Wyrok z 10 marca 2016, sygn. IV C 1356/13
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
Sygn. akt IV C 1356/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 marca 2016 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny
w składzie: SSO Andrzej Sterkowicz
protokolant: sekretarz sądowy Edyta Prządka
po rozpoznaniu w dniu 3 marca 2016 r. w Warszawie
sprawy z powództwa D. K.
przeciwko (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P.
o zapłatę
1. Zasądza od strony pozwanej (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz powódki D. K. kwotę 103.942, 58 gr. (sto trzy tysiące dziewięćset czterdzieści dwa złote i pięćdziesiąt osiem groszy) z ustawowymi odsetkami od dnia 17 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty.
2. W pozostałym zakresie powództwo oddala.
3. Zasądza od strony pozwanej (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz powódki D. K. kwotę 3.617 zł (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
4. Zasądza od strony pozwanej (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 5.197 zł (pięć tysięcy sto dziewięćdziesiąt siedem złotych) tytułem brakującej opłaty wpisowej, od której ponoszenia powódka została zwolniona oraz kwotę 991 zł,38 gr (dziewięćset dziewięćdziesiąt jeden złotych i trzydzieści osiem groszy) tytułem zwrotu wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w związku z postępowaniem.
SSO Andrzej Sterkowicz
IV C 1356/13
Uzasadnienie wyroku z dnia 10 marca 2016r
Powódka D. K. w pozwie z dnia 20.11.2013r domagała się zasądzenia od strony pozwanej (...) sp.z.o.o z siedzibą w P. kwoty 100 000 zł z tytułu zadośćuczynienia z powodu doznanej krzywdy, następnie kwoty 25 587,99 zł z tytułu kosztów sprawowanej nad nią opieki, kwoty 270,00 zł z tytułu poniesionych kosztów transportu i kwoty 300,40 zł z tytułu zakupów przez nia leków. Wniosła także o zasadzenie od pozwanego podmiotu kwoty 3372,18 zł jako odszkodowania w związku z utratą przez nią zarobków. Wreszcie powódka domagała się w pozwie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody jakich może doznać w przyszłości. Domagała się przy tak sprecyzowanym żądaniu zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania.
W ramach uzasadnienia wskazała, że w dniu 18 września 2012r uległa wypadkowi w miejscowości Z. przy jej budynku mieszkalnym o nr (...).Wypadek polegał na potknięciu się w miejscu występującej nierówności na chodniku, który w tym czasie znajdował się w przebudowie wobec trwającej rozbudowy drogi wojewódzkiej nr (...) C.. Chodnik w tym miejscu był wysypany bardzo grubym kamieniem, który stwarzała stan nierówności. Wykonawca tej inwestycji spółka (...) dokonała protokolarnego przejęcia terenu od inwestora (...) Zarządu Dróg Wojewódzkich w dniu 16 marca 2011r. i od tego czasu odpowiada on za ewentualne powstałe szkody. Odpowiedzialność pozwanego jest więc ukształtowana na zasadzie art. 435 k.c. Powódka dodała, że pozwany nie dokonała właściwego zabezpieczenia terenu budowy, co w efekcie doprowadziło do jej wypadku. Tym samym na tej podstawie dochodzi do odpowiedzialności pozwanego za powstanie u niej szkody. Podniosła również, że w związku z doznanym urazem trafiła do szpitala w B. na Odziała Chirurgii Ortopedyczno-urazowej i przebywała w nim do dnia 5 października 2012. Rozpoznano u niej stan złamania o skutkach skośno-spiralnych w kości piszczelowej oraz złamanie trójskokowe podudzia prawego. Zastosowano w stosunku do niej leczenie operacyjne, dalej repozycje i stabilizację złamania podudzia prawego oraz leczenie farmakologiczne. W skutek tych obrażeń wymagała długotrwałego leczenia i rehabilitacji, co wiązało się z wyjazdami do poradni ortopedycznej w B. i C.. W tej chwili znajduje się pod stałą opieka lekarską specjalistów lekarzy traumatologa i i ortopedy. W trakcie tych wizyt uzyskała wiedzę, że wobec skutków wypadku doszło u niej do odwapnienia stopy. W tej chwili odczuwa także stały ból w stopie, która puchnie i wobec tego zmuszona jest poruszać się o kulach. Czeka ja także kolejny zabieg usunięcia zespoleń w postaci płytek i śrub za około dwa lata.
Wskazała też, że w okresie po wypadku ze względu na stan zdrowia wymagała stałej i intensywnej opieki, którą sprawowała jej córka M. K. i córka A. S. (1). Czas tej opieki przebiegał w okresie od 6 października 2012r do 30 czerwca 2013r. Jedna z córek została zmuszona do zerwania w sposób natychmiastowy umowy najmu lokalu mieszkalnego w K., by móc sprawować opiekę wobec matki. Dlatego M. K. musiała zapłacić wynajmującemu wartość dwumiesięcznego czynszu w kwocie 2700 zł oraz ponieść opłaty za prąd , gaz i inne media w wysokości 597 zł. Jednocześnie musiała ponieść koszty dojazdów do K. do miejsca wykonywanej przez nią pracy w kwocie 8550 zł. W tych kosztach partycypowała sama powódka. Podała, że osobiście poniosła koszty dojazdu do poradni ortopedycznej w Szpitalu w B. na odległość 42 km. Biorąc pod uwagę liczbę 9 wizyt, koszt z tego tytułu jaki poniosła wynosi łącznie 270 zł. Także stan zdrowia i choroba po wypadku wymagał przez nią zakup leków na kwotę 300,40 zł. Szkodą jaka wystąpiła u niej jest uszczerbek jaki poniosła w związku z utrata osobistych zarobków, który wynosi kwotę 3372,18 zł, czyli przedstawia wartość utraty zarobków przez okres 6- miesięcy. Co do kwestii związanej z samym roszczeniem o zadośćuczynienie podkreśliła, że nie może ono przybierać formy symbolicznej, ale powinno być odpowiednie do stopnia poniesionej krzywdy. Kwota zatem 100 000 zł przedstawiona z tego tytułu w pozwie jest jej zdaniem kwotą odpowiednią.
