Uzasadnienie z 17 września 2013, sygn. II AKa 137/13
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. akt II AKa 137/13
UZASADNIENIE
P. P. został oskarżony o to, że:
w nocy z 26/27 czerwca 2010r. w lesie w okolicach miejscowości B. gm. G. działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonym nieletnim wzięli udział
w pobiciu bezdomnego K. Ż. narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w ten sposób, że bili go rękami oraz kopali obutymi nogami po całym ciele w następstwie czego K. Ż. doznał obrażeń ciała w postaci wielomiejscowych i wielopłaszczyznowych otarć naskórka oraz sińców powłok całego ciała, dość rozległych podbiegnięć krwawych błony śluzowej przedsionka jamy ustnej, krwiaka podtwardówkowego grzbietowej powierzchni mózgowia, z rozlanymi obszarami wylewów krwawych podpajęczynówkowych
i ogniskami nafaszerowań krwotocznych kory mózgu w tych okolicach z cechami obrzęku mózgu, obustronnych złamań żeber w korespondencji z nafaszerowaniami krwotocznymi tkanek miękkich powłok klatki piersiowej oraz mięśni międzyżebrowych z obustronnym nafaszerowaniem krwotocznym tkanki płucnej płatów dolnych płuc, ogniskami rozedmy oraz obrzękiem płuc, krwiaka płata prawego wątroby w miejscu dość rozległego zmiażdżenia jej tkanek, nafaszerowania krwotocznego krezki jelita cienkiego oraz tkanek miękkich przestrzeni zaotrzewnowej, złamania trzonu kości ramiennej lewej, co doprowadziło do śmierci K. Ż., przy czym P. P. czyn ten popełnił będąc uprzednio skazanym
w warunkach art. 64 § 1 kk, w ciągu 5 lat od odbycia kary pozbawienia wolności
w rozmiarze 5 lat i 6 miesięcy za umyślne przestępstwo podobne orzeczonej wyrokiem łącznym Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 26.04.2004 r. sygn. akt III K 70/04 za czyn z art. 280 § 2 kk w zb. z art. 158 § 1 kk w zb. z art. 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 64 § 1 kk oraz za czyn z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 279 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk, którą odbył w okresie od 27.02.2003 r. do 26.08.2008 r.
to jest o czyn z art. 158 § 3 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k.
Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2013 roku,
sygn. III K 162/12 uznał P. P. za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu, z tą modyfikacją, że w opisie czynu zarzuconego oskarżonemu po słowach „będąc uprzednio skazany” w miejsce sformułowania wskazanego w akcie oskarżenia wskazał: „wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 21.11.2003 r , sygn. akt III K 211/03, zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 27.01.2004r., sygn. akt II Aka 20/04 za przestępstwo z art. 280 § 2 kk w zb. z art. 158 § 1 kk w zb.
z art. 275 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 64 § 1 kk na karę 5 lat pozbawienia wolności, która objęta została karą łączną 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczoną wyrokiem łącznym Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 26.04.2004 r., sygn. akt III K 70/04 i odbyta przez P. P. w okresie od 27.02.2003 r. do 26.08.2008 r.” i za to przestępstwo na podstawie art. 158 § 1 k.k.
w zw. z art. 64 § 2 k.k. wymierzył P. P. karę 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności
Nadto Sąd na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności zaliczył okres tymczasowego aresztowania od 01.07.2010r. do 16.02.2011r. oraz od 16.02.2012r. oraz orzekł o wynagrodzeniu obrońcy z urzędu
i kosztach sądowych, obciążając nimi oskarżonego w części go dotyczącej.
Od powyższego wyroku apelację złożyła obrońca oskarżonego P. P. i zarzuciła obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, a mianowicie:
art. 7 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie oceny dowodu w postaci wyjaśnień oskarżonego P. P. w sposób sprzeczny z zasadami
w prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem w sposób dowolny a nie swobodny, co polegało na uznaniu ich za niewiarygodne w zakresie w jakim ten oskarżony opisał swój udział w zdarzeniu
i wyjaśnił, iż nie brał udziału w pobiciu K. Ż. podczas gdy:
a) wyjaśnienia oskarżonego P. P. są konsekwentne, pomimo znacznego upływu czasu od zdarzenia;
b) nie sposób przyznać waloru wiarygodności - stojącym w sprzeczności
z wyjaśnieniami oskarżonego P. P. - wyjaśnieniom M. C.
