Depresja może być brana pod uwagę przy rencie, ale sama nazwa choroby zwykle nie wystarczy. Dla ZUS najważniejsze jest to, czy choroba powoduje niezdolność do pracy i jak bardzo ogranicza wykonywanie konkretnej pracy. Podstawowy punkt zaczepienia to [prawo=57emerytury-renty]art. 57 ustawy o emeryturach i rentach z FUS[/prawo], a definicję niezdolności do pracy znajdziesz w [prawo=12emerytury-renty]art. 12 tej ustawy[/prawo].
Czyli nie chodzi o to, czy depresję „widać” z zewnątrz. Chodzi o dokumenty i opis funkcjonowania: leczenie, nawroty, hospitalizacje, leki, skutki uboczne, problemy ze snem, koncentracją, kontaktem z ludźmi, regularnością pracy.
We wniosku nie ograniczałbym się do zdania „mam depresję”. Lepiej opisać, jak choroba wpływa na zwykły dzień i na obowiązki zawodowe.