Wyrok z 28 marca 2025, sygn. II Ca 891/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Poznań, 28 marca 2025 roku
Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Sądu Okręgowego Małgorzata Wiśniewska
po rozpoznaniu 28 marca 2025 roku w Poznaniu
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa R. M. (1)
przeciwko (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
z 6 marca 2024 roku
sygn. akt VII C 754/22
1. oddala apelację,
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego z tytułu zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego 1800 zł wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Małgorzata Wiśniewska
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 6 marca 2024 r., sygnatura akt VII C 754/22 Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w P. oddalił powództwo R. M. (1) przeciwko (...) Towarzystwu (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę kwoty 38055,08 zł wraz z odsetkami (punkt I.), kosztami procesu obciążył powoda i z tego tytułu zasądził od powoda na rzecz pozwanego 5617 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (punkt II.), nakazał ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu 599,86 zł z tytułu nieuiszczonych kosztów sądowych (punkt III.).
Apelację od wyroku wniósł powód.
Zaskarżył wyrok w całości.
Zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 822 § 1 i § 4 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. oraz naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.
Wniósł o zmianę wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości, to jest zasądzenie od pozwanego kwoty 38916,08 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 38055,08 zł od 30 listopada 2021 r. do dnia zapłaty i od kwoty 861 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, a nadto o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu za pierwszą i drugą instancję.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w wysokości normami przepisanej.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja była bezzasadna.
W pierwszej kolejności Sąd odwoławczy rozważył zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Według apelującego, naruszenie to polegało na „pobieżnej i dowolnej ocenie zebranego materiału dowodowego, w szczególności dowodu z opinii biegłego i przyjęciu, że skoro przeprowadzone symulacje nie pozwalają jednoznacznie wykluczyć celowego / upozorowanego przebiegu zdarzenia, wobec czego należało przyjąć wniosek, że symulacje ruchu tych pojazdów, że nie doszło do upozorowania zdarzenia, zwłaszcza, że biegły słusznie zauważył, że powód nie mógł przewidzieć, że kierujący pojazdem C. będzie dążyć o zakończenia manewru cofania, a nadto, że uszkodzenia pojazdu powoda marki B. korelują z uszkodzeniami pojazdu marki C.”, a także na „zastosowaniu dowolnej w miejsce swobodnej oceny dowodu skutkującym dokonaniem ustaleń sprzecznych wobec treści zebranych w sprawie dowodów, a w konsekwencji poczynieniu błędnych ustaleń faktycznych, co spowodowało: - ustalenie, że do uszkodzeń samochodu powoda marki B. doszło w innych okolicznościach niż te, które wynikały z wersji wydarzeń przedstawionych przez powoda co warunkowało uznaniem, że powód nie wykazał wystąpienia zdarzenia za które odpowiedzialność ponosi pozwany, - niedokonanie wszechstronnej oceny materiału dowodowego i oparcie się jedynie na okolicznościach korzystnych dla pozwanego, a ostatecznie uznanie, że zdarzenie z dnia 28 września 2021 r. nie było losowym, uzasadniającym odpowiedzialność pozwanego, w sytuacji, gdy sam biegły w opinii głównej wskazał, że uszkodzenia pojazdów korelują ze sobą”.
Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest skuteczny odwoławczo tylko, gdy apelujący wykaże, że sąd orzekający uchybił regułom oceny dowodów określonym tym przepisem; są nimi: wymóg dokonania oceny obejmującej wszystkie dowody (wszechstronnej), zasady logiki oraz zasady doświadczenia życiowego. Ww. kryteria stosuje sąd przy ocenie dowodów, a ich naruszenie skutkuje przekroczeniem granic swobody, którą przyznaje ustawodawca sądowi przy dokonywaniu oceny dowodów w art. 233 § 1 k.p.c. A contrario, ocena dowodów respektująca ww. kryteria mieści się w granicach swobody przyznanej sądowi i nie może być skutecznie podważona, nawet jeżeli możliwa jest ocena alternatywna.
