Uzasadnienie z 24 kwietnia 2026, sygn. II Ca 460/25
Sygnatura akt II Ca 460/25
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 17 stycznia 2025 r. Sąd Rejonowy Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w sprawie z wniosku (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. przy udziale S. L. o zasiedzenie służebności (sygn. akt III Ns 188/22):
I. oddalił wniosek;
II. zasądził od wnioskodawcy (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. na rzecz uczestniczki S. L.kwotę 135zł tytułem kosztów postępowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się postanowienia;
III. nakazał pobrać od wnioskodawcy (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 864,67 zł tytułem wydatków.
Powyższe orzeczenie sąd rejonowy oparł na ustaleniach faktycznych oraz rozważaniach prawnych zawartych w pisemnym uzasadnieniu znajdującym się na k. 262-269 akt sprawy, które sąd drugiej instancji czyni integralną częścią swego rozstrzygnięcia.
Apelację od powyższego postanowienia złożył wnioskodawca zaskarżając je w całości.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
1. błędy w ustaleniach faktycznych polegające na przyjęciu, że na nieruchomości uczestniczki nie znajduje się widoczne urządzenie przesyłowe stanowiące własność wnioskodawcy, w sytuacji, gdy na nieruchomości tej znajduje się naziemny właz do komory rewizyjnej urządzenia przesyłowego przebiegającego przez nieruchomość uczestniczki;
2. naruszenie art. 233 k.p.c., poprzez dokonanie oceny materiału dowodowego z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego i logiki, a w konsekwencji uznanie, że na nieruchomości uczestniczki nie znajduje się widoczne urządzenie przesyłowe wnioskodawcy;
3. naruszenie art. 292 k.c., poprzez błędne przyjęcie, że widoczność w rozumieniu tego przepisu polega wyłącznie na możliwości dostrzeżenia urządzenia przesyłowego na nieruchomości uczestniczki w sytuacji, gdy widoczność w rozumieniu tego przepisu polegać może również na możliwości pozyskania wiedzy o przebiegającym przez nieruchomość urządzeniu z ogólnodostępnych zasobów kartograficznych.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia, poprzez uwzględnienie w całości wniosku o stwierdzenie zasiedzenia służebności gruntowej (służebności przesyłu), zasądzenie od uczestnika na rzecz wnioskodawcy kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, w tym również w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach sądowych za obie instancje.
W uzasadnieniu apelacji na karcie 273-274 akt wnioskodawca rozwinął powyższe zarzuty.
W odpowiedzi na apelację uczestniczka wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych (k. 287 akt).
Sąd okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja okazała się nieuzasadniona.
Sąd drugiej instancji po ponownym rozpoznaniu sprawy w postępowaniu apelacyjnym, wyrażającym się w ustaleniu stanu faktycznego sprawy oraz ocenie żądania na podstawie właściwych przepisów prawa materialnego doszedł do wniosków tożsamych co sąd pierwszej instancji, dlatego też zaskarżone postanowienie jako odpowiadające prawu musiało się ostać. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1) zd. pierwsze k.p.c., który na podstawie art. 13 § 2 k.p.c. ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu nieprocesowym, w uzasadnieniu orzeczenia sądu odwoławczego wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że zmienił lub uzupełnił te ustalenia.
Mając na uwadze powyższe sąd drugiej instancji podziela ustalenia faktyczne sądu rejonowego i przyjmuje je za własne bez konieczności ich ponownego przytaczania (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 19 października 2017 r., II PK 292/16 i dnia 16 lutego 2017 r., I CSK 212/16, postanowieniach z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 654/14, oraz z dnia 26 kwietnia 2007 r., II CSK 18/07), czyniąc je integralną częścią niniejszego uzasadnienia i podstawą swojego rozstrzygnięcia.
Jednocześnie ocenić należało, iż sąd rejonowy na podstawie tak poczynionych ustaleń faktycznych dokonał trafnej oceny żądania wnioskodawcy.