Strona pozwana (...) sp.z.o.o z siedzibą w P. w pisemnej odpowiedzi na pozew wniosła o całkowite oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.
W pierwszej kolejności strona pozwana zawarła zarzut braku występowania po jej stronie legitymacji biernej. W tej kwestii twierdzono, że skoro w dniu wypadku powódki chodnik na którym to miało miejsce nie został wyłączony z ruchu to odpowiedzialność w dalszym ciągu powinien ponosić wyłącznie zarządca drogi tj. w tym przypadku (...) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K.. Pozwany zaprzeczył jakoby przed tą datą przejął obowiązki właściwe dla tego zarządcy.
Co do pozostałych zagadnień, strona pozwana podniosła, że powódka nie wykazała, że do powstania szkody doszło na skutek zaniechania jakiegokolwiek obowiązku z jej strony. Podkreślono, że pozwany dokonał w sposób prawidłowy zabezpieczenia wykonywane roboty budowlane. O powyższym świadczy również brak odnotowanych podobnych zdarzeń. Jednocześnie stwierdzono, że do tego zdarzenia doszło wyłącznie z samej winy poszkodowanej, gdyż ta mając świadomość tego, że porusza się po chodniku, na którym od dłuższego czasu prowadzono prace budowlane nie zachowała szczególnej ostrożności, w wyniku czego potknęła się i doznała urazu. Podano, że skoro po odka nie udowodniła co do zasady odpowiedzialności pozwanej to także skutkuje bezzasadnością roszczeń o zadośćuczynienie i odszkodowanie. Pozwany zakwestionował przedstawione roszczenie o zapłatę odszkodowania z tytułu poniesionych kosztów sprawowanej nad powódką opieki, kosztów związanych z jej dojazdem do lekarzy i kosztów poniesionych w związku z zakupem leków. Zanegowano także wysokość i zasadność roszczenia z tytułu utraconych zarobków. CO do tego uważano, że powódka nie wskazała przyczyn ewentualnego zmniejszenia wynagrodzenia w związku ze zdarzeniem jakie nastąpiło w dniu 18 września 2012r.
Powódka w piśmie procesowym z dnia 30.05.2014r zakwestionowała zarzut braku legitymacji procesowej biernej pozwanego podmiotu. Jak podano kwestę tą przesądza fakt protokolarnego przejęcia budowy przez pozwana spółkę w dniu 16 marca 2011r. Jest przy tym kwestią faktu, że wypadek miał miejsce na terenie budowy, który nie został w sposób należyty zabezpieczony. Jednocześnie istotna jest treść umowy jaka wiązała (...) Zarząd Dróg Wojewódzkich w K. i pozwaną, która przenosiła odpowiedzialność za przekazany protokolarnie teren budowy na podmiot wykonawcy. Jednocześnie zdaniem powódki jest także bezspornym, że miejsce gdzie wypadek nastąpił nie było należycie zabezpieczone w sposób właściwy.
Strona pozwana w piśmie z dnia 16.06.2014r przyznała okoliczność protokolarnego przejęcia terenu budowy w rozumieniu art.652 k.c.. Niemniej jednak w dalszym ciągu podtrzymywała, że fakt ten nie zwalnia osoby powódki od wykazania odpowiedzialności pozwanej spółki na zasadach ogólnych. Uważano, że powódka nie wykazała w sposób właściwy do przepisów postępowania dowodowego zachodzącego związku pomiędzy wypadkiem a działalnością pozwanego przedsiębiorstwa. Przy czym pozwany uważał, że działalność przedsiębiorstwa w feralnym dniu zdarzenia nie była wykonywana w sensie technicznym, a wykonane dotychczas roboty zostały w sposób należyty zabezpieczone. W tym aspekcie zaznaczono, że sposób zabezpieczenia odpowiadał sporządzonemu projektowi organizacji ruchu na czas prowadzonej tej inwestycji drogowej. Pozwany stwierdził również, że twierdzenie jakoby z chodnika na którym się potknęła a następnie upadła powódka wystawały grube kamienie nie polega na prawdzie, gdyż miały co najwyżej wielkość 3 cm., a cała powierzchnia pozostawała utwardzona i wyrównana W związku z tym nie zostało więc udowodnione, że ze strony pozwanej doszło do zaniechania jakiegokolwiek obowiązku do jakiego wykonania był zobowiązany.
W ten sposób zaprezentowane stanowiska obie strony podtrzymały w dalszym toku postępowania, a na sporne okoliczności przedstawiały dowody.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy:
D. K. zamieszkuje w miejscowości Z. w domu jednorodzinnym, pod nr (...). Posesja jej znajduje się w bezpośredniej styczności drogi wojewódzkiej nr (...) C.. Droga ta w 2012r modernizowana była od podstaw i w związku z tym przebudowywany był chodnik, bezpośrednio przylegający do jej posesji i stanowiący we fragmencie do niej jedyne dojście i dostęp od tej drogi. W dniu18.09.2012r chodnik ten nie znajdował się wstanie jeszcze ukończonym. W miejscu jego przebiegu został wypełniony białym ostrym kamieniem o ostrych konturach, o wielkości do około od 2-3 cm. Kamienie te zostały ubite, ale nie na całkowitej powierzchni przebiegu chodnika. Cześć z nich wystawało ponad ubitą powierzchnię i w ten sposób tworzyło nierówną płaszczyznę.
