sygn. IV Ka 317/26 22 maja 2026 Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Uzasadnienie z 22 maja 2026, sygn. IV Ka 317/26

Najważniejsze informacje

W skrócie

Przedmiot wykroczenie / odpowiedzialność za czyn z kodeksu wykroczeń
Typ sprawy sprawa wykroczeniowa
Etap apelacja
Role w sprawie
obwiniony świadek Skarb Państwa

Sygn. akt IV Ka 317/26

UZASADNIENIE

I. X. został obwiniony o to, że:

I. w dniu 15 listopada 2024 r., o godzinie 12.45, w msc. (...), gm. Ł., pow. (...), woj. (...) jako kierujący pojazdem marki R. (...) o nr rej. (...) nie korzystał z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy, tj. o czyn z art. 97 kw w zw. z art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1251)

II. w dniu 15 listopada 2024 r. o godzinie 12.45, w msc. (...), gm. Ł., pow. (...), woj. (...) jako kierujący pojazdem marki R. (...) o nr rej. (...) nie posiadał włączonych wymaganych świateł od świtu do zmierzchu poruszając się po drodze publicznej, tj. o czyn z art. 88 § 1 kw w zw. z art. 51 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1251)

III. w dniu 15 listopada 2024 r., o godzinie 12.45, w msc. (...), gm. Ł., pow. (...), woj. (...) jako kierujący pojazdem marki R. (...) o nr rej. (...) dopuścił się do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej nie posiadając na obowiązkowym wyposażeniu trójkąta ostrzegawczego, tj. o czyn z art. 96 § 1 kw pkt 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku – Prawo oruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1251)

Sąd Rejonowy w Radomsku II Wydział Karny wyrokiem wydanym w dniu 22 stycznia 2026 roku w sprawie o sygn. akt II W 1080/24 uznał obwinionego I. X. za winnego popełnienia zarzucanych mu wykroczeń wyczerpujących odpowiednio dyspozycję art. 97 kw, art. 88 kw i art. 96 § 1 pkt 5 kw, z tą zmianą jego opisu, iż ustalił, że obwiniony podczas dopuszczania się w/w czynów kierował pojazdem marki R. (...) o nr rej. (...) i za to na podstawie art. 88 § 1 kw w zw. z art. 9 § 2 kw wymierzył mu łącznie karę grzywny w kwocie 600 (sześćset) złotych oraz wymierzył obwinionemu 60 (sześćdziesiąt) złotych tytułem opłaty i zasądzał od niego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem obowiązku zwrotu wydatków postępowania.

Apelację od wydanego wyroku wniósł obwiniony.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść orzeczenia poprzez uznanie obwinionego za winnego czynów objętych wnioskiem o ukaranie podczas gdy nie zezwalał na to materiał dowodowy zgromadzony w sprawie.

W szczególności zarzucił:

- pominięcie wyjaśnień obwinionego:

- niezasadne danie wiary zeznaniom świadków R. P. oraz R. J.;

- oddalenie wniosków dowodowych złożonych przez obwinionego

Apelant w sposób dorozumiany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obwinionego od przypisanych mu czynów.

Sąd okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja obwinionego nie zasługuje na uwzględnienie.

Rozważania związane z wymową środka zaskarżenia należy rozpocząć od stwierdzenia, że obwiniony swoją apelację oparł na zarzucie błędu w ustaleniach faktycznych, których dopuścić się miał w jego ocenie sąd I instancji, przypisując obwinionemu sprawstwo przypisanych czynów w sytuacji, gdy nie było jednoznacznych dowodów do takiego przyjęcia; nadto przy błędnej ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów.

W ocenie sądu odwoławczego, szczegółowa analiza zgromadzonego materiału dowodowego oraz przedstawionych w uzasadnieniu wyroku motywów, jakimi kierował się sąd I instancji, uzasadnia wniosek, iż postępowanie sądu rejonowego przeprowadzone zostało w sposób zasługujący na pełną akceptację. Sąd I instancji bowiem w prawidłowy sposób zebrał i ocenił dowody, ustalając na ich podstawie w sposób właściwy stan faktyczny. Postępowanie zostało przeprowadzone starannie, a ocena materiału dowodowego dokonana przez sąd I instancji nie wykazuje błędów logicznych i nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów chronionej przepisem art. 7 kpk w zw. z art. 8 kpw. Ponadto uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom art. 424 kpk w zw. z art. 82 kpw i pozwala na kontrolę odwoławczą prawidłowości rozstrzygnięcia.

Zdaniem sądu odwoławczego argumenty podniesione w apelacji obwinionego stanowią jedynie polemikę z ustaleniami sądu rejonowego, opartą na własnej odmiennej ocenie dowodów oraz na własnej wersji zbudowanej na tejże odmiennej ocenie dowodów.