i G. G. oraz tej części zeznań M. S. w których wskazuje on na sprawstwo P. P.;
c) na brak udziału oskarżonego P. P. w zdarzeniu wskazują zeznania świadków: A. J., M. J., K. G., W. B., M. P., K. A. oraz L. K. i T. K.;
d) na prawdziwość wyjaśnień oskarżonego P. P. wskazują takie nie budzące w sprawie wątpliwości okoliczności jak to, że P. P. był tak pijany, iż zasnął po drodze do bunkra, odniósł kontuzję nogi, a nadto spał w bunkrze w noc zdarzenia;
2. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie oceny dowodu w postaci wyjaśnień M. C. w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem w sposób dowolny a nie swobodny, co polegało na przyznaniu im waloru wiarygodności
w zakresie w jakim obciążają one oskarżonego P. P. i co doprowadziło do oparcia o te wyjaśnienia dużej części ustaleń stanu faktycznego, w tym winy oskarżonego podczas gdy wyjaśnienia wbrew twierdzeniom Sądu I instancji nie znajdują oparcia w innych zgromadzonych dowodach w szczególności w zeznaniach M. S. (zarówno pierwotnych jak i później zmienionych) a nadto cechują się dużą zmiennością oraz mają charakter intencjonalny i w sposób oczywisty zmierzają do umniejszenia swej odpowiedzialności karnej;
3. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie oceny dowodu w postaci zeznań G. G. w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem w sposób dowolny
a nie swobodny, co polegało na przyznaniu im waloru wiarygodności w zakresie
w jakim opisują one zachowanie się P. P. i wskazują na jego sprawstwo, podczas gdy świadek ten będąc de facto współsprawcą, wobec którego nadal toczy się postępowanie jest zainteresowany umniejszeniem swojej własnej odpowiedzialności karnej, a zeznania jego nadto stoją w sprzeczności wyjaśnieniami oskarżonego M. C.;
4. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie oceny dowodu w postaci zeznań M. S. w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem
w sposób dowolny a nie swobodny, co polegało na uznaniu za niewiarygodne tych jego zeznań które są korzystne dla oskarżonego P. P. przy jednoczesnym daniu wiary tym jego zeznaniom, które zostały zmienione na niekorzyść oskarżonego P. P. podczas gdy:
a) zmienionym zeznaniom świadka M. S. przeczą zeznania świadków L. K. i T. K.;
b) zmienione (i niekorzystne dla oskarżonego P. P.) zeznania świadka M. S. wbrew twierdzeniom Sądu I instancji nie znajdują oparcia
w wyjaśnieniach oskarżonego M. C.;
c) wyżej przywołane zasady doświadczenia życiowego wskazują, iż świadek M. S.:
- mógł zmienić zeznania na niekorzyść oskarżonego P. P., w celu uniknięcia własnej odpowiedzialności karnej z powodu nieudzielania pomocy pokrzywdzonemu K. Ż.;
- nie miał powodów obawiać się oskarżonego P. P., o fakcie bowiem jego uprzedniej karalności wiedział on już przed przedmiotowym zdarzeniem, a mimo to nie bał się nocować z tym oskarżonym w bunkrze usytuowanym w lesie zaś na rozprawie zeznał, iż nie boi się oskarżonych, strach nadto od początku nie przeszkodził mu złożyć zeznań na niekorzyść M. C. i G. G.;
5. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez oparcie rozstrzygnięcia w sprawie jedynie na części zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, to jest z pominięciem korzystnych dla oskarżonego P. P. zeznań świadka L. K. a to na skutek dokonanie oceny tego dowodu
w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a zatem w sposób dowolny a nie swobodny,
co polegało na uznaniu ich za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy i stwierdzeniu, że nie można na ich podstawie budować ustaleń faktycznych podczas gdy świadek ta wyraźnie wskazała, iż M. S. bezpośrednio po zdarzeniu powiedział, jej że było dwóch sprawców pobicia i wymienił nazwiska M. C. i G. G., co z kolei rzutuje na ocenę wiarygodności zeznań M. S. albowiem ten ostatni nie miał powodów zatajać przed L. K. udziału
w pobiciu trzeciego sprawcy i co zatem jest niezwykle istotne dla ustalenia udziału
w zdarzeniu oskarżonego P. P.;
6. art. 7 k.p.k., 4 k.pk. i art. 410 k.p.k. poprzez oparcie rozstrzygnięcia w sprawie
i ustalenie winy oskarżonego P. P. jedynie na części zgromadzonego
w sprawie materiału dowodowego i z pominięciem korzystnych dla niego dowodów
z zeznań świadków A. J., M. J., K. G., W. B., M. P. oraz K. A. podczas gdy z zeznań tych świadków wynika, iż było jedynie dwóch sprawców pobicia pokrzywdzonego K. Ż. i że sprawcami tymi byli G. G. i M. C. przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek realnego, wynikającego z akt sprawy powodu do odmówienia tym zeznaniom wartości dowodowej;
7. art. 6 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z wizji lokalnej w miejscu zdarzenia, pomimo złożenia takiego wniosku przez oskarżonego P. P. i podtrzymania tegoż wniosku przez jego obrońcę, oraz przy braku ku temu przeszkód (upływ czasu w sprawie nie wpłynął na budowę bunkra) co uniemożliwiło weryfikację istotnych dla stwierdzenia udziału oskarżonego P. P. w pobiciu pokrzywdzonego K. Ż. ustaleń, wynikających przede wszystkim z wyjaśnień oskarżonego M. C.,
co naruszyło prawo do obrony oskarżonego P. P..
