Postanowienie SN z 10 października 2013, sygn. V KK 97/13
Data orzeczenia
10 października 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Małgorzata Gierszon
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (13)
POSTANOWIENIE
Dnia 10 października 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Gierszon
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 10 października 2013r.,
sprawy S. W.
skazanego z art. 280 § 1 k.k. i innych
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 8 listopada 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w O.
z dnia 22 maja 2012 r.,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. B. -
Kancelaria Adwokacka kwotę 442 (czterysta czterdzieści dwa) zł i
80 (osiemdziesiąt) gr, w tym 23 % podatku VAT, tytułem
wynagrodzenia za sporządzenie i wniesienie kasacji na rzecz
skazanego;
3. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego w tym nieuiszczoną przez niego opłatę od kasacji w
kwocie 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 22 maja 2012 r. Sąd Rejonowy w O., uznał S. W. winnym
dokonania, w warunkach art. 64 § 1 k.k., występków: z art. 279 § 1 k.k. oraz art.
2
280 § 1 k.k. w zb. z art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za które wymierzył mu
karę łączną 4 lat pozbawienia wolności.
Wyrok ten – w zakresie S. W. – zaskarżył jego obrońca, podnosząc w
apelacji zarzuty: obrazy art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1 k.p.k., bowiem
postępowanie przygotowawcze prowadziła osoba nieuprawniona, obrazy takich
przepisów postępowania jak art. 5 § 2, 7, 92 i 410 oraz 424 § 1 k.p.k., a także art.
173 § 1 i 3 k.p.k. oraz § 5.1, § 6.1, § 8 i § 12.1 rozporządzenia Ministra
Sprawiedliwości z dnia 13 czerwca 2003 r. w sprawie warunków technicznych
przeprowadzenia okazania (zwanym dalej rozporządzeniem o okazaniu), mające
wpływ na treść wyroku, a także błędu w ustaleniach faktycznych poprzez ustalenie,
że oskarżony popełnił przypisane mu czyny.
Wyrokiem z dnia 8 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w P. uznał tę apelację za
oczywiście bezzasadną i zaskarżony nią wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od tego wyroku wniosła obrońca skazanego. Zarzuciła w niej
wyrokowi:
I. określone w art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1 i art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k.
uchybienie, będące bezwzględną przyczyną odwoławczą, polegające na tym,
że postępowanie przygotowawcze prowadził funkcjonariusz KPP T. Ł. jako
osoba podlegająca wyłączeniu z mocy art. 47 § 1 k.p.k. w zw. z art. 40 § 1 pkt 4
k.p.k., bowiem przyjmował zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa od
pokrzywdzonej K. K. i D. A., dokonywał czynności przesłuchania i okazania,
dokonywał zatrzymania podejrzanego, dalej czynności sprawdzających na
miejscu zdarzenia, oględzin miejsca zdarzenia i jednocześnie był
przesłuchiwany w tej samej sprawie w charakterze świadka na okoliczności
czynów o które sprawa się toczyła;
II. rażące naruszenie prawa karnego procesowego, mogące mieć wpływ na jego
treść, a mianowicie art. 173 § 1 i 3 k.p.k. w zw. z § 5.1, § 6.1, § 8 i § 12.1
rozporządzenia o okazaniu poprzez:
1. przeprowadzenie okazania wizerunku i osoby skazanego wśród osób
dobranych, którzy w sposób istotny różnili się od oskarżonego, pomimo tego,
że okazanie wizerunku i osoby powinno spełniać ogólne wymogi dla
czynności okazania, wobec czego przeprowadzone okazanie nie może
3
stanowić dowodu w sprawie ustalenia sprawcy rozboju z dnia 29 marca 2009
r.;
2. dwukrotne przeprowadzenie czynności okazania, w tym wizerunku i osoby
skazanego pokrzywdzonej K. K., co niewątpliwie wpłynęło na jakość
złożonych przez nią zeznań, przy czym każde z okazani było
przeprowadzone w sposób nieprawidłowy
i wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz utrzymanego nim w mocy
wyroku Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy temu ostatniemu sądowi do
ponownego rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na tę kasację prokurator Prokuratury Okręgowej
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest oczywiście bezzasadna.
