Postanowienie SN z 4 marca 2015, sygn. IV KK 432/14
Data orzeczenia
4 marca 2015
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Zbigniew Puszkarski
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
POSTANOWIENIE
Dnia 4 marca 2015 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Puszkarski
w sprawie Z. P.
skazanego z art. 280 § 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 4 marca 2015 r.
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 26 czerwca 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w C.
z dnia 17 lutego 2014 r.,
postanowił:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zwolnić skazanego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa
kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w C. wyrokiem z dnia 17 lutego 2014 r., sygn. akt … 81/13,
rozstrzygnął o odpowiedzialności trzech oskarżonych, przy czym Z. P. uznał za
winnego tego, że w dniu 10 marca 2011 r. w P. przy ul. K. 80a, na terenie Oddziału
PKO BP S.A., działając wspólnie i w porozumieniu z C. S. i inną nieustaloną osobą,
grożąc natychmiastowym użyciem przemocy pracownikom PKO BP S.A. i
znajdującym się tam klientom banku, a w szczególności M. W., posługując się
przedmiotem przypominającym broń palną, który trzymał w ręku oraz nożem, który
trzymał w ręku C. S., zabrał w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie nie
mniejszej niż 11.230 zł, działając na szkodę PKO BP S.A. oraz PZU S.A. i za to na
2
podstawie art. 280 § 2 k.k. skazał go na karę 3 lat i 2 miesięcy pozbawienia
wolności, z zaliczeniem na jej poczet okresu rzeczywistego pozbawienia wolności
od dnia 27 stycznia 2012 r. do dnia 17 lutego 2014 r. Na podstawie art. 33 § 1, 2 i 3
k.k. wymierzył oskarżonemu karę grzywny w liczbie 150 stawek dziennych,
określając wysokość jednej stawki na 50 zł, a na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł w
stosunku do Z. P. i C. S. obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej
przestępstwem, zasądzając od nich solidarnie na rzecz PZU S.A. w W. kwotę
13.003,35 zł oraz na rzecz PKO BP S.A. kwotę 500 zł. Zasądził od Z. P. koszty
sądowe w części do niego się odnoszącej, w tym opłatę w kwocie 1.900 zł. Wyrok
zawierał też rozstrzygnięcie w przedmiocie wynagrodzenia obrońcy z urzędu.
Apelację od tego wyroku złożył m.in. obrońca ww. oskarżonego. Nie
wskazując zakresu zaskarżenia (wypada jednak uznać, że zaskarżył wyrok w
całości, w jakim dotyczy Z. P.) zarzucił:
1. obrazę przepisów postępowania, która miał wpływ na treść orzeczenia, w
postaci:
- art. 5 k.p.k. poprzez skazanie oskarżonego na podstawie wyłącznie dowodu z
wyjaśnień współoskarżonego C. S., mimo braku innych dowodów wskazujących na
winę Z. P. umożliwiających kategoryczną weryfikację twierdzeń oskarżonego C. S.;
- art. 7 k.p.k. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie
materiału dowodowego, wyrażającą się w sprzecznej z zasadami doświadczenia
życiowego i logicznego rozumowania, wybiórczej, bezkrytycznej i jednoznacznie
ukierunkowanej na poniesienie odpowiedzialności karnej przez oskarżonego
analizie zgromadzonych dowodów, w szczególności polegającej na przyjęciu,
wyłącznie w oparciu o dowód z pomówienia współoskarżonego, że oskarżony Z. P.,
brał udział w napadzie na Bank w P. w dniu 10 marca 2011 r., pomimo że istnienie
wyłącznie jednego dowodu z pomówienia, jako nieweryfikowalnego, nie pozwala na
uznanie winy oskarżonego w oparciu o jego treść;
- art. 424 k.p.k. przez to, że wobec oparcia wyroku skazującego na wyłącznie
jednym dowodzie (dowód z pomówienia), Sąd nie przedstawił argumentacji w
zakresie weryfikacji jego wiarygodności, brak bowiem dowodów, w oparciu o które
proces taki mógłby przeprowadzić;
3
2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który
miał wpływ na jego treść, poprzez uznanie, że Z. P. dopuścił się czynu
polegającego na tym, że w dniu 10 marca 2011 r. w P. na terenie Oddziału PKO BP
S.A., działając wspólnie i w porozumieniu z inną nieustaloną osobą, grożąc
natychmiastowym użyciem przemocy pracownikom PKO BP i znajdującym się tam
klientom Banku, posługując się przedmiotem przypominającym broń palną, którą
trzymał w ręku Z. P. oraz nożem, który trzymał w ręku C. S., zabrali w celu
przywłaszczenia pieniądze w kwocie 11.230 zł, działając na szkodę PKO BP S.A.
