Postanowienie SN z 27 czerwca 2014, sygn. V KK 111/14
Data orzeczenia
27 czerwca 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Andrzej Stępka
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
POSTANOWIENIE
Dnia 27 czerwca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Andrzej Stępka
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 27 czerwca 2014 r.,
sprawy R. M. (poprzednio K.)
skazanego z art. 279 § 1 k.k.,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 12 listopada 2013 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w P. z dnia 27 maja 2013 r.,
p o s t a n o w i ł
I. oddalić kasację obrońcy skazanego jako oczywiście
bezzasadną;
II. obciążyć skazanego R. M. (poprzednio K.) kosztami
sądowymi za postępowanie kasacyjne, w tym również w zakresie
nieuiszczonej opłaty od kasacji.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 27 maja 2013 r., w sprawie III K …/13, uznał
oskarżonego R. M. (poprzednio K.) oraz dwóch innych oskarżonych, za winnych
popełnienia przestępstwa z art. 279 § 1 k.k. Za to przestępstwo wymierzył R.M.
(poprzednio K.) karę 4 lat pozbawienia wolności. Nadto zasądził na podstawie art.
46 § 1 k.k. od wszystkich trzech oskarżonych na rzecz jednego z pokrzywdzonych
2
środki karne w postaci obowiązku naprawienia szkody poprzez zapłatę kwot po
16.000 zł.
Apelacje od tego wyroku wnieśli obrońcy wszystkich oskarżonych, w tym
również obrońca R. M. (poprzednio K). W apelacji tego oskarżonego obrońca
zarzucił na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych
przyjętych za podstawę orzeczenia oraz obrazę przepisów postępowania mającą
wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to art. 193 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., art.
92 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. i art. 9 k.p.k.
W konkluzji obrońca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Na rozprawie apelacyjnej
obrońca oskarżonego sformułowała alternatywny zarzut rażącej surowości kary i
wniosła o złagodzenie wymierzonej kary.
Po rozpoznaniu wniesionej przez obrońcę oskarżonego R. M. (poprzednio K.)
apelacji, Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 12 listopada 2013 r., utrzymał w mocy
zaskarżony wyrok w części dotyczącej tego oskarżonego, uznając apelację jego
obrońcy za oczywiście bezzasadną.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniosła obrońca skazanego R. M.
(poprzednio K.). Na podstawie art. 523 § 1 k.p.k. zarzuciła rażące naruszenie
prawa, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 433 § 2
k.p.k., polegające na zaniechaniu rozważenia przez Sąd odwoławczy wszystkich
wniosków i zarzutów wskazanych w apelacji.
W tej nadzwyczajnej skardze podniesiono, iż Sąd Okręgowy zaniechał:
a/ przeprowadzenia rozważań alternatywnych na tle zarzutu apelacji, co do
wątpliwości w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego skazanemu, to jest
przestępstwa z art. 279 § 1 k.k. Zdaniem obrońcy, argument Sądu II instancji, że o
prawidłowości kwalifikacji prawnej świadczą - fakt zakupu przez oskarżonych S. i B.
