Postanowienie SN z 15 listopada 2013, sygn. II KK 310/13
Data orzeczenia
15 listopada 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział II
Przewodniczący
SSN Przemysław Kalinowski
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
POSTANOWIENIE
Dnia 15 listopada 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Przemysław Kalinowski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 15 listopada 2013 r.,
sprawy M. B. i M. M.
skazanych z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.
z powodu kasacji wniesionych przez obrońców obu skazanych
od wyroku Sądu Okręgowego w W.
z dnia 15 lutego 2013 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w W.
z dnia 31 maja 2012 r.,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasacje jako oczywiście bezzasadne,
2. obciążyć skazanych kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego w częściach równych.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona przez obrońcę skazanego M. M. okazała się bezzasadna
w stopniu oczywistym, tj. takim, który przemawiał za jej oddaleniem w trybie
przewidzianym w art. 535 § 3 k.p.k.
Jak już wielokrotnie podkreślano, w orzecznictwie Sądu Najwyższego od lat
utrwalone jest stanowisko, odwołujące się zresztą do wyraźnej woli ustawodawcy,
zgodnie z którym postępowanie kasacyjne ani nie stanowi trzeciej instancji ani nie
oznacza ponownego rozpoznania sprawy zakończonej już przecież prawomocnym
wyrokiem. Kasacja jest bowiem nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia mającym na
2
celu zbadanie zarzutów skierowanych pod adresem sądu odwoławczego,
sprowadzających się do zakwestionowania sposobu jego postępowania i zakresu
przeprowadzonej przez niego kontroli instancyjnej.
W niniejszej sprawie autor kasacji sformułował wprawdzie cały szereg
zarzutów natury procesowej, ale są one albo całkowicie chybione albo stoją wręcz
na pograniczu niedopuszczalności.
Pierwszy zarzut nadzwyczajnego środka zaskarżenia w tej sprawie, dotyczył
naruszenia art. 434 § 1 k.p.k. w wyniku braku obniżenia przez sąd odwoławczy kary
pozbawienia wolności wymierzonej skazanemu w sytuacji, gdy z podstawy wymiaru
kary wyeliminowano przepis art. 64 § 1 k.k. Jednak już sama konstrukcja tego
zarzutu – w powiązaniu z treścią jego uzasadnienia – świadczy o niezrozumieniu
rzeczywistej treści rozstrzygnięcia sądu II instancji. Rzecz w tym, iż sprowadzało
się ono w części korygującej do usunięcia przepisu art. 64 § 1 k.k. tylko z podstawy
wymiaru kary, a nie z podstawy skazania M. M. Oznacza to, że sąd odwoławczy nie
zakwestionował ustalenia, którym przypisano w/w skazanemu działanie w
warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 64 § 1 k.k. i okoliczność ta
nadal determinowała sytuację prawną skazanego M. M., a jej wpływ na wymiar kary
nie uległ żadnej zmianie. W pełni trafnie powołano ją w Sądzie I instancji przy
wymierzaniu kary temu skazanemu i sytuacja w tym zakresie nie uległa zmianie
również w wyniku orzeczenia Sądu II instancji. Jest natomiast oczywiste, że w
podstawie wymiaru kary przepis art. 64 § 1 k.k. powinien zostać umieszczony
wtedy, gdyby sąd meriti wymierzał skazanemu karę na zasadach określonych w
końcowym fragmencie tego przepisu, tj. w przedziale między górną granicą
ustawowego zagrożenia a tą górną granicą – zwiększoną o połowę. Taka zaś
sytuacja nie zachodziła w tej sprawie, wobec czego nie sposób postąpienie sądu
odwoławczego oceniać przez pryzmat art. 434 § 1 k.p.k.
Kolejny zarzut skarżącego odwoływał się do dyspozycji zawartych w
przepisach art. 410 k.p.k. i art. 424 k.p.k. Rzecz jednak w tym, że zakres orzekania
przez sąd odwoławczy w tej sprawie eliminował możliwość zastosowania tych norm
procesowych, co jest poglądem od dawna utrwalonym w orzecznictwie Sądu
Najwyższego. Mają one bowiem zastosowanie w sytuacji, gdy sąd odwoławczy
uzupełnia postępowanie dowodowe albo przeprowadza własną ocenę materiału
3
dowodowego i na tej podstawie dokonuje nowych ustaleń faktycznych, w wyniku
czego dochodzi do wydania orzeczenia zmieniającego wyrok Sądu I instancji. W
niniejszej sprawie, w wyniku postępowania apelacyjnego nie nastąpiła tak daleko
idąca korekta orzeczenia zaskarżonego zwykłym środkiem odwoławczym. Wobec
tego granice kontroli instancyjnej wyznaczały przepisy art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 §
3 k.p.k.