/dowód: zdjęcia fotograficzne przedstawiające remontowany chodnik w dniu zdarzenia -k. nr.24-27/
/dowód: zeznanie świadka P. R. (1)- k. nr. 119-121/
/dowód: zeznanie świadka Ł. P.- k. nr 317-318/
Inwestorem rozbudowy drogi wojewódzkiej nr (...) C. był (...) Zarząd dróg Wojewódzkich w K., a tego wykonawcą (...) Sp.z.o.o O/K..
Wykonawca spółka (...) przejął protokolarnie od inwestora (...) Zarządu Dróg Wojewódzkich w K. w dniu 16.03.2011r teren budowy modernizowanej drogi.
Na czas wykonywanych robót został sporządzony projekt organizacji ruchu drogowego. Projekt ten został przyjęty min przez (...) Komendanta Policji w K., inwestora i Naczelnika Wydziału Dróg i Inżynierii Ruchu. Dokument ten zawierał reguły właściwe dla zasad poruszania się przez pojazdy i pieszych na terenie objętym przedmiotową inwestycją, w tym przewidywał używanie odpowiedniej sygnalizacji i oznakowań na odcinkach roboczych. Nie znalazły się w nim szczególne zasady dotyczące pieszych i mieszkańców, w kontekście wykonywania Przechodu i przejazdu z kierunku modernizowanej drogi i chodnika do ich posesji. Dokument nie nałożył na tych mieszkańców osobistego obowiązku zorganizowania przez nich zabezpieczeń w zakresie ich przejścia na swój teren.
/dowód: Projekt organizacji ruchu drogowego na czas prowadzenia robót- k. nr. 150- 200-tom. I akta sprawy/
/dowód: zeznanie św. Ł. P./
/dowód: pismo z dnia 11.03.2011r- k. nr.133/
W dniu 18.09.2012r około godziny 14.20, D. K. po zakończeniu pracy w Szkole Podstawowej w Z. wracała do swojego domu w tej samej miejscowości. Dojście do jej domu prowadziło bezpośrednio trasą przebudowywanego chodnika, po tymczasowej i niedokończonej kamiennej nawierzchni do jej furtki. Idąc tak podknęła się i przewróciła na kamienne podłoże. Powodem upadku były wystające ponad nieutwardzoną płaszczyznę ostre kamienie. Po upadku nie mogła się podnieść, gdyż nie zezwalał jej na to ból nogi. W takiej pozycji leżącą zauważył wyjeżdżający z sąsiedniej posesji P. R. (2). Zauważył, że noga powódki była nienaturalnie wykręcona. Zawiadomił pogotowie, które odwiozło powódkę D. K. do Szpitala.
W momencie nieszczęśliwego wypadku nie były wykonywane żadne prace przez wykonawcę w tym miejscu. Nie znajdowały się żadne ostrzegawcze taśmy i znaki informujące o niebezpieczeństwie przejścia do posesji mieszkańców. Wykonawca nie wykonał do posesji poszkodowanej i posesji sąsiednich żadnych bezpiecznych przejść w postaci mostków lub kładek. Aby wejść bezpośrednio na posesję musiała wykonać prowizoryczne dwa stopnie z położonych drewnianych klocków.
Prace nad przebudową chodnika były po wypadku powódki dalej wykonywane. Aktualnie wejście do jej posesji z wykonanego chodnika prowadzi przez betonowe schodki, które wybudował wykonawca.
/dowód: zeznanie świadka P. R. (2)/
/dowód: zeznanie powódki D. K.- k. nr 395-398- tom. II akta sprawy/
/dowód: zdjęcia fotograficzne – k. nr 24-27/
/dowód; zeznanie powódki/
W wyniku tego upadku powódka doznała złamania skośno-spiralnego dalszej kości piszczelowej prawej oraz złamania trójskokowego podudzia prawego. W Szpitalu w B. dokonano w dniu 20.09.2012r i w dniu 27.09.2012r otwartej repozycji i stabilizacji złamania 1/3 dalszej części piszczelowej płytą 4.5, płytą rekonstrukcyjną 10 otworową oraz śruba kostkową. W dniu 17.07.2014r przeszła ona operacje usunięcia zastosowanych przy repozycji metali. Przeszła rehabilitacje w postaci dwóch turnusów rehabilitacyjnych. Po zabiegach re pozycyjnych poruszała się przez okres jednego miesiąca za pomocą kul. Dolegała jej bolesność i występowała silna opuchlizna. W wyniku długiego leżenia wystąpił skutek w postaci odwapnienia kości. Z tego powodu została skierowana na turnusy rehabilitacyjne. Występujący uszczerbek na zdrowiu powstały w związku z poniesionymi obrażeniami w dniu 18.09.2012r jest oceniony na poziomie 20%. Dalsze leczenie tych urazów kontynuowała w warunkach ambulatoryjnych i zgodnie z zaleceniem szpitalnym. W tym celu odbyła 6 wizyt w Poradni Ortopedycznej w B..