oraz świadka J. kart telefonicznych pre paid , fakt, iż samochody były przewożone
do Polski w porze wieczorowej, okoliczność, że R. B. i D. J. czekali długo na
odebranie samochodów, a osoby kierujące pojazdami marki Mercedes Sprinter
jechały z opuszczonymi osłonami przeciwsłonecznymi, sam w sobie nie może
jeszcze świadczyć o tym, iż skazany M. dopuścił się kradzieży samochodów. Fakty
3
te potwierdzają jedynie okoliczności, w jakich samochody zostały przyprowadzone
na terytorium Polski, co jednak nie może być równoznaczne z winą skazanego;
b/ dokonania rozważań dotyczących zakwestionowania przez skarżącego w
apelacji twierdzeń używanych przez świadka J. oraz oskarżonego B. o ’’kradzieży"
samochodów oraz jaki wpływ na używanie przez nich takich stwierdzeń miała
technika przesłuchiwania tych osób i sposób zadawania pytań przez policję;
c/ odniesienia się do argumentacji i zarzutów zawartych w apelacji, a dotyczących
nie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z dziedziny mechanoskopii i
elektroniki, ewentualnie z innych pokrewnych dziedzin technicznych, na okoliczność
ustalenia charakteru uszkodzeń dostrzeżonych z urzędu przez Sąd I instancji, które
miały nosić „wkładki zamka do drzwi od strony kierowcy”, gdy tymczasem ustalenia
w tym zakresie były niezbędne z uwagi na fakt, że zdaniem Sądu Rejonowego
uszkodzenia takie w ogóle istniały, choć mechanizm ich powstania nie został
ustalony. Nadto, nie wiadomo na jakiej podstawie Sąd I instancji uznał, że
uszkodzenia te mają związek z przedmiotową sprawą, skoro nieznany jest ich
charakter i geneza, nie wiadomo, jakim narzędziem zostały one wykonane oraz w
jakim czasie mogło dojść do powstania każdego z uszkodzeń. Tych okoliczności
Sąd Rejonowy nie był w stanie stwierdzić w oparciu o same oględziny zdjęć
pojazdów, a zatem należało zasięgnąć opinii specjalisty z omawianej przez Sąd
dziedziny. Fakty te zbagatelizował Sąd odwoławczy uznając, że są one bez
znaczenia dla końcowego wyniku sprawy, gdy tymczasem ustalenia w tym zakresie
miały istotny wpływ na prawidłową kwalifikację prawną czynu oraz ocenę
wiarygodności każdego z oskarżonych;
d/ odniesienia się do zarzutu apelującego w zakresie ustalenia sposobu
uruchomienia samochodów przez oskarżonych B. i S. oraz świadka J., co Sąd I
instancji uczynił samodzielnie, w oparciu o wiedzę i spostrzeżenia własne,
przejmując w ten sposób rolę biegłego. Sąd na własną rękę dokonał też objaśnienia
sposobu działania urządzeń mechanicznych i elektronicznych służących do
otwierania i uruchamiania samochodu oraz zaniechał posiłkowania się przy tym
wiedzą fachową biegłych z dziedziny elektroniki, mechaniki i mechanoskopii, co
dotyczy w szczególności twierdzeń Sądu, że oskarżeni skopiowali kluczyki do
4
samochodu i pokonali zabezpieczenia samochodu przy użyciu nieoryginalnych
urządzeń;
e/ odniesienia się do zarzutu apelującego w zakresie naruszenia przez Sąd I
instancji art. 92 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. oraz art. 4 k.p.k. i art. 9 k.p.k.,
polegającego na zaniechaniu przesłuchania w postępowaniu sądowym świadków
- […], bez podania przyczyn takiego działania przez Sąd, mimo pojawienia
się istotnych wątpliwości dotyczących godzin ujawnienia zaginięcia samochodów
oraz działań podejmowanych przez świadków już po stwierdzeniu, że samochody
zniknęły z parkingu.
W konkluzji obrońca wniosła o uchylenie wyroków Sądu Rejonowego oraz
Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I
instancji.
W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Prokuratury Okręgowej wniósł
o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna, co skutkowało jej oddaleniem w
trybie określonym w art. 535 § 3 k.p.k.