Tak należy ocenić oba podniesione w niej zarzuty. Były one już
prezentowane w apelacji (jako zarzut 1 oraz 3) i w kasacji zostały powtórzone w
tożsamej treści, oraz przy takim samym wskazaniu ich podstaw prawnych (z tym,
że podstawę prawną I zarzutu w kasacji uzupełniono o przepis art. 40 § 1 pkt 4
k.p.k.).
Tymczasem powtórzenie w kasacji zarzutów podniesionych w apelacji jest
skuteczne tylko o tyle, o ile Sąd odwoławczy tych zarzutów w ogóle nie rozpoznał,
bądź też uczynił to w sposób, który uchybia regułom rzetelnej kontroli instancyjnej.
Wówczas jednak w kasacji podnieść należy zarzuty obrazy tych przepisów
obowiązującej ustawy procesowej, które zasady tej kontroli regulują, to jest art. 433
k.p.k., czy art. 457 § 3 k.p.k., a nie zostały przy rozpatrzeniu owych zarzutów
apelacji, dochowane. Bez dopełnienia tego warunku, zarzuty postawione w kasacji,
w sposób w którym to nastąpiło in concreto (a więc w tożsamej jak w apelacji treści
i przy – w istocie – identycznej podstawie prawnej), muszą być uznane za
skierowane przeciwko wyrokowi Sądu I instancji, który (zgodnie z treścią art. 519
k.p.k.) nie może być przedmiotem zaskarżenia kasacją. Znamienne przy tym jest
też i to, że obrońca skazanego – tak nadal te zarzuty podnosząc – w ogóle nie
dostrzega przeprowadzonej już przecież – w związku także z nimi – kontroli
odwoławczej wyroku Sądu I instancji. Błędność takiego postępowania jest
4
oczywista. Kasacja jako nadzwyczajny środek odwoławczy przysługuje stronom od
prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie, jej
podstawy są ściśle i autonomicznie w przepisie art. 523 § 1 k.p.k. określone.
Funkcją jej nie jest – tak jak chciałaby najwyraźniej skarżąca – powielanie kontroli
odwoławczej i ponowne sprawdzanie zasadności oraz prawidłowości wyroku sądu
meriti w kontekście podniesionych w apelacji zarzutów. Autorka rozpoznawanej
kasacji tych regulacji nie przestrzega, tak jak i nie zauważa tego, że Sąd Okręgowy
do obydwu (nadal przez nią podnoszonych w kasacji) zarzutów odniósł się w
sposób pozwalający akceptować jego rozstrzygnięcie. Świadczą o tym – i to
jednoznacznie - zapisy uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Skarżąca zresztą – co
już dostrzeżono – nie zarzuciła temu orzeczeniu by było inaczej, bo przecież nie
podniosła obrazy przepisów odnoszących się do zasad przeprowadzenia przez Sąd
Okręgowy kontroli instancyjnej w zakresie tych zarzutów apelacji. Stwierdzona
sytuacja skutkowała uznaniem oczywistej bezzasadności kasacji obrońcy
skazanego. Niezależnie od jednoznaczności takiej jej oceny nadmienić wypada
całkowitą merytoryczną nietrafność prezentowanych w kasacji argumentów.
1. Opisane przez skarżącą w I-szym zarzucie okoliczności żadną miarą (nawet
gdyby przyjąć, że faktycznie zaistniały w „wymiarze” im przez skarżącą
nadanym) nie mogą stanowić, wskazywanej przez nią, a opisanej w art. 439
§ 1 pkt 1 k.p.k., bezwzględnej przyczyny odwoławczej. Ta bowiem zaistnieje
dopiero wtedy, gdy „w wydaniu orzeczenia brała udział osoba nieuprawniona
lub niezdolna do orzekania bądź podlegająca wyłączeniu na podstawie art.