Podnosząc powyższe zarzuty obrońca wniosła o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez uniewinnienie oskarżonego P. P. od zarzucanego mu czynu,
ewentualnie o:
2. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja wniesiona przez obrońcę oskarżonego okazała się częściowo zasadna
i skutkowała zmianą opisu czynu przypisanego oskarżonemu i złagodzeniem wymierzonej mu kary, chociaż stwierdzić należy, że postawione w apelacji zarzuty obrazy przepisów postępowania oraz błędnej oceny dowodów były generalnie niezasadne.
Przed przedstawieniem zmiany wyroku, w pierwszym jednak rzędzie odnieść się należy do tych argumentów zawartych w apelacji, którymi obrońca starała się podważyć w ogóle zasadność przypisania oskarżonemu przestępstwa.
Istota apelacji obrońcy oskarżonego P. P. sprowadzała się zaś do stwierdzenia, że Sąd Okręgowy nie uwzględnił wszystkich okoliczności występujących w sprawie, a więc także tych, które przemawiają na korzyść oskarżonego, dokonał dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonych dowodów,
w tym przede wszystkim wyjaśnień oskarżonego oraz wyjaśnień i zeznań świadków M. C., G. G. i M. S., co w konsekwencji doprowadziło do błędnego w ocenie skarżącej przypisania P. P. odpowiedzialności za pobicie K. Ż.. Z takim stanowiskiem obrońcy nie sposób się jednak zgodzić. Generalnie bowiem stwierdzić trzeba, że dokonana przez Sąd meriti ocena wiarygodności zeznań świadków oraz wyjaśnień M. C. i oskarżonego P. P. nie budzi zastrzeżeń, chociaż nieprawidłowym w świetle dokonanych ustaleń faktycznych było przyjęcie,
że następstwem działania oskarżonego P. P. była śmierć K. Ż. i w konsekwencji, że oskarżony dopuścił się przestępstwa pobicia kwalifikowanego przez następstwo w postaci śmierci pokrzywdzonego (art. 158 § 3 k.k.)
Podstawowym materiałem dowodowym dla dokonania ustaleń w sprawie były wyjaśnienia drugiego ze współoskarżonych, prawomocnie już skazanego za ten czyn M. C. oraz zeznania świadków G. G. i M. S.. W zakresie przebiegu zdarzenia będącego przedmiotem zarzutu są to dowody bezpośrednie i mimo trudności związanej ze zmiennością zeznań i wyjaśnień wymienionych osób, Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej ich oceny wzajemnie je weryfikując i odnosząc do wyjaśnień oskarżonego P. P.. Takiej ocenie zostały poddane zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonego, a wyprowadzone
z nich wnioski i ustalenia, nie licząc przypisania oskarżonemu skutku w postaci śmierci K. Ż., o czym będzie jeszcze mowa później, ograniczające udział oskarżonego w pobiciu do pierwszej fazy zdarzenia, gdy pokrzywdzony był wyciągany z bunkra, jawią się jako logiczne i układają się w całość.
Sąd I instancji przede wszystkim przyznał walor wiarygodności wyjaśnieniom M. C. w zakresie w jakim wskazał on, że P. P. uderzał pokrzywdzonego, gdy ten był wyciągany z bunkra. Tę ocenę zaś bezskutecznie starała się podważyć w swej apelacji obrońca P. P., jednakże argumentacja tam zawarta była nieprzekonująca, w przeciwieństwie do rozumowania zaprezentowanego w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. W szczególności prawidłowo Sąd Okręgowy wskazał na konsekwencję i jednoznaczność wyjaśnień M. C. co do przebiegu pierwszej fazy zdarzenia. M. C. potrafił w sposób jasny przedstawić okoliczności zdarzenia w tej jego fazie i wyraźnie wskazał na udział
w niej oskarżonego. W wyjaśnieniach złożonych w postępowaniu przygotowawczym tuż po zatrzymaniu M. C. podał bowiem, że w czasie wyciągania pokrzywdzonego z bunkra G. G. i P. P. kopali pokrzywdzonego po głowie i brzuchu, zadawali mu mocne kopnięcia i wyzywali go. W kolejnych wyjaśnieniach złożonych tego samego dnia (2 lipca 2010r.) M. C. potwierdził, że w czasie wyciągania pokrzywdzonego z bunkra P. P. oraz G. G. uderzali pokrzywdzonego, wówczas M. C. sprecyzował, że G. G. i P. P. trzymali się o sklepienie sufitu bunkra i z tego miejsca zadawali ciosy. Wyjaśnienia te wymieniony potwierdził na rozprawach przed Sądem Okręgowym
w Szczecinie w dniu 26 maja 2011r. (k. 516v) i w dniu 1 października 2012r.
