sygn. I C 374/25 24 czerwca 2026 Sąd Rejonowy w Człuchowie

Wyrok z 24 czerwca 2026, sygn. I C 374/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o ustalenie prawa i zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 400,00 zł · kwota żądania
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu rejonowego
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany świadek
Data orzeczenia 24 czerwca 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Człuchowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Sylwia Piasecka

Sygn. akt: I C 374/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 czerwca 2026 roku

Sąd Rejonowy w Człuchowie I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia Sylwia Piasecka

Protokolant:

sekretarz sądowy Ilona Szczepańska - Piechowska

po rozpoznaniu w dniu 10 czerwca 2026 roku w Człuchowie

na rozprawie

sprawy

z powództwa R. W.

przeciwko PPHU (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w I.

o ustalenie prawa i zapłatę

1.  zasądza od pozwanego PPHU (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w I. na rzecz powoda R. W. kwotę 5.418,00 zł (słownie: pięć tysięcy czterysta osiemnaście złotych),

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie,

3.  zasądza od pozwanego PPHU (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w I. na rzecz powoda R. W. kwotę 400,00 zł (słownie: czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.

Sygn. akt I C 374/25

UZASADNIENIE

Powód – R. W. złożył pozew przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. o ustalenie, że oświadczenie powoda z dnia 7 kwietnia 2025 roku o odstąpienie od umowy sprzedaży samochodu marki U. (...) zawartej w dniu 31 lipca 2024 roku z pozwanym jest skuteczne i doprowadziło do rozwiązania umowy, o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 6.407,00 złotych tytułem zwrotu kosztów sprzedaży oraz kosztów badania, oceny technicznej i przejazdu wyżej wymienionym samochodem oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu.

W uzasadnieniu wskazał, że w dniu 31 lipca 2024 roku powód zawarł z pozwanym umowę kupna – sprzedaży samochodu osobowego marki U. (...) za cenę wyższą niż jest to przedstawione wystawionym dowodem wpłaty. Podczas jazdy w kierunku domu samochód zaczął ściągać i nie chciał utrzymać się w pasie ruchu w momencie gdy zwolniono trzymanie koła kierownicy. To sprawiło, że powód po przyjeździe do domu, w dniu 5 sierpnia 2024 roku pojechał do (...) sp. z o.o. w D. celem dokonania przeglądu i ustalenia przyczyny takiego zachowania auta. Miało to o tyle istotne znaczenie, że według zapisów z dowodu rejestracyjnego z samochodu, gdzie w rubryce badania technicznego wynikało, że zostało ono przeprowadzone w dniu 27 marca 2024 roku, a więc 4 miesiące przed sprzedażą. Natomiast zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu nr (...) poświadcza wynik badania, który brzmi negatywny z uwagi na poważne usterki UP6, które wskazują, że w/w samochód o rejestracji (...) całkowicie nie nadaje się do eksploatacji. Następnego dnia, to jest 6 sierpnia 2024 roku powód skierował do pozwanego reklamację z tytułu rękojmi, wskazując na istotną wadę fizyczną pojazdu. Rękojmia nie została uwzględniona. Powód zaznaczył, że prowadził również rozmowy z Prezesem pozwanego – Panem M., które jednak nie przyniosły oczekiwanego skutku. W związku z tym powód w dniu 30 stycznia 2025 roku w D. zlecił wykonanie opinii technicznej, która potwierdziła, że obecny stan techniczny pojazdu stwarza zagrożenie innym użytkownikom drogi. Dlatego też w dniu 7 kwietnia 2025 roku powód skierował do pozwanego oświadczenie o odstąpieniu od umowy powołując się na wady istotne, które istniały w aucie w dacie zakupu samochodu. Następnie powód wystosował przedsądowe wezwanie do zapłaty kwoty 6.407,00 złotych obejmującą cenę zakupu oraz koszty jakie poniósł. Do dnia złożenia pozwu kwota nie została uiszczona.

W odpowiedzi na pozew pozwany, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwany zakwestionował roszczenie powoda zarówno co do zasady, jak i wysokości oraz potwierdził, że strony zawarły umowę sprzedaży samochodu marki U. (...). Pozwany zaznaczył, że powód w dniu sprzedaży był w pełni świadomy wszystkich wad pojazdu, w szczególności wszechobecnej korozji, w tym podwozia i elementów przymocowanych do podwozia i elementów przymocowanych do podwozia (które były widoczne „gołym okiem”), mimo to powód zdecydował się na zakup przedmiotowego pojazdu.

Pozwany nie kwestionował stanu technicznego pojazdu określonego w opinii technicznej załączonej do pozwu, wskazując jednak wyraźnie, iż jest to stan techniczny tożsamy z tym, w jakim był pojazd w dniu sprzedaży. Zatem stan ten był doskonale znany powodowi w dniu sprzedaży auta.

Pozwany podkreślił również, że przed sprzedażą powód był kilkukrotnie, wyraźnie, w sposób nie budzący wątpliwości informowany o stanie technicznym pojazdu, który był doskonale widoczny w dniu sprzedaży, w szczególności wszechobecne ślady korozji, w tym podwozia i elementów przymocowanych do podwozia. Mimo to powód zdecydował się na zakup auta. Dlatego też odstąpienie od umowy jest bezskuteczne.