Aktualnie skutkiem poniesionych urazów jest występujące upośledzenie w sprawności kończyny prawej. Połączonym z tym zjawiskiem jest odczuwalny ból, który o największym nasileniu występował w pierwszych 6-ciu miesiącach po wypadku. W tej chwili ból jest występującym zjawiskiem o cechach nagłych i zaostrzających się. Spowodowane to jest przede wszystkim zaburzeniem krążenia obwodowego przezmianie pogody, co wymusza konieczność przyjmowania przez nią leków przeciwbólowych. Doznany uraz i jego rozmiar spowodował bezpośrednio po wypadku u niej utrudnienie w poruszaniu się, co w znacznym stopniu ograniczyło jej aktywność zawodową. Stan ten występuje też obecnie, gdyż musiała zrezygnować z aktywnego życia osobistego, a zwłaszcza szkoły. W pierwszym okresie od wypisania ze szpitala pozostawała w unieruchomieniu gipsowym, co wymuszało roztoczenie nad nią odpowiedniej co do czasu i intensywności opieki. Pomoc w tym zakresie w całości przejęły jej córki- A. S. (2) i M. A.. Między innymi osoby te przeniosły na czas sprawowania opieki nad matką do jej miejsca zamieszkania swoje centra życiowe.
/dowód: umowa najmu, protokół przekazania mieszkania, wezwanie do zapłaty- k. nr 4346/
Rokowania z punktu widzenia ortopedycznego na przyszłość co do osoby powódki są niepomyślne z powodu doznanego przez nią uraz w dniu 18.09.212r. W tym względzie należy spodziewać się konsekwencji negatywnych w postaci występowania wcześniejszego procesu pourazowego degenerazycyjnego stawu skokowego, co z czasem może doprowadzić do pogłębienia zaburzenia statyki i przez to upośledzenia sprawności kończyny dolnej Przebyte wcześniej choroby jak anemia czy choroba tarczycy nie maja wpływu na stan sprawności fizycznej powódki, która została przez nieszczęśliwe zdarzenie znacznie obniżona. W związku z tym zdarzeniem i odniesionym urazem dodatkowo powódka zmuszona była do zakupów leków, opatrunków i aparatu ortopedycznego.
;dowód: zeznanie powódki D. K./
/dowód: opinie biegłego dr. S. M.- k. nr. 377 i k. nr.334-352-tom. II akt/
W wyniku wypadku i poniesionych złamań kończyny dolnej powódka nie wykonywała pracy przez okres 6- ściu miesięcy. Przed wypadkiem jej zarobki jako nauczyciela z tytułu świadczonej w ten sposób pracy wynosiły 1692,68 zł miesięcznie. W związku z tym utrata zarobków w związku z tą absencją wyniosła 3372,18 zł.
/dowód: umowa o pracę – k. nr. 54/
/dowód: zaświadczenie- k. nr 53/
Spółkę z.o.o (...) łączyła z (...).S.A umowa na podstawie ubezpieczyciel przejął odpowiedzialność za następstwa i skutki zdarzeń powstałych w czasie jej obowiązywania. Ten zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty stosownego odszkodowania powódce za skutki zdarzenia z dnia 18.09.2012r, zasłaniając się występowaniem szczególnej odpowiedzialności deliktowej wykonawcy.
/dowód: pismo- k. nr.20-21/
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o przeprowadzone dowody, którymi są dokumenty o charakterze prywatnym, jakie zostały przedstawione przez obie strony. Przedstawiają one wartość wiarygodną, skoro, żaden z tych dowodów nie został zakwestionowany przez stronę ani pod względem wartości ani prawdziwości. Dowodem istotnym jest opinia biegłego lekarza ortopedy, który syntetycznie dokonał oceny charakteru poniesionych przez powódkę obrażeń w wyniku nieszczęśliwego upadku, a nadto stwierdził na tej podstawie skalę występującego u niej procentowego na zdrowiu uszczerbku i dokonał przedstawienia prognozy co do jej stanu zdrowia na przyszłość. Opinia powyższa spełnia wszelkie standardy pod względem fachowości i wyjaśnia kluczowe dla sprawy okoliczności faktyczne. Dodać należy, że opinia podstawowa w całości została podtrzymana i co do zasady jeszcze ugruntowana złożonymi wyjaśnieniami przez biegłego, który w ten sposób bezpośrednio przed sądem podtrzymał wszystkie wnioski opinii głównej.
Uzupełniający dowód maja zeznania świadków i powódki jakie złożyła ona w charakterze strony. Trzeba stwierdzić, że co do zasady każdy z tych dowodów koreluje z treścią dowodów z dokumentów i opinii biegłego, co powoduje, że sąd także w tym zakresie obdarza je wiarą.
Sąd rozważył co następuje:
Wskazane w przedmiotowym pozwie okoliczności faktyczne i dokładnie do tego sprecyzowana przez stronę powodową podstawa prawna jego roszczenia wskazuje, że dochodzi ona odszkodowania za szkodę wywołaną przez pozwane przedsiębiorstwo wprawiane za pomocą sił przyrody. W przypadku zatem, gdy osoba wnosząca pozew wskazuje równocześnie konstrukcję prawną swojego żądania, opierając ją na konkretnej normie prawa materialnego, to wówczas jednocześnie w parze z tym wytacza granice okoliczności spornych, które w efekcie mogą stanowić podstawę faktyczną orzeczenia końcowego. Skoro strona powodowa uczyniła podstawą swojego roszczenia art. 435 k.c., to w efekcie oznacza to tylko tyle, że przedstawiła pod osąd te fakty, które mogą posłużyć jako przykład konstrukcji czynu niedozwolonego powodującego szkodę w związku z ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego za pomocą sił przyrody i konsekwentnie do tego ryzyka i związku przyczynowego. Przenosząc to na realia rozpoznawanej sprawy przytoczenie tych przepisów przez powódkę wyznaczyło sądowi skoncentrować się na zagadnieniu, czy stan faktyczny zaprezentowany w sprawie oznacza popełnienie przez stronę pozwaną- (...) sp.z.o.o czynu niedozwolonego ze wszystkimi cechami takiego zachowania się w stosunku do osoby powódki D. K..