(k. 1012 – 1015), potwierdzając także fakt przytrzymywania się oskarżonego P. P. i M. G. za element bunkra i zadawania wówczas ciosów pokrzywdzonemu. W kontekście zarzutu obrońcy oskarżonego P. P.,
że M. C. niezasadnie obciąża tego oskarżonego o udział w rozważanym
w niniejszej sprawie zdarzeniu celem umniejszenia własnej odpowiedzialności karnej wskazać trzeba, że wyjaśnienia obciążające P. P., M. C. złożył już na drugi dzień po zatrzymaniu, potwierdził je także w czasie konfrontacji
z oskarżonym w dniu 22 grudnia 2010r., gdzie w sposób pewny i jednoznaczny podał, że P. P. zadawał ciosy pokrzywdzonemu (k. 314 -315). Nie ulega też żadnej wątpliwości, że M. C. składając wyjaśnienia obciążył wówczas również siebie i to nawet daleko bardziej niż P. P.. Przyznał bowiem, że to on był inicjatorem zdarzenia, pierwszy wszedł do bunkra i zadał ciosy pokrzywdzonemu, a następnie zaczął go wyciągać na zewnątrz. Przyznał się także do uczestniczenia
w drugiej części zajścia już poza bunkrem, gdy pokrzywdzony znalazł się w pobliżu zagłębienia po wyrwanym drzewie. M. C. zatem nie przerzucał swojej winy na współoskarżonego, zresztą, a co podkreślić należy, nie uderzał pokrzywdzonego
w momencie, gdy ten leżał w pobliżu schodów bunkra i uderzali go P. P. oraz G. G.. Wówczas bowiem M. C. jak wyjaśnił na początku postępowania w dniu 2 lipca 2010r. i wyjaśnienia te podtrzymał na rozprawie (k.516v. i k. 1015), w momencie wyprowadzania pokrzywdzonego z bunkra przewrócił się i nie mógł uderzać pokrzywdzonego, a w bunkrze było za mało miejsca, aby wspólnie
z pozostałymi sprawcami mógł jednocześnie zadawać ciosy K. Ż.. Niezależnie od powyższego, nie sposób też pomijać, że pomiędzy P. P., a M. C. nie istniał w tym czasie żaden konflikt,
a zatem nie było powodów, aby M. C. bezpodstawnie pomawiał oskarżonego i to w sytuacji, gdy sam przyznał się do znaczenie bardziej agresywnych zachowań wobec pokrzywdzonego. Wskazać również trzeba, że dzień po zatrzymaniu M. C. nie znał jakichkolwiek ustaleń organów ścigania i nie miał możliwości dopasowywania swoich wyjaśnień do faktów znanych już tym organom, a także nawet nie wiedział czy P. P. również został zatrzymany w związku ze zdarzeniem, a mimo to podał go z imienia i nazwiska, wskazując zupełnie spontanicznie na jego udział w pobiciu.
Oceniając wyjaśnienia M. C., słusznie Sąd Okręgowy wskazał, że
o niekonsekwencji w jego wyjaśnieniach można mówić przede wszystkim w zakresie udziału P. P. w zdarzeniu już po tym jak pokrzywdzony został zepchnięty z górki przy bunkrze, gdyż w tym zakresie M. C. złożył odmienne wyjaśnienia na rozprawie od tych z postępowania przygotowawczego. Zasadnie jednak Sąd meriti wskazał, że trudno w tym zakresie dać wiarę wyjaśnieniom M. C., skoro nie potrafił on wytłumaczyć racjonalnie zmiany wyjaśnień i obciążenia oskarżonego P. P. udziałem również w drugiej fazie zdarzenia, już po upadku pokrzywdzonego z górki. Niemniej jednak według wyjaśnień M. C., oskarżony P. P. zawsze był wskazywany jako czynny uczestnik zdarzenia w jego pierwszej fazie, w czasie wyciągania pokrzywdzonego
z bunkra, gdy zadawał uderzenia K. Ż. i w tym zakresie Sąd Okręgowy z powodów szczegółowo wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (str. 5 – 7), zasadnie uznał wyjaśnienia M. C. za wiarygodne.
