Uzasadnienie z 20 maja 2026, sygn. I Ca 54/26
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
Sygn. akt: I Ca 54/26
UZASADNIENIE
Powód J. R. wystąpił przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w L. z pozwem o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kwoty 51.146,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia
07 sierpnia 2025 r. do dnia zapłaty. Nadto, powód domagał się zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, iż w dniu 28 czerwca 2018 r. zawarł z poprzednikiem prawnym pozwanego - (...) S.A. umowę kredytu gotówkowego nr (...)\(...). Na jej podstawie J. R. została udzielona pożyczka na kwotę 82.965,49 zł. Z tejże sumy, kwota 62.373,16 zł przeznaczona została na spłatę całkowitego zadłużenia z tytułu aktywnej umowy o nr (...)\(...) zawartej w dniu 16 stycznia 2018 r., kwota 250,35 zł przeznaczona została na sfinansowanie prowizji, kwota 100,00 zł pokryła opłatę za rozpatrzenie wniosku oraz sporządzenie i zawarcie umowy pożyczki, zaś kwota 18.911,98 zł została pobrana tytułem spłaty składki ubezpieczeniowej. W ocenie powoda, pozwany naruszył przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, tj. nie wskazał, że zawarty kredyt jest kredytem konsumenckim, błędnie wskazał parametry kredytu, błędnie wyliczył stopy oprocentowania pożyczki, nie określił warunków stosowania tej stopy, okresów i procedur zmiany stopy wraz z podaniem indeksu i stopy referencyjnej, bezprawnie zastosował stopy oprocentowania pożyczki również do kredytowanych kosztów pożyczki i wyliczenia kwoty odsetek umownych od całkowitej kwoty pożyczki powiększonej o kredytowane koszty pożyczki, błędnie wskazał wysokości rzeczywistej stopy oprocentowania oraz nie podał wszystkich założeń do jej obliczenia, naliczył odsetki nie tylko od całkowitej kwoty pożyczki, ale również od prowizji za udzielenie pożyczki i ubezpieczenia, nie podał pełnej informacji o innych kosztach, nie określił w sposób pełny wariantów odstąpienia od umowy pożyczki przez konsumenta i pominął uprawnienia konsumenta do odstąpienia od umowy, nie wskazał informacji o prawie otrzymania zwrotu prowizji za spłatę kredytu przed terminem i o sposobie jej ustalania.
Powód wskazał jednocześnie, że złożył wobec pozwanego oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Jednakże w odpowiedzi pozwany zakwestionował skuteczność złożenia tego oświadczenia.
Pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w L. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Argumentując swoje stanowisko w sprawie pozwany zaprzeczył by jako kredytodawca naruszył jakikolwiek zapis ustawy o kredycie konsumenckim, w szczególności art. 30 ust. 1 ustawy. Nie znajduje zatem zastosowania art. 45 ustawy. Powództwo pozostaje, w ocenie pozwanego, bezzasadne i nie zasługuje na uwzględnienie. Jednocześnie pozwany wskazał, że powództwo winno podlegać oddaleniu w całości z uwagi na złożenie oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim po upływie prekluzyjnego terminu na jego złożenie.
Pozwany podkreślił, że wbrew przedstawionej przez powoda interpretacji, ani w polskim porządku prawnym, ani w unijnym, nie przesądzono, że pobieranie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu nie jest dopuszczalne. Pogląd powoda, że istnieje zakaz oprocentowania kosztów pożyczki, zdaniem pozwanego, nie wynika z literalnego brzemienia ustawy o kredycie konsumencki. Jednocześnie strona pozwana wskazała na obowiązywanie zasady proporcjonalności w zakresie dyrektywy (...), z której wynika, że nie każde naruszenie obowiązków informacyjnych winno mieć skutek w postaci sankcji kredytu darmowego. W ocenie pozwanego, naruszenie należy rozumieć wyłącznie jako zupełny brak zamieszczenia w umowie kredytu konsumenckiego konkretnych informacji lub postanowień wymienionych w art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim lub określenie ich w sposób wadliwy, nieprawidłowy, co aktualizować będzie się w zakresie określenia wysokości poszczególnych elementów. Strona pozwana wyjaśniła, że w przedmiotowej umowie nie doszło do uchybienia polegającego na niedopełnieniu obowiązków informacyjnych, które mogłyby skutkować sankcją kredytu darmowego. Wszystkie paramenty w umowie dotyczące „całkowitej kwoty do zapłaty” i „całkowitego kosztu kredytu” zostały zaprezentowane zgodnie z przepisami. W ocenie pozwanego, powód błędnie utożsamia zakaz wliczania skredytowanej prowizji do całkowitej kwoty kredytu z zakazem pobierania odsetek od skredytowanej konsumentowi prowizji.