Pozwany podniósł nadto, że powód w żaden sposób nie wykazała dochodzonej kwoty 989,00 złotych tytułem rzekomych kosztów dojazdu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Pozwany - PPHU (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. był właścicielem samochodu marki N. (...) (1), który wykorzystywany był na potrzeby firmy.

W czasie użytkowania auto było przeglądane i naprawiane w warsztacie pozwanego przez jego pracownika oraz poddawane było kontroli diagnostycznej i technicznej. Pojazd nie miał żadnych kolizji.

bezsporne, nadto dowód: zeznania świadka D. M. 00:10:09 k. 115.

Pozwany zdecydował się na sprzedaż auta i w lipcu 2024 roku zamieścił ogłoszenie na portalu (...) z ofertą sprzedaży samochodu marki N. (...) (1), rok produkcji 1997, pojemność silnika 2461 cm 3 i moc silnika 105 kM za cenę 8.000,00 złotych do negocjacji. Oferta pozwanego zawierała również informacje o stanie technicznym auta – nieuszkodzone, po wymianie rozrządu oraz o przebieg – 500 tysięcy kilometrów.

bezsporne, nadto dowód z innych wniosków dowodowych: wydruk ogłoszenia k. 16 – 16v, kserokopia dowodu rejestracyjnego k. 17 – 18.

Powód – R. W. poszukiwał samochodu do przewozu drewna. Kilka dni później po umieszczeniu oferty sprzedaży samochodu przez pozwanego powód znalazł ogłoszenie i skontaktował się telefonicznie z osobą reprezentującą pozwanego – D. M., pełniącym funkcję Prezesa firmy, celem ustalenia stanu auta w zakresie podwozia i ramy nośnej. Pozwany poinformował powoda, że stan auta jest dobry i jest ono cały czas w eksploatacji firmy, a także że auto posiada ślady korozji i użytkowania - wgniecenia. Podczas rozmowy telefonicznej strony nie negocjowały ceny.

W dniu 31 lipca 2024 roku powód przyjechał do pozwanego. Przedmiot ogłoszenia znajdował się na placu. Podczas spotkania powód dokonał oględzin auta, w których uczestniczył pozwany – D. M. i jego syn – R. M.. Pozwany podczas oględzin pokazał powodowi pordzewiałe elementy auta oraz poinformował go, że skrzynia oraz silnik są sprawne i auto nadaje się do jazdy. Powód nie oglądał zawieszenia i nie kładł się pod samochód. Odbył on natomiast autem jazdę próbną po placu, podczas której nie miał zastrzeżeń do funkcjonowania samochodu.

Podczas spotkania powód i pozwany nie rozmawiali na temat możliwości skorzystania ze stacji diagnostycznej celem ustalenia stanu technicznego auta. Z okazanego przez pozwanego dowodu rejestracyjnego wynikało, że w dniu 7 marca 2025 roku pojazd marki N. (...) (1) przeszedł badania techniczne.

Powód zdecydował się na zakup auta i w dniu 31 lipca 2024 roku zawarł z pozwanym – PPHU (...) sp. z o.o. z siedzibą w H. ustną umowę kupna – sprzedaży samochodu osobowego marki N. (...) (2) za kwotę 4.920,00 złotych. Powód uiścił cenę w gotówce, natomiast pozwany wystawił fakturę.

przyznane, nadto dowód: zeznania powoda R. W. 00:03:33 k. 114v, 00:09:09 k. 114v, dowód wpłaty – pokwitowanie z dnia 31 lipca 2024 roku k. 5v, zeznania świadka L. M. 00:07:19 k. 88v, R. M. 00:14:39 k. 89, dowód z innych wniosków dowodowych: kserokopia faktury (...) z dnia 31 lipca 2026 roku. kserokopia dowodu rejestracyjnego k. 17 - 18

Podczas drogi do domu powód – R. W. zauważył, że przy prędkości 100 km/h auto dziwnie się zachowuje, a mianowicie ściąga je w jedną i drugą stronę. Pomimo to powód kontynuował jazdę. W celu ustalenia przyczyny takiego zachowania auta powód - w dniu 5 sierpnia 2024 roku - udał się na stację diagnostyczną celem przeprowadzenia badania technicznego pojazdu. Podczas badania stwierdzono poważne usterki w układzie kierowniczym – nadmierne luzy w połączeniach (przegubach) (sworznie dolne strona prawa i lewa do wymiany) i układzie hamulcowym – zbyt mała siła hamowania co najmniej na jednym kole. Poważne usterki ustalono również w części osi, koła, opon i zawieszenia – nadmierne zużycia sworznia lub łożyska sworzni wahaczy (końcówki drążków kierowniczych), nadmierna korozja podwozia i elementów przymocowanych do podwozia mającą wpływ na sztywność konstrukcji (podłużnice tylne strona lewa i prawa korozja). Ustalono także, że części podwozia i elementy przymocowane do podwozia (kabina i nadwozie, inne wyposażenie wewnętrzne i zewnętrzne) mogą spowodować uszkodzenie ciała, a ich stan na wpływ na bezpieczeństwo użytkowania oraz, że emisja zanieczyszczeń gazowych przekracza dopuszczalny poziom określony przez producenta.

