Uzasadnienie z 18 maja 2026, sygn. I C 110/25
Sygn. akt I C 110/25
UZASADNIENIE
W pozwie z dnia 10 stycznia 2025 roku, skierowanym przeciwko O. G., powód X. L. wniósł o:
1. nakazanie pozwanemu O. G. usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda X. L. poprzez:
a) złożenie w formie pisemnej i przesłanie na adres powoda w G. ul. (...), (...)-(...) w terminie 2 tygodni od dnia wydania prawomocnego wyroku w niniejszej sprawie oświadczenia o następującej treści: „Ja, O. G., przepraszam X. L. za to, że W dniu 23.03.2024 r w obecności innych pracowników (...) Sp. z o.o. bezpodstawnie posądziłem go o to, że przed zakończeniem pracy rozpowszechniał on nieprawdziwe informacje dotyczące zakończenia pracy w tym dniu i powrotu do Polski na przerwę weekendową, mimo że X. L. takich informacji nie rozpowszechniał”, z wyrażeniem zgody przez pozwanego na publikację niniejszego oświadczenia na portalu N.;
b) odczytanie treści oświadczenia, o którym mowa wyżej w obecności pracowników (...) Sp. z o.o. podczas jednej z porannych odpraw pracowniczych, nie później niż w terminie 3 tygodni od dnia wydania prawomocnego wyroku w niniejszej sprawie;
2. zasądzenie od pozwanego na rzecz Fundacji Pomocy (...) w G. (nr KRS: (...)) kwoty 2 000,00 zł;
3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Uzasadniając swoje żądanie powód wskazał, że w dniu 23 marca 2024 roku. w godzinach porannych, jeszcze przed rozpoczęciem pracy, pracownik obsługujący dźwig (dźwigowy) zadzwonił do biura z pytaniem, czy w związku z deszczową pogodą planowany jest powrót do Polski wcześniej. Powód podaję, że po tym telefonie, podczas pierwszej przerwy śniadaniowej, pozwany O. G. zjawił się bardzo zdenerwowany w szatni pracowników i tam podniesionym głosem, przy wszystkich obecnych pracownikach zarzucił powodowi X. L. buntowanie załogi oraz rozsiewanie w zakładzie pracy nieprawdziwych informacji, jakoby pracownicy nie mieli już wykonywać pracy w tym dniu i wyjechać od razu do Polski na weekend. Zdaniem powoda była to nieprawda, ponieważ po pierwsze nikt takich informacji wśród pracowników nie rozpowszechniał, a po drugie powód w ogóle nie był zainteresowany tym tematem, zaś pytanie dotyczące możliwości wcześniejszego powrotu do Polski skierował do kierownictwa ktoś inny. Powód zaznacza, że usłyszawszy zastrzeżenia pozwanego, odpowiedział, że nie ma z tą sytuacją nic wspólnego i polecił pozwanemu wyjść z szatni. Powód podkreśla, że w następstwie sytuacji, do której doszło w dniu 23.03.2024r., musiał udać się do psychologa, gdyż powyższe zdarzenie było dla niego wstrząsem, albowiem nie do zaakceptowania była dla niego sytuacja, w której jego bezpośredni przełożony postawił go w złym świetle w obecności innych pracowników, posługując się pomówieniami i w sposób nacechowany złą wolą. W ocenie strony powodowej zostały naruszone jego dobra osobiste w postaci renomy oraz czci w rozumieniu art.23 k.c. w zw. z art.24 par.1 k.c. (pozew k.3-11)
W odpowiedzi na pozew pozwany O. G. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
