sygn. II KK 265/14 16 października 2014 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 16 października 2014, sygn. II KK 265/14

Data orzeczenia 16 października 2014
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział II
Przewodniczący SSN Andrzej Stępka
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt II KK 265/14
POSTANOWIENIE
Dnia 16 października 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Andrzej Stępka
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 16 października 2014 r.,
sprawy P. G.
skazanego z art. 280 § 1 k.k. i innych,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 21 marca 2014 r., utrzymującego w mocy
wyrok Sądu Rejonowego w Ł. z dnia 4 października 2013 r.,
p o s t a n o w i ł
I. oddalić kasację obrońcy skazanego jako oczywiście
bezzasadną;
II. obciążyć skazanego P. G. kosztami
sądowymi za postępowanie kasacyjne, w tym również w
zakresie nieuiszczonej opłaty od kasacji.
U Z A S A D N I E N I E
Sąd Rejonowy w Ł. wyrokiem z dnia 4 października 2013 r., uznał
oskarżonego P. G. za winnego:
- przestępstwa zarzuconego mu w pkt I aktu oskarżenia, stanowiącego występek z
art. 280 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to wymierzył mu karę 2
lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności;
2
- przestępstwa zarzuconego mu w pkt II aktu oskarżenia, stanowiącego występek z
art. 281 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to wymierzył mu karę 1
roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności;
- na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. w miejsce jednostkowych kar
pozbawienia wolności wymierzył oskarżonemu karę łączną 3 lat i 5 miesięcy
pozbawienia wolności;
- na podstawie art. 46 § 2 k.k. orzekł od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonych
nawiązki, przy czym na rzecz A. P. w kwocie 6 000 zł, zaś na rzecz T. J. w kwocie
2000 zł.
Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, który na podstawie
art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zarzucił wyrokowi:
1/ naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść wyroku, a
mianowicie art. 5 § 2 k.p.k., art.7 k.p.k., art. 92 k.p.k., oraz art. 410 k.p.k., poprzez
ich błędne zastosowanie i brak oparcia podstawy orzeczenia o całokształt
okoliczności ujawnionych w postępowaniu, co w konsekwencji miało wyraz w
dowolnej, nie zaś swobodnej ocenie dowodów, przy czym apelujący wskazał
przykłady takiego naruszenia w/w przepisów postępowania;
2/ w zakresie czynu przypisanego w ust. 1 wyroku zarzucił dodatkowo naruszenie
art. 173 § 1 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., poprzez bezpodstawne uznanie, iż czynności
okazania tablic poglądowych oraz osoby, były przeprowadzone w sposób
wyłączający sugestię;
3/ błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał
wpływ na jego treść, przy czym obrońca wskazał tytułem przykładu tego rodzaju
błędne ustalenia.
W konkluzji apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie
oskarżonego od zarzucanych mu czynów, ewentualnie uchylenie wyroku i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Po rozpoznaniu tej apelacji, Sąd Okręgowy w Ł. wyrokiem z dnia 21 marca
2014 r., utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, uznając apelację za oczywiście
bezzasadną.
Z kolei kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca skazanego
G., który na podstawie art. 523 § 1 k.p.k. zarzucił rażące naruszenie przepisów
3
postępowania, mające istotny wpływ na treść wydanego w sprawie orzeczenia, a
mianowicie:
1/ art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k., poprzez
powierzchowną, chybioną i niepełną kontrolę odwoławczą dokonaną przez Sąd
Okręgowy, na skutek pominięcia w rozważaniach Sądu II instancji podniesionych w
apelacji zarzutów.
