sygn. I C 775/25 14 kwietnia 2026 Sąd Rejonowy w Gdyni

Wyrok z 14 kwietnia 2026, sygn. I C 775/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie - 62 081,46 zł
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 62 081,46 zł · kwota żądania
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu rejonowego
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany świadek uczestnik postępowania
Data orzeczenia 14 kwietnia 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Gdyni
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Jank

Sygn. akt: I C 775/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 kwietnia 2026 r.

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Joanna Jank

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Katarzyna Pietkiewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2026 r. w S.

sprawy z powództwa O. A. (1)

przeciwko (...) Kasie Oszczędności Bankowi (...) S.A. w N.

o zapłatę

I.  Zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 62 081,46 zł (sześćdziesiąt dwa tysiące osiemdziesiąt jeden złotych i czterdzieści sześć groszy( wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 29 lipca 2025 r. do dnia zapłaty,

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie,

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) z tytułu zwrotu kosztów postępowania, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Sygnatura akt I C 775/25

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 14 kwietnia 2026 roku

Powódka O. A. (1) wniosła pozew przeciwko (...) Kasie Oszczędności Bankowi (...) S.A. z siedzibą w N. domagając się zasądzenia od pozwanej kwoty 63.318,43 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 lipca 2025 roku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu powódka podniosła, że powódka i Z. A. jako konsumenci zawarli z pozwaną w dniu 19 sierpnia 2005 roku umowę o kredyt denominowany do (...), wypłacony w złotym polskim po przeliczeniu w oparciu o Tabelę Kursów obowiązującą u pozwanej, tj. w kwocie 98.223,62 zł. Spłata kredytu miała następować w złotych polskich po uprzednim przeliczeniu raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej w (...) po kursie sprzedaży ustalanym każdorazowo w Tabeli Kursów pozwanej. Zdaniem powódki postanowienia zawarte w § 5 ust. 3, § 5 ust. 4, § 5 ust. 5, § 10 ust. 1, § 13 ust. 1, § 13 ust. 7, § 18 ust. 1, § 19 pkt 1 i 2 umowy stanowią klauzule abuzywne. Nadto, wobec braku określenia kwoty kredytu, zgodnie z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego oraz art. 353 1 k.c. nie jest możliwe ustalenie wysokości zobowiązania wzajemnego powódki, pozwalającego na ustalenie wysokości należnych rat kredytowych, co przesądza o nieważności umowy. Powódka wskazała, że ww. postanowienia umowne odwołują się do indeksu Tabeli kursów, który był dowolny i pozostawał całkowicie w gestii pozwanej. Nadto, ww. zapisy umowne przenosiły na kredytobiorcę ryzyko wahań kursów walut. Zdaniem powódki, wobec treści ww. zapisów umownych poza kontrolą kredytobiorców w chwili zawarcia umowy znalazły się dopuszczalne odchylenia wartości różnić kursowych (...) w stosunku do PLN co do obiektywnych kryteriów tych zmian, sposobu zmiany oprocentowania, sposobu zmiany opłat i prowizji, a tym samym bank miał możliwość wpływania na wartość salda zadłużenia, raty kapitałowej i odsetkowej oraz równowartości całej kwoty kredytu w PLN. Na dochodzoną kwotę składają się: kwota 62.001,46 zł stanowiąca różnicę pomiędzy kwotą spłaconą a kwotą wypłaconego kredytu, kwota 1.236,97 zł stanowiąca prowizję za udzielenie kredytu oraz kwota 80 zł tytułem opłaty za kontrolę budowy.

(pozew, k. 3-17)

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. W pierwszej kolejności pozwana podniosła, że powódka nie ma legitymacji do samodzielnego występowania w sprawie, gdyż po stronie współkredytobiorców zachodzi współuczestnictwo jednolite konieczne. Pozwana wskazała, że powódce w pierwszej kolejności zaoferowano kredyt złotowy, z którego dobrowolnie zrezygnowała, wybierając kredyt denominowany w (...). Zdaniem pozwanej obowiązujące wówczas przepisy nie nakładały na banki świadczenia usług doradczych na rzecz klientów. Nadto, wskazano, że w toku wstępnych negocjacji pozwana wyjaśniła kredytobiorcom istotę i mechanizm kredytu denominowanego, różnice pomiędzy nim a kredytem złotowym, a także poinformowała o ryzykach wynikających ze zmian kursowych oraz zmian stóp procentowych. Nadto, powódka miała możliwość spłaty rat w (...) w całym okresie kredytowania i wtedy Tabela Kursów nie miała zastosowania. Bank umożliwił klientom również możliwość negocjacji kursu związaną z kursem wypłaty kredytu oraz spłaty rat. Powódka jednak nie skorzystała z tych możliwości. Pozwana zauważyła, że w § 20 i 21 umowa zawiera mechanizmy ochronne przed ryzykiem walutowym w postaci możliwości wcześniejszej spłaty części lub całości kredytu. Pozwana wskazała też, że kredyt denominowany w walucie obcej, w tym instytucja spreadu walutowego, nie są sprzeczne z powszechnie obowiązującym prawem ani zasadami współżycia społecznego. Zresztą – wedle banku – powódka zaciągnęła tenże kredyt, świadomie zgadzając się na jego warunki. Pozwana zaprzeczyła przy tym, aby wskazane przez powódkę postanowienia umowne stanowiły klauzule abuzywne, jak również wskazała na możliwość utrzymania umowy w pozostałym zakresie – po wyeliminowaniu kwestionowanych klauzul – z uwzględnieniem walutowego charakteru (np. z zastosowaniem art. 358 § 2 k.c.), ewentualnie jako kredytu złotowego oprocentowanego stawką właściwą dla kredytu w (...). Wreszcie, pozwana zarzuciła niewykazanie sposobu zasądzenia roszczenia oraz wskazanie nieprawidłowej daty początkowej naliczania odsetek ustawowych.

(odpowiedź na pozew, k. 37-45)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 3 sierpnia 2005 roku powódka oraz Z. A. złożyli wniosek o udzielenie im przez (...) Kasę (...) S.A. z siedzibą w N. kredytu hipotecznego w kwocie 100.000 zł na dokończenie budowy domu jednorodzinnego. Jako walutę kredytu wskazano (...). W pkt 9 ust. 5 wniosku zawarte było oświadczenie, że składający wniosek poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych.

(dowód: wniosek o udzielenie kredytu, k. 51-53)

W dniu 19 sierpnia 2005 roku pomiędzy pozwanym (...) Kasą (...) Bankiem (...) S.A. z siedzibą w N. (jako kredytodawcą) a O. A. (1) i Z. A. (jako kredytobiorcami) została zawarta umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) (spłacanego w ratach annuitetowych udzielonego w walucie wymienialnej).

W słowniczku zawartym w § 1 na użytek umowy zdefiniowano m.in. następujące pojęcia:

- pkt 7 lit. b – stawka referencyjna – wartość stawki referencyjnej LIBOR dla franka szwajcarskiego ((...)) dla międzybankowych depozytów trzymiesięcznych (LIBOR 3M) dotyczy kredytów udzielanych w (...),

- pkt 8 – aktualna Tabela kursów – Tabela kursów (...) SA obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) SA określonych w umowie przeliczeń kursowych;

- pkt 9 – waluta wymienialna – waluta wymienialna, inna niż waluta kredytu, której kursy są zamieszczane w Tabeli kursów.

Na podstawie przedmiotowej umowy kredytodawca udzielił powódce i jej mężowi kredytu w kwocie 39.120 CHF na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego położonego w miejscowości U., gm. X., działka (...) na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych (§ 2 ust. 1).