We wniosku z dnia 28 marca 2022 r. (...) sp. z o.o. w S. domagał się stwierdzenia, że nabył on przez zasiedzenie służebność przesyłu polegającą na prawie wnioskodawcy do nieodpłatnego i nieograniczonego korzystania z części gruntu stanowiącego pas techniczny o szerokości 6 metrów (po 3 metry z każdej strony osi przewodu kolektora sanitarnego o przekroju 1600 oraz komory rewizyjnej znajdującej się w osi przewodu) oznaczonej na mapie sytuacyjnej będącej załącznikiem do niniejszego wniosku, które nie może zostać ograniczone poprzez budowę obiektów trwale związanych z gruntem i dokonanie nasadzeń wieloletnich w granicach powyższego pasa, jak również na prawie wnioskodawcy eksploatacji, konserwacji, usuwania awarii, modernizacji i wymiany odcinka kolektora sanitarnego o przekroju 1600 oraz komory rewizyjnej znajdujących się na nieruchomości gruntowej stanowiącej własność uczestnika położonej przy (...) w S. i dla której księgę wieczystą o numerze (...) prowadzi Sąd Rejonowy Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie.
Podstawę prawną wniosku stanowił art. 305 1 k.c. w zw. z art. 305 4 k.c. w zw. z art. 292 k.c. Zgodnie z art. 305 1 k.c. nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia, o których mowa w art. 49 § 1, prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń (służebność przesyłu).
Sąd rejonowy trafnie ocenił, że wnioskodawca jest przedsiębiorstwem przesyłowym. Kwalifikacja kolektora sanitarnego jako urządzenia służącego do odprowadzania płynów lub urządzenia podobnego w rozumieniu art. 49 § 1 k.c. również nie nasuwa wątpliwości.
W związku z tym, że zgodnie z art. 305 4 k.c. do służebności przesyłu mają odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące służebności gruntowych, dopuszczalne jest w aktualnym stanie prawnym nabycie służebności przesyłu przez zasiedzenie, co słusznie uwzględnił również sąd pierwszej instancji. Sąd rejonowy prawidłowo odwołał się tu do art. 292 k.c. wedle którego służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio.
Zważyć należy, że funkcją rozwiązania przyjętego w art. 292 k.c. jest przede wszystkim umożliwienie właścicielowi nieruchomości dotkniętej zachowaniami innego podmiotu zorientowania się w istniejącym naruszeniu jego praw i podjęcie decyzji o ewentualnym wystąpieniu z roszczeniami ochronnymi. W ten sposób uprawniony może przeciwdziałać obciążeniu swojego prawa następującemu ex lege. Ze względu na fakt, że o widocznym charakterze urządzenia w rozumieniu art. 292 k.c. mogą świadczyć zindywidualizowane okoliczności, ocena w tym zakresie powinna zawsze uwzględniać ich całokształt. Niekiedy niewielkie różnice pomiędzy dwoma stanami faktycznymi mogą mieć wpływ na ustalenia faktyczne przekładające się na rozstrzygnięcie konkretnej sprawy.
W przekonaniu sądu okręgowego sąd rejonowy nie dopuścił się w sprawie błędów w ustaleniach faktycznych ani też naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. polegającego na przyjęciu, że na nieruchomości uczestniczki nie znajduje się widoczne urządzenie przesyłowe wnioskodawcy.
Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego - zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez sąd rejonowy, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c.
Zdaniem sądu odwoławczego ocena dowodów dokonana przez sąd pierwszej instancji w przedmiotowej sprawie nie narusza ani reguł logicznego myślenia, ani zasad doświadczenia życiowego czy właściwego kojarzenia faktów. Nie sposób również przypisać sądowi błędu w ocenie mocy poszczególnych dowodów. Zaznaczyć przy tym należy, że sąd orzekający w pierwszej instancji - oceniając pojedyncze dowody - zgodnie z przepisem art. 233 § 1 k.p.c. - odniósł ich znaczenie do całego, zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W toku sprawy uczestniczka podnosiła, że urządzenie przesyłowe nie spełnia wymogu widoczności w rozumieniu art. 292 k.c., gdyż znajduje się pod ziemią. Przesłuchana na rozprawie w dniu 28 czerwca 2024 r. świadek B. K. matka uczestniczki, wskazała, że urządzenie to nie jest widoczne gołym okiem, ponieważ znajduje się pod ziemią. Ona sama nigdy nie zaobserwowała tam żadnego włazu. W latach 2005-2007 dowiedziała się od sąsiadów, że na działce były prowadzone jakieś roboty, ale po udaniu się do (...), zapewniono ją ustnie, że na działce niczego nie ma. Świadek chciała się dowiedzieć, co tam się konkretnie znajduje. Skierowała pismo do wnioskodawcy (k. 145 akt), ale pozostało ono bez odpowiedzi. Dopiero kilka lat temu, gdy uczestniczka S. L. zamierzała podjąć się prac budowlanych na działce poinformowano ją, że istnieje tam kolektor. To samo zeznał świadek Z. K. ojciec uczestniczki. Wskazał, że informacja o kolektorze była ukrywana. Dopiero córka, która zamierzała się tam budować otrzymała mapkę z zaznaczonym kolektorem (k. 236 akt).