Odnosząc się do zdarzenia z dnia 23 marca 2024 r. pozwany wskazał, iż wobec zbliżających się U. Wielkanocnych, było umówione z generalnym wykonawcą, iż cała załoga, tego dnia pracuje do godziny 16.00 a wówczas dniem wolnym będzie czwartek przed świętami. Nie zrealizowanie takiego ustalenia wiązałoby się z koniecznością pracy właśnie w czwartek. Pozwany podaje, że wówczas to powód przyszedł do biura właśnie z taką propozycją. Wówczas pozwany przedstawił mu całą argumentację wskazując, iż to by oznaczało naruszenie ustaleń i w konsekwencji pracę w czwartek. Ponieważ w tym dniu były opady deszczu, postanowiono przedłużyć przerwę do godziny 10.00. W międzyczasie miała miejsce kolejna sytuacja, kiedy to zadzwonił operator żurawia P. P. przekazując, iż pracownicy proponują, aby w związku z opadami deszczu przerwać pracę i pojechać do domu, na co pozwany powtórzył te same argumenty, które wyartykułował powodowi. Wówczas pozwany udał się do kontenera socjalnego w którym siedział powód i powiedział mu, aby przestał rozpowszechniać takie informacje, na co powód odpowiedział że nic nikomu nie mówił, oraz, że pozwany go wkur… Po tej sytuacji pozwany był przekonany, iż temat został zakończony, jednakże na budowie dalej trwała dyskusja z udziałem powoda, wobec czego pozwany skierował do niego słowa aby wziął się za robotę, a nie dyskusję. W ocenie pozwanego powód nie wykazał, iż zdarzenie z dnia 23 marca 2024 r, w jakikolwiek sposób wpłynęło negatywnie na jego opinię wśród współpracowników, przełożonych, co więcej to on zdecydował się na rozwiązanie stosunku pracy, nie zaś pracodawca z nim. Nadto zdaniem pozwanego jego zachowaniu nie można przypisać przymiotu bezprawności, gdyż jego reakcja jak i słowa był jedynie formą dyscyplinowania pracownika, w żaden sposób nie można ich uznać za sprzeczne z normami prawa czy też zasadami współżycia społecznego. (odpowiedź na pozew k.42-45)
Strony podtrzymały swoje stanowiska procesowe do chwili zamknięcia rozprawy.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
X. L. był pracownikiem (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T. w latach 2020-2024. W 2024r. powód świadczył pracę na budowie w Niemczech jako brygadzista. Do zakresu jego obowiązków należało wykonywanie prac budowlanych wskazanych przez majstra i kierownika budowy w toku procesu budowlanego. Zasadniczo praca była wykonywana od poniedziałku do piątku. Na weekendy pracownicy wracali do Polski. Przełożonymi powoda byli kierownik budowy V. B. oraz majster O. G..
W dniu 23 marca 2024 r., w sobotę, X. L. wraz z innymi pracownikami świadczył pracę na budowie. Kierownictwo firmy ustaliło z generalnym wykonawcą, iż praca w sobotę będzie się odbywała do godziny 16.00 w zamian za wolny czwartek przed świętami wielkanocnymi. Warunki atmosferyczne były trudne z uwagi na obfite opady deszczu. Kierownik budowy V. B. oraz majster O. G. ustalili, że od godz.9.00 do godz.10.00 będzie przerwa dla pracowników budowy z uwagi na opady deszczu. Ok. godziny 9.00 wszyscy pracownicy zeszli na przerwę. Panowała nerwowa atmosfera, pracownicy byli niezadowoleni, przemoknięci i chcieli przerwać pracę oraz wracać do domu. Po godz. 9.00 powód udał się do pokoju swoich przełożonych - kierownika budowy V. B. oraz majstra O. G.. Powód przekazał przełożonym informacje, iż w jego opinii nie da się pracować z uwagi na utrudnione warunki pracy spowodowane obfitymi opadami deszczu, wszyscy pracownicy są przemoczeni, nie mają ubrań na zmianę oraz że pracownicy budowy chcą jechać do domu z uwagi na utrudnione warunki pracy spowodowane obfitymi opadami deszczu. Przełożeni poinformowali powoda, iż praca musi być wykonana w tym dniu do umówionej