Zgodnie z treścią § 5 ust. 3 kredyt mógł być wypłacany:

1) w walucie wymienialnej – na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego,

2) w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w kraju. W tym drugim przypadku, stosuje się kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 4). Wedle § 5 ust. 5 w przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej stosuje się, kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (Tabela kursów), obowiązujące w (...) SA w dniu zlecenia płatniczego.

Zgodnie z § 6 ust. 1 (...) SA pobiera odsetki od kredytu w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej, w stosunku rocznym, której wysokość jest ustalana w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży. Pierwszy okres obowiązywania stawki referencyjnej rozpoczyna się w dniu wypłaty kredytu albo pierwszej transzy. Trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej kończą się w dniu poprzedzającym dzień, który datą odpowiada dniowi, w którym rozpoczął się poprzedni trzymiesięczny okres obowiązywania stawki referencyjnej, z uwzględnieniem zasad liczenia terminów oznaczonych w miesiącach, przewidzianych w przepisach kodeksu cywilnego. Stosownie do § 6 ust. 2 w dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 0,76 %, a marża 2,20 p.p., zaś oprocentowanie kredytu 2,96 % w stosunku rocznym. Dla celów ustalenia stawki referencyjnej (...) SA będzie się posługiwać stawką LIBOR lub (...) publikowaną odpowiednio o godz. 11:00 S. lub 11:00 na stronie informacyjnej I., w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku. W przypadku braku notowań stawki referencyjnej LIBOR lub (...) dla danego dnia do wyliczenia stopy procentowej stosuje się odpowiednio notowania z dnia poprzedzającego, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR lub (...). Za dzień braku notowań stawki LIBOR lub (...) uznaje się ponadto dzień uznany na terenie RP za dzień wolny od pracy.

Wedle § 10 ust. 1 należna (...) SA prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 1,20 % kwoty kredytu, to jest kwota 469,44 (...) miała zostać potrącona przez (...) SA z wypłacanej kwoty kredytu lub pierwszej transzy w walucie kredytu w dniu wypłaty.

Zgodnie z § 13 ust. 1 spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącenia przez (...) SA swoich wierzytelności, kosztów, opłat i prowizji z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego kredytobiorcy nr (...). Wedle § 13 ust. 7 potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) SA w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).

Zgodnie z § 18 ust. 1 niespłacenie przez kredytobiorcę części albo całości raty w terminie umownym spowoduje, że należność z tytułu zaległej spłaty staje się zadłużeniem przeterminowanym i zostaje przeliczona na walutę polską według kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w (...) SA w 1. dniu każdego miesiąca kalendarzowego.

Wedle § 19 umowy kredytowej jeżeli spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek nastąpi w walucie innej niż waluta polska:

1) w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty zostaje przeliczona na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej – według kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów banku), obowiązującego w (...) SA w dniu wpływu środków.

2) w formie gotówkowej – kwota wpłaty zostaje przeliczona na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej – według kursu kupna dla pieniędzy (aktualna Tabela kursów banku), obowiązującego w (...) SA w dniu wpływu środków.

W § 30 ust. 1 kredytobiorca oświadczył, iż poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych. Wedle § 30 ust. 3 postanowienia umowy zostały przez strony indywidualnie uzgodnione i zaakceptowane.

Zgodnie z § 11 ust. 1 zabezpieczeniem spłaty kredytu jest hipoteka zwykła w kwocie 39.120 A. i kaucyjna w kwocie 10.171,20 (...) na kredytowanej nieruchomości.

(dowód: umowa kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr nr (...) z dnia 19 sierpnia 2005r., k. 19-22v)

Kredytobiorcy zdecydowali się na kredyt denominowany do (...) z uwagi na niską wysokość raty. Przed podpisaniem kredytobiorcy przeczytali tekst umowy, nie negocjowali z bankiem żadnych zapisów umowy. W momencie zawarcia umowy powódka i jej małżonek mieli świadomość tego, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny, a także, że przy spłacaniu rat kredytu będą korzystali z (...) S.A.

(dowód: zeznania świadka Z. A., płyta CD k. 98, przesłuchanie powódki O. A. (1), płyta CD k. 98)

Kredyt został wypłacony kredytobiorcom w dwóch transzach:

- 23 sierpnia 2005 roku w kwocie 51.190,97 zł, co stanowiło równowartość kwoty 20.220 A., wg kursu stosowanego przez bank 2,5317;

- w dniu 5 października 2005 roku w kwocie 47.032,65 zł, co stanowiło równowartość kwoty 18.900 A., wg kursu stosowanego przez bank 2,(...).

W dniu 23 sierpnia 2005 roku transza kredytu została pomniejszona o prowizję banku w kwocie 1.236,97 zł, a w dniu 5 października 2005 roku powodowie zapłacili na rzecz pozwanej kwotę 80 zł za kontrolę budowy.

(dowód: zaświadczenie banku, k. 23-27, przesłuchanie powódki O. A. (1), płyta CD k. 98)

W okresie od 1 października 2005 roku do 27 czerwca 2019 roku kredytobiorcy dokonali spłaty kapitału w kwocie 133.607,06 zł (co stanowiło równowartość 39.120 (...) wg kursu (...) SA), odsetek w kwocie 26.558,79 zł (co stanowiło równowartość 9.326,83 (...) wg kursu (...) SA), odsetek karnych w kwocie 59,23 zł (co stanowiło równowartość 15,76 (...) wg kursu (...) SA). Kredyt został spłacony w całości.

(dowód: zaświadczenie banku, k. 23-27)

Kredyt był spłacany w walucie polskiej, najpierw ze wspólnego rachunku bankowego powódki i jej męża, a po ustanowieniu rozdzielności z konta powódki.

(dowód: zeznania świadka Z. A., płyta CD k. 98, przesłuchanie powódki O. A. (1), płyta CD k. 98)

Dom wybudowany za środki pochodzące z kredytu służył powódce i jej mężowi do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, a później do celów rekreacyjnych. Nigdy nie była w nim prowadzona działalność gospodarcza. Kilka lat temu małżonkowie A. sprzedali tę nieruchomość.

(dowód: zeznania świadka Z. A., płyta CD k. 98, przesłuchanie powódki O. A. (1), płyta CD k. 98)

Na mocy umowy z dnia 29 września 2011 roku – zawartej w formie aktu notarialnego – O. A. (1) i Z. A. wyłączyli ustawową wspólność majątkową małżeńską i ustanowili w swoim małżeństwie ustrój rozdzielności majątkowej małżeńskiej.

Natomiast, umową z dnia 20 lutego 2026 roku Z. A. w drodze cesji przeniósł na powódkę swoją wierzytelność wobec pozwanej o zwrot połowy rat wpłaconych na poczet ww. kredytu hipotecznego. O cesji pozwana została zawiadomiona pismem z dnia 23 lutego 2026 roku, doręczonym w dniu 27 lutego 2026 roku.

(dowód: umowa majątkowa małżeńska i umowa o częściowy podział majątku, k. 65-70, umowa cesji z dnia 20 lutego 2026r., k. 86-87 wraz z zawiadomieniem o cesji, k. 88 i dowodem doręczenia, k. 89 oraz wydrukiem z portalu śledzenia przesyłek Poczty (...) S.A., k. 90-93)

Na dochodzenie roszczeń wobec pozwanego O. A. (1) zdecydowała się po tym, jak sprawy sądowe wytoczone przez jej znajomych zakończyły się korzystnym rozstrzygnięciem dla kredytobiorców.

