Wyrok z 30 kwietnia 2026, sygn. III C 1357/24
Sygn. akt III C 1357/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 kwietnia 2026 roku
Sąd Okręgowy w Warszawie, III Wydział Cywilny w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Tomasz Niewiadomski
Protokolant: Bartosz Bielecki
po rozpoznaniu w dniu 30 kwietnia 2026 roku w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w D. (KRS (...))
przeciwko S. J. (1)
o zapłatę (symbol 049cf)
I. umarza postępowanie w sprawie w zakresie wskazanym w pkt. 1B i 2 petitum pozwu;
II. zasądza od pozwanego S. J. (2) na rzecz powoda (...) spółki akcyjnej z siedzibą w D. kwotę 28 579,59 zł (dwadzieścia osiem tysięcy pięćset siedemdziesiąt dziewięć złotych i pięćdziesiąt dziewięć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
III. w pozostałym zakresie powództwo oddala;
IV. koszty procesu pomiędzy stronami wzajemnie znosi;
V. nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie, na rzecz powoda (...) spółki akcyjnej z siedzibą w D., kwotę 5 000 (pięć tysięcy) złotych tytułem niewykorzystanej zaliczki zaksięgowanej pod pozycją: (...).
Sędzia Tomasz Niewiadomski
Sygn. akt III C 1357/24
UZASADNIENIE
wyroku z 30 kwietnia 2026 roku
Pozwem z 22 grudnia 2022 roku (
data nadania przesyłki poleconej k. 89) powód – (...) spółka akcyjna z siedzibą w D., wniósł o zasądzenie od pozwanego S. J. (1) kwoty 210 607,83 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 listopada 2021 roku do dnia zapłaty. Ponadto domagał się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Żądana pozwem kwota obejmowała dwa odrębnie wyodrębnione roszczenia. Po pierwsze, powód dochodził kwoty 145 200 złotych tytułem zwrotu kapitału wypłaconego na rzecz pozwanego w wykonaniu ww. umowy kredytu hipotecznego. Po drugie, powód dochodził kwoty 65 407,83 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie przez pozwanego z kapitału udostępnionego mu przez bank w okresie wykonywania umowy kredytu.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że strony zawarły w dniu 29 stycznia 2007 roku umowę kredytu hipotecznego dla osób fizycznych (...) waloryzowanego kursem CHF nr (...). Umowa miała charakter kredytu indeksowanego do waluty obcej, przy czym środki kredytowe zostały faktycznie wypłacone pozwanemu w walucie polskiej. Łączna wartość wypłaconego kapitału wyniosła 145 200 złotych. Powód podniósł, że kredyt był pierwotnie spłacany przez pozwanego w walucie polskiej, przy zastosowaniu mechanizmu indeksacyjnego odnoszącego się do kursu CHF oraz harmonogramu wyrażonego w tej walucie. Następnie, na podstawie aneksu z dnia 19 stycznia 2015 roku, pozwany uzyskał możliwość dokonywania spłat bezpośrednio w walucie CHF.
Dalej powód zaakcentował, że pozwany wystąpił przeciwko niemu z roszczeniami opartymi na twierdzeniu o nieważności przedmiotowej umowy kredytu. W ocenie powoda samo zakwestionowanie przez pozwanego ważności umowy oraz powoływanie się przez niego na abuzywność postanowień indeksacyjnych, prowadziło do konieczności dokonania kompleksowego rozliczenia wzajemnych świadczeń stron na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i nienależnym świadczeniu. Powód argumentował, że konsekwencją ewentualnego uznania umowy za nieważną byłby obowiązek wzajemnego zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych przez strony. W tym zakresie bank wskazywał, iż przysługuje mu roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału kredytu w kwocie 145 200 złotych, stanowiącej równowartość środków faktycznie oddanych do dyspozycji pozwanego.
Niezależnie od powyższego powód twierdził, że po stronie pozwanego doszło również do uzyskania samodzielnej korzyści majątkowej polegającej na możliwości wieloletniego korzystania z kapitału banku bez ponoszenia kosztów odpowiadających realiom rynkowym. W ocenie powoda korzyść ta miała wymierny charakter ekonomiczny i powinna podlegać odrębnemu rozliczeniu niezależnie od zwrotu nominalnej kwoty kapitału. Powód wskazywał, że gdyby pozwany nie korzystał z kapitału udostępnionego przez bank w ramach spornej umowy, zmuszony byłby uzyskać finansowanie na warunkach rynkowych, wiążące się z obowiązkiem ponoszenia kosztów wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału. Zdaniem powoda możliwość wieloletniego dysponowania środkami pieniężnymi banku stanowiła zatem korzyść majątkową po stronie pozwanego, odpowiadającą wartości świadczenia polegającego na udostępnieniu kapitału. W konsekwencji powód dochodził kwoty 65 407,83 zł jako świadczenia odpowiadającego wartości korzystania przez pozwanego z kapitału banku przez okres wykonywania umowy. Jako podstawę prawną dochodzonych roszczeń powód wskazał art. 410 kc w zw. z art. 405 kc, podnosząc, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy odpada podstawa prawna świadczeń spełnionych przez strony, co aktualizuje obowiązek ich zwrotu.
Powód podnosił również, że dochodzone roszczenia pozostają w bezpośrednim związku z równolegle prowadzonym postępowaniem dotyczącym nieważności umowy kredytu, wszczętym z inicjatywy pozwanego, wobec czego wniósł o zawieszenie niniejszego postępowania do czasu prawomocnego zakończenia tamtej sprawy (
pozew k. 3–22).
Pozwany S. J. (1), w odpowiedzi na pozew, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie podniósł zarzut przedawnienia wszystkich roszczeń dochodzonych pozwem, kwestionując zarówno ich dopuszczalność, jak i zasadność materialnoprawną. W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany przedstawił szeroką argumentację dotyczącą okoliczności zawarcia umów kredytowych łączących strony, charakteru zastosowanego mechanizmu indeksacyjnego oraz skutków prawnych wynikających z nieważności tych umów.
Pozwany wskazał, że decyzję o zawarciu umowy kredytu hipotecznego podjął wyłącznie w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych związanych z nabyciem nieruchomości położonej w H. w gminie U.. Z uwagi na brak wystarczających środków finansowych był zmuszony poszukiwać zewnętrznego finansowania inwestycji mieszkaniowej, wobec czego zwrócił się do powoda o udzielenie kredytu hipotecznego.
Pozwany podał, że w dniu 29 stycznia 2007 roku zawarł z powodem umowę kredytu hipotecznego dla osób fizycznych (...) waloryzowanego kursem CHF nr (...). Następnie, w związku z planowaną budową domu jednorodzinnego na zakupionej nieruchomości, zawarł z powodem w dniu 17 maja 2008 roku kolejną umowę kredytu hipotecznego (...) waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego nr (...).
Pozwany podnosił, że jego zamiarem było uzyskanie klasycznego kredytu złotowego, jednak przedstawiciele banku rekomendowali produkt indeksowany do CHF jako rozwiązanie bezpieczniejsze, stabilniejsze oraz korzystniejsze ekonomicznie. Według twierdzeń pozwanego zapewniano go o wysokiej stabilności waluty szwajcarskiej, niewielkim ryzyku kursowym oraz niższych kosztach obsługi kredytu wynikających z korzystniejszego oprocentowania.
Pozwany wskazywał, że rzeczywisty mechanizm funkcjonowania indeksacji walutowej nie został mu w sposób rzetelny wyjaśniony, zaś przedstawiony przez bank wzorzec umowy miał charakter standardowy i niepodlegający negocjacjom. W ocenie pozwanego nie miał on realnego wpływu na treść postanowień umownych dotyczących sposobu ustalania kursów walut ani mechanizmu przeliczeniowego stosowanego przez bank.