2/ art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 92 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k., poprzez:
• nieuzasadnioną odmowę wiarygodności zeznaniom świadka P. S., który na
rozprawie przez Sądem I instancji w dniu 10 września 2013 r. zmienił wcześniejsze
swoje wyjaśnienia złożone w charakterze podejrzanego i zaprzeczył, jakoby
skazany P. G. brał udział w rozboju na pokrzywdzonym A. P. w dniu 17 listopada
2012 roku, jak również świadek ten podał, iż skazany nie brał udziału w kradzieży
rozbójniczej na szkodę T. J. w dniu 3 listopada 2012 roku - świadek S. podał
również, że celowo pomówił skazanego P. G., kierując się chęcią zemsty na
skazanym;
• przyjęcie za sądem I instancji, iż wyjaśnienia złożone w charakterze podejrzanego
przez P. S., później przez niego odwołane, są wiarygodne zwłaszcza w aspekcie
wskazania P. G. jako sprawcę zarzucanych mu czynów, pomimo, że z pozostałego
materiału dowodowego, a w szczególności zeznań pokrzywdzonego A. P. nie
wynika, ażeby bezpośrednio po zdarzeniu z dnia 17 listopada 2012 r. potrafił
rozpoznać napastników, wytypować i opisać osobę, która dokonała kradzieży
należących do niego przedmiotów, a co więcej, pokrzywdzony J. jednoznacznie i
konsekwentnie zeznał, iż nie rozpoznałby żadnego ze sprawców przestępstwa, tym
bardziej nie wskazał on na G. jako jednego z napastników;
• przyjęcie za sądem I instancji, iż wyjaśnienia złożone w charakterze podejrzanego
przez P. S., później przez niego odwołane, są wiarygodne, zwłaszcza w aspekcie
wskazania P. G. jako sprawcy czynu z dnia 17 listopada 2012 r. na szkodę A. P.,
pomimo, że z pozostałego materiału dowodowego, a mianowicie z zapisów kamery
umieszczonej w autobusie nie wynika, aby skazany w ogóle nim podróżował wraz z
grupą mężczyzn, która miała później dokonać rozboju na pokrzywdzonym;
• przyjęcie za sądem I instancji, iż wyjaśnienia złożone w charakterze podejrzanego
przez P. S., później przez niego odwołane podczas rozprawy, są wiarygodne,
4
zwłaszcza w aspekcie wskazania P. G. jako sprawcy czynu z dnia 3 listopada 2012
r. na szkodę T. J., pomimo, że z pozostałego materiału dowodowego, a w
szczególności zapisów nagrań monitoringu sklepowego nie wynika, aby skazany
nie tylko był w miejscu popełnienia przestępstwa, ale także by dokonał go. Ponadto,
zgodnie z tymi wyjaśnieniami, sprawca w chwili popełnienia czynu był ubrany w
jasne spodnie, na których miała znajdować się krew pokrzywdzonego, nie mniej
jednak ślady krwi na ubraniu należącym do skazanego w ogóle nie zostały
ujawnione.
W konkluzji obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu II
instancji i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym, względnie, uchylenie wyroku Sądu Okręgowego oraz
utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowemu i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Okręgowy w Ł. wniósł o jej
oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna, co skutkowało jej oddaleniem w
trybie określonym w art. 535 § 3 k.p.k.
Należy zauważyć, że w przedmiotowej sprawie skarga zmierzała do
kolejnego zakwestionowania prawidłowości dokonanej przez sąd pierwszej instancji
– i zaakceptowanej w pełni w wyniku kontroli apelacyjnej przez sąd odwoławczy –
oceny materiału dowodowego oraz ustaleń faktycznych. Generalnie zarzuty
kasacyjne stanowią powielenie zarzutów apelacyjnych, tymczasem postępowanie
kasacyjne nie może stanowić powtórzenia postępowania apelacyjnego i nie jest
swego rodzaju trzecią instancją odwoławczą, mającą służyć kolejnemu
weryfikowaniu poprawności zapadłych orzeczeń w sądach pierwszej i drugiej
instancji.
Niezasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 457 § 3 k.p.k.
i art. 433 § 2 k.p.k., podniesiony w kasacji obrońcy skazanego. Sąd Okręgowy
rozważył wszystkie zarzuty i wnioski podniesione w apelacji obrońcy oskarżonego i
wystarczająco umotywował swój stosunek do nich. Uzasadnienie wyroku Sądu
odwoławczego w pełni odpowiada wymogom określonym w art. 457 § 3 k.p.k.
5
Wbrew sugestiom obrońcy, nie można utożsamiać faktu nie podzielenia zasadności
podniesionego w apelacji zarzutu z brakiem ustosunkowania się do niego. Zresztą
należy po raz kolejny zauważyć, iż kasacja jest wręcz kalką apelacji. Przy pewnych
tylko modyfikacjach niezbędnych dla nadania skardze formy kasacji powiela prawie
wszystkie zarzuty apelacji, a także znaczną część przywołanej na ich poparcie
argumentacji. Tymczasem powtórzenie w skardze kasacyjnej argumentacji
prezentowanej uprzednio w apelacji może być skuteczne tylko wówczas, gdy Sąd
odwoławczy nie rozpozna należycie wszystkich zarzutów i nie odniesie się do nich
w uzasadnieniu swojego orzeczenia w sposób zgodny z wymogami określonymi w
art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. Motywy kasacji wskazują natomiast wprost, że
jej autor prezentując własną ocenę dowodów opartą na ich jednostronnej analizie,
polemizuje z ustaleniami faktycznymi i oceną wiarygodności dowodów
wskazujących na sprawstwo skazanego w omawianym zakresie (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2009 r., V KK 400/08, Lex Nr
495318; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2004 r., V KK 124/04, Lex
Nr 126715).
Należy również przypomnieć, iż stopień szczegółowości rozważań Sądu
odwoławczego uzależniony jest od jakości oceny dokonanej przez Sąd I instancji.
Jeżeli ta ocena jest wszechstronna, pełna, logiczna i wsparta zasadami
doświadczenia życiowego, a więc odpowiada w pełni wymogom nałożonym przez
reguły z art. 7 k.p.k., to wówczas Sąd odwoławczy zwolniony jest od
drobiazgowego odnoszenia się do zarzutów apelacji, kwestionujących w
rzeczywistości taką ocenę. W takim wypadku wystarczające jest wskazanie
głównych powodów nie podzielenia zarzutów apelacji, a następnie odesłanie do
szczegółów uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji. Jakkolwiek jest rzeczą
oczywistą, iż na Sądzie odwoławczym ciąży obowiązek rozpoznania wszystkich
wniosków i zarzutów wskazanych w środku odwoławczym, nie oznacza to jednak
bezwzględnego wymogu szczegółowego umotywowania każdego argumentu.
Jeżeli Sąd odwoławczy podziela w pełni dokonaną przez Sąd I instancji ocenę
dowodów, może zaniechać szczegółowego odnoszenia się w uzasadnieniu
swojego wyroku do zarzutów apelacji, gdyż byłoby to zbędnym powtórzeniem
argumentacji tego sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2009 r.,
6
III KK 381/08, Lex Nr 512100; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10
października 2007 r., III KK 120/07, Lex Nr 322853; z dnia 2 sierpnia 2006 r., II KK
238/05, Lex Nr 193046).
Skoro w przedmiotowej sprawie Sąd I instancji sporządził uzasadnienie
swego wyroku w taki sposób, iż w pełni odpowiadało wymogom z art. 424 § 1
k.p.k., nadto zawiera ono pełną i rzetelną ocenę całokształtu zgromadzonego
materiału dowodowego, to Sąd odwoławczy nie miał potrzeby jeszcze bardziej
szczegółowego, niż to uczynił, odnoszenia się do poszczególnych zarzutów
apelacji. Natomiast zwykła lektura uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego
dowodzi jednoznacznie, iż przedmiotem rozpoznania tego Sądu były wszystkie
zarzuty podniesione w apelacji obrońcy oskarżonego P. G.