Bardzo istotnym jest fakt, który pomija apelująca, że wyjaśnienia M. C. w zakresie udziału oskarżonego P. P. w pobiciu K. Ż. znalazły potwierdzenie w zeznaniach M. S. i G. G., którzy, a przede wszystkim M. S. wskazywali na zdarzenia opisane wcześniej przez oskarżonego M. C.. Wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonego P. P. poczyniona przez Sąd I instancji ocena zeznań świadka M. S. nie nasuwa zastrzeżeń. Prawdą jest, że w pierwotnych zeznaniach wymieniony świadek nie wskazał na udział w pobiciu K. Ż. oskarżonego P. P.. W następnych jednak zeznaniach złożonych przed prokuratorem w dniu 29 lipca 2010r., M. S. opisał przebieg zdarzenia, wskazując, że w pobiciu K. Ż. brał udział również P. P.
i zadawał pokrzywdzonemu ciosy. Jednocześnie świadek wyjaśnił powody zmiany zeznań, wskazując na obawę przed oskarżonym P. P., o którym wiadomo było świadkowi, że jest osobą wielokrotnie karaną. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, który zaaprobował podawaną przez świadka przyczynę zmiany jego zeznań. Wersja, że przyczyną zmiany zeznań M. S. i wskazania na udział w zdarzeniu P. P. był strach świadka przed oskarżonym jest jak najbardziej prawdopodobna, szczególnie że świadek wskazał na taką obawę także na rozprawach przed Sądem Okręgowym w toku dwukrotnego rozpoznania sprawy
i obawę tą podtrzymywał konsekwentnie. Nadto mając na uwadze przebieg zdarzenia
i pobicie pokrzywdzonego, M. S. znając kryminalną przeszłość oskarżonego P. P. oraz fakt, że często przebywał on w bunkrze, miał prawo się go obawiać, właśnie w związku ze zdarzeniem. Obawa przed oskarżonym
w świadomości świadka uległa zatem zmianie z momentem, gdy świadek zobaczył agresywne zachowania oskarżonego, których wcześniej M. S., nigdy wcześniej nie widział, bowiem oskarżony w jego obecności agresywnych zachowań nie prezentował i fakt bicia pokrzywdzonego mógł rzeczywiście zaowocować obawą M. S.. Brak jest przy tym jakichkolwiek argumentów i nie wskazuje na nie także skarżąca, że M. S. przyczynę zmiany zeznań w postaci obawy przed oskarżonym wymyślił jedynie na potrzeby procesu, aby obciążyć oskarżonego P. P., z którym jak sam wskazywał, nie miał w przeszłości żadnych konfliktów. Jednocześnie należy podnieść, że M. S. wskazywał też na obawę wobec oskarżonego M. C. i G. G., a nie sposób wykluczyć, że znacznie od wymienionych osób starszego i do tego wielokrotnie karanego P. P., świadek mógł bać się po prostu bardziej i dlatego jego udziału w zdarzeniu postanowił nie ujawniać.
Wbrew stanowisku skarżącej udziału oskarżonego P. P.
w pobiciu K. Ż. nie wykluczają zeznania L. K.
i T. K., którym M. S. opowiadał o zdarzeniu, istotnie nie wskazując na udział w nim P. P.. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy z wymienionymi wyżej świadkami M. S. rozmawiał następnego dnia po zderzeniu, a zatem skoro wówczas zataił udział oskarżonego P. P. w pobiciu K. Ż. przed organami ścigania, to nie sposób też wykluczyć, że podobnie postąpił w przypadku omawianych tutaj świadków, mając do tego na uwadze, że przecież informacja którą chciał zataić mogłaby roznieść się
w środowisku i dotrzeć do P. P., który w tym czasie nie był jeszcze zatrzymany przez organy ścigania. Zupełnie natomiast irracjonalnym było założenie, sugerowane przez obrońcę oskarżonego, że M. S. obciążał swoimi zeznaniami oskarżonego celem uniknięcia własnej odpowiedzialności. Apelująca pomija, że w toku prowadzonego postępowania M. S. nie postawiono żadnych zarzutów, wykluczono też jego czynny udział w rozważanym tutaj zdarzeniu, a zatem nie sposób uznać, że bezpodstawnie chciałby on obciążać P. P., próbując pomniejszać swoją winę. M. S. zeznawał
w sprawie w charakterze świadka, był pouczany o ewentualnej odpowiedzialności za zeznanie nieprawdy, i to za zeznawanie nieprawdy mogły mu grozić konsekwencje.
W rozważanej sprawie nie było zatem racjonalnych argumentów do podważania wiarygodności świadka M. S. (zwłaszcza jeżeli jego zeznania odniesie się do wyjaśnień M. C.), co do kwestii udziału P. P. w pobiciu K. Ż..