Pozwany podkreślał, że zawarte umowy miały w istocie charakter kredytów złotowych indeksowanych do waluty obcej, albowiem zarówno kwota zobowiązania, jak i wypłata środków następowały w złotych polskich. Waluta CHF pełniła natomiast funkcję miernika waloryzacyjnego wykorzystywanego przy ustalaniu wysokości zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kredytowych.
W dalszej części odpowiedzi na pozew pozwany szczegółowo kwestionował konstrukcję mechanizmu indeksacyjnego zastosowanego przez bank. Wskazywał, że umowa przewidywała stosowanie dwóch różnych kursów walut ustalanych jednostronnie przez bank, tj. kursu kupna stosowanego przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży stosowanego przy spłacie rat. W ocenie pozwanego mechanizm ten prowadził do dodatkowego obciążenia kredytobiorcy spreadem walutowym oraz przyznawał bankowi nieograniczoną możliwość wpływania zarówno na wysokość zadłużenia, jak i wysokość bieżących rat kredytowych.
Pozwany argumentował, że bank posiadał w praktyce możliwość jednostronnego i arbitralnego kształtowania kursów walutowych stosowanych do rozliczeń umowy, bez wskazania w jej treści jakichkolwiek obiektywnych kryteriów ustalania tych kursów. W jego ocenie prowadziło to do rażącego naruszenia równowagi kontraktowej stron oraz interesów ekonomicznych konsumenta.
Pozwany wskazał ponadto, że na podstawie umowy kredytu zawartej w celu finansowania budowy domu bank wypłacił mu kwotę 1 064 956,20 zł, natomiast w okresie od dnia 17 maja 2008 roku do dnia 2 września 2022 r. pobrał od niego tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych kwotę 579 496,50 zł oraz 34 996,21 CHF.
Pozwany podał również, że występował przeciwko powodowi z odrębnymi powództwami dotyczącymi zawartych pomiędzy stronami umów kredytowych, obejmującymi w szczególności żądania ustalenia nieważności tych umów oraz zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku. Wskazał, że jedno z postępowań zakończyło się wydaniem wyroku przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w sprawie o sygn. I C 1981/17, od którego została wniesiona apelacja.
Odnosząc się do dochodzonego przez bank roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, pozwany stanowczo zakwestionował jego zasadność zarówno co do samej podstawy prawnej, jak i co do wysokości. W ocenie pozwanego żądanie takie pozostawało sprzeczne z konstrukcją przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia oraz nienależnego świadczenia, albowiem skutki nieważności umowy powinny ograniczać się do obowiązku zwrotu świadczeń wzajemnie spełnionych przez strony.
Pozwany podnosił również, że przyznanie bankowi dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału prowadziłoby do faktycznego osłabienia sankcji wynikającej z eliminacji nieuczciwych postanowień umownych oraz pozostawałoby sprzeczne z ochronnym charakterem regulacji prawa konsumenckiego wynikających zarówno z prawa krajowego, jak i prawa Unii Europejskiej.
W ocenie pozwanego dopuszczenie możliwości dochodzenia przez bank dodatkowego wynagrodzenia po stwierdzeniu nieważności umowy prowadziłoby w praktyce do zachowania przez przedsiębiorcę części ekonomicznych korzyści wynikających z wadliwej umowy, a tym samym osłabiałoby odstraszający charakter sankcji przewidzianej dla stosowania klauzul abuzywnych wobec konsumentów ( odpowiedź na pozew k. 108–178).
Niezależnie od powyższego pozwany pismem z dnia 6 marca 2023 roku podniósł ewentualny zarzut zatrzymania, wskazując, że w przypadku zasądzenia na rzecz powoda kwoty 145 200 złotych świadczenie to powinno zostać wstrzymane do czasu zaoferowania przez bank zwrotu świadczeń spełnionych przez pozwanego. Wskazał, że w wykonaniu umowy kredytu uiścił łącznie 108 454,42 zł oraz 5 002,97 CHF tytułem rat kapitałowo-odsetkowych ( k. 615–619v).
Następnie w piśmie przygotowawczym z dnia 18 kwietnia 2024 roku, pozwany ponowił zarzut zatrzymania, obejmując nim kwoty dochodzone przez powoda w wysokości 210 607,83 zł wraz z odsetkami, uzależniając jego skuteczność od zaoferowania przez powoda zwrotu świadczeń w postaci 89 018,22 zł oraz 2 337,63 CHF. Jednocześnie wniósł o ewentualne rozłożenie zasądzonego świadczenia na 360 rat ( k. 246–248v).
Pismem z 30 maja 2025 roku powód częściowo ograniczył zakres żądania pozwu w zakresie wskazanym w pkt. 1B i 2 petitum pozwu. W pierwszej kolejności zrezygnował z dochodzenia kwoty 65 407,83 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu, stanowiącej całość roszczenia objętego pkt 1B petitum pozwu. Jednocześnie wycofał żądanie ewentualne zawarte w pkt. 2 petitum pozwu obejmujące kwotę 59 530,89 zł, związane z postulowaną waloryzacją świadczenia wynikającą – według jego twierdzeń – z istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza. Po tej modyfikacji powód ograniczył dochodzone roszczenie do kwoty 145 200 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 listopada 2021 roku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kapitału wypłaconego w wykonaniu umowy kredytu.
W uzasadnieniu wskazał, że odstępuje od roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, opartego na twierdzeniu o wzbogaceniu pozwanego wynikającym z wieloletniego korzystania z udostępnionych środków bez obowiązku ich zwrotu. Analogicznie zrezygnował z żądania ewentualnego dotyczącego waloryzacji świadczenia, wiązanego ze zmianą siły nabywczej pieniądza w czasie trwania stosunku kredytowego ( pismo przygotowawcze k. 627 - 627).
Pozwany pismem z 22 grudnia 2025 roku wyraził zgodę na powyższą modyfikację zakresu żądania. Podtrzymał jednocześnie wniosek o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W tym samym piśmie sprostował omyłki zawarte w odpowiedzi na pozew z dnia 2 września 2022 roku, odnoszące się w szczególności do wysokości roszczeń powoda oraz oznaczenia umów kredytowych, a także doprecyzował część twierdzeń faktycznych i wniosków dowodowych.
Wskazał przy tym, że prawidłowa wysokość roszczenia głównego wynosiła 210 607,83 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 13 listopada 2021 roku do dnia zapłaty, natomiast roszczenia ewentualnego – 59 530,89 zł. Doprecyzował również okoliczności zawarcia umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 29 stycznia 2007 roku, podnosząc, że jego zamiarem było uzyskanie kredytu złotowego, natomiast zaproponowano mu kredyt indeksowany do CHF jako produkt korzystny i bezpieczny.
Pozwany wskazał, że wzorzec umowny nie podlegał negocjacjom, a pośrednik kredytowy nie był uprawniony do jego modyfikacji. Podtrzymał stanowisko, że kredyt miał charakter kredytu złotowego indeksowanego do CHF, albowiem wypłata następowała w złotych polskich, zaś mechanizm indeksacji opierał się na kursach z tabel banku. Wskazał również, że bank wypłacił mu 145 200 złotych, natomiast w okresie od 3 kwietnia 2007 roku do 27 sierpnia 2022 roku pobrał 135 725,49 zł tytułem spłat rat kapitałowo-odsetkowych ( k. 651–652v).