Powyższe usterki spowodowały, że wynik badania był negatywny.

Za badanie techniczne powód – R. W. uiścił kwotę 98,00 złotych.

Następnego dnia po badaniu diagnostycznym powód skontaktował się telefonicznie z pozwanym informując go o usterkach oraz poprosił o zwrot pieniędzy i zabranie auta. Pozwany początkowo zaproponował powodowi zwrot 1.000,00 złotych, a następnie 3.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia i pozostawienie auta u powoda.

Powód nie zgodził się na propozycję pozwanego, ponieważ ustalił że koszty naprawy auta wyniosłyby kwotę około 20.000,00 złotych i w dniu 6 sierpnia 2024 roku wystosował do pozwanego reklamację w związku z niezgodnością towaru z umową. Pozwany nie uwzględnił reklamacji powoda i odmówił zastosowania się do sformułowanego żądania rozwiązania umowy, wskazując że w momencie zakupu pojazdu powód był w pełni świadomy wszystkich wad, w szczególności wszechobecnej korozji.

Z uwagi na powyższy stan pojazdu powód – R. W. nie korzystał z auta.

dowód: odpowiedź na reklamację z dnia 27 sierpnia 2024 roku k. 7, zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z dnia 5 sierpnia 2024 roku k. 8, paragon fiskalny k. 15, zeznania świadka I. A. 00:02:47 k. 98v, zeznania powoda R. W. 00:12:16 – 00:15:02 k. 114v, 00:15:02 – 00:15: k. 115.

W związku ze stanowiskiem pozwanego powód w dniu 30 stycznia 2025 roku, ze względu na wątpliwości co do faktycznego stanu pojazdu, zlecił sporządzenie opinii technicznej celem ustalenia stanu technicznego pojazdu na podstawie oględzin auta oraz przeprowadzonego w dniu 5 sierpnia 2024 roku badania technicznego z wynikiem negatywnym.

Podczas oględzin pojazdu rzeczoznawca stwierdził wycięty płat blachy słupka tylnego lewego, który nie został zabezpieczony, a wystające ostre krawędzie blachy zagrażają bezpieczeństwu pasażerów w przestrzeni pasażerskiej oraz rozpad korozyjny i widoczne ubytki materiału w płacie blachy podłogowej – podłoga przestrzeni pasażerskiej, tył strony lewej, rozpad korozyjny podłużnicy lewej i prawej - widoczne ubytki materiału i widoczne ślady po naprawie, rozpad korozyjny progu prawego i lewego oraz rozpad korozyjny poprzeczki ramy. Rzeczoznawca stwierdził, że rozpad korozyjny podłużnicy prawej i lewej obniża sztywność oraz wytrzymałość na zginanie ramy, co grozi przełamaniu załadowanego pojazdu w miejscu łączenia kabiny pasażerskiej ze skrzynią ładunkową. Dlatego też rzeczoznawca określił, że eksploracja samochodu w takim stanie technicznym stwarza zagrożenie innym użytkownikom dróg i samochód nie nadaje się do eksploatacji.

Koszty sporządzonej opinii w wysokości 400,00 złotych poniósł powód.

dowód: opinia techniczna z dnia 31 stycznia 2025 roku k. 20 – 27, faktura (...) z dnia 3 lutego 2025 roku k. 19, zeznania świadka I. A. 00:02:47 k. 98v.

W związku ze sporządzoną ekspertyzą powód – R. W. pismem z dnia 7 kwietnia 2025 roku wezwał pozwanego (...) sp. z o.o. w I., na podstawie art. 556 kc, do zapłaty kwoty 4.920,00 złotych tytułem zwrotu kosztów sprzedaży samochodu marki N. w dniu 31 lipca 2024 roku oraz kwoty 1.487,00 złotych tytułem kosztów wykonania badania, oceny technicznej i przejazdów, w terminie 7 dni od dnia dostarczenia niniejszego wezwania na podany w piśmie rachunek bankowy. Jednocześnie pismem z dnia 7 kwietnia 2025 roku powód złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży zawartej w dniu 31 lipca 2024 roku, dotyczącej zakupu samochodu dostawczego marki N. o numerze rejestracyjnym (...), podając że podczas jazdy do domu zauważył trudności w utrzymaniu kierunku jazdy prosto (układ kierowniczy, brak zbieżności) oraz, że gruntowne badanie techniczne pojazdu ujawniło liczne wady techniczne, uniemożliwiające dopuszczenie pojazdu do ruchu drogowego. Powód załączył do pisma protokół z badania technicznego oraz opinię rzeczoznawcy. Pozwany odebrał pismo w dniu 24 kwietnia 2025 roku.

Pozwany w odpowiedzi na oświadczenie powoda i wezwanie do zapłaty w całej rozciągłości podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i odmówił zapłaty żądanej kwoty.

dowód: przedsądowe wezwanie do zapłaty z dnia 7 kwietnia 2025 roku k. 9 – 10, potwierdzenie nadania k. 13, wezwanie do uznania za skuteczne odstąpienie od umowy sprzedaży samochodu z dnia 7 kwietnia 2026 roku k. 11 – 12, dowód z innych wniosków dowodowych: kserokopia pisma z dnia 25 kwietnia 2025 roku k. 14.

