Tak, śmierć kolejnych współwłaścicieli ma wpływ i często właśnie dlatego takie sprawy o zniesienie współwłasności stoją latami.
[quote]W tym czasie dość licznie umierają spadkobiercy.[/quote]
Jeżeli uczestnik postępowania umrze, sąd musi ustalić, kto wchodzi w jego miejsce. Przy zniesieniu współwłasności sąd nie może po prostu pominąć zmarłego współwłaściciela, bo postanowienie ma objąć wszystkich właścicieli udziałów. W praktyce trzeba wtedy ustalić spadkobierców po zmarłym uczestniku, a czasem najpierw przeprowadzić kolejne postępowania spadkowe. To może powodować zawieszenie albo faktyczne zatrzymanie sprawy.
Podstawowo każdy współwłaściciel może żądać zniesienia współwłasności — [prawo=210kc]art. 210 kc[/prawo]. Sposoby zniesienia to m.in. podział rzeczy, przyznanie rzeczy jednemu współwłaścicielowi ze spłatą pozostałych albo sprzedaż i podział ceny — [prawo=211kc]art. 211 kc[/prawo] i [prawo=212kc]art. 212 kc[/prawo]. Proceduralnie sprawy te idą w trybie nieprocesowym — [prawo=617kpc]art. 617 kpc[/prawo] i następne.
Jeżeli chce Pan spłacić pozostałych i zamknąć temat, trzeba to sądowi napisać konkretnie, a nie ogólnie. We wniosku/pismach warto wskazać: chce Pan przyznania nieruchomości na swoją rzecz, deklaruje Pan spłatę pozostałych, wnosi Pan o ustalenie wartości przez biegłego albo o przyjęcie konkretnej wartości, jeżeli jest zgoda uczestników. Sąd nie powinien zgadywać, jaki wariant Pan proponuje.
Co można zrobić praktycznie:
[ul][li]złożyć pismo o podjęcie czynności i wyznaczenie terminu rozprawy,[/li][li]wskazać sądowi, którzy uczestnicy zmarli, jeśli sąd tego nie odnotował,[/li][li]podać dane znanych spadkobierców zmarłych uczestników,[/li][li]dołączyć akty zgonu, jeżeli Pan je ma,[/li][li]wskazać, czy po zmarłych uczestnikach były już sprawy spadkowe albo akty poświadczenia dziedziczenia,[/li][li]złożyć konkretny projekt zniesienia współwłasności ze spłatami.[/li][/ul]
Jeżeli przez ponad 3 lata nie było żadnej czynności, a sprawa realnie leży bez powodu, można rozważyć skargę na przewlekłość postępowania. Podstawą jest ustawa o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Przewlekłość ocenia się według [prawo=2usp]art. 2 tej ustawy[/prawo]. Skargę wnosi się w toku trwającego postępowania — [prawo=5usp]art. 5 tej ustawy[/prawo].
Ale skarga na przewlekłość ma sens wtedy, gdy bezczynność wynika z sądu, a nie np. z tego, że nie można ustalić spadkobierców po zmarłych uczestnikach. Dlatego najpierw warto zajrzeć do akt i sprawdzić, co jest ostatnią czynnością: czy sąd zawiesił postępowanie, czy czeka na dokumenty, czy wysyłał zobowiązania, czy po prostu nic nie robi.
Najważniejsze: każdy kolejny zgon uczestnika komplikuje sprawę, bo udział zmarłego nie znika, tylko przechodzi na jego spadkobierców. Im więcej takich osób, tym więcej uczestników, doręczeń, postępowań spadkowych i potencjalnych sporów o wartość spłat. Jeżeli chce Pan przyspieszyć sprawę, trzeba sądowi dostarczyć gotowe dane następców prawnych i jasny projekt spłaty, a nie czekać, aż sąd sam to wszystko ustali.

Potwiedź że nie jesteś botem