W związku jednak z kwestionowaniem co do zasady zachodzącego w analizowanym układzie faktycznym przypadku tak zachodzącej odpowiedzialności przez pozwanego, która de facto sprowadzała się do negacji zakwalifikowania go za wymieniony w art. 435 § 1 k.c. zakład lub przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, koniecznym na samym wstępie było rozważenie czy istotnie pozwana spółka (...) odpowiada takim ustawowym wymaganiom.
Trzeba zaznaczyć, że wyjaśnienie tego zagadnienia, odnoszącego się do właściwej kwalifikacji podmiotu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody zostało szeroko podjęte zarówno na płaszczyźnie doktryny prawa cywilnego zajmującej się problematyką tej szczególnej odpowiedzialności deliktowej, a także znalazło wyraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W najnowszym swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy przeprowadził wręcz systemowo wykładnię tego pojęcia w znaczeniu funkcjonalnym i stwierdził, że pojęcie „przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody” w znaczeniu globalnym oznacza przedsiębiorstwo, którego cel funkcjonowania jest zależny od użycia sił przyrody, a w efekcie korzystanie z nich stanowi warunek konieczny jego istnienia i funkcjonowania w tym sensie, oraz, że zarówno jego struktura jak i system organizacji i wykonywanie zadań jest dostosowany do sił przyrody i zależny od nich. Równolegle wskazano, że ruch takiego przedsiębiorstwa wiąże się ze znacznym stopniem ryzyka możliwości wyrządzenia szkody osobom trzecim, a przy tym użycie urządzeń technicznych przez to przedsiębiorstwo ma wymiar powszechny (zb. Wyrok SN z dnia 25 maja 2012r- I CSK 509/11, wyrok SN z dnia 10.10.2008r –II CSK 232/08). Trzeba podkreślić, że takiej definicji w pełni odpowiada sp. z.o.o (...), który jest profesjonalnym podmiotem, który w ramach swojej działalności zajmuje się budowa dróg i mostów i jest to jego działalność wiodąca. Jest zatem przedsiębiorstwem ukierunkowanym do prowadzenia w tym kierunku działalności gospodarczej i stanowi zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do jej prowadzenia (art. 55 ( 1) K.c.). Głównym więc trzonem działalności tego podmiotu jest szeroko rozumiane budownictwo lądowe, do którego zakresu wchodzi zarówno budowa jak również przebudowa lub modernizacja dróg.
. Jest oczywistym, że wykonywanie tej działalności we wszystkich opisanych zakresach jest uzależnione od stosowania odpowiedniej jakości środków technicznych i specjalistycznych urządzeń. W ujęciu globalnym możliwość funkcjonowania tego specyficznego przedsiębiorstwa jakim jest przedsiębiorstwo o takim profilu jest niewątpliwie uzależniona od stosowania w sposób stały i systematyczny sił przyrody, w tym paliw płynnych i energii, za pośrednictwem których używane są odpowiednie maszyny i urządzenia. Nieodzownym przy tym jest stosowanie tych źródeł energii do wprawiania ich w odpowiedni ruch.
Z racjonalnych więc powodów funkcjonowanie tego przedsiębiorstwa o takim szczególnym profilu działania bez użycia tak rozumianych sił przyrody jest po prostu niemożliwe. Zatem jest bezspornym, że z uwagi na przedmiot działalności spółki (...), jego siłą napędową są siły przyrody o jakich jest mowa w art. 435 § 1 k.c, które stanowią odnawialne zasoby energii w postaci paliw płynnych, elektryczności czy gazu. Jest więc w rozumieniu ustawowym podmiotem, którego ewentualna odpowiedzialność odszkodowawcza kształtuje się na zasadzie wyłącznie ryzyka.
Drugą z przesłanek takiej odpowiedzialności jest ruch przedsiębiorstwa lub zakładu. W tym zakresie pojęcie to ujmowane jest szeroko i ma to miejsce zarówno w sytuacji kiedy, szkoda jest bezpośrednim skutkiem użycia sił przyrody i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym ze stosowania bezpośrednio tych sił, jak i wówczas kiedy pozostaje w związku samym tylko ruchem przedsiębiorstwa jako całości. Oznacza to, że w rezultacie takiej wykładni - ruch przedsiębiorstwa lub zakładu według ujęcia art. 435 k.c. stanowi przejaw każdej działalności tego przedsiębiorstwa, czyli w efekcie na każdej jej płaszczyźnie, a nie tylko takiej, która jest bezpośrednio związana z działaniem konkretnych używanych przez przedsiębiorstwo lub zakład w danym momencie sił przyrody i która w dodatku stanowi następstwo ich działania. Trzecią i konieczną przesłanką jest występowanie pomiędzy szkodą a wspomnianym ruchem przedsiębiorstwa związku przyczynowego. Tak więc w kontekście tej rozważanej przesłanki odpowiedzialności ujętej w art. 435 § 1 k.c. oraz w aspekcie ustalonych okoliczności sprawy, bez znaczenia pozostaje fakt, czy w momencie wystąpienia zdarzenia wywołującego szkodę u powódki, pozwane przedsiębiorstwo w sposób efektywny za pośrednictwem swoich pracowników wykonywało w tym czasie i w tym miejscu odpowiednie prace. Powódka wobec tego doznała szkody na osobie w związku z tak pojmowaną globalną dzielnością strony pozwanej jako przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sil przyrody. Powódka doznała dwukrotnego skomplikowanego złamania kończyny dolnej prawej na skutek upadku, które wynikł z faktu nierównej nawierzchni budowanego przez pozwane przedsiębiorstwo chodnika płyty lotniska.