Sąd zważył co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.

Istota sporu w niniejszej sprawie koncentrowała się wokół stwierdzenia czy samochód zakupiony przez powoda miał w chwili zawarcia umowy wady istotne stanowiące podstawę odstąpienia od umowy sprzedaży, a także skuteczność tego odstąpienia oraz czy powód w dacie zakupu posiadał wiedzę o wadach auta.

Bezspornym jest, że strony procesu łączyła zawarta w dniu 31 lipca 2024 roku umowa sprzedaży samochodu dostawczego marki N. (...) (1).

Powód jako podstawę dochodzonego przez niego roszczenia wskazał art. 560 § 1 k.c.

Zgodnie z treścią art. 535 k.c. przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Kwestię odpowiedzialności z tytułu wad rzeczy sprzedanej regulują przepisy art. 556 – 576 k.c. dotyczące rękojmi.

Zgodnie z treścią art. 556 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

Stosownie do treści art. 556 1 § 1 k.c. wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;

2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego,
w tym przedstawiając próbkę lub wzór;

3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;

4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

Istotnym jest, że zgodnie z treścią art. 559 k.c., sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Jeżeli jednak kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, to domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego (art. 556 2 k.c.). Jest to domniemanie wzruszalne, które obejmuje jedynie wady powstałe przed tą chwilą lub takie, których przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Przy czym domniemanie to dotyczy każdej umowy, w której kupującym jest konsument, bez względu na tę cechę kwalifikacji podmiotu będącego sprzedawcą (por. P. Stec, w: B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostak (red.), Ustawa o prawach konsumenta, s. 411–412; zob. też powyżej szersze uw. do art. 556, Nb 1 i 6 w związku z realizacją transpozycji dyrektyw unijnych).

Z cytowanego przepisu wynikają zatem podstawowe przesłanki powstania odpowiedzialności z tytułu rękojmi – wystąpienie wadliwości rzeczy oraz to, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Zatem domniemanie z art. 556 2 kc ma na celu ułatwienie kupującym, ale mając na względzie literalną jego treść, tylko konsumentom, wykazanie tej drugiej przesłanki. Oznacza to, że sprzedawca musi udowodnić, iż w chwili przejścia niebezpieczeństwa przypadkowej utraty rzeczy była ona wolna od wad lub przyczyna ich wystąpienia nie istniała jeszcze w tej chwili. Przy czym upływ rocznego terminu powoduje, że skutki domniemania ustają, i to kupującego - konsumenta obciąża ciężar dowodu istnienia wady w chwili przejścia niebezpieczeństwa przypadkowej utraty rzeczy.

Podkreślić przy tym należy, że ustawowa odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi ma charakter absolutny i obciąża go niezależnie od tego, czy to on spowodował wadliwość rzeczy, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę, a nawet - czy w ogóle wiedział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedawana rzecz jest wadliwa. Brak wiedzy, choćby nawet elementarnej, czy nawet podejrzeń, w żaden sposób nie wpływają zatem na wyłączenie odpowiedzialności, czy nawet jej ograniczenie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 marca 2015 roku, I ACa 372/14, Lex 1665751, wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 21 sierpnia 2015 roku, XV Ca 471/15, Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1978 r., I CR 23/78).

Oznacza to, że wiedza nabywcy o wadzie, w świetle art. 557 § 1 k.c. nie zwalnia również sprzedawcy od odpowiedzialności z rękojmi – gdy nabywca nie zauważył wady w chwili zawarcia umowy na skutek własnego niedbalstwa. W przepisach k.c. brak jest bowiem uzależnienia odpowiedzialności z tytułu rękojmi od tego, czy wada ma charakter jawny. Wprawdzie w praktyce obrotu przetrwało znane kodeksowi zobowiązań (art. 323 kodeksu zobowiązań) pojęcie wady jawnej (zatem również będące jego przeciwieństwem wady ukrytej), to nie ulega jednak wątpliwości, że odpowiedzialność z tytułu rękojmi uregulowana w k.c. nie zależy od tego charakteru wady. Zgodnie bowiem z treścią art. 557 § 1 k.c. sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Z powyższego wynika zatem, że dla zwolnienia sprzedawcy od odpowiedzialności z tytułu rękojmi konieczne jest, aby kupujący wiedział o wadzie i nie podlega badaniu kwestia, czy powinien był wiedzieć na przykład dlatego, że wada rzeczy była jawna. Na gruncie kodeksu cywilnego nie ma bowiem znaczenia podział na wady jawne i ukryte, a odpowiedzialność z tytułu rękojmi jest niezależna od podziału na te wady (V CKN 66/00, Lex nr 52580). Jednakże w przypadku gdy kupujący posiadał wiedzę o konkretnej wadzie w chwili wydania rzeczy, mamy do czynienia z jego dorozumianą zgodą na nabycie towaru niepełnowartościowego, a co za tym idzie – staje się uzasadnione wyłączenie odpowiedzialności sprzedawcy z tego tytułu.