(dowód: przesłuchanie powódki O. A. (1), płyta CD k. 98)

Pismem z dnia 15 lipca 2025 roku powódka wniosła do pozwanego reklamację, wskazując, że postanowienia § 1 pkt 8, § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7, § 18 ust. 1, § 19 i § 22 stanowią klauzule abuzywne i wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 160.165,85 zł tytułem zwrotu kwot wpłaconych na poczet nieważnej umowy, kwoty 1.236,97 zł wpłaconej na poczet prowizji oraz kwoty 80 zł w związku z kontrolą budowy – w terminie 7 dni od otrzymania wezwania na wskazany rachunek bankowy. Przedmiotowe wezwanie wpłynęło do pozwanego w dniu 21 lipca 2025 roku, zaś pismem z dnia 11 sierpnia 2025 roku pozwany poinformował o odmowie zwrotu ww. kwot, podnosząc, że umowa była realizowana w sposób prawidłowy.

(dowód: wezwanie do zapłaty z dnia 15 lipca 2025r., k. 28-28v, pismo pozwanego z dnia 11 sierpnia 2025r., k. 29-30)

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, zeznań świadka Z. A. oraz dowodu z przesłuchania stron, z ograniczeniem do strony powodowej.

Dokonując ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd oparł się na wymienionych powyżej dowodach z dokumentów prywatnych przedłożonych przez strony niniejszego postępowania. Przedmiotowe dokumenty prywatne nie były kwestionowane, zaś Sąd z urzędu nie doszukał się żadnych okoliczności mogących wzbudzać wątpliwości co do ich autentyczności czy wiarygodności. W ramach swobodnej oceny dowodów Sąd uznał, że wymienione powyżej dowody z dokumentów prywatnych odzwierciedlają rzeczywistą treść stosunku prawnego zawartego przez strony w wyniku umowy kredytu mieszkaniowego (...) U. hipoteczny nr (...), a także niektóre istotne okoliczności związane z wykonywaniem umowy, jak np. wysokość uiszczonych przez kredytobiorców rat kapitałowo - odsetkowych czy też sposób ich spłaty.

Niewiele natomiast do sprawy wniosły zeznania świadka oraz powódki. Małżonkowie Z. i O. A. (2) nie pamiętali okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy, w zasadzie wskazali tylko, że zawierając umowę z pozwanym bankiem kierowali się niskim kursem (...), który uważali wówczas za stabilny, nie pamiętali natomiast, czy bank przedstawił im jakiekolwiek symulacje, wykresy historycznych kursów franka szwajcarskiego, czy istniała możliwość negocjowania kursu (...), czy wyjaśniono im mechanizm denominacji, sposób ustalania kursu (...) określonego w Tabeli Kursów, a także czy pouczono o ryzyku walutowym. Zważywszy, iż przedmiotowa umowa została zawarta niemal 21 lat temu nie dziwi, że kredytobiorcy nie pamiętają przebiegu rozmów z pracownikami banku. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pamięć ludzka jest zawodna. Odtworzenie faktów sprzed kilkudziesięciu lat – z uwagi na upływ czasu – napotyka na obiektywne trudności. Jeśli rozmowa nie wyróżniała się niczym szczególnym, jej przebieg zatraca się w pamięci. Z uwagi jednak na rozkład ciężaru dowodu w sporze dotyczącym niedozwolonych klauzul umownych, treść zeznań kredytobiorców nie miała wpływu na wynik sprawy. W odróżnieniu od okoliczności zawarcia umowy, powódka i świadek dokładnie pamiętali sposób spłaty kredytu, a ich zeznania w tym względzie korelują z treścią przedłożonych dowodów z dokumentów.

Podstawę prawną powództwa stanowiły przepisy art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stosownie do art. 410 § 1 k.c. przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Zgodnie z treścią art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

W pierwszej kolejności należało odnieść się do podniesionego przez pozwanego zarzutu braku legitymacji procesowej czynnej. Wedle pozwanego po stronie kredytobiorców zachodzi współuczestnictwo jednolite konieczne, a zatem pozew winien zostać wniesiony przez obojga małżonków, którzy wspólnie zaciągnęli kredyt hipoteczny. Zdaniem Sądu argumentacja pozwanego była chybiona. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 26 października 2023 r., III CZP 156/22, X., w sprawie o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych na jej podstawie po stronie powodowej nie zachodzi współuczestnictwo konieczne kredytobiorców. Nadto, należało mieć na względzie, że drugi z kredytobiorców Z. A. w toku sprawy przeniósł na mocy umowy cesji wierzytelność o zwrot rat kapitałowo – odsetkowych na powódkę. Tym samym, w dacie zamknięcia rozprawy, powódka była legitymowana do dochodzenia całości uiszczonych na rzecz banku należności kredytowych.

W ocenie Sądu powództwo zasługiwało co do zasady na uwzględnienie z uwagi na nieważność umowy. Powyższa konstatacja jest skutkiem oceny kwestionowanych przez powódkę klauzul umownych pod kątem abuzywności i uznania, że umowa nie może być wykonywana po wyeliminowaniu tych zapisów umownych. Zważyć należy, iż strona powodowa jako niedozwolone postanowienia umowne wskazała m.in. klauzule dotyczące przeliczenia wysokości salda kredytu w oparciu o kurs kupna przy jego wypłacie (§ 5 ust. 3-5 umowy kredytowej), a także przeliczania wysokości poszczególnych rat kredytu w oparciu o kursy sprzedaży waluty (...) przy spłacie (§ 13 ust. 1 i 7). Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Oceniając ww. postanowienia umowne w kontekście przesłanek określonych w art. 385 1 § 1-3 k.c. należy wskazać, że nie ulega wątpliwości, że sporna umowa kredytowa jest umową jednostronnie profesjonalną, albowiem powódka i jej mąż zawarli ją w celu sfinansowania budowy domu jednorodzinnego, który służył do zaspokojenia ich własnych potrzeb mieszkaniowych, a później jako dom letniskowy. Ze zgodnych zeznań świadka i powódki, którym Sąd dał wiarę, wynika że dom nie był nigdy wynajmowany ani też nie była w nim prowadzona działalność gospodarcza. Tym samym powódka nigdy nie utraciła przymiotu konsumenta.

W świetle wymienionych powyżej przesłanek dla uznania postanowień przedmiotowej umowy kredytowej za abuzywne konieczne było również ustalenie, że nie zostały one uzgodnione indywidualnie. W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. Jak wskazuje się w judykaturze przez "rzeczywisty wpływ" – o jakim mowa w cytowanym powyżej przepisie – należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób fingowany, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta. Trzeba więc badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 8 sierpnia 2019r., I ACa 79/19, Legalis). Zatem, postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015r., VI ACa 995/14, Legalis). Ponadto, pamiętać należy, że wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012r., VI ACa 1276/11, Legalis).

W świetle powyższych rozważań nie sposób uznać, że strona pozwana sprostała spoczywającemu na niej ciężarowi dowodu i wykazała, że kredytobiorcy będący konsumentami mieli jakikolwiek wpływ na kształt klauzul denominacyjnych. Zawarte w § 30 ust. 3 umowy zastrzeżenie, że postanowienia umowy zostały przez strony indywidualnie uzgodnione i zaakceptowane, nie przesądza w żaden sposób, że zapisy umowy rzeczywiście były przedmiotem negocjacji pomiędzy stronami. O indywidulanym uzgodnieniu w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. mogła być mowa tylko, jeśli powódka faktycznie mogła oddziaływać na treść kwestionowanych klauzul umownych. Tego jednak pozwana nie dowiodła. Przede wszystkim zważyć należy, iż sporne klauzule były zawarte w formularzu umowy, którym bank posługiwał się w ramach prowadzonej działalności bankowej. Przedmiotowy wzór umowy został przygotowany przed zawarciem umowy i był przeznaczony do wielokrotnego stosowania, co zresztą Sąd mógł stwierdzić przy rozpoznawaniu innych, podobnych spraw z udziałem pozwanego banku. Z treści wzorca umownego nie wynika też, aby istniała możliwość zastosowania innych kursów, aniżeli określonych w Tabeli kursów. Twierdzenia pozwanego o możliwości negocjowania kursu również pozostają całkowicie gołosłowne. W toku niniejszego postępowania pozwany nie przedstawił bowiem żadnego innego dowodu pozwalającego na stwierdzenie, że faktycznie istniała możliwość zmiany kształtu ww. klauzul znajdujących się w umowie na skutek negocjacji stron. W konsekwencji należało uznać, że sporne klauzule umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione w rozumieniu powołanego powyżej orzecznictwa.