Analiza kasacji wskazuje, że obrońca upatruje naruszenia dyrektywy
procesowej wypływającej z art. 4 k.p.k. - w powiązaniu z art. 457 § 3 k.p.k. -
wskutek oparcia ustaleń faktycznych przez Sąd I instancji na dowodach
niekorzystnych dla skazanego oraz nieuwzględniania złożonych na rozprawie
zeznań P. S., a w przypadku Sądu odwoławczego - na bezkrytycznym
zaakceptowaniu stanowiska Sądu Rejonowego. Trzeba więc zwrócić uwagę, że
danie wiary jednym dowodom przez sąd, zaś odrzucenie innych, przy
respektowaniu zasady swobodnej oceny dowodów, w żadnym wypadku nie może
być utożsamiane ze złamaniem zasady obiektywizmu i bezstronności sądu.
Trafnie zauważył Prokurator w pisemnej odpowiedzi na kasację, że dla
skutecznego podważenia rzetelności i poprawności rozpoznania przez Sąd
odwoławczy apelacji, nie jest wystarczające jedynie podniesienie, iż Sąd ten
pominął zarzuty zwykłego środka odwoławczego, bez wskazania, które z nich
rzeczywiście nie zostały rozpoznane podczas kontroli instancyjnej. W dodatku, w
uzasadnieniu kasacji autor przyznał, iż Sąd odwoławczy „rozpoznał wszystkie (…)
zarzuty apelacyjne, zarówno te wyartykułowane w petitum jak i wskazane w
uzasadnieniu apelacji”, tyle tylko, że uczynił to w sposób „nienależyty”, skoro
niesłusznie – zdaniem apelującego - utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (s. 5).
A zatem trzeba zgodzić się z Prokuratorem, że kasacja jest próbą
uruchomienia niedopuszczalnej ze swej istoty ponownej kontroli instancyjnej
wyroku Sądu I instancji, w szczególności poprzez zdezawuowanie wiarygodności
7
zeznań małoletniego pokrzywdzonego A. P., zwłaszcza w zakresie rozpoznania
skazanego P. G. jako jednego ze współsprawców przypisanego mu rozboju, a
nadto stanowi próbę nadania odmiennego znaczenia pierwotnym depozycjom
przesłuchanego w charakterze podejrzanego P. S.
Trzeba wyraźnie stwierdzić, iż Sądy obydwu instancji wnikliwie i rzeczowo
oceniły relacje przesłuchanego w charakterze świadka P. S., który w postępowaniu
przygotowawczym obciążył P. G. i wskazał na niego, jako jednego ze
współsprawców obydwu zarzucanych mu przestępstw. Wypada przypomnieć, że S.
nie obciążał G. zarzutem nadmiernie aktywnego udziału w tych zajściach, czy też
podejmowania szczególnie brutalnych działań, zwłaszcza wobec pokrzywdzonego
P. Do czasu prawomocnego skazania go w odrębnym postępowaniu za współudział
w rozboju na osobie tego małoletniego, utrzymywał jedynie wersję o wspólnym
podróżowaniu autobusem komunikacji miejskiej, m.in. z P. G., przytaczając
charakterystyczną wymianę zdań między nimi dotyczącą nakrycia głowy kapturem,
a także wersję pościgu podjętego po opuszczeniu autobusu za pokrzywdzonym,
przez niego i grupę kolegów. Natomiast w przypadku przestępstwa popełnionego
na szkodę J. podniósł, że widział – „ jak G. uderzył tego mężczyznę butelką w
głowę” (k. 69, 130 - 131, 176). Z kolei, przesłuchiwany na rozprawie, mimo
deklaracji, że wcześniej złożył wyjaśnienia obciążające P. G. działając z zemsty,
wielokrotnie podkreślał, iż tylko „nie pamięta” obecności skazanego w autobusie
oraz, że „wydaje mu się”, iż skazanego nie było w czasie podróży odbywanej tym
środkiem lokomocji krytycznego dnia, chociaż samego faktu rozmowy odbytej w
autobusie, a dotyczącej nakrycia głowy stanowczo nie wykluczył. Natomiast w
zakresie czynu zarzuconego w pkt II aktu oskarżenia stwierdził, że G. jednak
„chyba był” na miejscu przestępstwa, a mianowicie w sklepie „Żabka” (k. 452v).
