sygn. III KZ 47/13 8 sierpnia 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 8 sierpnia 2013, sygn. III KZ 47/13

Data orzeczenia 8 sierpnia 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący SSN Zbigniew Puszkarski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt III KZ 47/13
POSTANOWIENIE
Dnia 8 sierpnia 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Puszkarski
w sprawie T. K.
skazanego z art. 163 § 1 pkt 3 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 8 sierpnia 2013 r.,
zażalenia skazanego
na postanowienie Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 11 czerwca 2013 r.,
uznające za bezskuteczny wniosek T. K. o przywrócenie terminu do wniesienia
kasacji
Postanowił utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 6 grudnia 2011 r., zmienił w odniesieniu do
T. K. wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 21 października 2010 r. W rozprawie
apelacyjnej uczestniczył obrońca działający z substytucji obrońcy ustanowionej
przez T. K., natomiast sam oskarżony na rozprawie nie był obecny. W związku ze
zgłoszeniem takiego żądania, wyrok Sądu Apelacyjnego z uzasadnieniem został
doręczony obrońcy w dniu 13 lutego 2012 r., jednak nie wywiodła ona kasacji.
Pismem z dnia 13 lutego 2013 r. aktualnie skazany T. K. wystąpił o przywrócenie
terminu do wniesienia kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego, podnosząc że
obrońca nie powiadomiła go o wydaniu wyroku przez ten Sąd oraz o prawie do
wniesienia kasacji. Z wyrokiem zapoznał się dopiero w dniu 22 stycznia 2013 r.,
kiedy „wszelkie terminy minęły”. Skazany nadmienił, że cyt. „wyrok nie ma dla mnie
znaczenia”, jednak zabiega o możliwość wniesienia kasacji dlatego, że z
2
możliwości tej korzystają współskazani, przez których sam czuje się pokrzywdzony,
w takim razie chce „jeszcze raz wystąpić przed Sądem i nie pozwolić na zamazanie
obrazu prawdziwej działalności tych ludzi”.
W oczekiwaniu na rozpoznanie wniosku przez właściwy Sąd (akta sprawy
pozostawały w Sądzie Najwyższym) skazany ponowił go pismem z dnia 9 kwietnia
2013 r., w którym m.in. przedstawił dodatkowe okoliczności dotyczące
niewniesienia kasacji. Podtrzymując tezę, że stało się to bez jego udziału wyjaśnił,
że wyprowadził się z zajmowanego dotychczas mieszkania i „chwilowo” utracił
kontakt z adwokatem. Uściślił też, że uzasadnienie wyroku Sądu odwoławczego
otrzymał od obrońcy w listopadzie 2012 r.
W kolejnym piśmie z 7 czerwca 2013 r. – k. 11336 (do Sądu wpłynęło pięć
dni później, tj. po wydaniu zaskarżonego postanowienia) T. K. jeszcze inaczej
przedstawił swoje kontakty z obrońcą. Podał, że 2 miesiące po wydaniu wyroku
przez Sąd Apelacyjny obrońca poinformowała go o treści wyroku oraz że nie
złożyła kasacji, bo nie zdołała nawiązać ze skazanym kontaktu telefonicznego.
Zdaniem skazanego, obrońca dopuściła się zaniedbania, niepowiadamiając go we
właściwym czasie o przysługującym uprawnieniu, bo mogła z nim nawiązać kontakt
w inny sposób („istnieje poczta i powinienem być powiadomiony drogą pisemną” –
cyt. z pisma).
Postanowieniem z dnia 11 czerwca 2013 r., Sąd Apelacyjny na podstawie
art. 122 § 1 k.p.k. wniosek T. K. uznał za bezskuteczny. W uzasadnieniu przytoczył
treść art. 126 § 1 k.p.k. i wskazał, że autor nie dotrzymał 7- dniowego terminu
zawitego do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia kasacji.
Wynika to faktu, że skoro w piśmie z 13 lutego 2013 r. skazany twierdził, że w dniu
22 stycznia 2013 r., został poinformowany o treści wyroku i zarazem dowiedział się,
że minął termin do podjęcia dalszych działań, to zgodnie z art. 126 § 1 k.p.k. w
ciągu 7 dni od tej daty, tj. najpóźniej 29 stycznia 2013 r., powinien zgłosić wniosek
o przywrócenie terminu. Tymczasem uczynił to później, zatem zgodnie z art. 122
k.p.k. wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia kasacji należało uznać za
bezskuteczny. Sąd nadmienił, że niezgodnie z art. 126 § 1 k.p.k. skazany wraz z
wnioskiem nie złożył kasacji, jednak w zaistniałej sytuacji procesowej odstąpiono od
wzywania go do uzupełnienia tego braku.
3
Po doręczeniu mu opisanego wyżej postanowienia, pismem z dnia 16
czerwca 2013 r. skazany T. K. kolejny raz zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o
przywrócenie terminu do wniesienia kasacji, nadto o wyznaczenie obrońcy z urzędu
w celu jej sporządzenia. Wywodził, że w uzasadnieniu wyroku, z którym się
zapoznał, nie zamieszczono „stosownego” pouczenia, a jedynie informację, że
kasacja powinna być wniesiona przez prawnika w ciągu 30 dni; w takim razie nie
został pouczony o obowiązujących procedurach. Dopiero w lutym 2013 r. od
wychowawców zatrudnionych w areszcie śledczym dowiedział się o możliwości
ubiegania się o przywrócenie terminu i wtedy od razu sporządził wniosek.