Wyrokiem z dnia 01 grudnia 2025 r., sygn. akt: I C 397/25, Sąd Rejonowy w Suwałkach I Wydział Cywilny oddalił powództwo (pkt I.) i zasądził od powoda J. R. na rzecz pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w L. kwotę 5.400,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego (pkt II.).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
W dniu 28 czerwca 2018 r. J. R. jako konsument zawarł z (...) S.A., a obecnie Bank (...) S.A., umowę pożyczki nr (...)\(...). Na podstawie powyższej umowy pożyczkobiorcy została udzielona pożyczka na okres od 28 sierpnia 2018 r. do 14 lipca 2028 r. W umowie wskazano, że Bank udziela pożyczkobiorcy pożyczki w kwocie 82.965,49 zł na warunkach określonych w umowie oraz Regulaminie udzielania pożyczek w (...) S.A., przy czym Regulamin pożyczki zawiera definicje terminów użytych w umowie pożyczki. Zgodnie z dyspozycją pożyczkobiorcy Bank zobowiązany był do przekazania kwoty
63.703,16 zł w dniu zawarcia umowy, która to została pomniejszona o kwotę całkowitego zadłużenia z tytułu aktywnej umowy o nr (...)\(...) zawartej w dniu 16 stycznia 2018 r., która na dzień zawarcia umowy wynosiła 62.373,16 zł. Pożyczkobiorca zobowiązał się do zapłaty opłaty przygotowawczej za rozpatrzenie wniosku oraz sporządzenie i zawarcie umowy w kwocie 100 zł, prowizji w kwocie 250,35 zł oraz składki ubezpieczeniowej w kwocie 18.911,98 zł. Stosownie do zapisów umowy opłaty, prowizje i inne koszty związane z udzieleniem pożyczki zostały pobrane przez Bank jednorazowo z kwoty pożyczki 82.965,49 zł. Całkowita kwota do zapłaty przez pożyczkobiorcę wynosiła 114.760,61 zł i składała się z: całkowitej kwoty pożyczki – 63.703,16 zł i całkowitego kosztu pożyczki, na który składały się: opłaty (100 zł), prowizje (250,35 zł) i składka ubezpieczeniowa (18.911,98 zł) oraz odsetki umowne w kwocie 31.795,12 zł. Oprocentowanie nominalne pożyczki wynosiło 8,50% w stosunku rocznym i było stałe. W § 1 ust. 9 wskazano, że w przypadku gdy pożyczkobiorca nie wywiąże się z zobowiązania, o którym mowa w § 2 ust. 7, Bank ma prawo zmienić oprocentowanie nominalne ze stawki 8,50% na 10% na zasadach określonych w § 2 ust. 8 umowy. Pożyczkobiorca zobowiązał się do spłaty pożyczki w 96 ratach, których wysokość w okresie od
14 sierpnia 2018 r. do 14 lipca 2023 r. wynosiła 1.210,82 zł, zaś od 14 sierpnia
2023 r. do 12 czerwca 2026 r. wynosi 1.169,78 zł. Ostatnia rata wyrównawcza wynosi 1.169,11 zł. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) wynosiła 17,60%, a dla oprocentowania 10% - 19,50%. Do obliczenia RRSO, zgodnie z § 1 ust. 10 umowy przyjęto następujące założenia:
1) umowa pożyczki obowiązuje przez okres wskazany w ust. 1, a pożyczka będzie spłacana w 96 ratach kapitałowo – odsetkowych, których wysokość jest różna w poszczególnych okresach kredytowania i została określona w umowie pożyczki;
2) całkowita kwota pożyczki wynosi 63.703,16 zł i została wypłacona jednorazowo;
3) odstępy czasu między datami użytymi w obliczeniach nie są równe; odstępy te odpowiadają rzeczywistej liczbie dni pomiędzy tymi datami i wyrażone są w latach lub ułamkach roku, przy czym rok liczy 365 dni, a w przypadku lat przestępnych 366 dni;
4) RRSO dla oprocentowania 8,50% została wyliczona przy założeniu, że pożyczkobiorca w całym okresie obowiązywania umowy pożyczki spełni zobowiązania określone w § 2 ust. 7, a RRSO dla podwyższonego oprocentowania 10% została wyliczona przy założeniu, że w całym okresie obowiązywania umowy pożyczki pożyczkobiorca nie spełni w/w zobowiązania umownego.
Pismem z dnia 13 maja 2025 r. J. R. złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego adresowane do Banku (...) S.A. w L. i wezwał do zapłaty kwoty 51.145,66 zł (zapłacone odsetki – 31.983,33 zł, prowizja – 250,35 zł, ubezpieczenie – 18.911,98 zł) – w terminie 14 dni od daty doręczenia wezwania wskazując, że Bank naruszył przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, tj. nie podał, iż zawarty kredyt jest kredytem konsumenckim, błędnie wskazał parametry kredytu, błędnie wyliczył stopy oprocentowania pożyczki, nie podał warunków stosowania tej stopy, okresów i procedur zmiany stopy wraz z podaniem indeksu i stopy referencyjnej, bezprawne zastosował stopy oprocentowania pożyczki również do kredytowanych kosztów pożyczki i wyliczenia kwoty odsetek umownych od całkowitej kwoty pożyczki powiększonej o kredytowane koszty pożyczki, błędnie wskazał wysokości rzeczywistej stopy oprocentowania oraz nie podał wszystkich założeń do jej obliczenia, odsetki naliczył nie tylko od całkowitej kwoty pożyczki, ale również od prowizji za udzielenie pożyczki i ubezpieczenia, nie podał pełnej informacji o innych kosztach, nie określił w sposób pełny odstąpienia od umowy pożyczki przez konsumenta i pominął uprawnienia konsumenta do odstąpienia od umowy, nie wskazał informacji o prawie otrzymania zwrotu prowizji za spłatę kredytu przed terminem i sposobie jej ustalania. Ponadto J. R. wskazał, że korzystając z sankcji kredytu darmowego zwraca pożyczkę w wysokości nominalnej, tj. bez odsetek i innych kosztów w terminach i w sposób określony w umowie.
W odpowiedzi na powyższe oświadczenie, Bank (...) S.A. w L. wskazał, że nie doszło do skutecznego złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Pozwany podkreślił, że przedstawione w tymże oświadczeniu zarzuty są całkowicie bezpodstawne i następnie szczegółowo się do nich odniósł.
W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Rejonowy przyjął, iż powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż w niniejszej sprawie nie zachodzą podstawy do zastosowania sankcji kredytu darmowego.
W pierwszej kolejności, powołując treść art. 3 ust. 1, 1a i ust. 2 ustawy o kredycie konsumenckim, art. 45 ust. 1 i 5 u.k.k. oraz regulacje art. 405 k.c. w zw.
art. 410 § 1 k.c. i art. 410 § 2 k.c., jak również stanowisko doktryny w tymże zakresie, Sąd I instancji podniósł, iż za wykonanie umowy należy rozumieć sytuację, w której należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredytu konsumenckiego, w tym obowiązki powstające z mocy ustawy; należy przez to rozumieć dzień wykonania zobowiązania przez kredytobiorcę z punktu widzenia wykonania obowiązków stron stanowiących
essentalia negotii zawartej umowy, w tym wypadku obowiązków umownych kredytobiorcy do spłaty zobowiązania.
W konsekwencji, Sąd Rejonowy stwierdził, że termin zawity wynikający z
art. 45 ust. 5 u.k.k. nie upłynął, gdyż umowa kredytu nie została wykonana przez konsumenta. Sąd I instancji podkreślił przy tym, iż powołany przepis wprowadzono w celu ochrony interesów konsumenta, aby wydłużyć okres, w którym może on dowiedzieć się o zaistniałym naruszeniu, wykonać omawiane uprawnienie i domagać się od kredytodawcy zwrotu zapłaconych odsetek oraz innych kosztów z tytułu kredytu konsumenckiego. Powołując się na stanowisko doktryny i orzecznictwo Sądów Okręgowych oraz Sądów Apelacyjnych traktujących o powyższej okoliczności, Sąd Rejonowy wskazał, że wobec uznania, iż powód oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego złożył z zachowaniem ustawowego terminu należało zatem zweryfikować jego twierdzenia co do naruszenia przez stronę pozwaną przepisów ustawy z dnia 12 maja 2012 r. o kredycie konsumenckim uprawniających do skorzystania z sankcji kredytu darmowego w trybie art. 45 ustawy.
