagę kontekst sytuacyjny lub rodzaj wypowiedzi, w której słowa te zostały użyte i zastosowany środek komunikacji. Odnosząc powyższe zasady do realiów niniejszej sprawy należy w pierwszym rzędzie wskazać, że przedmiotowy reportaż telewizyjny zawiera treści godzące obiektywnie
w dobre imię powódki, skoro znalazły się w nim wypowiedzi zarzucające powódce nieprawidłowości w opiece nad pensjonariuszami (seniorami) w prowadzonym przez nią ośrodku opiekuńczym, takie jak wskazane w pozwie: „(...)”, „(...)”, „(...)”, „na umowie było bardzo dużo obietnic,
z czego wiele tego nie było, przede wszystkim nie było lekarza”, a także inne – wskazujące na utrudnianie członkom rodzin kontaktu z podopiecznymi, wątpliwości co do rozliczeń finansowych z pensjonariuszami czy złą jakość posiłków w ośrodku. Zarzuty takie stawiają
w złym świetle powódkę, podważają renomę prowadzonego przez nią domu opieki, przez co mogą negatywnie wpływać na zaufanie potrzebne w prowadzonej przez nią działalności.
Dla oceny żądań dochodzonych pozwem niezbędne było ustalenie, czy przygotowanie i wyemitowanie przedmiotowego materiału w programie telewizyjnym, zawierającego wskazane wyżej treści, było działaniami bezprawnymi. W wypadku, gdy naruszenie dobra osobistego następuje w ramach określonej wypowiedzi, zbadanie, czy naruszenie to jest bezprawne, musi być dokonane przy uwzględnieniu gwarantowanego konstytucyjnie (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP) oraz konwencyjnie (art. 10 ust. 1 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności) prawa (wolności) wyrażania poglądów. Sąd dokonując takiego badania musi wtedy – w okolicznościach sprawy – rozważyć, czy wzgląd na ochronę prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, czci oraz dobrego imienia (art. 47 Konstytucji RP i art. 8 Konwencji) uzasadnia ingerencję w prawo (wolność) wyrażania swoich poglądów (opinii), uwzględniając, że ograniczenie tego ostatniego prawa musi mieć odpowiednie uzasadnienie (por. art. 31 ust. 3 Konstytucji RP i art. 10 ust. 2 Konwencji).
Jeżeli do naruszenia dobra osobistego doszło w publikacji prasowej, przy stosowaniu art. 24 k.c. należy ponadto uwzględniać przepisy prawa prasowego. W kontekście relacji dóbr osobistych do publikacji dziennikarskich należy przytoczyć art. 6 ust. 1 oraz art. 41 ustawy
z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1914). Stosownie do tych przepisów prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk (art. 6 ust. 1). Publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 ustawy (tj. wolności wypowiedzi i urzeczywistniania prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej) i pozostaje pod ochroną prawa (art. 41).
Prawo prasowe określa powinności dziennikarza, przypisując mu obowiązek szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych (art. 12 ust. 1 pkt 1) oraz działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego (art. 10 ust. 1). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przesądzono już, że naruszająca cudze dobra osobiste wypowiedź dziennikarza o faktach, choćby była nieprawdziwa, nie jest bezprawna, jeżeli przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności (
uchwała 7 sędziów SN z 18.02.2005 r.,, sygn. III CZP 53/04, OSNC 2005/7-8/114). W wypadku publikacji prasowych społecznie uzasadniony interes wyraża się przede wszystkim w urzeczywistnianiu zasad jawności życia publicznego i prawa społeczeństwa do informacji. Dotyczy on sfery „życia publicznego”,
a więc takiej, w ramach której można mówić o istnieniu potrzeby otwartej debaty publicznej ważnej w demokratycznym społeczeństwie, jak i o takim prawie do uzyskiwania informacji, które wymaga realizacji przez środki masowego przekazu. Potrzeba ważnej debaty publicznej ujawnia się zasadniczo w sferze publicznej działalności osób pełniących funkcje publiczne, bo ich działanie wywiera wpływ na kształtowanie życia społeczeństwa i stanowi podstawę usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa i związanego z nim prawa do uzyskiwania informacji. Natomiast w celu stwierdzenia, czy dziennikarz spełnił obowiązek wynikający z art. 12 ust. 1 Prawa prasowego, czyli zachował szczególną staranność
i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, najistotniejsze znaczenie ma – na etapie zbierania materiałów prasowych – rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji
z innymi znanymi faktami oraz umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji, zaś na etapie wykorzystania materiałów prasowych – wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności
i niedziałanie pod z góry założoną tezę, a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji.