W myśl art. 385 1 § 1 k.c. kontroli incydentalnej nie podlegają postanowienia określające główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z utrwaloną już linią orzeczniczą należy uznać, że klauzule denominacyjne określają główne świadczenia stron. W okolicznościach niniejszej sprawy charakter kwestionowanych przez powódkę klauzul jako określających główne świadczenia stron nie wyłącza jednak możliwości uznania ich za niedozwolone, albowiem klauzule te zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. W doktrynie wskazuje się, że w art. 385 1 § 1 k.c. chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość. Taki wniosek wynika z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IIIA. Zobowiązania. Część ogólna, Warszawa 2017, s. 268). Pojęcie jednoznaczności dotyczy sfery językowej rozumienia tekstu, w ramach zaś kryterium zrozumiałości należy uwzględniać zarówno aspekt techniczny, jak i językowy. Obydwa kryteria powinny być stosowane w oparciu o model przeciętnego konsumenta (zob. K. Osajda (red.), Kodeks cywilny... s. 260). Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do znaczenia postanowień wzorca. Ich interpretacja nie powinna umożliwiać nadania im różnych znaczeń. Do wieloznaczności może prowadzić używanie terminów nieostrych, które pozwalają na formułowanie kilku (zamiast jednej) różniących się od siebie norm, dotyczących zachowania stron stosunku (zob. A. Olejniczak [w:] A. Kidyba (red.) Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III, Zobowiązania – część ogólna, LEX 2014). W wyroku z dnia 20 września 2017r., C-186/16, I. F. i inni przeciwko (...) SA, www.eur-lex.europa.eu (...) wyjaśnił, że „wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”.

Zważyć należy, iż w przypadku kredytu denominowanego, który służy kredytobiorcy do pozyskania środków w PLN, niezbędne jest jednoznaczne określenie relacji zobowiązania wyrażonego w (...) do świadczenia wyrażonego, otrzymanego i spełnianego w PLN. W związku z powyższym jednoznaczne wyrażenie kwoty kredytu w (...) musi wiązać się niewątpliwie ze wskazaniem sposobu obliczenia kwoty w (...), w szczególności z uwzględnieniem kursu waluty. W ocenie Sądu na podstawie treści przedmiotowej umowy nie sposób ustalić wysokości świadczeń, do spełnienia których zobowiązana będzie każda ze stron umowy. Przede wszystkim należy wskazać, że kwota kredytu nie została w przedmiotowej umowie określona w sposób zrozumiały i jednoznaczny. Z okoliczności sprawy wynika, że powódka oczekiwała uzyskania kredytu w określonej kwocie wyrażonej w walucie polskiej w celu dokończenia budowy domu jednorodzinnego. Zważywszy, iż budowa była prowadzona w Polsce, to również koszty z nią związane były ponoszone w polskiej walucie. Znamienne, że we wniosku kredytowym powódka wskazała kwotę 100.000 zł, jaka jest jej potrzebna na dokończenie inwestycji, a nie kwotę wyrażoną w walucie szwajcarskiej. W umowie natomiast kwotę kredytu określono w (...). Bank dokonał przeliczenia kwoty przy zawarciu umowy po kursie kupna wynikającym z Tabeli kursów banku, przy czym na etapie zawarcia umowy powódka nie znała kursu po jakim kwota kredytu zostanie przeliczona, a w konsekwencji jaką kwotę ostatecznie uzyska. Przy wypłacie obu transz kredytu stosowany był różny kurs (...), a co za tym idzie w zależności od daty wypłaty powódka otrzymywała różną kwotę w PLN za tę samą wartość wyrażoną w walucie szwajcarskiej. Co istotne, na skutek różnic kursowych otrzymała ostatecznie kwotę niższą niż wnioskowana (98.223,62 zł), która została dodatkowo pomniejszona o prowizję banku. Ponadto, należało mieć na względzie, że postanowienia określające mechanizm denominacji nie stanowią całości, poszczególne zapisy są rozmieszczone w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy, w tym w § 5 ust. 3-5, § 13 ust. 1 i 7, a także § 10 ust. 1, § 18 ust. 1, § 19 pkt 1 i 2. Tym samym nawet racjonalny konsument nie był w stanie ustalić rzeczywistego zakresu świadczeń, a zwłaszcza wysokości kwoty wypłaconego kredytu. Zdaniem Sądu takie sformułowanie umowy wyłącza możliwość prawidłowej oceny skutków ekonomicznych zawieranej umowy (zob. wyrok (...) w sprawie C-(...)).

Dla uznania spornych klauzul za abuzywne konieczne było także ustalenie, czy klauzule te kształtują prawa i obowiązki powódki jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jej interesy. W odniesieniu do kwestii naruszenia dobrych obyczajów należy mieć na względzie, iż w orzecznictwie utrwalił się pogląd, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 grudnia 2020r., I ACa 745/19, X.; wyrok SN z dnia 15 listopada 2019r., V CSK 347/18, X.; wyrok SN z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, X.; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2020r., I ACa 1044/19, X.). Powyższe odnosi się to tak do umowy kredytu indeksowanego jak i denominowanego. W judykaturze przede wszystkim podkreśla się, że odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (zob. wyrok SN z dnia 15 listopada 2019r., V CSK 347/18, X.). Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 3 kwietnia 2020r., VI ACa 27/19, Legalis). W wyroku z dnia 30 kwietnia 2014r., J. C-26/13, sprawa C. U., K. I. przeciwko (...), C - 26/13 (...):EU:C:2014:282 (...) analizując warunek umowy, zezwalający przedsiębiorcy na obliczenie wysokości należnych od konsumenta rat miesięcznych według stosowanego przez tego przedsiębiorcę kursu sprzedaży waluty obcej, skutkujący podwyższeniem kosztów usługi finansowej obciążających konsumenta, zwrócił uwagę, że „wobec art. 3 i 5 dyrektywy 93/13, a także z pkt 1 lit. j) i l) oraz z pkt 2 lit. b) i d) i załącznika do tej dyrektywy, zasadnicze znaczenie ma kwestia, czy umowa wskazuje w sposób przejrzysty powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne. Konsument powinien wiedzieć nie tylko o istnieniu różnicy, ogólnie obserwowanej na rynku papierów wartościowych, między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne, jakie niosło dla niego zastosowanie kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągniętego przez siebie kredytu”. W nowszym orzecznictwie (...) wskazał, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (zob. wyrok TS z dnia 18 listopada 2021r., C-212/20, X.).