Nadmienił, że występując o doręczenie wyroku Sądu Apelacyjnego z
uzasadnieniem, obrońca „zrobiła co mogła”, ale nie mogła wnieść kasacji, była
bowiem ustanowiona tylko do występowania przed tym Sądem. We wspomnianym
piśmie skazany przedstawił też swoją trudną sytuację materialną i życiową,
wynikającą z faktu, że w toku postępowania składał wyjaśnienia obciążające
współoskarżonych. W związku z tym wyraził pogląd, że „wymiar sprawiedliwości
porzucił (go) i zostawił z problemami samemu sobie”.
Wymienione pismo Przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego
uznał za zażalenie na postanowienie z dnia 11 czerwca 2013 r. i przedstawił je do
rozpoznania Sądowi Najwyższemu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Zażalenie nie jest zasadne. Przebieg postępowania odwoławczego oraz
treść pism sporządzonych przez T. K. jednoznacznie wskazują, że we właściwym
czasie zaniedbał on podjęcia czynności zmierzających do wniesienia kasacji i
dopiero po upływie ponad roku od daty wydania wyroku przez Sąd odwoławczy
uznał za słuszne czynności takie podjąć, przekonując że prawa do wniesienia
kasacji nie powinien zostać pozbawiony. Pogląd o zaniedbaniu czynności przez
skazanego jest w pełni uprawniony, skoro skazany, zawiadomiony o terminie
rozprawy apelacyjnej (k. 10888), nie stawił się na nią (k. 10910), a zaraz potem nie
zechciał zasięgnąć informacji, czy to w sądzie, czy u obrońcy, jaki wyrok został
wobec niego wydany oraz czy i w jaki sposób może zostać zaskarżony. Niczego tu
nie wyjaśnia tłumaczenie skazanego o „utraceniu kontaktu” z adwokatem, skoro to
nie adwokat zmieniła adres swojej kancelarii, ale skazany zmienił adres
4
zamieszkania. Oczywiście, ta okoliczność nie stanowiła żadnej przeszkody do
porozumienia się z obrońcą, czego dowodem jest też fakt, że skazany, gdy uznał to
za potrzebne, jednak nawiązał kontakt z obrońcą i otrzymał od niej uzasadnienie
wyroku Sądu Apelacyjnego. Widać przy tym, że T. K. zmiennie przedstawia swoje
kontakty z obrońcą po wydaniu wyroku przez Sąd Apelacyjny oraz datę, w której
dowiedział się o treści wyroku oraz o upływie terminu do wniesienia kasacji. W
piśmie, które było podstawą wydania zaskarżonego postanowienia, podał datę 22
stycznia 2013 r., natomiast w późniejszych pismach wskazywał na listopad 2012 r.,
a nawet na początek 2012 r. (wynika to z informacji, że rozmawiał z obrońcą 2
miesiące po wydaniu wyroku). Niezrozumiałe jest też twierdzenie skazanego, że
jego sytuacja byłaby inna, gdyby obrońca przekazała mu stosowne informacje
drogą korespondencyjną. Przyznając, że po wydaniu wyroku zmienił miejsce
pobytu, nie wziął pod uwagę, że znany obrońcy adres stał się nieaktualny. Nie jest
też jasne, dlaczego skazany utrzymuje, że dopiero w lutym 2013 r. od
funkcjonariuszy Służby Więziennej dowiedział się o możliwości ubiegania się o
przywrócenie terminu do wniesienia kasacji, skoro wcześniej miał kontakt z obrońcą
i od niej mógł uzyskać w tym względzie informacje.
Te okoliczności nie mają jednak znaczenia dla rozpoznania zażalenia; istotą
sprawy jest w tym wypadku zagadnienie, czy zasadnie Sąd Apelacyjny przyjął, że
wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia kasacji T. K. złożył po upływie
terminu, o którym mowa w art. 126 § 1 k.p.k., co skutkowało, iż wniosek uznał za
bezskuteczny. Odpowiedź na to pytanie musi być twierdząca, również przy
przyjęciu, jak to uczynił Sąd, wersji najbardziej dla skazanego korzystnej (chociaż
niekoniecznie zgodnej z rzeczywistością), tj. że 22 stycznia 2013 r., został
poinformowany o treści wyroku i zarazem dowiedział się, że minął termin do
wniesienia kasacji. W takim razie wspomniany 7 – dniowy termin, liczony od daty
ustania przeszkody, został przez skazanego przekroczony, skoro dopiero 13 lutego
2013 r. wystąpił on do Sądu o przywrócenie terminu.
Argumenty podniesione przez skazanego w zażaleniu nie mogą prowadzić
do podważenia zaskarżonego postanowienia. W pierwszej kolejności należy
zauważyć, że T. K. nie może skarżyć się, iż nie udzielono mu pouczenia, skoro nie
on zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o doręczenie wyroku z uzasadnieniem.
5
Stosowny wniosek złożyła jego obrońca, zatem ona była adresatką tych
dokumentów oraz pouczenia. Jeżeli mówiło ono o 30-dniowym terminie do
wniesienia kasacji, to było zgodne z art. 100 § 6 k.p.k., który wymaga udzielenia
uczestnikom postępowania informacji m.in. o prawie i terminie wniesienia środka
zaskarżenia. Nie wymaga natomiast udzielania dalszych pouczeń, zwłaszcza o
sposobie postępowania w razie niedotrzymania tego terminu. Jest przy tym
naturalne oczekiwanie, że jeżeli strona z przyczyny od niej niezależnej nie wykona
w terminie czynności, którą zamierzała podjąć, to uczyni to niezwłocznie po ustaniu
przeszkody, przedstawiając stosowne usprawiedliwienie. Instytucja przywrócenia
terminu nie jest natomiast sposobem naprawienia przez stronę skutków
zaniedbania czynności w przewidzianym przez prawo terminie.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.