Z kolei w piśmie z 7 kwietnia 2026 roku powód przedstawił szczegółowe zestawienie kwot wypłaconych pozwanemu oraz świadczeń uiszczonych przez pozwanego na rzecz banku w toku wykonywania umowy kredytu, dokonując ich precyzyjnego przedstawienia ( k. 781–784).
W dalszym toku postępowania strony podtrzymywały swoje stanowiska w sprawie ( protokół rozprawy k. 814).
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny :
Relacje finansowe stron koncentrowały się wokół nabycia i zabudowy nieruchomości przeznaczonej na cele mieszkaniowe, położonej w miejscowości H., w Gminie U., obejmującej (...), obręb (...), wraz z udziałem w nieruchomości stanowiącej drogę wewnętrzną, dla której prowadzona jest księga wieczysta nr (...). S. J. (1) podjął decyzję o nabyciu tej nieruchomości w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych, przy czym z uwagi na brak wystarczających środków własnych zdecydował się na finansowanie inwestycji kredytem hipotecznym udzielonym przez (...) S.A. ( zeznania S. J. (1) k. 771 – 771v).
W celu realizacji zamierzonej inwestycji zawarł on z (...) S.A. dwie umowy kredytu hipotecznego – pierwszą nr (...) w 2007 roku, przeznaczoną na finansowanie zakupu ww. działki budowlanej, oraz drugą (...) w 2008 roku, przeznaczoną na finansowanie budowy na niej domu jednorodzinnego ( kopie umów k. 32 – 35v, k. 362v – 366v). Łączna wartość finansowania była istotna i obejmowała kredyt w wysokości 145 200 złotych oraz kolejne finansowanie rzędu około 1 000 000 złotych. Uzyskane środki umożliwiły nabycie nieruchomości oraz realizację inwestycji budowlanej, która została w całości wykonana, a następnie nieruchomość była wykorzystywana zgodnie z jej przeznaczeniem mieszkaniowym, po czym po wielu latach została zbyta.
Wieloletni okres wykonywania umów kredytowych wiązał się z intensywnymi i złożonymi relacjami stron, obejmującymi zarówno prawidłową obsługę kredytów, jak i narastające spory dotyczące ich treści oraz sposobu wykonywania. Na tle stosunków kredytowych dochodziło do szeregu postępowań sądowych, obejmujących nie tylko same umowy kredytowe, ale również produkty powiązane, w tym ubezpieczeniowe i zabezpieczające. Część z tych spraw zakończyła się rozstrzygnięciami korzystnymi dla S. J. (1), co w dalszej kolejności generowało konieczność podejmowania działań zmierzających do rozliczenia stron oraz usunięcia zabezpieczeń hipotecznych ustanowionych na nieruchomości. Pomiędzy stronami pozostawały również inne spory sądowe, a ich relacje procesowe miały charakter wielowątkowy i długotrwały ( zeznania S. J. (1) k. 771 – 771v).
W dacie zawierania umów kredytowych S. J. (1) wykonywał zawód prawnika, specjalizującego się w zagadnieniach związanych z nieruchomościami, pozostając jednocześnie w zatrudnieniu pracowniczym i nie prowadząc działalności gospodarczej. Od wielu lat pozostawał klientem banku, korzystając z jego usług w zakresie rachunków bankowych oraz innych produktów finansowych. W toku procedury kredytowej przedstawiono mu ofertę kredytu indeksowanego do waluty CHF, który był prezentowany jako produkt korzystniejszy ekonomicznie, w szczególności z uwagi na wyższą zdolność kredytową oraz niższe koszty finansowania w porównaniu do kredytu złotowego. Jednocześnie kredyt ten przedstawiany był jako rozwiązanie stabilne i bezpieczne, przy czym nie przedstawiono pełnych, długookresowych symulacji obrazujących wpływ zmian kursu waluty obcej na wysokość całkowitego zobowiązania kredytowego ( zeznania S. J. (1) k. 771 – 771v).
Zawarte umowy kredytowe miały charakter standardowy i opierały się na wzorcach umownych stosowanych przez bank. Ich treść nie była przedmiotem indywidualnych negocjacji, a personel banku nie posiadał kompetencji do ich modyfikacji. Konstrukcja kredytu opierała się na mechanizmie indeksacji kwoty kredytu do CHF, przy jednoczesnym wypłaceniu środków w złotych polskich oraz zastosowaniu przeliczeń według kursów walut ustalanych w tabelach kursowych banku ( zeznania S. J. (1) k. 771 – 771v).
W toku wykonywania umów S. J. (1) przez wiele lat regulował raty kredytowe, przy czym ich wysokość ulegała zmianom w zależności od kursu CHF oraz obowiązujących w banku tabel kursowych. Spłaty dokonywane były w złotych polskich, a ich wysokość ustalana była każdorazowo w oparciu o przeliczenie według kursu sprzedaży CHF określanego jednostronnie przez bank. Mechanizm ten powodował, że rzeczywiste obciążenie finansowe pozwanego pozostawało zmienne i uzależnione od czynników kształtowanych wyłącznie przez kredytodawcę ( zeznania S. J. (1) k. 771 – 771v).
W konsekwencji wieloletniego wykonywania umowy kredytowej S. J. (1) dokonał spłat na rzecz banku z tytułu umowy kredytu nr (...), kwoty 109 249 złotych oraz 5 011,49 CHF. Świadczenia te były realizowane w ramach regularnej obsługi zobowiązania kredytowego i stanowiły ekonomiczny ekwiwalent korzystania z udostępnionego kapitału w długim okresie ( fakt przyznany przez powoda k. 781 – 784; zeznania S. J. (1) k. 771 – 771v).
W trakcie wykonywania umów S. J. (2) zakwestionował prawidłowość zastosowanych mechanizmów indeksacyjnych, w szczególności sposobu ustalania kursów walut przez bank oraz wynikających z tego skutków finansowych. Wskazywał, że spłaty kredytu następowały w złotych polskich według kursów sprzedaży CHF ustalanych w tabelach kursowych tworzonych jednostronnie przez bank, bez obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów ich określania, co w jego ocenie prowadziło do nieprawidłowego ukształtowania zobowiązania.
Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z dnia 6 grudnia 2021 roku, sygn. akt I C 1981/17, ustalono przesłankowo nieważność umowy kredytu nr (...). W następstwie tego rozstrzygnięcia bank dokonał częściowego zwrotu świadczeń spełnionych przez S. J. (1) w wysokości 15 772,65 zł, co stanowiło element późniejszych rozliczeń pomiędzy stronami wynikających z nieważności stosunku prawnego ( fakt przyznany przez powoda k. 781 - 784).
W dniu 22 listopada 2013 roku (...) Bank spółka akcyjna z siedzibą w D. o numerze KRS (...), zmieniła firmę na: „(...) spółka akcyjna” ( okoliczność bezsporna).
* * * * * * *
Powyższy stan faktyczny sprawy Sąd ustalił w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności dowody z dokumentów oraz zeznania pozwanego, a także – w ograniczonym zakresie – informacje wynikające z innych postępowań toczących się pomiędzy stronami.
Dowodom z dokumentów Sąd dał wiarę w całości. Ich treść była spójna, logiczna i wzajemnie się uzupełniała, a nadto nie była kwestionowana przez strony ani co do autentyczności, ani co do treści. Dokumenty te pozwalały na odtworzenie podstawowych elementów stosunku prawnego łączącego strony, w tym faktu zawarcia umowy kredytowej, jej wykonywania oraz dokonywanych rozliczeń.