40 k.p.k.”
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że funkcjonariusz Policji T. Ł. nie brał
udziału w wydaniu wyroku Sądu Rejonowego (nie był wszak w składzie
orzekającym i nie współdecydował o zasadności postawionych oskarżonemu
przez prokuratora zarzutów). Stąd też z powodów wskazanych przez
skarżącą, to jest wykonywania przez T. Ł. określonych czynności, mimo że
był on w tym samym postępowaniu przygotowawczym i sądowym, których
one dotyczyły przesłuchany jako świadek, podana przez nią bezwzględna
przyczyna odwoławcza – w żaden logiczny sposób oceniając – zaistnieć nie
mogła.
5
2. Zasadnie zauważa prokurator w odpowiedzi na kasację, że ta, opisywana
przez skarżącą, sytuacja mogłaby być li tylko rozpatrywana w apelacji w
ramach zarzutu względnej przyczyny odwoławczej przewidzianej w art. 438
pkt 2 k.p.k., to jest obrazy art. 47 § 1 k.p.k. w zw. z art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k.
Niemniej jednak dla oceny rozpoznawanej kasacji nie ma to żadnego
znaczenia. Zarówno dlatego, że w apelacji skarżąca nie sformułowała
takiego zarzutu, jak i też z uwagi na to, że i w kasacji takiego zarzutu nie
podniosła inaczej, aniżeli tak jak uczyniła. Tym samym, ani nie zarzuciła
Sądowi odwoławczemu nierzetelności kontroli instancyjnej co do I-ego
zarzutu apelacji (podnosząc zarzut obrazy art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3
k.p.k.), ani też nie wytknęła mu rażącego naruszenia normy art. 440 k.p.k.
3. Niezależnie od powyższych uwag nie sposób też nie dostrzegać – w ogóle –
całkowitej nietrafności prezentowanej w tej mierze argumentacji. T. Ł. „w
sprawie” dotyczącej rozboju dokonanego na osobie K. K. nie był w ogóle – w
charakterze świadka – przesłuchany. Zeznawał jedynie w postępowaniu
(wówczas odrębnie prowadzonym) dotyczącym włamania do baru D. A.
Niewątpliwie T. Ł. przyjął od D. A. w dniu 29 stycznia 2009 r. o godz. 940
-
1020
zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na jego szkodę, następnie
uczestniczył w oględzinach miejsca przestępstwa, przeszukaniu
pomieszczeń – miejsca pracy J. F., prowadził czynności związane z
zatrzymaniem S. W. i uczestniczył w czynności jego zatrzymania w dniu 29
stycznia 2009 r., godz. 1410
. W istocie więc (poza przyjęciem od D. A.
zawiadomienia o przestępstwie) ten funkcjonariusz policji „prowadził” jedynie
czynności związane z zatrzymaniem telefonów komórkowych obydwu
oskarżonych, a w pozostałych czynnościach uczestniczył. Nadto T. Ł. został
przesłuchany w charakterze świadka w tym postępowaniu w dniu 29 stycznia
2009 r. godz.1100
-1200
. Zważyć należy, że przyjmując zawiadomienie od D.
A. – T. Ł. nie mógł przypuszczać, że w sprawie tej zostanie następnie
przesłuchany w charakterze świadka. Niezależnie od tego był wtedy
przesłuchany nie (jak sugeruje obrońca) na „okoliczności czynów o które
sprawa się toczy”, ale dostrzeżonego w noc zdarzenia w pobliżu miejsca
zamieszkania samochodu. Równocześnie nie ulega wątpliwości, że Sąd
6
Rejonowy bezpośrednio przesłuchał świadka D. A. (k 567). Natomiast w
sprawie dotyczącej rozboju na osobie K. K. - T. Ł. w dniu 30 marca 2009 r.
przyjął zawiadomienie o przestępstwie. Wówczas w trakcie przesłuchania
pokrzywdzonej, po okazaniu jej tablic poglądowych, rozpoznała ona na
zdjęciu S. W. jako sprawcę, co także uczyniła na rozprawie.