Podnosząc w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. o treści przytoczonej wyżej powód nie przedstawił jego uzasadnienia pozwalającego na stwierdzenie naruszenia przez Sąd I instancji kryteriów oceny wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Samo postawienie takiego zarzutu, bez wykazania ww. uchybień jest natomiast, jak już zaznaczono, bezskuteczne odwoławczo. To, że apelujący uznaje ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji za naruszającą granice swobody wynikającej z art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza; apelujący musi wykazać, że do takiego naruszenia faktycznie doszło, przedstawiając argumentację uzasadniającą stwierdzenie, że sąd orzekający przy dokonywaniu oceny dowodów naruszył zasady logiki lub doświadczenia życiowego albo nie uwzględnił określonych dowodów. Apelacja powoda takiego wywodu nie zawierała, co oznacza, że sferze oceny dowodów miał jedynie charakter polemiki z oceną dokonaną przez Sąd I instancji; taka polemika nie może natomiast odnieść zamierzonego skutku w postaci zakwestionowania oceny dowodów dokonanej przez sąd orzekający. Ocena ta została przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (str.4-5) i przy uwzględnieniu treści apelacji nie było podstaw, by ją zakwestionować.
Sąd odwoławczy przyjął także jako własne ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy, przedstawione w uzasadnieniu zaskrzonego wyroku (str. 2-4), będące wynikiem oceny zebranego w sprawie materiału. Apelujący podjął w środku odwoławczym próbę zakwestionowania dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń, jednak, w ocenie Sądu odwoławczego, nie była ona skuteczna.
Zasady prawa cywilnego rozstrzygają o tym, kiedy zachodzi wypadek ubezpieczeniowy wywołujący odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń (art. 415, 435, 436 k.c.), jak i decydują o rodzaju i wysokości odszkodowania przypadającego poszkodowanemu (art. 361 – 363 k.c.). Jak trafnie wskazał Sąd Rejonowy, roszczenie powoda znajdowało oparcie w normie art. 822 k.c., przewidującej odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz zostaje zawarta umowa ubezpieczenia (ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej). Odpowiedzialność kierującego pojazdem mechanicznym wobec właściciela pojazdu uszkodzonego wynika co do zasady z normy art. 436 k.c., zgodnie z którą samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność określoną w art. 435 k.c. (na zasadzie ryzyka) za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzoną komukolwiek przez ruch pojazdu, natomiast przy zderzeniu się pojazdów ponosi odpowiedzialność za szkodę na zasadach ogólnych (art. 436 § 2 k.c.). Przy zderzeniu się pojazdów, gdy chodzi o szkody poniesione przez ich posiadaczy, następuje zatem modyfikacja zasady odpowiedzialności samoistnego posiadacza pojazdu: powrót do ogólnych zasad odpowiedzialności. Zgodnie z normą art. 805 k.c. zakład ubezpieczeń w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego przy ubezpieczeniu majątkowym wypłaca określone odszkodowanie za szkodę. W myśl art. 822 § 1 i 2 k.c. przy ubezpieczeniu OC jest to odszkodowanie za szkody wyrządzone przez ubezpieczającego osobom trzecim w okolicznościach, o których mowa w art. 435 i 436 k.c. Przepisy powyższe uzupełnione są przepisami ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 34 ust. 1 tej ustawy, z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. W myśl art. 36 ust. 1 ustawy, odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej.
Jest kwestią nie budzącą wątpliwości, że w świetle unormowania ustawowego zawartego w art. 6 k.c. to na poszkodowanym ciąży obowiązek udowodnienia takich faktów istotnych dla przypisania pozwanemu odpowiedzialności za szkodę, jak: zawarcie umowy i opłacenie składki oraz powstanie szkody wskutek wypadku objętego ubezpieczeniem. Jeżeli powód nie zdoła wykazać, że wypadek ubezpieczeniowy zaistniał, nie powstanie odpowiedzialność ubezpieczyciela za szkodę. Udowodnienie zajścia tego wypadku stanowi zatem zasadniczy warunek odpowiedzialności odszkodowawczej zakładu ubezpieczeń za szkodę w pojeździe.
Bezspornymi w niniejszej sprawie były jedynie dwie okoliczności istotne dla wykazania odpowiedzialności pozwanego: że kierujący pojazdem C. (...) numer rejestracyjny (...) M. O. (1) zawarł z pozwanym umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów należącego do pojazdu oraz że przedstawiciel powoda zgłosił pozwanemu zaistnienie kolizji z dnia 28 września 2021 r., w której – według zgłoszenia - brały udział pojazdy C. (...) numer rejestracyjny (...) należący do M. O. (1) i B. (...) numer rejestracyjny (...) należący do powoda. Kolizja, według treści zgłoszenia, miała nastąpić z winy kierującego pojazdem C. (...) numer rejestracyjny (...) M. O. (1). Zbieżne z tym stanowiskiem powoda oświadczenie złożył M. O. (1), wskazując, że doprowadził do powstania uszkodzeń samochodu B. (...) o numerze rejestracyjnym (...), w okolicznościach opisanych w oświadczeniu.