Sąd I instancji miał na uwadze fakt, że relacje tego świadka stanowiły dowód z
„pomówienia” i poddał je wnikliwej ocenie. Z pola widzenia Sądu nie umknęła także
deklaracja tego świadka, iż pomawiał G. z zemsty. Słusznie jednak uznał za
wiarygodne wyjaśnienia S. złożone w postępowaniu przygotowawczym
podkreślając, że nie tylko były pełne i rzeczowe, ale znalazły także potwierdzenie w
zeznaniach pokrzywdzonych, a częściowo również w nagraniach z monitoringu,
zarówno w autobusie, jak i w sklepie (s. 11 – 12 uzasadnienia).
8
Sąd odwoławczy odniósł się w wystarczającym stopniu do podniesionego w
tym zakresie zarzutu w apelacji obrońcy. Podzielając w pełni stanowisko Sądu
Rejonowego podkreślił, że zaprezentowana na rozprawie wersja S. o fałszywym
pomówieniu oskarżonego G. „z zemsty”, nie wytrzymuje krytyki w świetle innych
zebranych dowodów. Stwierdził, iż wyjaśnienia S. z postępowania
przygotowawczego w pełni zasługiwały na danie im wiary i zostały prawidłowo
ocenione przez Sąd I instancji (s. 6 - 7 uzasadnienia).
Wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, Sądy obydwu instancji
dokonały prawidłowej oceny zeznań pokrzywdzonego A. P., w tym również co do
rozpoznania przez niego P. G. Trzeba zwrócić uwagę, że swoje argumenty w tym
zakresie Sąd I instancji przedstawił na kilku stronach uzasadnienia, wykazując
skrupulatnie, dlaczego zeznania pokrzywdzonego zasługują w pełni na
wiarygodność (s. 7 – 10). Sąd zaakcentował dużą dbałość świadka o szczegółowe i
staranne przedstawienie okoliczności zdarzenia, obiektywizm, konsekwencję w
jego zeznaniach, brak sprzeczności i rozbieżności. Z uwagi na wiek
pokrzywdzonego, został on przesłuchany z udziałem biegłego psychologa, który nie
stwierdził żadnych skłonności do konfabulacji i przeinaczeń. Analizując zeznania
pokrzywdzonego w kontekście wszystkich zebranych w sprawie dowodów, Sąd I
instancji obdarzył je walorem wiarygodności, zaś to stanowisko zostało w pełni
zaakceptowane przez Sąd odwoławczy, który podsumowując swoje rozważania
stwierdził, że zebrane w sprawie dowody, zwłaszcza zeznania pokrzywdzonego i
wyjaśnienia P. S. z postępowania przygotowawczego, w pośrednim powiązaniu z
wynikami monitoringu z autobusu, całkowicie potwierdzają współsprawstwo i winę
G. w zakresie czynu popełnionego na szkodę P. Słusznie Sąd Okręgowy podniósł,
że wywody apelacji obrońcy stanowią jedynie polemikę z jednoznacznymi
ustaleniami Sądu I instancji. Swoje argumenty Sąd odwoławczy przedstawił
drobiazgowo na stronach 4 – 7 uzasadnienia. Wobec ich obszerności nie ma
potrzeby powtarzania wszystkich motywów w tym miejscu, należy odesłać do ich
lektury podkreślając, że Sąd Najwyższy w pełni aprobuje stanowiska Sądów
obydwu instancji w omawianym zakresie.
