Postanowienie SN z 30 lipca 2014, sygn. IV KK 100/14
Data orzeczenia
30 lipca 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Małgorzata Gierszon
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
POSTANOWIENIE
Dnia 30 lipca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Gierszon
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 30 lipca 2014 r.,
sprawy A. M. i A. G.
z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego T. K.
od wyroku Sądu Okręgowego w G.
z dnia 25 listopada 2013 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w R.
z dnia 28 czerwca 2013 r.,
postanowił
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć oskarżyciela prywatnego T. K. kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 28 czerwca 2013 r., Sąd Rejonowy w R. na podstawie art.
414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k. uniewinnił oskarżonych A. M. i A. G.
od popełnienia zarzucanego im przez oskarżyciela prywatnego T. K. czynu
polegającego na tym, że w dniu 21 sierpnia 2011 r. na posesji T. K. przy ulicy K. w
K. znieważyli go słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, to jest występku z
art. 216 § 1 k.k. i obciążył oskarżyciela prywatnego kosztami procesu.
Apelację od tego wyroku wniósł oskarżyciel prywatny i zarzucił w niej temu
orzeczeniu naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 7
k.p.k., oraz błąd w ustaleniach faktycznych.
2
Wyrokiem z dnia 25 listopada 2013 r., Sąd Okręgowy w G. uznał tą
apelację za oczywiście bezzasadną i zaskarżony nią wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od tego wyroku sądu odwoławczego wniósł pełnomocnik
oskarżyciela prywatnego, który zarzucił temu orzeczeniu rażące naruszenie prawa
mające istotny wpływ na jego treść poprzez obrazę prawa procesowego, a
mianowicie art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. poprzez wydanie
orzeczenia uniewinniającego bez uwzględnienia dowodów wskazujących na winę
oskarżonych, a także poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału
dowodowego bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań
wiedzy i doświadczenia życiowego przez nieobiektywne uznanie po
przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w szczególności zeznań świadków,
iż oskarżeni nie wypowiedzieli zarzucanych im słów i nie znieważyli oskarżyciela
prywatnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest bezzasadna i to w stopniu oczywistym.
Treść podniesionego w niej zarzutu, a także jego motywacja i wskazana
podstawa prawna świadczą o tym, że zarzut ten jest skierowany do orzeczenia
sądu I instancji. To bowiem ten sąd uniewinnił oskarżonych od zarzucanego im
przez oskarżyciela prywatnego czynu, on przeprowadził postępowanie dowodowe,
i to on dokonywał oceny zebranego materiału dowodowego, mając przy tym
obowiązek przestrzegania reguł wskazanych w art. 7 k.p.k. Sąd Okręgowy
natomiast przeprowadzał jedynie kontrolę instancyjną orzeczenia sądu I instancji
w związku z wniesioną przez oskarżyciela prywatnego apelacją. Stwierdzenie
takiego charakteru podniesionego (jako jedyny) w kasacji zarzutu determinuje
uznanie tej skargi za oczywiście bezzasadną. Nie ulega wszak wątpliwości, że
zgodnie z treścią art. 519 k.p.k. stronom przysługuje kasacja od prawomocnego
wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie w sprawie. Oznacza to, iż
w kasacji należy formułować zarzuty skierowane pod adresem takiego wyroku, nie
zaś orzeczenia sądu I instancji, nie będącego przedmiotem jej zaskarżenia.
Można i w kasacji podnosić zarzuty dotyczącego wyroku sądu meriti, ale
warunkiem ich skuteczności jest jednoczesne wykazanie (stosowną argumentacją
i przywołaniem naruszonych przez sąd odwoławczy przepisów) przeniknięcia tych
3
uchybień do orzeczenia sądu odwoławczego. Omawiana kasacja tego warunku
nie spełnia, nie zarzuca bowiem sądowi odwoławczemu tego, by rażąco uchybił
tym przepisom prawa procesowego, które określają reguły rzetelnej kontroli
instancyjnej . Skarżący nie wytknął sądowi II instancji naruszenia norm art. 433 §
2 k.p.k., czy art. 457 § 3 k.p.k. W uzasadnieniu całej skargi – poza jej
przedostatnim akapitem – brak jest jakichkolwiek twierdzeń odnoszących się do
tego sądu. Treść zaś tego akapitu niezależnie od tego, iż nie ma żadnego
przełożenia w sformułowaniach podniesionych tylko w kasacji zarzutu, to jeszcze
nie znajduje oparcia w zapisach protokołu z rozprawy odwoławczej, których
rzetelności, np. poprzez wniosek o sprostowanie protokołu, oskarżyciel prywatny
nie zakwestionował. Zważyć przy tym należy, że Sąd Najwyższy, stosownie do
brzmienia art. 536 k.p.k., rozpoznaje kasacje tylko w granicach zaskarżenia i
podniesionych zarzutów, a w zakresie szerszym – jedynie w wypadkach
określonych w art. 435, 439 i 455 k.p.k. Tego zaś rodzaju wyjątki umożliwiające
przekroczenie granic, wyznaczonych w rozpoznawanej kasacji poprzez zakres jej
zaskarżenia i treść podniesionego w niej zarzutu, jednak in conrceto nie
stwierdzono.