Po przeprowadzeniu analizy wskazanych przez powoda naruszeń, Sąd
I instancji doszedł do przekonania, że żaden z podnoszonych zarzutów nie okazał się zasadny. Sąd Rejonowy w całej rozciągłości podzielił stanowisko pozwanego wyrażone szczegółowo w odniesieniu do poszczególnych zarzutów powoda w odpowiedzi na pozew.
Przede wszystkim, analizując sformułowany przez powoda zarzut naruszenia przez pozwanego art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., Sąd I instancji podkreślił, iż obowiązujące przepisy nie wprowadzają zakazu naliczania odsetek od kredytowanego kosztu kredytu. Wynika to z treści art. 5 pkt 7 u.k.k., w którym expressis verbis mowa jest o „kredytowanych kosztach kredytu”. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia całkowitej kwoty kredytu, a zdaniem Sądu Rejonowego, tak też zostało przyjęte w przedmiotowej umowie.
Przytaczając treść wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18 (LEX nr 2643248), Sąd I instancji podniósł, iż składniki kosztu kredytu mogą być kredytowane przez kredytodawcę, a prowizja – nawet jeśli jest kredytowana – nie może być wykazywana w umowie zarówno w całkowitej kwocie kredytu, jak też w kosztach kredytu. Sąd Rejonowy podniósł przy tym, że istota omawianego zagadnienia została wyjaśniona w wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14 i sprowadza się do tego, że włączenie jakiejkolwiek kwoty należącej do całkowitego kosztu kredytu do całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na obliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i w konsekwencji może wpłynąć na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w danej umowie o kredyt (vide pkt 89 i 91 uzasadnienia). Następnie Sąd I instancji, przytaczając definicje zawarte w treści art. 5 pkt 7 i pkt 10 u.k.k., przyjął, że jako środki wypłacone rozumieć należy jakiekolwiek środki, które na podstawie umowy o kredyt mają być przekazane na rzecz kredytobiorcy, niezależnie od tego, czy będzie miał on realną możliwość dysponowania nimi, czy też zostaną one przekazane na poczet sfinansowania kosztów obsługi kredytu (jakim to kosztem, mającym zarazem funkcję wynagrodzenia kredytodawcy jest prowizja). Przeciwnego argumentu, w przekonaniu Sądu Rejonowego, nie sposób wyprowadzić z jakiejkolwiek możliwej wykładni tychże przepisów; nadto, zgodnie z założeniem racjonalności ustawodawcy.
W konsekwencji, Sąd I instancji uznał, że brak wyraźnego uregulowania niemożności pobierania przez kredytodawcę odsetek od kredytowanych kosztów udzielenia kredytu świadczy za tym, iż w rzeczywistości ma on prawo te odsetki naliczać i pobierać. Gdyby bowiem taki zakaz miał być przez ustawodawcę unijnego i krajowego przewidziany, wówczas podobnie jak w definicji całkowitej kwoty kredytu, zawarłby on w definicji stopy oprocentowania kredytu wyraźny zakaz naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu - przeciwne rozumienie sprzeciwiałoby się zakazowi wykładni per non est definicji ujętej w art. 5 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim i wykładni lege non distinguente art. 5 pkt 10 tej ustawy. Zdaniem Sądu Rejonowego, brak jest przy tym zakazów natury funkcjonalnej i aksjologicznej co do możliwości pobierania przez kredytodawcę odsetek od kredytowanych kosztów kredytu - odsetki w przypadku umowy pożyczki klasycznie są ujmowane jako wynagrodzenie za udzieloną pożyczkę, czyli udostępnienie środków pieniężnych na określony czas.
Podsumowując, Sąd I instancji wskazał, że pozwany miał prawo naliczać odsetki od „kwoty kredytu” obejmującej oprócz całkowitej kwoty pożyczki, także skredytowane koszty, w tym prowizję. Mając na uwadze, że w przedmiotowej umowie powodowi, zgodnie z jego dyspozycją, na rachunek wskazany do wypłaty pożyczki została przekazana kwota 63.703,16 zł, pomniejszona o kwotę zadłużenia całkowitego z tytułu aktywnej innej umowy, które wynosiło 62.373,16 zł, a wymienione w umowie opłaty, prowizje i składka ubezpieczeniowa zostały pobrane przez Bank jednorazowo z kwoty 82.965,49 zł, Sąd Rejonowy uznał za uprawnione objęcie także tych kosztów oprocentowaniem wskazanym w umowie. W ocenie Sądu I instancji, umowa jest w tym zakresie jasna, wyraźnie reguluje oprocentowanie tak samej podstawowej kwoty pożyczki, jak i kwoty przeznaczonej na koszty kredytu konsumenckiego.
Natomiast w zakresie oznaczenia RRSO, w umowie kredytu zawartej przez konsumenta ze stroną pozwaną, zdaniem Sądu Rejonowego, prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą stopę oprocentowania, jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta, ustaloną w dniu zawarcia umowy, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. W ocenie Sądu I instancji, w umowie wyczerpująco spełniono obowiązek przewidziany w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., zaś nieracjonalnym jest oczekiwanie, aby w treści umowy zawarte zostały definicje wszelkich pojęć i wskaźników o charakterze ekonomiczno-finansowym, które co oczywiste z uwagi na charakter prowadzonej przez pozwanego działalności na rynkach finansowych oraz charakteru produktów kredytowych mają bardzo rozbudowany i skomplikowany charakter.
W umowie kredytu wskazano rzeczywistą stopę oprocentowania w wysokości 17,60%, a w przypadku niewywiązywania się z zobowiązań – 19,50% oraz całkowitą kwotę do zapłaty, tj. kwotę 114.760,61 zł. Określono również całkowitą kwotę kredytu, która nie obejmuje kredytowanych kosztów pożyczki, tj. 63.703,16 zł (pkt 5 umowy) i całkowity koszt kredytu, tj. opłata – 100 zł, prowizja – 250,35 zł, składka ubezpieczeniowa – 18.911,98 zł, odsetki umowne – 31.795,12 zł (§ 1 ust. 8 umowy).