Okoliczność, że część dokumentów została przedłożona w formie kserokopii, nie mogła sama w sobie prowadzić do obniżenia ich mocy dowodowej. W realiach niniejszej sprawy brak było jakichkolwiek podstaw do podważenia ich wiarygodności. Dokumenty nie były kwestionowane przez strony, w szczególności ani co do pochodzenia, ani co do zgodności z oryginałem. W konsekwencji stanowiły pełnowartościowy materiał dowodowy.
Sąd miał jednocześnie na uwadze, że dokumenty te odzwierciedlają również szerszy kontekst relacji stron, w tym fakt toczących się między nimi licznych postępowań sądowych związanych z wykonywaniem przedmiotowej umowy kredytowej. Okoliczność ta miała jednak charakter tła faktycznego i nie wpływała bezpośrednio na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Sąd co do zasady dał wiarę zeznaniom pozwanego ( k. 771 – 771v), uznając je za szczere i wewnętrznie spójne. Zeznania te korespondowały w istotnym zakresie z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z dokumentami zgromadzonymi w sprawie, co przemawiało za ich wiarygodnością. Jednocześnie Sąd dostrzegł, że w niektórych fragmentach zeznania pozwanego wykraczały poza zakres przedmiotowy niniejszego postępowania. Dotyczyły one w szczególności okoliczności związanych z innymi sporami toczącymi się pomiędzy stronami, które nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym zakresie Sąd nie nadawał im decydującego znaczenia, ograniczając ocenę wyłącznie do tych elementów, które były relewantne dla rozstrzygnięcia.
Uwzględnieniu podlegały również ustalenia dotyczące innych postępowań sądowych pomiędzy stronami, jednak wyłącznie w zakresie, w jakim pozwalały one na ocenę kontekstu sporu oraz relacji prawnej łączącej strony. Postępowania te nie miały charakteru rozstrzygającego dla ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, a ich znaczenie miało wyłącznie charakter pomocniczy. W konsekwencji Sąd uznał, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do poczynienia ustaleń faktycznych niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje :
Na wstępie należy wskazać, że postępowanie w niniejszej sprawie w zakresie wskazanym w pkt. 1B i 2 petitum pozwu podlegało umorzeniu wobec skutecznego cofnięcia pozwu przez powoda. Cofnięcie pozwu jest czynnością dyspozytywną strony powodowej, która – co do zasady – pozostaje w granicach swobody dysponowania przedmiotem procesu. Sąd jest związany tą czynnością, o ile nie zachodzą ustawowe przesłanki jej niedopuszczalności, w szczególności określone w art. 203 § 4 kpc, tj. gdy cofnięcie pozwu byłoby sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego albo zmierzałoby do obejścia prawa, bądź naruszało słuszny interes pozwanego.
W realiach niniejszej sprawy Sąd nie dopatrzył się żadnej z powyższych przesłanek negatywnych. Cofnięcie pozwu w powyższym zakresie zostało dokonane przez powoda pismem z 30 maja 2025 roku ( k. 627 - 628). W ocenie Sądu nie prowadziło ono do obejścia przepisów prawa procesowego ani materialnego, nie godziło w interesy pozwanego w sposób wymagający ochrony sądowej, a także nie naruszało zasad współżycia społecznego. Wręcz przeciwnie – mieściło się w standardowym modelu korygowania zakresu żądania pozwu w toku procesu, zwłaszcza w sprawach o skomplikowanym tle rozliczeniowym. Z tego względu należało uznać, że powyższe częściowe cofnięcie pozwu było skuteczne i wywołało skutek procesowy w postaci umorzenia postępowania w odpowiednim zakresie. W konsekwencji Sąd, działając na podstawie art. 355 kpc, w pkt. I sentencji umorzył postępowanie w części objętej cofnięciem pozwu, tj. w zakresie wskazanym w pkt. 1B i 2 petitum pozwu, albowiem w tym zakresie wydanie wyroku stało się zbędne. Jednocześnie należy podkreślić, że częściowe umorzenie postępowania nie wpływało na dalszy tok rozpoznania sprawy w pozostałym zakresie, w którym spór pomiędzy stronami wymagał merytorycznej oceny co do zasadności roszczenia oraz prawidłowego rozliczenia nieważnego stosunku prawnego. Cofnięte przez powoda żądania obejmowały roszczenia dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz odmiennego ukształtowania stosunku prawnego. Cofnięcie tych roszczeń pozostawało w związku z aktualnie kształtującą się linią orzeczniczą dotyczącą tego rodzaju roszczeń dochodzonych przez banki w sprawach kredytów frankowych.
W drugiej kolejności należy wskazać, że pomiędzy stronami nie występował spór co do szeregu kluczowych okoliczności faktycznych, które stanowiły punkt wyjścia do dalszych rozważań prawnych i rozliczeniowych. W szczególności bezsporne było, że strony łączyła umowa kredytu bankowego nr (...) z 29 stycznia 2007 roku, która została zawarta w ramach standardowej działalności bankowej prowadzonej przez powoda jako profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego. Nie budziło również wątpliwości, że na podstawie tej umowy bank postawił do dyspozycji pozwanego określoną kwotę środków pieniężnych, tj. kapitał kredytu, który został przez pozwanego wykorzystany zgodnie z celem umowy.
Nie budziło także rozbieżności to, że w toku wykonywania ww. umowy pozwany dokonywał spłat zobowiązania, przy czym płatności te następowały zarówno w walucie polskiej, jak i – w określonym okresie – w walucie CHF. Strony nie kwestionowały samego faktu dokonywania tych spłat ani ich łącznej wysokości w ujęciu globalnym, natomiast finalnie spór dotyczył ich znaczenia prawnego w kontekście rozliczenia nieważnej umowy.
Jednocześnie nie było sporne, że umowa była wykonywana przez dłuższy okres czasu, a jej mechanizm ekonomiczny opierał się na przeliczeniach walutowych dokonywanych w oparciu o kursy stosowane przez bank. Okoliczność ta stanowiła element tła faktycznego, istotny dla dalszej oceny prawnej postanowień umownych. W konsekwencji Sąd przyjął, że zakres okoliczności bezspornych pozwalał na dokonanie dalszej analizy prawnej bez potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego w szerokim zakresie co do samego faktu zawarcia umowy, jej wykonania oraz podstawowych przepływów finansowych pomiędzy stronami. Spór koncentrował się natomiast wyłącznie na skutkach prawnych tych okoliczności, w szczególności na ważności umowy oraz sposobie jej rozliczenia po eliminacji klauzul abuzywnych. Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miały zatem skutki prawne nieważności umowy oraz sposób dokonania końcowego rozliczenia stron po wyeliminowaniu abuzywnego mechanizmu indeksacyjnego.
Posiadanie przez pozwanego statusu konsumenta
W ocenie Sądu pozwany S. J. (1) zawarł przedmiotową umowę jako konsument, tj. jako osoba fizyczna działająca w celu niezwiązanym bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powód natomiast występował w stosunku prawnym jako profesjonalny uczestnik obrotu gospodarczego, prowadzący działalność bankową o charakterze zawodowym i zorganizowanym.
Powyższe ustalenie miało istotne znaczenie dla całej oceny prawnej sprawy, albowiem determinowało zastosowanie szczególnego reżimu ochronnego wynikającego z przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych oraz standardów ochrony konsumenta ukształtowanych zarówno w prawie krajowym, jak i w prawie unijnym. W szczególności zastosowanie znalazł mechanizm kontroli postanowień umownych przewidziany w art. 385 1 kc, zgodnie z którym postanowienia nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy.