Zgodzić się należy z wywodami sądu I instancji, iż za przyjętym w sprawie stanem faktycznym potwierdzającym winę obwinionego, przemawiają przede wszystkim zeznania funkcjonariuszy Policji R. P. oraz R. J., przeprowadzających kontrolę drogową pojazdu kierowanego przez obwinionego oraz nagranie uwiecznione na nośniku R..

Z zeznań tych wynika niezbicie, że świadkowie przeprowadzając kontrolę drogową

pojazdu z powodu tego, że pojazd poruszał się bez włączonych świateł od zmierzchu do świtu, a nadto z powodu tego, iż kierujący nie posiadał zapiętych pasów bezpieczeństwa, stwierdzili w jej toku, że pojazd dodatkowo nie jest wyposażony w trójkąt bezpieczeństwa. Sam obwiniony wyjaśnił, co potwierdzili świadkowie, że wymagany prawem trójkąt ostrzegawczy, dopiero w toku kontroli przywiózł ojciec obwinionego, co nie ekskulpuje I. X. od odpowiedzialności za czyn zarzucony mu w pkt trzecim wniosku o ukaranie i przypisany przez sąd meriti.

W toku postępowania rozpoznawczego obwiniony zaczął natomiast prezentować wersję, że samochód jakim poruszał się w dniu zdarzeń stanowi własność jego ojca, toteż jedynie nie mógł znaleźć trójkąta ostrzegawczego co, w ocenie sądu odwoławczego, stanowi nieudolną próbę obrony. Logika i życiowe doświadczenie wskazuje, że w takiej sytuacji przybyły na miejsce interwencji ojciec obwinionego, okazałby go obecnym wciąż policjantom – wyjmując z pojazdu na ich oczach. Ponadto co najmniej obowiązkiem obwinionego, w sytuacji, gdy kieruje użyczonym pojazdem, było upewnienie się, czy pojazd jest sprawny, czy posiada niezbędne wyposażenie etc. Kwestia natomiast mylnego zapisu części tablicy rejestracyjnej kontrolowanego pojazdu ( niezgodność cyfry ) została w sposób przekonujący wyjaśniona przez świadka R. J. (k. 41 ), udokumentowana notatnikami służbowymi, a sąd meriti w sposób prawidłowy zmienił opis czynów.

Obwiniony prezentował także wersję o automatycznym włączaniu się świateł przy zapłonie, której okoliczności zaprzeczyły zeznania R. J.. Świadek przekonująco zeznał, że wykonał stosowny test na miejscu ujawnienia wykroczeń (i właściwych świateł nie było w chwili zaobserwowania jazdy obwinionego).

W ocenie sądu odwoławczego właśnie ta niespójność i niekonsekwencja, jaką wykazał się obwiniony w swych wyjaśnieniach sprawia, że jego wersja nie zasługuje na wiarę, także przez pryzmat zasad logicznego rozumowania, wskazań wiedzy oraz doświadczenia zawodowego.

Rację ma przy tym sąd rejonowy, że obwiniony miał dostateczną ilość czasu od sygnalizowania zatrzymania pojazdu do faktycznego jego zatrzymania się na poboczu i zbliżenia się doń funkcjonariusza Policji, aby zapiąć pasy i sprawdzić/włączyć światła.

Co do oceny zeznań świadków funkcjonariuszy Policji R. P. oraz R. J., to ich prawidłowo przeprowadzona analiza doprowadziła słusznie sąd I instancji do przekonania, że ww. świadkowie zeznawali szczerze w zakresie okoliczności opisujących przebieg kontroli drogowej pojazdu kierowanego przez obwinionego. Świadkowie są osobami w pełni obiektywnymi, nie zainteresowanymi rozstrzygnięciem sprawy; zrelacjonowali jedynie rzeczywisty przebieg wykonywanych przez nich czynności służbowych. Brak jest uzasadnionych podstaw by przypuszczać, że świadkowie celowo, bez żadnej przyczyny, bezpodstawnie obciążyli obwinionego – narażając się w ten sposób nie tylko na ewentualną odpowiedzialność karną , ale także utratę pracy. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż treść zeznań świadków zgodna jest z treścią sporządzonej przez R. J., w dniu zdarzenia, notatki urzędowej oraz zgodna z zapisami notatnika służbowego.

Nie zasługują na uwzględnienie odmienne twierdzenia obwinionego, że zeznania świadków są stronnicze i nieobiektywne. Obwiniony nie wykazał prawdziwości swego twierdzenia, przekonywującymi argumentami zasługującymi na uwzględnienie.

Sam fakt natomiast, że tak kontrolowany, jak i jego ojciec pozostają w subiektywnym przekonaniu, że funkcjonariusze Policji w toku kontroli przekroczyli swoje uprawnienia - nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie, jako że zgromadzone w niej dowody, ocenione podług sędziowskiej swobody orzeczniczej, pozwalały na jednoznaczną ich ocenę i dokonanie ustaleń faktycznych odnoście zaistniałych wykroczeń drogowych.