Mając na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy przyjął, iż w omawianej umowie prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. W przekonaniu Sądu I instancji, RRSO w żadnej mierze nie sugerowało konsumentowi, że kredyt jest tańszy niż w rzeczywistości, bo RRSO zostało wyliczone przy uwzględnieniu oprocentowania również od skredytowanych kosztów, nie mogło to wywołać błędnego mniemania konsumenta co do proporcji kosztów jakie musi ponieść w stosunku do udostępnionej kwoty pożyczki. Szczegółowy sposób wyliczenie RRSO przez pozwanego został wskazany w odpowiedzi na pozew i wyliczenie to Sąd Rejonowy uznał za przekonujące. Zdaniem Sądu I instancji, zaprezentowane przez pozwanego w umowie RRSO przy przyjętych założeniach jest poprawne i nie narusza art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.
Przytaczając następnie treść art. 30 ust 1 pkt 10 u.k.k., Sąd I instancji podniósł, iż w przypadku skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego nie dochodzi do zmiany wysokości kosztów kredytu, lecz do zwolnienia kredytobiorcy z obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów kredytu. Takiej sytuacji, w ocenie Sądu Rejonowego, nie dotyczy art. 30 pkt 10 u.k.k., który nakazuje określenie zasad zmiany wysokości kosztów ustalonych przez kredytodawcę, jeżeli umowa przewiduje możliwość zmiany tych kosztów w czasie trwania umowy. Ponadto, przywołany w omawianym przepisie obowiązek informacyjny nie dotyczy wszelkich abstrakcyjnie opisanych przez ustawodawcę sytuacji, lecz odnosi się jedynie do takich okoliczności, które choćby hipotetycznie mogłyby wystąpić w warunkach konkretnej zawieranej z konsumentem umowy. W związku z tym powinność powiadomienia o konsekwencjach skorzystania z uprawnienia z art. 45 u.k.k., które zostało przewidziane wyłącznie na wypadek, gdyby kontrakt nie zawierał wszystkich danych wymaganych przez art. 30 ust. 1 u.k.k., zdaniem Sądu I instancji, aktualizuje się tylko wtedy, kiedy w treści czynności prawnej rzeczywiście zabrakło tych elementów, a w niniejszej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca.
Odnosząc się zaś do zarzutu strony powodowej naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 i art. 30 ust. 1 pkt 16 w zw. z art. 49 ust. 1 do art. 52 ustawy o kredycie konsumenckim, Sąd Rejonowy uznał go za bezzasadny w związku z treścią § 2 ust. 16 umowy pożyczkowej, w treści którego wskazano na prawo pożyczkobiorcy do spłaty pożyczki przed terminem umownym (treść zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k.) oraz określono sposób księgowania wpłat i termin rozliczenia z pożyczkobiorcą w przypadku całkowitej spłaty zadłużenia. Jednocześnie, zdaniem Sądu I instancji, nie istnieje wymóg, aby bank przy formułowaniu poszczególnych postanowień umowy miał w sposób kazuistyczny wyjaśniać jakie poszczególne koszty podlegałyby obniżeniu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu, w szczególności gdy sam przepis rangi ustawowej tego nie czyni. W przekonaniu Sądu Rejonowego przy tym, nie sposób byłoby karać podmiotu wprost powołującego się na przepisy prawa powszechnie obowiązującego, jako działającego w zaufaniu do organów państwa i zasad prawidłowej legislacji. Nadto Sąd I instancji przyjął, że rzekome powyższe naruszenie nim nie było również z tego względu, iż obowiązek z art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim nie dotyczy okoliczności zastosowania art. 49 tej ustawy, albowiem nie dochodzi w tej sytuacji do zmiany ustalonych wcześniej kosztów i opłat (ich wartość pozostaje niezmieniona), a jedynie pojawia się wówczas możliwość ich proporcjonalnego obniżenia. Innymi słowy, zastosowanie art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim w żaden sposób nie wpływa na treść istniejącej umowy o kredyt konsumencki, a jedynie kreuje po stronie konsumenta roszczenie o proporcjonalny zwrot kosztów na podstawie
art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim.
Abstrahując od powyższych rozważań, nawet gdyby uznać, że w sprawie rzeczywiście doszło do postulowanego naruszenia, zdaniem Sądu Rejonowego, nie mogło ono być brane pod uwagę z punktu widzenia zastosowania sankcji z
art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, ponieważ nie dotyczyło ono elementu, który wpływał na możliwość konsumenta ustalenia zakresu ciążącego na nim zobowiązania, a w związku z tym uruchomienie tej sankcji pozostawałoby nieproporcjonalnym w stosunku do wagi naruszenia.
Sąd I instancji stwierdził zatem, że w niniejszej sprawie nie zaktualizowały się określone w art. 45 ust. 1 u.k.k. przesłanki do złożenia przez kredytobiorcę skutecznego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W ocenie Sądu Rejonowego, postanowienia umowne były sformułowane w sposób zwięzły, tak by uzyskać większą czytelność dokumentu i uniknąć negatywnych konsekwencji po stronie konsumenta w postaci tzw. przeładowania informacyjnego, które utrudniałoby mu percepcję treści zawartych w dokumencie. Jednocześnie kredytodawca dopełnił wszystkich obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy o kredycie konsumenckim, co implikowało ocenę o braku skuteczności złożonego przez stronę powodową oświadczenia o skorzystaniu z sankcji z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, a zatem o braku powstania po jej stronie roszczenia z
art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Mając na uwadze powyższe, Sąd I instancji oddalił niniejsze powództwo, jako bezzasadne. O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z
art. 98 § 1 i § 1
1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2018.265 t.j.).
Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód – J. R., zaskarżając go w całości i zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, tj.:
a) art. 233 § 1 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, że pozwany Bank był uprawniony do oprocentowania kosztów udzielonego kredytu, tj. prowizji, odsetek oraz ubezpieczenia;
b) art. 233 § 1 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, że umowa zawarta pomiędzy stronami postępowania zawierała wszystkie wymagane elementy informacyjnie wskazane w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., w sytuacji gdy umowa ta nie zawierała wszystkich wymaganych przez ustawę elementów;
c) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c., poprzez dowolną ocenę dowodów oraz sprzeczne z zasadami logicznego rozumowania uznanie, że strona pozwana wykazała prawidłowość RRSO poprzez zamieszczenie w umowie kredytowej dowolnej wartości procentowej wraz z założeniami przyjętymi do jej obliczenia, podczas gdy strona pozwana powinna w procesie udowodnić poprawność przyjętych założeń i podanej wartości RRSO, na niej bowiem spoczywał obowiązek udowodnienia i ciężar dowodu w tym zakresie;
d) art. 233 § 1 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, że w umowie wskazane były RRSO i całkowita kwota do zapłaty, podczas gdy powód wykazał, że przez doliczenie do równania odsetek umownych od kosztów kredytu wartości te zostały przedstawione nieprawidłowo;
e) art. 233 § 1 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, że w umowie pomiędzy stronami, pozwany zawarł informację o prawie do otrzymania zwrotu prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu;
f) art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., polegające na oddaleniu wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego, mimo że okoliczności sprawy wymagały wiadomości specjalnych, a przeprowadzenie tego dowodu było niezbędne dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych i w konsekwencji do wydania nieprawidłowego orzeczenia;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 45 ust. 1 u.k.k., poprzez jego niezastosowanie i oddalenie powództwa, w sytuacji, gdy strona pozwana zawierając z konsumentem umowę kredytu naruszyła obowiązki informacyjne określone w tym przepisie, co winno skutkować zastosowaniem sankcji kredytu darmowego i uwzględnieniem powództwa w całości;
b)
art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 ust. 6-7 i 12 u.k.k. w zw. z
art. 45 ust. 1 u.k.k., poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że strona pozwana nie naruszyła obowiązku informacyjnego poprzez wskazanie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (dalej jako (...)) zaliczającej do równania odsetki umowne od kredytowanych kosztów kredytu (prowizja), podczas gdy takie odsetki umowne są bankowi nienależne i nie powinny być uwzględniane we wzorach stosowanych do obliczenia ww. parametrów, a podanie jakiejkolwiek wartości RRSO nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu;
c)
art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 ust. 6-7 i 12 u.k.k. w zw. z
art. 45 ust. 1 u.k.k., poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że pozwany nie naruszył obowiązku informacyjnego poprzez zaliczenie do całkowitego kosztu kredytu odsetek pobieranych od części kredytowanych kosztów umowy, tj. prowizji i wskazał tym samym prawidłową całkowitą kwotę do zapłaty, podczas gdy zaliczenie przez kredytodawcę odsetek pobieranych od części kredytowanych kosztów umowy, tj. od prowizji, do całkowitego kosztu kredytu skutkuje zawsze wadliwym, tj. niezgodnym z ustawą o kredycie konsumenckim, wskazaniem całkowitej kwoty do zapłaty w umowie kredytu;
d) art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., poprzez błędną wykładnię i uznanie, że ww. przepis nie wymaga od kredytodawcy zamieszczenia w umowie kredytu konsumenckiego informacji o tym, że całkowity koszt kredytu w razie jego wcześniejszej spłaty ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą, podczas gdy rozliczenie prowizji i ubezpieczenia w terminie 14 dni od całkowitej wcześniejszej spłaty jest elementem procedury spłaty kredytu, co w konsekwencji może zniechęcać kredytobiorcę do wcześniejszej spłaty kredytu;
e)
art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 1 i 2 u.k.k., poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że umowa o kredyt konsumencki nie musi zawierać informacji o terminie do odstąpienia od umowy opisanym w
art. 53 ust. 2 u.k.k., a także informacji doprecyzowującej z art. 53 ust. 5 u.k.k., podczas gdy termin ten jest inny niż „14 dni od zawarcia umowy", a pominięcie tych informacji pozbawia konsumenta wiedzy o swoich możliwościach prawnych, co nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji innych naruszeń obowiązków informacyjnych;
f) art. 6 k.c. w zw. z art. 5 i 8 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (...) z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady (...), poprzez błędną wykładnię i ocenę, że samo wskazanie dowolnej wartości i założeń przyjętych do jej obliczenia RRSO stanowi spełnienie obowiązku informacyjnego, podczas gdy ciężar dowodu poprawności RRSO spoczywa na pozwanym z uwagi na cel dyrektywy i charakter relacji konsument-bank, w związku z czym powinien przedstawić dowód na poprawność tych wyliczeń.
W świetle powyższych zarzutów, powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku w całości, poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenia od pozwanego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W odpowiedzi, pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie w całości.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy akceptuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji sprowadzające się do chronologicznego przedstawienia zaistniałych zdarzeń, a przy tym de facto będące niespornymi pomiędzy stronami, przyjmując je jednocześnie za własne. Sąd Okręgowy miał przy tym na uwadze, iż podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w głównej mierze sprowadzały się do zakwestionowania nie poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych, ale ich ocenie przez pryzmat właściwych norm prawa materialnego. Ocena, czy RRSO i całkowita kwota do zapłaty zostały w umowie wskazane w sposób prawidłowy, jest niewątpliwie kwestią prawidłowości zastosowania wynikających z ustawy z dnia
12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2025 r., poz. 1362 – dalej u.k.k.) norm do ustalonego stanu faktycznego, a nie stricte prawidłowości oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Zarzuty te bowiem nie wskazywały w sposób skonkretyzowany dowodu, czy dowodów, których ocenę wiarygodności oraz mocy miałby zwalczać, nie wskazywały w skonkretyzowany sposób na czym miałaby polegać wadliwość owej oceny – z punktu widzenia kryteriów takiej weryfikacji wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., a poprzestawały jedyne na ogólnym odwołaniu się do formuły z art. 233 § 1 k.p.c. – w sposób zupełnie abstrakcyjny, tj. bez osadzenia jej w realiach procesowych tej konkretnej sprawy. Nie zależnie od tego zarzuty te eksponowały „błędne ustalenie”, a błąd w ustaleniach faktycznych nie stanowi przecież o istocie naruszenia art. 233 k.p.c., a jedynie konsekwencję owego naruszenia – jako efekt wadliwie ocenionej wiarygodności i mocy dowodu, wywołującej następstwo w postaci błędu w ustaleniu faktu na podstawie tak ocenionego dowodu. Analiza treści zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wskazuje, że w istocie miały one jedynie charakter materialnoprawny, skoro skarżący w ten sposób zwalczał prawidłowość wnioskowania przez Sąd Rejonowy jedynie w płaszczyźnie prawa materialnego, a nie procesowego, tj. w zakresie udzielania odpowiedzi na pytanie, czy postanowienia przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego spełniają kryterium obowiązku informacyjnego.