Przedstawienie powyższych faktów było niezbędne do wykazania, że nawet
uznanie naruszenia przez organy procesowe in concreto art. 40 § 1 pkt 4
k.p.k. w zw. z art. 47 k.p.k., nie jest równoznaczne – w realiach sprawy – ani
ze stwierdzeniem o tegoż „rażącym” charakterze, ani tym bardziej uznaniem
za mające jakikolwiek – nie mówiąc o „istotnym” – wpływ na treść wyroku.
Niezależnie bowiem od charakteru owych uchybień i rodzaju czynności
których one miałyby dotyczyć, to – i tak – te czynności w postępowaniu
przed Sądem były zweryfikowane oraz powtórzone, tak poprzez
przesłuchanie pokrzywdzonych (potwierdzających rzetelność zapisów
protokołów zawiadomienia o przestępstwie), jak też i przeprowadzenie
pozostałych dowodów, z pełnym przestrzeganiem przy tym wymogów
zasady kontradyktoryjności.
4. Skarżąca formułując II-gi zarzut kasacji zupełnie nie dostrzega tych
ujawnionych w toku procesu okoliczności, które świadczą o zupełnej
nietrafności prezentowanych w nim twierdzeń (i to bez względu na
zaprezentowaną powyżej ocenę niesłuszności „kasacyjnej” tego zarzutu).
Nie ulega wszak wątpliwości, że pokrzywdzona:
a) rozpoznała skazanego już w toku złożenia zawiadomienia o
przestępstwie na okazanych jej fotografiach (k 283);
b) na rozprawie kategorycznie i stanowczo podtrzymywała te zeznania, ze
każdym razem akcentując pewność tego rozpoznania („jestem pewna,
że to w 100% ten mężczyzna, gdyż ja bezpośrednio widziałam jego
twarz” – k 284), a opisane przez nią okoliczności zdarzenia możliwości
czynienia przez nią obserwacji co do osoby sprawcy jednoznacznie
potwierdzają;
c) ponowne przesłuchanie pokrzywdzonej w dniu 3 listopada 2010 r.
nastąpiło na wniosek obrońcy skazanego, a pokrzywdzona wówczas
7
także podtrzymywała swoje rozpoznanie. Czynienie więc (z owego
ponownego sądowego okazania) zarzutu II-go kasacji, jest nie tylko
pozbawione racji, ale także, ani rzetelne, ani procesowo lojalne;
d) zarzut II-gi kasacji staje się o tyle tym bardziej niezrozumiały, gdy się
zważy na fakt, iż poza okazaniem pokrzywdzonej w dniu 30 marca 2009
r. wizerunku oskarżonego na tablicy poglądowej – w toku złożenia przez
nią zawiadomienia o przestępstwie (k 283-284, 288-290), w dalszym
ciągu trwania śledztwa nie był on jej okazywany.
To „okazanie” zaś z dnia 3 listopada 2010 r. było dokonane na kolejnym
terminie rozprawy, przeprowadzone na wniosek obrońcy skazanego i to
w sytuacji, gdy pokrzywdzona będąc po raz pierwszy przesłuchiwana
przez Sąd kategorycznie skazanego rozpoznała (k 995-996, 500). Przy
tych zaszłościach owe wymogi, wynikające z treści przywołanego przez
skarżącą, rozporządzenia dotyczącego warunków okazania, stały się
więc bezprzedmiotowe.
Wszystkie te okoliczności świadczą o oczywistej bezzasadności
rozpoznawanej kasacji obrońcy skazanego, co pozwoliło rozpoznać ja w trybie art.
535 § 3 k.p.k.
Orzeczenie o kosztach uzasadnia treść art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518
k.p.k.
Z tych wszystkich względów, orzeczono jak wyżej.