oraz PZU S.A., mimo że brak w sprawie wystarczającego materiału dowodowego
pozwalającego na wyciągnięcie takiego wniosku, a w wyniku tego uznanie, że
oskarżony Z. P. dopuścił się przypisanego mu czynu.
Podnosząc te zarzuty, obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i
uniewinnienie Z. P. od popełnienia zarzucanego mu czynu, względnie o uchylenie
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w
C.
Po rozpoznaniu apelacji, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 czerwca 2014
r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, a rozstrzygając o kosztach sądowych za
postępowanie odwoławcze obciążył nimi Skarb Państwa, zwalniając oskarżonego z
obowiązku ich ponoszenia.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego złożył wyznaczony
z urzędu do tej czynności obrońca aktualnie skazanego Z. P. Zaskarżył wyrok w tej
części, która zawiera rozstrzygnięcie o utrzymaniu w mocy wyroku Sądu I instancji,
zarzucając rażące naruszenie prawa – art. 433 § 2 i art. 457 § 3 k.p.k. – mające
istotny wpływ na treść orzeczenia, poprzez pominięcie przez Sąd Apelacyjny
zarzutów apelacji, a w szczególności brak logicznego ustosunkowania się do
zarzutu skazania oskarżonego na podstawie wyłącznie dowodu z pomówienia
innego współoskarżonego tj. C. S., pomimo braku innych dowodów na sprawstwo
Z. P. i brak przeprowadzenia innych istotnych dowodów m.in. z nagrania z taśmy
monitoringu znajdującego się w banku w P., na który dokonano napadu, w celu
zweryfikowania wyjaśnień oskarżonego C. S., według którego oskarżony Z. P. w
dniu napadu, na krótko przed nim, był w banku w celu wstępnego zapoznania się z
placówką bankową.
4
W konkluzji obrońca wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części, nadto
wyroku Sądu Okręgowego w C. w zakresie dotyczącym Z. P. oraz o przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Zwrócił się również o
zasądzenie niezapłaconych w całości ani w części kosztów zastępstwa
adwokackiego z tytułu sporządzenia i wniesienia kasacji.
Kolejnym pismem z dnia 14 października 2014 r. obrońca zadeklarował, że
uzupełnia kasację przez wskazanie okoliczności, którą dopiero teraz ma możliwość
podnieść. Mianowicie poinformował, że w dniu 1 października 2014 r. na rozprawie
przed Sądem Rejonowym w C. w sprawie o sygn. akt … 687/13, świadek koronny
T. W. zeznał, że L. S., syn współoskarżonego C. S., wiedział o działalności
przestępczej ojca oraz zna osobę o pseudonimie P. Okoliczność ta ma istotne
znaczenie dla obrony Z. P., albowiem, według niego, L. S. mógł mieć związek z
napadem na bank w P., a C. S. w celu ochrony syna pomawia Z. P. o udział w tym
zdarzeniu. W związku z tym obrońca wniósł o „załączenie” akt wymienionej sprawy.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Apelacyjnej
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Pogląd prokuratora o oczywistej bezzasadności kasacji zasługiwał na
aprobatę, bowiem podniesiony w niej zarzut okazał się chybiony. Trzeba przy tym
zauważyć, że został on skonstruowany w sposób wysoce nieprecyzyjny, bowiem
nie jest jasne, czy skarżący twierdzi, iż Sąd ad quem zupełnie pominął zarzuty
apelacji (wtedy miałby rację bytu zarzut naruszenia art. 433 § 2 k.p.k.), czy też
utrzymuje, że uchybienie Sądu polega jedynie na braku „logicznego”
ustosunkowania się do zarzutu skazania Z. P. na podstawie pomówienia
współoskarżonego C. S., przy braku innych dowodów świadczących o sprawstwie
skazanego (wtedy miałby rację bytu zarzut naruszenia art. 457 § 3 k.p.k.,
ewentualnie w zw. z art. 7 k.p.k.). Dopiero lektura części motywacyjnej kasacji
pozwala stwierdzić, że skarżący kwestionuje wyrok Sąd Apelacyjnego z powodu
uznania przez ten Sąd, iż zasługuje na aprobatę ocena dowodów i poczynione na
ich podstawie przez Sąd I instancji ustalenie, że Z. P. dopuścił się przypisanego
mu przestępstwa. Ta interpretacja zarzutu kasacji znajduje też wsparcie w treści
apelacji, która właśnie to stanowisko Sądu Okręgowego podważała.