godziny 16.00, aby możliwe było zrealizowanie ustalenia z generalnym wykonawcą polegającego na tym, iż pracownicy mieli dostać wolny przyszły czwartek w zamian za pracę wykonaną do godz.16.00 w sobotę. Powód odebrał te wyjaśnienia od przełożonych, wyszedł z ich pokoju i następnie udał się do szatni, aby zjeść śniadanie. Po wyjściu powoda do kierownika budowy zadzwonił inny pracownik z pytaniem czy prawdą jest, że w związku z obfitymi opadami deszczu pracownicy budowy zostali zwolnieni od wykonywania pracy i mogą wrócić do miejsca zamieszkania lub wyjechać do domów. V. B. stanowczo zaprzeczył takiej informacji i wytłumaczył pracownikowi, iż jest to niemożliwe z powodów, które przekazał już X. L.. Przysłuchujący się tej rozmowie O. G., z uwagi na zbieżność czasową, myślał, iż takie informacje zostały przekazane temu pracownikowi przez powoda. W czasie spożywania posiłku do szatni pracowników wszedł majster O. G. i zwrócił uwagę powodowi, aby nie rozpowszechniał nieprawdziwych informacji, iż pracownicy budowy zostali zwolnieni od świadczenia pracy i mogą wracać do domu. Wtedy X. L. zaprzeczył, aby rozpowszechniał takie informacje i kazał O. G. wyjść z szatni, albowiem chciałby w spokoju dokończyć jedzenie śniadania. W czasie konwersacji pozwany O. G. nie używał wobec powoda X. L. słów powszechnie uznawanych za obelżywe czy obraźliwych, nie krzyczał na powoda. O. G. opuścił szatnię zgodnie z żądaniem powoda. Pracownicy w szatni nie prowadzili rozmowy na temat wymiany zdań pomiędzy stronami. Po zakończeniu przerwy wszyscy powrócili do pracy na budowie. Część prac strony wykonywały wspólnie tego dnia w jednej brygadzie. Pomiędzy powodem a pozwanym nie była kontynuowana rozmowa na temat zakończenia pracy w sobotę czy wymiany zdań w szatni.
Powód X. L. w niedzielę wieczorem postanowił zrezygnować z dalszej pracy i powrócić do swojego domu w Polsce. W poniedziałek rano, X. L. poinformował o całej sytuacji prezesa zarządu firmy, a on zapewnił powoda, że wyjaśni tą sytuację. Powód nie rozmawiał o tej sytuacji z pozwanym.
Pismem datowanym na dzień 10 kwietnia 2024 roku X. L. zwrócił się do pracodawcy (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T. o wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do O. G., ponieważ z uwagi na naruszenie dóbr osobistych powoda w postaci dobrej renomy oraz dobrego zdania o wykonywanej pracy.
Firma (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T. poinformowała powoda X. L., iż wewnętrzne procedury spółki nie wykazały żadnych nieprawidłowości wskazanych przez powoda i w związku z tym zarząd spółki nie widzi podstaw do wyciągania jakichkolwiek konsekwencji w stosunku do O. G..
Po podjęciu decyzji o zakończeniu pracy w (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T., powód korzystał ze zwolnienia lekarskiego. X. L. odbył w dniu 10 kwietnia 2024r. wizytę u psychiatry, który odnotował w dokumentacji zaburzenia snu, poczucie smutku, przygnębienia, wzmożoną niechęć do aktywności, męczliwość psychofizyczną. Po farmakoterapii samopoczucie powoda uległo poprawie. Powód nie wrócił już do świadczenia pracy w firmie (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T., uznając że nie chce pracować w firmie, która nie zareagowała na jego zgłoszenie w adekwatny sposób. Po miesiącu przebywania na zwolnieniu lekarskim powód złożył wypowiedzenie stosunku pracy.
