I po co? Skoro efekty są dopiero po jej założeniu tzn. że działa, jak się kiedyś faktycznie ogarnie to zdejmiesz a póki co nie utrudniaj sobie bez sensu życia, bo za chwilę wrócisz do punktu wyjścia.
[quote]tu się nie zgodzę bo dotarło do niego to od razu po mojej wyprowadzce jak nie miał pojęcia ani o tym, że byłam na policji ani, że jest założona niebieska karta.[/quote]
Być może masz rację jednak nie koniecznie. Ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień.
[quote]I tu niestety Ty masz rację, dlatego ani go definitywnie nie przekreślam ani nie wierzę na ten moment, że to się nigdy więcej nie powtórzy.[/quote]
na szczęście nk trwa pół roku a potem jeszcze 9 miesięcy doglądają i nikt jej nie może zdjąć do tego czasu. Większość ofiar się wycofuje a oprawców nagle zmienia na chwilę. Miał pojęcie o niebieskiej karcie, bo każdy sprawca przemocy jest o tym informowany przez dzielnicowego więc nie pisz ze nie miał

Potwiedź że nie jesteś botem

Wyszukiwarka