Nieskuteczne okazały się również zarzuty obrońcy, że Sąd pominął zeznania świadków A. J., M. J., K. G., W. B., M. P. oraz K. A., którzy jako sprawców pobicia wskazywali G. G. i M. C.. Należy bowiem stwierdzić, że Sąd Okręgowy kwestię zeznań wymienionych świadków szczegółowo rozważał na stronie 11 uzasadnienia, a twierdzenia obrońcy w apelacji jawią się wyłącznie jako polemika ze stanowiskiem Sądu. Należy bowiem wskazać,
że omówione wyżej wyniki postępowania dowodowego pozwoliły na uznanie,
że oskarżony P. P. brał udział w przypisanym mu zakresie w pobiciu K. Ż.. Tym samym Sąd Okręgowy powołując się na zeznania świadków, w tym przykładowo K. G. czy A. J. słusznie uznał, że M. C. i G. G. chwalili się dokonanym pobiciem, aby zdobyć uznanie rówieśników. Dlatego, zasadnym w świetle prawidłowego rozumowania i przeciętnego życiowego doświadczenia było przyjęcie, że nie byli oni zainteresowani ujawnieniem wśród rówieśników innej, dorosłej osoby, współsprawcy dokonanego pobicia.
Nie można było podzielić też argumentacji skarżącej w zakresie w jakim zmierzała ona do wykazania, że P. P. był w takim stopniu nietrzeźwy, że nie był w stanie uczestniczyć w pobiciu pokrzywdzonego, a nadto nie mógł on pokrzywdzonego kopać ze względu na przebyty uraz nogi. Wnioskowanie takie wykluczają bowiem wyjaśnienia M. C. oraz zeznania G. G.
i M. S., którzy wskazali na czynny udział P. P.
w zdarzeniu. Jak wynika z wyjaśnień M. C., P. P. był pod znacznym wpływem alkoholu, ale był w stanie samodzielnie dotrzeć do bunkra, nie spożył też w drodze do bunkra znacznej ilości alkoholu, który w większości spożywali M. C., G. G. i K. A., który później opuścił pozostałych. P. P. w międzyczasie odpoczywał, a nawet spał na ławce
i w drodze do bunkra, gdzie nastąpiło pobicie pokrzywdzonego szedł już samodzielnie. Jeżeli zaś chodzi o uraz nogi to słusznie Sąd Okręgowy zauważył, że uraz ten jak wynika też z karty informacyjnej leczenia szpitalnego (k. 608) miał miejsce pół roku przed zdarzeniem i nie mógł mieć wpływu na sprawność oskarżonego, szczególnie że ten jak wynika z jego wyjaśnień podejmował prace fizyczne.
Wreszcie nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 6 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. polegający na nieprzeprowadzeniu wizji lokalnej w miejscu zdarzenia. Rozważany tutaj wniosek dowodowy, którego oddalenie apelująca kwestionowała, chociaż jednocześnie nie wskazała na naruszenie art. 170 § 1 pkt 3, prawidłowo został oddalony, gdyż dowód ten był nieprzydatny dla postępowania. Słusznie bowiem Sąd Okręgowy uznał, że nie było konieczności przeprowadzania tego dowodu, gdyż trzeba podkreślić za Sądem Okręgowym, że oskarżeni w sprawie wielokrotnie składali wyjaśnienia, które były podstawą ustaleń Sądu. Nadto dowód z wizji lokalnej mógłby dotyczyć jak zasadnie wskazał Sąd meriti aktualnego wyglądu miejsca zdarzenia
i usytuowania w bunkrze i poza nim określonych przedmiotów i elementów. W tej sytuacji domaganie się przeprowadzenia omawianego tutaj dowodu bez żadnej gwarancji, że wygląd miejsca zdarzenia jest taki sam lub podobny jak w dniu zdarzenia, faktycznie sprowadzało się do kolejnego złożenia wyjaśnień przez oskarżonych, w sytuacji także, gdy wygląd bunkra i jego okolicy opisany został
w protokole oględzin wraz dokumentacją fotograficzną (k.137 – 141). Bunkier istotnie był budowlą betonową i oczywiście można powiedzieć, że od czasu zdarzenia nie uległ zmianie, ale jednocześnie z protokołu oględzin wynika, że znajdowało się w nim też wiele elementów prowizorycznych, jak chociażby stopień wykonany z cegieł,
a zatem nie zmienia to sytuacji, że wnioskowany dowód, niezależnie od celowości jego przeprowadzenia ze względu na złożone w sprawie wyjaśnienia i zeznania, mógłby dotyczyć tylko obecnego stanu bunkra.
Reasumując omówione okoliczności oraz podzielając ustalenia Sądu meriti,
co do faktu udziału oskarżonego P. P. w pobiciu pokrzywdzonego, Sąd Apelacyjny uznał, że zarzuty apelacji zmierzające do uniewinnienia oskarżonego,
w tym zakresie na uwzględnienie nie zasługują.