/ dowody: zeznania powoda X. L. protokół rozprawy z dnia 26 marca 2026r. k.85-86v, zeznania pozwanego O. G. protokół rozprawy z dnia 26 marca 2026r. k.88-88v; zeznania świadka A. L. protokół rozprawy z dnia 26 marca 2026r. k.86v-87, zeznania świadka G. E. protokół rozprawy z dnia 26 marca 2026r. k.87-87v, zeznania świadka V. M. protokół rozprawy z dnia 26 marca 2026r. k.87v-88, zeznania świadka I. I. protokół rozprawy z dnia 26 marca 2026r. k.88; dokumentacja medyczna k.19; pismo z dnia 10 kwietnia 2024 roku k.16; wiadomość mailowa k.18/
Pismem datowanym na dzień 17 czerwca 2024 roku X. L. wezwał O. G. do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych poprzez złożenie oświadczenia w formie pisemnej o następującej treści: „Ja, O. G., przepraszam X. L. za to, że W dniu 23.03.2024 r w obecności innych pracowników (...) sp. z o.o. bezpodstawnie posądziłem go o to, że przed zakończeniem pracy rozpowszechniał on nieprawdziwe informacje dotyczące zakończenia pracy w tym dniu i powrotu do Polski na przerwę weekendową, mimo że X. L. takich informacji nie rozpowszechniał”, z wyrażeniem zgody przez pozwanego na publikację niniejszego oświadczenia na portalu N., oraz odczytanie treści oświadczenia, o którym mowa wyżej w obecności pracowników (...) Sp. z o.o. podczas jednej z porannych odpraw pracowniczych, pod rygorem wytoczenia powództwa o naruszenia dóbr osobistych.
/dowód: wezwanie z dnia 17 czerwca 2024 roku k.22-23/
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci dowodów z przywołanych dokumentów oraz ich odpisów, wydruków i kopii. Powołanym powyżej dowodom rzeczowym Sąd w całości dał wiarę, albowiem nie wzbudziły wątpliwości Sądu zarówno od strony formalnej, jak i merytorycznej, nie nosiły śladów przerobienia lub podrobienia. Co więcej, w toku postępowania nie ujawniły się żadne okoliczności świadczące o braku ich wiarygodności, dlatego przymiotem tym Sąd obdarzył je w pełni.
Sąd dał wiarę zeznaniom obu stron postępowania co do przebiegu współpracy w dniu 23 marca 2024r., gdyż zeznania te są ze sobą zbieżne i spójne. Obie strony zgodnie podawały, iż doszło do spornej sytuacji faktycznej, w której O. G. skierował do X. L. słowa o tym, aby nie rozpowszechniał wśród pracowników nieprawdziwych informacji, że pracownicy budowy zostali zwolnieni od świadczenia pracy i mogą wracać w tym dniu do domu. Sam powód nie twierdził w zeznaniach, aby pozwany ubliżał mu, znieważał w trakcie tej wymiany zdań, czy też odnosił się do jakości jego pracy bądź fachowości, czy też by używał wobec niego słów wulgarnych lub obraźliwych. Powód przyznał, iż przed sporną wymianą zdań udał się do kontenera, w którym przebywał kierownik budowy oraz pozwany jako majster, przekazując informacje o wypowiedziach pracowników, że chcą przerwania pracy i powrotu domu, bo są przemoczeni, przyznał także, że zwracał się sam o wstrzymanie pracy, gdyż wszyscy są przemoczeni. X. L. podał także, iż uzyskał wyjaśnienia kierownika i majstra o konieczności kontynuowania pracy w tym dniu, jako warunku otrzymania zgodnie z umową dodatkowego dnia wolnego w czwartek przed świętami wielkanocnymi.
Strony postępowania różnią się odnośnie oceny prawnej tej wypowiedzi, albowiem zdaniem powoda, pozwany tą wypowiedzią naruszył jego dobra osobiste w postaci: czci oraz dobrej renomy, natomiast pozwany od samego początku konsekwentnie temu oponował. Natomiast przeprowadzone dowody z zeznań świadków oraz stron nie dały podstawy dla ustaleń co do objętych uzasadnieniem pozwu twierdzeń o braku szacunku pozwanego do powoda oraz innych pracowników, czy negatywnym nastawieniu pozwanego do powoda, niechętnym stosunku w okresie przed 23 marca 2024r..