Dowód najistotniejszej przesłanki koniecznej dla uzyskania od pozwanego odszkodowania w ramach jego odpowiedzialności z tytułu umowy ubezpieczenia OC nie powiódł się jednak powodowi. Przesłanka zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego, za który odpowiedzialność ponosiłby pozwany jako ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej M. O. (1) i powstania w tym wypadku szkód wskazanych przez powoda, nie została bowiem w procesie niniejszym należycie wykazana przez powoda. Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie ocenę Sądu I instancji.
Jak już wskazano, ciężar udowodnienia, że szkoda powstała na skutek wypadku ubezpieczeniowego - w tym przypadku zderzenia się pojazdów zawinionego wyłącznie przez M. O. (1) - ze skutkami w postaci określonego uszkodzenia samochodu B. należącego do powoda spoczywał na powodzie i on ponieść musi negatywne skutki nieudowodnienia zaistnienia takiego wypadku. Powód nie wykazał bowiem zajścia wypadku ubezpieczeniowego, z którego wywodził swoje roszczenie, to jest wyrządzenia szkody w jego pojeździe na skutek ruchu pojazdu należącego do M. O. (1). Nie został przedstawiony wiarygodny dowód potwierdzający wystąpienie szkody w pojeździe powoda w okolicznościach przez niego podawanych, podczas gdy ciężar udowodnienia, że szkoda powstała na skutek wypadku ubezpieczeniowego (zdarzenia, za które ubezpieczyciel przyjął odpowiedzialność na podstawie umowy) spoczywa na ubezpieczającym i on ponosi negatywne skutki nieudowodnienia tego wypadku.
W sytuacji, gdy na miejscu zdarzenia nie było funkcjonariuszy Policji, którzy mogliby zbadać na miejscu i zabezpieczyć dowody materialne zdarzenia, a także zweryfikować na miejscu zdarzenia relacje uczestników kolizji (również co do możliwości zaistnienia zdarzenia o przebiegu wynikającym z relacji i co do winy M. O. (1) w spowodowaniu szkody), zeznania uczestników zdarzenia i ich wzajemna zgodność nabierają znaczenia pierwszorzędnego, gdyż są jedynym dowodem wypadku. Musi je zatem cechować taki stopień wzajemnej zgodności, która pozwoliłaby uznać je za wiarygodny dowód. Należy przy tym uwzględnić obiektywną weryfikację wersji zdarzenia przedstawionej przez powoda i świadka M. O. (1) zawartą w opinii biegłego.
Powód twierdził, że miało miejsce zdarzenie szkodowe, w którym uszkodzony został jego pojazd; pozwany twierdził, że brak możliwości zaistnienia zdarzenia w deklarowanych przez powoda (przez uczestników zdarzenia) okolicznościach i że odpowiedzialność pozwanego nie zachodzi, jako że ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za zdarzenie (szkodę) wywołane celowo lub w okolicznościach innych niż deklarowane; szkoda musi być dziełem przypadku, a nie wynikiem rozmyślnego działania jednego lub obu uczestników zdarzenia (cecha nieprzypadkowości szkody).
Według powoda, k. 107: sprawca wyjeżdżał z miejsca parkingowego, wjechał na mój pas, nie pozostawił mi możliwości przejazdu. Nie byłem w stanie wyhamować i doszło do kontaktu (…) ja prawie minąłem samochód sprawcy, ale jednak doszło do kontaktu. Uszkodzeniu uległ cały lewy bok mojego samochodu (..) przed zdarzeniem z 28.09.2021 r. mój samochód nie miał uszkodzeń z lewej strony (…) do zdarzenia doszło wieczorem (..) nie było ciemno, robiło się szaro. Ja pojazd sprawcy zobaczyłem dopiero w ostatnim momencie. On wyjeżdżał z parkingu z mojej lewej strony. Sprawca cofał tyłem i według mnie chciał się dostać na mój pas. (…) na pewno hamowałem. Według świadka M. O. (1), k. 109: było ok. godz. 19, było już ciemno; wyjeżdżałem z miejsca parkingowego przy ul. (...), ja cofałem. Wjeżdżając na drogę nie ustąpiłem pierwszeństwa powodowi. Doszło do kontaktu samochodów. Ja chciałem włączyć się do ruchu i chciałem jechać tym samym pasem co powód. Najpierw musiałem na ten pas wjechać tyłem. (…) Uderzenie nie było mocne. (…) U mnie uszkodzenia widoczne były bardzo małe. Uszkodzony był prawy narożnik tylnego zderzaka. (..) był zarysowany i wgnieciony. (…) Powód miał przerysowaną lewą stronę pojazdu. Prawie na całej długości, od koła do koła. (…) Nikomu szkody nie zgłaszałem. (..) poruszałem się z prędkością nie więcej niż 10 km/h. (…) Jak wyjeżdżałem z miejsca parkingowego na pewno spojrzałem w tył. Gdybym widział pojazd powoda to bym nie wyjechał. (…) zorientowałem się, że doszło do kolizji po sekundzie od ruszenia, było słychać, że doszło do kolizji.