Odnosząc powyższe uwagi natury ogólnej do ustalonego stanu faktycznego, należy wskazać, że z treści przytoczonych powyżej postanowień umowy nie wynika, na podstawie jakich parametrów były wyznaczane kursy kupna i sprzedaży (...) ujmowane w Tabeli Kursów, mające zastosowanie do określonych w umowie przeliczeń kursowych. Przedmiotowe wzorce umowne nie zawierają żadnych wzorów matematycznych czy algorytmów, służących bankowi na wyznaczenie kursu kupna i sprzedaży (...). Mało tego nawet w sposób opisowy i ogólny nie wskazano czynników, jakie mają wpływ na kurs, ani też nie opisano sposobu wyznaczania tego kursu. Definicja zawarta w § 1 pkt 8 wskazuje datę sporządzenia tabeli, jaką należy zastosować do przeliczeń kursowych, nie odnosi się natomiast w żaden sposób do sposobu konstruowania tabeli, w tym sposobu wyznaczania kursów kupna oraz kursów sprzedaży. Brak jest przy tym przepisów prawa, które wpływałyby na sposób określania kursu przez pozwanego (art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego nakazuje jedynie ogłaszanie stosowanych kursów). W konsekwencji, brak szczegółowego i precyzyjnego sposobu ustalania kursu (...) pozwala teoretycznie bankowi na dowolne, jednostronne kształtowanie świadczenia kredytobiorcy, co jest sprzeczne z właściwością stosunku prawnego kredytu. Podkreślić należy, iż klauzula indeksacyjna bądź denominacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest indeksacja/denominacja ustalany jest w sposób obiektywny i niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. W rozpatrywanym przypadku istniała hipotetycznie i potencjalnie możliwość dowolnego ustalania tego kursu przez bank, co rodziło ryzyko, że przyjęta wysokość kursu będzie znacznie odbiegała od wartości występujących na rynku walutowym, a tym samym stanowiło to zagrożenie dla interesów ekonomicznych konsumenta. Brak oparcia zasad ustalania kursów o przejrzyste, jednoznaczne i obiektywne kryteria rodziło zatem ryzyko uzyskania teoretycznie przez bank dodatkowego wynagrodzenia kosztem kredytobiorcy. Jest to o tyle istotne, że w niniejszym przypadku uprawnienie banku do kształtowania kursu (...) nie było formalnie ograniczone. Okoliczność czy i w jakim zakresie pozwany korzystał z tej możliwości nie ma znaczenia dla konstrukcji samej umowy.

Zgodnie z obecną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (zob. postanowienie SN z dnia 31 maja 2022r., I CSK 2307/22, Legalis; uchwała SN z dnia 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22, Legalis). W takim przypadku sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (zob. postanowienie SN z dnia 9 maja 2022r., I CSK 1867/22, Legalis).

W kontekście abuzywności bez znaczenia pozostaje w jaki sposób pozwany rzeczywiście ustalał kurs waluty (...) w trakcie trwania stosunku prawnego (w tym, czy ustalał kursy (...) na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym), w jaki sposób finansował udzielanie kredytów denominowanych, ani też czy w okresie późniejszym istniała możliwość przewalutowania kredytu, albowiem okoliczności te dotyczą etapu wykonywania umowy, a o abuzywności klauzul umownych orzeka się oceniając ich treść i cel z daty zawarcia umowy (co przesądzono w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17), a tym samym nie ma znaczenia sposób jej faktycznego wykonania.

Rozważając zarzut abuzywności Sąd miał również na względzie, że umowa nie przewidywała żadnych postanowień chroniących stronę słabszą przed nadmiernym ziszczeniem się ryzyka kursowego, a wręcz przeciwnie przerzucała całe ryzyko na kredytobiorcę. Bank bowiem miał zabezpieczenie m.in. w postaci hipoteki. Kuriozalne są tłumaczenia pozwanego, że kredytobiorca mógł uniknąć stosowania Tabeli Kursów spłacając kredyt przed terminem, zgodnie z § 20 i 21 umowy. Pozyskanie kwoty 100.000 zł celem wcześniejszej spłaty kredytu wymagałoby zaciągnięcia nowego zobowiązania. Jednocześnie, w ocenie Sądu, w niniejszym przypadku nie było rzeczywistego gospodarczego uzasadnienia dla zastosowania kursu waluty obcej (poza względami ekonomicznymi pozwalającymi na zaoferowanie konsumentowi niższego oprocentowania kredytu), albowiem z okoliczności sprawy w żaden sposób nie wynika, aby powódka i jej małżonek uzyskiwali dochody we frankach szwajcarskich (strona pozwana nie podnosiła w tym zakresie żadnych zarzutów). Niewątpliwie dopuszczalność zastosowania mechanizmu denominacji powinna zostać uzależniona od równoczesnego wprowadzenia instrumentów, które pozwalałyby chronić konsumenta przed nadmiernym ryzykiem, jak również od spełnienia wszystkich wymogów związanych z udzieleniem pełnej i rzetelnej informacji o wszystkich skutkach wprowadzenia określonej konstrukcji. Tymczasem, przedmiotowa umowa takich gwarancji nie przewidywała. Mało tego taka konstrukcja umowy, przy zastosowaniu klauzul denominacyjnych, uniemożliwiała kredytobiorcom uzyskanie wiedzy odnośnie wysokości ich faktycznego zadłużenia. W ocenie Sądu przepisy regulujące instytucję niedozwolonych klauzul umownych należy wykładać w ten sposób, że wymagają one, aby konsument był zawsze świadom wysokości długu głównego, tymczasem w niniejszym przypadku kwota długu głównego odniesiona do waluty w której kredytobiorcy uzyskiwali dochody i w której spłacali kredyt zmieniała się w czasie, zależąc wyłącznie od kursu waluty obcej. Należy zauważyć, że ryzyko banku ogranicza się do wypłaconej kredytobiorcy kwoty kredytu, a nadto jest minimalizowane zabezpieczeniem hipotecznym, natomiast to konsument ponosi główne konsekwencje zmian walutowych, które mogą przybrać niczym nieograniczoną wysokość i wystąpić w bliżej nieokreślonym momencie. W przypadku wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. W tych okolicznościach kredyt przeznaczony na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych nabiera wręcz cech produktu inwestycyjno-spekulacyjnego, obarczonego znacznym ryzykiem poniesienia znacznej (potencjalnie wręcz nieograniczonej) straty. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o rażącym naruszeniu jego interesów. Klauzula przeliczeniowa (denominacyjna) godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego już na poziomie informacyjnym, co jest konsekwencją nieprawidłowego pouczenia o ryzyku kursowym. Bank mógł zniwelować swoje ryzyko kursowe poprzez dowolne ustalenie kursu w tabeli bankowej.

W ocenie Sądu naruszenie interesów konsumenta ma charakter rażący. W okolicznościach niniejszej sprawy, należy bowiem sądzić, że w przypadku, gdyby konsument dysponował pełną informacją co do skutków przewidzianego w umowie mechanizmu zmian kursowych, zależnego wyłącznie od drugiej strony stosunku prawnego, w konsekwencji czego możliwy był wzrost wysokości salda w przypadku istotnej zmiany kursu (...) w stosunku do PLN, to nie podjąłby decyzji o zawarciu umowy. W sytuacji znacznego wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musiał wydatkować coraz większe kwoty w PLN. W świetle zasad doświadczenia życiowego trudno wyobrazić sobie sytuację, że rozsądny konsument akceptuje i godzi się na znaczne zwiększenie swojego zadłużenia wobec banku w trakcie wykonywania umowy, a przy tym skala wzrostu zadłużenia jest nieznana i niczym nieograniczona. Tymczasem w przypadku kredytobiorców zawierających umowy kredytu indeksowanego/denominowanego walutą obcą, po istotnej zmianie kursu (...) wysokość zobowiązania pozostałego do spłaty znacznie wzrastała, mimo wieloletniego spłacania kredytu. W tych okolicznościach nie budzi wątpliwości Sądu, że zawarcie umowy, zawierającej postanowienia umowne prowadzące do wskazanych powyżej skutków, jest rażąco sprzeczne z interesem ekonomicznym konsumenta. Podkreślić należy, iż rażąca nierównowaga kontraktowa wynikająca z braku odpowiedniego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym oraz ekonomicznych konsekwencjach tego ryzyka dla kredytobiorcy powodują, że postanowienia umowne odnoszące się do waluty obcej stanowią nieuczciwy warunek umowny, co – w okolicznościach niniejszej sprawy – prowadzi do nieważności całej umowy (zob. wyrok (...) z dnia 20 września 2017r., C-186/16). Powyższe argumenty przemawiają za uznaniem spornych klauzul indeksacyjnych i kursowych za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i nast.

Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia abuzywne mają ten skutek, że nie wiążą konsumenta. W orzecznictwie (...) wskazuje się, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku (zob. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. C-154/15, X.). W myśl art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził w pkt 39 m.in. że „celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a w szczególności drugiego członu zdania, nie jest unieważnienie wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki, lecz zastąpienie formalnej równowagi, jaką umowa ustanawia między prawami i obowiązkami stron umowy, rzeczywistą równowagą pozwalającą na przywrócenie równości między nimi, przy czym uściślono, że dana umowa musi co do zasady nadal obowiązywać bez zmian innych niż wynikające ze zniesienia nieuczciwych warunków. O ile ten ostatni warunek jest spełniony, dana umowa może, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zostać utrzymana w mocy, pod warunkiem że zgodnie z przepisami prawa krajowego takie utrzymanie w mocy umowy bez nieuczciwych postanowień jest prawnie możliwe, co musi zostać zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia (zob. podobnie wyrok z dnia 14 marca 2019 r., L., C-118/17, EU:C:2019:207, pkt 40, 51; a także wyrok z dnia 26 marca 2019r., (...) P. i P., C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 57)”. Podkreślić należy, iż możliwość zastąpienia abuzywnych postanowień umownych, która stanowi wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków. W niniejszej sprawie Sąd nie mógł zastosować w miejsce bezskutecznej klauzuli abuzywnej przepisu dyspozytywnego prawa krajowego, tj. art. 358 §1 k.c., albowiem wszedł on w życie już po zawarciu umowy i już wyłącznie z tej przyczyny nie mógł być zastosowany. Zresztą, Sąd nie może samodzielnie zmienić postanowienia abuzywnego na inne, poprzez uzupełnienie powstałej luki (zob. wyrok (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13, X.).

W związku z powyższym należało rozważyć, czy istnieje możliwość utrzymania przedmiotowej umowy kredytowej bez klauzul przeliczeniowych (wobec niemożności zastosowania przepisów o charakterze dyspozytywnym). Mając na względzie wcześniejsze rozważania odnośnie charakteru klauzul przeliczeniowych jako określających główne świadczenia stron, należało odrębnie przenalizować sytuację usunięcia w całości klauzuli przeliczeniowej przy wypłacie i spłacie kredytu, a także usunięcia tylko części postanowień dotyczących kursów wymiany przyjmowanych z każdej z tych klauzul. Umowa kredytu denominowanego po usunięciu w całości postanowień o przeliczeniach teoretycznie może być wykonywana. Może bowiem funkcjonować jako umowa kredytu walutowego, albowiem określona w umowie kwota kredytu jest wyrażona w (...), a kredyt jest oprocentowany wedle stopy referencyjnej właściwej dla tej waluty, a więc wedle wskaźnika LIBOR.

Niemniej jednak należało uznać, że taka postać kredytu odbiega od oczekiwań stron, w szczególności od oczekiwań kredytobiorcy, który dąży tylko do uzyskania określonej kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej potrzebnej na sfinansowanie konkretnego celu (w tym wypadku dokończenie budowy domu jednorodzinnego). Zważyć jednak należy, iż pozwany nie spełnił swojego świadczenia w (...) (jak w kredycie walutowym), lecz wypłacił kwotę kredytu w walucie polskiej. Zatem należało uznać, że bank nie spełnił świadczenia przewidzianego umową w kształcie po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul przeliczeniowych. Ponadto, należało mieć na względzie, że również kredytobiorca dokonywał spłat rat odsetkowych kredytu w PLN. W takim stanie rzeczy, wszelkie rozliczenia stron musiałyby nastąpić na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nadto, należało mieć na względzie, że do essentialia negotii umowy kredytu denominowanego należy zaliczyć: przeliczenie zobowiązania z waluty kredytu na PLN przy wypłacie i przeciwne przeliczenie raty przy spłacie kredytu, a także oprocentowanie obliczane w sposób charakterystyczny dla waluty kredytu, oparte o stawkę referencyjną LIBOR. Klauzule przeliczeniowe stanowią postanowienie określające główne świadczenia stron. Stąd też usunięcie takich klauzul powinno skutkować nieważnością danej umowy (por. wyrok (...) D. C-260/18). Niezależnie jednak od powyższego należało stwierdzić, że strony nie zawarłyby przedmiotowej umowy bez spornych klauzul przeliczeniowych. Zważyć bowiem należy, iż kredytobiorca nie miał innej możliwości zawarcia umowy kredytowej pozwalającej na obniżenie wysokości raty kredytu (w stosunku do kredytu złotowego), aniżeli poprzez zawarcie umowy o kredyt denominowany. Pozwany (ani żaden inny funkcjonujący na polskim rynku bank) nie oferował bowiem umów kredytu złotowego oprocentowanego wedle stawki LIBOR. Należy przy tym mieć na względzie, że głównym celem zawarcia umowy było uzyskanie kwoty potrzebnej do zakupu nieruchomości. W przypadku braku oczekiwanego przez powódkę niskiego oprocentowania kredytu, umowa traciła dla niej ekonomiczny sens. Powyższe oznacza, że bez klauzul przeliczeniowych umowa w ogóle nie zostałaby zawarta. W orzecznictwie wskazuje się, że podzielenie poglądu, że usunięcie klauzuli denominacyjnej nie prowadzi do przekształcenia umowy w kontrakt o odmiennej znacząco istocie i charakterze, kłóci się z jednoczesnym przypisaniem tej klauzuli cech warunku określającego jednak główne świadczenia w ramach umowy i z tego względu ją charakteryzujące. Wyeliminowanie samej klauzuli odwołującej się do kursu kupna waluty czyniłoby wadliwym pierwsze przeliczenie i tym samym wielkości ustalone w harmonogramie spłat. Brak z kolei oznaczenia właściwego kursu sprzedaży przekreślałoby całkiem rozliczenie wpłat ratalnych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 listopada 2022 r., V ACa 191/22, X.). Zdaniem Sądu, uznać należy, że nie jest możliwe dalsze obowiązywanie umowy, bowiem jej treść będzie naruszać granice swobody umów, zaś taka czynność prawna musi zostać uznana za nieważną z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.), a także sprzeczna z art. 69 ustawy Prawo bankowe, bowiem po wyeliminowaniu kwestionowanych postanowień w istocie brak jest postanowień precyzujących wysokość i walutę kredytu, to jest świadczenia do spełnienia którego zobowiązany jest bank. Zaś taka umowa nie może występować w obrocie i jest nieważna. Z podobną sytuacją mamy też do czynienia w przypadku wyeliminowania z umowy kredytu postanowień dotyczących sposobu ustalania kursów, po jakich nastąpić ma wypłata kredytu oraz jego spłata. Bez przedmiotowych postanowień wypłata kredytu jest niemożliwa, jako że zgodnie z umową, miała ona nastąpić w złotych (biorąc pod uwagę cel zaciągnięcia kredytu). Jeśli zaś nieznany jest kurs, po jakim kwota kredytu udzielonego we frankach miała zostać wypłacona, to nie można ustalić jaką kwotę kredytu należy wypłacić kredytobiorcy. Ponadto, nawet jeśli byłoby możliwe ustalenie jaką kwotę w złotych powinien wypłacić bank, to nieznany byłby mechanizm ustalania kursów, po jakich kredytobiorca miałby następnie spłacać kredyt, jako że również ten mechanizm okazał się abuzywny. Nie można również uznać, że umowa powinna być wykonywana jako umowa kredytu złotowego, gdyż postanowienia umowy nie pozwalają ustalić, po wyeliminowaniu niedozwolonych postanowień dotyczących ustalania kursów walut, oraz kwoty w złotych, jaka powinna zostać udostępniona kredytobiorcy. W świetle powyższego Sąd uznał, że abuzywność klauzul umownych we wskazanym powyżej zakresie będzie prowadziła do nieważności umowy, albowiem nie ma możliwości utrzymania stosunku prawnego po wyeliminowaniu spornych klauzul przeliczeniowych.