Powyższa ocena nie zmienia jednak faktu, że kontrola odwoławcza zaskarżonego wyroku doprowadziła do ujawnienia uchybienia Sądu Okręgowego
w zakresie ustalenia faktycznego odnośnie spowodowania przez oskarżonego
u pokrzywdzonego następstwa określonego w art. 158 § 3 k.k. Jeżeli bowiem chodzi
o możliwość przewidywania przez sprawcę pobicia skutku, o jakim mowa w art. 158 § 3 k.k., ustalenia w tym zakresie można poczynić w oparciu o okoliczności danego zdarzenia, które wskazują, iż miało ono tak niebezpieczny przebieg, że mogło dojść
w jego następstwie do śmierci ofiary. Nie jest też konieczne do przypisania udziału sprawcy w pobiciu udowodnienie, że zadał on pokrzywdzonemu ciosy w postaci uderzenia czy kopnięcia, a wystarczająca jest świadomość udziału z drugą osobą lub w grupie osób przeciwko innej osobie. Sąd Apelacyjny zgadza się też z powszechnie przyjętym stanowiskiem, że odpowiedzialność za udział w pobiciu ma charakter odpowiedzialności wspólnej za następstwa działania, co oznacza, że sprawcy odpowiadają niezależnie od tego, który z nich spowodował konkretne następstwa. Niemniej jednak pamiętać należy, że ta odpowiedzialność wspólna możliwa jest wtedy, gdy konkretny sprawca możliwość nastąpienia skutków pobicia przewidywał albo mógł przewidzieć. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że oskarżony P. P. uczestniczył tylko w pierwszej fazie zdarzenia, gdy pokrzywdzony był wyciągany z bunkra. W tym czasie, jak wynika z ustaleń Sądu meriti, P. P.
i G. G. kilkakrotnie kopnęli K. Ż., a gdy M. C. wyciągnął pokrzywdzonego na zewnątrz oskarżeni oraz G. G. nadal kopali K. Ż. po całym ciele, ale ten fragment zdarzenia trwał krótko, według wyjaśnień M. C. z dnia 2 lipca 2010r. (k. 69) około 20 sekund, ponieważ chwilę po wyciągnięciu z bunkra pokrzywdzony spadł z górki w zagłębienie po wyrwanym drzewie, gdzie rozpoczęła się druga faza zdarzenia, w której P. P. nie brał już udziału. Dalsze ustalenia faktyczne przedstawione
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a także wyjaśnienia M. C. i zeznania G. G., jednoznacznie wskazywały, że to ten drugi fragment zdarzenia był znacznie dłuższy, a zadawane pokrzywdzonemu uderzenia bardziej intensywne.
Ze wskazanego wyżej fragmentu uzasadnienia zaskarżonego wyroku, opisującego pierwszą część zdarzenia, który jest zresztą jedynym zawierającym ustalenia faktyczne co do oskarżonego P. P., nie wynika aby w jego świadomości zaistniało wyobrażenie o ciężkich skutkach pobicia dla zdrowia pokrzywdzonego czy tym bardziej jego śmierci, które byłyby efektem jego zachowania i aby w tym momencie tego rodzaju skutki oskarżony ten mógł przewidywać. Przeciwnie, z przytoczonych ustaleń wynika, że oskarżony podejmował działania jedynie w pierwszej fazie zdarzenia, gdzie zadawano pokrzywdzonemu przez dość krótki czas uderzenia
i dalszych czynności wobec pokrzywdzonego P. P. zaniechał, co prowadzić musi wniosku, że nie przewidywał on w momencie czynu skutku w postaci śmierci pokrzywdzonego. Nie należy również zapominać, że w drodze do bunkra, mowa była jedynie o pobiciu czy daniu nauczki K. Ż. i nikt
z uczestniczących później w zdarzeniu osób nie ujawniał zamiaru wyrządzenia tak dużej krzywdy pokrzywdzonemu, jaka ostatecznie go dotknęła. Ustalenia faktyczne przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie pozwalały zatem w ocenie Sądu Apelacyjnego na przyjęcie jednolitej prawnej oceny odpowiedzialności oskarżonych. M. C. brał bowiem udział w całym zdarzeniu, także w jego fazie, gdy pokrzywdzony był bity w zagłębieniu po wyrwanym korzeniu drzewa, która to faza zdarzenia trwała dłużej i była intensywniejsza. W tej fazie zdarzenia nie brał udziału jak już wspomniano oskarżony P. P.. W tym stanie rzeczy koniecznym stało się dokonanie zmiany opisu przypisanego P. P. czynu tak, aby odpowiadał on dokonanym w wyroku ustaleniom faktycznym. Materiał dowodowy oraz ustalenia których dokonał Sąd Okręgowy uzasadniał co prawda przypisanie oskarżonemu zarzucanego mu przestępstwa, ale za wyjątkiem fragmentu ustalającego, że następstwem działania tego oskarżonego była śmierć K. Ż.. Niemniej jednak, na co wskazywano już wcześniej materiał dowodowy, został generalnie oceniony przez Sąd Okręgowy prawidłowo, zgodnie z regułami wyznaczonymi przez przepis art. 7 k.p.k. i doprowadził Sąd meriti generalnie do trafnych ustaleń faktycznych.