Trafnie podniósł w pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator, że w
przedmiotowej sprawie skarga kasacyjna zmierzała wprost do kolejnego
zakwestionowania prawidłowości dokonanej przez Sąd pierwszej instancji – i w
całości zaakceptowanej w wyniku kontroli apelacyjnej przez Sąd odwoławczy –
oceny materiału dowodowego oraz ustaleń faktycznych, co w istocie stanowi próbę
ominięcia ustawowych granic tej nadzwyczajnej skargi. Nie zawiera ona żadnych
tego rodzaju zarzutów procesowych, które mogłyby wskazywać, iż Sąd odwoławczy
przy rozpoznaniu poszczególnych zarzutów apelacji naruszył treść art. 433 § 2
k.p.k., bądź art. 457 § 3 k.p.k., a zarzuty kasacyjne stanowią powielenie zarzutów
apelacyjnych. Podkreślenia wymaga, iż wszystkie wymienione w kasacji zarzuty
sprowadzają się do obrazy przez Sąd odwoławczy art. 433 § 2 k.p.k., polegającej
bądź to na zaniechaniu rozważenia, bądź na zaniechaniu „rzeczowego i
analitycznego” rozważenia całokształtu wniosków i zarzutów apelacyjnych.
Stanowisko takie autorka kasacji wywodzi z faktu, że w jej ocenie, pisemne motywy
wyroku cechuje duży stopień ogólnikowości. Mankament ten przejawiać się ma w
5
bezpodstawnej akceptacji ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy,
lub też wyrażeniu spostrzeżenia, że zgłaszane przez obronę „braki w procedowaniu”
w aspekcie tychże ustaleń nie miały większego znaczenia.
Trzeba wyraźnie stwierdzić, że analiza uzasadnienia wyroku Sądu
Okręgowego przekonuje, iż zarzuty kasacji nie mogły zyskać akceptacji.
Należy również przypomnieć, iż stopień szczegółowości rozważań Sądu
odwoławczego uzależniony jest od jakości oceny dowodów dokonanej przez Sąd I
instancji. Jeżeli ta ocena jest wszechstronna, pełna, logiczna i wsparta zasadami
doświadczenia życiowego, a więc odpowiada w pełni wymogom nałożonym przez
reguły z art. 7 k.p.k., to wówczas Sąd odwoławczy zwolniony jest od
drobiazgowego odnoszenia się do zarzutów apelacji, kwestionujących w
rzeczywistości taką ocenę.
W takim wypadku wystarczające jest wskazanie głównych powodów nie
podzielenia zarzutów apelacji, a następnie odesłanie do szczegółów uzasadnienia
wyroku Sądu pierwszej instancji. Jakkolwiek jest rzeczą oczywistą, iż na Sądzie
odwoławczym ciąży obowiązek rozpoznania wszystkich wniosków i zarzutów
wskazanych w środku odwoławczym, nie oznacza to jednak bezwzględnego
wymogu szczegółowego umotywowania każdego argumentu. Jeżeli Sąd
odwoławczy podziela w pełni dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów,
może zaniechać szczegółowego odnoszenia się w uzasadnieniu swojego wyroku
do zarzutów apelacji, gdyż byłoby to zbędnym powtórzeniem argumentacji tego
sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2009 r., III KK 381/08, Lex
Nr 512100; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10 października 2007 r., III
KK 120/07, Lex Nr 322853; z dnia 2 sierpnia 2006 r., II KK 238/05, Lex Nr 193046).
Skoro w przedmiotowej sprawie Sąd I instancji sporządził uzasadnienie swego
wyroku w taki sposób, iż w pełni odpowiadało wymogom z art. 424 § 1 k.p.k., nadto
zawiera ono pełną i rzetelną ocenę całokształtu zgromadzonego materiału
dowodowego, to Sąd odwoławczy nie miał potrzeby jeszcze bardziej
szczegółowego, niż to uczynił, odnoszenia się do poszczególnych zarzutów apelacji.
Wyrażenie przez sąd odwoławczy na wstępie pisemnych rozważań aprobaty
dla pierwszoinstancyjnych ustaleń nie przesądza ani o przeprowadzeniu kontroli w
sposób niezgodny z ustawowym wymogiem, ani też nie dowodzi ogólnikowości
6
uzasadnienia, skoro w dalszej jego części zostały kolejno przeanalizowane
wszystkie kwestie poruszone nie tylko w apelacji obrońcy skazanego R. M., ale
także w apelacjach pozostałych skarżących.