W dniu 10 września 2024 r. przeprowadzono dowód z oględzin nieruchomości przy ul. (...) w S.. Z protokołu oględzin wynika, że na działce nie jest widoczny żaden właz (k. 239 v. akt). Na załączonych do protokołu fotografiach w miejscu, gdzie powinien znajdować się kolektor nie ma śladu włazu. Widoczna jest ziemia porośnięta niewielkimi chwastami (k. 240, 242 akt).
W związku z powyższym sąd rejonowy słusznie ocenił, że urządzenie przesyłowe wnioskodawcy nie spełnia wymogu widoczności w rozumieniu art. 292 k.c. i niemożliwe było tym samym stwierdzenie zasiedzenia służebności przesyłu. Sąd okręgowy nie neguje faktu, że urządzenie przesyłowe na nieruchomości objętej wnioskiem się znajduje. Według załączonej do wniosku dokumentacji, a także na podstawie opinii biegłego w oznaczonym miejscu powinien znajdować się również właz do kolektora. Niemniej faktem jest również, że urządzenie to wraz z włazem nie jest widoczne, gdyż znajduje się pod ziemią.
Oczywiście sądowi okręgowemu znana jest istniejąca w orzecznictwie wykładania przepisu art. 292 k.c. zakładająca, że podziemne urządzenia przesyłowe również spełniają przesłankę widoczności, jeżeli z innych łatwo dostępnych danych wynika niewątpliwie, że istnieją. Takimi danymi mogą być nawet mapy rozmieszczenia podziemnych urządzeń znane właścicielowi nieruchomości potencjalnie obciążonej lub co do których istnieje powszechny dostęp (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z 13 września 2017 r., IV CSK 623/16 i 6 kwietnia 2023 r., II CSKP 637/22).
Zauważyć należy jednak, że w każdym z przytoczonych orzeczeń Sąd Najwyższy akcentował konieczność dokonywania oceny w świetle okoliczności sprawy, czy urządzenie, którego eksploatacja miała doprowadzić do zasiedzenia służebności miało charakter trwały i widoczny dla właściciela i w każdym powoływał się na takie możliwe do zaobserwowania dane o terenie, które albo skłaniały właściciela do zapoznania się z mapami obrazującymi przebieg urządzenia, albo powinny sprawić, że właściciel się z nimi zapozna. Trzeba bowiem pamiętać, że kierunek wykładni przepisów o nabyciu praw przez zasiedzenie musi uwzględniać także konstytucyjne standardy ochrony własności, a te wykluczają wykładnię wątpliwości, jakie mogą pojawić się w związku z wykładnią pojęć użytych w art. 292 k.c. na niekorzyść właściciela (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 16 lipca 2025 r., I CSK 3934/24).