Jednocześnie Sąd uwzględnił, że standard ochrony konsumenta wynikający z dyrektywy 93/13 oraz orzecznictwa Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazuje dokonywanie wykładni przepisów krajowych w sposób zapewniający skuteczność ochrony słabszej strony stosunku prawnego, przy jednoczesnym zachowaniu równowagi kontraktowej. W konsekwencji status konsumenta po stronie pozwanego stanowił punkt odniesienia dla dalszej oceny abuzywności postanowień umownych, skutków ich eliminacji oraz dopuszczalności utrzymania umowy w mocy po wyłączeniu mechanizmu indeksacyjnego.
Abuzywność klauzul dotyczących tabel kursowych i skutki ich eliminacji
Zasadniczy mechanizm ekonomiczny łączący strony opierał się na zawartym m. in. w § 11 ust. 4 umowy postanowieniu odwołującym się do tabel kursowych banku, ustalanych jednostronnie przez powoda. Postanowienia te nie były indywidualnie uzgadniane z pozwanym jako konsumentem i stanowiły element wzorca umownego stosowanego w sposób jednolity.
Analiza tych postanowień prowadzi do wniosku, że nie zawierały one obiektywnych, przejrzystych ani weryfikowalnych kryteriów ustalania kursu waluty obcej. W konsekwencji mechanizm przeliczeniowy pozostawał w wyłącznej gestii banku, który posiadał swobodę kształtowania kursu zarówno na etapie uruchomienia kredytu, jak i przy przeliczaniu poszczególnych rat.
Taki model regulacyjny powodował, że konsument nie miał realnej możliwości przewidzenia ekonomicznych skutków zawartej umowy ani zweryfikowania prawidłowości stosowanych przez bank przeliczeń. W rezultacie dochodziło do istotnego zachwiania równowagi kontraktowej stron, polegającego na przyznaniu jednej ze stron stosunku zobowiązaniowego jednostronnej kompetencji wpływania na wysokość świadczenia drugiej strony.
W tych okolicznościach Sąd uznał, że przedmiotowe postanowienia stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 kc. Jednocześnie miał na uwadze, że eliminacja tych postanowień prowadziła do istotnego zaburzenia konstrukcji całego stosunku prawnego, albowiem mechanizm indeksacyjny nie miał charakteru ubocznego, lecz stanowił element określający główne świadczenia stron. W konsekwencji, po wyłączeniu klauzul abuzywnych, umowa nie mogła być utrzymana w mocy w pozostałym zakresie, gdyż brak było możliwości odtworzenia jej zasadniczej funkcji gospodarczej bez ingerencji w jej istotne postanowienia. Prowadziło to do wniosku o jej nieważności ex tunc, tj. od chwili zawarcia.
Dotychczasowy brak globalnego rozliczenia umowy kredytowej
Pomiędzy stronami nie doszło dotychczas do kompleksowego, całościowego rozliczenia ww. nieważnej umowy kredytu nr (...). W toku łączącego strony stosunku prawnego oraz w dotychczas prowadzonych postępowaniach sądowych rozstrzygane były wyłącznie poszczególne, wycinkowe roszczenia, odnoszące się do fragmentów wykonywania umowy. Postępowania te miały zatem charakter cząstkowy i nie prowadziły do definitywnego ustalenia pełnego bilansu wzajemnych świadczeń stron. W konsekwencji nie doszło do jednego, całościowego rozliczenia ekonomicznych skutków nieważności umowy, obejmującego wszystkie przepływy finansowe pomiędzy stronami w całym okresie jej wykonywania.
W przypadku ustalenia nieważności umowy kredytu konieczne jest odtworzenie pełnego obrazu rozliczeń stron, albowiem jedynie takie podejście pozwala na ustalenie rzeczywistego skutku ekonomicznego nieważnego stosunku prawnego. Brak wcześniejszego globalnego rozliczenia oznaczał, że obowiązek dokonania pełnego bilansu świadczeń spoczywał w niniejszym postępowaniu na Sądzie, przy czym rozliczenie to musiało obejmować wszystkie udowodnione przepływy finansowe pomiędzy stronami , niezależnie od ich waluty oraz momentu spełnienia świadczenia. Dotychczasowe postępowania pomiędzy stronami miały charakter wycinkowy i nie prowadziły do definitywnego rozliczenia całego stosunku prawnego. Dopiero niniejsze postępowanie umożliwiało kompleksowe zestawienie wszystkich świadczeń spełnionych przez strony w ramach tej konkretnej umowy kredytowej.
Zasady rozliczenia nieważnej umowy (saldo)
Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy kredytu jest konieczność dokonania rozliczenia świadczeń spełnionych przez strony w ramach nieważnego stosunku prawnego. W tym zakresie Sąd miał na uwadze, że nieważność umowy działa ex tunc, a więc od chwili jej zawarcia, co oznacza, że każda ze stron obowiązana jest do zwrotu świadczeń spełnionych bez podstawy prawnej. Rozliczenie to musi jednak uwzględniać rzeczywisty ekonomiczny przepływ świadczeń pomiędzy stronami.
W realiach niniejszej sprawy zasadne było zastosowanie modelu rozliczenia bilansowego (salda), polegającego na zestawieniu łącznej wartości świadczeń spełnionych przez bank oraz łącznej wartości świadczeń spełnionych przez pozwanego, a następnie ustaleniu różnicy pomiędzy tymi wartościami. Takie podejście pozwala na odtworzenie rzeczywistego rezultatu ekonomicznego nieważnej umowy, przy jednoczesnym uniknięciu sztucznego mnożenia roszczeń restytucyjnych, które w praktyce prowadziłoby do podwójnego rozliczania tych samych przepływów pieniężnych.
Sąd miał również na uwadze aktualne kierunki wykładni wynikające z orzecznictwa Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w tym wyrok w sprawie C-396/24 (V., V. nr (...)) w którym zaakcentowano konieczność uwzględnienia w sprawie z powództwa banku rzeczywistych przepływów finansowych pomiędzy stronami przy rozliczaniu nieważnych umów kredytowych oraz dopuszczalność modelu bilansowego jako sposobu odtworzenia skutków ekonomicznych takiego stosunku prawnego. Przy rozliczeniu nieważnej umowy konieczne było uwzględnienie wszystkich wpłat dokonanych przez pozwanego, zarówno w złotych polskich, jak i w walucie CHF. Wykluczało to możliwość zasądzenia na rzecz banku pełnej nominalnej kwoty dochodzonego kapitału bez uprzedniego uwzględnienia świadczeń już spełnionych przez pozwanego.
W konsekwencji Sąd przyjął, że prawidłowe rozliczenie nieważnej umowy wymagało zestawienia wszystkich świadczeń spełnionych przez strony, bez pomijania któregokolwiek z nich, oraz ustalenia końcowego salda, które odzwierciedlało rzeczywiste wzbogacenie jednej ze stron kosztem drugiej.
Zarzut przedawnienia roszczenia
W ocenie Sądu niezasadny był zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że ocena początku biegu terminu przedawnienia w sprawach dotyczących nieważności umów kredytowych powiązanych z mechanizmem indeksacyjnym nie może być dokonywana w sposób automatyczny i oderwany od realiów konkretnej sprawy. Kluczowe znaczenie ma bowiem moment, w którym roszczenie mogło zostać w sposób racjonalny i obiektywny skonstruowane w świetle obowiązującego porządku prawnego oraz ukształtowanej praktyki orzeczniczej.
