Zobowiązanie do kredytu.

Posiadam z żoną wspólność majątkową. Zamierzamy w nie długim czasie zrobić u notariusza rozdzielność. Chciałbym poręczyć (zobowiązać się) żonie już teraz, że będę za nią spłacał kredyt który zaciągnęła na siebie. Jak to zrobić? Notariusz mówi, że takich umów nie robi i odsyła do kancelarii prawnej.
anonim cytuj
27-10-2023
Nie trzeba takiej umowy zawierać w formie aktu notarialnego, możecie sami ją sporządzić. Jeśli nie wiecie jak, faktycznie idźcie do adwokata/radcy.
 
anonim cytuj
27-10-2023
Posiadam z żoną wspólność majątkową. Zamierzamy w nie długim czasie zrobić u notariusza rozdzielność. Chciałbym poręczyć (zobowiązać się) żonie już teraz, że będę za nią spłacał kredyt który zaciągnęła na siebie. Jak to zrobić? Notariusz mówi, że takich umów nie robi i odsyła do kancelarii prawnej.


Aby zobowiązać się do spłaty kredytu zaciągniętego przez żonę, można zawrzeć umowę cywilnoprawną między Tobą a Twoją żoną. W Polsce umowy o takim charakterze nie muszą być zawierane w formie aktu notarialnego. Można ją sporządzić w formie pisemnej, choć warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii:

Umowa powinna zawierać dokładne dane stron (imię, nazwisko, adres zamieszkania), opis przedmiotu zobowiązania (np. kwotę kredytu, numer umowy kredytowej), terminy spłaty oraz wszelkie inne warunki, które chcecie ustalić.

W umowie dobrze jest zawrzeć klauzulę dotyczącą ewentualnej odpowiedzialności za nie wykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (np. odsetki za zwłokę, konsekwencje braku spłaty).

Choć umowa nie musi być zawarta w formie aktu notarialnego, dla pewności warto ją sporządzić w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, z których każdy z Was otrzyma jeden.

Warto również zwrócić uwagę na to, że taka umowa będzie miała charakter międzyosobowy, czyli będzie obowiązywała tylko i wyłącznie między Tobą a Twoją żoną. Bank, który udzielił kredytu Twojej żonie, nie będzie stroną tej umowy, co oznacza, że nie będzie miał prawa dochodzić od Ciebie spłaty kredytu na jej podstawie. Jeśli więc Twoja żona nie spłaci kredytu, bank będzie miał prawo dochodzić należności tylko od niej. Twoja umowa z żoną będzie natomiast podstawą do ewentualnych roszczeń między Wami w przypadku niewywiązania się z jej postanowień.
 
anonim cytuj
28-10-2023

Sugerowane Tematy

Reklamacja produktu.
Witam, 24.08.2023 - kupiłem nowy akumulator do kampera 30.09.2023 - oddałem go do sklepu na gwarancji, bo się rozładowywał bardzo szybko. Pracownik sklepu powiedział, że musi on go wysłać do producenta i zazwyczaj trwa to tydzień (tutaj wykonałem kilka telefonów prosząc o informacje i pracownik mówił zawsze, że producent tak długo zwleka) 11.10.2023 - pracownik sklepu napisał SMSa, że nagle potrzebuje zdjęcie karty gwarancyjnej i paragonu. W ...
Problemy z najemcą.
Jestem właścicielem kawalerki I mam umowę najmu okazjonalnego z jedną osobą. Ta osoba teraz pracuje za granicą od dwóch lat a w tym mieszkaniu hula towarzystwo na zmianę. Tydzień syn , tydzień siostra, miesiąc ciotka, dwa miesiące koleżanka po rozwodzie itd. W umowie napisane, że podnajem i zgoda na zamieszkanie osób innych, tylko za pisemną zgodą właściciela. Ja takiej zgody nie wyrażam, by mieszkanie było hotelem. Najemca wrócił na święta i ju...
Zostałam oszukana. Odkupiłam bon turystyczny. Czy coś w tej sprawie mogę jeszcze zrobić? Czy jest sens zgłaszać to na policję?
Witam, nieświadoma konsekwencji odkupiłam bon turystyczny od osoby, która zaoferowała mi sprzedaż po okazyjnej cenie. Niestety dałam się namówić... Zbyt spontanicznie podjęłam decyzję i przelałam pieniądze. Kiedy się zorientowałam , że tego bonu nie wykorzystam i to karalne napisałam do gościa o zwrot pieniędzy. Kontakt się urwał, okazało się, że to oszust, który wyłudził ode mnie pieniądze. Czy coś w tej sprawie mogę jeszcze zrobić? Czy jest se...
Sąsiedzi mnie zalali zanim zdążyłam ubezpieczyć mieszkanie. Co teraz? Czy mogę coś z tym zrobić pod kątem prawnym?
Witam Sąsiedzi mnie zalali zanim zdążyłam ubezpieczyć mieszkanie. Teraz mi nikt nie ubezpieczy tego mieszkania w takim stanie. Woda się leje prosto do piecyka więc jest zagrożenie życia. Przyszli ze spółdzielni, popatrzyli i nic nie zrobili. Sąsiedzi którzy zalali tylko wzruszyli ramionami, nie chcą płacić za szkody, nie zrobili również nic ze źródłem zalania czyli swoją pralką. Sytuacja znowu się powtórzyła. Mam zalany piecyk, który przestał d...

Wyszukiwarka