Trzeba zaznaczyć, że istotnym jest również to, że faktycznie przedmiotowe zdarzenie miało miejsce na terenie prowadzonej budowy. Art. 652 k.c. odsyła w zakresie odpowiedzialności do zasad ogólnych, a więc w wypadku szkód wyrządzonym osobom trzecim za czyny niedozwolone. Kiedy więc inwestor powierzył wykonywanie robót budowlanych wyspecjalizowanemu przedsiębiorstwu budowlanemu, ten podmiot odpowiada za szkody wyrządzone osobom trzecim. Taki kierunek wykładni w odniesieniu do normy art. 652 k.c potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12.12.1990r, potwierdzając, że generalny wykonawca robót budowlanych jest posiadaczem terenu budowy (placu budowy). Na podstawie przejęcia więc terenu budowy zachowuje on teren budowy w swoim władaniu, podejmując różne czynności zmierzających do wykonania obiektu ( SN wyrok z dnia 12.12.1990r-I CR 750/90).
W sprawie jak ustalono wypadek powódki nastąpił w sposób rzeczywisty na terenie prowadzonych prac budowlanych. Do wykonawcy z momentem więc przejęcia tego terenu należał obowiązek właściwego zapewnienia bezpieczeństwa, w szczególności w odniesieniu do wykonywania prawa przez mieszkańców. Wymagała tego zdaniem sądu dodatkowo szczególną i specyficzna sytuacja, skoro trasa dostępu do posesji powódki i innych zamieszkujących w tym terenie mieszków pokrywała się z terenem budowy. Wykonawca zatem zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego miał obowiązek przedsięwziąć dostateczne środki, w celu zapewnienia bezpiecznego dojścia tym osobom, w tym tez powódce do swoich posesji. Żaden dowód sprawy nie potwierdza jakoby warunek ten został przez wykonawcę spełniony. W dacie w którym nastąpiło zdarzenie nie znajdował się żadnego typu kładki, czy urządzone w inny sposób bezpieczne przejście do posesji powódki z terenu wykonywanego chodnika. Stan nawierzchni, który był stanem prowizorycznym, niewątpliwie stwarzał stan zagrożenia przed upadkiem dla każdego uczestnika pieszego ruchu. Stan ten ma więc bezpośredni związek z działalnością tego przedsiębiorstwa jako całości. Okoliczność ta jest więc adekwatna w kontekście właściwego ujmowania ruchu przedsiębiorstwa na gruncie art. 435 k.c. W tym ujęciu i znaczeniu pozbawione wartości prawnej jest twierdzenie strony pozwanej o tym, że szkoda jakiej doznała poprzez to zdarzenie powódka nie pozostaje w związku z użyciem przez pozwanego sil przyrody. Tak więc szkoda ta, którą w ostateczności odniosła powódka pozostaje w normalnym stwierdzonym związku przyczynowym z ruchem strony pozwanej jako przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Zdaniem sądu okoliczność ta została w postępowaniu stosownie do reguły wyrażonej w art. 6 k.c. przez stronę powodową wykazana.
Co do zasady odpowiedzialność oparta na art. 435 k.c. nie ma charakteru absolutnego, gdyż może być wyłączona poprzez zachodzące przesłanki egzoneracyjne. Stosownie do tej reguły są nimi siła wyższa, następnie okoliczność, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego, dalej okoliczność, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy osoby trzeciej, za której czyny prowadzący zakład lub przedsiębiorstwo nie ponosi odpowiedzialności. Dowód wykazania ich w całości obciążał w niniejszej sprawie stronę pozwaną, która z powinności tej się w ogóle nie wywiązała. przyczyn zajścia wypadku. Wszelkie również poczynione próby wykazania przez pozwanego prawidłowości w zakresie organizacji sytemu bezpieczeństwa na czas wykonywania prac przez wykonawcę nie mogą prowadzić do wyłączenia jego odpowiedzialności, skoro skuteczność tego jest uzależniona od wykazania wymienionych w art. 435 k.c. przyczyn egzoneracyjnych.
Stwierdzić więc należy, że w ramach postępowania dowodowego został wykazany przez stronę powodową fakt wystąpienia zdarzenia polegającego na wypadku za które odpowiedzialność co do zasady ponosi na podstawie art. 435 § 1 k.c. pozwane przedsiębiorstwo. Powódka w wyniku tego doznała poważnej skali uszczerbku na osobie i w związku z tym też dochodzi odszkodowania przedstawiającego wartość zadośćuczynienia pieniężnego. Składnikiem dochodzonego roszczenia jest obok tego też szkoda majątkową na która składa się koszt poniesionych wydatków w związku z transportem do lekarzy czy na zabiegi rehabilitacyjne oraz na zakup leków. Domagała się także zapłaty kwoty odpowiadającej wielkości utraconych zarobków i poniesionych kosztów w związku ze sprawowaną nad nią osobistą opieką przez podmioty trzecie. W tym zakresie powódkę obciążał procesowy obowiązek wykazania tych faktów stosownie do reguły art. 6 k.c., z którego w sposób całkowicie prawidłowy się nie wywiązała.