Odpowiedzialność sprzedawcy nie zostaje również wyłączona w sytuacji, gdy kupujący wprawdzie o wadzie nie wiedział, jednak mógł się o niej z łatwością dowiedzieć bądź powinien był wiedzieć przy zachowaniu należytej staranności. Nie ma bowiem znaczenia podział na wady jawne i ukryte. Zatem jeżeli w rzeczy tkwi wada jawna, o której kupujący nie wiedział, ale mógłby się o niej z łatwością dowiedzieć, to odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu tej wady nie zostaje wyłączona, jeżeli sprzedawca nie będzie w stanie wykazać, że kupujący posiadał pozytywną wiedzę o tej wadzie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 26 stycznia 1994r., I ACr 640/94, Legalis nr 33330).

W konsekwencji sprzedawca ponosi odpowiedzialność nie tylko za wady ukryte, ale i za wady jawne, które nie były znane kupującemu, niezależnie od tego, czy o wadach tych nie wiedział z przyczyn przez siebie zawinionych czy też nie. Odpowiedzialność absolutna powoduje bowiem, że nawet brak wiedzy o części wad nie ekskulpuje strony pozwanej, która notabene nie miała żadnej kontroli nad autem i nie podjęła żadnych czynności celem sprawdzenia jego stanu technicznego i prawnego.

Zatem to na sprzedawcy spoczywa ciężar dowodu, który może iść w kierunku wykazania, że kupujący został poinformowany przez sprzedawcę o istnieniu konkretnej wady. Innymi słowy pozwany nie może zwolnić się z odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy tylko dlatego, że powód nie wykrył owych wad wcześniej, nawet jeśli nie pozostawały one trudne do zauważenia bądź sprzedający o nich nie wiedział.

W myśl natomiast art. 557 § 1 k.c. sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Jednakże dla zwolnienia sprzedawcy od odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady nie wystarczy, że kupujący mógł, przy dołożeniu należytej staranności, wadę zauważyć. Decydujący dla wyłączenia odpowiedzialności sprzedawcy jest bowiem fakt wiedzy kupującego o określonej wadzie fizycznej lub prawnej. Jest to stan pozytywny określonej świadomości kupującego, którego zakresu nie można rozszerzać na sytuacje, w których kupujący „powinien był wiedzieć o wadzie” (zachowując należytą staranność) lub „mógł wadę z łatwością zauważyć”. Dlatego też, poza umowami między przedsiębiorcami (z zastrzeżeniem art. 556 5 k.c.), kupujący nie ma obowiązku zbadania stanu rzeczy przed zawarciem umowy lub podczas jej wydania (argumentum a contrario z art. 563 § 1 k.c., B. Gliniecki [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX nr 587923196). Jest to bowiem odpowiedzialność bezwzględna, której wystarczającą przesłankę stanowi ustalenie, że sprzedana kupującemu rzecz wykazuje cechy kwalifikujące ją w danym stosunku prawnym jako rzecz wadliwą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2010 roku, sygn. IV CNP 76/09).

Oznacza to, że odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi wyłącza tylko wiedza kupującego o wadzie, niezależnie z jakiego źródła uzyskana. W konsekwencji sprzedawca odpowiada także za takie wady, które kupujący mógł dostrzec przy dołożeniu zwyczajnej staranności.

Ponadto w judykaturze i doktrynie, ugruntowany został pogląd, że aby nastąpiło zwolnienie sprzedawcy od odpowiedzialności z rękojmi, w myśl art. 557 k.c., kupujący musi wiedzieć o wadzie i nie podlega badaniu kwestia, czy powinien był wiedzieć. Sprzedawca odpowiada bowiem również za wady jawne, jeśli nie były kupującemu znane, albowiem z treści art. 354 k.c. wynika obowiązek lojalności sprzedawcy wobec kupującego, który winien w szczególności przejawiać się w przedstawieniu drugiej stronie, niebędącej fachowcem w danej dziedzinie, rzeczywistego stanu sprzedawanej rzeczy. Dlatego też ciężar dowodu na okoliczność znajomości wady przez kupującego w chwili zawarcia umowy obciąża sprzedawcę, gdyż treść normy prawnej zawartej w art. 559 k.c. wprowadza domniemanie, że wady fizyczne sprzedanej rzeczy istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.

Należy również zauważyć, że dla stwierdzenia wskazanej wady oraz istnienia odpowiedzialności sprzedawcy na podstawie przepisów o rękojmi nie ma znaczenia fakt, że rzecz będąca przedmiotem umowy była rzeczą używaną. Zgodnie bowiem z przyjętą linią orzecznictwa, którą Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, nie ulega wątpliwości, iż przepisy o rękojmi za wady fizyczne rzeczy odnoszą się także do sprzedaży rzeczy używanych, a wobec tego także w takim przypadku sprzedana rzecz winna być właściwej jakości i nadawać do użycia ze względu na zwyczajne przeznaczenie rzeczy. Jeśli rzecz takich cech nie osiąga, to przypisać jej można wadliwość fizyczną w rozumieniu art. 556 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 lipca 2008 roku, V ACa 239/08, LEX nr 469964). Wprawdzie oczywistym jest, że kupujący rzecz używaną musi liczyć się z tym, że jakość tej rzeczy czy też podzespołów wchodzących w jej skład będzie niższa niż jakość rzeczy i podzespołów fabrycznie nowych. Dlatego też musi on uwzględnić możliwość zużycia materiałów eksploatacyjnych, która jest normalnym następstwem używania rzeczy (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 1977 roku, III CZP 11/77, OSNC 1977, nr 8, poz. 132). Nie oznacza to jednak w żadnym razie wyłączenia odpowiedzialności sprzedawcy za wady ukryte, które zupełnie uniemożliwiają korzystanie rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem. Przeciwny wniosek byłby zupełnie nieuprawniony w świetle wskazanych wyżej przepisów kodeksu cywilnego.