W przypadku wypowiedzi ocennych, których nie da się zweryfikować według kryterium prawdziwości lub fałszu, warunkiem ich zgodności z prawem jest (zgodnie z art. 41 ustawy Prawo prasowe) rzetelność oceny. Znaczenie wówczas mają motywy, którymi kierowała się osoba rozpowszechniająca ocenę czy opinię. Potrzebne jest zatem ustalenie, czy celem jej działania było dokuczenie osobie, której dotyczą wyrażone sądy, jej poniżenie bądź podważenie jej dobrej opinii, którą się cieszy, czy też celem tym była obrona uzasadnionego interesu społecznego ( zob. orz. SN z 26.08.2009 r., I CSK 528/08, Legalis). Prawo do krytyki, w tym krytyki zachowania osób sprawujących funkcje publiczne czy urzędowe, nie może być jednak wykonywane w taki sposób, aby naruszało bezprawnie dobre imię lub cześć krytykowanego. Przekraczając granice wyznaczające legalność krytyki (satyry), dziennikarz naraża się na poniesienie odpowiedzialności za naruszenie cudzych, prawem chronionych, dóbr osobistych. Także więc krytyka i satyra podlega ocenie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego i rzetelności ( zob. orz. SN z 25.03.2019 r., I CSK 25/18, Legalis).
Odnosząc powyższe zasady do realiów rozpatrywanej sprawy wskazać potrzeba, że inkryminowany reportaż telewizyjny, dotyczy szczególnej sfery działalności, jaką jest prowadzenie domów opieki. Ze względu na fakt, że w tego rodzaju ośrodkach przebywają
z natury rzeczy osoby starsze lub schorowane (a więc najczęściej nieporadne, które nie są
w stanie same zadbać o siebie i są zmuszone poddać się pieczy ze strony innych osób), to sposób funkcjonowania tego rodzaju ośrodków jak prowadzony przez powódkę, stanowi podstawę uzasadnionego zainteresowania społeczeństwa i związanego z nim prawa do uzyskania informacji. W odniesieniu do sposobu działania powódki, przy wykonywaniu pieczy nad pensjonariuszami prowadzonego przez nią (w ramach działalności gospodarczej) domu opieki, można z pewnością mówić o potrzebie otwartej debaty publicznej ważnej
w demokratycznym społeczeństwie oraz o prawie społeczeństwa do informacji, realizowanym najpełniej przez środki masowego przekazu. Sąd stoi na stanowisku, że – w związku
z charakterem działalności gospodarczej powódki – zakres dopuszczalnej krytyki winien być w stosunku do niej szerszy, a ochrona – słabsza, niż w odniesieniu do osób nieprowadzących działalności w tak odpowiedzialnej i społecznie istotnej sferze. W rezultacie trzeba uznać, że inkryminowana publikacja, dotycząca ważnego społecznie problemu, realizowała godny ochrony interes społeczny w opisanym wyżej znaczeniu. Nie zostały przy tym ujawnione żadne takie okoliczności, które by wskazywały, że rzeczywistym celem działania dziennikarki realizującej materiał telewizyjny było podważenie renomy powódki, a nie realizacja ważnego interesu społecznego.
Po tym stwierdzeniu, w dalszej kolejności zbadać należało, czy przy zbieraniu informacji i ich wykorzystaniu w inkryminowanych materiałach dziennikarze zachowali szczególną staranność i rzetelność, o których mowa w art. 12 ust 1 Prawa prasowego.
Materiał dowodowy niniejszej sprawy prowadzi do wniosku, że pozwanej dziennikarce (czy szerzej redaktorom przygotowującym i biorącym udział w publikacji reportażu w programie telewizyjnym) nie można odmówić szczególnej staranności i rzetelności, zarówno przy zbieraniu informacji, jak i przy ich wykorzystaniu w wyemitowanym reportażu.