Sąd uwzględnił w tym zakresie najnowsze kierunki wykładni wynikające z orzecznictwa Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w szczególności sprawy z 16 kwietnia 2026 roku (C-752/24 S., C-753/24 O. i C-901/24 W.), w których podkreślono, że instytucja przedawnienia w sprawach konsumenckich nie może prowadzić do podważenia skuteczności ochrony wynikającej z dyrektywy 93/13, a jej zastosowanie wymaga uwzględnienia całokształtu okoliczności sprawy, w tym poziomu świadomości prawnej co do abuzywności postanowień umownych.
Dodatkowo Sąd uwzględnił, że wydany w dniu 3 października 2019 roku wyrok C-260/18 (R., Legalis nr (...)) stanowił istotny punkt odniesienia w zakresie oceny skutków prawnych klauzul indeksacyjnych w umowach kredytów powiązanych z walutą obcą, wyznaczając w praktyce kierunek interpretacyjny dotyczący możliwości utrzymania takich umów w obrocie prawnym. Nawet przy przyjęciu, że moment ten mógł stanowić obiektywny punkt odniesienia dla oceny potencjalnych roszczeń stron, niniejsze powództwo zostało wytoczone w okresie nieprzekraczającym trzech lat od tego zdarzenia, co samo w sobie przemawiało przeciwko zasadności zarzutu przedawnienia.
Niezależnie od powyższego Sąd wskazuje, że wytoczenie powództwa stanowiło czynność przerywającą bieg przedawnienia w rozumieniu art. 123 kc, co dodatkowo wyłączało możliwość skutecznego powoływania się na upływ terminu przedawnienia w niniejszej sprawie. W konsekwencji zarzut przedawnienia należało uznać za niezasadny.
Przeliczenie świadczeń w CHF – brak danych szczegółowych i przyjęty miernik wartości
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie brak jest materiału dowodowego pozwalającego na precyzyjne, transakcyjne odtworzenie wszystkich spłat dokonywanych przez pozwanego w CHF w całym okresie wykonywania umowy. W szczególności strony nie przedstawiły zestawienia obejmującego daty poszczególnych wpłat, ich przyporządkowania do konkretnych okresów rozliczeniowych, ani kursów faktycznie stosowanych w dniu każdej z tych operacji. Brak było również wniosku dowodowego zmierzającego do dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości lub ekonomii, który mógłby dokonać rekonstrukcji przepływów finansowych w ujęciu szczegółowym.
W konsekwencji materiał dowodowy ograniczał się wyłącznie do łącznej sumy świadczeń spełnionych przez pozwanego w walucie CHF, bez możliwości ich dalszej weryfikacji w układzie czasowym. Tym samym Sąd nie dysponował danymi pozwalającymi na zastosowanie modelu szczegółowego (ratowego), który wymagałby przypisania każdej płatności do konkretnego kursu i daty jej dokonania. Przeprowadzenie takiej rekonstrukcji bez wiadomości specjalnych nie było możliwe w ramach zwykłych ustaleń faktycznych, albowiem wymagałoby wiedzy specjalistycznej z zakresu rachunkowości, analizy finansowej oraz mechanizmów przeliczeniowych stosowanych w praktyce bankowej. Brak inicjatywy dowodowej stron w tym zakresie nie mógł zostać zastąpiony działaniem Sądu z urzędu, zwłaszcza w sprawie o charakterze kontradyktoryjnym.
W tych warunkach Sąd stanął przed koniecznością wyboru metody rozliczenia, która – przy ograniczonym materiale dowodowym – pozwoliłaby na możliwie wierne odtworzenie ekonomicznego bilansu stron, bez arbitralnego pomijania udowodnionych świadczeń. Z tego względu Sąd przyjął jednolity miernik przeliczeniowy, oparty o średni kurs NBP z dnia 30 kwietnia 2026 roku, który wynosił 4,6182 zł za 1 CHF, zgodnie z tabelą kursów średnich NBP nr(...), jako obiektywny, zewnętrzny i weryfikowalny punkt odniesienia dla przeliczenia świadczeń wyrażonych w CHF na walutę krajową. Takie rozwiązanie pozostawało spójne z zasadą rozstrzygania sprawy według stanu rzeczy istniejącego na dzień zamknięcia rozprawy, wynikającą z art. 316 kpc oraz zapewniało jednolitość i przejrzystość rozliczenia.
Jednocześnie Sąd miał na uwadze, że przyjęcie jednolitego kursu nie stanowiło rekonstrukcji historycznych przepływów finansowych w ścisłym znaczeniu, jednakże w realiach braku danych szczegółowych oraz braku opinii biegłego było jedynym racjonalnym sposobem dokonania całościowego rozliczenia nieważnego stosunku prawnego. W rezultacie zastosowany model rozliczenia pozwalał na zachowanie równowagi pomiędzy wymogami dowodowymi postępowania cywilnego, zasadą kontradyktoryjności oraz koniecznością definitywnego rozstrzygnięcia sporu poprzez ustalenie jednego, końcowego bilansu świadczeń stron.
Świadczenie nienależne
Zgodnie z art. 405 kc kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 i 2 kc). Dotychczas w orzecznictwie polskim dominował pogląd, zgodnie z którym skutkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytu w całości jest uznanie, że spełnione przez obie strony świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. W konsekwencji każdej ze stron nieważnej umowy przysługiwało odrębne roszczenie o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy, niezależnie od świadczeń spełnionych przez drugą stronę (tzw. teoria dwóch kondykcji). W praktyce prowadziło to do sytuacji, w której bank mógł dochodzić zwrotu pełnej nominalnej kwoty wypłaconego kapitału kredytu niezależnie od wysokości świadczeń już spełnionych przez kredytobiorcę, zaś konsument mógł równolegle dochodzić zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych na rzecz banku. Należy jednak mieć na względzie, że w dniu 19 czerwca 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-396/24 (V., Legalis nr 3231673), odnoszący się do zasad rozliczania nieważnych umów kredytowych zawieranych z konsumentami. W orzeczeniu tym wskazał, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, iż sprzeciwia się on takiej wykładni prawa krajowego, która pozwala przedsiębiorcy dochodzić od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu z pominięciem świadczeń spełnionych już przez konsumenta w wykonaniu nieważnej umowy. W ocenie Sądu pogląd wyrażony w powyższym orzeczeniu znajduje zastosowanie również w niniejszej sprawie. Istotne znaczenie ma tym fakt, że niniejsze postępowanie zostało zainicjowane przez bank dochodzący zwrotu kapitału kredytu po zakwestionowaniu ważności umowy. Dlatego rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu (...) nie może abstrahować od rzeczywistych przepływów finansowych pomiędzy stronami oraz pomijać świadczeń spełnionych przez konsumenta w toku wykonywania umowy. Należy mieć przy tym na uwadze, że Trybunał Sprawiedliwości dokonując wykładni dyrektywy 93/13 działa na podstawie art. 267 TFUE, a dokonana przez niego wykładnia wiąże sądy krajowe stosujące przepisy implementujące dyrektywę do krajowego porządku prawnego. Oznacza to konieczność takiej wykładni przepisów krajowych dotyczących świadczenia nienależnego, która pozostaje zgodna z celem dyrektywy oraz standardem ochrony konsumenta wynikającym z prawa Unii Europejskiej. W konsekwencji nie sposób zaakceptować takiego modelu rozliczenia nieważnej umowy, który prowadziłby do całkowitego abstrahowania od świadczeń spełnionych przez kredytobiorcę i pozwalał bankowi dochodzić pełnej nominalnej kwoty kapitału mimo wieloletniego wykonywania umowy przez konsumenta. Skoro bowiem świadczenia spełniane przez konsumenta w toku wykonywania nieważnej umowy prowadzą do sukcesywnego zmniejszania zakresu wzbogacenia banku, to nie mogą pozostawać irrelewantne przy końcowym rozliczeniu stron. W ocenie Sądu przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do oderwania rozliczenia od rzeczywistego ekonomicznego przebiegu wykonywania umowy oraz mogłoby skutkować nieuzasadnionym uprzywilejowaniem jednej ze stron nieważnego stosunku prawnego. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że celem postępowania nie jest abstrakcyjne ustalenie wysokości poszczególnych roszczeń restytucyjnych w oderwaniu od całokształtu relacji stron, lecz definitywne ustalenie rzeczywistego bilansu ekonomicznego wynikającego z wykonywania nieważnej umowy kredytu. W tym kontekście należy również wskazać na wielokrotnie akcentowaną w orzecznictwie TSUE konieczność zmiany – w stosownych przypadkach – utrwalonej wykładni prawa krajowego, jeżeli nie daje się ona pogodzić z celami dyrektywy 93/13. Trybunał konsekwentnie podkreśla bowiem, że krajowe rozwiązania proceduralne i materialnoprawne nie mogą prowadzić do osłabienia skuteczności ochrony konsumenta wynikającej z prawa Unii Europejskiej.