Świadkowie A. L., G. E., V. M. i I. I. zgodnie potwierdzili, iż pomiędzy stronami miała miejsce zaistniała sporna sytuacja faktyczna 23 marca 2024r. w sposób opisany przez obie strony wymiany pojedynczych zdań w szatni co do przekazywania informacji o zaprzestaniu pracy w sobotę. Świadkowie wiedzę posiadali z własnej obserwacji, albowiem wszyscy widzieli i słyszeli, jak pozwany zwrócił się do powoda i jakich słów wobec niego użył, jak odpowiedział powód, zgodnie oceniając tę sytuację jako incydentalną tego dnia związaną z niezadowoleniem pracowników co do konieczności pracy przy złych warunkach pogodowych. Dodatkowo świadek A. L. (brat powoda) podał, iż powód jest osobą bardzo wrażliwą, przez co słowa skierowane przez majstra bardzo go dotknęły.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo jako niezasadne podlegało oddaleniu w całości.
Zgodnie z treścią art. 23 k.c., dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Jak wynika z przytoczonego przepisu polskie prawo nie przewiduje zamkniętego katalogu dóbr chronionych prawnie. Pojęcie dobra osobistego łączy się z niemajątkowymi, indywidualnymi wartościami świata uczuć, stanami życia psychicznego. Z kolei ochrona dóbr osobistych związana jest z zapewnieniem bezpieczeństwa przed naruszeniem tych wartości ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 24.02.2016 r., I ACa 1630/15, LEX nr 2022475). Stosownie do art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
Oceniając czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych, sąd winien ocenić, czy na skutek działania osoby, przeciwko której skierowane jest roszczenie powód miał wystarczającą podstawę do negatywnych odczuć, przy uwzględnieniu nie tylko jego osobistych przeżyć, ale także przeciętnej, obiektywnej reakcji innych osób ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 11 października 2012 r., I ACa 528/12, LEX nr 1237873). Naruszenie dóbr osobistych ujmować należy w kategoriach zobiektywizowanych, ponieważ polega ono na naruszeniu obiektywnych, chronionych prawem stanów rzeczy. Obiektywnymi kryteriami, które powinny być stosowane na tej płaszczyźnie są oceny społeczne, wynikające z istniejącej świadomości prawnej, zasad współżycia społecznego i zasad moralnych, a także element pewnej typowej, przeciętnej reakcji, co uzasadnia ochronę tylko typowego interesu, a nie interesu ujętego indywidualistycznie ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23.06.2017 r., VI ACa 1677/15, LEX nr 2365565).
Do najważniejszych dóbr osobistych, które wyraźnie wymienia art. 23 k.c., należy cześć jako wartość właściwa każdemu człowiekowi. Cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące ją narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. W wypadku naruszenia dóbr osobistych polegających na obrazie czci uwzględnić należy nie tylko znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, którym zostały użyte ( por. wyrok SN z dnia 23 maja 2002 r. IV CKN 1076/00, OSNC 2003/9/121). W nauce prawa przeważa pogląd, że zarówno przy wyjaśnianiu istoty dobra osobistego, jak i jego naruszenia należy posługiwać się kryterium obiektywnym , odwołującym się do przyjętych w społeczeństwie ocen. Tak więc ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, jakim jest stan uczuć nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego, czyli na podstawie subiektywnej oceny. Kryteria oceny naruszenia muszą być poddane obiektywizacji, a mianowicie uwzględnić trzeba odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania (obyczaj, tradycja, itp.). Nie jest przy tym bez znaczenia motywacja działań sprawcy naruszenia. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 r. III CKN 33/97 OSNC 1997/6-7/93).
Przepis art. 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste. Przepis formułuje również domniemanie prawne bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Domniemanie to podlega obaleniu przez wykazanie uprawnienia do określonego działania. Przy czym bezprawność działania należy pojmować w sensie obiektywnym, bez włączania w jego treść elementu subiektywnego winy.