W zeznaniach świadka M. O. (1) nie ma więc nic o tym, że się zatrzymał, cofając; świadek zeznawał konsekwentnie, że wyjeżdżał (jego samochód się poruszał). Skoro, według świadka, po sekundzie od ruszenia nastąpiła kolizja i skoro nie widział pojazdu powoda, to nie mogło być tak, że się zatrzymał przed kolizją. Nie ma żadnych podstaw, by – na podstawie złożonych zeznań – przyjąć, że przed zderzeniem pojazd C. został zatrzymany po cofaniu.
Tymczasem według opinii biegłego sądowego z dziedziny techniki samochodowej dr inż. M. C.: ślady na lewym boku samochodu powoda (opisane w opinii) były tego rodzaju, że drugi samochód uczestniczący w kolizji w chwili otarcia był (już) zatrzymany. To nie koreluje z opisem zdarzenia, według którego oba pojazdy były w ruchu. Treść opinii wskazuje, że - biorąc pod uwagę uszkodzenia w pojeździe powoda - zdarzenie przebiegało inaczej niż podawał powód (i świadek): powód otarł się o zatrzymany pojazd, co uprawdopodabnia tezę o celowym wywołaniu szkody. Znamienne jest, że nie było innych świadków zdarzenia zgłoszonego przez powoda i że na miejsce zdarzenia nie wezwano Policji. Nie sposób pominąć wskazania biegłego, że uszkodzenia B. korelują wprawdzie w ujęciu dynamicznym z uszkodzeniami C., ale „deklarowany przebieg zdarzenia rożni się, ponieważ wg symulacji najprawdopodobniej pojazd C. w trakcie kontaktu z pojazdem B. był już zatrzymany” „i zajmował część pasa ruchu należącego do nadjeżdżającego pojazdu B.”. Według biegłego, analizującego zeznania świadka M. O. (1), k. 190: „jeśli kierowca miał wyczuć opór jazdy z tyłu to musiało już dojść do zderzenia. Stąd pojęcie hamowania na skutek reakcji po wyczuciu oporu jazdy jest mało prawdopodobne. Wrażenie o jakim mówi kierowca mogłoby być odczuwalne przy powolnym cofaniu z uderzeniem tyłem na nieruchomy obiekt/samochód. Z kolei z zeznań R. M. wynika odmienny od ww. przebieg zdarzenia – kierujący C. wyjeżdżając z miejsca parkingowego miał wjechać na pas ruchu i tor jazdy kierującego B. „nie pozostawił mi możliwości przejazdu”. Te zeznania tłumaczą „otarciowy” a nie „zderzeniowy charakter uszkodzeń samochodu B.. (…) zderzenie wynikające z literalnych wskazań M. O. jeśli nastąpiło z przedziału deklarowanej przez niego prędkości 5-7 km/h skutkowałoby co najmniej większym zakresem i niejednorodnym przebiegiem uszkodzeń B..”
Jeżeli z kolei chodzi o wariant kontaktu pojazdów będących w ruchu, zgodnie z danymi przekazanymi przez powoda i świadka, to według symulacji sporządzonej przez biegłego, k. 195, powinno dojść do przemieszczenia samochodów po zderzeniu, które nie koresponduje ze wskazaniami uczestników zdarzenia oraz uzyskano znaczną głębokość deformacji dla obu samochodów, co nie koresponduje z rzeczywistymi uszkodzeniami.
W takich okolicznościach Sąd miał podstawy, by uznać, że nie zaistniał wypadek ubezpieczeniowy, będący co do istoty zdarzeniem losowym, warunkujący odpowiedzialność pozwanego na gruncie ww. norm. Nieuprawniony był zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 822 § 1 i § 4 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c.
Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 2. Wyroku, na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., uwzględniając wynik postepowania apelacyjnego, wniosek pozwanego zgłoszony w odpowiedzi na apelację, wartość przedmiotu zaskarżenia i przepisy obowiązującego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.
Małgorzata Wiśniewska