W orzecznictwie wskazuje się, że klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm (klauzulę waloryzacyjną). W rezultacie, ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu denominacyjnego; innymi słowy, wystarczy, że jedna z tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm denominacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego doprowadziłoby do takiego przekształceniem umowy, iż należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 1 marca 2023r., V ACa 531/22, X.). Abuzywność postanowienia może wpływać na konieczność unieważnienia umowy, jeżeli bez tego postanowienie jej dalsze wykonywanie nie jest możliwe (np. wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r. C-260/18, pkt 43 i 47). Z przytoczonych powyżej przyczyn Sąd uznał, że abuzywność klauzul umownych we wskazanym powyżej zakresie będzie prowadziła do nieważności całej umowy kredytowej.

Ponadto, do nieważności przedmiotowej umowy prowadziło niezachowanie równowagi kontraktowej w związku z niedochowaniem przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Zważyć należy, iż w wyroku z dnia 20 września 2017r., I. F. i inni przeciwko (...) SA, C-186/16, www.eur-lex.europa.eu (...) wyjaśnił, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Do sądu krajowego należy ustalenie, czy bank przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek umowny, zgodnie z którym kredyt należy spłacić w tej samej walucie obcej co waluta, w której został on zaciągnięty”. Jak wskazano w powołanym orzeczeniu „instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej”. Nadto, „warunek dotyczący spłaty kredytu musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych”. W uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019r., II CSK 483/18, X., Sąd Najwyższy wskazał, że „wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat”. Należy zauważyć, że inną kwestią jest świadomość kredytobiorcy odnośnie możliwości wahań kursów walut obcych, która jest wiedzą powszechną, a inną świadomość, że wzrost ten może być tak wysoki, iż pomimo systematycznej spłaty rat kredytu przez kilka lat, raty kredytu będą wzrastać, a kwota pozostała do spłaty będzie wyższa niż zaciągnięty kredyt (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 10 lipca 2020r., V ACa 654/19, X.). W judykaturze obowiązek informacyjny banku określany jest jako ponadstandardowy, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 listopada 2020r., I ACa 358/19, X.).

Oceniając pod tym kątem proces zawierania umowy będącej przedmiotem sporu w niniejszej sprawie nie sposób uznać, żeby kredytobiorcy zostali przed zawarciem umowy w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu denominacji kredytu w walucie obcej. Jedyna wzmianka o ryzyku walutowym znajduje się w § 30 ust. 1 umowy, który stanowi, że „kredytobiorca oświadcza, iż poniesie ryzyko zmiany kursów walutowych”. Jest to oświadczenie całkowicie blankietowe, niepoparte żadnymi innymi dowodami. Nie wiadomo czy i jakie informacje odnośnie ryzyka walutowe zostały przekazane kredytobiorcom. W toku niniejszego procesu pozwany nie przedstawił bowiem żadnych dowodów, na podstawie których możnaby było stwierdzić, że przed podpisaniem umowy pracownik banku wyjaśnił kredytobiorcom, że zmiana kursu (...) może skutkować zmianą wysokości zobowiązania (salda kredytu), czy też przedstawił konsumentom symulacje przedstawiające, jak będzie kształtowała się wysokość raty kredytu oraz saldo kredytu w przypadku zmian kursowych. W odpowiedzi na pozew pozwany powoływał się na obowiązujące w banku wewnętrzne procedury związane z udzielaniem kredytów hipotecznych, w tym w zakresie dotyczącym ryzyka kursowego, jednak przyjęcie określonych procedur nie oznacza, że były one faktycznie przestrzegane w niniejszym przypadku. W przytoczonych postanowieniach pisma okólnego mowa jest m.in. o sporządzeniu symulacji spłaty kredytu. Tymczasem do akt sprawy nie dołączono żadnych symulacji parafowanych przez kredytobiorców. Wobec braku inicjatywy dowodowej ze strony banku nie sposób uznać, że kredytobiorcy mieli świadomość, że w razie niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku walutowym będą wystawieni na nieograniczone ryzyko kursowe. Bank – niewątpliwie zdając sobie sprawę jak drastycznym wahaniom może ulegać kurs każdej waluty obcej w okresie kilkudziesięciu lat – nie ujawnił należycie konsumentowi wpływu, jaki owe wahania mogą mieć na wysokość zobowiązania konsumenta. O tym, że bank nie wypełnił należycie swoich obowiązków informacyjnych świadczyć może fakt, że po podpisaniu umowy powódka i jej małżonek nadal pozostawali w przeświadczeniu, że kurs (...)/PLN jest stabilny. Dla oceny korzyści i ryzyka płynącego z zawarcia umowy kredytu związanego z walutą obcą, a zwłaszcza porównania go z kredytem złotówkowym niezbędne jest określenie nie tylko bieżących parametrów, ale i możliwego niekorzystnego rozwoju sytuacji na rynku. Jest to o tyle istotne, że powodowie nie uzyskiwali dochodów w (...), a zatem w razie wzrostu kursu (...) musieli wydatkować coraz to wyższe kwoty w walucie, w której zarabiali. Podkreślić przy tym należy, iż sama możliwość spłaty rat kredytowych w (...) nie sanuje niedozwolonego charakteru klauzuli ryzyka kursowego. Nadal bowiem umowa wiąże wysokość zobowiązania powoda z kursem walutowym (zob. wyrok SN z dnia 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22, Legalis). Zaznaczyć również trzeba, że obciążenie konsumenta ryzykiem kursowym istnieje niezależnie od tego, czy kurs walutowy, stanowiący podstawę wyliczenia zobowiązania, określa się według kryteriów zobiektywizowanych (na przykład według kursu z tabeli kursów NBP), czy też według uznania banku-kredytodawcy. W związku z powyższym niezwykle istotne jest, aby kredytobiorca został jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument, będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i ryzyka finansowego. W sprawie niniejszej bank nie podał jak przy odnotowanym dotąd maksymalnym kursie będą kształtowały się zobowiązania kredytobiorcy (rata, saldo zadłużenia) w walucie polskiej. Zdaniem Sądu przekazanie takich informacji przed zawarciem umowy, byłoby dla przeciętnego konsumenta wystarczające do podjęcia racjonalnej i przemyślanej decyzji. Nie budzi bowiem wątpliwości, że przeciętny konsument powinien być uważny i ostrożny, co w przypadku kredytu w (...) musi to oznaczać uwzględnienie zjawiska ryzyka kursowego. Nawet rozważny konsument nie jest jednak profesjonalistą, nie posiada on ani wiedzy, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania, w tym wyliczenia salda zadłużenia przy określonym kursie maksymalnym. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby powódka bądź jej małżonek posiadali ponadprzeciętną wiedzę z zakresu bankowości. W takiej sytuacji konsument przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lutego 2015r., V ACa 567/14, X. (...)). Zważyć przy tym należy, iż banki w powszechnej świadomości społeczeństwa występują jako instytucje zaufania publicznego, stąd klienci działają w zaufaniu do informacji otrzymywanych z banku, który z racji prowadzonej działalności dysponuje zdecydowanie większym zakresem informacji i danych aniżeli przeciętny konsument. Jednocześnie, należy zaznaczyć, że konsument nie ma obowiązku weryfikowania udzielanych mu przez bank danych, albowiem strony obowiązuje kontraktowa lojalność, nie można z góry zakładać, że przedsiębiorca podaje dane niepełne, niekompletne, czy nieprawdziwe, a tym samym chce konsumenta oszukać, bądź wykorzystać jego brak doświadczenia czy niewiedzę. Powyższe obowiązki informacyjne są niezależne od tego, czy na banku spoczywały w dacie zawarcia umowy obowiązki ustawowe w tym zakresie (np. Rekomendacja S), gdyż powinność udzielenia pełnej i zrozumiałej dla konsumenta informacji o ryzyku kursowym wynika one ze zwykłej lojalności kontraktowej. Niezależnie od blankietowego charakteru oświadczenia zawartego w umowie kredytowej, należy mieć na względzie, że przerzuca ono całe ryzyko zmiany kursu waluty na kredytobiorcę. Brak należytego poinformowania kredytobiorców stanowiło istotne zaniechanie ze strony banku. W ocenie Sądu, pozwany niewątpliwie posiadał wiedzę o możliwych skutkach wzrostu kursu waluty dla konsumentów, którzy zawarli umowy indeksowane/denominowane kursem waluty obcej, choćby wynikającą z wydarzeń, jakie miały miejsce w Australii (w drugiej połowie lat 80 – tych XX w.) czy też we N. (na początku lat 90 – tych ub. wieku), gdzie również były oferowane podobne produkty. W obu krajach w przypadku wzrostu kursu waluty obcej nastąpiło radykalne zwiększanie obciążeń kredytobiorców. Mimo powyższego informacje o możliwych skutkach drastycznej zmiany kursu (...) nie były przekazane kredytobiorcom, jak należy przypuszczać, aby nie zniechęcać ich do zaciągania kredytów denominowanych. Ponadto, bank nie informował konsumentów, z czego wynika kurs waluty szwajcarskiej (polityka Szwajcarskiego Banku Narodowego polegająca na sztucznym utrzymywaniu kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego na niskim poziomie). Zauważyć przy tym należy, iż już od 1999r. zgodnie z rekomendacją (...) banki miały obowiązek analizowania kursu walut obcych i sporządzania prognoz możliwych zmian tych kursów w przyszłości, w tym prognozy dotyczącego możliwego, najwyższego przyszłego kursu walut. Wyniki tych analiz nie były ujawniane klientom. W świetle przytoczonego powyżej orzecznictwa nie budzi wątpliwości, że jeżeli konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron. Z uwagi zatem na niedochowanie obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i brak poinformowania powodów o ryzyku kursowym doszło do zachwiania równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta. Z uwagi na powyższe należało uznać, że umowa jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego na podstawie art. 353 1 k.c. Jak bowiem wskazuje się w orzecznictwie naruszenie równorzędności stron umowy jest sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, a zatem stanowi przekroczenie granic swobody umów i w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy (zob. wyroki SN z: 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 OSNC 2016/11/134; 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16, 13 grudnia 2018 r. V CSK 559/17, 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17 OSP 2019/12/115, 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, 29 października 2019 r. IV CSK 309/18 OSNC 2020/7-8/64).