Kolejne zarzuty kasacji obrońcy M. M. odwoływały się do dyspozycji art. 5 §
2 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., których
naruszenie - zdaniem skarżącego – miało polegać na rozstrzygnięciu na
niekorzyść skazanego wątpliwości istniejących – także jego zdaniem – w sprawie
w zakresie przebiegu zdarzenia, zamiaru sprawców, ich współdziałania, rodzaju
przedsiębranych czynności, wartości mienia utraconego przez pokrzywdzonego,
wiarygodności zmiennych relacji pokrzywdzonego i ich sprzeczności z
wyjaśnieniami oskarżonych występujących w tej sprawie.
Skuteczność tak skonstruowanego zarzutu w postępowaniu kasacyjnym jest jednak
nad wyraz znikoma, jako że w niniejszej sprawie sąd odwoławczy nie prowadził
ponownej analizy materiału dowodowego i nie dokonywał na nowo jego oceny, a
zatem nie miał podstaw do powzięcia wątpliwości o jakich mowa w art. 5 § 2 k.p.k.
Kontrolując, w wyniku wniesionej apelacji, w sądzie II instancji, ustalenia faktyczne
poczynione w tej sprawie przez Sąd Rejonowy, nie znaleziono przesłanek do ich
zakwestionowania. Stanowisko to należało podzielić również obecnie albowiem
okoliczności powołane w kasacji nie dostarczyły argumentów wspierających tezę
autora kasacji o istnieniu w tej sprawie nieusuwalnych wątpliwości. Z treści
przywołanych dowodów nie wynika bowiem wcale, aby można było w sposób
dający się skutecznie uzasadnić, podważyć tezę sformułowaną w wyroku, iż w toku
zdarzenia będącego przedmiotem postępowania w tej sprawie pokrzywdzonemu
zrabowano jego mienie.
Na koniec tej kwestii przypomnieć trzeba jeszcze zasadę, w myśl której nie
dochodzi do naruszenia dyrektywy zawartej w art. 5 § 2 k.p.k. wtedy, gdy
wprawdzie istnieją dwie grupy przeciwstawnych sobie dowodów, ale ustalając
przebieg wydarzeń sąd orzekający oprze się na dowodach, które wspierają przyjęty
4
stan faktyczny z jednoczesnym przedstawieniem argumentacji przemawiającej za
takim wyborem i wskazaniem dlaczego nie dał wiary dowodom przeciwnym.
Wywody zaprezentowane w tym zakresie mają także zasadnicze znaczenie
z punktu widzenia drugiej dyrektywy, której naruszenie zarzucił autor kasacji w tej
sprawie, tj. zakresu swobodnej oceny dowodów sformułowanej w art. 7 k.p.k. W
odniesieniu do tego zagadnienia trzeba odnotować, zauważoną również przez
skarżącego, rozbieżność wyjaśnień złożonych przez poszczególnych ówcześnie
oskarżonych w tej sprawie. Jeżeli nawet ich stan nietrzeźwości miał istotny wpływ
na zdolność zapamiętywania przez nich przebiegu wydarzeń, to taka sytuacja nie
prowadzi jeszcze wcale do poprawienia ujemnej oceny wiarygodności składanych
przez nich relacji. Nie może też stanowić skutecznego argumentu podważającego
wersję pokrzywdzonego i nie daje podstaw do jej zakwestionowania na etapie
postępowania kasacyjnego.
W związku z zarzutem ujętym w pkt 6 kasacji, odwołującym się do rażącej
niewspółmierności orzeczonej w stosunku do skazanego M. M. kary pozbawienia
wolności, przypomnieć po raz kolejny trzeba ustawowy zakaz stawiania takiego
zarzutu w skardze kasacyjnej, wynikający z dyspozycji art. 523 § 1 in fine k.p.k.
Zważywszy zatem na to, że stosownie do ograniczeń zakreślonych w art.
536 k.p.k. kasacja podlega rozpoznaniu wyłącznie w granicach zaskarżenia i
sformułowanych w niej zarzutów, a w zakresie szerszym – tylko w wypadkach
określonych w art. 435, 439 i 455 k.p.k., które w niniejszej sprawie nie zachodzą,
zaś wywody i argumenty podniesione przez skarżącego okazały się całkowicie
chybione – Sąd Najwyższy orzekł, jak w postanowieniu.