W przedmiotowym reportażu, poruszono bardzo ważną społecznie kwestię, związaną ze sposobem traktowania seniorów w domu opieki. Zwrócić trzeba uwagę, że przyczyną zainteresowania dziennikarzy Telewizji (...) S.A. sposobem traktowania pensjonariuszy w ośrodku (...) była wiadomość przesłana za pomocą poczty elektronicznej do redakcji (...), informująca o nieprawidłowościach do jakich miało dochodzić w tym ośrodku. W toku badania sprawy dziennikarka D. G. skontaktowała się z członkami rodzin trójki seniorów przebywających w domu opieki (...) (w tym rodzin Z. J. i F. B.) oraz z byłymi pracownikami tego domu opieki, od których uzyskała informacje o utrudnionym kontakcie
z podopiecznymi członków ich rodzin, podejrzanych operacjach finansowych dotyczących pensjonariuszy (udzielanie pełnomocnictw do rachunków bankowych pracownikom ośrodka, wypłacanie środków z rachunków bankowych seniorów, podpisywania z seniorami
aneksów podwyższających wysokość opłat w okolicznościach mogących budzić wątpliwości) oraz o niskim standardzie świadczonych w ośrodku usług opiekuńczych (brak wystarczającej opieki medycznej, brak dodatkowych zajęć terapeutycznych, słaba jakość posiłków). Jak wynika z postepowania dowodowego, oprócz wywiadów z członkami rodzin pensjonariuszy
i byłymi pracownikami domu opieki, dziennikarka w toku weryfikacji przekazanych jej informacji uzyskała także nagrania rozmów telefonicznych członka rodziny Z. J. z tym podopiecznym ośrodka oraz z kierowniczką ośrodka (która
w odpowiedzi na prośbę o umówienie spotkania z Z. J. odesłała do kancelarii prawnej), fotografie posiłków serwowanych podopiecznym, kopie umów
i aneksów do umów z podopiecznymi, które m. in. budziły wątpliwości co do autentyczności podpisów Z. J.. Dopiero po zebraniu tych szerokich materiałów i ich analizie dziennikarka zdecydowała się na zastosowanie prowokacji dziennikarskiej, poprzez przybycie do ośrodka na spotkanie z jego właścicielką, umówione przez wnuczkę Z. J., jako jej rzekomy pełnomocnik i w towarzystwie operatora kamery. Zastosowanie takiego zabiegu (prowokacji) przy przygotowywaniu reportażu należy uznać za uzasadnione w okolicznościach niniejszej sprawy, jeśli weźmie się pod uwagę interwencyjny charakter programu „(...)” oraz potrzebę zbadania sytuacji podopiecznych ośrodka na miejscu, w normalnych warunkach jego działania, bez umożliwienia jako przygotowania na wizytę ekipy telewizyjnej, do czego mogłoby dojść
w razie uprzedzenia powódki o takiej wizycie. W toku spotkania w ośrodku, pozwana poinformowała ostatecznie powódkę, że jest dziennikarką oraz o celu jej wizyty. Powódka miała możliwość odniesienia się na tym spotkaniu do wskazanych wyżej kwestii objętych zarzutami rodzin pensjonariuszy, bowiem była pytana o nie przez dziennikarkę (na co wskazują zarówno zeznania pozwanej złożone w charakterze strony postępowania, jak
i wypowiedzi powódki zamieszczone w reportażu). Jako że ekipa telewizyjna nie została wpuszczona do kolejnych pomieszczeń domu opieki (spotkanie odbywało się w poczekalni), to w reportażu nie mogły zostać pokazane faktyczne warunki panujące w ośrodku, w tym jak wyglądają posiłki dla pensjonariuszy. Odmawiając dziennikarce pokazania pomieszczeń ośrodka czy serwowanych tam posiłków, powódka niejako sama pozbawiła się możliwości wykazania, że nie mają miejsca żadne nieprawidłowości odnośnie warunków bytowych seniorów. Jak już wskazano, w reportażu zamieszczone zostały wypowiedzi powódki,
z których m. in. wynika, że ośrodek została skontrolowany przez Urząd Wojewódzki i że
w wyniku kontroli nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Powódka zarzucając, że są to tylko niewielkie fragmenty z całości jej wypowiedzi, nie wskazała jednak, jakie podane przez nią informacje, dotyczące istoty problemów poruszonych w reportażu, nie zostały uwzględnione. Nie można w tych okolicznościach stwierdzić, aby jakieś istotne wypowiedzi powódki zostały faktycznie pominięte czy zmanipulowane przez dziennikarkę.