Stwierdzenie zatem przez kupującego, że rzecz sprzedana jest rzeczą wadliwą w rozumieniu treści art. 556 kc, rodzi po jego stronie uprawnienia sprecyzowane w treści art. 560 i 561 kc. Uprawnienia te to prawo do złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy oraz prawo żądania wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady. Kodeks nie przewiduje jakiejkolwiek hierarchii wskazanych uprawnień, to od kupującego zależy, z którego z nich skorzysta. Jednakże jeżeli kupujący zdecyduje się na złożenie oświadczenia o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, sprzedawcy przysługują tzw. kontruprawnienia. Sprzedawca może bowiem niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymienić rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunąć (ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady). Takie zachowanie sprzedawcy czyni oświadczenie kupującego nieskutecznym. Podkreślić przy tym należy, że dla realizacji wskazanego kontruprawnienia nie jest wystarczające samo zgłoszenie gotowości naprawy czy wymiany rzeczy (tak m.in. R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczegółowa, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2017, art. 560, art. 561). Należy także pamiętać o treści art. 560 § 4 kc, zgodnie z którym kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.

Niewątpliwym jest, że niniejsza umowa została zawarta pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, który wprawdzie nie trudnił się zawodowo sprzedażą pojazdów, jednakże wykorzystywał przedmiotowy pojazd w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Dlatego też to na pozwanym spoczywał obowiązek dowiedzenia, że w dacie wydania powodowi przedmiotu sprzedaży nie miał on wad fizycznych. Brak wiedzy pozwanego, choćby nawet elementarnej, czy nawet podejrzeń w żaden sposób nie wpływał bowiem na wyłączenie odpowiedzialności, czy też jej ograniczenie (art. 557 § 1 k.c.). Natomiast aby skutki domniemania nie ustały, na powodzie spoczywał ciężar wykazania, że wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej.

Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady rzeczy jest bowiem oparta na zasadzie ryzyka (por. J. Jezioro, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz, 2019, art. 556, Nb 9; W. P. Matysiak, w: M. Namysłowska, D. Lubasz (red.), Ustawa, s. 420). Oznacza to, że sprzedawca nie może zwolnić się z odpowiedzialności wykazując, że ani on ani osoba, którą się on posłużył nie ponosi winy za wystąpienie wady (por. art. 471 i 474 kc ), albowiem odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi ma charakter odpowiedzialności absolutnej, ze względu na brak możliwości egzoneracyjnych ( C. Żuławska, w: Bieniek, Komentarz, t. 2, 2011, s. 55; A. Brzozowski, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2021, art. 556, Nb 4 ; E. Habryn-Chojnacka, w: Gutowski, Komentarz, t. II, 2019, art. 556, Nb 10 ; wyr. SA w Warszawie z 27.3.2013 r., VI ACa 1269/12 , Legalis). Odpowiedzialność sprzedawcy na podstawie art. 566 i n. kc jest zatem oparta na znacznie surowszych zasadach niż odpowiedzialność odszkodowawcza za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przewidziana w art. 471 i n. kc.

W ocenie Sądu powód – R. W. wykazał w toku niniejszego procesu, że skutki domniemania nie ustały albowiem powód wadliwość nabytego auta zgłosił pozwanemu już 2 lub 3 dni po zakupie pojazdu. Dlatego też, to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, że w dacie wydania powodowi przedmiotu sprzedaży nie miał on wad fizycznych.

Analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego i poczynione ustalenia faktyczne dają podstawę do stwierdzenia, że samochód, który pozwany sprzedał powodowi miał wady istotne w dacie zawarcia umowy, uzasadniające skorzystanie przez powoda z przysługującego mu uprawnienia w postaci odstąpienia od umowy sprzedaży. Zdaniem Sądu pozwany nie wykazał bowiem okoliczności aby w dacie wydania przedmiotu sprzedaży, powód posiadał wiedzę na temat wad fizycznych pojazdu.

Z niekwestionowanych bowiem zeznań powoda – R. W. wynika, że problemy z pracą samochodu pojawiły się już w drodze powrotnej do jego miejsca zamieszkania, co spowodowało, że powód udał się na stację diagnostyczną celem ustalenia przyczyny takiego zachowania pojazdu oraz stanu technicznego auta. Z zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z dnia 5 sierpnia 2024 roku wynikało, że auto posiada liczne usterki, które spowodowały, że wynik badania określono jako negatywny. Dlatego też powód nie korzystał z auta.