W realiach niniejszej sprawy materiał dowodowy pozwalał natomiast na dokonanie jednego, kompleksowego rozliczenia stron obejmującego wszystkie świadczenia spełnione zarówno przez bank, jak i przez pozwanego. W konsekwencji Sąd uznał, że prawidłowe rozliczenie stron wymagało zastosowania modelu salda, polegającego na ustaleniu końcowej różnicy pomiędzy świadczeniami spełnionymi przez bank a świadczeniami spełnionymi przez pozwanego. Przyjęta metoda rozliczenia pozwalała na zachowanie równowagi pomiędzy koniecznością zapewnienia skutecznej ochrony konsumenta wynikającej z dyrektywy 93/13 a zasadą, zgodnie z którą żadna ze stron nieważnej umowy nie powinna pozostawać bezpodstawnie wzbogacona kosztem drugiej strony. Ustalone saldo stanowiło zatem końcowy rezultat wzajemnych rozliczeń stron wynikających z nieważnej umowy kredytu.
Wyliczenie świadczeń w CHF, świadczeń stron oraz ustalenie salda rozliczenia
Sąd dokonał zestawienia świadczeń spełnionych przez strony w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, obejmującego zarówno świadczenia w złotych polskich, jak i świadczenia wyrażone w walucie CHF, które podlegały przeliczeniu na złote polskie według jednolitego miernika.
Pozwany w toku wykonywania umowy uiścił na rzecz banku łączną kwotę 109 249 złotych. Jednocześnie dokonywał on spłat w walucie CHF, których łączna suma wyniosła 5 011,49 CHF. W sprawie nie przedstawiono danych pozwalających na przypisanie poszczególnych wpłat do konkretnych dat ani kursów zastosowanych w chwili ich dokonywania, co wykluczało możliwość zastosowania metody szczegółowej (transakcyjnej) opartej na indywidualnych przeliczeniach każdej raty.
W tych warunkach Sąd przyjął jednolity miernik przeliczeniowy w postaci średniego kursu NBP z dnia 30 kwietnia 2026 roku, wynoszącego 4,6182 zł za 1 CHF, zgodnie z tabelą nr (...) Kurs ten stanowił urzędowo publikowany, obiektywny i weryfikowalny punkt odniesienia, pozwalający na dokonanie jednolitego przeliczenia świadczeń wyrażonych w CHF na walutę krajową w sposób spójny i porównywalny.
Po zastosowaniu wskazanego kursu wartość świadczeń wyrażonych w CHF wyniosła 23 144,06 złotych (tj. 5 011,49 x 4,6182). Łączna wartość świadczeń spełnionych przez pozwanego wyniosła zatem 132 393,06 złotych, na którą składały się świadczenia w złotych polskich oraz świadczenia przeliczone z waluty CHF (tj. 109 249 + 23 144,06).
Sąd ustalił następnie, że bank spełnił na rzecz pozwanego świadczenia w łącznej wysokości 160 972,65 zł, obejmujące wypłatę kapitału kredytu w kwocie 145 200 złotych oraz dodatkowe świadczenie w kwocie 15 772,65 złotych, pozostające w związku z wykonywaniem nieważnej umowy kredytu. Po zestawieniu świadczeń stron Sąd przyjął, że różnica pomiędzy nimi wynosi 28 579,59 zł (tj. 160 972,65 - 132 393,06 = 28 579,59). Tak ustalony bilans świadczeń odzwierciedlał całokształt przepływów finansowych pomiędzy stronami w ramach nieważnego stosunku prawnego i stanowił podstawę rozstrzygnięcia w zakresie obowiązku zwrotu świadczenia wyrównawczego. Po uwzględnieniu wszystkich świadczeń spełnionych przez strony, tj. wypłaconego kapitału kredytu, dokonanych przez pozwanego spłat oraz dodatkowych kwot wypłaconych przez bank, końcowe saldo rozliczenia prowadziło do ustalenia, że po stronie pozwanego nadal pozostawała do zwrotu na rzecz powoda kwota 28 579,59 zł. Tak ustalone saldo odzwierciedlało rzeczywisty bilans ekonomiczny wzajemnych świadczeń stron wynikających z nieważnej umowy kredytu i stanowiło podstawę częściowego uwzględnienia powództwa. Jednocześnie brak było podstaw do uwzględnienia roszczenia odsetkowego za okres poprzedzający wydanie wyroku. Dopiero niniejsze rozstrzygnięcie prowadziło do definitywnego ustalenia zakresu wzajemnych rozliczeń stron oraz końcowego salda wynikającego z nieważnego stosunku prawnego. W konsekwencji odsetki ustawowe za opóźnienie należało zasądzić dopiero od dnia wyrokowania do dnia zapłaty. Rozstrzygnięcie prowadziło jednocześnie do kompleksowego i definitywnego rozliczenia stron w zakresie umowy będącej przedmiotem niniejszego postępowania. Toczące się pomiędzy stronami inne postępowania dotyczące odmiennych umów kredytowych lub innych roszczeń związanych z działalnością banku nie mogły wpływać na wynik niniejszej sprawy. Przyjęty model rozliczenia według teorii salda odpowiadał rzeczywistemu ekonomicznemu charakterowi wzajemnych rozliczeń stron wynikających z nieważnej umowy kredytu. Celem postępowania nie było bowiem abstrakcyjne ustalenie wysokości poszczególnych świadczeń restytucyjnych w oderwaniu od całokształtu relacji stron, lecz definitywne ustalenie rzeczywistego bilansu ekonomicznego wynikającego z wykonywania nieważnego stosunku prawnego. Model salda pozwalał uniknąć sytuacji, w której te same przepływy finansowe byłyby wielokrotnie przedmiotem odrębnych rozliczeń i kolejnych postępowań sądowych. Uwzględnienie wszystkich świadczeń spełnionych przez strony już na etapie rozpoznawania niniejszej sprawy prowadziło do kompleksowego zakończenia sporu i realizowało zasadę ekonomiki procesowej.