W ocenie Sądu, pozwana dziennikarka zachowała rzetelność również przy sporządzaniu reportażu. Zebrane przez dziennikarkę w toku badania sprawy materiały uzasadniały wniosek, że rzeczywiście występowały nieprawidłowości w zakresie niektórych aspektów opieki nad seniorami w ośrodku (...), co dawało podstawę do ich poruszenia w reportażu. Materiał odwołuje się do wielu osobowych źródeł informacji
(których wypowiedzi zostały w materiale zaprezentowane w części w sposób jawny,
a w części w formie zanonimizowanej co do danych osobowych lub wizerunku osób) oraz do dokumentów, nagrań czy fotografii, ukazanych w materiale. Zasadność niektórych z zarzutów postawionych w reportażu przez członków rodziny czy byłych pracowników domu opieki (...), została potwierdzona w wyniku postępowania dowodowego przeprowadzonego przez Sąd w niniejszej sprawie. Dotyczy to takich kwestii, jak: utrudniony kontakt członków rodzin z podopiecznymi ośrodka, brak zajęć terapeutycznych (pedagogicznych) dla pensjonariuszy mimo ich zapewnienia w regulaminie dołączonym do umów, działania odnoszące się do spraw majątkowych niektórych podopiecznych (odwołanie pełnomocnictwa dla syna do rachunku bankowego F. B., zawarcie przez powódkę bezpośrednio z F. B. umowy o świadczenie usług oraz aneksu do umowy podwyższającego opłatę za pobyt w ośrodku, zawarcie przez powódkę z Z. J. aneksów do umów podwyższających opłatę za pobyt w ośrodku, przy wątpliwościach co autentyczności podpisów Z. J. na aneksach). Zasadności niektórych zarzutów nie potwierdziło postępowanie dowodowe – jak tych odnoszących się do kwestii niskiej jakości posiłków czy niedostatecznej opieki medycznej dla pensjonariuszy – choć podkreślenia wymaga, że kwestie te są ocenne i mogą być odmiennie postrzegane przez różne osoby. Dziennikarze mają jednak o wiele mniejsze możliwości
w gromadzeniu dowodów niż sąd, zatem nigdy nie mogą mieć pewności co do prawdziwości faktów przekazywanych im przez informatorów. Jednakże w kontekście wszystkich źródeł dowodowych pozyskanych przez dziennikarkę – w tym relacji osób, przekazanych jej nagrań, fotografii i innych dokumentów – dziennikarka miała uzasadnione podstawy do zamieszczenia w reportażu inkryminowanych treści dotyczących sytuacji podopiecznych ośrodka (...), jako wiarygodnych. Natomiast powódka, której działalności dotyczyły zarzuty, niejako sama pozbawiła się możliwości zaprezentowania w reportażu pełnego obrazu sytuacji, skoro odmówiła wpuszczenia ekipy telewizyjnej do pomieszczeń ośrodka. Podkreślenia wymaga nadto, że w reportażu nie została wymieniona nazwa ośrodka prowadzonego przez powódkę ani dane osobowe powódki, a jej wizerunek i głos zostały skutecznie zanonimizowane, w sposób uniemożliwiający jej rozpoznanie. Wobec powyższego ani osoba powódki, ani nazwa prowadzonego przez nią domu opieki nie mogły być zidentyfikowane przez szerszy krąg osób oglądających reportaż. Zabieg ten należy ocenić jako kolejny z aktów staranności dziennikarskiej, świadczący o tym, że przedmiotowy materiał nie miał na celu zaszkodzenie powódce, lecz zmierzał do wypełnienia misji, jakie prawo stawia przed środkami masowego przekazu.
Podsumowując stwierdzić należy, że dziennikarze Telewizji (...) S.A. nie dopuścili się bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powódki w związku z wypowiedziami i informacjami zamieszczonymi w spornym reportażu, które by usprawiedliwiało ingerencję sądu. Zawarte w reportażu opisy zdarzeń i ich oceny, sformułowane przez występujące tam osoby, przez narratora i przez dziennikarkę prezentującą materiał w „Magazynie Ekspresu Reporterów”, zostały przedstawione w sposób mieszczący się w granicach wolnej debaty publicznej. Reportaż opisuje negatywne zjawiska w działalności domu opieki prowadzonego przez powódkę, formułuje krytyczne sądy wobec zarzucanych tam nieprawidłowości, ale czyni to w sposób rzeczowy, a wiec pozostający pod ochroną prawa. Krytyka tego rodzaju stanowi normalny przejaw debaty publicznej w odniesieniu do podmiotu działającego
w sferze istotnej dla społeczeństwa, za jaką należy uznać prowadzenie domów opieki,
w których przebywają osoby starsze lub chore. Przedmiotowy reportaż dotyczył ważnego społecznie tematu – sytuacji bytowej podopiecznych domu opieki, w tym przestrzegania ich praw osobistych i majątkowych. Tematyka podjęta przez dziennikarzy dotyczyła zatem takiej dziedziny życia społecznego, w odniesieniu do której zachodzi potrzeba otwartej debaty publicznej, ważnej w demokratycznym społeczeństwie, w ramach której obywatele mają prawo do uzyskiwania informacji. Przygotowując i publikując przedmiotowy reportaż dziennikarze działali zatem w uzasadnionym interesie społecznym.
Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe wykazało również, że dziennikarze spełnili obowiązki wynikające z art. 12 ust. 1 Prawa prasowego, tj. zachowali szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Autorka reportażu D. G. nie ograniczyła się jedynie do relacji jednostkowych osób stawiających zarzuty wobec powódki i prowadzonego przez nią domu opieki, lecz sięgnęła do innych źródeł, w tym dokumentów, nagrań i fotografii. Dziennikarka odwiedziła też dom opieki w celu zbadania sytuacji na miejscu, rozmawiała z powódką, lecz powódka odmówiła jej wstępu do pomieszczeń ośrodka. Oceniając przedmiotowy materiał na gruncie dowodów zaoferowanych przez strony postępowania, Sąd nie stwierdził, by dziennikarka przekazywała uzyskane informacje w sposób selektywny bądź by działała pod z góry założoną tezę. Wręcz przeciwnie – w działaniach dziennikarki zauważyć można ostrożność podejścia do informacji podanych w wiadomości przesłanej do redakcji za pomocą poczty elektronicznej, dokładną weryfikację źródeł, dążenie do poszerzenia źródeł informacji oraz przedstawienia zdarzeń w sposób wynikający z pozyskanych źródeł informacji. Waga prezentowanych w reportażu problemów oraz ich potwierdzenie wiarygodnymi (w dacie przygotowywania materiału) źródłami informacji uzasadniała publikację reportażu
z zawartymi tam informacjami i ocenami.
Podkreślić trzeba nadto, że pozwanych nie obciążał w niniejszym procesie obowiązek udowodnienia prawdziwości zarzutów postawionych w spornym materiale, jako konieczny warunek wyłączenia bezprawności. Przesłankę prawdziwości przekazywanych informacji,
o której mowa w art. 6 Prawa prasowego, odnosić bowiem należy do prawdziwości źródeł, czyli ich rzetelnego wyboru, sprawdzenia i przedstawienia, zaś w tym zakresie – jak wyżej wskazano – sposób postepowania dziennikarki nie budził żadnych zastrzeżeń. Zwrócić należy uwagę raz jeszcze, że dziennikarz ma do dyspozycji ograniczone środki ustalenia faktów, które nie są w żaden sposób porównywalne do środków będących w dyspozycji organów ścigania lub wymiaru sprawiedliwości. Nie można było wobec tego wymagać od pozwanej takiej ścisłości ustaleń, jakiej można wymagać we właściwych, sformalizowanych postępowaniach. Postawienie przez prasą czy telewizją wymagania absolutnego perfekcjonizmu prowadziłoby do ich poważnego skrępowania oraz zniechęcenia do podejmowania ważnych oraz trudnych i złożonych problemów życia publicznego w obawie przed odpowiedzialnością. Rola mediów nie sprowadza się tylko do dostarczenia informacji, lecz celem ich działalności jest często przedstawienie faktów mających na celu otwarcie dyskusji, wyrobienie sobie przez czytelnika lub widza własnej opinii, zasygnalizowanie istnienia konkretnych zagrożeń (
tak: SN w uchw. 7 sędziów z 18.02.2005 r., III CZP 53/04). W sprawach, które zostały poruszone w spornym reportażu z pewnością nie było łatwo dojść do prawdy, ze względu na ograniczone możliwości dostępu do dokumentów (w tym zwłaszcza dotyczących rachunkaów bankowych podopiecznych domu opieki) oraz odmówienia przez powódkę ekipie telewizyjnej wstępu do pomieszczeń ośrodka. Tym niemniej pozwana dziennikarka podjęła trud możliwie wszechstronnego wyjaśnienia problemów poruszonych w reportażu, zachowując rzetelność przy zbieraniu, ocenie
i publikacji uzyskanych materiałów. Wobec tego nie można przypisać pozwanym bezprawności postępowania, co wyłącza ich odpowiedzialność względem powódki za naruszenie dóbr osobistych.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd oddalił powództwo na podstawie powołanych wyżej przepisów.
Orzekając o kosztach postępowania Sąd kierował się zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. Powódka, jako przegrywająca sprawę, zobowiązana jest zwrócić pozwanym koszty postępowania niezbędne do celowej obrony. Koszty takie po stronie każdego z pozwanych stanowią koszty zastępstwa procesowego
w wysokości 4.320, w tym wynagrodzenie pełnomocników procesowych w zakresie roszczeń niemajątkowych w wysokości 720 zł i w zakresie roszczenia majątkowego w wysokości 3.600 zł, ustalone na podstawie § 8 ust. 1 pkt. 2 i § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2026 r., poz. 215), a w przypadku pozwanej Telewizji (...) S.A. w likwidacji nadto uiszczona opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego w wysokości 17 zł.