Stan auta został również potwierdzony przez rzeczoznawcę Kazimierza Białego w prywatnej ekspertyzie, zleconej przez powoda, a sporządzonej na podstawie zaświadczenia z dnia 5 sierpnia 2024 roku oraz oględzin. Ponadto w ekspertyzie wskazano, że eksploatacja samochodu w obecnym stanie technicznym stwarza zagrożenie innym użytkownikom dróg i samochód nie nadaje się do eksploatacji.

Sąd uznał powyższe dowody za wiarygodne, tym bardziej, że nie były one kwestionowane przez samego pozwanego w zakresie stanu auta. Ponadto wnioski wynikające z ekspertyzy zostały potwierdzone przez świadka I. A., pracownika stacji diagnostycznej, który zeznał, że powyższe usterki spowodowałyby, że auto nie przeszłoby kontroli diagnostycznej.

W ocenie Sądu, w toku niniejszego procesu, pozwany nie zwolnił się od odpowiedzialności za wady auta, albowiem nie wykazał aby w dacie oględzin auta i jego zakupu powód posiadał wiedzę o faktycznym stanie technicznym pojazdu, który wykluczał go z korzystania z ruchu drogowego. Niewątpliwym bowiem jest, że celem zakupu tego auta było dalsze użytkowanie w ruchu drogowym, które niestety ze względu na stan auta nie było możliwe. Natomiast z zeznań powoda, pozwanego oraz świadków nie wynika, aby pozwany informował powoda o wszystkich usterkach, które zostały ustalone podczas badania diagnostycznego w dniu 5 sierpnia 2024 roku oraz potwierdzone w prywatnej ekspertyzie, a w szczególności aby pozwany z powodu tych usterek zgłaszał powodowi wątpliwości co do możliwości dalszego korzystania z auta w ruchu drogowym, wiedząc jaki jest cel zakupu auta. Wręcz przeciwnie z zeznań powoda i pozwanego wynika, że powód był informowany jedynie o stanie skrzyni biegów i silniku oraz, że posiadał wiedzę jedynie o korozji w widocznych częściach auta. Pozwany nie wykazał natomiast aby powód, w dacie zakupu pojazdu, posiadał wiedzę o rozpadzie korozyjnym podłużnicy prawej i lewej, która obniżała sztywność oraz wytrzymałość na zginanie ramy, co groziło przełamaniu załadowanego pojazdu w miejscu łączenia kabiny pasażerskiej ze skrzynią ładunkową, czy też o usterkach wskazanych w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu w dniu 5 sierpnia 2024 roku, które to wykluczały dalszą eksplorację pojazdu w ruchu drogowym z uwagi na zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Dlatego też Sąd nie dał wiary zeznaniom osoby reprezentującej pozwanego – D. M. i świadka – R. M., że powód wiedział jaki jest stan fizyczny i techniczny auta w dacie zakupu, albowiem sama okoliczność, że powód widział korozję różnych części auta, nie świadczyła o tym, że pojazd nie nadaje się do użytku po drogach publicznych. Okoliczność ta również nie wynika z zeznań powoda i świadka.

Wobec powyższego, w ocenie Sądu, auto nabyte przez powoda w dacie zakupu nie było zgodne z umową, albowiem nie posiadało właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia, nie miało właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, a w szczególności nie nadawało się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia.

Natomiast sprzedający z uwagi na to, że część tych uszkodzeń nie była dostrzegalna, powinien był zwrócić uwagę kupującemu na te wszystkie mankamenty i wtedy dopiero pozostawić kupującemu dalszą decyzję co do bardziej szczegółowych oględzin pojazdu i następnie jego zakupu. Tym bardziej, że to nie na kupującym ciąży obowiązek wręcz „doszukiwania się” ewentualnych usterek oferowanego pojazdu, czy „rozkręcania go na części” w celu ustalenia faktycznego stanu auta. Powszechnie bowiem wiadomym jest, tak jak to miało miejsce w niniejszym przypadku, że niektóre z usterek pojazdu mogą nie być dostrzegalne podczas oględzin, czy podczas zwykłego badania technicznego na stacji, a nawet widoczne dla profesjonalnego mechanika, a wymagać dodatkowych i co należy podkreślić - niestandardowych czynności. Dlatego tak istotne jest aby to sprzedający informował kupującego o wszelkich usterkach, mankamentach pojazdu.

W przedmiotowej sprawie, w ocenie Sądu, stwierdzone usterki są istotne, albowiem dyskwalifikują one przedmiot umowy z ruchu drogowego oraz uniemożliwiają stwierdzenie pozytywnego badania technicznego. Zatem pojazd ten nie jest sprawny i nie nadaje się do użytku, mimo zapewnień sprzedającego, a w konsekwencji nie spełnia swojego celu, uwzględniając przepisy prawa i normy techniczne. Oznacza to, że zakupiony towar nie jest zgodny z umową, albowiem nie spełnia wymogów, które znajdowały się w ogłoszeniu sprzedaży na portalu internetowym. W szczególności, że ogłoszenie nie zawierało informacji, aby pojazd ten mógł stwarzać zagrożenie dla użytkowników, a na to pozwany również winien zwrócić uwagę kupującemu.