W niniejszej sprawie urządzenia przesyłowe, jak te wykorzystywane przez wnioskodawcę, są wkopywane głęboko grunt, a ich obecność w nim nie jest sygnalizowana jakimikolwiek znacznikami. Przedmiotowy kolektor wybudowany został jeszcze przed 1939 r. Od 1966 r. na nieruchomości ustanowiono prawo wieczystego użytkowania na rzecz M. C. prababci uczestniczki. W 1988 r. M. C. zmarła. W wyniku spadkobrania właścicielką nieruchomości stała się B. K. matka uczestniczki. Jak wynika z jej zeznań przebywała ona na nieruchomości sporadycznie. W nieruchomości mieszkali inni krewni J. E.- córka J. R. z rodziną. Świadek zeznała, że o kolektorze powzięła wiedzę dopiero około 2005 lub 2007 r. od sąsiadów. Z zeznań świadka Z. K. wynika, ze ogród na końcu działki był zarośnięty krzakami, zaniedbany, zaśmiecony i nikt tam nie chodził. W tej sytuacji wątpliwe jest, aby właściciele nieruchomości już w latach 80-tych mogli zaobserwować przebudowę kolektora, o której mowa we wniosku. Inwestycja została wprawdzie naniesiona na mapy, lecz brak jest dowodów na to, że towarzyszyło temu posadowienie czy to na tej nieruchomości, czy na nieruchomościach sąsiednich jakiekolwiek oznaczeń, które by sugerowały właścicielom konieczność zweryfikowania czy grunt nie jest wykorzystywany przez inne jeszcze osoby do realizacji ich celów gospodarczych. Z materiału dowodowego sprawy (mapa na k. 65 akt) wynika, że nie jest to urządzenie, do których wpięta byłaby jakakolwiek instalacja w zabudowaniach znajdujących się na działce. W sprawie nie ustalono takich okoliczności, które by miały skłonić poprzedników prawnych uczestniczki do badania map gruntu. Co prawda poprzednia właścicielka B. K. zamierzała okoliczność przebiegu kolektora ustalić w 2008 r., lecz na skierowane do (...) pismo nie uzyskała odpowiedzi. Dopiero plany nowej inwestycji budowlanej na działce skłoniły uczestniczkę do weryfikacji informacji o istnieniu kolektora i uzyskaniu stosownych map.
Odnosząc się do zarzutu apelacji, sąd okręgowy stoi na stanowisku, że samo podniesienie przez uczestniczkę terenu nieruchomości podczas budowy nie świadczy jeszcze o tym, że właz był widoczny na nieruchomości przez cały okres potrzebny do zasiedzenia. Z zeznań świadków wynika, że właz nie był widoczny. Nic nie wskazuje na to, że poprzedni właściciele nieruchomości wiedzieli o przebiegu kolektora przez ich nieruchomość. Pewności takiej nie uzyskała również B. K. w 2008 r., kiedy to skierowała do wnioskodawcy pismo z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji. Wnioskodawca nigdy nie przeprowadzał prób dostania się do kolektora włazem znajdującym się na nieruchomości uczestniczki. Brak jest zatem dowodów na to, że istnienie kolektora było w jakikolwiek sposób oznaczone na gruncie będącym przedmiotem postępowania, a także w bliższym lub dalszym otoczeniu, którego obserwacja pozwoliłaby na jego zlokalizowanie bądź w ogóle rozeznanie, że istnieje.
W związku z powyższym w ocenie sądu okręgowego niemożliwym było w okolicznościach niniejszej sprawy ustalenie, że urządzenia przesyłowe były widoczne dla właścicieli nieruchomości w taki sposób, iż mogli oni zorientować się w istniejącym naruszeniu ich praw i podjąć decyzję o ewentualnym wystąpieniu z roszczeniami ochronnymi, aby przeciwdziałać obciążeniu swojego prawa. Wykładnia przepisu art. 292 k.c. przeprowadzona przez sąd rejonowy była tu zatem prawidłowa, a zarzuty postawione w apelacji nietrafne.
Mając na uwadze powyższe sąd okręgowy oddalił apelację wnioskodawcy, o czym na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzekł w punkcie I. postanowienia.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie II. postanowienia na podstawie art. 520 § 2 k.p.c., zgodnie z którym jeżeli jednak uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości. To samo dotyczy zwrotu kosztów postępowania wyłożonych przez uczestników.
W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że sprawy, w których interesy uczestników są sprzeczne, to sprawy o stwierdzenie nabycia własności rzeczy przez zasiedzenie. Sprzeczność co do wyniku sprawy oczekiwanego przez wnioskodawcę i uczestnika postępowania jest tu wyraźna (post. Sądu Najwyższego z 26 lipca 2012 r., II CZ 86/12, Legalis).
W związku z powyższym wobec oddalenia apelacji wnioskodawcy w całości, sąd zasądził od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki S. L. kwotę 240 zł, na którą złożyło wynagrodzenie pełnomocnika uczestniczki w postępowaniu apelacyjnym (§ 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 5 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Jednocześnie zgodnie z art. 98 § 1 ( 1) k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
sędzia Monika Rabiega
Zarządzenia:
1. (...)
2. (...)
3. (...)