Natomiast Sąd Okręgowy nie podzielił oceny prawnej i wniosków wywiedzionych przez Sąd I instancji w kontekście przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim w szczególności tej, iż przedmiotowa umowa kredytowa nie zawierała naruszeń umożliwiających skorzystanie przez J. R. z sankcji kredytu darmowego. W tym to zakresie Sąd odwoławczy w pełni podzielił stanowisko skarżącego prezentowane w sformułowanych przez niego zarzutach apelacyjnych i ich uzasadnieniu, a zatem koniecznym było ocenienie zasadność i wysokość roszczenia strony powodowej, którego podstawa prawna wynikała z treści art. 45 ust. 1 u.k.k.
Przechodząc zatem do rozpoznania zarzutów apelacyjnych dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, Sąd Okręgowy w pełni podzielił pogląd apelującego uzasadniający ocenę co do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. w zw. z art. 5 ust. 6-7 i 12 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k.
Zgodnie z regulacją art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. umowa powinna określać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.
Natomiast zgodnie z art. 5 pkt 12 u.k.k. rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) jest to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Z kolei całkowity koszt kredytu to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: a) odsetki, opłaty, prowizje i marże, jeżeli są znane kredytodawcy oraz b) koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach, z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta (art. 5 pkt 6 u.k.k.). Całkowita kwota kredytu zaś to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy (art. 5 pkt 7 u.k.k.). Całkowitą kwotę kredytu odróżnić przy tym należy od całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta, która stanowi sumę całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (art. 5 pkt 8 u.k.k.).
Zatem całkowita kwota kredytu nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się z zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłaty za udzielenie kredytu, czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument.
Włączenie zatem do całkowitej kwoty kredytu kwot należących do całkowitego kosztu kredytu powoduje w nieunikniony sposób podanie nieprawidłowej wysokości RRSO. To z kolei oddziałuje na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w umowie o kredyt. W motywach (...) Dyrektywy(...) wskazano, że poinformowanie konsumenta o RRSO jest niezmiernie istotne – umożliwia ono bowiem konsumentowi porównanie ofert kredytowych – a co za tym idzie – oceny zakresu podejmowanego zobowiązania (tak wyrok TSUE z dnia
21 kwietnia 2016 r., C-377/14, wyrok TSUE z 19 grudnia 2019 r., C-290/19).
Obowiązek określenia w umowie, do której zastosowanie znajdują przepisy ustawy o kredycie konsumenckim rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) oraz całkowitej kwoty do zapłaty (w tym wysokości odsetek umownych) przez konsumenta ustalanej w dniu zawarcia takiej umowy wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia wynika z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. W kontekście art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim zauważenia jednak wymaga, że zadość powyższemu obowiązkowi – zdaniem Sądu Okręgowego – czyni jedynie prawidłowe wskazanie ww. informacji w umowie kredytu/pożyczki, a nie informacji jakiejkolwiek, wyłącznie celem formalnego spełnienia wymogu z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, w tym również stanowiącej odzwierciedlenie wadliwego obliczenia przez kredytodawcę/pożyczkodawcę rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) i całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta (w tym wysokości odsetek umownych).
Takie rozumowanie koreluje z przedkontraktowym obowiązkiem informacyjnym spoczywającym na kredytodawcy/pożyczkodawcy na mocy art. 13 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, celem którego jest zapewnienie kredytobiorcy/pożyczkobiorcy pozycji umożliwiającej dokonanie pełnej oceny zaproponowanego produktu finansowego, w tym w zakresie konsekwencji ekonomicznych dla kredytobiorcy/pożyczkobiorcy. Przyjęcie, iż nieprawidłowe, ale jednak wskazanie w umowie kredytu/pożyczki wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) i całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta spełnia kryteria z art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim prowadziłoby do sytuacji, w której kredytodawca/pożyczkodawca mógłby określić wyżej wymienione wartości całkowicie dowolnie (w tym potencjalnie korzystnie dla kredytobiorcy/pożyczkobiorcy), zafałszowując rzeczywiste warunki umowy kredytu/pożyczki (uniemożliwiając jednocześnie konsumentowi dokonanie pełnej oceny zaproponowanego produktu finansowego) i nie narażając się w ten sposób na żadne konsekwencje, w tym zwłaszcza sankcję kredytu darmowego. Czyniłoby to zapisy art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim iluzorycznymi (por. też P. Mikłaszewicz, K. Pacuła (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz. Wyd. 3, Warszawa 2024, uwagi do art. 45, T. Czech, Kredyt konsumencki. Komentarz wyd. III, uwagi do art. 45).
Wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie stosowania przepisów Dyrektywy o kredycie konsumenckim dotyczących RRSO wydanych w celu ujednolicenia interpretacji przepisów Dyrektywy (...) wskazują, że całkowita kwota kredytu nie obejmuje kwot, które stanowią koszt udzielonego kredytu, gdyż są one zamieszczone w całkowitym koszcie kredytu. Zatem kredytowane koszty kredytu powinny być wpisane wyłącznie w rubryce: „koszty” a nie w „kwocie kredytu” - zarówno w formularzu informacyjnym, jak również w innych dokumentach stanowiących o kosztach kredytu. Każde bowiem inne rozwiązanie prowadzi do zafałszowania proporcji kosztów i udostępnionej konsumentowi kwoty (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 października 2017 r., VII ACa 879/17, Legalis nr 1752457).
Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej zauważyć należy, że w przedmiotowej umowie o pożyczkę doszło do podwójnego zaliczenia kosztów ubezpieczenia do całkowitej kwoty pożyczki i do całkowitego kosztu pożyczki.
Tymczasem całkowita kwota pożyczki powinna obejmować jedynie kwotę przekazaną konsumentowi do swobodnej dyspozycji i nie powinno się do niej zaliczać kosztów związanych z udzieleniem kredytu, nawet wówczas, gdy są one kredytowane przez pozwanego. Takie zaliczenie może powodować u konsumenta mylne przekonanie co do proporcji kosztów jakie musi on ponieść z faktycznie udostępnioną mu kwotą pożyczki, a nadto może sugerować, że poniesie on niższe koszty uzyskania pożyczki, gdyż znaczna część kosztów (w tym wypadku koszt ubezpieczenia) jest wliczona w samą pożyczkę. Niemniej powód otrzymał „na rękę” kwotę niższą od tej, która została wskazana jako „kwota kredytu”, ponieważ koszt ubezpieczenia, prowizji i opłaty przygotowawczej został wliczony do tej kwoty.