Wobec powyższego, skoro wada jest istotna, to Sąd uznał oświadczenie powoda – R. W. o odstąpieniu od umowy za skuteczne.

Z treści oświadczenia powinno jednoznacznie wynikać, że celem kupującego jest odstąpienie od umowy. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zaprezentowanym w wyroku z dnia 25 kwietnia 2014 roku (sygnatura akt II CSK 415/13) skierowane do sprzedawcy żądanie zwrotu zapłaconej ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej zawiera implicite oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży (por. J.M. Antoniuk, w: Ustawa (red. B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostek), s. 427).

Uprawnienie do odstąpienia ma charakter prawnokształtujący i powoduje ono konieczność zwrotu przez strony uzyskanych (w ramach przedmiotowej umowy) świadczeń. Zatem strony winny zwrócić sobie nawzajem otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej. Kupujący powinien rzecz dostarczyć sprzedawcy, nawet jeśli wiąże się to z koniecznością demontażu (jest to robione na koszt sprzedającego – art. 561 2 § 1 k.c.), lub też zapewnić mu dostęp do rzeczy dla sprawdzenia jej stanu i potwierdzenia wady, jeżeli jej dostarczenie jest niemożliwe (art. 561 2 § 2 k.c.; zob. J.R. Antoniuk , w: Ustawa (red. B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostek), s. 428).

Powyższe okoliczności wynikają z oświadczenia powoda z dnia 7 kwietnia 2025 roku.

Dlatego też roszczenie powoda o zwrot ceny samochodu, wobec skutecznego odstąpienia przez niego od umowy, okazało się zasadne i podlegało uwzględnieniu. W konsekwencji Sąd uwzględnił powództwo co do kwoty 4.920,00 złotych.

Sąd uwzględnił również roszczenie powoda w zakresie kosztów przeprowadzenia badania technicznego nabytego auta w wysokości 98,00 złotych oraz sporządzenia prywatnej ekspertyzy oceny technicznej auta w wysokości 400,00 złotych. Powód wykazał bowiem, w toku niniejszego procesu, że faktycznie takie koszty poniósł.

Dlatego też Sąd orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku.

Sąd nie uwzględnił natomiast roszczenia powoda – R. W. w zakresie zwrotu kosztów podróży, albowiem nie wykazał on aby faktycznie takie koszty poniósł. Powód nie zaoferował żadnego wiarygodnego materiału dowodowego, na podstawie którego Sąd mógłby dokonać weryfikacji roszczenia powoda w tym zakresie. Zgodnie zaś z treścią art. 6 kc, to na powodzie spoczywał ciężar wykazania tego faktu, skoro wywodził on z niego określone dla siebie skutki prawne.

Sąd nie uwzględnił również roszczenia powoda w zakresie ustalenia, że oświadczenie powoda z dnia 7 kwietnia 2025 roku o odstąpieniu od umowy sprzedaży samochodu marki N. (...) (2), zawartej w dniu 31 lipca 2024 roku z pozwanym jest skuteczne i doprowadziło do rozwiązania umowy.

Zgodnie z treścią art. 189 kpc powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.

Interes prawny jako przesłanka zasadności powództwa o ustalenie wynika wyraźnie z dyspozycji art. 189 kpc, który stanowi, że powód może żądać ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. W doktrynie jednolicie przyjmuje się, że interes prawny istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej (por. T. Szanciło, w: Szanciło, Komentarz, t. I, 2023, art. 189, Nb 6). Interes prawny jest kategorią obiektywną, co oznacza, że istnieje rzeczywista i uzasadniona potrzeba udzielenia ochrony prawnej w wyniku ustalenia istnienia (nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego. Nie może to być interes tylko hipotetyczny czy też subiektywnie pojmowany przez powoda. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest stanowisko, że interes prawny określony w art. 189 kpc nie zachodzi, gdy powód może uzyskać ochronę prawną w inny sposób, tj. w drodze innego lub dalej idącego powództwa, w szczególności powództwa o zasądzenie świadczenia lub ukształtowanie prawa lub stosunku prawnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1968 roku, III CZP 103/68 , Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 1997 roku, II CKN 201/97 , Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 roku, II CSK 33/09 , Legalis).

W przedmiotowej sprawie, w ocenie Sądu, powód nie posiada interesu prawnego w ustaleniu zgłoszonego roszczenia albowiem mógł on uzyskać ochronę prawną w drodze powództwa dalej idącego, a mianowicie powództwa o zasądzenie, które również zgłosił.

Wobec powyższego Sąd orzekł jak w punkcie 2 oddalając powództwo.

O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 kpc, który stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.

W przedmiotowej sprawie powód uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania, dlatego Sąd uznał za zasadne obciążenie obowiązkiem zwrotu wszystkich kosztów procesu pozwanego.

W przedmiotowej sprawie koszty procesu obejmowały opłatę sądową od pozwu w wysokości 400,00 złotych.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie od kosztów procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 § 1 1 kpc, który stanowi, że od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty. O obowiązku zapłaty odsetek sąd orzeka z urzędu.

Dlatego też Sąd orzekł jak w punkcie 3 sentencji wyroku.