Wreszcie – godzi się przypomnieć, że świadek A. P. dokonał pewnego i
jednoznacznego rozpoznania zarówno wizerunku skazanego G., jak i jego osoby w
9
czasie okazania. Sąd nie stwierdził, by czynności te odbyły się w sposób
sugestywny i naruszający przepisy regulujące ich tryb. Sąd Rejonowy
jednoznacznie wykluczył, by pokrzywdzony A. P. jeszcze przed w/w czynnościami
okazania zapoznał się z wizerunkiem oskarżonego G., co miałoby spowodować
sugestię po jego stronie co do osoby sprawcy (s. 9 – 11). Mimo tego, w apelacji
obrońca również podniósł zarzut obrazy art. 173 § 1 k.p.k., nadal podtrzymując tezę
o sugestywnym okazaniu pokrzywdzonemu wizerunku oskarżonego przed
czynnościami okazania (s. 2 i 3 kasacji). Sąd odwoławczy do tak sformułowanego
zarzutu apelacyjnego odniósł się rzetelnie i wyczerpująco. Podkreślił zarazem, iż
twierdzenia oskarżonego o tego rodzaju sugestii nie znajdują żadnego
potwierdzenia w materiale dowodowym (s. 6).
Całkowicie chybiony i nieuprawniony jest zarzut naruszenia przez Sąd
odwoławczy art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. z tej przyczyny, iż Sąd ten
nie rozpoznał zarzutu apelacji dotyczącego nieprawidłowości przy okazaniu
oskarżonego G. pokrzywdzonemu P. z tego powodu, iż osoby przybrane do tej
czynności, miały różnić się wyglądem i ubiorem od oskarżonego. Rzecz bowiem w
tym, że takiego zarzutu w apelacji w ogóle nie postawiono. Niezależnie od
konstatacji, że owa odmienność oskarżonego i osób przybranych do okazania
wynikała jedynie z wyjaśnień P. G. złożonych po upływie przeszło 7 miesięcy od
przeprowadzenia tej czynności (k. 392v), to trzeba zwrócić uwagę również na inną
okoliczność. Mianowicie, w protokole z przeprowadzenia tej czynności znajduje się
adnotacja, że osoby w niej uczestniczące nie zgłosiły żadnych zastrzeżeń co do
sposobu przeprowadzenia okazania, a w protokole odnotowano, iż okazano
„czterech zbliżonych wiekiem i wyglądem mężczyzn” (k. 61 - 62). W trakcie tej
czynności pokrzywdzony sprecyzował, że rozpoznaje oskarżonego „z całą
pewnością po wzroście, charakterystycznej budowie czaszki, kolorze włosów i
rysach twarzy”. Trzeba też przypomnieć, że na rozprawie pokrzywdzony A. P.
zeznał w tym zakresie podobnie, a po ujawnieniu mu treści zeznań złożonych
podczas okazania, potwierdził je w całości (k. 394).
Na zakończenie tych uwag należy zwrócić uwagę, że paragraf 5 ust. 1
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 czerwca 2003 r. w sprawie
warunków technicznych przeprowadzenia okazania (Dz. U. 2003 r., Nr 104, poz.
10
981), bynajmniej nie wymaga, aby osoby okazywane miały identyczny ubiór, czy
wygląd. Muszą natomiast spełniać warunek podobieństwa - zbliżony wiek, podobny
wzrost, tusza, ubiór i inne cechy charakterystyczne.