Wbrew wywodom autorki kasacji, Sąd odwoławczy zaakceptował ustalenia
Sądu I instancji odnoszące się do współdziałania R. M. w popełnieniu przestępstwa
z art. 279 § 1 k.k., a ustosunkowując się do zarzutów apelacyjnych dotyczących tej
kwestii nie ograniczył się jedynie do powołania się na „dyskretne działania”, jakie w
drodze powrotnej podejmowali sprawcy, lecz w sposób kompleksowy skontrolował
wszystkie istotne w tym zakresie dowody oraz dokonaną przez Sąd Rejonowy ich
ocenę (uzasadnienie str. 7-9, k. 2681-2683, k. 14-15, k. 2688-2689, t. XIII). Zatem
oprócz przywołania takich okoliczności, jak specjalny zakup kart pre-paid,
przekraczanie bramek autostradowych zaopatrzonych w kamery porą nocną z
zasłoniętymi osłonami przeciwsłonecznymi, pozbycie się kart i telefonów
komórkowych po przeprowadzeniu pojazdów, Sąd Okręgowy badając zasadność
apelacji, zwrócił uwagę nadto na te dowody, które obrazowały rolę, jaką w
przestępstwie kradzieży z włamaniem odegrał skazany M. W tym zakresie,
powołując się na treść zeznań D. J., w których świadek ten wskazał na świadomość
wszystkich współsprawców co do pochodzenia przedmiotowych pojazdów, Sąd
Okręgowy słusznie skonstatował, że skoro prawdziwą wiedzę w tym przedmiocie
posiadał wykonawca przestępczego przedsięwzięcia, to tym bardziej musiał nią
dysponować jego współorganizator, którym był R. M. Podkreślony również został
fakt, że przewóz pojazdów odbywał się w znamienny sposób, tak zwanym
„konwojem”, a skazany był jedną z osób, które wykonywały tę czynność.
Rozważania sądu zawierają nadto odwołanie się do innych fragmentów zeznań
świadka D. J., na podstawie których możliwym było odtworzenie „roli” skazanego M.
(spotkanie przed kradzieżą w mieszkaniu w Berlinie, którego uczestnikiem był m. in.
R. M.), a także do zeznań świadka G. W. potwierdzającego istotny z punktu
widzenia odpowiedzialności tego skazanego fragment relacji D. J., dotyczący
oczekiwania na pojazd. To właśnie tenże świadek zapamiętał numery rejestracyjne
pojazdu należącego do R. M. w pobliżu miejsca kradzieży jednego z aut,
postrzegając zachowanie obserwowanych dwóch mężczyzn za „podejrzane”.
Słusznie przy tym Sąd II instancji dostrzegł i omówił na tle przedmiotowej sprawy
7
specyfikę współsprawstwa. Tak więc stwierdzenie trafności pierwszoinstancyjnych
ustaleń i braku jakichkolwiek mankamentów w procesie ich odtwarzania
poprzedzone zostało zbadaniem materiału dowodowego w każdym, wymaganym
zakresem zaskarżenia aspekcie.
Nie ma racji skarżąca stawiając zarzut zaniechania ustosunkowania się do
rozważań apelacji, w których podjęta została próba zakwestionowania zeznań D. J.
zawierających opis działania sprawców przy użyciu sformułowania „kradzież”
samochodów. Skarżąca próbowała przeforsować pogląd o zasugerowaniu
świadkowi pejoratywnie nacechowanego słownictwa. W tym zakresie
wystarczającym pozostaje odwołanie się do uzasadnienia orzeczenia zawartego na
stronie 13, w którym Sąd Okręgowy odnosił się wprost do tej kwestii. Podkreślenia
wymaga fakt, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania
świadków – funkcjonariuszy policji przeprowadzających czynności z udziałem m. in.
