Tak, jest taka możliwość.
[quote]ustalili że nie będzie miał zajęcia na koncie bo będzie wpłacał ustalona kwotę co miesiąc[/quote]
To oznacza co najwyżej tyle, że komornik nie zajął rachunku bankowego albo odstąpił od tego sposobu egzekucji. Nie oznacza to automatycznie, że całe postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone albo ograniczone tylko do dobrowolnych wpłat.
Zwrot podatku to nie jest rachunek bankowy. To wierzytelność dłużnika wobec urzędu skarbowego. Komornik może zająć taką wierzytelność w ramach egzekucji z innych wierzytelności, na podstawie [prawo=895kpc]art. 895 kpc[/prawo] i następnych. Po zajęciu urząd skarbowy nie wypłaca zwrotu podatnikowi, tylko przekazuje kwotę komornikowi.
Sama rozmowa z komornikiem nie blokuje egzekucji z innych składników majątku. Komornik wykonuje egzekucję na podstawie tytułu wykonawczego i wniosku wierzyciela. Jeżeli wierzyciel nie cofnął wniosku egzekucyjnego, nie ograniczył egzekucji i nie doszło do formalnego zawieszenia postępowania, to egzekucja dalej trwa.
Inaczej byłoby, gdyby było pisemne porozumienie z wierzycielem albo formalne postanowienie/wniosek skutkujący zawieszeniem czy ograniczeniem egzekucji. Ustalenie telefoniczne lub ustne z komornikiem o ratach nie daje dłużnikowi gwarancji, że zwrot podatku nie zostanie zajęty.
Warto sprawdzić w aktach u komornika:
[ul][li]czy zajęcie zwrotu podatku zostało wysłane do urzędu skarbowego,[/li][li]czy wierzyciel wnosił o egzekucję z wierzytelności,[/li][li]czy wpłaty narzeczonego są księgowane na zadłużenie,[/li][li]ile pozostało do spłaty wraz z kosztami i odsetkami.[/li][/ul]
Jeżeli zwrot podatku został przekazany komornikowi, powinien zostać zaliczony na poczet długu. To nie jest dodatkowa kara, tylko kolejna spłata zadłużenia. Dopiero gdyby po tej wpłacie powstała nadpłata ponad całość egzekwowanej należności, wtedy byłaby podstawa żądania jej zwrotu.

Potwiedź że nie jesteś botem