Należy podkreślić, że w zupełności nieuzasadnione jest roszczenie w części przedstawiające wartość poniesionych kosztów sprawowanej opieki. Powódka musiałaby wykazać, że istotnie poniosła w tym zakresie kwotę rzędu 25 587,99 zł i wielkość ta przedstawia się jako strata jej aktywów majątku. W tym względzie powódka nie przedstawiła dowodu iż taki wydatek rzeczywiście poniosła, czyli w efekcie zrekompensowała wszystko, co wobec zaistniałej sytuacji utraciły osoby sprawujące przez pewien tylko czas nad nią pieczę i opiekę. Pojęcie w ten sposób szkody jako materialnego uszczerbku majątkowego odpowiada zasadzie jak kształtowana jest poprzez regułę tzw. różnicy nakazująca dokonywać ustaleń wysokości szkody poprzez porównanie stanu aktywów majątku sprzed i po powstaniu szkody. Wydaje się jednak oczywistym, ze wydatki związane z tym aspektem sprawy poniosły osoby najbliższe powódce, a nie ona sama. Nie ma zatem dowodu bezpośredniego na to, ze koszty te realnie poniosła sama osoba poszkodowana. W tym więc zakresie powództwo jest bezzasadne. Strona powodowa pozostawała przez okres 6 miesięcy bez pracy, co wiązało się z utrata przez nią części zarobków. Na tą okoliczność przedstawiła stosowne dokumenty. Fakt absencji w świadczeniu przez nią pracy jest faktem rewelentnym i pozostaje w bezpośrednim związku z doznanym wypadkiem. Stosownie do art.444 § 1 k.c. utrata zarobków mieści się w ścisłym pojęciu szkody jaką poniosła poszkodowana osoba w związku z uszkodzeniem przez nią ciała albo rozstroju zdrowia. To samo należy odnieść w stosunku do roszczenia, które przedstawia majątkową wartość poniesionych kosztów dojazdu i zakupu lekarstw i aparatu ortopedycznego. W tym zakresie powódka poniesione w związku z tym koszty jakie poniosła w pełni udowodniła, przedstawionymi dowodami z dokumentów, stanowiącymi dowody zakupów leków jak i sprzętu ortopedycznego. Poniekąd fakt poniesionych kosztów jej transportu do lekarzy kontrolujących jej stan zdrowia po zabiegach potwierdza opinia biegłego, który stosownie do zasad chronologii przedstawia w niej także ściśle wykazane datowo fakty stawienia się powódki na kontrolę. Także niewątpliwym jest poniesiony z tego tytułu przez nią koszt transportu jaki odbyła w celu realizacji turnusu rehabilitacyjnego. Są to więc dowody, które w sposób bezsporny przesądzają o zasadności w tej części jej powództwa. Generalnie zatem te składowe roszczenia zostały przez nią udowodnione stosownie do reguły art. 6 k.c.
Uszczerbek jakiego doznała i poniosła powódka pozostawał wobec tego w adekwatnym związku z tym nieszczęśliwym zdarzeniem i dlatego też zachodzą podstawowe przesłanki co do obowiązku naprawienia szkody przez podmioty odpowiedzialne za tę szkodę.(art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 kc.) Powyższe ma bezpośrednie odniesienie do przedstawionego w pozwie żądania zasądzenia zadośćuczynienia.
Przepis art. 445 k.c. zawiera przesłanki określające możliwość żądania zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną wskutek uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, pozbawienia wolności lub skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu. Roszczenie powyższe jest kształtowane przez ustawę jako suma odpowiednia, która stanowi odpłatę za powstałą krzywdę odnoszącą się do osoby poszkodowanej, za jej cierpienia fizyczne i doznane także w psychice.
Z ustaleń faktycznych sprawy wynika, że powódka uległa wypadkowi i poniosła poważne obrażenia w postaci podwójnego złamania kończyny dolnej prawej. Mimo zastosowanego leczenia operacyjnego, rehabilitacji i profilaktyki, skutki urazu są dalekosiężne, a rokowania jej na przyszłość niezbyt optymistyczne.
Z punktu widzenia medycznego takie postacie złamania były obrażeniami niewątpliwie poważnymi i co za tym idzie wymagały skutecznego i operacyjnego leczenia, które zostało zastosowane w warunkach izolacji szpitalnej. Fakt umieszczenia w szpitalu powódki i zastosowanie takiej metody operacyjnej wskazuje na rozległość jej obrażeń. Długi okres rekonwalescencji i rehabilitacji podkreśla jej wolne dochodzenie do sprawności fizycznej, która w stanie z przed wypadku już nie powróciła. Zwrócić należy uwagę, że powódka miała w tego konsekwencji przeprowadzony drugi zabieg operacyjny, który także pośrednio pozostawał w związku z tym wypadkiem. W tym przypadku ingerencja chirurgiczna była istotna bo dotyczyła też usunięcia zastosowanych metalowych zespoleń w złamanej kończynie. Zapewne także i on dostarczył osobnie poszkodowanej dodatkowego stresu, bólu i cierpienia. A co za tym idzie bezspornym jest, że wszystkim tym zjawiskom, począwszy od momentu upadku, poprzez cały czas pobytu w szpitalach towarzyszył jej ból fizyczny i niewątpliwie negatywne doznania odznaczające się w jej psychice. Fakt bólu potęgował za każdym razem także konieczność zastosowania wspomnianego zabiegu chirurgicznego i uboczne z tym związane czynności jak choćby wkłucia w kończyny pacjenta. Ważną dla tej dokonywanej oceny ma też okoliczność, że powódka jest w dalszym ciągu osobą poszkodowaną, skoro został uznany przez opiniującego biegłego za osobę o zaawansowanym 20 % uszczerbku na zdrowiu ze względu na uszkodzoną kończynę.