5
Wymaga też podkreślenia, że skoro kasacja była skierowana przeciwko
orzeczeniu Sądu Apelacyjnego, to uzasadnienie skargi powinno zostać tak
zredagowane, by pozostawało w ścisłej relacji z podniesionym zarzutem.
Tymczasem w zdecydowanej większości stanowi dosłowne powtórzenie części
motywacyjnej apelacji, co skłania do twierdzenia, że kasacja polemizuje z Sądem I
instancji, a nie z Sądem odwoławczym.
Wbrew twierdzeniu skarżącego, Sąd odwoławczy w wystarczający sposób
odniósł się do argumentacji apelacji mającej zdezawuować wartość dowodową
wyjaśnień C. S., trafnie dostrzegając, że tej kwestii dotyczą wszystkie zarzuty
podniesione w apelacji. Nie widać przy tym nielogiczności w wywodach, w których
Sąd ad quem odnosi się do tych zarzutów. W szczególności słusznie wskazano, z
odwołaniem się do orzecznictwa, że fakt oparcia się przez Sąd meriti tylko na
jednym dowodzie samo przez się nie może stanowić podstawy do zarzutu
dokonania błędnych, czy dowolnych ustaleń faktycznych. Niezależnie od tego, Sąd
Apelacyjny dokonał pełnej kontroli prawidłowości oceny dowodu z wyjaśnień C. S.
wskazując, że Sąd I instancji precyzyjnie wskazał, które fragmenty tych wyjaśnień
zasługują na wiarę i skonstatował, że zmiana linii obrony C. S. została przez niego
logicznie uargumentowana. Wymaga też podkreślenia, że poza polem widzenia
Sądu odwoławczego nie pozostały takie zagadnienia, jak przedstawiony przez C. S.
szczegółowy opis przebiegu napadu na bank w P. oraz okoliczność, że opis ten
został potwierdzony zeznaniami świadków (J. B., M. C., M. G., M. W., czy R. C.).
Zarazem Sąd ad quem zastrzegł, że to potwierdzenie nie świadczy o prawdziwości
wskazania na Z. P. jako współsprawcę przestępstwa, co zresztą obrońca z
aprobatą odnotował. Sąd odwoławczy podzielił również pogląd Sądu Okręgowego,
że C. S. nie jest wiarygodny, gdy minimalizował swoją rolę w popełnionych
przestępstwach oraz twierdził, że nie zna danych personalnych trzeciego
uczestnika napadu, mężczyzny o pseudonimie P. Jeżeli natomiast obrońca uważa,
że „ewidentnym złamaniem domniemania niewinności” jest nawiązanie Sądu
Apelacyjnego do wyjaśnień A. S., który wymienił Z. P. jako potencjalnego
uczestnika na pocztę w W., to należy wskazać, że to postąpienie nie jest sprzeczne
z prawem, skoro zmierzało jedynie do wykazania, że Z. P. nie pojawił się w sprawie
tylko dlatego, że mówił o nim C. S., ale też dlatego, że był wymieniany przez innego
6
oskarżonego, jako osoba pozostająca w gronie osób planujących dokonywanie
przestępstw.