Za przyjęciem teorii salda przemawiała również specyfika niniejszego postępowania, które zostało zainicjowane przez bank dochodzący zwrotu kapitału kredytu po zakwestionowaniu ważności umowy. W takiej sytuacji pominięcie świadczeń już spełnionych przez konsumenta prowadziłoby do oderwania rozliczenia od rzeczywistego ekonomicznego przebiegu wykonywania umowy oraz mogłoby skutkować nieproporcjonalnym uprzywilejowaniem jednej ze stron stosunku prawnego. Przyjęta metoda rozliczenia pozwalała na zachowanie równowagi pomiędzy koniecznością zapewnienia skutecznej ochrony konsumenta wynikającej z dyrektywy 93/13 a zasadą, zgodnie z którą żadna ze stron nieważnej umowy nie powinna pozostawać bezpodstawnie wzbogacona kosztem drugiej strony. Ustalone saldo stanowiło zatem końcowy rezultat wzajemnych rozliczeń stron wynikających z nieważnej umowy kredytu.
Zarzut zatrzymania
Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, Sąd uznał, że nie zasługiwał on na uwzględnienie. Instytucja prawa zatrzymania, uregulowana w przepisach prawa cywilnego, pełni funkcję gwarancyjną i zabezpieczającą, której istotą jest zapewnienie jednoczesności spełnienia świadczeń wzajemnych wynikających z tego samego stosunku prawnego, a tym samym ochrona strony zobowiązanej do świadczenia przed sytuacją, w której spełnia ona swoje świadczenie bez równoczesnego uzyskania ekwiwalentu.
W realiach sprawy wskazać jednak należy, że rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu zostało dokonane w sposób kompleksowy, obejmujący całokształt wzajemnych świadczeń spełnionych przez strony w wykonaniu łączącego je stosunku prawnego. Przyjęty model rozliczenia odpowiadał konstrukcji tzw. salda, w ramach którego uwzględniono zarówno świadczenie wypłacone przez bank na rzecz pozwanego, jak i wszystkie wykazane świadczenia spełnione przez pozwanego na rzecz banku, obejmujące zarówno spłaty dokonywane w złotych polskich, jak i w walucie CHF.
W konsekwencji dokonanej analizy i rozliczenia świadczeń, przedmiotem zasądzenia w sprawie pozostawała wyłącznie różnica wynikająca z porównania wzajemnych świadczeń stron, odpowiadająca rzeczywistemu przysporzeniu uzyskanemu przez pozwanego kosztem powoda. Oznaczało to, że wszystkie świadczenia spełnione przez pozwanego zostały już uprzednio uwzględnione przy ustalaniu wysokości dochodzonego roszczenia, a tym samym znalazły odzwierciedlenie w końcowym wyniku rozliczenia.
W tych warunkach podzielenie stanowiska pozwanego prowadziłoby w istocie do nieuprawnionego podwójnego uwzględnienia tych samych świadczeń w ramach tego samego stosunku prawnego, a w konsekwencji do zaburzenia przyjętej konstrukcji rozliczenia stron. Skoro bowiem świadczenia spełnione przez pozwanego zostały już uwzględnione przy ustalaniu salda, brak było podstaw do uzależniania wykonania obowiązku restytucyjnego od równoczesnego zaoferowania przez bank zwrotu świadczeń, które stanowiły element tego samego rozliczenia.
Dodatkowo podkreślenia wymaga, że nie występowała sytuacja nierównowagi świadczeń, którą instytucja zatrzymania ma na celu kompensować, albowiem wzajemne roszczenia stron zostały już skonfrontowane w ramach jednego, spójnego mechanizmu rozliczeniowego. Tym samym brak było podstaw do dodatkowego zabezpieczania interesu pozwanego poprzez zastosowanie prawa zatrzymania.
Za powyższym stanowiskiem przemawia również aktualne orzecznictwo, w tym postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 8 maja 2024 r. w sprawie C-424/22 (Legalis nr 3081638) oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2024 roku (III CZP 31/23, Legalis nr 3092813), w których podkreślono ograniczony zakres zastosowania tej instytucji w sprawach dotyczących rozliczeń nieważnych umów kredytowych.
Roszczenie odsetkowe
W ocenie Sądu odsetki ustawowe za opóźnienie mogły zostać zasądzone dopiero od dnia uprawomocnienia się wyroku. Dopiero bowiem z chwilą prawomocnego zakończenia niniejszego postępowania doszło do definitywnego ustalenia zakresu wzajemnych rozliczeń stron wynikających z nieważnej umowy kredytu oraz wysokości końcowego salda świadczeń. Do tego momentu pomiędzy stronami istniał rzeczywisty i usprawiedliwiony spór zarówno co do samej zasady odpowiedzialności, jak i sposobu rozliczenia nieważnej umowy, w szczególności w zakresie uwzględnienia świadczeń spełnionych przez pozwanego oraz przyjętej metody rozliczenia stron. W konsekwencji dopiero prawomocne orzeczenie przesądzało ostatecznie o istnieniu oraz wysokości świadczenia podlegającego zapłacie przez pozwanego na rzecz powoda. W tych okolicznościach wcześniejsze obciążenie pozwanego obowiązkiem zapłaty odsetek za opóźnienie prowadziłoby do obciążenia go negatywnymi skutkami pozostawania w sporze co do świadczenia, którego wysokość została ostatecznie ustalona dopiero w wyniku przeprowadzonego przez Sąd kompleksowego rozliczenia nieważnego stosunku prawnego.
Rozstrzygnięcie o kosztach procesu
Sąd rozstrzygnął o kosztach procesu w pkt. IV sentencji na podstawie art. 100 kpc, mając na uwadze ostateczny wynik sprawy oraz rzeczywisty zakres, w jakim każda ze stron odniosła sukces procesowy. W niniejszej sprawie żądania powoda zostały uwzględnione jedynie w części, przy jednoczesnym oddaleniu powództwa w pozostałym zakresie. Dodatkowo w toku postępowania doszło do częściowego cofnięcia pozwu, co skutkowało umorzeniem postępowania w tej części i stanowiło element istotny dla oceny końcowego rezultatu sporu.
Analiza przebiegu procesu prowadzi do wniosku, że rozstrzygnięcie nie ma charakteru jednoznacznie wygranej jednej ze stron. Każda ze stron w istotnym zakresie nie zdołała utrzymać swojego stanowiska procesowego: powód jedynie częściowo wykazał zasadność dochodzonego roszczenia, natomiast pozwany skutecznie zakwestionował jego wysokość oraz część podstaw prawnych odpowiedzialności.
W konsekwencji Sąd uznał, że wynik sprawy kształtuje się w sposób zrównoważony, bez podstaw do przypisania jednej ze stron dominującego stopnia wygranej. Taki stan rzeczy uzasadnia zastosowanie mechanizmu kompensacyjnego przewidzianego w art. 100 kpc, który pozwala odejść od klasycznego modelu obciążania kosztami strony przegrywającej. Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekł o wzajemnym zniesieniu kosztów procesu pomiędzy stronami, uznając, że odpowiada to zarówno wynikowi postępowania, jak i jego rzeczywistemu przebiegowi.
Zwrot niewykorzystanej zaliczki
W toku postępowania strona powodowa uiściła zaliczkę na poczet kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w wysokości 5000 złotych, która została zaksięgowana pod pozycją: (...) ( potwierdzenie wpłaty k. 245). W dalszym toku postępowania wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego został cofnięty, wobec czego zaliczka uiszczona na ten cel nie została wykorzystana. W konsekwencji brak było podstaw do jej zatrzymania w dyspozycji Sądu, albowiem nie powstały koszty, które mogłyby zostać z niej pokryte. Z tego względu, na podstawie art. 84 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz. U. z 2025 roku, poz. 1228 ze zm.) Sąd w pkt V orzekł o zwrocie na rzecz powoda niewykorzystanej zaliczki.
Mając na uwadze powyższe okoliczności oraz treść przepisów prawa, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Sędzia Tomasz Niewiadomski