Przesłanka bezprawności ujmowana jest w prawie cywilnym dosyć szeroko. Otóż – jako działanie bezprawne przyjmuje się każde działanie człowieka, które pozostaje w sprzeczności z normami prawnymi, z porządkiem prawnym, z zasadami współżycia społecznego. Bezprawne jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je, a do okoliczności wyłączających bezprawność działania zalicza się - działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego. Za bezprawne należy uznać także takie działanie, którego nie usprawiedliwiają szczególne okoliczności, a do takich zaliczyć można działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1989 r., II CR 419/89, OSP 1990, z. 11-12, poz. 377).
Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd ustala w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie pozwanego było bezprawne.
W ocenie Sądu nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci czci, dobrego imienia, renomy, albowiem sporne zdarzenie faktyczne było związane ze zwykłą sytuacją pracowniczą w trakcie wykonywania pracy, niezadowoleniem pracowników z konieczności wykonywania pracy pomimo niekorzystnych warunków pogodowych. Z uwagi na obfite opady deszczu pojawiły wątpliwości po stronie pracowników firmy (...) Sp. z o.o., czy z uwagi na trudne warunki atmosferyczne ( znaczne opady deszczu) nadal ma być wykonywana praca w dodatkowym dniu pracy w sobotę oraz w jakich godzinach. X. L. udał się do pokoju kierownika budowy V. B. oraz majstra O. G., gdzie w rozmowie przekazał wypowiedzi pracowników, ich niezadowolenie z warunków pracy w tym dniu i konieczności kontynuowania pracy, sama zwracał się o przedłużenie przerwy. Kierownik budowy wytłumaczył powodowi, że praca w tym dniu musi być wykonana do godz.16.00, aby zrealizować ustalenia z generalnym wykonawcą polegające na tym, iż pracownicy mieli dostać wolny przyszły czwartek (przedświąteczny) w zamian za pracę wykonaną do godz.16.00 w tę sobotę. Powód powziął te informacje i ich nie kontestował wobec przełożonych, udał się do kontenera w którym była szatnia. Po wyjściu powoda z pokoju przełożonych do kierownika budowy zadzwonił inny pracownik z pytaniem czy prawdą jest, że w związku z obfitymi opadami deszczu pracownicy budowy zostali zwolnieni od wykonywania pracy i mogą wrócić do domu. V. B. stanowczo zaprzeczył takiej informacji i wytłumaczył pracownikowi, iż jest to niemożliwe z powodów, które przekazał już X. L.. Przysłuchujący się tej rozmowie, pozwany z uwagi na zbieżność czasową i wyjaśnienia już udzielone powodowi, mylnie przyjął, iż te nieprawdziwe informacje zostały przekazane temu pracownikowi przez powoda, pomimo udzielonych już wyjaśnień. W reakcji na to O. G. udał się do szatni pracowniczej i zwrócił powodowi uwagę, aby nie rozpowszechniał nieprawdziwych informacji, iż pracownicy budowy zostali zwolnieni od świadczenia pracy i mogą wracać do domu. Powód zaprzeczył, aby tak robił i nakazał pozwanemu opuszczenie szatni, co pozwany uczynił, nie kontynuując dalej rozmowy na ten temat. Obecni w szatni pracownicy nie podjęli rozmowy na temat tej wymiany zdań, nie odnosili się do niej. Praca po przerwie została przez wszystkich podjęta i była wykonywana do ustalonej godziny.
