Postanowienie SN z 21 listopada 2014, sygn. III KK 366/14
Data orzeczenia
21 listopada 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Rafał Malarski
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
POSTANOWIENIE
Dnia 21 listopada 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Rafał Malarski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k., kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 21 listopada 2014 r.,
sprawy S. K.,
skazanego z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę,
od wyroku Sądu Okręgowego w B.,
z dnia 15 maja 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w B.,
z dnia 4 grudnia 2013 r.,
p o s t a n o w i ł
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) obciążyć skazanego kosztami sądowymi za postępowanie
kasacyjne.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w B., wyrokiem z dnia 4 grudnia 2013 r., skazał S. K. za
przestępstwo z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. na karę roku i 10 miesięcy
pozbawienia wolności. Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oraz skazanego, Sąd
Okręgowy w B., wyrokiem z dnia 15 maja 2014 r., utrzymał w mocy wyrok Sądu
pierwszej instancji, uznając obydwa środki odwoławcze za oczywiście bezzasadne.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniosła obrońca skazanego,
stawiając w niej zarzuty naruszenia art. 6 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 391 § 1 k.p.k.,
art. 392 k.p.k. oraz art. 367 k.p.k.
2
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w B.
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym. Podzielić przy tym
należy stanowisko prokuratora zawarte w odpowiedzi na kasację.
W pierwszej kolejności, niejako na marginesie podnieść należy, że autorka
kasacji wadliwie sformułowała jej wnioski. Jako podstawowe wskazała ona żądanie
uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania,
a alternatywnie domagała się dalej idącej zmiany zaskarżonego wyroku i
uniewinnienia skazanego.
Treść kasacji w istocie jest powtórzeniem apelacji. Również przepisy, których
naruszenia doszukiwała się skarżąca, właściwe są co do zasady dla postępowania
pierwszoinstancyjnego. Stąd skarga de facto skierowana została przeciwko
orzeczeniu Sądu a quo, wbrew treści art. 519 k.p.k. Podkreślić w tym miejscu
należy, że postępowanie kasacyjne, nie jest kolejną instancją odwoławczą w
sprawie. Tymczasem obrońca zdaje się o tym zapominać, próbując doprowadzić do
ponownej kontroli wyroku Sądu pierwszej instancji i dokonanej przezeń oceny
materiału dowodowego.
W niniejszym postępowaniu nie można podzielić stanowiska obrońcy, że w
sprawie naruszone zostało prawo do obrony skazanego. Kwestia ta była już
przedmiotem rozpoznania w postępowaniu odwoławczym, a stanowisko Sądu ad
quem w tym zakresie zasługuje na pełną akceptację, w szczególności jeżeli chodzi
o dowody w postaci nagrania CD oraz z zeznań R. A. Powtarzanie tejże
argumentacji w tym miejscu uznać należy za zbędne.
W sprawie bezzasadny był również zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. O
uchybieniu temu przepisowi można mówić wtedy, gdy sąd rozpoznający sprawę
albo rozstrzygnie niedające się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego,
albo w ogóle ich nie dostrzeże, kiedy obiektywnie rzecz biorąc powinien je
zauważyć. Nie stanowi naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. niewzięcie pod uwagę
prywatnych wątpliwości strony postępowania. W niniejszej sprawie, czemu Sąd
odwoławczy dał wyraz w motywacyjnej części zaskarżonego orzeczenia, nie było
wątpliwości, że żadne kwestie nie mogły być rozstrzygane w perspektywie zasady
3
in dubio pro reo, a argumentacja obrońcy, stanowiąca w istocie powtórzenie
apelacji, nic w tym aspekcie nie była w stanie zmienić. Co więcej, skarżąca istnienie
tych wątpliwości wiązała z treścią dowodów korzystnych dla skazanego, nie
zauważając przy tym krytycznej oceny ich wiarygodności.
W sprawie nie doszło również do naruszenia art. 391 § 1 k.p.k. i art. 392
k.p.k. Kwestia ta także była przedmiotem rozpoznania w postępowaniu
apelacyjnym. W tym zakresie także należy podzielić stanowisko Sądu
odwoławczego. Sąd pierwszej instancji podjął wszelki możliwe czynności, mające
na celu bezpośrednie przesłuchanie świadków M. K. i D. Z. W związku z tym w
pełni dopuszczalnym było odczytanie zeznań tych świadków w sytuacji, gdy brak
było faktycznej możliwości ich stawiennictwa na rozprawie głównej. Nieprawdą jest,
że w sprawie doszło do naruszenia art. 370 k.p.k., przez niedopuszczenie stron do
zadawania pytań świadkom, w tym świadkowi R. A. Świadek ten był
przesłuchiwany kilkukrotnie i strony miały możliwość zadawania mu pytań.
Zaniechanie natomiast kolejnego wezwania tego świadka, aby wypowiedział się on
co do nagrania CD, traktować należy w kategoriach oddalenia wniosku
dowodowego, o czym była mowa wyżej, przy opisie zarzutu naruszenia art. 6 k.p.k.,
a w związku z tym o żadnym rażącym uchybieniu nie może być mowy. Łączenie
natomiast dyspozycji art. 370 k.p.k. z niestawiennictwem świadków M. K. i D. Z., a
w konsekwencji z odczytaniem ich zeznań w sposób prawnie dopuszczalny, jawi
się jako nieporozumienie.
Za niezrozumiały uznać należy także zarzut naruszenia art. 367 k.p.k.
Przepis ten określa prawo stron do wypowiedzi i nie odnosi się do możliwości
zadawania pytań świadkom.
Mając to na względzie, Sąd Najwyższy potraktował przedmiotową kasację
jako bezzasadną w stopniu oczywistym, skutkującym jej oddalenie w trybie art. 535
§ 3 k.p.k.
Na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. skazanego obciążono kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.