Skarżący zamiast zatem wskazywać na uchybienia (i to tylko, wobec
wymogów art. 523 § 1 k.p.k., istotne) w procedowaniu sądu odwoławczego,
zakwestionował ponownie ocenę dowodów dokonaną przez sąd I instancji, co z
oczywistych – już przedstawionych – względów nie mogło stanowić podstawy
kasacji i już nawet tylko z tego powodu wystarczało do oceny tej kasacji jako
oczywiście bezzasadnej.
Odnosząc się, mimo to (choć rozważania te dotyczą ustaleń faktycznych i
wyroku sądu I instancji) do treści uzasadnienia kasacji należy tylko zauważyć, że
skarżący w sposób nieuprawniony zrównuje fakt porównania zachowania
oskarżyciela prywatnego do działań pedofila z nazwaniem go wprost pedofilem.
Na tej podstawie w dalszej części swoich rozważań wykazuje obraźliwość słowa
„pedofil”, co wobec wytkniętego powyżej nadużycia semantycznego, nie ma
znaczenia dla sprawy. Podobnie zresztą jak i kwestia znaczenia subiektywnych
odczuć T. K., wobec wymogu obiektywnego charakteru zniewagi, jako przesłanki
karalności za występek z art. 216 k.k. co jest powszechnie przyjmowane w
4
doktrynie (por. W. Kulesza, Zniesławienie i zniewaga s. 165 – 169) i orzecznictwie
(por. uchwała Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2012 r., SNO 26/12, Lex nr
1231618).
Nadto należy zauważyć, że sąd I instancji ustalił, iż z ust oskarżonych
padło słowo „pedofil”, ale tylko w kontekście oceny zachowania oskarżyciela
prywatnego, polegającego na fotografowaniu małoletnich, tj. porównania że
zachowywał się on jak pedofil .Ocenie i krytyce podlegała zatem nie tyle osoba
oskarżyciela prywatnego, ale jego działanie, co już – samo w sobie – poddaje w
wątpliwość możliwość wypełnienia przez oskarżonych znamienia
czasownikowego przestępstwa zniewagi.
Niezależnie od oceny wymienionego sformułowania jako znieważającego,
drugą istotną kwestią konieczną dla bytu przestępstwa z art. 216 § 1 k.k. musiało
być ustalenie po stronie oskarżonych zamiaru znieważenia T. K. W tym zakresie,
uwzględniając cały kontekst sytuacyjny zdarzenia, ocena strony podmiotowej
czynu oskarżonych dokonana przez Sąd Rejonowy jest właściwa, albowiem
rzeczywiście ich celem (jak ten Sąd ustalił) było skrytykowanie zachowania
oskarżyciela prywatnego, a nie naruszenie jego godności. Gdyby było inaczej,
oskarżeni mogli użyć wprost sformułowania „ty pedofilu” (czego nie ustalono),
albo posłużyć się wieloma innymi, ewidentnie obelżywymi, słowami. Pomimo – jak
ustalono – nerwowej ówczesnej sytuacji, stwierdzony umiar oskarżonych
wskazuje na brak u nich zamiaru (choćby ewentualnego) znieważenia
oskarżyciela prywatnego, co też trafnie przyjął sąd meriti, a aprobował sąd
odwoławczy.
Wszystkie te powyżej przedstawione okoliczności doprowadziły do uznania
oczywistej bezzasadności kasacji pełnomocnika oskarżyciela prywatnego, co z
kolei pozwoliło rozpoznać ją w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Orzeczenie o kosztach uzasadnia treść art. 636 § 1 i 3 k.p.k.
Z tych to względów orzeczono, jak wyżej.