D. J. w postępowaniu przygotowawczym, nie uprawniają do powzięcia
jakichkolwiek wątpliwości co do prawidłowości dokonanych przesłuchań.
Przydatność czynienia w sprawie dalszych ustaleń związanych ze sposobem
otwarcia i uruchomienia skradzionych pojazdów została przez sąd odwoławczy
zbadana, a wniosek wyprowadzony po uprzednim zweryfikowaniu prawidłowości
pierwszoinstancyjnej oceny materiału dowodowego, w tym w szczególności
wyjaśnień oskarżonych, zeznań świadka D. J., a także relacji pokrzywdzonych, nie
budzi żadnych zastrzeżeń. Dla przypisania R. M. współsprawstwa w popełnieniu
kradzieży z włamaniem nie jest istotny mechanizm pokonania przeszkody broniącej
dostępu do mienia, lecz sam fakt jej pokonania. Trafnie przy tym dostrzegł Sąd I
instancji, że aktualnie znamię „włamania” nabrało na gruncie karnoprawnym nieco
innego wymiaru i może nim być także np. przełamanie zabezpieczeń cyfrowych.
Nie budzi wątpliwości natomiast, że pokrzywdzeni pozostawili na miejscu
zamknięte pojazdy, sprawcy dostali się do ich wnętrza oraz przyjechali nimi do
Polski. Zatem oczywistym jest, że przeszkody w postaci zamka zostały pokonane,
co potwierdzają również protokoły oględzin pojazdów. Tego rodzaju argumentacja
Sądu odwoławczego (m.in. str. 11 i 15 - 16 uzasadnienia) zawierała
ustosunkowanie się do zarzutów apelacyjnych, w których postulowana była
potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego o specjalistyczne opinie.
8
Kwestia odczytania zeznań świadków […], wbrew zarzutom kasacji, nie
pozostała poza zakresem instancyjnej kontroli. Sąd odwoławczy nie podważył
znaczenia depozycji tych świadków, stwierdził natomiast, że prezentowane przez
nich relacje pozostają bezsporne. Wobec spełnienia kryteriów z art. 391 § 1 k.p.k.
oraz art. 394 § 2 k.p.k. protokoły zeznań w/w świadków na rozprawie głównej
zostały ujawnione bez odczytywania (k. 2429, t. XIII). Wydanie rozstrzygnięcia w
trybie art. 394 § 2 k.p.k. wymagało od Sądu I instancji odebrania stanowiska stron,
w tym również obrońcy skazanego R. M. Żadna ze stron nie zgłaszała dezaprobaty
wobec ujawnienia bez odczytywania przedmiotowej części materiału dowodowego i
nie wnosiła o jego odczytanie, a tym bardziej nie zgłaszano wniosków o
bezpośrednie przeprowadzenie tychże dowodów. Analiza tej sytuacji procesowej, z
uwzględnieniem sprostowania zeznań przez świadków A.F. i K. R., miała miejsce w
instancji odwoławczej, na co wskazują pisemne motywy rozstrzygnięcia (str. 16, k.
2690, t. XIII), przecząc tym samym zarzutowi kasacyjnemu podnoszącemu, iż sąd
pominął powyższe kwestie zawarte w apelacji.
Reasumując stwierdzić należy, że kasacja nie wykazała, by sąd odwoławczy
dokonując instancyjnej kontroli naruszył wskazane przez skarżącą reguły
procedowania (art. 433 § 2 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k.), czego dowodem jest
wyczerpujące i rzeczowe uzasadnienie.
Mając na uwadze wszystkie podniesione powyżej okoliczności, Sąd
Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego R. M. (poprzednio K.) w trybie art.
535 § 3 k.p.k. jako oczywiście bezzasadną. O kosztach sądowych postępowania
kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.,
obciążając nimi skazanego.