Zdaniem Sądu pozwany w powyższej wypowiedzi nie zawierał żadnych ocen dotyczących osoby powoda, nie wypowiadał się negatywnie na temat powoda jako pracownika oraz nie oceniał ujemnie charakteru wykonywanej przez niego pracy czy predyspozycji. Zachowanie pozwanego było incydentalne, które w żaden sposób nie było ukierunkowane ani w swej treści ani w swej formie przeciwko czci, dobremu imieniu powoda. Należy zauważyć, iż pozwany w swojej wypowiedzi nie podnosił głosu ani nie używał wobec powoda słów powszechnie uznawanych za obelżywe, co podał sam powód. Działanie pozwanego było ukierunkowane na jednoznaczne wyjaśnienie konieczności świadczenia pracy w tym dniu w ustalonych godzinach. Jakkolwiek postępowanie dowodowe nie wykazało, aby to powód przekazał błędną informację dźwigowemu po spotkaniu z przełożonymi. Interwencja pozwanego zmierzała do wyjaśnienia warunków świadczenia pracy w tym dniu. Ostatecznie pracownicy kontynuowali pracę w tym dniu, w tym powód i świadkowie, w późniejszych godzinach nie było już wątpliwości w tym zakresie. Zachowanie pozwanego obiektywnie nie naruszyło dobrego imienia powoda (czci zewnętrznej), czyli pozytywnego wyobrażenia otoczenia pracowniczego o osobie powoda w sferze zawodowej. Ze stanu faktycznego nie wynika, aby na skutek zachowania pozwanego, pozostali pracownicy firmy zaczęli postrzegać w świetle negatywnym osobę powoda, mieli zarzuty co do wykonywanej przez niego pracy, kwestionowali jego pozycję zawodową czy kwalifikacje. Nadto z zeznań brata powoda – A. L. wynika jednoznacznie, iż powód jest osobą, która przywiązuje wagę w sposób wyższy niż przeciętny do oceny takich incydentalnych sytuacji. Powód nie wykazał, aby pomiędzy stronami była długotrwała relacja o charakterze negatywnym, co pozwalało inaczej interpretować taką incydentalną wypowiedź pozwanego względem powoda. Podkreślić bowiem należy, iż przy ocenie naruszenie dobra osobistego należy brać pod uwagę nie tyle subiektywne odczucia poszkodowanego, lecz kierować się przede wszystkim kryteriami obiektywnymi, tj. porównać czy potencjalne zachowanie względem potencjalnego poszkodowanego w świetle przyjętych w społeczeństwie ocen, w szczególności zasad współżycia społecznego i zasad moralnych będzie stanowić naruszenie dobra osobistego. Przyjmując kryteria obiektywne, w ocenie Sądu nie sposób przyjąć, aby pozwany swoim zachowaniem naruszył dobre imię oraz cześć wewnętrzną (godność osobistą) powoda, czyli dobrostan wynikający z poczucia własnej wartości.
Nadto Sąd podkreśla, iż nie jest obiektywnie możliwe naruszenie dobra osobistego X. L. (osoby fizycznej) w postaci renomy, albowiem ten rodzaj dobra osobistego jest odpowiednikiem czci oraz dotyczy osób prawnych, in concreto zaufania do osoby prawnej potrzebne do jej prawidłowego funkcjonowania. (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 czerwca 2025 r., XXII GW 796/22)
Na gruncie art. 24 k.c. istnieje specyficzny rozkład ciężaru dowodu. W przepisie tym ustanowione zostało domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego (art. 23 k.c.). Domniemanie to podlega obaleniu przez wykazanie uprawnienia do określonego działania. Kto zatem twierdzi, że naruszono jego dobro osobiste, nie musi wykazywać bezprawności (art. 6 k.c.), nie zwalnia go to jednak od obowiązku wykazania, że do naruszenia (zagrożenia) dobra osobistego faktycznie doszło. Powód musi więc jedynie dowieść naruszenia jego dobra osobistego, natomiast strona pozwana - aby się ekskulpować - musiałby wykazać brak bezprawności w swoim zachowaniu. Zatem to na stronie pozwanej spoczywa ciężar dowodu bezprawności zachowania, a powód winien jedynie udowodnić, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych.
Mając powyższe na uwadze, wobec nie wykazania aby do naruszenia (zagrożenia) dóbr osobistych powoda doszło, orzeczono jak w punkcie I wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c.. Powód, jako przegrywający sprawę w całości zobowiązany jest do zwrotu pozwanemu kosztów procesu w wysokości 737 zł, na które składają się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 720 zł zgodnie z § 8 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.
Stosownie zaś do treści przepisu art. 98 § 1 1 k.p.c., od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w punkcie II wyroku.
SSO Monika Gądek-Tamborska