W nawiązaniu do treści zarzutu, w uzasadnieniu kasacji wskazano, że
zaistniały „poważne nieprawidłowości w przeprowadzeniu postępowania
dowodowego przed Sądem I instancji, powielone następnie przez Sąd
odwoławczy”, co doprowadziło do wydania błędnego rozstrzygnięcia. Skarżący w
szczególności stwierdził, że „jest nie do przyjęcia” stanowisko Sądu Apelacyjnego,
iż Sąd meriti przeprowadził w sprawie „pełne i nie wymagające w żadnym zakresie
poszerzenia postępowanie dowodowe”, bowiem istniała konieczność i możliwość
przeprowadzenia dowodu – z nagrania monitoringu bankowego – mogącego
zweryfikować prawdziwość wyjaśnień C. S., iż krótko przed napadem Z. P. wszedł
do banku w celu dokonania rekonesansu. Rzecz jednak w tym, iż zarzut mówiący o
niepełności postępowania dowodowego nie jest zarzutem zasadnie postawionym w
kasacji, bowiem obrońca w istocie wskazał na zaniechanie Sądu Okręgowego, ale
też i własne, skoro nie zgłosił we właściwym czasie stosownego wniosku
dowodowego. Przedmiotowe zagadnienie powinno być podniesione w toku
postępowania pierwszoinstancyjnego, a przynajmniej w apelacji, wraz z zarzutem
obrazy przez Sąd Okręgowy art. 366 § 1 i art. 167 k.p.k. (nieprzeprowadzenia
dowodu z urzędu) oraz ewentualnym wnioskiem o przeprowadzenie dowodu przez
Sąd odwoławczy w trybie art. 452 § 2 k.p.k. Przy braku wspomnianego zarzutu,
Sąd Apelacyjny nie miał obowiązku szczegółowo rozważać, czy wspomniane przez
C. S. pojawienie się w banku Z. P. zostało utrwalone na nagraniu monitoringu i czy
należało w tym względzie dokonać sprawdzenia. Warto przy tym wspomnieć, że na
s. 3 uzasadnienia Sądu Okręgowego wskazano, iż „miejsce napadu, a także
ustalone w nim ślady kryminalistyczne, zostały opisane w protokole oględzin z
dokumentacją fotograficzną i zdjęciami z monitoringu” oraz że w kasacji nie
postawiono zarzutu obrazy przez Sąd Odwoławczy art. 440 k.p.k.
W nawiązaniu do pisma, które obrońca skazanego potraktował jako
uzupełnienie kasacji trzeba stwierdzić, że nie przedstawia ono okoliczności, które
potwierdzałyby tezę o rażącym naruszeniu prawa przez Sąd odwoławczy, co
mogłoby prowadzić do uwzględnienia kasacji. Z pewnością nie jest taką
okolicznością złożenie przez T. W. w później prowadzonym przez Sąd Rejonowy w
7
C. postępowaniu zeznania, że L. S. wiedział o działalności przestępczej ojca oraz
zna osobę o pseudonimie P. Należy przypomnieć, że w postępowaniu
prowadzonym w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy w C. L. S. odmówił
złożenia zeznań (k. 6536), natomiast T. W. zeznał, że nie ma wiedzy na temat
napadu w P. (k. 6738-6739). Dodatkowo można zauważyć, że obrońca nie wyjaśnił,
w jaki sposób fakt posiadania wspomnianej wiedzy przez L. S. miałby prowadzić do
stanowczego wniosku, że to on a nie Z. P. brał udział w napadzie na bank w P.
Mając na uwadze powyższe względy, Sąd Najwyższy uznał kasację za
oczywiście bezzasadną i oddalił ją w trybie art. 535 § 3 k.p.k. Sytuacja materialna
skazanego, powodująca zwolnienie go od kosztów sądowych przez Sąd
odwoławczy, uzasadniała zwolnienie go, na podstawie art. 624 § 1 k.p.k., także od
zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
Nie zachodziła potrzeba zajęcia stanowiska co do wniosku obrońcy o zasądzenie
na jego rzecz wynagrodzenia za sporządzenie i wniesienie kasacji, bowiem
postanowieniem z dnia 29 października 2014 r. rozstrzygnął o tym Sąd Apelacyjny.