Zadośćuczynienie jako jednolicie ukształtowane roszczenie odszkodowawcze determinuje właśnie stopień poniesionej przez poszkodowanego krzywdy, którą należy zawsze poszczegać w kontekście indywidualnego przypadku i związanych z nim okoliczności.(por. SN III CSK 107/07). W art.445 kc. ustawodawca posłużył się formułą odpowiedniej kwoty nie stwarzając sztywnego wzorca według którego ma na tej podstawie być przyznana odpowiednia kwota pieniężna dla podmiotu uznanego za osobę poszkodowaną. W tym przedmiocie w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd o zarówno kompensacyjnym charakterze tego roszczenia, a także równoległy pogląd o konieczności utrzymania go w rozsądnych granicach, którą w tym przypadku zawsze wyznacza rozmiar i skala doznanych cierpień i krzywdy. W praktyce wobec tego będą mieć znaczenie wszystkie wskazane okoliczności, w tym też nie bez znaczenia jest stopień i skala cierpienia i jego intensywność i czas trwania. Ma również istotne znaczenie wiek poszkodowanego, uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, rodzaj wykonywanej pracy, bezradność życiowa czy też nieprzydatność do życia.(SN-V CSK 243/07). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że dotychczas powódka nie otrzymała żadnej rekompensaty pieniężnej ten wypadek i skalę poważnych odniesionych obrażeń. Jej starania o to spotkały z ignorancją podmiotów do których się o to zwracała. Ma zatem prawo do przeżywania z tego powodu stanu frustracji i jak dotychczas poczucia niesprawiedliwości, która niewątpliwie przekłada się na jej negatywne doznania psychiczne, które już wcześniej nastąpiły w związku z operacyjnym leczeniem, rehabilitacją i występującą świadomością z trwałej już niedoskonałości fizycznej. W związku z tym trzeba zauważyć, że mimo dojścia do względnej sprawności fizycznej stan negatywnych doznań odczuwalnych w psychice powódki stale narastał i zapewne odnowił się w trakcie niniejszego postępowania, zwłaszcza po tym jak postępowanie dowodowe przedstawiło niezbyt optymistyczną prognozę co do jej stanu zdrowia na przyszłość, a łączącą się z zakładanymi nieuniknionymi skutkami przeszłego złamania kończyny. Ta okoliczność zdaniem sądu także ma bezpośredni wpływ na wysokość dochodzonego zadośćuczynienia. Za tym co stwierdził biegły powódka musi się liczyć w przyszłości z koniecznością wykonania dalszego zabiegu chirurgicznego usunięcia pozostałych zespoleń kończyny, która nadal jest chora. Trzeba przy tym zaznaczyć, że najmniejszy zabieg przeprowadzony w warunkach szpitalnych i odznaczający się wkroczeniem w integralność cielesną pacjenta niewątpliwie zawsze wywołuje stres i zdenerwowanie. Towarzyszy temu równocześnie poczucie krzywdy fizycznej. Zapewne bolesność występująca w tych częściach jego ciała była odczuwana nie tylko w momencie pobytu w szpitalu ale także w następnym procesie dochodzenia przez powódkę do względnej sprawności.
Jak wskazano na wysokość przyznawanego zadośćuczynienia wpływ ma wiele czynników i nie tylko te, które wiążą się bezpośrednio ze zdarzeniem i ich negatywnymi konsekwencjami.
Wydaje się, że w tych rysujących się bezspornych okolicznościach dochodzona jednorazowo kwota zadośćuczynienia w wysokości 100 000 zł jest kwotą adekwatną do skali obrażeń jakich powódka doznała w obliczu skutków nieszczęśliwego wypadku, któremu w niczym nie zawiniła i zachodzącej przyszłej prognozy medycznej, która nie przedstawia się w cale w korzystnym świetle. Trzeba także zwrócić uwagę, że powódka pozostawiona została wyłącznie sama z problemem leczenia i dochodzenia do sprawności. Jak wydaje się nie znalazły żadnego uznania poczynione próby uzyskania rekompensaty pieniężnej od pozwanego i jego ubezpieczyciela, co zapewne powodowało, że miała prawo do poczucia niezawinionej bezradności. Zadośćuczynienie w tej wysokości nie przedstawia wartości wygórowanej i jest zdaniem sądu adekwatne do stopnia poniesionych przez powódki strat zarówno na płaszczyźnie zdrowotnej jak i moralnej. Zasądzenie jego w tej kwocie będzie z jednej strony dla tej osoby odczuwalne i w ten sposób wypełni zakładaną przez ustawodawcę formułę kompensacyjną, a nadto stanowić będzie rodzaj satysfakcji moralnej, do której poprzez wzgląd na ustalone okoliczności ma ona zupełne prawo. Dlatego z tych przyczyn Sąd uwzględnił w całości przedstawione w pozwie żądanie zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 445 k.c.
Powódka w pozwie żądała także ustalenia w wyroku odpowiedzialności pozwanego na przyszłość.
Zdaniem sądu żądanie to nie jest zasadne. Po wprowadzeniu do obowiązywania art. 442 1§ 1k.c. powódka nie ma interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość, ze względu na regulację zawartą w art. 442 1 § 3 k.c., który to przepis eliminuje niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Stanowisko takie w dodatku zostało wyrażone w uchwale Sadu Najwyższego z dnia 24.02.2009r- III CZP 2/09 ( sygn. OSNC nr 12, poz.168). Niewątpliwie strona powodowa nie wykazała na tym etapie postępowania prawdopodobieństwa innych szkód, jakie mogą ujawnić się w niedługiej przyszłości. Zatem zdaniem sądu żądanie takie nie może być konstruowane w sposób zgoła abstrakcyjny i niepoparte żadną okolicznością.
Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w sentencji wyroku.
O kosztach Sąd orzekł w oparciu o przepis art. 98 k.p.c. w związku z art.100 k.p.c, oraz na podstawie art.83 ust 1 i ust.2 ustawy z dnia 28 lipca 2005r- o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014r, poz. 1025 ze zm.).