W umowie rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) określona została na poziomie 17,60%. Z kolei z zapisów § 1 ust. 8 analizowanej umowy wynika, że całkowita kwota do zapłaty przez powoda wynosi 114.760,61 zł, a z § 1 ust. 8 lit. b) przedmiotowej umowy wynika, że całkowity koszt pożyczki obejmuje opłatę przygotowawczą za rozpatrzenie wniosku oraz sporządzenie i zawarcie umowy pożyczki (100 zł), prowizję bankową od udzielonej pożyczki (250,35 zł), składkę ubezpieczeniową za ubezpieczenie na wypadek śmierci i trwałej i całkowitej niepełnosprawności (18.911,98 zł) pobieraną za cały okres kredytowania, jak również odsetki umowne w kwocie 31.795,12 zł. Wskazane powyżej zapisy umowy pożyczki, zdaniem Sądu Okręgowego, skalkulowano nieprawidłowo. Uwzględnianie w tej kalkulacji oprocentowania (odsetek umownych) od kredytowanych kosztów kredytu (ubezpieczenia, prowizji i opłaty przygotowawczej) uznać bowiem należy za niedopuszczalne w świetle art. 5 pkt 10 u.k.k., zgodnie z którym stopa oprocentowania kredytu/pożyczki jest to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt/pożyczkę w stosunku rocznym. Przez kwotę wypłaconą na podstawie umowy o kredyt/pożyczkę, zdaniem Sądu odwoławczego, rozumieć przy tym należy całkowitą kwotę kredytu, tj. kwotę oddaną przez kredytodawcę/pożyczkodawcę do swobodnej dyspozycji kredytobiorcy/pożyczkobiorcy. W kwocie tej nie mieszczą się kredytowane koszty kredytu, albowiem kwotą wypłaconą kredytodawcy/pożyczkodawcy pod tym tytułem kredytobiorca/pożyczkobiorca swobodnie dysponować nie może – musi je przeznaczyć właśnie na koszty kredytu.
Na poparcie powyższej argumentacji dodatkowo wskazać trzeba, że istotą odsetek kapitałowych (umownych) jest to, że stanowią one wynagrodzenie dla kredytodawcy/pożyczkodawcy za to, że kredytodawca/pożyczkodawca korzysta z jego środków pieniężnych. Odsetki kapitałowe (umowne) zostały przy tym przez ustawodawcę zaliczone do kosztów kredytu, a zatem do tej samej kategorii co opłaty (w tym z tytułu ubezpieczenia), prowizje, podatki i marże (art. 5 pkt 6 u.k.k.). Taka konstrukcja, zdaniem Sądu Okręgowego, wyklucza naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, ograniczając takie uprawnienie po stronie kredytodawcy/pożyczkodawcy do całkowitej kwoty kredytu/pożyczki, czyli de facto kapitału pożyczki udostępnionego kredytobiorcy/pożyczkobiorcy do swobodnej dyspozycji. Przeciwne stanowisko dawałoby przyzwolenie do naliczania odsetek kapitałowych od kosztów kredytu/pożyczki, a zatem generowałoby po stronie kredytobiorcy/pożyczkobiorcy koszt od kosztu, czego zaakceptować nie można albowiem byłoby to sprzeczne z naturą zobowiązania umowy pożyczki
(z art. 720
(
1 ) k.c. wynika, że pożyczkodawca ma prawo do uzyskania od pożyczkobiorcy odsetek oraz pozaodsetkowych kosztów kredytu obejmujących marże, prowizje lub opłaty związane z przygotowaniem umowy pożyczki, udzieleniem pożyczki lub jej obsługą, albo koszty o podobnym charakterze oraz opłaty związane z odroczeniem terminu spłaty pożyczki, jej nieterminową spłatą albo koszty o podobnym charakterze, a także koszty usług dodatkowych, w szczególności koszty ubezpieczeń, koszty związane z ustanowieniem zabezpieczenia pożyczki, koszty pozyskiwania informacji dotyczących biorącego pożyczkę, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do zawarcia umowy, z wyłączeniem opłat notarialnych oraz danin o charakterze publicznoprawnym, które strony są zobowiązane ponieść w związku z zawarciem umowy; w przepisie tym nie ma mowy o uprawnieniu do uzyskania odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu). Nadto, spowodowałoby to sytuację, w której po stronie całkowitej kwoty do wypłaty znalazłyby się – poza kwotą udostępnioną kredytobiorcy/pożyczkobiorcy przez kredytodawcę/pożyczkodawcę do swobodnej dyspozycji – także kredytowane koszty kredytu, co jest sprzeczne z treścią art. 5 pkt 7 u.k.k. i czyniłoby niemożliwym wyliczenie wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) wg wzoru określonego w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim, w którym po jednej stronie równania znajduje się całkowita kwota kredytu/pożyczki (tj. kwota udostępniona kredytobiorcy/pożyczkobiorcy przez kredytodawcę/pożyczkodawcę do swobodnej dyspozycji), a po drugiej – kredytowane koszty kredytu/pożyczki (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 października 2017 r., sygn. akt: VII ACa 879/17, Legalis nr 1752457). Raz jeszcze podkreślić zatem należy, iż – w ocenie Sądu odwoławczego – odsetki kapitałowe należą się wyłącznie od kapitału kredytu/pożyczki rozumianego jako kwota oddana kredytobiorcy/pożyczkobiorcy do swobodnej dyspozycji.
W zaprezentowanym powyżej rozumowaniu gruntuje treść wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, w którym wskazano, że całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta są pojęciami odrębnymi, w związku z czym całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta, jak również treść wyroku TSUE z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24, w którym orzeczono m.in., iż „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować żadnych kwot przeznaczonych na wywiązanie się ze zobowiązań uzgodnionych w ramach danego kredytu, takich jak koszty ubezpieczenia i wszelkiego rodzaju inne opłaty, które konsument jest zobowiązany uiścić. Ponieważ „stopa oprocentowania kredytu”, wedle definicji zawartej w dyrektywie, oznacza oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty kredytu, która odpowiada całkowitej kwocie kredytu. W związku z tym stopa oprocentowania mająca zastosowanie do wszystkich kwot udostępnionych konsumentowi nie obejmuje kwot przeznaczonych przez kredytodawcę na pokrycie kosztów związanych z danym kredytem, które nie zostały faktycznie wypłacone konsumentowi. W związku z tym bank nie może stosować umownej stopy oprocentowania do tych kwot.