W ocenie sądu odwoławczego świadkowie funkcjonariusze Policji nie dążyli do obciążania obwinionego ponad miarę i właśnie to, że przyznawali, iż pewnych (ale małoistotnych dla sprawy) okoliczności nie pamiętają, a dopiero po odczytaniu pierwotnych zeznań potwierdzili ich treść, jeszcze bardziej buduje zaufanie do depozycji świadków.

O ile pamięć ludzka jest zawodna, to w sprawie mamy obiektywny dowód sprawstwa obwinionego, oceniany w połączeniu z zeznaniami ww. świadków, w postaci nagrania umieszczonego na nośniku R.. Dowody te zostały poddane szczegółowej i prawidłowej analizie przez sąd meriti, której oceny sąd odwoławczy nie będzie powielał, przyjmując ją jako własną.

Sąd meriti w sposób uprawniony oddalił część wniosków dowodowych obwinionego prawidłowo argumentując swoją decyzję, apelant natomiast zarzucając sądowi meriti brak obiektywizmu i stronniczość, stara się nie zauważać, że część tych wniosków została uwzględniona, sama zaś okoliczność, że sąd meriti ocenił je nie po myśli obwinionego, nie czyni zarzutów apelanta zasadnymi.

W ocenie sądu okręgowego wymowa dowodów obciążających w sprawie, ocenionych we wzajemnym powiązaniu, zgodnie z zasadami wiedzy, logiki, doświadczenia życiowego, zawodowego, i swobodnej oceny jest obciążająca i daje podstawy do dla przyjęcia sprawstwa obwinionego przypisanych mu czynów.

W niniejszej sprawie nie jest istotna kwestią dla odpowiedzialności obwinionego, okoliczność propozycji mandatowych, ponieważ zakończenie sprawy w postępowaniu mandatowym stanowi jedynie uprawnienie, a nie obowiązek policjanta.

Mając na uwadze powyższe okoliczności, w ocenie sądu II instancji, podawane przez świadków okoliczności i fakty układają się w logiczną całość i w żadnej mierze nie ma podstaw do ich zdyskwalifikowania. Oceny tej nie zmienia fakt, iż obwiniony nie poczuwa się do winy. Słusznie, w obliczu ustalonych okoliczności, sąd I instancji uznał te wyjaśnienia za niewiarygodne, stanowiące formę obrony.

Mając na uwadze dotychczasowe wywody, sąd okręgowy doszedł do przekonania, że w toku postępowania przed sądem rejonowym nie doszło do naruszenia przepisów postępowania karnego mogącego mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, jak również sąd nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, a w oparciu o prawidłowe ustalenia nadał zachowaniu obwinionego właściwą ocenę prawną, uznając go za winnego zarzucanych mu wykroczeń. Kwalifikacja prawna przypisanych obwinionemu czynów, została w sposób wyczerpujący wyjaśniona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i nie może budzić jakichkolwiek zastrzeżeń.

Również rozstrzygnięcie sąd I instancji w zakresie orzeczenia o karze wymierzonej obwinionemu spotkało się z pełną akceptacją sądu okręgowego. Reakcja prawnokarna przyjęta przez sąd I instancji, a wyrażająca się karą grzywny w wysokości 600 zł w pełni odpowiada dyrektywom sformułowanym treścią art. 33 kw.

Kwota grzywny wymierzonej obwinionemu pozostaje w pełni współmierna do stopnia winy oraz społecznej szkodliwości popełnionych przez niego wykroczeń oraz zawiera w sobie ładunek dolegliwości niezbędnej dla pełnego uświadomienia obwinionemu konieczności poszanowania w każdej sytuacji przepisów prawa. Uwzględnia bardzo młody wiek obwinionego. Zaakcentować trzeba, że wysokość wymierzonej grzywny oraz przyjęcia zasady ponoszenia kosztów sądowych, odpowiada sytuacji majątkowej obwinionego i jego możliwościom zarobkowym (jest on człowiekiem zdolnym do zatrudnienia).

Zgodnie z art. 506 § 6 kpk w zw. z art. 94 § 1 kpw sąd rozpoznający sprawę po wniesieniu sprzeciwu nie jest związany treścią wyroku nakazowego, który utracił moc. Oznacza to, iż w razie wniesienia sprzeciwu wyłącznie przez obwinionego nie obowiązuje zakaz reformationis in peius, tj. zakaz wydania orzeczenia surowszego od zawartego w wyroku nakazowym, który utracił moc. W związku z powyższym, w niniejszej sprawie sąd rejonowy uprawniony był do orzeczenia wobec obwinionego kary grzywny w wysokości wyższej od orzeczonej wobec niego wyrokiem nakazowym i zasadnie z tego uprawnienia skorzystał.

O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 121 kpw w zw. z art. 624 § 1 kpk.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy na podstawie art. 109 § 2 kpw w zw. z art. 437 § 1 kpk orzekł jak w wyroku.