W ocenie Sądu, nie zaistniały przesłanki, które pozwoliłyby na stwierdzenie, iż ewentualne doprowadzenie do ustalenia nieważności całej umowy byłoby sprzeczne z interesami powódki, lub negatywnie wpływało na jej sytuację faktyczną lub prawną. Przede wszystkim trzeba wskazać, iż powódka sama wywiodła swoje roszczenie z nieważności umowy, zaś stanowisko konsumenta jest kluczowe dla oceny korzystności sankcji wynikającej z eliminacji niedozwolonych postanowień umownych. Mimo pouczenia przez Sąd o skutkach wyroku, powodowie konsekwentnie wskazywali na nieuczciwość postanowień umowy łączącej ją z pozwanym. Co jednak najistotniejsze, kredyt został już w całości przez powódkę spłacony.

W związku z powyższym – wobec nieważności umowy – należało uznać, że uiszczone przez kredytobiorców raty kapitałowo – odsetkowe stanowią świadczenie nienależne i podlegają zwrotowi. Strona powodowa w przeważającym zakresie sprostała ciężarowi dowodu co do wysokości roszczenia. Z przedłożonego zaświadczenia wystawionego przez bank wynika, że powódka wraz z małżonkiem dokonała spłaty w kwocie 160.225,08 zł (kapitał - 133.607,06 zł, odsetki umowne - 26.558,79 zł, odsetki karne – 59,23 zł). Po uwzględnieniu kwoty kapitału kredytu wypłaconego przez bank (98.223,62 zł) zwrotowi podlegała kwota 62.001,46 zł. Dodatkowo należało uwzględnić kwotę 80 zł pobraną przez bank za kontrolę budowy. Łącznie zatem należało zasądzić na rzecz powódki kwotę 62.081,46 zł.

Natomiast oddaleniu podlegało żądanie powódki o zwrot kwoty 1.236,97 zł z tytułu prowizji za udzielenie kredytu. Zgodnie bowiem z treścią § 10 ust. 1 należna (...) SA prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z Taryfą, w wysokości 1,20 % kwoty kredytu, to jest kwota 469,44 (...) miała zostać potrącona przez (...) SA z wypłacanej kwoty kredytu lub pierwszej transzy w walucie kredytu w dniu wypłaty. Z zeznań powódki wynika jednoznacznie, że nie dokonywała odrębnej wpłaty na poczet kredytu. Skoro prowizja została pobrana z kwoty pierwszej transzy kredytu, to nie ulega wątpliwości, że należność ta była przez powódkę spłacana w ratach kapitałowo - odsetkowych. Stąd mieściła się w kwocie spłaty wynoszącej 160.225,08 zł.

Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 410 § 1 i § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. i art. 58 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 62.081,46 zł. Od powyższej kwoty Sąd zasądził – na podstawie art. 481 k.c. – odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 29 lipca 2025r. do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i staje się wymagalne stosownie do art. 455 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 26 listopada 2009r., III CZP 102/09, OSNC 2010, Nr 5, poz. 75). Przed wniesieniem pozwu powódka wezwała pozwanego do zapłaty pismem z dnia 15 lipca 2025 roku, wyznaczając mu termin 7 dni do zaspokojenia roszczenia. Wezwanie zostało pozwanemu doręczone w dniu 21 lipca 2025 roku (vide: odpowiedź banku z dnia 11 sierpnia 2025r., k. 29), co oznacza, że zakreślony bankowi termin upłynął z dniem 28 czerwca 2025 roku. Powódka nie udowodniła, aby wezwanie do zapłaty zostało pozwanemu doręczone w dacie wcześniejszej niż wskazana przez bank.

O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 100 zdanie drugie k.p.c. i uznając, że powódka wygrała niniejszy spór prawie w całości, zasądził na jej rzecz kwotę 6.417 zł, na co składała się opłata sądowa od pozwu (1.000 zł), opłata za czynności fachowego pełnomocnika w stawce minimalnej określona zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (5.400 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Ponadto, zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od przyznanych kosztów procesu Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do zapłaty.