Analiza zaskarżonego wyroku i jego uzasadnienia nasuwa także wniosek,
że Sąd Okręgowy wskazując w podstawie prawnej wymiaru kary art. 158 § 1 k.k.
w zw. z art. 64 § 2 k.p.k. popełnił błąd, mający w istocie charakter omyłki pisarskiej. Uznanie obu występujących w sprawie oskarżonych „za winnych popełnienia zarzucanego im czynu”, jedynie z modyfikacją opisu recydywy, a także treść uzasadnienia, w którym Sąd meriti wskazał, że „oskarżeni swoim czynem wypełnili znamiona przestępstwa z art. 158 § 3 k.k.”, wskazuje że Sąd Okręgowy
w rzeczywistości również P. P. przypisał przestępstwo określone
w wymienionym przepisie, a zatem pobicie w postaci kwalifikowanej przez następstwo. Stąd też konieczne było dokonanie zmiany opisu czynu poprzez wyeliminowanie tego następstwa w postaci śmierci K. Ż. wobec braku ustaleń, że działanie oskarżonego rzeczywiście to następstwo spowodowało, a w konsekwencji zlikwidowany został dualizm pomiędzy ustaleniami dokonanymi przez Sąd Okręgowy, a częścią rozstrzygającą wyroku.
Nie mogły być natomiast skutecznie kwestionowane ustalenia, że P. P. uczestniczył w pobiciu pokrzywdzonego w pierwszej fazie zdarzenia
i zadawał mu ciosy, które mogły narazić pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. W konsekwencji niemożliwym było uwzględnienie wniosku apelacji obrońcy oskarżonego o uniewinnienie oskarżonego lub o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd
I instancji.
W konsekwencji zmiany wyroku w zakresie oceny prawnej przypisanego oskarżonemu czynu i przyjęcia, że popełnił on przestępstwo z art. 158 § 1 k.k. w zw.
z art. 64 § 1 k.k. konieczne było także dokonanie zmiany w zakresie orzeczenia
o karze. Niewątpliwie stopień społecznej szkodliwości czynu, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, w przedmiotowej sprawie jest wysoki, skoro oskarżony wziął udział w popełnieniu przestępstwa godzącego w podstawowe wartości. W przypadku czynu przypisanego oskarżonemu wzgląd na społeczne oddziaływanie kary wskazuje potrzebę takiej kary, która odpowiadać będzie społecznemu poczuciu sprawiedliwości. Oskarżony jest do tego, a na co słusznie wskazał Sąd Okręgowy, osobą wielokrotnie karaną, przestępstwo popełnił zaś w warunkach recydywy opisanej w art. 64 § 2 k.k., co wskazuje na znaczny stopień demoralizacji i łatwość naruszania porządku prawnego. W ocenie Sądu odwoławczego karą współmierną do stwierdzonego wysokiego stopnia społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu, a także uwzględniającą, ale w sposób współmierny do ich znaczenia okoliczności łagodzące jakie wystąpiły po stronie oskarżonego (odstąpienie w pewnym momencie od bicia pokrzywdzonego) będzie kara 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Kara w takim rozmiarze właściwie spełni zadania w zakresie społecznego jej oddziaływania oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze jakie mają one osiągnąć wobec oskarżonego. Przy wymiarze kary oskarżonemu nie sposób pomijać też i tego, że na wolności prowadził on nieustabilizowany tryb życia i nadużywał alkoholu, co też dowodzi znacznego poziomu demoralizacji. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego tak orzeczona wobec oskarżonego kara jest sprawiedliwa, współmierna do stopnia społecznej szkodliwości czynu, wymierzona w granicach winy oraz bierze pod uwagę cele zapobiegawcze, jakie ma osiągnąć w stosunku do oskarżonego oraz stanowi wystarczającą dla niego dolegliwość.
Kierując się zaprezentowanymi względami Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w omówionej powyżej części.
Uwzględniając zaś, że oskarżony nie posiada żadnego majątku, a jego możliwości zarobkowe są istotnie ograniczone, należało zwolnić go od kosztów związanych z stepowaniem odwoławczym, po myśli art. 624 § 1 k.p.k. i art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 ze zm.).
Z kolei o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu
z urzędu w postępowaniu odwoławczym zgodnie z § 14 ust. 2 pkt 5 i § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348).