Jak już wcześniej stwierdzono, Sądy obydwu instancji dokonały prawidłowej
oceny wyjaśnień i zeznań P. S. w części, w jakiej obciążył skazanego G. zarzutem
popełnienia przestępstw zarówno na szkodę P., jak i na szkodę J. Dodatkowo
trzeba podnieść, iż te Sądy dokonały także trafnej oceny zeznań pokrzywdzonego
T. J. oraz świadka K. S., uznając ich relacje za wiarygodne w całości (s. 7).
Odnosząc się do stosownego zarzutu apelacji, Sąd odwoławczy podniósł, iż ta
okoliczność, że w/w świadkowie nie rozpoznali żadnego z napastników, w tym
oskarżonego, sama w sobie ani nie wyklucza sprawstwa tego oskarżonego, ani tym
bardziej nie podważa prawdziwości zeznań świadków. Trzeba przypomnieć, że
bezpośrednim dowodem wskazującym na sprawstwo i winę G. w tym zakresie, są
wyjaśnienia S. w części uznanej przez Sąd za wiarygodną. Zwrócił uwagę na ten
fakt Sąd Okręgowy podkreślając, iż dowód ten jest wiarygodny, skoro S. nie tylko
precyzyjnie określił rolę oskarżonego, ale na zdjęciach monitoringu wskazał
również jego osobę (s. 7).
W kasacji zarzucono również Sądowi Okręgowemu, iż nie dokonał
prawidłowej kontroli odwoławczej, gdyż nie wziął pod uwagę faktu, że sprawca w
chwili popełnienia czynu na szkodę J. poplamił spodnie krwią pokrzywdzonego, zaś
na ubraniu należącym do skazanego takich śladów nie ujawniono (s. 5 - 6 kasacji).
Wobec tak sformułowanego stanowiska trzeba w pierwszej kolejności zauważyć,
że tego rodzaju zarzutu w apelacji w ogóle nie podniesiono - zatem Sąd
odwoławczy zwolniony był od obowiązku rozważania tej kwestii. Wreszcie godzi się
zwrócić uwagę, że spodnie skazanego G., które poddano odpowiednim badaniom,
zostały zabezpieczone dopiero po upływie kilku miesięcy od dnia zdarzenia, co w
wystarczającym stopniu może tłumaczyć brak na nich śladów krwi.
Kończąc te rozważania należy dodatkowo podnieść, iż Sąd Okręgowy nie
naruszył dyrektywy z art. 7 k.p.k., gdyż nie dokonywał żadnej zmiany ustaleń
faktycznych sądu I instancji, skoro utrzymał w mocy zaskarżony apelacją wyrok.
Podobnie nie doszło do obrazy art. 410 k.p.k. w zw. z art. 92 k.p.k. - również
wskazania zawarte w tych przepisach adresowane są generalnie do sądu pierwszej
11
instancji. Ich naruszenia sąd odwoławczy mógłby dopuścić się tylko wtedy, jeśli
czyniłby własne ustalenia faktyczne oparte na niekompletnym materiale
dowodowym ocenionym nie swobodnie, lecz dowolnie, co nie miało miejsca w
przedmiotowej sprawie. Podobnie jest chybione kolejne stanowisko autora kasacji,
jakoby Sąd odwoławczy dopuścił się rażącej obrazy art. 5 § 2 k.p.k. poprzez
dowolne uznanie, iż Sąd I instancji nie naruszył zakazu in dubio pro reo.
Podkreślenia wymaga, iż sądy obydwu instancji nie stwierdziły istnienia
jakichkolwiek wątpliwości przy ustalaniu stanu faktycznego, a tylko wtedy można
mówić o naruszeniu tego przepisu, gdy sąd (i tylko sąd, jako organ orzekający)
ustalając, że zachodzą nie dające się usunąć wątpliwości, rozstrzygnie je na
niekorzyść skazanego. Ewentualne wątpliwości stron procesowych nie mają
znaczenia w tym przedmiocie i nie mogą przesądzać o naruszeniu w/w zasady.
Mając na uwadze wszystkie podniesione powyżej okoliczności, Sąd
Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego w trybie art. 535 § 3 k.p.k. jako
oczywiście bezzasadną. O kosztach sądowych postępowania kasacyjnego
orzeczono na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k., obciążając nimi
skazanego.