Wbrew zatem stanowisku Sądu I instancji, koszty kredytu (w tym kredytowana składka ubezpieczeniowa) nie są „kwotą wypłaconą” (udostępnioną) powodowi, biorąc pod uwagę jej przeznaczenie. Tylko bowiem od kwoty udostępnionej, wypłaconej można stosować oprocentowanie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18, Legalis nr 1874523). W żadnych okolicznościach zatem koszt kredytu nie może być kapitałem kredytu. Stopa oprocentowania ma zatem wyłącznie zastosowanie do wypłaconej kwoty. Możliwość „kredytowania” kosztów kredytu oznacza więc co najwyżej możliwość rozłożenia tych kosztów na nieoprocentowane raty. Oprocentowanie bowiem możliwe jest tylko od kwoty wypłaconej, tj. od całkowitej kwoty kredytu (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 marca 2024 r., sygn. akt V Ca 3376/23, Legalis nr 3075519, wyrok Sądu Okręgowego – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 11 grudnia 2015 r., XVII AmA 125/14, Legalis nr 1750954).
W niniejszej sprawie zaś odsetki liczone były od kwoty kapitału oraz od kredytowanych kosztów w postaci składki ubezpieczeniowej, prowizji i opłaty przygotowawczej. W okolicznościach sprawy niniejszej pozwany zatem, jak słusznie podnosi apelujący, podał nieprawdziwe wartości do wyliczenia RRSO.
Wskazać należy, że wskaźnik RRSO jest jednym z najważniejszych wskaźników, który kredytodawca jest obowiązany kredytobiorcy. RRSO ma przedstawiać wartość rzeczywistą, rzetelną, właściwą i prawdziwą a nie jakąkolwiek, wyliczoną wedle uznania kredytodawcy. Wskazanie wartości nieprawdziwej – zarówno zawyżonej jak i zaniżonej jest wprowadzeniem konsumenta w błąd
(por. wyroki TSUE z 21 kwietnia 2016 r., C-377/14, z dnia 19 grudnia 2019 r.,
C-290/19, z dnia 09 listopada 2016 r., C-42/15).
W wyroku z dnia 03 stycznia 2025 r. (C – 677/23) (...) wskazał, że konsument musi być pouczony i poinformowany w sposób, który pozwoli mu na zweryfikowanie prawidłowości naliczenia RRSO przez kredytodawcę. Nie wystarczą zatem ogólniki, tak jak w rzeczonej umowie zawarte w § 1 ust. 10 umowy.
W podsumowaniu powyższych uwag wskazać należy, że uwzględnienie w umowie oprocentowania od kredytowanych kosztów kredytu/pożyczki przy określaniu rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) i wysokości całkowitych kosztów kredytu/pożyczki spowodowało nieprawidłowe określenie wyżej wymienionych wskaźników. Przesądza to o naruszeniu przez pozwanego art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, co uzasadnia sankcję kredytu darmowego, o jakiej mowa w art. 45 ust. 1 tejże ustawy.
Wobec podniesienia omówionego wyżej zarzutu przez powoda w toku procesu, ciężar dowodu poprawności wyliczenia RRSO spoczywał na pozwanym Banku. To pozwany winien wykazać, że konsument nie został wprowadzony w błąd, a przyjęte założenia oraz dokonane wyliczenia zostały wykonane prawidłowo. Materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy nie pozwala na przyjęcie, iż strona pozwana sprostała ciężarowi dowodu w tym zakresie i wykazała okoliczności przeciwne. Oznacza to, że Sąd Rejonowy nie dokonał właściwej oceny materiału dowodowego przyjmując, że przedmiotowa umowa kredytowa sporządzona została z uwzględnieniem postanowień art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.
Reasumując podkreślić należy, iż do oceny skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń, o których mowa w przepisie art. 45 u.k.k. Nie mniej jednak na marginesie zaznaczyć należy, iż Sąd Odwoławczy podziela stanowisko strony powodowej co do pozostałych wymienionych w treści pozwu, a następnie w apelacji, naruszeń obowiązków informacyjnych pozwanego Banku względem kredytobiorcy – brak informacji o tym, że całkowity koszt kredytu w razie jego wcześniejszej spłaty ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą oraz brak informacji o terminie do odstąpienia od umowy opisanym w art. 53 u.k.k. Sąd Okręgowy pominął jednakże szczegółową analizę prawną ww. zarzutów, uznając, iż najdalej idącym naruszeniem jest wadliwe określenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, które też stanowiło samodzielną podstawę do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.
W konsekwencji uznać należało, iż odsetki pobrane przez Bank od kwoty kosztów kredytu od chwili zawarcia umowy stanowiły świadczenie nienależne i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Przedstawione przez powoda wyliczenie kwoty należności z tego tytułu (zaświadczenie o wysokości dokonywanych spłat k. 29-32v., harmonogram spłat k. 33-35) nie wzbudzało żadnych wątpliwości pod względem rachunkowym i zostało przyjęte za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Strona pozwana nie przedłożyła przy tym żadnych dowodów na fakt poniesienia przez konsumenta kosztów odsetek oraz innych kosztów związanych z kredytem w kwotach niższych niż wskazywane przez powoda.
W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy nie dokonał właściwej oceny materiału dowodowego przyjmując, że przedmiotowa umowa kredytowa sporządzona została z uwzględnieniem postanowień art. 30 ust. 1 pkt. 7 u.k.k. w zw. z art. 5
ust. 6-7 i ust. 12 w zw. z art. 45 u.k.k.
W konsekwencji Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone orzeczenie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 51.145,66 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 07 sierpnia 2025 r. na podstawie
art. 481 k.c., zgodnie z żądaniem zawartym w pozwie.
Wydanie orzeczenia reformatoryjnego implikowało również konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed sądem I instancji.
Wobec uwzględnienia powództwa w całości zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona pozwana została obciążona obowiązkiem zwrotu na rzecz strony powodowej kosztów procesu. Na zasądzone koszty (6.417,00 zł) złożyły się opłata sądowa od pozwu w wysokości 1.000,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika określone zgodnie z § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2026 r., poz. 215) w kwocie 5.400,00 zł wraz z opłatą skarbową od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł. Koszty te zasądzono wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, zasądzonymi na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie
art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, uznając apelującego za wygrywającego postępowanie w całości. Na koszty strony powodowej (3.700,00 zł) złożyły się opłata sądowa od apelacji w wysokości
1.000,00 zł, koszty wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym ustalone zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 powołanego powyżej rozporządzenia w kwocie 2.700,00 zł. Podobnie jak powyżej koszty te zasądzono wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, zasądzonymi na podstawie
art. 98 § 1
1 k.p.c.
sędzia Agnieszka Kluczyńska