Ja napisałam sama. Pisz tyle razy, aż wreszcie będzie dobrze napisane dla sądu. Ja więcej wiedziałam, niż adwokatka, której się radziłam. W Urzędach, są bezpłatne porady prawne. Mogą Ci pomóc, za darmo.
Jeśli posiadasz jakikolwiek majątek, wszelkie ruchomości i nieruchomości zostaną spisane i zlicytowane przez syndyka po ogłoszeniu upadłości. Ponad to, to nie jest tak, że po ogłoszeniu upadłości dług jest umarzany. Syndyk zostawia najniższą krajową na koncie i resztę zabiera na spłatę zobowiązań.
A i jeżeli zdecydujesz się na kancelarie to zwracaj uwagę na umowę. Jaką tobie zaproponują tzn. do jakiego momentu świadczą usługi czy jest to tylko napisanie wniosku i dalej radzi sobie sama. W takim wypadku moim zdaniem jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Czy będą z tobą do oddłużenia tzn. będą reprezentować ciebie przed syndykiem i pomagać tobie w sprawozdaniu rocznym do sądu . W tym 2 przypadku według mnie ma to jakiś sens.